4bani Miałem nieszczescie 20.02.06, 08:21 zdawac u Gaberle patologię.Test rzeczywiscie patologiczny.A co do buty to wiecej skromnosci panowie z UJ.Niejeden z was wykazał sie pospolitym chamstwem.Vide słynny Litewski. Odpowiedz Link Zgłoś
tales1 Ale się profesor wysilił! Rodził artykuł w bólach 20.02.06, 08:33 Pisze i pisze, a wynika z tego jedno... Ziobro jest be, bo chce radykalnych zmian, których nie uzgadnia z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości! Jak ma uzgadniać, skoro przedstawiciele tego wymiaru żadnych zmian nie chcą, oprócz komputerów na stołach śedziowskich, z obsługą których część PRLowskich profesorów-sędziów będzie miała ogromne problemy! Śmiechu warte! Odpowiedz Link Zgłoś
13sw Re: Ale się profesor wysilił! Rodził artykuł w bó 20.02.06, 11:34 Ziobro chce reform, które już w nauce zostały dawno odrzucone jako nieskuteczne. Jeśli jednak kryminologia nie zgadza się z wolą Zera - tym gorzej dla kryminologii. Odpowiedz Link Zgłoś
irekj0 to jak ma być z zatrudnianiem więźniów? 20.02.06, 08:33 Bo wg. mnie poniższe zdania z tego artykułu są ze sobą sprzeczne: zdanie 1: "Niedawno w Krakowie przeprowadzono eksperyment polegający na zatrudnieniu więźniów w szpitalach i domach starców. Okazał się on niezwykle udany (...)" zdanie 2: "(...) wobec skali bezrobocia w Polsce tworzenie z więzień rezerwuarów taniej siły roboczej nie wchodzi w rachubę." Odpowiedz Link Zgłoś
13sw Re: to jak ma być z zatrudnianiem więźniów? 20.02.06, 10:31 ad. 1. Prace społeczne są istotnie najlepszą karą i zarazem środkiem resocjalizacji drobnych przestępców ad. 2. Tu już chodziło o prywatne więzienia - że nie będą dochodowe, bo jeszcze taniej będzie zatrudnić ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
edek733 Re: Ziobro nie wie, co czyni 20.02.06, 08:54 Problemem jest tak naprawdę to, że p. Ziobro nie ma najmniejszego pojęcia jak zreformować system sądownictwa. Nie ma, bo... nie da się tego zrobić bez dużych pieniędzy. Pieniędzy na komputeryzację, na nowe etaty dla asystentów sądziów i sekretarek. Bez tego można jedynie blubrać o 24-godzinnych sądach itp. A przede wszystkim obrażając wszystkich na około zaprzepaścił szansę na poparcie dla reformy wśród samych prawników. To przecież nam wszystkim (jestem radcą prawnym) zależy, by poprawić coś w tej niedziałającej maszynie. Żeby czas rozstrzygania spraw skrócił się z 3 lat (dane za GP) do pół roku. Naprawdę frustrujace jest czekanie na wyrok w nieskończoność. Jeśli PiS chce coś zmienić, to niech zmieni najpierw Ziobrę, bo z nim reformy nie będzie. Od znajomych sędziów słychać już, że storpedują wszystkie jego "wygłupy". Adwokaci uważają go za głupka. Prokuratorzy cicho siedzą, ale po cichu stosują obstrukcję. Przy takiej atmosferze nie da się zrobić żadnej reformy. Czy PiSowcy naprawdę nie rozumieją, że prawniczego podwórka nie posprząta się na siłe??? Odpowiedz Link Zgłoś
rosenkrantz666 Re: Ziobro nie wie, co czyni 20.02.06, 12:08 > obrażając wszystkich na około zaprzepaścił szansę na poparcie > dla reformy wśród samych prawników. Dokłądnie tak. To jak wejść do szpitala na trudny zabieg, nawyzywać ordynatorów od starych pierdoł, lekazry - od łapowników, a siostry ku..ami poczestować. I potem można oczywiśćie oczekiwać najlepszej opieki medycznej w świecie..... Tak może się zachować albo idiota, albo ktoś, kto w istocie reform przeprowadzić nie chce!!!! > Czy PiSowcy naprawdę nie rozumieją, że prawniczego podwórka nie posprząta > się na siłe??? Problem może być w tym, że oni uznają tylko metodę siłową we wszystkich dziedzinach. A pakt stabilizacyjny, to jaką metodą zawarto? Przykład idzie z góry.... Odpowiedz Link Zgłoś
witoldjj Re: Ziobro nie wie, co czyni 20.02.06, 09:08 Ziobro to baaardzo małe zero:"0"!!! Ciągle zero Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Re: Ziobro nie wie, co czyni 20.02.06, 10:17 Ziobrę zerem nazwało BARDZO DUŻE ZERO +ZDRAJCA tak że niema co się przejmować panie Ziobro.Trzeba wziąć do galopu te"moralne autorytety"Jedynym moralnym autorytetem po 2 w. światowej był w Polsce i nie tylko J.P.II a nie jakieś czerwone i różowe łachudry z tytułami które po 89r.spadły na cztery łapy. Odpowiedz Link Zgłoś
knurszczur Ziobro do Idola!!! 20.02.06, 09:14 Bardzo dobry tekst, poparty rzeczowymi argumentami. O jego klasie i sile argumentów świadczy fakt, iż przeciwnicy takiego toku myślenia jedyne kontragrumenty jakie wyciągnąć potrafią to:"UJ wylęgarnią ubecji", "jest profesorem prawa, więc na bank jes członkiem grupy trzymającej władzę sądowniczą". Odnoszę wrażenie, że jakakolwiek wypowiedź kogoś posiadającego jakikolwiek tytuł naukowy od razu budzi podejrzenie. Czyżbyśmy mieli wrócić do podziałów klasowych na szkodliwą inteligencję i prawdziwie wartościowy lud robotniczy? Dla mnie Ziobro nie jest niczym więcej niż tym, czym określił go znienawidzony przez wielu Miller podczas kabaretu politycznego pt."Komisja śledcza ds. Orlenu". Rozumiem frustrację postkomuną. Rozumiem rozczarowanie ostatnimi latami. Ale nie potrafię zrozumieć, dlaczego tacy ludzie jak Ze(b)ro mogą mieć taki poklask. Nie rozumiem jak można zdobywać popularność poprzez zwoływanie konferencji prasowych, na których mówi się że zajrzało się do jakichś akt, a to co tam się zobaczyło jest porażające i rozwojowe. Natomiast co konkretnie jest tam porażające i rozwojowe to nigdy nie precyzuje. Odpowiedz Link Zgłoś
