tajemniczy_don_pedro 15.02.06, 07:27 No to jak, wybiórcza ta wolność słowa? "Sąd: Bubel winny lżenia narodu żydowskiego" serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3164103.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
piekielnica1 Re: Kto nie lubi tolerancji i wolności słowa 15.02.06, 07:50 Czyżbyś grał z Bublem w jednej drużynie? Szkoda, że nie rozumiesz co znaczy wolność słowa, a może jesteś rzecznikiem Rywina i Pęczaka?, a może nazistą? Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczy_don_pedro Re: Kto nie lubi tolerancji i wolności słowa 15.02.06, 08:50 piekielnica1 napisała: > Czyżbyś grał z Bublem w jednej drużynie? > Szkoda, że nie rozumiesz co znaczy wolność słowa, a może jesteś rzecznikiem > Rywina i Pęczaka?, a może nazistą? Przede wszystkim przeciwnikiem hipokryzji i podwójnych standardów. Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczy_don_pedro A rozumieć rozumiem 15.02.06, 09:21 piekielnica1 napisała: > Szkoda, że nie rozumiesz co znaczy wolność słowa "Jak Kali lżyć kogoś, to jest wolność słowa. Jak ktoś lżyć Kalego, to to jest faszyzm i nietolerancja". :) Rozumiem doskonale tę waszą wersję wolności słowa. Rozumiem, lecz nie akceptuję. Odpowiedz Link Zgłoś
rogerja A moze naprzod dorosnac umyslowo do wolnosci 15.02.06, 09:33 i demokracji? Bo teraz mamy obraze uczuc religijnych (cokolwiek to jest) i tolerancje sadow ktora steruja pieniadze i ustosunkowani. Byle glupota byle kmiota wykorzystywana jest do wielkich dyskusji. A dzieci na to patrza hehehe i sie ucza... Odpowiedz Link Zgłoś
sam_sob Re: A moze naprzod dorosnac umyslowo do wolnosci 15.02.06, 20:58 i zacząć stosować najprostsze sposoby - zdrową ironię zamiast prokuratorskich zakazów i sądowych wyroków. Odpowiedz Link Zgłoś
t-800 Wolności słowa to fikcja - "pejsaty paplament"! 15.02.06, 10:03 Między innymi za zwrot „pejsaty paplament” został skazany przez sąd p. Leszek Bubel. To jest jakaś wielka paranoja, gdyż taki zwrot można rozpatrywać co najwyżej w kategoriach satyrycznych. Wolność słowa w Polsce to fikcja! Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.kraczkowski Wolnośc słowa i demokracja to fikcja 15.02.06, 15:43 t-800 napisał: > Między innymi za zwrot „pejsaty paplament” został skazany przez sąd > p. Leszek > Bubel. To jest jakaś wielka paranoja, gdyż taki zwrot można rozpatrywać co > najwyżej w kategoriach satyrycznych. > Wolność słowa w Polsce to fikcja! Nie znam tes sprawy, ale sam zarzut, ze np. polski parlament nie kieruje sie interesami Polakow, lecz np. Izraela, lub USA i jest np. "yankeskim parlamentem" itp. nie moga byc scigane, sa jednoznacznie chronione przez konstytucje nizaleznie czy sa trafne, czy politycznie bez sensowne. W USA Sad Najwyzszy nie tak dawno jednoznacznie pozwolil na okreslanie Bush´a mianem "miedzynarodowy terrorysta": www.netzeitung.de/ausland/256767.html Wg mnie, prezydenci Kwasniewski i Kaczynski, oraz czlonkowie polskich rzadow od zbrodniczej napasci Polski na Irak z pogwalceniem polskiego i miedzynarodowego prawa oraz podstawowych zasad moralnosci sa jak najbardziej miedzynarodowymi terrorystami i zdrajcami Polski. Ta napasc nastapila nie w interesie Polski lecz USA i Izraela, ktorym to krajom ci panowie sie wysluguja ze strachu przed teczkami i w nadzieji na korzysci osobiste. Przy tym agresja ta nie lezy wlasciwie ani w interesie Zydow ani Amerykanow. Tak jak managerowie