usaf Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 14:49 teoria darwina zostaje uzupelniana i korygowana ze wzgledu na fakt ze prawo dzungli wcale nie tak czesto preferuje najsilniejszego. a cala klotniea tak naprawde wlasnie o tym.... np. czesto o sukcesie gatunku decyduje przypadek jak w przypadku wymarcia dinusiow to wygraly male myszkopodobne ssaki. pewno dlatego ze ..byly male. to one sa naszymi przodkami. tak naprawde to pochodzimy nie od malpy lecz od myszy, mysle ze gdyby nie malpa lecz mysz byla naszym oficjalnym pierwowzorem to nie byloby tej dyskusji no chyba ze w arabii. Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 15:01 usaf napisał: > teoria darwina zostaje uzupelniana i korygowana ze wzgledu na fakt ze prawo > dzungli wcale nie tak czesto preferuje najsilniejszego. a cala klotniea tak > naprawde wlasnie o tym.... ============== W jezyku Darwina "Survival of the Fittest" wcale nie oznacza przetrwanie najsilniejszego. Gdyby tak bylo, to zmiany klimatyczne przetrwalby Tyranozaurus Rex a nie "myszkopodobne ssaki". Odpowiedz Link Zgłoś
me-e kto chce byc ...malpa 26.03.06, 16:14 ...lewactwo...w stadzie potrzebny jest lewacki jedynie sluszny przywodca...wszzelkie ruchy wolnosciowego myslenia...srodze sa karane przez malpie autorytety...ewnetualnie nazywane ...oszolomostwem...co w zyciu politycznym polskim widac jak na dloni... ...milego dnia malpy...))) ...milego dnia panie i panowie...))) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: kto chce byc ...malpa 26.03.06, 18:03 me-e napisał: > ...lewactwo...w stadzie potrzebny jest lewacki jedynie sluszny > przywodca...wszzelkie ruchy wolnosciowego myslenia...srodze sa karane przez > malpie autorytety...ewnetualnie nazywane ...oszolomostwem...co w zyciu > politycznym polskim widac jak na dloni... ********************************** Wolnościowe (od rozumu) ruchy zapoczątkował wzmiankowany Łysenko, którego teorie były bardzo podobne do kreacjonizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 16:19 > planitnyk napisał: > to tak jak z astronomia epicyklami itp ... jakos sie uproscil ruch planet > kiedy pewnien czlowiek wpadl na pomysl ze to niepotrzebne. Ruch planet w niczym się nie uprościł, jak się kręciły tak się kręcą. Widocznie poziom świadomości jest u nich nienajwyższy. Ale zastosowanie innej teorii fizycznej i innego aparatu matematycznego radykalnie uprościło opis tego zjawiska. W efekcie nie musimy dodawać kolejnych właśnie co odkrytych epicykli, aby naukowo i precyzyjnie wyjaśniać błędy wcześniejszych obliczeń. Ale jak kto chce, moze używać epicykli, nie powoduje to poważniejszych błędów obliczeniowych - raczej niezręczności towarzyskie. Podobnie ma się z ewolucjonizmem - przy pomocy innych narzędzi precyzyjniej wyjaśnia i pozwala przewidywać zjawiska, które wcześniej wyjaśniano przy pomocy "właśnie co odkrytych epicykli" - widać poprzednicy czytali niewłaściwy fragment pisma świętego i błędnie go interpretowali, a tu okazuje się, stoi jak wół.... Kreacjonizm nie próbuje badać zjawisk ciągłych (bo nie wypracował jeszcze narzędzi) koncentruje się osobliwościach, takich jak powstanie życia, gdyż badania osobliwości nie muszą prowadzić do spójnych teorii. Osobliwościami ewolucjonizm nie zajmuje się bezpośrednio - zdaniem ewolucjonistów, dlatego, że nie jest to przedmiotem ICH badań, zdaniem kreacjonistów - aby coś ukryć. Jeśli można by zastosować jakieś analogie, dobrym porównaniem mogą być gry liczbowe. Zdaniem ewolucjonistów totalizator liczbowy jest dochodowy, zdaniem kreacjonistów - musi być powód, dla którego Kowalski wygrał milion. Analogia jest o tyle dobra, że ludzie grają w Totolotka, coraz to pojawia się jakaś teoryjka dla grających, co tydzień jakiś Kowalski zostaje milionerem, a skarb Państwa zarabia, zarabia... Za głupoty płaci się pieniędzmi naiwnych. Fajny tekst. Brawa dla redakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
jjjnjankowski Re: Amerykańska wojna z Darwinem 27.03.06, 00:17 wlasnie: nie ma zadnej TEORII inteligentnego projektu - jest r e z o n e r s t w o Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod naukowcy z Agory ozywili kamien 26.03.06, 16:53 wedlug najnowszych doniesien, w podziemiach agory prof.A.M., z gronem wspolpracownikow stworzyl cos z niczego, jeden z nich puscil baka w tzw. pierwotna zupe(skladajaca sie z brudu za paznokciami)no i rozlegl sie glos "odpieprzcie sie od generala", na co zgodnym chorem odpowiedziano "spieprzaj dziadu", Nobel gwarantowany Odpowiedz Link Zgłoś
jjjnjankowski Re: naukowcy z Agory ozywili kamien 27.03.06, 00:15 nieladnie zrzynac z lema nie podajac zrodla Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: naukowcy z Agory ozywili kamien 27.03.06, 12:18 :) jasnie oswiecony klasyk wiecznie zywy:) Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Każda religia to ZŁO 26.03.06, 17:26 Najwięcej zła na planecie ziemia było jest i będzie przez róźnego rodzaju religie. Religia i wiara w Boga to ILUZJA, coś takiego nie istnieje, więkość ludzi tak strasznie boi się umrzeć, że za wszelką cenę musi sobie wymyślić boga i życie po śmierci... W ogóle to fajnie iść sobie do miejsca fanatycznego kultu i utwierdzić się w swoich iluzorycznych poglądach. Gdyby ktoś twierdził, że te poglądy są nie prawdziwe i rządał dowodów to trzeba taką osobę zignorować, nienawidzić albo zabić - żeby nie bruździła. Czywiście iluzję boga i religię należy od niemowlęcia wkładać dziecku do głowy i prać jego mózg - żeby czasem nie zaczęło samodzielnie myśleć na ten temat za dużo. Pozdrawiam ateistów. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e chyba nie myslisz o katolickiej... 26.03.06, 17:34 ...mee...religia dala ludziom wolnosc...zbudowano na jej podstawach najwieksza tolerancje w dziejach ludzkosci...dzieki jezusowi chrystusowi...ktory osobiscie stapil na ziemie...religia ,ktora nie potepia a raczej nawoluje do poprawy i milosci....religia , ktora wszystko toleruje...bo wszystko co ludzkie nie jest jej obce...juz widze dajmy nato ...gdyby na poczatku byli lewacy...czego mielismy przedsmak w XX w... Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Czy Ty się dobrze czujesz ? 26.03.06, 17:55 Religia dała ludziom wolność ? Większej bzdury dawno nie czytałem... Wiesz kto dał ludziom wolność - czyli np. konstytucje i odzielenie religii od Państwa ? WOLNOMULARZE czyli MASONI - to między innymi oni zbudowali Polską konstytuację 3 Maja w opozycji do frakcji religijnych ! Tymczasem teraz kościół twierdzi, że to jego "światłe idee" dały jej początek - kupa śmiechu - ale to częste ich postępowanie. Kto uwolnił ludzkość od zabobonów i bzdur w styl, że świat powstał 6 tysięcy lat temu, stworzonych przez chrześciejaństwo na bazie nauk Twojego zafajdanego idola ? Chyba nie kościół bo to on jest źródłem tych bzdur tylko naukowcy - kłania się oświecenie. Ilu ludzi zostało zamordowanych dlatego że mieli swoje własne iluzje na temat świata i nie chcieli przyjąc innych iluzji ? Jak by wyglądał świat gdyby wszyscy zawsze starali się BADAĆ zjawiska które w nim zachodzą a nie tłumaczyć wszystkiego Bogiem ? Uważam, że wyglądał by o wiele lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Czy Ty się dobrze czujesz ? 26.03.06, 18:04 ...nie da sie oddzielic religi od czlowieka czytaj; panstwa...ludzie zawsze w cos wierza czytaj; wladza...no chyba ,ze chcesz wprowadzic sterelizacje czytaj; poprwanosc polityczna...papke dla mas...bo wladza; zawsze ma swoje religie...czy to walki z krzyzem...czy uszczesliwiania wszystkich na sile...lub odwrotnie uszczesliwiania tylko siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Czy Ty się dobrze czujesz ? 