List do Białoruskich braci - podpisy

21.03.06, 11:58
Drodzy Bracia i Siostry.

Z całą pewnością nie jest u Was idealnie i mogłoby być lepiej, podobnie jak
wszędzie. Może i nie posiadacie wszystkiego tego, co byście chcieli, ale
posiadacie coś, co my Polacy straciliśmy. Posiadacie własność swojego
Państwa, a to znaczy posiadacie Wolność ekonomiczną, którą My Polacy
straciliśmy. Dopóki Wasze przedsiębiorstwa, prasa, banki są Waszą własnością,
nawet państwową, to od Was będzie zależał rozwój Waszego Pięknego Kraju i
Was.
My Polacy daliśmy sobie ukraść 90% gospodarki, 80% banków, 90% prasy, czego
skutkiem jest to, że My Polacy nie mamy we własnym kraju nic do powiedzenia,
możemy być tylko parobkami we własnym Kraju bez możliwości zmiany swego losu.
40% młodych ludzi jest bezrobotnych, uciekają Oni z Polski szukać chleba pod
mostami i w burdelach zachodniej Europy. To nie My decydujemy o Polsce tylko
brodaci właściciele banków, którzy wcześniej okradli Nas z wszelkiej
własności. Teraz szykują się i inwestują w to, aby powtórzyć to samo z Wami.
Bardzo Was proszę, bądźcie roztropniejsi od nas, nie dajcie się okraść tak
jak my, a będziecie mieć możliwość rozwoju we własnej Ojczyźnie. Dokonajcie
zmian własnościowych pomału, aż Wasze społeczeństwo zrozumie doniosłość i
znaczenie praw własności, inaczej stracicie wszystko za świecidełka.
Macie Nasz przykład co z Nami zrobiono i naszymi dziećmi.
Niech Bóg Wam w tym dopomoże.


Katarzyna Eugenia Brdak, Warszawa
    • fatso60347 Re: List do Białoruskich braci - podpisy 21.03.06, 14:31
      Wasza nieszczesliwa Rodaczka wyzej, zamieszkujaca
      w Warszawie, nie moze sobie jak widac poradzic z nowa rzeczywistoscia.
      Okazalo sie bowiem, ze nie potrzeba juz wiecej 5 Polakow do przykrecenia
      jednej zarowki( 4 kreci stolem a ten piaty przystawial zarowke do gniazdka).
      Stad faktyczny nagly wzrost bezrobocia w Polsce.
      Ale nie wierzcie ruskiej bo ona jak to u waszych zwyczajne, po prostu lze.
      Zaczne od mego wlasnego domu w Londynie: mieszka w nim 24-letnia panienka, moja
      pasierbica. Wlasnie wyjechala swoim wlasnym samochodkiem na dzienne studia.
      Zarabia na nie pracujac w weekendy w slynnej f-mie Marks@Spencer. Prace znalazla
      sama, bez zadnego posrednictwa "brodatych". Obok mieszkaja dwa polskie
      malzenstwa, podnajmuja mieszkania. Typowa polska klasa robotnicza, nietypowa w
      tym ze mezczyzni i kobiety pracuja jak szatany, dorabiaja sie. Pijackie wrzaski
      i wyrzucanie mebli oknami tam bylo, ale przed nimi gdy tam pomieszkiwala
      angielska holota. Dzisiaj porzadek i spokoj. Dalej, ide ulica w Londynie, siedze
      na lawce czekajac na kolejke i nagle lapie sie ze ci ludzie obok, zawsze mlodzi,
      czesto przybrudzeni z lekka farbami, mowia po polsku. Ich tutaj sa tysiace i
      tysiace!

      Tak ze nie martwcie sie Bracia Bialorusy. jedzcie do tej Polski, pracy w niej
      znajdziecie od cholery bo wszyscy nadajacy sie do pracy robotnicy polscy juz
      wyjechali.
    • amoremio Re: List do Białoruskich braci - podpisy 21.03.06, 18:27
      ale masz pomieszane w tej glówce !

      czy Ty wachasz klej ?

      zal mi Cie....
    • babcia01 Re: List do Białoruskich braci - podpisy 22.03.06, 13:19
      Pawda to, czy fałsz?
      Jeżeli prawda, to innych należy ostrzec. Tego wymaga uczciwość.
    • malgos22 Oczywiście babciu 23.03.06, 10:48
      Małgorzata Niezabitewska, Warszawa
Pełna wersja