przywlaszczaja sobie olbrzymie spolki akcyjne, tak samo politycy zawlaszczaja panstwa - korzystaja przy tam z bezsilnosci akcjonariuszy i wyborcow. Jak przyjdzie co do czego, to zwieja zaleszczycka szosa, a my zostaniemy i bedziemy placic rachunki za ich glupote i egoizm. Aby zrozumiec spor o karykatury Mahometa warto przywolac analogie z klotni malzenskiej - osoby postronne nie moga pojac, jak mozna z taka pasja klocic sie o taka drobnostke, bo nie rozumieja, ze to jest klotnia o temat zastepczy. W rzeczywistosci chodzi o cos innego, o trwajaca od ok. 200 lat de facto okupacje wojskowa Arabow przez Zachod: To my mamy swych zolnierzy u nich, a nie oni u nas. To my ich zabijamy tysiacami, kradniemy rope i uniemozliwiamy rozwoj w kierunku demokracji blokujac im tym samym postep gospodarczy i technologiczny: Minister d/s zagranicznych USA, pani M. Albright oswiadczyla dnia 12.05.1996 w magazynie CBS TV pt. "60 Minutes", ze smierc 500.000 irackich dzieci jest jak najbardzie godna do przyjecia cena za osiaganie politycznych celow obywateli USA. James Woolsey, byly szef CIA: "Postrzegalismy dlugo Bliski Wschod jako nasza stacje benzynowa. Jednym z powodow, dla ktorych demokracja w krajach arabskich nie poczynila zadnych postepow, jest nasze skoncentrowanie sie na ropie naftowej." "Wir haben den Nahen Osten lange als unsere Tankstelle betrachtet. Einer der Gründe, weshalb die Demokratie in der arabischen Welt keinen Fortschritt gemacht hat, ist unsere Fixierung aufs Öl." (Der Spiegel, 4/03, S. 109) Jak otwarcie stwierdzil w swym artykule z 1993r. byly minister spraw zagranicznych USA i byly szef CIA, Arthur S. Schlesinger, Stany Zjednoczone na Bliskim Wschodzie swiadomie blokuja ruchy demokratyczne Arabow i stabilizuja dyktatury z uwagi na rope - Schlesinger: "Czy chcemy na prawde doprowadzic do jakiejs wiekszej demokratyzacji w Egipcie? Wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa nie byloby to korzystne ani dla nas [USA], ani dla naszego przyjaciela, prezydenta Mubarak´a. To samo rozwazanie mozna przeprowadzic w stosunku do Tunesji, Marokko, i nawet do Jordani." I dalej, w tym samym artykule: "Czy chcemy na powaznie zmienic instytucje w Arabi Saudyjskiej? Krotka odpowiedz brzmi: Nie. Przez cale lata trudzilismy sie by podtrzymac te instytucje [islamskie prawo Scharia i inne radykalnie islamskie instytucje definiujace Arabie Saudyjska], niekiedy kosztem sil demokratycznych, ktore istnialy w regionie." "Wollen wir wirklich eine grössere Demokratisierung in Ägypten durchsetzen? Es würde wahrscheinlich weder uns noch unserem Freund und Allierten, Präsident Mubarak, zum Vorteil gereichen. Die gleichen Überlegungen lassen sich zu Tunesien, Marokko, und sogar Jordanien anstellen." "Wollen wir ernsthaft die Institutionen in Saudi-Arabien verändern? Die kurze Antwort ist: nein. Über die Jahre hinweg haben wir uns darum bemüht, diese Institutionen aufrechtzuerhalten, manchmal auf Kosten von eher demokratischen Kräften, die in der Region vorhanden waren." Cytat za: "Informationen zur politischen Bildung/Aktuell", 274/2002, str. 13. O to chodzi na prawde, a nie o jakies karykatury. Znaczenie religii wzroslo dal Arabow tak samo jak dla nas kiedys, gdy religia pozwalala nam latwiej godzic sie z mysla, ze musimy poswiecac nasze zycie w obronie przed najezdzca. Najezdzca jestesmy obecnie my. Wolnosc slowa jest fikcja, bo istnieje absolutna