26.03.06, 18:11 Każdy może sobie wierzyć w co chce, ale wara od narzucania tego innym Państwo i wszystko Państwowe ma być NEUTRALNE - tak samo powinno się chronić dzieci przynajmniej do 16 roku życia przed wpływem JAKICHKOLWIEK religii - jak będzie doreosłe samo sobie wybierze - tymczasem w naszym kraju sotsuje się babarzyńskie, średniowieczne metody przymusowego chrzszczenia dzieci czy im się to podoba czy nie. Dlatego rozdział Państwa od Religii to podstawowa oznaka zdrowego społeczeństwa - widać to gołym okiem, bogate Państwa gdzie obywatelom żyje się dobrze nie są Państwami wyznaniowymi - po za wyjątkami jak Arabia Saudyjska leżąca na ropie, ale jakby ropy nie było to byłaby straszna bieda. Po prostu - ciemnota religijna zawsze chamowała rozwój. A teraz meeee idź owieczko do kościółka wypłakać się... ze 3 godzinki gorzkich żalów, twoja psyche tego potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Czy Ty się dobrze czujesz ? 26.03.06, 18:17 ...to tak jakby zakazac ...odychac Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Widzisz - wygrałem 26.03.06, 18:24 Zabrakło Ci argumentów biedactwo, nie potrafisz nic konkretnie napisać. Już myślałem, że się bardziej pośmieje - liczyłem szczególnie na Twoją argumentację niby to w jakim sensie religia wyzwoliła ludzi.. a tu klops... dyskusja z kolejnymn religijnym oszołomem który każde słowo klechy przyjmuje bezkrytycznie... Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Widzisz - wygrałem 26.03.06, 18:36 ...odzcioles mee...tlen wiec sie dusze...to bylo niesprawiedliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Jakie leki 26.03.06, 18:37 Powiedz mi jakie leki bierzesz to sobie załatwie - czasem trzeba się od codziennych obowiązków trochę oderwać... Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Jakie leki 26.03.06, 18:41 ...tobie juz nie pomoze zaden lek...jestes zaklonowany na amen...doktorze lecz sie sam...))) tztz3 napisał: > Powiedz mi jakie leki bierzesz to sobie załatwie - czasem trzeba się od > codziennych obowiązków trochę oderwać... Odpowiedz Link Zgłoś
nurnii obydwaj nieżle nabuzowani jesteście... 27.03.06, 07:48 a może jedziecie na grzybkach...jakichś rydzykach...? Odpowiedz Link Zgłoś
daniel.poznan Re: Jakie leki 26.03.06, 20:58 Prawda jest tak, że religia sama w sobie nie jest zła. To głupota człowiaka taką ją zrobiła. Wszystkie masowe ruchy religijne itp. Ludzie, którzy zabijali w imię religi to nie są prawdziwi chrześcijanie. Dawni rycerze to było coś w rodzaju dzisiejszych drechów. Jakiś idiota powiedział im, żeby zabijać, to oni niby że w imię religii poszli na wojne. I później są takie napady na chrześcijan, że oni zabijali itepe. Ale spójzmy na pierwotnych chrześcijan. Oni nie zabijali nikogo i głosili religię pokoju. To właśnie jacyś niewierzący chcąc zrobić zamieszanie na świecie niby, że w imię religii zabijali. Ja osobiście jestem chrześcijanienem, ale do całego kościoła podchodzę z dystansem. Nie lubię tych ślepych modlitw jakie są odmawiane w kościele. Co tydzień te same formułki mogą zrobić ludziom wodę z mózgu. Zostały one jedynie na potrzeby mas, którzy nie są sami zdolni pomyśleć na temat Boga i muszą korzystać z formułek. Ja odobiście chodzę do kościoła jedynie po to aby posłuchać Pisma Świętego, przyjąć ciało Chrystusa. I bardzo wstydzę się za tych ludzi, którzy pod pozorem religii obejmują np. władzę, wywołują wojny i zabijają ludzi. Uważam, że polityka i wiara powinny być rozdzielone. Co do wychowywania dzieci to uwarzam, że powinny być wychowywane zgodnie z religią jego rodziców. Od dziecka powinno być uczonę miłości do Boga i innych ludzi. Aczkolwiek, jeżeli chcę zmienić religię, albo zostać ateistą to nie powinno się tego mu zabraniać. Każdy ma do tego prawo. Ale wracając do tematu to osobiście jestem bardziej za ewolucjonistami. Teoria kreacjonizmu to wg. mnię tylko przejaw mody w Amerycę. Ludzie są tam coraz głupsi i i odpowiada im taka ślepa wiara i interpretowanie wszystkiego dosłownie. Nie lubią myśleć i tyle. Ja może nie jestem za bardzo w temacie, a o ewolucji wiem tylko tyle co mi w szkole powiedzieli, więc nie przyjmuję, że ewolucja muśi być i tyle, ale przyjmuję, że jest ona najbardziej prawdopodobną teorią. Co do tego, że wiara jest dla głupich ludzi (chyba ktoś o tym pisał) to mogę się z tym częściowo zgodzić. Bo taka ślepa wiara odmawianie formułek na pewno jest dla głupich. Ja wierzę w Boga, a mimo to nie przeszkadza mi to osiągać sukcesów w nauce. Chodzę do jednego z lepszych liceów w moim mieście i jestem jednym z najlepszych uczniów. Jestem otwarty na nowe poglądy, nowe torie co do powstania świata. Moja religia niczemu nie przeczy. Tylko jeżeli się ją dosłownie interpretuję może prowadzić to do kreacjonizmu. Takie nie pisanie wszystkiego dosłownie mogło być np. zabezpieczeniem przed właśnie takimi głupimi Amerykanami, żeby nie mieli dostępu do tak pięknych dzieł jak Pismo Święte, pełne metafor, podtekstów itp. Tylko mądry człowiek może tak naprawdę wszystko z niego wyczytać. Ale co do mojej ostatniej myśli to chcę sobie zastrzec, że jest to moje osobiste zdanie. Być może Pismo Święte zostało tak napisane, żeby mogło być i dla mądrych, którzy wyczytują podteksty, ale również dla tych głupszych, aby również mogli się czegoś z niego dowiedzieć i uwierzyć w Boga. To właśnie było by piękne w Bogu. Potrafił napisać coś co jest dobrę dla każdego człowieka. Zarówno naukowca, jaki i prostego człowieka. Tak apropos to większość naukowców, którzy odkryli coś przełomowego wierzyła w Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
jjjnjankowski Re: Jakie leki 27.03.06, 00:35 bardzie za ewolucjonistami tzn co? myszy ewoluuja a czlowiek nie? a moze czlowiek ewoluuje a myszy nie bo po co? Odpowiedz Link Zgłoś
daniel.poznan Re: Jakie leki 26.03.06, 21:05 I jeszcze coś Ci powiem. Bo zapomniałem napisać w poprzednim poście. To twój umysł jest najbardziej zamknięty. Ale z drugiej strony Ci się nie dziwie, że zamknąłeś się na religię. Czasami sam mam ochotę to wszystko rzucić jak widzę takich głupich katolików. Ale w końcu to nie wierzę w innych katolików, ale w Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Jakie leki 26.03.06, 21:17 Moim zdaniem dobrze, że jesteś tolerancyjny i masz podejście refleksyjne do wiary, boga etc. - w ten sposób Tobie żyje się lepiej i innym z Tobą także - oby większośc wierzących taka była. Co do Boga - tak w ogóle nikt dokładnie nie definiuje co rozumie pod tym pojęciem - z jednej strony są opisy religijne z drugiej strony nie wyjaśniają wszystkiego i dają pole do wyobrażeń - jedne religie bardziej inne mniej (w takim np. Islamie to na myślenie jest niewiele miejsca). Natomiast, mi to uważam, że wiara w boga to głupota nawet jeżeli wierzy w to naukowiec o IQ 250 z 10 noblami na knocie. Wiara w boga zawsze bierze się z *niewiedzy* - nie wiemy skąd przychodzimy i czy w ogóle skądś przychodzimy, gdzie zdąrzamy i czy w ogóle gdzieś zdąrzamy, i co będzie "po smierci" więc trzeba wymyslić boga :) Na marginesie... osobiście uważam, że nie da się doświadczyć śmierci :) Skoro śmierć to koniec pracy mózgu, więc jak mózg może zarejestrować ten fakt ? :) Dlatego nie ma sensu strach przed śmiercią - śmierć to koniec i dalej nic nie ma :) Odpowiedz Link Zgłoś
