Europejski Rok Hipokryzji

19.02.06, 17:31
Raczej glupoty, niz hipokryzji - to zreszta kontynuacja zeszlego roku.
Barroso powinien w koncu poczytac sobie roczniki statystyczne i przestac
opowiadac bajki. Nomadow i tanich niewolnikow chce z nas w imie wiekszej kasy
dla koncernow zrobic? O wewnetrzne rynki trzeba zadbac tak jak to zrobily
kraje skandynawskie.
    • timoszyk Re: Europejski Rok Hipokryzji 19.02.06, 18:20
      bogdantadus napisał:

      > Raczej glupoty, niz hipokryzji - to zreszta kontynuacja zeszlego roku.
      > Barroso powinien w koncu poczytac sobie roczniki statystyczne i przestac
      > opowiadac bajki. Nomadow i tanich niewolnikow chce z nas w imie wiekszej kasy
      > dla koncernow zrobic? O wewnetrzne rynki trzeba zadbac tak jak to zrobily
      > kraje skandynawskie.

      Nigdy czlowiek, ktory wspial sie tak wysoko nie jest glupcem. Praktycznie zawsze natomiast jest manipulatorem,
      hipokryta i zwyklym karierowiczem. Fakt, czasami przeczy sam sobie, bo chce sluzyc roznym panom. I stad
      byc moze to podejrzenie o glupote.

      Wac
      • bogdantadus Dzieki za sprostowanie! 19.02.06, 18:28
        timoszyk napisał:

        > Nigdy czlowiek, ktory wspial sie tak wysoko nie jest glupcem. Praktycznie
        zawsz
        > e natomiast jest manipulatorem,

        Zgoda! Uzylem zlego slowa.
    • wasylzly Zwiazek ponadpanstwowy, elementem zagrozenia 19.02.06, 19:09
      nie odktryje chyba kola, gdy stwirdze, ze Unia Europejska jest tworem antysocjalnym. Zalozenie, ze wszystko co socjalne sluzy bezposerdnio spoleczenstwu, a wiec wolnosc decyzji, wolnosc dzailania w kazdym zakresie, wolnosc prasy i slowa. Krotke mowiac, im mniej panstwa i panstwowych struktur zarzadzajacych w zyciu czlowieka, tym bardziej socjalne jest jego otoczenie. Panstwo wydaje nakazy zakazy, nacjonlizuje podmioty gospodarcze, narzuca prawa i podatki, obywatel nie ma bezposredniego wyplwu na te szykany , a wiec jest ograniczana jego kompetencja socjalna, Unia Europejska uzurpuje sobie instytucjaonalnaosc ponad panstwowa, a wiec jest dodatkowa nadbudowa, ze swoimi wytycznymi, prawami, a nawet konstytucja, ktore to dodatkowo obciazaja, budzet socjalny obywatela. Ma sie tu do czynienia, ze swosistym paradoksem, ze to co okresla sie jako socjalne, zabezpieczenia socjalne, socjalisci, sa elementami kontraproduktywnymi dla obywatela, grupy spolecznej, calych spoleczenstw. Socjal, socjalizm, nadmierna rola"opiekuncza" panstwa i roznych instytucji, jest w swojej istoscie destruktywna. O ile Unia rosci sobie jeszcze prawa do bytu w nowoczesnym swiecie, powinna byc luznym i okazjonalnym zwiazkiem, rowniez luznych struktur panstwowych, dajacy kazdemu obywatelowi maksimum mozliwosci swobdonego dzialania i rozwoju, w kazdym mozliwym kierunku. Odejscie w uklad socjalny, czy neoliberalny, jest ograiczaniem swobod obywatelskich.



    • eva15 Konopnicka ideałem epoki globalizmu 19.02.06, 22:51
      Z chaty, za którą zaległy podatki,
      Wygnany nędzarz nie żegnał nikogo...
      Tylko garść ziemi zawiązał do szmatki
      I poszedł drogą.

