simplex 22.03.06, 07:45 Zamiast "demediatyzacji" polityki przydalaby sie jej depisuaryzacja. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
marbaran Trzeba uregulować media 22.03.06, 08:50 Dlaczego IV władza, mimo że realniejsza niekiedy od trzech pierwszych, wciąż nie jest uregulowana prawem? Odpowiedz Link Zgłoś
rozowy.olek Czy trzeba uregulować media?? 22.03.06, 10:46 marbaran napisała: > Dlaczego IV władza, mimo że realniejsza niekiedy od trzech pierwszych, wciąż ni > e > jest uregulowana prawem? Dobre pytanie, Monteskiusz nie przewidział rozwoju telewizji :). Ale problem oczywiście istnieje. Wszystkie trzy wybieralne "klasyczne" władze są już właściwie słabsze niż władza IV, nie wybierana i w praktyce nie kontrolowana. Politycy to dostrzegli, co widać w ich zwyczaju krygowania się przed mediami. To niepokojący rys na demokracji. "Przesłuchując" polityków dziennikarze mają ogromną łatwość tworzenia konfiktów oraz inspirowania wydarzeń (klasyka: M. Olejnik na oczach kilku milionów telewidzów pyta się polityka PO o skomentowanie tego co Szmajdziński prywatnie w Sejmie powiedział o J. Kaczyńskim). Jeśli robią to z pychy i/lub głupoty nie jest to groźne, ale jesli na czyjeś zamówienie to sprawa już wygląda inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
trzeci_blizniak veto - pisuary są potrzebne bardziej niż media 22.03.06, 09:04 i powinny być zawieszane na róznych wysokościach Odpowiedz Link Zgłoś
buriatka Re: Prawo i Sprawiedliwość lubi media 22.03.06, 09:58 Konwencja PIS-u to nic innego jak wojna polsko-pisowska pod flagą białoczerwoną - w konwencji igrzysk. Dlaczego jedna partia podczas igrzyskowych zapasów używa flagi narodowej? I dlaczego czyni to na koszt podatnika, czyli całego społeczeństwa? Czy ktoś odpowie na te pytania? (a może kiedyś odpowie za to). Odpowiedz Link Zgłoś
buriatka Re: Prawo i Sprawiedliwość lubi media 22.03.06, 10:10 Dodam jeszcze, że media popierają te pisowskie igrzyska, nie mogąc się nachwalić ich rozmachu i medialności, i krytykując platformę za siermiężność Konwencji ich partii. Nic dziwnego, że PIS lubi media, bo gloryfikując zewnętrzną otoczkę ich igrzysk skutecznie zakrywają groźne dla demokracji treści. Odkąd PIS ma w ręku Krajową Radę Radiofonii i Telewizji może spokojnie "lubić" media, bo w obawie o odnowienie koncesji media zrobią (i już to widać) wszystko, by się PIS-owi przypodobać. Taka, niestety, jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
rozowy.olek A może i z POkomuną też precz 22.03.06, 10:21 wilmor1 napisał: > KAczyńscy do paki! A co do paki, ze słowem tym kojarzą mi się Schetyna i Piskorski. Zupełnie nie wiem dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
marekkrukowski A niech sobie tokują... 22.03.06, 13:24 ...tylko trzeba im podłączyć wariografy. Dopóki polityk czy urzędnik państwowy bedzie miał w ogóle prawo odezwać bez wykrywacza kłamstw, dopóty będzie kłamał - bo tylko kłamcy będą mieli szanse na zdobycie stanowisk. A po co nam właściwie kłamcy? Żądajmy, żeby wszsycy politycy miel na stałe zainstalowane wskazówki wykrywaczy kłamstw na czołach. A dopóki nie wprowadzi się tej niezbędnej zasady proponuję teleturniej dla polityków z wykrywaczami kłamstw jako jurorami. Tak, wiem, że nie będzie chętnych. Ale rozmowa z politykiem pod hasłem "dlaczego nie głosiłbym swoich poglądów podłączony do wariografu i dlaczego uważam, ze taka propozycja jest antydemokratyczna" tez byłaby wyjątkowo zabawnym programem. Politycy do wariografów! Odpowiedz Link Zgłoś