cenzura na dyskusje publiczna o tym, ze Izrael nie mial i nie ma prawa istniec na cudzej ziemi, ze popierajacy Izrael sa tak naprawde antysemitami, bo nie popieraliby Izraela, gdyby Arabowie nie mieli ropy, a Izrael nie byl naszym intrumentem przeciwko Arabom. Instrumentalizacja syjonistow przeciw Arabom nie jest przejawem przyjazni wobec Zydow - co to za przyjazn, ktora oznacza, ze setki tysiecy syjonisycznych Europejczykow poniesie smierc w trwajacej od ok. 1884r. walce z Arabami? Wystawianie syjonistow na takie niebezpieczenstwo tylko w jednym celu: by miec w nich "lotniskowiec" Zachodu przeciw arabskim wlascicielom ropy, jest niegodnym instruemtalizowaniem ludzi i antysemityzmem. Prawdziwie przyjazny sosunek do syjonistycznych Europejczykow oznacza odstapienie im terytorium w Europie i udzielenie im tym samym faktycznej, bezinteresownej i skutecznej ochrony. Ten stan rzeczy jest totalnie oblozony cenzura i oznacza fikcje wolnosci, wolnosci slowa i demokracji, bo pociaga za soba np. gigantyczne oklamywanie obywateli by poszczuc ich na wojny przeciw Arabom. Na miejscu Ziobry i Kaczynskiego wcale nie palilbym sie do wprowadzania kary smierci, bo moga jeszcze zostac na nia skazani, choc - jak skazani a Norymberdze Nazisci - nie potrafia sobie wyobrazic, ze moga zostac na nia za swa wojne zaczepna skazani. Taki Herman Goering mial np. inteligencje IQ=160, o co nie podejrzewalbym ani Ziobry, ani Kaczynskich, ani Marcinkiewicza - pomimo ich nadecia i samouwielbienia. Piotr Kraczkowski www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz Odpowiedz Link Zgłoś
zeter1 Re: Kto nie lubi tolerancji i wolności słowa 15.02.06, 11:24 Jak pisze p. Wiśniewska, "wolność mówienia zależy od punktu siedzenia". Dlatego nie zuważyła, że prof. Legutko odciął się od okrzyków typu"pedały do gazu", słusznie zuważając, że to juz nie tyle kwestia wolności słowa, co kwestia chamstwa i braku kultury. Szkoda, że autorka tego nie zauważyła, bo jest to na pewno płaszczyzna porozumienia w tej wojnie kultur. Wiśniewska zauważyła więc też, że: <Młoda inicjatorka bojkotu "Machiny" nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie Stasińskiego, czy z równym zaangażowaniem wystąpiłaby przeciwko antysemickim akcjom Leszka Bubla.> No własnie. Ale zauważyli inni, oczywiście po stronie "lewej". Jednak to za mało. Bo wg. tejże lewej strony 1. to są własnie jedyne przykłady wymagające interwencji /co JEST warte dyskusji/, 2. każdy więc MUSI protestować, nawet, jeżeli to nie jego "parafia". Ani obecnych, ani p. Wisniewskiej nie zastanowiła kwestia obrażania uczuć religijnych katolików. Bo to juz wolność sztuki itd. Tu wolność mówienia ma nie zależeć od punktu siedzenia? P. Wiśniewska, jak i przedstawicielka "wolnych kobiet"/?/, gładko przeszły nad autentycznym zagrożeniem dla wolności slowa /i wolności w ogóle/, jakim było skazanie za "homofobię" parlamentarzysty francuskiego z pogwałceniem zasad prawnych /prawo nie działa wstecz/ i pogwałceniem zdrowego rozsądku. Słusznie, takie kary IM na pewno nie będą grozić. To dopiero przykład "punktu siedzenia", albo "moralności Kalego', czy też "moja chata z kraja". Program był bardzo udany. Postawił problem, wyartykułował opozycję "lewica"- "prawica' w rozumieniu wolności słowa. Pojawiły się nawet elementy mozliwe /tak naiwny myślę/ do ewentualnego doprecyzowania definicji wolności słowa /że chamstwo jest apolityczne, i nie trzeba do tego specjalnych unormowań/. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_pool Re: Kto nie lubi tolerancji i wolności słowa 15.02.06, 14:42 całkiem smaczne podsumowanie; oglądałem...mam podobne przemyslenia a pani piszącej - serdeczne wypozdr;-) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