stasi6 Re: Ziobro do Idola!!! 20.02.06, 17:05 Posty, które czytam, a dotyczące tego wątku, dobitnie pokazują, jak PiS-owi udało się zantagonizować społeczeństwo. Z jednej strony mamy ludzi mających wyższe wykształcenie, którzy w większości potępiają sposób w jaki Minister wziął się za reformę sądownictwa, z drugiej tzw. szarych obywateli, którzy o wymiarze sprawiedliwości mają jak najgorsze zdanie. Nie zajmując się meritum zagadnienia mogę stwierdzić jedno, to mianowicie że jeżeli nie ma autorytetów, bo dotychczasowe się "zeszmaciły" ( vide komuchy, Żydzi, agenci, profesorki itp ) to tym bardziej jako autorytety nie mogą w tej dziedzinie być postrzegani ludzie pokroju Pana Ministra, nawet jeżeli mają duże poparcie społeczne. Autorytet nie ma bowiem nic wspolnego z popularnością i poparciem społecznym. Wiedza i doświadczenie prawnicze to jedno, zaś oceny zwykłych obywateli w tej materii są tylko subiektywnymi osądami tych osób. Zaś z wiedzą prawniczą jest u nas krucho. A czy to nie przypadkiem posłanka Nowina-Konopczyna powiedziała, że społeczeństwo to przypadkowa zbieranina ? Coś w tym jest... Odpowiedz Link Zgłoś
sp25 Re: Ziobro nie wie, co czyni 20.02.06, 09:25 Szanowni Profesorowie UJ! Proponuję zwiększać rygory przy egzaminach i przy wydawaniu dyplomów. Tylko wtedy unikniemy "ZER" na stanowiskach !! Odpowiedz Link Zgłoś
1309alek Re: Ziobro nie wie, co czyni 20.02.06, 09:37 Panie Profesorze to pan nie wie co robi i co pisze .To ze pan przezyl tyle lat w roznych ustrojach spolecznych to nie znaczy ,ze Pan ma taka wiedze by mowic ,ze Pan ZIOBRO robi zle.Pan i Pana koledzy przez tyle lat nie zrobili dla wymiaru sprawiedliwosci nic dobrego ,by przecietny obywatel mogl sie czuc bezpiecznie.Znalazl sie Pan Minister ZIOBRO,ktory chce zrobic radykalne zmiany i to sie wam wszystkim prawnikom nie podoba,a co zrobili poprzednicyministra Sadowski,Piwnik,co Pan pisal wtedy Panie Profesorze? Odpowiedz Link Zgłoś
nazgul7 Re: Ziobro nie wie, co czyni 20.02.06, 09:47 Świetny artykuł. Oby jak najwięcej takich głosów, wykazujących czarno na białym, że minister zero to śmieszny nieudacznik, opętany "misją". Wystarczy popatrzeć w te gorejące oczka ... Odpowiedz Link Zgłoś
13sw Profesor słusznie prawi 20.02.06, 10:18 Prof. Gaberle to znany specjalista w dziedzinie kryminologii i zna się na przyczynach oraz metodach zwalczania przestępczości. Nie jest porywającym wykładowcą, ale nadrabia to wiedzą (podczas gdy Zero nadrabia niewiedzę gorliwym zapałem). Ale po co ja się produkuję. I tak fani Zera (odnoszę wrażenie, że często nie widzą różnicy między kryminologią i kryminalistyką) wyzwą go od komuchów i pięknoduchów oraz dalej będą świecie wierzyć w metody Żelaznego Felka i Miętkiego Zerowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
chochlik5 Re: Profesor słusznie prawi 20.02.06, 10:56 Sadzę ,ze swoja agresywną i butna postawą trafia do zwolenników Kodeksu Hamurabiego. Oko za oko, ząb za ząb i td. Ten co bije powinien być bity, ten co zabija powinien być zabijany. Szybka egzekucja. Młody człowiek jak dostanie w szczękę,natychmias oddaje. Na co czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
13sw Re: Profesor słusznie prawi 20.02.06, 11:46 No tak, w naszym kraju każdy żul spod budki z piwem zna się najlepiej na ekonomii, rozwoju gospodarczym, zarządzaniu, wymiarze sprawiedliwości i polityce kryminalnej. :( Odpowiedz Link Zgłoś
doktorhabilitowany.1 Ziobro wstąpił na działo, a działo... 20.02.06, 10:25 Będzie się działo:)) Jak do tej pory nic sie nie dzieje, pomijając fakt, że środowisko PiS leczy swe frustracje związane z zawodowymi prawnikami poprzez obrażanie ich i poprzez stosowanie wobec nich swoistej odpowiedzialności zbiorowej. Na razie oszczędzeni zostali jedynie notariusze (będą przydatni, a ich dyskrecja nieodzowna, kiedy 'władza' pomnoży swój stan posiadania - inaczej wiadomość o każdej willi, działce, przetargu trafi do prasy, a to byłby koniec bajki o 'prawie sprawiedliwych')... Jak już rząd studni wyjawi jakiekolwiek projekty ustaw o czymkolwiek, to wtedy się zacznie... spodziwam się zalewu bubli prawnych, które niesposób będzie wcielić w życie, a nawet jak przejdą przez parlament i prezydenta to nie będzie na nie kaski, albo rozporządzeń wykonawczych. Za to nadrzecznik rządu Marcinkiewicz oraz nadpremier Kaczyński będą dalej brylować w tv i wskazywać winnych własnej nieporadności - będą to 'wrogie siły' w parlamencie, elitach i mediach oraz poprzednie ekipy, które zostawiły tylko 5 miliardów oszczędności, z których nie udało się wygospodarować ani grosza na system ratownictwa medycznego bo trzeba było sfinansować etaty dla rozbudowywanej kancelari premiera i swoich ludzi w biurze antykorupcyjnym... Odpowiedz Link Zgłoś
becat79 Re: Ziobro nie wie, co czyni 20.02.06, 10:31 Nikt nie kwestionuje konieczności przeprowadzenia reformy polskiego wymiaru sprawiedliwości. Tylko z tą subtelną różnicą, że póki, co minister Ziobro nie wprowadza reform, zapowiada je, robi szum medialny wokół własnej osoby, że jakoby był jedynie sprawiedliwy, a wokół, wszędzie krąży widmo plugastwa, wszyscy są źli etc. Ja już kiedyś czytałem o krążącym widmie nie tylko nad Polską, ale nad Europą. Poddaję to pod rozwagę Pana Ministra Odpowiedz Link Zgłoś