daniel.poznan Re: Jakie leki 26.03.06, 21:30 Ja osobiście do ateistów też nic nie mam. Nawet wolę ich od fanatyków religijnych :) Co do wiary w Boga. Ty też w coś wierzysz. Wierzysz, że po śmierci nic ma (no bo przeciez tego nie wiesz, nie możesz tego udowodnić). Jedni wierzą, że po śmierci coś jest inni, że nic nie ma. Wszystko to jak by nie patrzeć kwastia wiary. Napisałeś, że wiara w Boga bierze się z niewiedzy. Taka wiara w różne bożki itp. (jak np. starożytni rzymianie) na pewno bierze się z niewiedzy. Ale na zejście Jezusa na ziemię są jak by nie patrzeć różne dowody. Nie udowadniają one, że w 100% taki ktoś istniał, ale tak jest z większością teorii naukowych. Między innymi z teorią ewolucji. Ją też trzeba w jakimś stopniu przyjąć na wiarę. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Jakie leki 26.03.06, 21:44 W nauce niczego nie przyjmuje się na wiarę... naprawdę niczego :) Prowadząc doświadczenie naukowe możesz mieć przeczucie i wiare w jego wynik, ale dopiero wynik potwierdza wiarę lub jej zaprzecza - jeżeli ogłaszasz jakieś odkrycie np. w poczytnym periodyku naukowym to musisz wszystko poprzeć dowodami :) > Co do wiary w Boga. Ty też w coś wierzysz. Wierzysz, że po śmierci nic ma (no b > o > przeciez tego nie wiesz, nie możesz tego udowodnić). Nie to nie jest wiara... to logika oparta o rzeczywistość - skoro mózg to my to koniec pracy mózgu oznacza koniec JA. Ktoś może napisać że JA to więcej niż mózg - no ale fakty temu przeczą - wystarczy odpowiednio mózg uszkodzić i osoba nawet nie będzie zdawać sobie sprawy z tego że istnieje. Znane są przypadki osób którym po wypadkach gdzie było uszkodzenie głowy/mózgu diametralnie zmienił się charakter - np. zmienili się z łagodnych osób w agresywne typy. To pokazuje jak mózg nami (a własciwie samym sobą) rządzi i czym jest JA - JA to mózg. Czyli po śmierci zapewne jakieś życie jest, ale już nie twoje :) Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero Narzucanie komus wiary 27.03.06, 00:37 juz z zasady jest nie w porzadku, cytuje: 'Ty też w coś wierzysz. Wierzysz, że po śmierci nic -nie- ma' . Przez analogie to jest tak jak z zadawaniem pytania i zadaniem odpowiedzi 'tak' lub 'nie' wylacznie!. Ja na przyklad 'nie wiem' czy po smierci cos jest czy tez nie ma! Sklonny jestem przyjac ze 'nie ma nic' poniewaz jak dotad brak jest dowodow na to ze 'jest' [poza halucynacjami]! Odpowiedz Link Zgłoś
jjjnjankowski Re: Czy Ty się dobrze czujesz ? 27.03.06, 00:29 Republika nigdy nie byla neutralna albo narzucala kult panstwowy albo trzymala religie za morde - dla pokoju spolecznego Odpowiedz Link Zgłoś
jjjnjankowski Re: Czy Ty się dobrze czujesz ? 27.03.06, 00:24 zaf. id.? czyli kto? bo kimkolwiek byl jehoszua ibn jusuf nie byl zaf. id. (przedostatni biskup rzymu tez nie) Odpowiedz Link Zgłoś
livri Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 17:28 Wierzę w teorię ewolucji i wierzę w inteligentny projekt ;) bo jeśli Bóg jest najdoskonalszym zegarmistrzem, to nie potrzebuje ingerować w procesy zachodzące we wszechświecie - on ustawia wszystkie koła zębate, puszcza w ruch i wychodzi mi to, czego pragnie. IMO całe życie na Ziemii włącznie z człowiekiem jest wynikiem ewolucji puszczonej w ruch przez Boga. I nie widzę tu żadnej kolizji naukowo-religijnej. Odpowiedz Link Zgłoś
inzynier2 Kto stworzyl Boga? 26.03.06, 17:37 livri napisał: > Wierzę w teorię ewolucji i wierzę w inteligentny projekt ... OK. Wyjasniasz jak powstal nasz swiat - stworzyl go najdoskonalszym zegarmistrz - Bóg. A kto stworzyl Boga? Skąd wziąl sie Bóg? Odpowiedz Link Zgłoś
daniel.poznan Re: Kto stworzyl Boga? 26.03.06, 21:12 A jeżeli nie było Boga to kto stworzył Wszechświat? Istniał zawsze? Czyli tak samo jak Bóg? Dla Boga czas nie istnieje. Tylko my ludzie jesteśmy ograniczni czasemi nniepotrafimy sobie wyobrazić czegoś co istnieje bez czasu. Mi się w bardzo małym procencie udało wyobrazić coś co może istnieć bez czasu. Cały czas staram sobie to wyobrazić, ale mój umysł jest ograniczony. Gadka, że "Bóg istnieje od zawsze" jest stworzona dla głupich tłumów, którzy nie potrafią zrozumieć, że coś może istnieć bez czasu. Samo słowo "od zawsze" już ogranicza Boga czasem. A Bóg poprostu istnieje. Nie jest mu potrzebny czas, żeby żyć. My ludzie potrzebujemy czasu, żeby rosnąć, myśleć rozmawiać i w ogóle żyć. Bóg czasu nie potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
jjjnjankowski Re: Kto stworzyl Boga? 27.03.06, 00:51 istnial zawsze? nie, od osobliwosci poczatkowej. przedtem moglo cos istniec ale nie byl to nasz wszechswiat bo stan koncowy tego czegos nie mial wplywu na stan poczatkowy naszego wszechswiata - wszechswiat pulsujacy jest prawie ze wykluczony ... no i jest problem z koncem naszego wszechswiata Odpowiedz Link Zgłoś
yoric Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 17:39 Naprawdę świetny artykuł - gratuluję! Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo 26.03.06, 18:11 chciwego oszusta, który gwałci i morduje. A to jabłko mądrości to Adamowi nie Ewa dała tylko Bóg mu je wcisnął do gęby. Odpowiedz Link Zgłoś
lichttrager Uwaga ewoluuję! 26.03.06, 18:14 Zabawne. Jeśli na łące znajdziemy zegarek to świadczy o tym, że zrobił go zegarmistrz. A jeśli znajdziemy bąka, który jest bardziej skomplikowany od zegarka to on już jest wynikiem działania ewolucji, ale my go tylko ew. tylko pacniemy i w ten niewyszukany sposób załatwimy jej tzn tej ewolucji dzieło. Tak sobie myślę, że ta ewolucja to jakaś bystra w ogóle jest bo bąka zrobiła ładnych parę lat wcześniej niż my zegarek a zegarek to chyba też zrobiła no nie? Bo jeżeli my jesteśmy wynikiem działania tej ewolucji i w rezultacie zrobiliśmy zegarek to zegarek też jest wynikiem działania ewolucji na zasadzie prawa przechodniości, które to my wymyśliliśmy ale (o zgrozo) ewolucja wcześniej zastosowała (no bo jak inaczej ten zegarek byśmy zrobili). Czy to aby nie jakieś "salto mortale"? Coś ci ewolucjoniści to chyba w piętkę gonią bo ich myślenie za bardzo przypomina grupkę mortalesów (oni też są wynikiem działania ewolucji - oczywiście na pewnym jej etapie). Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Nieskończoność 26.03.06, 18:19 Spróbuj sobie kiedyś spokojnie usiąść w ciszy i wyobrazić nieskończoność - może to pomoże Ci się UWOLNIĆ od przykrej koncepcji Boga... a już współczuje, jeżeli wydaje Ci się, że najpierw Bóg cię stworzył, teraz Cię ocenia a na końcu Cię ukarze... to jest sposób myślenia narzucony po to abyś rzucił na tace. Odpowiedz Link Zgłoś
lichttrager Re: Nieskończoność 26.03.06, 20:08 Rozumiem, że Ty wyobraziłeś sobie nieskończoność i pomogło Ci to uwolnić się od krępującej czy też "przykrej" koncepcji Boga i przez to wzrosła niejako Twoja wolność. Tylko pogratulować, zapewniam Cię, że ani nie wzrosła ani nie zmalała. Dla Boga jesteś równie trywialny jak każdy z nas. Bóg Cię nie ocenia bo jest wszechwiedzący. Co zaś do kary to trudno powiedzieć do końca, że takowa po śmierci nas czeka czy też będzie to los zgotowany nam samym sobie. Mnie koncepcja Boga w niczym nie krępuje i nie przeszkadza a tylko upraszcza tłumaczenie pewnych elementów opisu świata, których nie jestem (być może tylko czasowo być może nigdy) w stanie nazwać lub wyytłumaczyć ich mechanizmu. Ponadto czy nie wydaje Ci się, że przyjmuąc teorię ewolucji zawężasz się jedynie do opisu skutków nie dociekając przyczyn? A co do tego czy Bóg jest czy nie to moja wiara (zauważ "wiara") tłumaczy, że przekonam się po śmierci. A o czym Ty się przekonasz? Tylko nie mów, że za to się nie rozczarujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Wreszcie... 