      W powietrzu ciche zawisły błękity,
      Echo fujarki spod lasu wschód wita...
      Stanął i otarł łzę połą swej świty,
      Wolny najmita.

      Wolny, bo z więzów, jakimi go przykuł
      Rodzinny zagon, gdzie pot ronił krwawy,
      Już go rozwiązał bezduszny artykuł
      Twardej ustawy...
      (...)
      Wolny, bo nic mu nie cięży na świecie -
      Kosa ta chyba, co zwisła z ramienia,
      I nędzny łachman sukmany na grzbiecie,
      I ból istnienia...
      (...)
      Wolny! - Wszak może iść albo spoczywać,
      Albo kląć z zgrzytem tłumionej rozpaczy,
      Może oszaleć i płakać, i śpiewać -
      Bóg mu przebaczy...
      (...)
      Ubogi zagon u nędznej twej chatki
      I mokrą łączkę, i mszary, i wrzosy
      Obsadzi urząd... podatki! podatki!
      Ty idź do kosy!

      Idź, idź! Opłatę do kasy wnieść trzeba,
      Choć jedno ziarno wydadzą trzy kłosy
      I choć nie zaznasz przez rok cały chleba...
      Idź, idź do kosy!

      Czegóż on stoi? Wszak wolny jak ptacy?
      Chce - niechaj żyje, a chce - niech umiera!
      Czy się utopi, czy chwyci się pracy,
      Nikt się nie spiera...

      I choćby garścią rwał włosy na głowie,
      Nikt się, co robi, jak żyje, nie spyta...
      Choćby padł trupem, nikt słówka nie powie...
      - Wolny najmita!

      (MARIA KONOPNICKA)

      To są ideały

      • wasylzly Re: Konopnicka ideałem epoki globalizmu 20.02.06, 00:06
        swietne metafory, jakzesz pasuja do tych bzdurnych ideii aparatczykow unijnych. Trudno oprzec sie wrazeniu, ze najbardziej swietna mysla, byloby wychowanie spoleczestwa z plecakami, spiworami, namiotami i podrecznymi menazkami. Na globalizacyjny alert, wyjazd do chin, czy indii albo na polinezje. Tam oczywiscie harowac, ale bron boze nie zapuszczac zadnych korzeni, bo wkrotce przyjdzie nastepna dyrektywa, tera na madagaskar. Szkoda tylko, ze w Europie zostanie ta Bruksela, ciagle aktywnie przwiazane stolki parlamentarzystow z pensjami 10 000 EU, dodatkami 5000 EU, szybka emeryturka i w ogole high live.
        A ty obywatelu, tobolek na plecy i w swiat na poszukiwanie koniunktury, bo u siebie jest juz wszystko obwaraowane przepisami, srodowiskami lobbystycznymi,,nie dopuszczajacymi do zawodu i pracy, horrendalnymi podatkami, placami, ktore w 30% ida w utrzymanie zarzadow panstw i ciepelkowatych struktur unijnych. Zaiste zyjemy w unijno-utopijnej rzeczywistosci, ktora na sile i gwalt wpajaja na teoretycy normalnego i godnego czlowieka zycia.
        • eva15 Re: Konopnicka ideałem epoki globalizmu 20.02.06, 01:43
          wasylzly napisał:

          > swietne metafory, jakzesz pasuja do tych bzdurnych ideii aparatczykow
          unijnych.