julita28 Re: Ziobro wie co czyni 20.02.06, 10:33 A co dotychczas robili profesorowie prawa ? Chyba nic lub prawie nic. Wszystko o co dbali to dobre układy, dożywotnie ciepłe (gorące!) posadki i towarzystwo wzajemnej adoracji. No bo po co się trudzić w nieswojej sprawie? Po co się wysilać pro publico bono? Z tego profitów nie uświadczysz (a może?) tylko tyle trudu i wysiłku, że lepiej grać w brydża, golfa czy zwiedzać tropiki. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Ziobro wie co czyni 20.02.06, 11:15 Racja - te tłumy profesorów z Zollem i Geberle na czele jako wieloletni ministrowie sprawiedliwości. Przecież mogli tyle zrobić, prawda ? A Ziobrze (nie Zioberowi - jak co niektórzy tu piszą - Ziober (Jacek) to był piłkarzem i to dobrym - w odróżnieniu od Ziobry (Zbigniewa), który jest ministrem i to [ ]) porada a moze tak uprościc procedurę i znieść prawo do apelacji w razie skazania - to przecież wydłuża postepowanie... Alboe w ogóle prawo od obrony. Nie wiem czy ktoś rozumie, że choćby 60 % skutecznosc resocjalizacji oznacza, że 6 na 10 wychodzacych z więzienia nie popełni już przestępstwa jak wyjdzie ! Czy wolimy statystykę każdy wychodzący zostaje recydywistą ? Alternatywa dla resocjalizacji jest jedna: dożywocie lub ks. I to za każde przestępstwo - no bo jak raz ukradł... Tylko ciekaw jestem kto będzie płacił podatki na więzienia. A moze wypożyczyć Syberię i założyć nowe gułagi ? Odpowiedz Link Zgłoś
demokratus KAPITALNY ARTYKUŁ, WAŻNE SŁOWA O TOTALITARYZMIE 20.02.06, 10:44 A Ziobro już niedługo wraz ze swoimi nazistowskimi pomysłami odejdzie w niebyt. Dziękuję Panie Profesorze Odpowiedz Link Zgłoś
m15 niebyt ziobrze załatwią profesorowie z układu wybi 20.02.06, 11:30 demokratus napisała: > A Ziobro już niedługo wraz ze swoimi nazistowskimi pomysłami odejdzie w niebyt. > > Dziękuję Panie Profesorze órczego ,dziękujemy ci gazeto ,dziękujemy wam panowie profesorowie-obrońcy własnej dupy Odpowiedz Link Zgłoś
zdzislaw2000 ten system nie funkcjonuje 20.02.06, 10:49 Temu ziober po dokonaniu analizy funkcjonalnej chce to zmienic. Zaden inteligent tego nie widzi? Chodzi o funkcjonalnosc. Jak ktos nie kuma nich sprawdzi znaczenie slowa w slowniku. Odpowiedz Link Zgłoś
pethate Re: Ziobro nie wie, co czyni 20.02.06, 11:01 Polska juz jedna noga stoi w bagnie panstwa totalitarnego.Arogancja wystepujacych przed kamerami TV albo radiowymi mikrofonami politykow pisu czy ich pieskow pokojowych nie pozostawia w tym wzgledzie zadnych watpliwosci.W normalnym demokratycznym kraju wiekszosc z nich juz dawno bylaby na zielonej trawce.W Polsce ludzie zaczynaja zaczynaja miec pietra przed robieniem sobie z nich jaj.Do tego doszlo.Ziobro przypomina woznego w szkole, ktory dziwnym zrzadzeniem losu zostaje jej dyrektorem.Efekty nie daza na siebie dlugo czekac. Odpowiedz Link Zgłoś
michnischerbeobachter Re: Ziobro nie wie, co czyni 20.02.06, 11:21 pethate napisał: > Polska juz jedna noga stoi w bagnie panstwa totalitarnego.Arogancja > wystepujacych przed kamerami TV albo radiowymi mikrofonami politykow pisu czy > ich pieskow pokojowych nie pozostawia w tym wzgledzie zadnych watpliwosci.W > normalnym demokratycznym kraju wiekszosc z nich juz dawno bylaby na zielonej > trawce.W Polsce ludzie zaczynaja zaczynaja miec pietra przed robieniem sobie z > nich jaj.Do tego doszlo.Ziobro przypomina woznego w szkole, ktory dziwnym > zrzadzeniem losu zostaje jej dyrektorem.Efekty nie daza na siebie dlugo > czekac. Jest dokładnie odwrotnie, to obecnie mamy do czynienia z totalitaryzmem mafii prawniczej. Wyrobili sobie status całkowitej bezkarności i decyzyjnego widzimisizmu drapując to z wrodzona obłudą frazesami o niezawisłości. Niezawisłość oznacza tu nic innego jak zwykła bezkarność a nie powinno być w żadnym społeczeństwi kategorii ludzkiej ponad prawem, wyjętej z obowiazujacych standardów, to czysty totalitaryzm jednego srodowiska. Sedzia moze np zamordować kilkadziesiat osób jednym groteskowym wyrokiem i jest totalnie bezkarny bo nie można kwestionować jego niezawisłości a solidarna z nim mafia zawodowa kipi świetym oburzeniem nie z tego powodu że zgineli ludzie, o to to nie, a dlatego że ktoś ośmiela sie komentować wyroki sądu. Istna aberracja, degenaracja umysłów i sumień o ile takie posiadaja w co wątpie, zastępują sobie przyzwoitość przepisem a sumienie paragrafem i to im wystarcza Odpowiedz Link Zgłoś
gentile1 Re: Ziobro nie wie, co czyni 20.02.06, 11:06 Czemuż burzą sie panowie prawnicy jak spienione wody kloaki? To banlnie proste. Wystarczy zrobić ankietę w paru znamiennych środowiskach, wśród kryminalistów, więzniów i prawników, tu miałby 99% przeciwników bo w ich oczywiste interesy próbuje uderzyć. Stąd ta wrzawa medialna, głownie wśród moralnych prostytutek czyli prawników którzy obłudnie wycieraja sobie gębę pustymi frazesikami o demokracji ,standardach cywilizacyjnych, dorobku nauk prawnych itp nadętymi farmazonami z repertuaru agitatora NKWD. Posługują się przy tym bełkotliwą frazeologią będącą czymś w rodzaju żargonu branżowego o poziomie przestępczej grypsery i takimż poziomie moralnym. Prawnik to kategoria społeczna stojąca w hierarchi etycznej nawet niżej niż córy Koryntu i pospolici przestępcy. O ile bowiem postępowanie tych ostatnich można usprawiedliwiać pochodzeniem społecznym lub nieświadomością swoich czynów o tyle prawnicy z pełną premedytacją kreują chory stan rzeczywisty w którym funkcjonujemy. W tym sensie ich działania można śmiało i bez przesady określić mianem kryminogennych lub po prostu kryminalnych. Ziobro próbuje oczyścić tą stajnie Augiasza wywołując oburzenie prawniczych żuków gnojaków żywiacych sie i tuczących na jej obecnym, rynsztokowym stanie, po prostu chce im odebrać żerowisko. Stąd te wściekłe wierzganie świętych krów udrapowanych w togi. Bismarck miał racje"Hundert zwanzig Profesoren Vaterland - du bist verloren! " Odpowiedz Link Zgłoś