26.03.06, 20:26 ...ktoś kto operuje w tej dyskusji konkretami. > Rozumiem, że Ty wyobraziłeś sobie nieskończoność i pomogło Ci to uwolnić się od I to już bardzo dawno temu... właściwie od urodzenia byłem pewien że opowieści o bogu i religi to jedna wielka lipa. Koncepcja Boga jest przykra i ograniczająca. Dzieje się tak dlatego, że w swojej podświadomości zbudowałeś wyobrażenie jakiejś istoty poteżniejszej od Ciebie dla której jestes nic nie znaczącym pyłkiem. Nie ma znaczenia czy jest to bóg-stworzyciel kochający czy groźny - możesz wierzyć że nic Ci nie grozi i jesteś niezniszczalny - bo jest Bóg i On cię ochorni od złego. Nawet wtedy ta koncepcja jest przykra - ponieważ wtłacza Cię w pewne ograniczenia... co byś nie zrobił i tak Boga nie przeskoczysz, nie wymyślisz ani nie zrobisz nic bez jego wiedzy i pozwolenia - po prostu musisz się poddać :) Oczywiście ta koncepcja jest przykra dla ludzi lubiących myśleć samodzielnie... mam wrażenie, że wierząca wiekszość po prostu chce aby wszystkie pytania egzystencjalne załatwił za nich ktoś inny - Bóg i religia :) Dla takich ludzi to wygodne. Jak myślisz dzięki czemu możemy jeździć samochodami i mieszkać w domach zamiast poruszać się pieszo i żyć w ziemiankach ? Otóż wszystkie zdobycze cywilizacji mamy dzieki ludziom odżucającym idiotyczne religijne dogmaty - dzięki NIE TAKIM JAK TY którzy jak nie rozumieją jakiegoś zjawiska to tłumaczą to bogiem zeszliśmy z drzew. Zeszliśmy z drzew dzięki jednostkom CIEKAWYM świata olewającym koncepcje boga, płaskiej ziemi, złych czarownic itp. chrześciejańskich bzdur. Co do teorii ewolucji - nigdzie nie napisałem, że przyjmuje ją "bezkrytycznie" - ale jak narazie jest to teoria na której poparacie jest najwięcej dowodów i jest najbardziej prawdopodobna (brzytwa Ockhama). Wiadomo, że naq codzień ma się wieksze problemy niż pytania egzystencjalne - ale warto chociaż czasem pożucić wyświechtaną koncepcje boga bo można sobie uświadomoić ciekawe rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
lichttrager Re: Wreszcie... 26.03.06, 23:02 tztz3 napisał: > Oczywiście ta koncepcja jest przykra dla ludzi lubiących myśleć samodzielnie... Tylko dla tych, którzy chcieliby wejść w buty Boga - dla pysznych. Ludzie myślący samodzielnie i poszukujący prawdy powiedzą co najwyżej "nie wiem" lub "wątpię". Człowiek myślący nie zaprzecza czemuś bo mu jest tak wygodnie. Taki człowiek szuka dowodu. Pamiętaj, że teoria ewolucji nie jest zaprzeczeniem istnienia Boga a ew. tylko pewnych prawd uznawanych oficjalnie przez Kościół np. zaprzeczeniem dosłowności opisu stworzenia świata w Biblii (co dzieje się już i tak bez udziału teorii ewolucji). Z takimi zdarzeniami mieliśmy już do czynienia w historii Kościoła (np. teoria pewnego Kanonika z Torunia Mikołaja Kopernika) i nic złego się nie stało. Istota Boga jest o wiele bardziej podstawowa niż prawa rządzące wszechświatem np. to, że 2*2=4 czy właśnie teoria ewolucji. > mam wrażenie, że wierząca wiekszość po prostu chce aby wszystkie pytania > egzystencjalne załatwił za nich ktoś inny - Bóg i religia :) Dla takich ludzi t > o > wygodne. Tak to jest dla części ludzi. Jest to jedna z funkcji religii. Taki "Scientific American" dla wierzących. > Jak myślisz dzięki czemu możemy jeździć samochodami i mieszkać w domach zamiast > poruszać się pieszo i żyć w ziemiankach ? > > Otóż wszystkie zdobycze cywilizacji mamy dzieki ludziom odżucającym idiotyczne > religijne dogmaty - dzięki NIE TAKIM JAK TY którzy jak nie rozumieją jakiegoś > zjawiska to tłumaczą to bogiem zeszliśmy z drzew. Zeszliśmy z drzew dzięki > jednostkom CIEKAWYM świata olewającym koncepcje boga, płaskiej ziemi, złych > czarownic itp. chrześciejańskich bzdur. ROTFL bez komentarza > Co do teorii ewolucji - nigdzie nie napisałem, że przyjmuje ją "bezkrytycznie" > - > ale jak narazie jest to teoria na której poparacie jest najwięcej dowodów i jes > t > najbardziej prawdopodobna (brzytwa Ockhama). Wilhelm von Ockham franciszkański filozof co prawda uznany za heretyka ale wierzący i to jeszcze jak. No i jeszcze może to, że jak już napisałem teoria ewolucji nie podważa istnienia Boga. > warto chociaż czasem pożucić wyświechtaną koncepcje boga bo można sobie > uświadomoić ciekawe rzeczy. Np. że jest się tylko zaropiałym pryszczem na sempiternie jakiejś bezsensownej kuli? Takie myślenie prowadzi prostą drogą do przyjęcia doktryn Antona Szandora LaVey. Na koniec polecam Ci książkę niejakiego Bułhakowa "Mistrz i Małgorzata". Przeczytaj i przemyśl. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 re... 27.03.06, 00:16 > > jednostkom CIEKAWYM świata olewającym koncepcje boga, płaskiej ziemi, zły > ch > > czarownic itp. chrześciejańskich bzdur. > > ROTFL bez komentarza Oczywiście zanim zeszliśmy z drzew nie było jeszcze chrześciejańskich bzdur - to była tylko przenośnia... ale jeżeli Cie rozbawiła to znaczy że albo mam racje albo się nad tym głębiej nie zastanowiłeś... wg. Ciebie co warunkuje rozwój cywilizacji... wiara w boga ? :D Przecież prawie zawsze naukowcy robią rzeczy na jakie religie nie pozwalają albo w ogóle pewnych sytuacji nie przewidziały - np. możliwość klonowania człowieka - jest tam coś o tym w bibli czy trzeba na siłę szukać alegorii?. > Np. że jest się tylko zaropiałym pryszczem na sempiternie jakiejś bezsensownej > kuli? Takie myślenie prowadzi prostą drogą do przyjęcia doktryn Antona Szandora Czyli bez Boga byłbyś niczym ? Naprawdę współczuje. Ja nie wierze w boga i uważam, że świat jako zjawisko jest absolutnie fantastyczny, potrafię odczuwać empatię być życzliwy dla innych i nie potrzebuje do tego żadnego boga. Uważam zresztą, że nikt tak naprawdę nie wierzy w boga - podświadomie zdaje sobie sprawę że śmierć to koniec a żaden bóg nie istnieje - są tylko tacy którzy tkwią w tej iluzji głębiej lub płycej - ci Co tkwią głębiej potrafią być nawet niebezpieczni dla tych którzy myślą inaczej niż oni. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Uwaga ewoluuję! 26.03.06, 18:35 ...a skad wiesz ,ze bak tu poruszony w twym temacie ewulowal...dzieki ewolucji przybylo mu jedno skrzydelo wiecej...?...zegarek tez nie ewoluje...a zmieniaja sie jego modele w zaleznosci od wzrostu zdolnosci manualnych czlowieka...doszlismy tu do kluczowego slowa...ewolucja...czy czlowiek , ktory cieszyl sie z ognia i dzidy- na wroga ewentualnego zlodzieja jego ognia...dzisaj latajac ponadzwiekowym samolotem uzbrojonym w nuklearne glowice...rozni sie od czlowieka z dzida broniacego swego ognia..i czy to mozna nazwac ewolucja...czy raczej zdobyczami techniki... Odpowiedz Link Zgłoś
jjjnjankowski Re: Uwaga ewoluuję! 27.03.06, 00:44 jezeli na lace znajdziemy zegarek tzn ze ktos go zgubil ... jezeli znajdziemy na lace zegarek tzn ze mielismy farta ... zegarmistrz nie robi bakow tzn robi ale nie jest to jego dzialalnosc zasadnicza ... jezeli znajdziemy na lace przestrzelona czaske w helmie to zrobil to zegarmistrz Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero A co powiesz na temat mechaniki kwantowej? 27.03.06, 01:17 Wyobraz sobie ze dziala w oparciu o przypadek. Ewolucja nie robi a dziala w oparciu o sile sprawcza przypadku na poziomie genetyki. Tak sie sklada ze w wiekszosci przypadkow ewolucja zachodzi niepostrzezenie ['www.newscientist.com/channel/being-human/dn8812.html' lub 'www.newscientist.com/channel/life/mg18925394.700.html'] a nie katastroficznie. Sila sprawcza w ewolucji moze byc rowniez cos takiego co powszechnie uwazamy za szkodliwe a wiec: promieniowanie jonizujace, zanieczyszczenie srodowiska itd.! Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: A co powiesz na temat mechaniki kwantowej? 27.03.06, 03:48 Ostatnie odkrycia naukowe w dziedzinie mechaniki kwantowej są dość ciekawe i mogą być szokujące, jeden z wniosków: sam *FAKT* obserwacji wpływa na obserwowany obiekt... ciekawe no nie ? Brzmi jak magia a to nauka. Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero To sie zgadza w mechanice kwantowej tylko 27.03.06, 06:46 w stosunku obiektu obserwowanego [ mechanika kwantowa dziala bez naszej obserwacji!] a w ewolucji mozliwe jest tez [ani chybi to pan Bocek ma byc tym obserwatorem?]. W naszym przypadku ... jezeli cie bede obserwowal dostatecznie dlugo to chyba znikniesz albo wyrosnie ci ogon.... Odpowiedz Link Zgłoś
