Po pierwsze - nie szkodzić

22.03.06, 21:02
przeciez to proste:
1. zyc poslusznie wobec PiS-opiekunów
2. zyc skromnie a najlepiej biednie = moralnie - wedle moralnych norm
PiS-opiekunów, czyli wedle zasady posluszenstwa
3. wierzyc w silną złotówkę. wiara czyni cuda, wiara czyni rozwoj gospodarczy,
wiara to walka z ukladem. wiara to posluszenstwo.
4. sztuka nie-katolicka i nie-ikoniczna to obscenicznosc. pomoz nam ja znalezc
w imie odnowy moralnej.
5. nie interesowac sie pogladami innych. jesli ktos ma poglady, to jest z ukladu.

nie wiem co jeszcze....
    • obiektnienawisci Czemu redakcja zataja,że Wiśniewska jest posłanką 22.03.06, 21:22
      PO ?
      Maria Wiśniewska należy,bez wątpienia,do osób bogatych. Chciałbym,aby
      dziennikarze zaczęli pytać ludzi bogatych,jaką część swoich dochodów
      przeznaczają na cele dobroczynne ?
      Nie chce się wiedzieć o tym,że codziennie na Ziemi iluś ludzi umiera z głodu.
      Nie chce się wiedzieć,a trzeba !
      • insite Re: Czemu redakcja zataja,że Wiśniewska jest posł 23.03.06, 07:54
        moim zdaniem osoba majetna jest mniej sklonna do pisania na zamowienie. Dlaczego
        ujawniac stan majatkowy osoby piszacej? Czy to nowa idea PiSu?
        Spiski, uklady, spiski, uklady.... ludzie, wy sie sami wpedacie w chorobe umyslowa!
      • hwwd Re: Czemu redakcja zataja,że Wiśniewska jest posł 23.03.06, 12:38
        W/w mądrala zauważyła tylko jedną stronę medalu inflację,a najdroższy kredyt w
        Europie już nie.
      • tomstem Re: Czemu redakcja zataja,że Wiśniewska jest posł 24.03.06, 11:13
        No i co z tego, ta pani jest bogata? Szkoda ci? A niby kto w Polsce ma investowac zeby ci biedni mieli
        prace, przez to i pieniadze...!!! Co, myslisz, ze to biedni beda investowac? Srednia klasa? Czy to tak
        trudno zrozumiec, ze same datki na cele dobroczynne nie rozwiaza problemu bezrobocia w Polsce?
      • rmstemero Re: Czemu redakcja zataja,że Wiśniewska jest posł 24.03.06, 13:37
        znowu zatajono wazna czesc prawdy?

        Choroba umyslowa polegajaca na tym ze zamiast odpowiadac argumentanmi na
        argumenty pacjent zajmuje sie doszukiwania sie spisku nazywa sie paranoja. Latwe
        do znalezienia w kazdym podreczniku psychiatrii albo encyklopedii. Trudne do
        znalezienia w materialach kolek rozancowych i ksiazce kucharskiej.
        • antynazista Re: Czemu redakcja zataja,że Wiśniewska jest posł 24.03.06, 16:04
          rmsternero - zero intelektualne,które nie zdołało nawet nauczyć się dobrze
          pisać po polsku.
      • piotr.zarzecki Rece PrECz od moich pieniędzy!!! 24.03.06, 16:28
      • neptun34 Re: Czemu redakcja zataja,że Wiśniewska jest posł 25.03.06, 13:57
        Ty wiesz pewnie dlatego, że udzielasz poparcia PiS-owi. To znany już gwarant wiedzy. PiS wie, PO szydzi i bogaci się kosztem biednych.
        Ile osób uratowałeś obiekcie swoją wiedzą od głodu? Ile osób od głodu uratował PiS?
    • premier.z.krakowa [...] 22.03.06, 23:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jan_dreptak Re: Biedna to ta pani nie jest i wszystkom jasne 23.03.06, 11:27
        a tobie ktoś bronił chodzić do szkoły żeby następnie zostać prezesem banku i
        nieźle zarabiać ?????
        • ginlo Ciekawe w jakich szkolach nauczyli ja tego 23.03.06, 16:36
          Historia zaslyszana od kolegi - pare lat temu pracujacego w PeKaO SA. W ramach
          restrukturyzacji PAni Prrezes W. Zalecila zmniejszenie zuzycia o 30% liczby
          licencji MS Office. Smieszne? Smieszne. Jak by ona byla takimm ekspertem jak sie
          maluje to juz dawno by znalazla robote w innym banku, co zreszta po
          podziekowaniu jej przez Wlochow szumnie zapowiadala i co robi?? Od 2 lat grzeje
          lawke w PRB hahaha.