pethate Re: Ziobro nie wie, co czyni 20.02.06, 11:12 Hundertzwanzig pisze sie w jednym slowie. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: Ziobro czyni 20.02.06, 11:21 Panie Gebereth, z pełnym szacunkiem, aleś pan częściowo nieświeży. Te pomysły, które wydawały się dobre dwadzieścia lat temu teraz są nieaktualne. Nie ma już miejsca na debatę, uzgadnianie stanowisk i kompromis z czerwonymi bandytami, mordercami księży i opozycyjnej młodzieży, ze środowiskiem które wysłało zbrojne oddziały przeciwko robotnikom. Jesteście skompromitowani. Połączyła was potrzeba utrzymania władzy, a po to właśnie wybraliśmy PiS, żeby w cywilizowany sposób was się pozbyć - bez obozów koncentracyjnych i niestandardowego wykorzystania latarń. Skoro nie macie mocy oczyścić się z ludzi ewidentnie złych, to proszę nie dziwić się, że ktoś zrobi to za was, gruntownie. Ludzie zgorzkniali i bez perspektyw to nie tylko wychodzący z więzień, ale i wyjeżdżający za granicę. Brak poszanowania dla obywateli, dla pracowników, dla prawa - wszystko to wygenerowane przez zwyrodniałe środowisko usłużnych prawników popierających grupę trzymającą władzę. TAK - prawnicy się nam zeszmacili. Proszę nie opowiadać o elektronicznym dozorze, to tylko zasłona dymna. Nie wiem, jak poradzi sobie z więziennictwem minister Ziobro, ale wiem, że sądownictwo zmieni się nie do poznania. "Jeśli zaś chodzi o reformę sądownictwa, to wołałem o nią, zanim ministrowi Ziobro śniło się, że zostanie ministrem. Tyle tylko, że postulowałem zmiany strukturalne i organizacyjne, które wymusiłyby przyśpieszenie postępowania. To pewne, że sądownictwo wymaga zmian, lecz rzeczą ministra sprawiedliwości jest zapewnienie sądom warunków do wypełniania ich zadań i zatrudniania w nich dobrych prawników, a wieszanie na sądach psów tych warunków nie poprawia, lecz pogarsza." I co z tego wołania? Co z tych postulatów? Czy poprzedni ministrowie zapewnili sądom warunki ...? Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard461 Re: Ziobro nie wie, co czyni i kto to mowi? 20.02.06, 11:22 Przeczytanie tego profesorskiego artykolu nie zajmuje duzo czasu, zastanawia mnie ile czasu musial poswiecic zmeczony umysl tego czlowieka co wszystko wydaje mu sie nie realne aby dobrnac do koncowej kropki. Zbyt czesto dochodzi do zmeczenia mozgowego z powodu nadmiernej jego eksploatacji przykladem moze byc tu amerykanski szachista. On byl wielki a nie wytrzymal to co moze wytrzymac mozg przecietniaka co poprzez swoja ciezka prace doszedl do tytulu profesorskiego ano juz nic nalezy mu sie tylko wypoczynek. Moja rada dla tych profesorow po 55 roku zycia zajmijcie sie lekka praca fizyczna a logiczne myslenie zostawcie innym. Odpowiedz Link Zgłoś
michnischerbeobachter Re: Ziobro nie wie, co czyni i kto to mowi? 20.02.06, 11:36 To przerażające ze trzeba zdobyć tytuł profesorski zeby stracić zdolność logicznego myślenia i kojarzenia faktów. Nawet dziecko wie ze za zbicie szyby czeka je adekwatna kara i gdyby jej nie buło lub byłaby snmieśznie niewspółmierna biłoby je non stop. Zaprzeczanie istnienia tego mechanizmu jest dowodem kompletnego oderwania od rzeczywistości Przestępca działa dokładnie według tego samego mechanizmu i doskonale wkalkulowuje potencjalną karę przed decyzja o popełnieniu przestępstwa i jego skali. Wie dokładnie że prawo GWARANTUJE mu ochronę życia i daje przywilej jego odbierania. Ta asymetria między prawami bandyty i ofiary zupełnie panów Profesorków nie nie niepokoi. Oni pochylaja sie z troską jedynie nad zwyrodnialcami i bandziorami którzy swoimi czynami sami wykluczają sie poza nawias społeczeństwa cywilizowanego. Ofiary ich nie interesują ,vide przykład Pan Zolla. Jednym z ostatnich którym jeszcze do końca rozumu nie odebrało to prof. Hołyst Odpowiedz Link Zgłoś
alexfryd1 Palestrant - Profesor Gaberle nie wie, co czyni 20.02.06, 11:30 Na podstawie danych GUS wg spisu z 2002 roku: wszystkich profesorów mamy 10765 (mężczyzn 7006, kobiet 3765).Profesorów z dziedziny prawa mamy 1076 (mężczyzn 700, kobiet 376).Zatem jest Pan jednym z tysiąca profesorów prawa – a to stanowi jeden promil. To dla okiełznania Pańskiej megalomanii. Zasłużeni moim zdaniem są wszyscy profesorowie, natomiast kwestie autorytetów – lepiej zostawmy na boku, gdyż jest to problem niezwykle złożony. Ponieważ jest nas ogółem 38 mln i uwzględniając 70% poparcie dla naszego rządu – zatem Pana opinia jest zaledwie bardzo, ale to bardzo znikomym kwantem opinii społecznej na temat pracy Ministra Ziobro.Skąd ta pewność, że Pan jest nieomylny. Kierownik Katedry UW – to stanowisko w gruncie rzeczy polityczne, więc – powinien wykazać Pan większą powściągliwość w wypowiadaniu własnych poglądów. Czym Pan się zajmuje? Dewiacjami wśród niepełnoletnich w Krakowie? Ucieczkami niepełnoletnich z aresztów? Czy to są najważniejsze problemy kryminalistyki w Polsce. Pewnie Pan jest wśród „palestry grupy 134”. Epatować nasze społeczeństwo podpisami złożonymi przez pod 134 profesorami zasłużonymi (?) – to żaden wysiłek intelektualny. Poza tym liczba 134 stanowi niewielką bo zaledwie 10% palestrantów. Działanie przeciwko Ministrowi Sprawiedliwości to jest sensu stricto działanie antypaństwowe. To nie Ziobro jest antypaństwowy, to Pan Panie Profesorze Geberle jest antypaństwowy. Pan Minister Ziobro całe swoje życie zawodowe poświęcił konkretnej pracy. Przez ten czas byłby na pewno Panem Profesorem, jednak wybrał pracę znacznie trudniejszą i bardziej odpowiedzialną niż Pan i Panu podobni. Jeszcze jedna kwestia. Otóż Tusk wybory wygrał jedynie wśród kryminalistów (80 % więźniów głosowało na PO). Doprawdy nie trzeba profesorskiej dywagacji by wyciągnąć sensowne wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