hwwd Re: Prawo i Sprawiedliwość lubi media 22.03.06, 15:08 Amatorowi KPP,była to w większośći żydowska przybudówka do bolszewików Lenina.O to Ci chodziło cymbale ,nieuku.!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Prawo i Sprawiedliwość lubi media 22.03.06, 20:17 A nie można by załatwić sprawy metodą Big Brothera czy innego Baru? Zamykamy sejm w ściśle strzeżonym, stale monitorowanym budynku, dostarczamy pożywienie, broń i używki i czekamy, kiedy silniejsi zjedzą słabszych (w celu przyspieszenia pożądanego efektu i zwiększenia oglądalności można odciąć pożywienie); ten który przeżyje będzie mógł zmierzyć się z prezydentem. Zwycięzcę wsadzamy do samolotu z autopilotem ustawionym na Koreę Północną. Odpowiedz Link Zgłoś
rozowy.olek Wróg PiS, bez nałogów, pozna KPP 22.03.06, 21:02 Zamiast "demediatyzacji" polityki przydalaby sie jej depisuaryzacja. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Dowcip wam się zaciął na jednym, nudziarze:) 23.03.06, 02:09 To glindzenie o KPP już nie na długo wam wystarczy. Uoezu! Ile można o jednym!? Wierzysz, że to jest zabawne? Naprawdę zabawne to jest co innego: na jesieni wyjeżdżacie z Wiejskiej:) Odpowiedz Link Zgłoś
december70 Re: Dowcip wam się zaciął na jednym, nudziarze:) 23.03.06, 07:07 Lepiej się śmiać niż bać,jak żyć w tym umenczonym Kraju bez humoru? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Dowcip wam się zaciął na jednym, nudziarze:) 23.03.06, 17:03 Zapewne. Ale dlaczego ma śmieszyć mnie akurat to, co propaganda partii rządzącej chciałaby zadekretować jako śmieszne? Odpowiedz Link Zgłoś
mt7 Re: do Simplexa - przyłączam się do towarzystwa. 22.03.06, 23:57 Temu Dobrodziejowi, który nieukami wymachuje (dalej na formu) ślę pozdrowienie. Niech moc będzie z Tobą bracie. Właściwie, to przecież nie jest śmieszne. Myślę, że straty będą duże. Ale może to ważne, że ludzie zaczynają się śmiać Odpowiedz Link Zgłoś
hwadu Kaczyński otarł się o śmierć w wyniku wypadku samo 23.03.06, 00:16 Jarosław Kaczyński otarł się o śmierć w wyniku wypadku samochodowego spowodowanego przez nieznanych sprawców. Lecha Kaczyńskiego zastraszała mafia pruszkowska. Prokuratura prowadziła przeciwko obecnemu liderowi Prawa i Sprawiedliwości trzy sfingowane sprawy. Brukowiec wydrukował jego sfałszowaną lojalkę ze stanu wojennego, TVP zaś wyprodukowała szkalujący braci film. Robiono z nich homoseksualistów i przysposobione przez rodziców dzieci lumpów. Arsenał środków, jakich układ rządzący III RP użył, by raz na zawsze wyeliminować Kaczyńskich z polityki, pokazuje skalę patologii w polskim życiu publicznym. Nakłuć na oponach samochodu Jarosława Kaczyńskiego dokonano specjalnym narzędziem. Z wielką precyzją. W każdym kole po dziesięć. W taki sposób, żeby przy większej prędkości musiały pęknąć. Był 1993 r. i odbywający dużą liczbę spotkań w kraju Kaczyński jeździł szybko. Takie działania wobec Kaczyńskiego i jego współpracowników powtarzały się. W 1996 r. Jarosław Kaczyński o mało nie zginął. Jechał w okolicach Mławy swym oplem vectra. - Samochód wypadł z drogi przy szybkości 160 km na godzinę - wspomina. - Byliśmy o włos od śmierci, policjanci powiedzieli nam, że przeżyliśmy tylko dlatego, że to niemiecki solidny wóz. Po drodze wyrwaliśmy drzewo z korzeniami. Jak się okazało, ktoś lekko poluzował zawór w kole, by powietrze powoli uchodziło. Sprawdzić, czy Jarosław Kaczyński miał narzeczoną i dlaczego się z nią rozstał, albo czy nie jest homoseksualistą - taka dyrektywa pojawia się w papierach tzw. zespołu