          Do reszty tzw. argumentow sie nie odniose, bo mysle ze jak ktos jest prezesme
          banku to powinien miec na tyle oleju w glowie by nie podawac argumentow w stylu
          5 pierwszych bankow ma x% rynku. Prosty przyklad dla Marysi O Malym Rozumku:
          Marysiu czy te rynki sa takie same? Mamy 5 duzych bankow, z ktorych kazdy ma po
          10% udzialow w rynku, a pozostalych 50 po 1%, druga wersja mamy jeden bank,
          ktory ma 42% w rynku, 4 po 2% i pozostalych 50 po 1%. Tak dla Marysi sa one
          takie same, bo w obu wypadkach pierwszych 5 bankow ma 50% udzialu w rynku.
          Marysiu nie wiedialas, czy nie chcialas powiedziec??? Powiedz nam. Moze chociaz
          wiesz jak znalezc popularny sposob mierzenia koncentracji bankow. No prosze
          jakie slowa nalezy wpisac w wyszukiwarek google, by do tej tajemnej dla Marysi
          wiedzy dotrzec????? Jakby Mrysia miala prob;lemy to powiem, ze mierzona tym
          indeksem koncentracja sektora bankowego w Polsce jest na poziomie Hiszpanii, a
          powyzej Francji, Niemiec, Wloch i wszytskich duzych eurpejskich krajow. Wyzszy
          stopien koncetracji ogolem maja male kraje. Ale to tez jest zaden argument w
          rozmowie, bo liczy sie stopa koncetracji na poszczegolnych rynkach. Mozna miec w
          miare rozproszony rynek bankowy ogolem, ale jesli na kazdym z nich bedzie
          dominowal jeden podmiot to tez bedziemy mieli problem spadku konkurencyjnosci
          sektora. Niestety tzw przyspieszone kursy kapitalizmu to nie to samo co rzetelna
          widza, co widac po wspanialych koncach karier polskich "bankowcow", ktorzy
          kwitli w II polowie lat 90. Te sama J.L.Kellogg School of Management, odbebnila
          druzyna Stasia Pacuka (zreszta to tez dziecko NBP) i jakos o nich ani widu, ani
          slychu. Czytelnicy nie dajcie sie zwariowac tym pseudoekspertom
          • ritterausleidenschaft jesli jestes fachowcem, to trudno 24.03.06, 10:02
            mi nie zauwazyc, ze piszesz i zwracasz sie do autorki jak "maly bufonik" (sorry).

            artykul nie jest ani ekspertyza, ani opracowaniem naukowym dla bankowcow
            a raczej publicznym apelem do politykow, napisanym tak, by go zrozumieli ;-)

            przeczytaj ostatnie zdanie, a moze ci sie wtedy wyjasni:

            -------------
            Chciałabym więc zapytać: Jeśli pomnażanie dobrobytu obywateli jest naganne w
            oczach prominentnych polityków PiS, to jaki jest cel obecnie rządzących? kolego
            tytul "Politycy"
            -------------

            poza tym nie odruzniasz faktow od argumentow, wiec wyszukaj moze w wikipedia obu
            definicji ... ;-)

            >Zalecila zmniejszenie zuzycia o 30% liczby licencji MS Office. Smieszne? >Smieszne.
            Nie wiem czy smieszne, bo nie znam szczegolow i okolicznosci. lubisz ms office?
            ja nie - wole openoffice.org - slyszales cos o tej aplikacji - nie? to zajzyj
            w google ...