zeter1 Re: Kto nie lubi tolerancji i wolności słowa 15.02.06, 16:03 Kłaniam się. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiaze.ciemnogrodu tolerancja to skompromitowane i zdewaluowane słowo 15.02.06, 14:38 a stało sie tak odkąd zaczeo pod nie podpinac akceptację dla zboczeń seksualnych dla deprawacji a takze dla korupcji złodziejstwa afer itp rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Czy "GW" ..... 15.02.06, 15:53 ... po każdym programie Pospieszalskiego musi mówić swoim miłośnikom, co mają o nim myśleć? Odpowiedz Link Zgłoś
gogol66 Re: Czy "GW" ..... 15.02.06, 17:03 tad9 napisał: .. po każdym programie Pospieszalskiego musi mówić swoim miłośnikom, co mają o > nim myśleć? jak się tak ci miłośnicy naczytają tego jadu to bardziej go (Pospieszalskiego) "tolerują" Odpowiedz Link Zgłoś
skin.polski Czy "GW"promuje Pospieszalskiego? 15.02.06, 17:33 wygląda na to ze tak..każdy odcinek programu zrecenzowany i opisany..dzięki GW niejeden pewnie zamiast obejrzeć ten program woli przeczytać w gazecie nazajutrz o czym była mowa..tym sdamym narzucają Pospieszalskiego tym którzy sobie tego nie życzą a takich w GW jest większosć..czyżby GW szukała nowych czytelników? komu chce ich podebrać? Naszemu Dziennikowi? Odpowiedz Link Zgłoś
wojakszwejk Re: Kto nie lubi tolerancji i wolności słowa 15.02.06, 16:25 Zachęcony opinią Pani KW postanowiłem, po raz 1. w życiu (bo i też przebywając poza CK monarchią nie miałem po temu okazji) obejrzeć sobie rzeczony program (powtórka na TV Polonii). Kilka luźnych uwag. 1. "Z materiału filmowego wynikało, że planowano przemycić jeszcze małe co nieco: wśród narodowych zrywów wolności obok manifestacji "Solidarności" zobaczyliśmy grupkę ludzi wymachujących sztandarem "Bronek, jesteśmy z tobą". Temat listy Wildsteina nie wrócił jednak w dyskusji." Zwracam uwagę, że były tam też migawki z parad równości, klubów go-go itp. A czy sprawa Wildsteina nie jest świetnym przykładem do dyskusji w temacie wolności??? 2. "Uwagę Piotra Stasińskiego z "Gazety", że prowokacja jest motorem sztuki, a czasem i religii, skwitował wzruszeniem ramion. - To, co się dzieje, to spór o wolność chamstwa, gestu, który obraża i nie ma żadnego przesłania dyskursywnego - mówił." Prof. Legutko odniósł się do wypowiedzi Stasińskiego i wytłumaczył, dlaczego wg niego prowokacja takowym motorem nie jest, a nie obrazoburczo wzruszał ramionami. 3. Młoda inicjatorka bojkotu "Machiny" nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie Stasińskiego, czy z równym zaangażowaniem wystąpiłaby przeciwko antysemickim akcjom Leszka Bubla. Bo na to pytanie Stasińskiego do dyskusji włączył się Lisiecki i stwierdził, że Wyborcza ma w tej sprawie dużo większe pole działania i sama może zorganizować taką akcję. 4. "Innego zdania był prof. Paweł Śpiewak, poseł PO, socjolog. - Nie ma pan prawa twierdzić, że to wszystko jest tylko wygłupem." A do czego odnosił się Śpiewak, szanowna Pani Redaktor? Ano do wypowiedzi Legutki o T-shirtach dla wolności, bo o tym mówił Legutko jako o wygłupie. A wcześniej jeszcze kapitalne pytanie zadał Zaremba młodemu człowiekowi ubranemu w koszulkę z napisem "Nie płakałem po papieżu" - spytał jegomościa, czy uraziłaby go koszulka z napisem "Nie płakałem po Twoim Tacie". 