13sw Re: Palestrant - Profesor Gaberle nie wie, co cz 20.02.06, 17:54 Antypaństwowe to jest nieprzestrzeganie konstytucyjnych reguł państwa prawa oraz praw człowieka. I antypaństwowym jest ślepe wykonywanie poleceń ministra, który ma pomysły sprzeczne z prawami obywateli i z zasadami elementarnej sprawiedliwości. Wreszcie - profesorowie czy sędziowie nie podlegają min. 00Zero. Na Tuska pewnie głosowali też geje (czyżby sam był gejem)? Głosowali też na niego ludzie młodzi i lepiej wykształceni. Gdyby wnioskować tak nielogicznie jak ty, to okazałoby się, że większość przestępców to osoby z wyższym wykształceniem. A studenci to już w ogóle sama racydywa! Odpowiedz Link Zgłoś
lilykai Im bardziej atakujecie Ziobro 20.02.06, 11:33 Tym większe ma on społeczne popracie. Atakujcie więc dalej. Moze chociaż raz przyczynicie się do tego żeby Polska była lepsza :/ Wcześniej jakoś nie mieliście okazji . Odpowiedz Link Zgłoś
m15 wcześniej to panowie profesorowie liberalizowali 20.02.06, 11:37 lilykai napisała: > Tym większe ma on społeczne popracie. Atakujcie więc dalej. Moze chociaż raz > przyczynicie się do tego żeby Polska była lepsza :/ Wcześniej jakoś nie > mieliście okazji . system karny -wbrew woli społeczeństwa,wcześniej panowie profesorowie psuli system sądowniczy doprowadzajac go do zapaści ,wcześniej to panowie profesorowie wyalienowali sie ze społeczeństwa stajac sie kasta swiętych krów nie podlegającą jakiejkolwiek krytyce Odpowiedz Link Zgłoś
srul Re: wcześniej to panowie profesorowie liberalizow 20.02.06, 11:54 Gdzie to wymieniają mózgi na tytuły profesorskie? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: z pewną satysfakcją stwierdzam 20.02.06, 12:20 ...że posty fanów Ziobra (Ziobra - od Ziobro jak Zera od Zero) podniosły poziom, ale wciąż porażają głupotą. Takie stwierdzenia jak to, że Ziobro mógłby być profesorem traktuję jako kiepski dowcip. Niestety wypowiedzi Ziobra świadczą o tym, że jego wiedza prawnicza jest uboga - np. postuluje wprowadzenie rozwiązań, któe dawno zostały wprowadzone a on sam nawet sobie z tego nie zdaje sprawy, choć sporo zmian było już za jego posłowania. Jego doświadczenie praktyczne też jest prawie zerowe - trzy lata aplikacji i podrzędne stanowisko w urzędzie celnym. Idealny dla wielu PiS-ofanów byłby stan gdyby zlikwidowano wydziały prawa a naukę prawa sprowadzono do wypowiedzi pp. KAczyńskiego, Ziobra czy Gosiewskiego. Jeszcze 2 uwagi: 1. wrzucanie do jednego worka teoretyków i praktyków prawa jest takim samym absurdem jak traktowanie tak samo sportowców, działaczy sportowocych i dziennikarzy piszących o sporcie. Laikom z forum nie ma się co dziwić, ale gdy tak czyni Ziobro to jest szczyt nieodpowiedzialności - sensowneij byłoby zgodnie z zasadą divide et impera uczynić profesorów prawa sojusznikami w walce z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości lub odwrotnie. Ziobro walczy z całym środowiskiem i to najlepszy dowód na to, że nie zależy mu na żadnych pozytywnych zmianach, raczej na autopromocji 2. "biedny Radek" (a właściwie dorosły mężczyzna) nie siedział w areszcie za sfałszowanie legitymacji a dlatego, że nie stawiał się na kolejne wezwania sądu - czyli po prostu olewał wymiar sprawiedliwości. To raczej konsekwencja rządów Lecha Kaczyńskiego, który kazał traktować areszt tymczasowy jako regułę. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: z pewną satysfakcją stwierdzam 20.02.06, 12:35 Aha i jeszcze jedno - nie ma słowa "palestrant". Palestra to adwokatura, ewentualnie również radcowie prawni. Nie profesorowie prawa. Być może prof. Gaberle jest adwokatem, ale nie w tym charakterze sie wypowiada. Lepiej nie pisać o rzeczach, o których nie ma się pojęcia, bo łatwo można się skomrpomitować. Odpowiedz Link Zgłoś
gazetunia Re: z pewną satysfakcją stwierdzam 20.02.06, 12:54 piotr7777 napisał: > Aha i jeszcze jedno - nie ma słowa "palestrant". Palestra to adwokatura, > ewentualnie również radcowie prawni. Nie profesorowie prawa. Być może prof. > Gaberle jest adwokatem, ale nie w tym charakterze sie wypowiada. > Lepiej nie pisać o rzeczach, o których nie ma się pojęcia, bo łatwo można się > skomrpomitować. więc dlaczego to robisz piotrze? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: z pewną satysfakcją stwierdzam 20.02.06, 13:16 > więc dlaczego to robisz piotrze? Niby w któym miejscu. Prawdą jest, że prof. Gaberle był posłem Unii Wolności. Nic nie wiem, by należał do PZPR i jak sądzę nie wie też ten, kto mu to wypomina. Prawdą jest, że Ziobro nie zrobił kariery ani naukowej ani praktycznej. Prawdą jest, że przygotował jako poseł projekt nowelzacji k.k. gdzie zawarł idiotyczną pomyłkę, w wyniku której 15-latek może odpowiadać jak dorosły za zwykły gwałt a nie za gwałt ze szczególnym okruceiństwem. Prawdą jest też, że mówi rzeczy, które komrpomitują prawnika np.: "zdarzają się pomyłki sądowe polegające na tym, że sprawcy przestępstw są uniewinniani z powodu braku dowodów" Nawet sutdent wie, że to nie jest pomyłka sądowa tylko zastosowanie zasady "in dubio pro reo". Odpowiedz Link Zgłoś