            pozdrawiam
          • tomstem Re: Ciekawe w jakich szkolach nauczyli ja tego 24.03.06, 11:47
            Co to w ogole za argument z tym MS Office?! Widac, ze lubisz monopol i firmy z dominujaca pozycja na
            rynku, a czepiasz sie polaczenia bankow, ktore nic zlego nam nie przyniesie.
            Uwazaj troche na slowa i mimo, ze moze kogos nie lubisz to i tak trzeba miec troche respektu dla
            osob, ktore mimo twoich oskarzen cos w zyciu osiagnaly. jesli chodzie o krytyke bylej Pani Prezes co do
            zawartoscie oleju w glowie, to chcialbym zauwazyc, korzystala z danych z SYTUACJA FINANSOWA
            BANKÓW W OKRESIE STYCZEŃ - WRZESIEŃ 2005 R. wiec opierala sie na profesjonalnych analizach
            nadzoru bankowego. Wiec jesli chodzi o ten "maly rozumik" to domyslam sie ze to wynik kompleksow
            tkwiacych w pana umysle.
            Moze w koncu pora, aby porzucic te biedne argumenty i pomyslec troche. Ty i ci wszyscy politycy PiS,
            szukacie tylko dziury w calym, a nie zwracacie uwagii na sprawy pierwszorzedne czyli na poprawe
            finansow publicznych, co naprawde wola o pomste do nieba. Wy wolicie wywolac burze wokol sektora,
            ktory kilkakrotnie przewyzsza efektywnoscia polityke budzetowa!!! cf. funkcjonowanie gieldy polskiej,
            inflation target, funkcjonowanie bankow itp. Moze w koncu pomyslmy o zsynchronizowaniu obu
            polityk!!! bo jak na razie to ta pieniezna jest daleko z przodu...

            pozdrawiam
    • premier.z.krakowa ekonomistka polska, bankowiec, posłanka PO 22.03.06, 23:23
      W latach 90. związana z Wielkopolskim Bankiem Kredytowym, była m.in. jego dyrektorem. W listopadzie 1997 objęła stanowisko prezesa zarządu Towarzystwa Funduszy Powierniczych Skarbiec. Od 26 lutego 1998 do końca września 2003 kierowała Bankiem Pekao S.A. Jest wiceprezydentem Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych. Od 1998 do 2000 członek Polskiej Rady Biznesu.
      • bogalfa Re: Brak kontr-argumentów? 23.03.06, 01:23
        Więc pierwsza reakcja na artykuł przytaczający ważne argumenty i fakty to:
        zawiść, atak ad personam.