          Nie. To nie aparatczycy unijni je wymyślają. Oni lezą NIEZDARNIE za rozwojem
          którego NIE rozumieją i na który NIE mają wpływu!
          • wasylzly Re: Konopnicka ideałem epoki globalizmu 20.02.06, 02:01
            no moze tylko wywolywac oburzenie taka jawna niekompetencja. Gdy z Polski chce wyrwac 50% ludzi, robia to z faktycznej nedzy, ktora chca transponowac na Zachod, te powolywanie sie na statystki, ze otwarcie rynkow pracy nie ma wplywu na poziom socjalny w rodzimych krajach, to wierutne klamstwo, czego pochodna jest odrzucenie Konstytucji Unii, zaostrzenie regul Bolkensteina, a wiec co jest dobre dla Polakow, zmieniajacych sie w stado robotniczo-najemnych nomadow, jest nie do zaakceptowania na zachodzie. Jak asocjalna polityke propaguje unia, jest fakt, ze ktos kto stacil prace, ma sprzedac u siebie wszystko i ruszac z dziecmi, za chlebem gdzie indziej, o nawet jest tu wzor USA, pewnie taka przeprowadza to dla dzieci, rodziny, przyjaciol i innych stosunkow obyczajowych, to fraszka. Coz to za bezsens i arogancja.
            • fawad Re: Konopnicka ideałem epoki globalizmu 20.02.06, 02:46
              A przeprowadzka z powiedzmy Rzeszowa do Gdanska? Tez zla, przeciez przyjaciele i
              rodzina zostaja daleko? Eva15 ilu przyjaciol i czlonkow rodziny moglo przeniesc
              sie z toba do Niemiec. Powstrzymalo cie to od przeprowadzki czy tez
              wytlumaczylas sobie, ze lepsze zycie wazniejsze od krytej sloma strzechy? Teksty
              wasyla tez nie brzmia jak pisane z Polski. Zawsze ta hipokryzja, az wstyd byc
              emigrantem w takim towarzystwie.

              TomiK
              • maruda.r Re: Konopnicka ideałem epoki globalizmu 20.02.06, 04:27
                fawad napisał:

                > A przeprowadzka z powiedzmy Rzeszowa do Gdanska? Tez zla, przeciez przyjaciele
                > i
                > rodzina zostaja daleko?

                ****************************************

                Czujesz różnicę między móc, a musieć? To o tym ten wiersz.

              • eva15 Re: Konopnicka ideałem epoki globalizmu 20.02.06, 14:35
                odpowiedź masz poniżej w moim poście do solujazz.
            • souljazz Re: Konopnicka ideałem epoki globalizmu 20.02.06, 03:17

              Imigracja to trudna rzecz. Zmiana miejsca zamieszkania pociaga
              za soba wyrzeczenia. Czesto jednak ludzie emigruja, bo otwieraja
              sie przed nimi nowe mozliwosci. Trudno im tego zabronic. Mlodzi
              ludzie sa ciekawi swiata, wyjezdzaja specjalisci liczac na rozwoj
              kariery. Moj przyjaciel Leo przyjechal z Niemiec do USA, by jako
              kartograf nie siedziec za biurkiem, tylko pracowac w terenie. Widocznie uznal,
              ze dzieki nowym mozliwosciom bedzie mu o taka prace latwiej. Nie pomylil
              sie. Moja corka uczy sie w liceum w USA, ale chce studiowac w Anglji
              i jezeli za trzy lata nadal bedzie chciala, to najprawdopodobniej
              tak sie stanie. Co w tym zlego? Mobilnosc to nie tragedia tych ktorzy stracili
              prace, tylko prawo tych, ktorzy chca zmienic miejsce zamieszkania
              w zintegrowanym swiecie. To na pewno nie jest bezsens, ani zadna arogancja.
              • eva15 Re: Konopnicka ideałem epoki globalizmu 20.02.06, 14:29
                souljazz napisał:
                > Mobilnosc to nie tragedia tych ktorzy stracili
                > prace, tylko prawo tych, ktorzy chca zmienic miejsce zamieszkania
                > w zintegrowanym swiecie. To na pewno nie jest bezsens, ani zadna arogancja.