rt7 Re: o, to jest dobre. 20.02.06, 13:25 "zdarzają się pomyłki sądowe polegające na tym, że sprawcy przestępstw są uniewinniani z powodu braku dowodów" naprawdę coś takiego powiedział? Ten człowiek zadziwia mnie z każdym dniem coraz bardziej. Czy na prawdę PiS nie ma ani jednego kompetentnego karnisty? Nie chce mi się wierzyć, w końcu mają prawo w nazwie. Odpowiedz Link Zgłoś
doktorhabilitowany.1 "in dubio pro reo" 20.02.06, 14:32 To zdawałoby się, powinno wiedzieć każde dziecko, które szczęśliwym trafem zakończyło podstawówkę, a nie tylko student. Każde dziecko jest także uczone, na wiedzy o społeczeństwie, ale też przy innych okazjach, zasady, że osoba tak długo jest niewinna, dopóki nie zostanie skazana prawomocnym wyrokiem. Uczy się także, że osoba, której nie odebrano praw publicznych oraz ta, której kara pozbawienia praw publicznych dobiegła końca, ma pełnię praw publicznych... teoretycznie. Cała ta wiara w moc naprawczą represyjności wymiaru sprawiedliwości to zabobon, który może działać na osoby, które się nie stykają z przestępczością, czy choćby z młodzieżą szkolną (stąd przekonanie, że w dzisiejszych szkołach nie ma odrobiny dyscypliny i że wystarczy przestępcę zapuszkować, a jego problem zniknie.) A wystarczy pomyśleć... przypomnieć sobie jak to było w szkole, bądź spojrzeć na związek wzrostu bezrobocia ze statystyką przestępstw... Wzrost kar nie wpływa znacząco na spadek przestępczości, za to przyrost miejsc pracy i tworzenie perspektyw dla młodych tak... Odpowiedz Link Zgłoś
gentile1 Re: z pewną satysfakcją stwierdzam 20.02.06, 15:03 piotr7777 napisał: > > więc dlaczego to robisz piotrze? > Niby w któym miejscu. > Prawdą jest, że prof. Gaberle był posłem Unii Wolności. Nic nie wiem, by > należał do PZPR i jak sądzę nie wie też ten, kto mu to wypomina. > Prawdą jest, że Ziobro nie zrobił kariery ani naukowej ani praktycznej. > Prawdą jest, że przygotował jako poseł projekt nowelzacji k.k. gdzie zawarł > idiotyczną pomyłkę, w wyniku której 15-latek może odpowiadać jak dorosły za > zwykły gwałt a nie za gwałt ze szczególnym okruceiństwem. > Prawdą jest też, że mówi rzeczy, które komrpomitują prawnika np.: "zdarzają się > > pomyłki sądowe polegające na tym, że sprawcy przestępstw są uniewinniani z > powodu braku dowodów" Nawet sutdent wie, że to nie jest pomyłka sądowa tylko > zastosowanie zasady "in dubio pro reo". Otóż to, jak typowy prawnik widzisz pojedyńcze drzewa nie widząc lasu. Chodzi tu o generalia i filozofię sprawiedliwości a nie niewolnicze i z reguły bezmyślne trzymanie sie bezdusznych paragrafów. In dubio pro reo to jedna z najbardziej groteskowo naciaganych reguł prawnych. Bo nigdzie nie ma definicji "istotnej wątpliwości,nie dającej sie usunąć" Stąd widzimisizm i totalna uznaniowośc wyroków nawet w przypadkach gdy watpliwosci dotyczą bzdurnych detali mających sie nijak do meritum sprawy. Stosując tą zasade w sposób dogmatyczny doprowadzamy do absurdów i paranoi w rodzaju ze całe masteczko wie kto jest przestępca tylko sąd stosujac skostniałe procedury nie wie i bandzior śmieje sie wszystkim w twarz. A raczej wie ale musi stosować in dubio pro reo i mamy kwadraturę koła,. Ta zasada w większości przypadków jest nadużywana i korupcjogenna. Obrazowo mówiac gdyby sedziowie układali puzzel z obrazkiem konia i ułożyli cały z wyjątkiem dwóch kawałeczków na których jest (powinien być) ogon nie mogliby z całą pewnością orzec że to koń bo...in dubio pro reo. Więc zgodnie z ich ligiką jeśli ogona nie ma to może to być dajmy na to dżdzownica ale nie ma "wystarczajacych dowodów" ze to koń. Dzieki tak chorej filozofii prawa mamy istny raj dla oszustów, aferzystów którzy sa biegli w kruczkach prawnbych i mogą spokojnie okradać ludzi w majestacie prawa które broni oszusta. Prawo powinno byś skonstruowane intuicyjnie i logicznie a jest odwrotnie i człowiek uczciwy nie majacy w nim orientacji jest na pozycji z góry przegranej w konfrontacji z oszustem majacym z reguły kundelków-prawników na swoje usługi. Wyrok powinien zapadać nie w oparciu o sztywne bezduszne paragrafy a o ścieranie sie logicznych argumentów i racjionalne wnioskowanie! Niestety prawnicy maja umysły skostniałe, pracujace w utartych koleinach i nie zdolne do logicznego myślenia Odpowiedz Link Zgłoś
doktorhabilitowany.1 trochę ściemniasz 20.02.06, 15:22 Bo dobrze wiesz, że istnieje jeszcze cos takiego jak 'poszlaka'. Postępowanie dowodowe powinno przekonać sąd, że nie istnieją wątpliwości co do sprawcy czynu, sposobu jego dokonania itd. Wątpliwości działają na korzyść podsądnego nie tylko w formie uniewinnienia, ale np. zmniejszenia 'domiaru':)) Z kontekstu Twojego postu wynika, że jesteś przeciwnikiem wzmiankowanej zasady, a jest ona wynikiem podejścia, że lepiej uwolnić winnego, niż skazać niewinnego, np. wrobionego... Co proponujesz w zamian? Ja sądzę, że lepiej zachować tego rodzaju podejście, ale w jednym przyznaję Ziobrze rację: "Nic nie zwalnia sądu (ani nikogo innego) od myślenia". Odpowiedz Link Zgłoś