        To, że GW nie podała, że autorka jest posłem PO nie oznacza, że tę informację
        zataiła. Po co miałaby "zatajać"? Ważne jest to, że autorka ma ogromne
        doświadczenie bankowości w Polsce. I stąd jej argumenty zasługują na poważne
        rozpatrzenie.
        • wdakra Re: Ważne argumenty? 23.03.06, 02:41
          Nie zauważyłam w artykule żadnych ważnych argumentów, tylko powtarzane przez
          wszystkich wielbicieli Balcerowicza twierdzenia. Nie jestem bankowcem, ale
          przekonałam się na własnym podwórku, że w takim stylu wypowiadają się z reguły
          osoby udające "wielkich fachowców", a w istocie wprowadzający w błąd osoby nie
          posiadające wiedzy fachowej.
          Korzystam z usług bankowych i mam do nich wiele zastrzeżeń. Zapewniono im
          znakomita pozycję - to klient odpowiada np. finansowo za nieterminową rezlizację
          zleceń płatniczych. Istnieje przy tym prawny obowiązek regulowania wielu
          należności przelewem. Mnie to zalatuje bezprawiem. Uważam, że interesy banków
          nie powinny stać ponad interesami społeczeństwa.
          A problemy z finansami publicznymi wzięły się głównie stąd, że w ramach przemian
          ustrojowych, zwanych planem Balcerowicza, sprywatyzowano zyski, a uspołeczniono
          straty. I choćby za to Balcerowicz powinien ponieść odpowiedzialność.
          • rootka Re: Ważne argumenty? 24.03.06, 09:17
            otworz sobie konto w banku gdzie przelewy sa za darmo i przestan narzekac na
            bezprawie.
            • les1 Re: Ważne argumenty? 24.03.06, 15:43
              Chyba czegos nie dpczytales? Napisal wyraznie o nieterminowej realizacji zlecen
              platniczych. Wyglada to w ten sposob, z twojego konta spada oplata 1-go,
              dowolnego miesiaca a na konto odbiorcy wplywa po polnocy 7-go, danego miesiaca.
              W miedzyczasie, bank, rolujac w ten sposob kilka tysiecy platnikow terminowych,
              pozycza kwote (np. 10-mln) w trybie awaryjnym komus innemu na 7-dni. Czy wiesz
              jaki jest za to procent?
              Odbiorcy twoich zlecen platniczych, nakladaja na ciebie kary terminowe a twoj
              bank smieje sie cala gaba...nawet nie w drodze do banku , bo w nim siedzi :-)
              W innych krajach, takie numery przerabialy banki kilkadziesiat lat temu. Teraz
              im sie to juz urwalo.
          • ritterausleidenschaft skoro nie zauwazylas argumentow to moze 24.03.06, 09:31
            jakies fakty? Na przyklad:
            ----------
            I kiedy wydawało się, że dzięki roztropnej polityce antyinflacyjnej NBP udało
            się przywrócić wartość złotówce, a dzięki różnorodności banków skrupulatnie
            kontrolowanych przez nadzór bankowy zapewniono możliwości bezpiecznego lokowania
            oszczędności, rządząca partia wraz z utworzonym przez nią i jej politycznych
            sojuszników rządem uderza w ten system w imię walki z jakimś mglistym, nigdy
            niezdefiniowanym układem przestępczym. Uderza, insynuując, że NBP trawią
            nieprawidłowości i przestępstwa, że pełno ich też w nadzorze oraz bankach - i
            nie bacząc na to, iż istnieją organy przeznaczone do wykrywania i ścigania
            przestępstw, przystępuje do powołania specjalnej komisji śledczej mającej wykryć
            coś, czego wprawdzie nie widać po wynikach działania systemu bankowego, ale co
            okazałoby się przydatne dla umacniania atmosfery zagrożenia i konfliktu.

            Poczynania te muszą budzić obawy Polaków. Uderzenie to jest bowiem, świadomie
            lub nie, wycelowane w zaufanie obywateli do instytucji systemu finansowego.
            Utrata tego zaufania grozi nieobliczalnymi skutkami.
            -------
            faktem jest, ktory zreszta sama potwierdzilas, ze przestajesz miec zaufanie do
            twojego banku, ze (cytuje) "mnie to zalatuje bezprawiem" i dalej "uważam, że
            interesy banków nie powinny stać ponad interesami społeczeństwa".

            faktem jest, ze zlotowka jest mocna i mozna za nia cos kupic (ja pamietam
            jeszcze inne czasy - ty zapomnialas?). stalo sie to z powietrza badz z modlitwy
            do ducha swietego?

            faktem jest, ze w Polsce masz banki do wyboru. jesli w twoim banku ci sie
            naleznosci bankowe nie podobaja, to poszukaj banku z korzystniejszymi oplatami
            - to samo mamy tutaj w zachodnich bankach. mamy swobode wyboru ...

            Faktem jest rowniez (cytuje):
            -----------
            W tym "polowaniu na czarownice" w systemie bankowym słyszę ostatnio najbardziej
            kuriozalny argument przeciwników fuzji, że inwestor zagraniczny wyłożył na zakup
            pakietu strategicznego 4 mld złotych, a dziś bank jest wart 16 miliardów.