Lesiaka, który w czasie inwigilacji prawicy miał doprowadzić do eliminacji lub - jeśli się nie uda - marginalizacji politycznego środowiska Kaczyńskich. Obelżywą, kłamliwą plotkę o rzekomym homoseksualizmie obecnego lidera PiS ludzie Urzędu Ochrony Państwa kolportowali w ramach służbowych obowiązków. Podobnie jak pracownicy białoruskiego prezydenta Aleksandra Łukaszenki, którego propaganda głosi, że homoseksualistami są działacze demokratycznej opozycji. Choć Kaczyńscy bywali zwalczani metodami zbliżonymi do tych, jakie wobec opozycji stosuje białoruski reżim, w III RP rzadko mogli liczyć na obronę ze strony mediów i autorytetów. A duża część wręcz brała w atakach udział. Lojalka, czyli fałszywka służb specjalnych 3 czerwca 1993 r. „Oświadczam, że będę przestrzegał przepisów stanu wojennego” - taki dokument podpisany rzekomo przez Jarosława Kaczyńskiego 17 grudnia 1981 r. drukuje będący u szczytu popularności tygodnik „Nie”. Kaczyński odpowiada, że wydrukowana lojalka to ordynarna fałszywka. - Powycinano litery z pisma, w którym podpisania lojalki odmówiłem. Dostarczono też sfałszowaną notatkę o rzekomym podpisaniu przez mnie lojalki ze sfałszowanymi podpisami nieżyjących oficerów - mówi dziś „GP”. Proces wytoczony przez Kaczyńskiego gazecie Jerzego Urbana trwał 6 lat. Jeszcze w 1996 r. Marek Barański dostarczył do sądu nowe dokumenty. Dopiero w 1997 roku oświadczył, że on i jego pismo padli ofiarą prowokacji, gdyż ktoś dostarczył im sfałszowany dokument. Ostatecznie sąd skazał Barańskiego na 10 tys. zł grzywny. Kopia fałszywki odnalazła się w szafie płk. Jana Lesiaka, odpowiadającego za inwigilację prawicy. Znaleziono tam też próbki pisma Kaczyńskiego, którymi próbowano uprawdopodobnić autentyczność dokumentu. To nie jedyna prowokacja „Nie” wobec Kaczyńskich. W gazecie ukazał się też fotoreportaż „Jeden dzień z życia Jarosława K. - Na zdjęciu w „Nie” pokazano kogoś podobnego z postury do mnie. Miał zainteresowania z pogranicza seksshopów i pedofilii - wspomina Jarosław Kaczyński. Kaczyński klaszcze z playbacku Ale podobne metody stosują wobec Kaczyńskiego nie tylko brukowce. Czerwiec 1990 r. Podczas posiedzenia Komitetu Obywatelskiego Lech Wałęsa w obcesowym tonie wypowiada się o będącym w podeszłym wieku Jerzym Turowiczu. „Panie Turowicz, Polska czeka na Pańskie pretensje do Wałęsy i do demokracji” - nawołuje. Zachowanie Wałęsy jest powszechnie potępiane. W mediach pojawia się informacja, że jedynym, który klaskał po niestosownym zachowaniu Wałęsy był Jarosław Kaczyński. - Potem TVP zmontowała nawet materiał, w którym pokazano, jak biję brawo. Rzecz w tym, że tego dnia zaspałem i w tym momencie na sali w ogóle mnie nie było - wyjaśnia sam zainteresowany. Podobnie traktowany był obecny prezydent. W 1991 r. „Kurier Polski” oskarżył Lecha Kaczyńskiego o to, że będąc w Waszyngtonie podjął rozmowy mające ułatwić amerykańską akceptację dla odwołania Leszka Balcerowicza. Lech Kaczyński nie był wtedy w Waszyngtonie, ani w ogóle w Stanach Zjednoczonych. Jak z Mrożka Powodem brutalnych ataków na Kaczyńskich jest konflikt z najsilniejszymi na scenie politycznej siłami. Nie tylko komunistami, ale także z tymi środowiskami z dawnej „Solidarności”, które poszły z nimi na układy. 