gentile1 Re: trochę ściemniasz 20.02.06, 16:03 problem polega na tym że sądu nie interesuje kompletnie stan faktyczny i nawet jeśli osobiście wie kto ma racje to wyrok wydaje na podstawie stanu prawnego. Chore jest to że stan prawny wielokrotnie ma sie nijak do stany rzeczywistego. Przykład, sprawa Wałesa- Wyszkowski. Sad lustracyjny wydał wyrok nie dopuszczajac nawet wniosków dowodowych np rzecznika interesu publicznego, przesłuchanie oficerów prowadzacych SB którzy przewozoli teczkeTW z Gdańska do Warszawy i którzy widzieli dokumenty swiadczace o współpracy które potem z teczki zniknęły po tym jak pan Rezydęt ją "przeglądał" to po pierwsze, po drugie Trubunał konstytucyjny uznał że żadna instytucja publiczna a wiec sady tez nie ma prawa podważac wyroków sadu lustracyjnego. I mamy kwadrature koła. Sąd nie dopuścił nawet żadnych wniosków dowodowych Wyszkowskiego i nie przesłuchał poszkodowanych znajdujacych sie na sali, Wałęsa cały czerwony nawet nie śmiał spojrzeć im w oczy jak mowia obecni na rozprawie. Po prostu parodia procesu i sprawiedliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
doktorhabilitowany.1 Re: trochę ściemniasz 20.02.06, 16:15 Aaa, to chodzi o to, żeby takie sprawy kończyły się inaczej? Ja myślałem, że chodzi o to, aby sądy procedowały sprawniej, żeby mniej spraw kończyło się uchylaniem/kasacją wyroków, żeby tyle spraw się nie przedawniało, żeby nie sterowano prokuraturą, żeby przestępczośc spadała, a Polacy czuli się lepiej żyjąc w prawdziwym państwie prawa... Jak mam być szczery to mam głęboko przepychanki dawnych towarzyszy broni, z których jeden osiągnął niesamowity sukces, a drugi zaczął mu bruździć wiele lat później... Mam to gdzieś. Oczywiście wyjaśnienie tego ma swoją wagę, ale dla mnie pierwszorzędne znaczenie ma to, żeby ktos taki jak ja nie czekał 5 lat na 3 półgodzinne posiedzenia sądu trwające kolejne 2 lata. Aby ktos taki jak ja był traktowany przez prokuraturę i sąd jak Obywatel a nie durny petent, aby sędzia, czy prokurator czuł szacunek do samego siebie, a nie zachowywał się jak debil, którym pomiatają szefowie i politycy, to on z kolei musi dowalić durnym petentom. A to się raczej nie zmieni sądząc po podejściu reformatorów-amatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
gentile1 Re: trochę ściemniasz 20.02.06, 20:08 A ja w swojej bezbrzeżnej naiwności myślałem że wymiar sprawiedliwości jest po to aby rozsadzić jaka jest prawda a wiec jaki jest stan faktyczny a sprawiedliwość to wyrok uznajacy ze ten kto mówi prawde i przedstawia na to dowody ma susznosc i wygrywa sprawe. Ale to takie idealistyczne mrzonki laika które należy wyśmiać, wykpić i uznać za załosną ignorancje. Prawnicy zyją w swiecie alternatywnym i w wykreowanej przez siebie pararzeczywistości zbudowanej z paragrafów, przepisów zastępujących im sumienie, elementarną ludzką przyzwoitośc i poczucie sprawiedliwości które stało u podstaw powstania prawa. Teraz prawo to jedno a sprawiedliwośc coś zupełnie innego co prawników kompletnie nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: trochę ściemniasz 21.02.06, 10:00 Jeśli znajdziesz ludzi, którzy ze 100 % pewnością potrafią stwierdzić jaka jest prawda to tak. Ja takich ludzi nie znam. Przychodzi do Ciebie dwóch ludzi: jeden mówi A drugi B. Nie masz innych dowodów. Komu uwierzysz: blondynce czy facetowi z wąsem ? Obie strony będą się zaklinać, że mówią prawdę. System jest po to aby mając świadomośc niedoskonałości ludzi osiągnąć tyle ile się da. Odpowiedz Link Zgłoś
m15 to co piszesz to "zwykły gwałt" 20.02.06, 15:48 piotr7777 napisał: > > więc dlaczego to robisz piotrze? > Niby w któym miejscu. > Prawdą jest, że prof. Gaberle był posłem Unii Wolności. Nic nie wiem, by > należał do PZPR i jak sądzę nie wie też ten, kto mu to wypomina. > Prawdą jest, że Ziobro nie zrobił kariery ani naukowej ani praktycznej. > Prawdą jest, że przygotował jako poseł projekt nowelzacji k.k. gdzie zawarł > idiotyczną pomyłkę, w wyniku której 15-latek może odpowiadać jak dorosły za > zwykły gwałt a nie za gwałt ze szczególnym okruceiństwem. > Prawdą jest też, że mówi rzeczy, które komrpomitują prawnika np.: "zdarzają się > > pomyłki sądowe polegające na tym, że sprawcy przestępstw są uniewinniani z > powodu braku dowodów" Nawet sutdent wie, że to nie jest pomyłka sądowa tylko > zastosowanie zasady "in dubio pro reo". Odpowiedz Link Zgłoś
rt7 Re: Za dwa lata sam będziesz wieszał psy na Ziobrz 20.02.06, 12:47 Ech. Co za kosmiczna bzdura. Twoim zdaniem z tego, że prawo w Polsce trzeba zreformować wynika, że Ziobro wie jak to zrobić? I co z tego poparcia - przegłosujecie sobie sami, co jest prawdziwe, a co nie? I to wystarczy, żeby truskawki rosły na drzewach? Oczywiście, że się przyczynimy. Im więcej osób otworzy oczy, tym krócej ci kretyni będą rządzić. Odpowiedz Link Zgłoś
doktorhabilitowany.1 'oczy szeroko zamknięte' 20.02.06, 14:02 Większość, jeśli wierzyć sondazom;) woli nie analizować konsekwencji wprowadzenia w życie 'mądrych' pomysłów Ziobera, Dorna, Wassermana i innych majsterkowiczów. To co mnie uderza w PiS, to totalny brak głębszej refleksji nad działaniem wymiaru sprawiedliwości. Powtórzę: im sie nie podoba ukaład dlatego, że to nie ich układ. Chcą go zastąpić 'swoim' i wtedy będzie cacy. Stąd ta dosyc personalna i emocjonalna krytyka. Wolą zbudować trochę więzień niż wziąć sie za prawdziwe reformy strukturalne i proceduralne w. sprawiedliwości... bo na to trzeba pomysłów i kaski. Ziobry i inne PiSy wierzą w moc sprawczą zaklęć. Wierzą, że wystarczy powiedzieć 'precz z preczem, ja chcę żeby było fajnie' i się stanie. Biorą sie za górę lodową od zamiatania śniegu... miotłą. Tak daleko nie zajedziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