adam.2x Grzechy doktryny naukowej 26.03.06, 18:42 Jakkolwiek evolucja jest udowodnionym procesem natury, nalezy pamietac ze rozszerzenie jej na poczatek poczatkow jest ciagle ekstrapolacja w ktora mozna albo wierzyc albo nie, tak jak i w stworzenie przez Boga. W tym wypadku to hipoteza a nie teoria. Actualnie nie ma zadnej teori dotyczacej poczatkow zycia, powstania czlowieka czy wszechswiata, sa tylko hipotezy. Przy calym powazaniu dla method naukowych, trzeba uwazac aby hipotezy nie staly sie dogmatami. Na przklad Einstein po stworzeniu teorii wzglednosci reszte zycia spedzil na usilowaniu wcisniecia mechaniki kwantowej w te same ramy aby polaczyc swiat duzy ze swiatem malym ale ten ostatni okazal sie chyba bardziej skomplikowany niz ten pierwszy. W sumie mechaniczna ekstrapolacja nauki nie jest rowniez metoda naukowa. W takim przypadku mozna rownie dobrze uczyc religii. W obu przypadkach to sprawa wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 2 + 2 = ... 26.03.06, 18:49 2 + 2 = 4 (w matematyce klasycznej), nie trzeba tu żadnej wiary - można to sprawdzić, idziesz do kiosku kupujesz 2 gazety wracasz po minucie kupujesz znowu 2 trzymając tamte w kieszeni - ile masz razem gazet ? To jest właśnie nauka - opierająca się na empirycznych dowodach i nie trzeba tu żadnej wiary - jest sprawdzone doświadczenie... a teraz idz do kościółka i niech Ci klecha udowodni że właśnie zamienił wino w krew dzięki wypowiedzeniu paru zaklęć hehehe. PS. kto ekstrapoluje naukę nie jest naukowcem a ekstrapolacja nie jest już nauką tylko nadużyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.2x Re: 2 + 2 = ... 26.03.06, 19:12 tztz3 napisał: > 2 + 2 = 4 (w matematyce klasycznej), nie trzeba tu żadnej wiary - można to > sprawdzić, idziesz do kiosku kupujesz 2 gazety wracasz po minucie kupujesz znow > u > 2 trzymając tamte w kieszeni - ile masz razem gazet ? > > To jest właśnie nauka - opierająca się na empirycznych dowodach i nie trzeba t > u > żadnej wiary - jest sprawdzone doświadczenie... a teraz idz do kościółka i niec > h > Ci klecha udowodni że właśnie zamienił wino w krew dzięki wypowiedzeniu paru > zaklęć hehehe. > > PS. kto ekstrapoluje naukę nie jest naukowcem a ekstrapolacja nie jest już nauk > ą > tylko nadużyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.2x Re: 2 + 2 = ... sorry cos nie zadzialalo, to nie 26.03.06, 19:14 adam.2x napisał: > tztz3 napisał: > > > 2 + 2 = 4 (w matematyce klasycznej), nie trzeba tu żadnej wiary - można t >.... ----------- co chcialem wyslac.. ale teraz musze juz leciec Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
jjjnjankowski Re: 2 + 2 = ... 27.03.06, 01:14 wlasnie matematyka klasyczna filozofia klasyczna logika klasyczna ... kupuje 2 elektrony w kiosku po chwili wracam z tymi 2 w kieszeni i kupuje 2 nowe wracam do domu sprawdzam w kieszeni mam tylko 2! ide z reklamacja do kiosku a tam okazuje sie ze mam 4 mimo ze wypalona dziurka wskazuje ze 1 z nich przemienil sie w pozyton i anihilowal z drugim i jeszcze okazuje ze musze doplacic za zakupiona przestrzen Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero za nic nie musisz doplacac 27.03.06, 01:45 masz 2 elektrony + 2 kwanty gamma Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Grzechy doktryny naukowej 26.03.06, 18:52 ...czy przypadkiem nie zapomniales o duszy...robisz z mee...kosc i cialo podatne na zmienne teorie naukowcow...a czy osiemdziesiat procent wody z organem zwanym muzgem tej wody niewolnikiem-w wielu przypadkach...moze cokolwiek stwierdzic na pewniaka... adam.2x napisał: > > Jakkolwiek evolucja jest udowodnionym procesem natury, nalezy pamietac ze > rozszerzenie jej na poczatek poczatkow jest ciagle ekstrapolacja w ktora mozna > albo wierzyc albo nie, tak jak i w stworzenie przez Boga. W tym wypadku to > hipoteza a nie teoria. Actualnie nie ma zadnej teori dotyczacej poczatkow > zycia, powstania czlowieka czy wszechswiata, sa tylko hipotezy. > Przy calym powazaniu dla method naukowych, trzeba uwazac aby hipotezy nie staly > > sie dogmatami. Na przklad Einstein po stworzeniu teorii wzglednosci reszte > zycia spedzil na usilowaniu wcisniecia mechaniki kwantowej w te same ramy aby > polaczyc swiat duzy ze swiatem malym ale ten ostatni okazal sie chyba bardziej > skomplikowany niz ten pierwszy. > W sumie mechaniczna ekstrapolacja nauki nie jest rowniez metoda naukowa. W > takim przypadku mozna rownie dobrze uczyc religii. W obu przypadkach to sprawa > wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Grzechy doktryny naukowej 26.03.06, 18:54 Co to jest dusza ? Wiem - nie odpowiesz, bo nie wiesz i nie umiesz, zresztą nikt nie odpowie bo to kolejna bzdura wymyślona przez słabe umysły dla słabych umysłów. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Grzechy doktryny naukowej 26.03.06, 19:02 ...ogladalem ostatnio metodzy dzialania czwartej degelatury...sb-cji zajmujacej sie zwalczaniem kosciola...wiec pytaja sie tego sb-ka ...nie mial pan moralnych wyzutow...a sb-k sie pyta...a co to jest moralnosc... tztz3 napisał: > Co to jest dusza ? > > Wiem - nie odpowiesz, bo nie wiesz i nie umiesz, zresztą nikt nie odpowie bo to > kolejna bzdura wymyślona przez słabe umysły dla słabych umysłów. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Co ma piernik do wiatraka 26.03.06, 19:15 Co ma SB do badań naukowych i wiary ? Boli Cię to, że zwyrodnialcy z SB bili i poniżali ? To zrób coś konkretnego - np. jakieś prywatne śledztwo zamiast pisać o tym na forum bez sensu, Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Co ma piernik do wiatraka 26.03.06, 19:20 ...moralnosc...dyktuje dusza...reszta to ideologia...system Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Co ma piernik do wiatraka 26.03.06, 19:32 Tylko co to jest dusza ? Jak możesz pisać o duszy skoro cała Twoja wiedza o duszy sprowadza się do tego, że wierzysz w to że istnieje :D Ludzie tacy jak Ty są śmieszni... tragedia jest wtedy kiedy tacy jak Ty mają władze bo wtedy zaczyna się lać krew. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Co ma piernik do wiatraka 26.03.06, 19:37 ...widzisz tu sie mylisz...mee...nie wierzy slepo tak jak ty wierzysz...mee...czuje dusze...powiedziano ci to jest kolor zielony...i powtarzasz jak papuga...spytaj sie slepca jak wyglada kolor zielony... tztz3 napisał: > Tylko co to jest dusza ? > > Jak możesz pisać o duszy skoro cała Twoja wiedza o duszy sprowadza się do tego, > że wierzysz w to że istnieje :D > > Ludzie tacy jak Ty są śmieszni... tragedia jest wtedy kiedy tacy jak Ty mają > władze bo wtedy zaczyna się lać krew. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Kolejny oświecony... 26.03.06, 19:43 Aha... czyli ty należysz do tak zwanych "oświeconych" co wiedzą więcej... a ja jestem maluczki ślepiec co nie zna duszy... wiesz... dużo jest takich "oświeconych"... w domu bez klamek. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Kolejny oświecony... 26.03.06, 19:47 ...a co ja ci takiego zrobilem...ze mee...ublizasz...brak argumentow...bez obrazy ...ale sa takie powierzchnie gdzie argumenty traca swa moc nawet te najmocniejsze... tztz3 napisał: > Aha... czyli ty należysz do tak zwanych "oświeconych" co wiedzą więcej... a ja > jestem maluczki ślepiec co nie zna duszy... wiesz... dużo jest takich > "oświeconych"... w domu bez klamek. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Kolejny oświecony... 26.03.06, 19:53 Dlaczego udajesz głupiego ? :) Przecież subtelnie zasugerowałeś że Ty *wiesz* co to jest dusza a ja nie... przy okazji wykręcając się ślepcem od próby opisania czymże jest dusza - bo jeżeli coś odczuwasz to chyba porafisz to pisać ? Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Kolejny oświecony... 26.03.06, 20:02 ...chodzi ci o opis naukowy duszy zapewne...naukowcy stwierdzili ,ze w czlowieku jest cos takiego wielkosci mniejszej od glowki szpilki...czego naukowo nie da sie zbadac... tztz3 napisał: > Dlaczego udajesz głupiego ? :) Przecież subtelnie zasugerowałeś że Ty *wiesz* c > o > to jest dusza a ja nie... przy okazji wykręcając się ślepcem od próby opisania > czymże jest dusza - bo jeżeli coś odczuwasz to chyba porafisz to pisać ? Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Kolejny oświecony... 26.03.06, 20:11 Czyli jednak nie potrafisz opisać swojego doświadczenia "duszy"... podpowiem Ci dlaczego: bo wiesz, że nie ma żadnej duszy ale lubisz sam siebie oszukiwać :) Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Kolejny oświecony... 26.03.06, 20:17 ...chodzi ci o mee...podroze...widzenia i doznania ...nie nie moge ci tego opisac...bo juz raz wzieles mee...za warita...pozatym TY JESTES STAPAJACY TWARDO PO ZIEMII......))) tztz3 napisał: > Czyli jednak nie potrafisz opisać swojego doświadczenia "duszy"... podpowiem Ci > dlaczego: bo wiesz, że nie ma żadnej duszy ale lubisz sam siebie oszukiwać :) Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: Kolejny oświecony... 26.03.06, 20:20 me-e napisał: > ...chodzi ci o mee...podroze...widzenia i doznania ...nie nie moge ci tego > opisac...bo juz raz wzieles mee...za wariata... =============== A je jestem ciekaw i wcale (naprawde) nie biore mee za wariata. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Kolejny oświecony... 26.03.06, 20:29 To napisz do niego na priva... chyba następnym razem podszyje się pod wierzącego jak spotkam takiego oszołoma jak mee... te opisy muszą być ciekawe :D Odpowiedz Link Zgłoś
adam.2x Re: Grzechy doktryny naukowej - mee, trafiles.... 26.03.06, 19:01 me-e napisał: > ...czy przypadkiem nie zapomniales o duszy.....z > organem zwanym muzgem tej wody niewolnikiem-w wielu przypadkach...moze > cokolwiek stwierdzic na pewniaka... -------------------------------------- ... sedno. O duszy nie bede sie wypowiadal , to sprawa religii ale mozg jest dobrym przykladem na limit naszej wiedzy. Jest to uznany organ o najwyzszym stopniu skomplikowania i nikt tak naprawde ne wie jak to dziala choc mozna zachodzace procesy latwo obserwowac. Co do stwierdzenia "na pewniaka" to sa teorie mowiace ze nie zawsze jest to mozliwe - Goedel's theorem. Widze ze jesli nie dyskutujemy o PiS to nawet zgadzamy sie. Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: Grzechy doktryny naukowej 26.03.06, 18:56 Wszelka analiza rzeczywistosci metodami naukowymi odbywa sie z pominieciem etyki. Etyka nie jest potrzebna do wyjasniania zjawisk przyrody. Czesto ludzie zwiazani z jakims systemem etycznym probuja wplywac na analizowane zjawiska lub zbudowane na tej analizie teorie i tym samym powoduja niepotrzebne zamieszanie. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Analiza a metoda 26.03.06, 18:58 Powinno się do tego dopisać, że: owszem analiza jest bez etyki (nie ma znaczenia) za to METODY i DZIAŁANIA naukowe powinny być etyczne - czyli takie które powodują minimalną ilość cierpienia istot czujących. Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: Analiza a metoda 26.03.06, 19:02 tztz3 napisał: > Powinno się do tego dopisać, że: owszem analiza jest bez etyki (nie ma > znaczenia) za to METODY i DZIAŁANIA naukowe powinny być etyczne - czyli takie > które powodują minimalną ilość cierpienia istot czujących. ================ A jak zmierzyc cierpienie? Ile powinno wynosic "minimalne cierpienie" i jaka bylaby jednostka pomiaru tego cierpienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Analiza a metoda 26.03.06, 19:08 Zdrowy rozsądek ? Chyba, że nie rozróżniasz dobra i zła - wtedy proponuje udać się do psychologa. Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: Analiza a metoda 26.03.06, 19:18 > Zdrowy rozsądek ? Nauka nie potrzebuje zdrowego rozsadku. Jezeli lew poluje na antylope to wniosek; lew jest ssakiem miesozernym jest wnioskiem logicznym. Zdrowy rozsadek nie jest pojeciem ze swiata nauki. > Chyba, że nie rozróżniasz dobra i zła - wtedy proponuje udać się do psychologa. =========== Znow przechodzimy tutaj do swiata etyki gdzie w roli kaplana wystepuje psycholog. Twoim zdaniem psycholog wie lepiej od nas, co to jest dobro i zlo. Tylko po co bylo wczesniej wysylac swojego oponenta do kosciolka? Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Analiza a metoda 26.03.06, 19:23 Ludzi nierozróżniających dobra od zła wysyłam do psychologa bo to jest choroba psychiczna - czym innym jest *uzależnienie od kultu religijego* które moimn skromnym zdaniem przejawia mee - dlatego go wysłałem do kościółka bo biedakowi zabrakło konkretnych argumentów i mógł się źle poczuć - a jak wiadomo narkoman lepiej się czuje jak weźmie towar - czyli w jego przypadku jest to pójŚcie do kościoła. Co więcej jest dość proste i przydatne w większości sytuacji kryterium: "Nie rób drugiemu co Tobie nie miłe" które można zaobserwować nawet w świecie zwierząt. Więc jeżeli komuś innemu robisz coś czego sam nie chciałbyś doświadczyć - to najcześciej czynisz źle. Jeszcze jakieś wątpliwości w tej kwestii ? Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: Analiza a metoda 26.03.06, 19:32 > Co więcej jest dość proste i przydatne w większości sytuacji kryterium: > > "Nie rób drugiemu co Tobie nie miłe" ================ Dalej przebywamy w swiecie etyki, ale nie szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Analiza a metoda 26.03.06, 19:41 Wszystko jest względne - nie ma absulutnego odnośnika (nie ma boga), tym samym nie ma żadnego dobra i zła - to my to ustalamy - najczęściej na podstawie formułki którą napisałem wyżej. Szersze dyskusje biorące w tym pod uwagę np. role społeczeństwa raczej wykraczają po za ramy tego forum - gdyby każdy przestrzegał zasady "Nie rób drugiemu co Tobie nie miłe" to nigdy by nie było żadnych wojen - tylko wtedy nie mogło by być także regligii które od zawsze zmuszały ludzi do robienia tego na co nie mają ochoty. Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: Analiza a metoda 26.03.06, 20:00 tztz3 napisał: > Wszystko jest względne - nie ma absulutnego odnośnika (nie ma boga), tym samym > nie ma żadnego dobra i zła - to my to ustalamy - najczęściej na podstawie > formułki którą napisałem wyżej. ==================== No a ten psycholog skad wie co to jest dobro i zlo? Czy to "my ustalamy" (jak powyzej sugerujesz), a psycholog uwaznie notuje aby pozniej zlo od dobra rozroznic? Czy do kregu istot, ktore nalezy traktowac zgodnie z zasada "nie rob drugiemu..."zaliczyc mozemy : kota, swinke morska karpia, dzdzownice bakterie???? Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Analiza a metoda 26.03.06, 20:09 Pisałem już, że to temat zbyt szeroki, jak chcesz wiedzieć więcej to sobie kup książke o podstawach psychologii. Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: Analiza a metoda 26.03.06, 20:14 Czytalem troche doktora Freuda, ale to chyba bardziej arysta byl niz naukowiec ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