5. Prym wiódł wicemarszałek Senatu Ryszard Legutko (PiS), filozof z UJ, przekonując, że tolerancja to pałka do bicia tych, którzy się nam nie podobają. Autor książki pod wymownym tytułem "Nie lubię tolerancji", w której tłumaczył swój wstręt do m.in. "liberalnego chamstwa" (czyli możliwości swobodnego wyrażania najdziwniejszych poglądów), w programie wyjawił, czego jeszcze nie lubi. Na przykład: "fascynowania się skandalistami, którzy nie mają nic do powiedzenia". Prym słowny wiodła Pani Agnieszka z Zielonych. A propos - co jest złego w nielubieniu skandalistów, którzy nie mają nic do powiedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
gogol66 Re: Kto nie lubi tolerancji i wolności słowa 15.02.06, 17:00 "Jesteśmy tolerancyjni, poczekamy". Wy tolerancyjni? ....śmiechu warte! tolerancja zionie od was na odległość! jak kali obrażąc to kali tolerancyjny! jak kalego tylko powiedzieć prawdę to jest antysemityzm, ksenofobia i parę jeszcze tego typu bzdetów Odpowiedz Link Zgłoś
adas19774 Autor nie ogladal czy tylko kreci 15.02.06, 18:12 najpierw cytat: "Młoda inicjatorka bojkotu "Machiny" nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie Stasińskiego, czy z równym zaangażowaniem wystąpiłaby przeciwko antysemickim akcjom Leszka Bubla" Ogladalem ten program i na pytanie red.Stasinskiego jedna osoba zapytala dlaczego GW -najwieksz gazeta w polsce- nie zorganizuje bojkoty kioskow gdzie Bubel jest sprzedawany. Stasinski nic nie odpowiedzial... Zreszta cala ta notatka jest jakby o innym programie niz ten ktory byl w TVP. I dygresja ogolna: "Warto Rozmawiac"- warto ogladac :-) !!! Odpowiedz Link Zgłoś
indris Prawie WSZYSCY lubią, na zasadzie Kalego... 15.02.06, 18:42 ...czyli dla "naszych". W uproszczeniu: jedni zamykaliby Bubla, inni Urbana. Odpowiedz Link Zgłoś
barbara444 dziwna ta tolerancja w wykonamiu GW 15.02.06, 19:34 I ciagle gadaja o tym "antysemityzmie". Uwazaja ze nietolerancyjnym antysemita jest ktory nie robi jak GW chce. Znamy to od tysiaca lat. Odpowiedz Link Zgłoś
gogol66 Re: Kto nie lubi tolerancji i wolności słowa 15.02.06, 19:54 A teraz informacja zupełnie bez związku z wiarygodnością publikacji GW i ND: średnia liczba sprzedanych egzemplarzy Gazety Wyborczej w grudniu 2005 była aż o 11 % niższa od tej zanotowanej przed rokiem (403.231 vs. 454.759). Czasów gdy gazeta Michnika i Maleszki sprzedawała się w ponad 550 tys. egzemplarzy dziennie nie pamiętają już nawet najstarsi akcjonariusze Agory. Odpowiedz Link Zgłoś
historyk12 Re: Kto nie lubi tolerancji i wolności słowa 15.02.06, 23:08 Nasz Dziennik nie chce podać swojego nakładu, zapewne dlatego, że jest zenująco niski. Badania rynku wskazują, że sprzdaje się ok. 40 tys. sztuk każdego numeru, czyli zaledwie 10% sprzedaży Gazety Wyborczej. W ubiegłym roku Gazeta Wyborcza, jako jedyny dziennik w Polsce, zwiększyła nakład. Odpowiedz Link Zgłoś
sam_sob Re: Kto nie lubi tolerancji i wolności słowa 16.02.06, 09:15 A o ile wzrosła sprzedaż? Informacja o zwiększeniu nakładu może być nic nie znaczącym dowodem w sprawie wzrostu lub spadku sprzedaży. Odpowiedz Link Zgłoś
janul1 Pacewicz nie lubi tolerancji i wolności słowa 16.02.06, 14:15 to faszystowski GW-niany oszolom. Odpowiedz Link Zgłoś