27 września 1989 r. Lech Wałęsa podejmuje decyzję o tym, że to Jarosław Kaczyński będzie redaktorem naczelnym „Tygodnika Solidarność”. Rozpoczyna się frontalny atak mediów oburzonych, że gazeta wymyka się z rąk ludzi Unii Demokratycznej. Z „Tygodnika Solidarność” odchodzi większość podbuntowanych przeciwko Kaczyńskiemu dziennikarzy. To wydarzenie jest prawdziwym początkiem „wojny na górze”. Ataki wzmagają się, gdy Kaczyński zakłada Porozumienie Centrum, które wysuwa kandydaturę Wałęsy na prezydenta. Kaczyński jest głównym twórcą programu Wałęsy i Porozumienia Centrum. Wkrótce po wygraniu wyborów Wałęsa rezygnuje z jego głównych postulatów. Kaczyński, który odszedł od Wałęsy wkrótce potem, stara się doprowadzić do realizacji programu. Postulaty takie jak dekomunizacja, lustracja, rozbicie postkomunistycznych układów na styku państwa i biznesu czy - początkowo - nasze wstąpienie do NATO i sojusz z Ameryką, pozostają w sprzeczności z interesami układu. W czasach PC powszechnie stosowaną przeciw Kaczyńskim metodą były rozsiewane przez służby specjalne plotki. - Rozpowszechniano plotkę, że jesteśmy przysposobionymi przez rodziców dziećmi jakichś lumpów - wspomina Jarosław Kaczyński. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Cuda średniowiecznej Złotej Legendy to przytym nic 23.03.06, 01:58 > Po drodze wyrwaliśmy > drzewo z korzeniami. :) >Sprawdzić, czy Jarosław Kaczyński miał narzeczoną i dlaczego się z nią >rozstał, "Kto jest twoją ulubioną postacią i dlaczego Lenin?" :))) hwadu, tymi rozpaczliwymi bajkami nie odrobicie strat w opinii społecznej, które PiS poniósł z powodu swojej pazerności na władzę i z powodu swojej pogardy dla demokratycznych ograniczeń prawnych wobec takich zakusów. Do jesieni. Odpowiedz Link Zgłoś
kj15 Re: Prawo i Sprawiedliwość lubi media 23.03.06, 10:34 Wczoraj, po programie Moniki Olejnik chyba już wszyscy zrozumieli dlaczego politycy PIS-u tak preferują media Rydzyka. - Oto wczoraj, dzieki pani Monice dosyć głośno pękł balon medialny premiera Marcinkiewicza i obnażone zostały kłamstewka, ignorancja ekonomiczna, brak szacunku dla faktów, a ponadto wylalo się wiele mydlin. W mediach rydzykowych nikt nie zadawałby takich niewygodnych pytań. A swoją drogą, aż strach ponyśleć jakich oni tam w toruńskiej uczelni pana Rydzyka wykształcą dziennikarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
japoeta1 Re: Prawo i Sprawiedliwość lubi media 23.03.06, 16:02 Znani komentatorzy czy intelektualiści tłumaczą i tłumaczą Polakom, jak złe i szkodliwe dla kraju są rządy PiS. Tymczasem sondaże tej partii wciąż rosną, a w każdym razie utrzymują się na wysokim poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Prawo i Sprawiedliwość lubi media 23.03.06, 16:55 To jedyne pocieszenie jakie wam pozostało. Takie samo ma Łukaszenko. Odpowiedz Link Zgłoś
japoeta1 Re: Prawo i Sprawiedliwość lubi media 23.03.06, 21:03 nick3 napisał: > To jedyne pocieszenie jakie wam pozostało. > Takie samo ma Łukaszenko. my to jesteśmy u siebie a ty siedź cicho chłopie bo zaraz ci ktoś dojebie aż ujżysz gwiazdy jełopie Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Prawo i Sprawiedliwość lubi media 24.03.06, 00:01 Wszyscy łukaszenkowie na świecie trzymają się tylko dzięki takim "poetom". Możesz sobie pogratulować. Jesteś potrzebny. Niektórym. Odpowiedz Link Zgłoś
japoeta1 Re: Prawo i Sprawiedliwość lubi media 24.03.06, 21:05 nick3 napisał: > Wszyscy łukaszenkowie na świecie trzymają się tylko dzięki takim "poetom". > Możesz sobie pogratulować. Jesteś potrzebny. Niektórym. niech szumowiny rzydoubeckie jadą do kibucu na wycieczkę Odpowiedz Link Zgłoś
gfy Jestes kanalio u siebie 25.03.06, 03:53 tak dlugo jak nie wynurzasz nosa z redakcji GoWna. Pozdrow stara torbe Milewicz. Odpowiedz Link Zgłoś