me-e prosta teoria ewolucji naukowcow... 26.03.06, 19:18 ...piedniadz...a pieniadz prowadzi na manowce...daje poczucie wladzy...nieograniczonych mozliwosci udawadniania teorii...kazdy naukowiec zajmujacy sie czlowiekiem i jego ewolucja powinno sie zamykac na odludziu bez kontaku ,ze swiatem...problem ludzkosci polega dziaj na tym ...medrcow nam brakuje...niezaleznych...niezwiazanych z pieniadzem...moze czas wrocic do ...madrej ksiegi...i stac sie wolnym...co gwarantuje zrozumienie az do bolu...jezeli bedzie wam dane zrozumiec... Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: prosta teoria ewolucji naukowcow... 26.03.06, 19:27 Jaka madra ksiege polecasz? Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: prosta teoria ewolucji naukowcow... 26.03.06, 19:32 ...cialo sie odezwalo...mee...nie poleca ...ona zostala obiawiona...juz dawno...wszystko w niej jest opisane...nawet dzisiejsza nasza dyskusja...i przyszle dyskusje...i wszechswiat...i robak...a wszystko to jedna calosc... diabelek_x napisał: > Jaka madra ksiege polecasz? Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: prosta teoria ewolucji naukowcow... 26.03.06, 19:49 Amerykanski biochemik Michael Behe jest zwolennikiem Kreacjonizmu. Ponizej kilka wnioskow z przeprowadzonych przez niego badan. -Niektore bochemiczne systemy sa redukowalne. -Niektore systemy biochemiczne nie sa redukowalne. -Wszystkie nieredukowalne zlozone systemy najlepiej tlumaczy ingerencja inteligentnego tworcy. Na przyklad pochodzenie witaminy C w organizmie czlowieka jest zwiazane z ukladem nieredukowalnym. Czy mozesz znalezc w ksiedze fragmenty na poparcie wyzej wymienionych tez? Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: prosta teoria ewolucji naukowcow... 26.03.06, 19:59 ...jak moge znalesc cos...co pochodzi od czlowieka...ewolucje wymyslil czlowiek...a co do witaminy C...jest w czlowieku to jest tez w roslinie...pozatym czy ten naukowiec wziol pod uwage rozrywki stworcy... diabelek_x napisał: > Amerykanski biochemik Michael Behe jest zwolennikiem Kreacjonizmu. > Ponizej kilka wnioskow z przeprowadzonych przez niego badan. > -Niektore bochemiczne systemy sa redukowalne. > -Niektore systemy biochemiczne nie sa redukowalne. > -Wszystkie nieredukowalne zlozone systemy najlepiej tlumaczy ingerencja > inteligentnego tworcy. > Na przyklad pochodzenie witaminy C w organizmie czlowieka jest zwiazane z > ukladem nieredukowalnym. > Czy mozesz znalezc w ksiedze fragmenty na poparcie wyzej wymienionych tez? Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: prosta teoria ewolucji naukowcow... 26.03.06, 20:03 >...poza tym czy ten naukowiec wziol pod uwage rozrywki stworcy... ======================= No a te rozne choroby genetyczne, "Parkinsony", "Alzheimery", ptasie grypy to jak wytlumaczyc:-) Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: prosta teoria ewolucji naukowcow... 26.03.06, 20:14 ...widzisz swiat w zalozeniu stworcy mial byc szczesliwy...a szczesliwy znaczy tez wesoly...niestety...ciala... ze swa wiedza chcy dorownac stworcy...niezle go spieprzyli...pozatym nie cytuj mee...w wyrywkach...niezle stworca musi sie bawic...bo nie myslisz, ze jest taki zgorzkliwy, kpiaca pustka jak ty...))) >...poza tym czy ten naukowiec wziol pod uwage rozrywki stworcy... > ======================= > No a te rozne choroby genetyczne, "Parkinsony", "Alzheimery", ptasie grypy to > jak wytlumaczyc:-) Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: prosta teoria ewolucji naukowcow... 26.03.06, 20:16 A moze Stworcy ktos w dziele stworzenia pomagal? Kto to mogl byc? Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: prosta teoria ewolucji naukowcow... 26.03.06, 20:20 ...niestety...musze wyjsc...pozatym czuje kpine w twym texcie...niezrozumienie powinno cie dopigowac...a nie prowadzic cie tak nisko... diabelek_x napisał: > A moze Stworcy ktos w dziele stworzenia pomagal? Kto to mogl byc? Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: prosta teoria ewolucji naukowcow... 26.03.06, 20:21 Oj , cos niezbyt uwaznie Ksiege czytales :-( Odpowiedz Link Zgłoś
qweta0 toż mee to prorok jakiś ludzie! 26.03.06, 23:01 przemawia jak prorok, zaprawdę, tak niezrozumiale i zagadkowo dla maluczkich umysłów Odpowiedz Link Zgłoś
jjjnjankowski Re: prosta teoria ewolucji naukowcow... 27.03.06, 00:02 samorzutnie powstaja uklady o wiele bardziej skomplikowane niz kwas askorbinowy Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: prosta teoria ewolucji naukowcow... 27.03.06, 01:41 Przecietny obywatel nie ma zielonego pojecia o szczegolach teorii ewolucji, i o dowodach na tej teorii poparcie. Kreacjonisci, ktorych artykol dotyczy wskazuja tylko pewne niescislosci i paradoksy, chcac zwrocic uwage na fakt , ze istnienie zycia jest faktem unikalnym, organizmy zywe sa "mechanizmem" bardzo skomplikowanym i twierdza, ze powstanie zycia na ziemi nie moglo byc dzielem przypadku. Organizmy zywe na poziomie komorki, DNA RNA, mechanizm krzepniecia krwi, itp. sa wg. kreacjonalistow zbyt skomplikowane aby ich powstanie bylo przypadkowe. Uwazaja, ze u genezy powstania zycia na ziemi stoi inteligencja, ktorej natury ludzkosc jeszcze nie poznala Odpowiedz Link Zgłoś
robi.ronin Dla mnie to Amerykanie moga wierzyc nawet w Marsja 26.03.06, 20:20 .. Ale jak ktos powie mi o kreacjonizmie jako o fakcie naukowym to po prostu zasmieje mu sie w twarz i powiem zeby sie zbadal a sam wezwe karetke bo dostane przepukliny ze smiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus Dawkins to mistrz! 26.03.06, 20:39 >>Oczywiście umysł należy mieć otwarty, ale nie tak szeroko, żeby mózg wypadał i to zamyka dyskusje z kreacjonistami :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
patman Re: Dawkins to mistrz! 26.03.06, 21:44 Z kreacjonistami ciężko dyskutować. Zarzucają teorii ewolucji braki... Ale to mniej więcej tak, jakby dyrektor WorldComu zarzucał dziecku kradzież lizaka. Odpowiedz Link Zgłoś
jjjnjankowski Re: Dawkins to mistrz! 26.03.06, 23:58 niech mi kreacjonisci przestana rzondac wykazania oczywistosci paradygmatu ewolucji niech mi udowodnia jej nieoczywistosc Odpowiedz Link Zgłoś
eklesia Bóg stworzył człowieka.Darwin kaczory i owieczki 26.03.06, 22:36 Chwalmy Boga nade i przede!!!!!!! Niech będzie, że Bóg się pomylił stwarzając człowieka,. Chciał poprawić swój błąd i wyszło jak wyszło. Wszystko co się dzieje dzieje się z woli Boga. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
nicram112 Wal sie w czolo.... A my chwalmy o,. Rydzyka 27.03.06, 00:30 on jak Chuck Norris wie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
alert3 Darwinizm jest pozostaloscia totalitarnych systemo 26.03.06, 23:14 Dzieki darwinizmowi czyli teorii o naturalnej selekcji mielismy komunizm oraz faszyzm , systemy winne smierci setek milionow oraz zniewolenia jakiego nigdy swiat nie widzial. Mysle ze czas rozprawic siew juz z korzeniem tego zla . Kreacjonizm ma podstawy naukowe w postaci najnowszych odkryc genetycznych . Dla mnie objawem ciemnoty i zacofania jest nie wierzyc w Stworce tego porzatku, jest objawem komunistycznego prania mozgow. Zaznaczam ze mieszkam w UK od 8 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Bóg jest pozostałością po Ciemnocie 26.03.06, 23:44 Poczciwy oszołomie z UK... to może oskarż Einsteina o wybuchy na Hiroszimie i Nagasaki albo oskarż tego kto wymyślił koło o wszystkie wypadki drogowe... Czas skończyć z korzeniem zła pod tytułem wiara w boga - w imię tej wiary są zamachy samobójcze, w imię tej wiary zabijano chyba największą ilość razy w Historii ludzkości - włączam w to Faszyzm i Komunizm bo to także były ideologie w stylu religijnym (komunizm negował istnienie boga ale zawierał w sobie inne utopie) poparte pseudonaukowymi dowodami - dokładnie jak u kreacjonistów, plujecie różnymi naukowymi określeniami których nawet za dobrze nie znacie - ale za to jak fajnie to wypada medialnie... Na szczeście nie we wszystkich krajach jest tak niski poziom wiedzy jak w UK i USA - zagłębiach ciemnoty gdzie na banknotach jest napisane "In God we Trust", gdzie od najmłodszych lat wszystkim na siłe taranem wbija się wiare w gó..... znaczy w boga. Odpowiedz Link Zgłoś