                Są niejako dwa rodzaje tej mobilności:
                1.Mobilniść dla świetnie wykształconych, którzy DOBROWOLNIE opuszczają własny
                kraj, w którym MAJA dobrą pracę, po to by poznać nowe, podnieść kwalifikacje
                zawodowe i umiejętności językowe.
                2.Mobilność wyrzuconych za burtę "wolnych najmitów", któych własne państwo nie
                potrzebuje, i stara się wyeksportować problem , bo w kraju nie ma dla nich
                pracy ani perspektyw. Wielu z tych całkiem dobrze wykształconych ludzi opuszcza
                kraj, bo MUSI, a prace które wykonują oni za granicą niewiele lub wcale nie
                podnoszą ich w drabinie społecznej.

                Z artykułów o dzisiejszych polskich emigrantach można wnioskować, że ta
                dobrowolna mobilność to mibilność elitarna , stanowiąca co najwyżej 15-20%
                całości. Reszta, czyli 80%-85% to wolni najmici.
                • wasylzly Re: Konopnicka ideałem epoki globalizmu 20.02.06, 18:41
                  swietne ujecie zagadnienia, nalezey jeszcze dodac kwestie nierownej polaryzacji tzw.otwarcia rynkow, o ile rynki zachodnie sa dla wschodu bardzo atrakcyjne, tzn z pracy tam, mozna zyc bardzo dobrze w Polsce, o tyle odwrotnosc tej kwestii, jest marginalna. Jakzesz trudno znalezc kogos zachodu, ktory utworzyl sobie gniazdko na Wisla, z pracy ktora gwarantuje mu przynajmniej najskromniesze warunki zachodnie.

                  Ta ogromna dysproporcja, ktora praktycznie w krajach starej, dobrej unii nie istnieje, stawia w uprzywililejowanej sytuacji tych ze wschodu, co wobec rownosc szans zatrudnienia dla czlonkow Unii, zaprzecza jakiejkolwiek zasadzie solidarnosci.
                • souljazz Re: Konopnicka ideałem epoki globalizmu 20.02.06, 22:21

                  Wyksztalcony Polak po wyjezdzie np. na Wyspy Brytyjskie
                  znajdzie prace w pubie, czy supermarkecie. Przez pewien czas
                  ta osoba bedzie musiala przejsc proces asymilacji, podszlifowac
                  jezyk itd. Jezeli ta osoba ma ambicje znalezienia innej pracy,
                  nikt jej tego nie zabroni. Ci z inicjatywa beda mieli duze szanse
                  na rozwoj. Nikt nikomu nie zabroni takze uzupelnienia wyksztalcenia,
                  albo kursow zawodowych, po ktorych mozna starac sie o inna prace.
                  Ambitna osoba moze wiele osiagnac. To przykre, ze w Polsce tyle osob
                  nie moze znalezc pracy. Oczywiscie, ze wiekszosc jest zmuszona
                  emigrowac. Skoro jest taka mozliwosc, to jest to takze ich prawo.
                  Napisalem troche bez sensu - ze jest to prawo tych, ktorzy chca
                  zmienic miejsce zamieszkania. Wiekszosc emigrantow prawdopodobnie wolalaby
                  pozostac u siebie. Jezeli jednak w Polsce nie maja perspektyw,
                  to nie nalezy ich tam trzymac. Moze kiedys sytuacja w Polsce poprawi sie
                  i wielu emigrantow zechce wrocic. Ja sam trzy razy przeprowadzalem sie
                  daleko od miejsca zamieszkania i niedlugo planuje kolejna przeprowadzke.
                  Ja to po prostu lubie.
    • toja3003 no dobra panie autor, to może byśmy tak 20.02.06, 13:50
      w Polsce dali ten przykład otwartości i otworzyli
      nasz rynek pracy dla Rosji, Ukrainy i Afryki i
      zobaczym co się stanie. Ja się zachodnim krajom nie dziwię,
      że chronią swój rynek pracy. My też swój chronimy nie?
Pełna wersja