            Inwestor strategiczny zaufał najpierw Polsce, a potem bankowi, wyłożył kapitał
            umożliwiający bezpieczne funkcjonowanie i rozwój banku. A prawie 20 tys. Polaków
            pracujących w tym banku potrafiło wykorzystać ten kapitał dla pomnożenia jego
            wartości. Wiem na ten temat bardzo dużo, bo byłam prezesem Pekao SA w okresie
            jego przekształceń, konsolidacji, prywatyzacji. Nie były to procesy łatwe, ale
            dziś widać, jak efektywne. Bank jest wysoko oceniany przez rynki finansowe,
            ufają mu Polacy. Bank, który jak był, tak jest w Polsce, który jak obsługiwał,
            tak obsługuje Polaków i polskie firmy, który jak zatrudniał, tak zatrudnia
            tysiące Polaków, jak płacił, tak płaci wysokie podatki do kasy polskiego
            budżetu, i tylko jego wartość wzrosła, pomnażając między innymi oszczędności
            Polaków ulokowane w funduszach emerytalnych, które zainwestowały w jego akcje.
            -------------

            Podaj swoje argumenty przeciwko - jestem ciekawy.

            pozdrawiam
        • ritterausleidenschaft Re: Brak kontr-argumentów? 24.03.06, 10:05
          @bogalfa
          >Więc pierwsza reakcja na artykuł przytaczający ważne argumenty i fakty to:
          >zawiść, atak ad personam.

          i tak jest postep, bo nie pisze nic o dziadkach ... ;-)
    • ab255 Re: Po pierwsze - nie szkodzić 23.03.06, 08:26
      Narodzie! wysłuchaj tego głosu. Obudź się! Twoje ręce są już bardzo, bardzo
      blisko nocnika!!
    • franck Re: Po pierwsze - nie szkodzić 23.03.06, 09:17
      Cięzko pracowała więc jest bogata w przeciweństwie do zawistnych polaczków z
      PiSu, którym całe życie się nic nie udaje i gdy teraz mają swoje 5 minut miast
      je wykorzystać to jątrzą i szczują jednych przeciw drugim. Mam nadzieję, że
      odejdą w niechwale.

      Pani poseł w przeciweństwie od Edgara Krótkorękiego, Krzywoustego
      Marionetkowicza i Zawiszy Wąchala ma jakieś pojęcie o bankowości.
    • chris12 Kaczyński wie lepiej, jest Układ!!! 23.03.06, 12:39
      Jarek Kaczyński ma zaburzoną psychikę, jak każdy geniusz, jak Stalin, Hitler
      itd.
    • ponury_krwiozerca Just victims of the in-house drive by 23.03.06, 21:21
      teoria spisku....

      ten argument juz nie przejdzie:-)
      TYLKO PRAWDA JEST CIEKAWA.
      a mozna do niej dojsc, trzeba tylko poszukac, pomyśleć, i wychynąc poza papkę
      serwowaną przez radę mędrców III RP
      Ale ludzie nie są AŻ TAK głupi
      I co byście nie powiedzieli, intelektualiści
      nie przerobicie rzeczywistości na swoją modłę
      nie zarzucam wam złej woli
      jeno ślepotę
      heh, pozdro:-)
      do zobaczyska w IV RP, elegijny ton GW zabrzmi wtedy jeszcze piękniej
      a potem się nagle okaże
      że to tylko
      LAMENT NA WĄSKIEJ KANAPIE:-)))))****
      Buziaki dla emfatyczno-patetyczno-sekciarskich młotów na Ciemnogród, które
      zaraz zapewne mi tu dadzą odpór ideolo, wyślą mnie do psychuszki, albo
      najbanalniej w świecie każą się Je-bać:-)
    • rootka Re: Po pierwsze - nie szkodzić 24.03.06, 09:13
      brawo Pani Wisniewska!!
    • asiula40 Re: Po pierwsze - nie pieprzyć 24.03.06, 10:32
      W sytuacji, gdy 3/4 społeczeństwa, po 17 latach transformacji, nie posiada
      żadnych oszczędności i żyje z dna na dzień mówienie o "stabilności" i "sile
      złotego" zakrawa na ponury żart i kpinę. Arganckie władze od lat manipulują
      danymi statystycznymi, z których wynika, że inflacja jest trzymana w ryzach,
      gdy tym czasem gołym okiem widać ciągły wzrost cen towarów i usług i kosztów
      utrzymania rodzin. Tak więc mamy paradoks: inflacja spada tylko że ceny rosną!