repres1 W obronie Ziobry. 20.02.06, 13:27 Motto: "Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?" trener Kazimierz Górski. Pomysły Ziobry są do niczego. Problem jednak polega na tym, że żadna inna opcja polityczna, poza PiS-em, nie sygnalizowała konieczności radykalnych zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości. Wszyscy byli zadowoleni, a wymiar sprawiedliwości był traktowany jako ostoja demokracji. Bzdura! Owszem, PiS zachowuje się w tej sprawie jak słoń w składzie porcelany. Staje do wojny ze wszystkimi prawnikami-praktykami. I tu popełnia błąd. Spycha dyskusję na poziom: wszyscy adwokaci (sędziowie, prokuratorzy, radcy, profesorowie,...) są sprzedajni, nieetyczni i umoczeni w afery. Taka taktyka jest na rękę właśnie tym sprzedajnym i umoczonym w afery. Zrównuje ich z ludźmi uczciwymi, którzy dostrzegają chorobę wymiaru sprawiedliwości i pragną uzdrowienia sądownictwa. Wspaniałych sędziów(są tacy) zrównuje z łajdakami i nieukami. Zamyka usta tym uczciwym, zamiast dać im szansę na udział w dyskusji o leczeniu chorób sądownictwa. Nigdy nie byłem i nie będę "w układzie". Nie mam do tego talentu, nie leży to w mojej naturze. Podstawą mojej egzystencji zawodowej jest znajomość prawa i nadzieja, że w którejśtam instancji trafię na uczciwy i znający prawo skład orzekający. Nigdy nie posłużyłem się kłamstwem (nie brałem spraw, w których miałem podejrzenie, że klient kłamie). Określam się "naiwniakiem" i "naiwnym" chcę pozostać. Mimo to, udaje mi się zarobić na chleb. Żywot zawodowy miewam ciężki, bo często trudno się otrząsać z ciosów poniżej pasa. Muszę ufać swojej konsekwencji i determinacji. Przykład? Spór z "powiatowym" bonzą(a właściwie dwa spory): 1/ I instancja-przegrana, II instancja-przegrana, Sąd Najwyższy-wygrana; 2/ I instancja-przegrana, II instancja-przegrana, Sąd Najwyższy-wygrana; Jeśli dodam, że przeciwnika reprezentował niedawny prezes jednego z sądów, a sędzią-sprawozdawcą w II instancji był serdeczny przyjaciel wspólnika tegoż eksprezesa, to nie dziwcie się, że uważam, iż sądownictwo toczy choroba. Matematyczne prawdopodobieństwo takiego przebiegu sprawy nie jest większe niż 0,06%, a mimo to byłem pewien, że tak się to potoczy. Czy ja nie jestem gorąco zainteresowany naprawą systemu? Niech Ziobro oprzytomnieje i szuka sojuszników, bo ma ich w świecie prawniczym więcej niż myśli. Nigdy nie głosowałem na PiS i chyba nigdy nie zagłosuję, ale zawsze podkreślałem, że w wymiarze sprawiedliwości coś zaczęło się zmieniać na lepsze, gdy ministrem był Kaczyński. Panie Ziobro, Cy(ry)l jest dobry, tylko te Metody... Głupota potrafi zohydzić każdy szlachetny cel. A jak wy spapracie, to nikt inny się za to nie weźmie. Odpowiedz Link Zgłoś
rt7 Re: To nie jest obrona Ziobry. 20.02.06, 13:38 Z tego, że wymiar sprawiedliwości trzeba naprawić wcale nie wynika, że Ziobro robi dobrze. Przeciwnie - on zaszkodzi sprawie najbardziej, bo wyciera sobie twarz szlachetnymi ideami. Po czterech latach Ziobry każdy, kto będzie chciał naprwaniać system zostanie odstrzelony na starcie. Nieuczciwi prawnicy zawsze byli i zawsze będą, ale fakt, że udało Ci się jednak wygrać przed SNem świadczy o tym, że wymiar sprawiedliwości jednak działa. To co jest potrzebne, to nie rewolucja, tylko ewolucja - żmudna naprawa i poprawa działania wymiaru sprawiedliwości. W wielu przypadkach nie trzeba do tego żadnych zmian w prawie - instrumenta już są, trzeba je tylko dobrze wykorzystać. To jest rola dla dobrego administratora i takim administratorem powinien być minister sprawiedliwości. Ale to nie jest rola dla Ziobra - kilka spektakularnych wypowiedzi nie zastąpi mrówczej pracy, a płomienna ideologia - znajomości rzeczy. Czy na prawdę partia mająca w nazwie "prawo" i "sprawiedliwość" nie ma w swoich szeregach żadnego kompetentnego karnisty lub/i administratora? Odpowiedz Link Zgłoś
doktorhabilitowany.1 Czyli: "Ziobro czyni co nie wie" :)) 20.02.06, 13:48 Prawdą jest, że PiS zgłaszał wiele zastrzeżeń co do funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Zgłaszał je głównie po rozmaitych problemach jakie miewali jego działacze, gdy sąd nakazał im kogoś przeprosić... Nikt się nie kłócił, że prokuratura jest do bani, a na śledztwa zbyt duży wpływ mają zwierzchnicy i politycy z Warszawy. I PiS postanowił z tym zrobić porządek umacniając wpływ polityków na prokuratorów, a także próbując go rozciągnąć na sądownictwo i adwokaturę. Nikt nie przeczy, że w 'prawie' działają sitwy, ale nie jest lekarstwem zastąpienie sitw dyspozycyjnymi 'cynglami' w togach. To zastępowanie uroku sraczką. Powinno się dołożyć wszelkich starań, aby wzmocnić niezależność i sprawność proceduralną wymiaru sprawiedliwości, ale także odpowiedzialność jego pracowników za decyzje i błędy - na tym polu, poza upolitycznieniem - propozycje PiS są żadne. Wymienianiu jednych układów na inne ('nasze') jestem przeciwny. Chciałbym dożyć dnia gdy prokurator będzie mógł dobrać się do ciemnych sprawek każdego łobuza i nie słyszeć potem, że jest 'wrogą siłą', 'sprzedawczykiem', 'przestępcą w todze' i żeby sąd mógł skazać łamiących prawo, nawet p. Kaczyńskiego (przeprosił Wałęsę i Wachowskiego, czy nie?) i nie będzie odsądzany od czci i wiary. W pierwszym rzędzie partia, która ma w nazwie prawo powinna podtrzymywać i podwyższać standardty, anie okazywać lekceważenie dla orzeczeń dla siebie niekorzystnych. Odpowiedz Link Zgłoś