      Dlaczego tak się dzieje? Chodzi oczywiście o rewaloryzację świadczeń
      społecznych opartych na wskaźnikach inflacji. To nic, że emeryt w ciągu roku
      już dwa razy dostał dwa razy podwyżkę czynszu za mieszkanie drożej płaci za
      gaz,za lekarstwa i za benzynę do starego malucha (OC/PZU też wzrosło): ważne,
      że) na Świętokrzyskiej pilnują "stabilnego silnego pieniądza".
      Pal diabli emerytów!
      Prawdziwymi beneficjentami oficjalnej propagandy sukcesu "niskiej inflacji i
      mocnego zlotego" są młodzi, prężni i piękni managerowie odwiedzający sklepy z
      elektronką użytkową, zasobni klienci biur wycieczek zagranicznych, salonów
      samchodowych (jaguary z kratką) i centrów handlowych,gdzie można pokazać
      hołocie jak z klasą pozbyć się 5 tyś mocnych złotych.

      Te wszystkie świecidełka i gadżety mają współną cechę: są z importu.
      Charakterystyczne jest, jaki wrzask i oburzenie grupy lanserów wzbudza choćby
      najmniejsze wahnięcie w dół złotówki, jak histerycznie straszą nas wzrostem
      inflacji(centr. A. Schmita. A to wszystko przez to, że rata hipo-kredytu CHF
      wzrośnie o 15 zlotych, cyfrówka podrózeje o 20 a skipass w Waldhoff o stówę!!!
      • rmstemero Re: Po pierwsze - nie pieprzyć 24.03.06, 14:08
        Ano wlasnie. Szanowna(wny) przedmowca/przedmowczyni napisal(a) kilka rzeczy
        szalenie waznych aczkolwiek z wnioskami niekoniecznie moge sie zgodzic. Bo
        istotna jest dyskusja czy transformacja spelnila oczekiwania wiekszosci
        spoleczenstwa. Odpowiedz musi byc niestety negatywna, najlepszym dowodem obecny
        krajobraz polityczny. Przeswiadczenie jednak, ze slabsza waluta i mniej
        stabilizacji ekonomicznej sprawia ze rozczarowanym sie zaraz automatycznie
        polepszy jest mysleniem - przepraszam - naiwnym. Podazajac tym tokiem mozna by
        twierdzic ze ludzie sa naprawde ekonomicznie szczesliwi w warunkach szalejacej
        inflacji. Jedyne co jest pewne to ze tym ktorzy sie maja obecnie dobrze sie
        pogorszy. A to jest 1/4 spoleczenstwa. Duzo. A Kapitalizm to prosze Pana(pani)
        taki ustroj w ktorym jednym jest lepiej a innym gorzej. Z zalozenia.
        • g.800 Re: Po pierwsze - myśleć 26.03.06, 03:17
          Na początku lat 90-tych, przebywając na Zachodzie, spotkałem sie niekiedy z
          negatywną opinią na temat planu reform Balcerowicza w Polsce. Oceniano go w
          nich jako liberalizm ekonomiczny charakterystyczny dla ery kapitalizmu
          początków 20 wieku, nie liczący sie z kosztami społecznymi. Wskazywano, że z
          czasem niezadowolone grupy społeczne mogą stanowić bombę, która po detonacji
          może powstrzymać proces reform. I tego obecnie jesteśmy świadkami - ponad 50%
          wyborców głosuje na partie o programach populistycznych, kontestujących
          liberalna gospodarkę rynkową.To są fakty i nie można ich zanegować. Podaje się
          przykłady Ukrainy i Białorusi, które blokowały przez długi czas reformy. Ale
          można podać przykład Czech lub Węgier, gdzie zmiany gospodarcze nie wytworzyły
          tak rozległych obszarów niezadowolenia społecznego jak w Polsce.Dlaczego tak
          się dzieje ? Wydaje się, że oba nurty -nazwę je umownie jako liberalny i
          populistyczny - występują ze skrajnych pozycji
          swojego kierunku. Z powodów ideologicznych nie są w stanie analizować
          rzeczywistości społecznej takiej, jaka ona realnie istnieje. Z takich samych
          powodów oraz w wyniku nieuctwa tzw.elit rządzących w Polsce nie korzysta sie ze
          wzorów rozwiązań sprawdzonych w innych krajach rozwiniętych. Dominuje polska
          autarkia demokratyczna będąca zaściankiem i przedmurzem UE. Pomimo tych
          zastrzeżeń uważam, że nagonka na NBP oraz na L. Balcerowicza prowadzona przez
          obecny układ rządzący nosi wszelkie znamiona obłędu gospodarczego, na który
          zapadają nuworysze oślepieni blaskiem pojawiającego sie zaczątku prosperity,
          o którym myślą, że będzie trwać wiecznie. Jest to bardzo niebezpieczne,
          ponieważ sami nie są w stanie planować swych posunięć z tygodniowym bodajże
          wyprzedzeniem, tym bardziej nie mogą znać ich długofalowych skutków. A machina
          gospodarcza jest nierychliwa ale sprawiedliwa. Wierzyciele rychło upomną się o
          swe należności jeśli uznają, słusznie lub nie, iż mogą być one zagrożone.
    • rsrh Mam do pani Pasło pytanie- jaka jest pani zawodowa 24.03.06, 15:06
      wiedza w "temacie" banki i bankowość - poza kontakaktem przy zaciąganiu kredytu??
    • les1 Re: Po pierwsze - nie szkodzić 24.03.06, 16:01
      "W manipulacji tej szuka uzasadnienia dla odmowy połączenia się dwóch
      prywatnych banków, do którego w ogóle nie ma prawa się wtrącać."

      Czytajac wasze posty, widze, ze macie bogaty zasieg wiedzy w temacie bankowosci.
      Czy mozecie mi wyjasnic, jakie sa warunki otwarcia prywatnego banku w polsce?
      Czy taki bank musi miec jakiekolwiek pozwolenie, gwarancje, licencje ze strony
      panstwa polskiego?
      ?

    • japoeta1 Re: Po pierwsze - nie szkodzić 26.03.06, 13:04
      "Związek nasz bratni"
      O układach, jakie dominują w polskiej bankowości, dobitnie świadczy skład władz
      Związku Banków Polskich - organizacji skupiającej większość banków komercyjnych
      w naszym kraju. Jej prezesem jest Krzysztof Pietraszkiewicz, w stanie wojennym
      wiceprzewodniczący SZSP ds. ekonomicznych, kolejny stary przyjaciel Aleksandra
      Kwaśniewskiego. Jednym z wiceprezesów jest Andrzej Podsiadło, a drugim - Andrzej
      Szukalski, były prezes Banku Pocztowego, w zeszłym roku pełnomocnik finansowy
      kampanii prezydenckiej Włodzimierza Cimoszewicza. W Zarządzie ZBP znajdziemy
      m.in. Jana Krzysztofa Bieleckiego i Sławomira Sikorę, zaś w Komisji Rewizyjnej -
      Sławomira Lachowskiego i Jerzego Błochowiaka. Ten ostatni, prezes Banku
      Spółdzielczego PA-CO-BANK w Pabianicach, niegdyś członek Komitetu Wojewódzkiego
      PZPR w Sieradzu, jest ojcem Anity Błochowiak, posłanki SLD osławionej udziałem w
      Komisji Śledczej ds. afery Rywina.
      W kontekście wymienionych tu faktów jakże obłudnie brzmią słowa Hanny
      Gronkiewicz-Waltz, która w debacie sejmowej zarzuciła liderom PiS zamiar
      przejęcia kontroli nad bankami. Prawda jest bowiem taka, że od 1989 r. tylko dwa
      środowiska - postkomunistyczne i liberalne - sprawują pełną kontrolę nad
      sektorem bankowym. Oczywiście z nadania obcego kapitału, który dzięki nim stał
      się panem sytuacji na polskim rynku. Nic dziwnego, że powstanie komisji śledczej
      tak bardzo przeraża ludzi PO i SLD.
      Paweł Siergiejczyk
Inne wątki na temat:
Pełna wersja