alert3 Poziom twojej odpowiedzi swiadczy o mojej racji 27.03.06, 00:02 Darwinisci i ci ktorzy popieraja ewolucje sa wyzuci z wszelkich norm i zasad, bo przeciez obowiazuje zasada naturalnej selekcji czyli nie ma dobra i zla. Dzieki Bogu ze Dobro ZAWSZE wygrywa,Dobro w biblijnym tego slowa znaczeniu. Stworca naromiast dla takich jak ty przygotowal juz miejsce czyli smietnik wszelkiego stworzenia , czyli jezioro ognia i siarki. Osobiscie wierze ze historia czas i materia ma konkretny cel i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Poziom twojej odpowiedzi swiadczy o mojej rac 27.03.06, 00:21 BUHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA ROTFL of the Month. Tak tak.. Ty wiesz najlepiej co jest dobre a co złe... szczególnie co jest DOBRE i ZŁE dla innych - nie prawdaż... ? Chciałbyś totalnego zniewolenia świata przez to co wierzysz - świata homogenicznego gdzie każdy grzecznie wierzy w boga i nikt nie ma prawa zadawać niewygodnych pytań - np. co to za duże kości w lodzie z przed kilkuset tysięcy lat... przecież wg. biblii świat ma tylko 6 tysięcy lat. Coooo ???!! Ależ to schizma i świętokradztwo, papież alert3 skazuje Cię na spalenie na stosie :D Odpowiedz Link Zgłoś
alert3 Re: Poziom twojej odpowiedzi swiadczy o mojej rac 27.03.06, 00:32 jestem protestantem wiec papierz dla mnie to nic innego jak facet w bialej sukni. Jezeli chodzi o pojecie Dobra i Zla to jezeli odrzucisz prawde apsolutna to tak naprawde nie ma czegos takiego. Skoro nie nie ma Dobra to mozna wszystko, a do czego czlowiek jest zdolny to pokazal ostatni wiek ktory tak na sile odrzucalBoga. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Poziom [...] 27.03.06, 01:01 O, protestant... wy potraficie na prawdę być fanatykami swojej wiary niemalże jak arabowie... a wasi showmani telewizyjni to niezłe ziółka z dużą kasą zrobioną na sztuczkach socjotechnicznych (Praise the God... and my Money oh yeah ! Give me more Money ! Praise the Money.). Co do dobra i zła - masz absolutną rację to są pojęcia stworzone przez człowieka i nie istnieją SAMODZIELNIE - dla każdego dobro i zło oznaczają co innego, jednak każdy normalny człowiek rozróżnia dobro od zła bez względu na to czy wierzy w boga czy nie. Mordercy także są wierzący i co z tego - potrafią mordować :) Na szczeście nie będzisz nigdy w stanie przekonać się o swojej pomyłce - śmierć to koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
alert3 Re: Poziom [...] 27.03.06, 01:22 Ty takze bedziesz mial szanse przekonac sie o swoim bledzie kiedy staniesz przen Nim na sadzie kiedy dobiegnie kres czasu i przestrzeni, zeby dac miejsce nowej rzeczywistosci o ktorej twoje oczy nie widzace dalej niz wlasny brzuch czy penis nigdy sie nie przekonaja, obym sie mylil. Na szczescie jest Ostateczna Sprawiedliwosc. A ci co czynia zlo w imie Boga wyladuja w tym samym miejscu co ci co Go negowali. Odpowiedz Link Zgłoś
tztz3 Re: Poziom [...] 27.03.06, 03:54 Masz ładnie wyprany mózg... czyżbyś oglądał dużo programów TV z udziałem telewizyjnych protestanckich kaznodzieji ? Może byłeś nawet na "spędzie" który jest później razem z tym kaznodzieją puszczany w TV ? :) W końcu siła tłumu jest duża, jak wszyscy w około podnoszą rączki do góry i modlą się do boga to łatwo wpaść w iluzje. Odpowiedz Link Zgłoś
jjjnjankowski Re: Darwinizm jest pozostaloscia totalitarnych sy 26.03.06, 23:56 odkrycia genetyczne byly sprzeczne wg genetykow z darwinizmem (dlaczego ciagle wyciagacie teorie ktora ma juz tylko znaczenie historyczne?) jakie sto lat temu. dzisiaj najnowsze odkrycia genetyczne swiadcza o tym czym jest neodarwinizm. dzisiaj skamienieliny sa czesto wtorne wobec dowodow genetycznych wiedziec wypada o czem sie mowi Odpowiedz Link Zgłoś
alert3 Stworca nie stworzyl wszechswiata w ciagu 6 dni 27.03.06, 00:09 Stworzyl go w ciogu 6 okresow czasu co potwierdzaja odkrycia geologiczne i badania wieku skamienialin. Ponadto w jezyku Hebrajskim w ktorym napisano Stary testament slowo dzien oznacza to samo co okres czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
nicram112 zapewne azbest zaczal ci zzerac mozg ~2 lata ... 27.03.06, 00:33 ..reszte dokonczyly fish and chips na starym oleju. Ps zaznacz gdzie konkretnie mieszkasz to cie odwiedze. Odpowiedz Link Zgłoś
alert3 Re: zapewne azbest zaczal ci zzerac mozg ~2 lata 27.03.06, 00:40 mieszkam w SW15 a z tym azbestem to moze twoje osobiste doswiadczenia, fish and chips jadam tylko z Asdy i smaze na oleju slonecznikowym Odpowiedz Link Zgłoś
formozus1 Wale na każdego boga kocią musztardą !!!! 27.03.06, 00:14 Ja jestem winny wszystkiemu co przeszkadza rozmodlonym orantom. Amen inx00 napisał: > wszystkiemu winna jest PO i uklad czterech sil ciemnosci. Ludu Polan powstań z kolan. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
alert3 na twoje szczescie Bog na ciebie nie wali swoja mu 27.03.06, 01:28 tylko uwazaj bo jak zacznie walic na ciebie to wierz mi ze nie ma w tym wszechswiecie sily ktora by cie uratowala. A moge ci powiedziec ze wyobraznie to on ma. Odpowiedz Link Zgłoś
nurnii wow...widzę, że masz z nim kontakt bezpośedni... 27.03.06, 07:53 chyba też wspomagasz się grzybkami...Rydzykami może...? Odpowiedz Link Zgłoś
terence Re: Amerykańska wojna z Darwinem 27.03.06, 02:31 ach ten marketing... teoria darwinowska mam nadzieje obroni się mimo marketingu neokreacjonistów, nie da się wcisnąć kitu że ziemia jest płaska...choć podejrzewam, że łatwiej przeciętnemu zjadaczowi chleba, dla którego biologia i chemia zakończyła się gdzieś w podstawówce albo góra w liceum przyswoić teorie kreacjonistów i święty spokój zapewniony (po co sobie głowę zaprzątać takimi sprawami czy pochodzimy od małpy, albo czy Bóg istnieje czy to tylko reakcja obronna świadomego mózgu na śmierć czyli unicestwienie, jak tu np.rodzinę trzeba wyżywić, prace utrzymać...), żeby bronić teorii darwinowskiej potrzebne jest głębsze zrozumienie nie tylko biologii ale i biochemii, paleontologii... teoria darwinowska wcale nie podważa moim zdaniem istnienia Boga (siły stwórczej)... co najwyżej podważa nieomylność fundamentalistów religijnych, którzy sądzą że poznali wole Boga ciekawe kiedy u nas z Torunia zaczną propagować neokreacjonizm... nasi swoiscy fundamentaliści, Alleluja i do przodu! DO THE EVOLUTION! Odpowiedz Link Zgłoś
endaer Re: Amerykańska wojna z Darwinem 27.03.06, 08:38 Niech amerykanie rozpie... swoją naukę. Bądźmy ZA. Teraz trzeba im wmówić że w komputerach siedzi mały chochlik... tfu aniołek i błyska tymi światełkami. Jak już we wszystko uwierzą, można będzie ich zostawić sobie. Ciekawe kiedy wrócą do epoki kamienia łupanego!! TO SAMO DOTYCZY PIS Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero Wystarczy ze im nakreca film o podobnej tresci, 27.03.06, 10:58 oni biora to za rzeczywistosc... Odpowiedz Link Zgłoś
gmp3 "żeby mózg nie wypadał" - myśleć należy samodzieln 27.03.06, 09:32 Artykuł jest niezwykle sugestywny czyli godny twierdzenia, które forsuje: Założenie: należy osłabić wpływy pasożytniczych organizacji religijnych przez sugestię, że Bóg wcale nie był potrzebny do zaistnienia stworzenia. Teza: Ewolucja jest faktem i tylko ona tłumaczy pojawienie się życia na ziemi Dowód: każdy kto nie wierzy w ewolucję IDIOTĄ JEST. Cel walki z religijną tyranią i cenzurą umysłów był może początkowo słuszny, jednak tak ewoluował, że walczący o wolność umysłów sami stali się tyranami bezwzględnie niszcząc wszystkich, którzy ich poglądu na temat powstania świata nie podzielają, i fałszując wszystko co przeczy DOGMATOM EWOLUCJI. Zainteresowanych odsyłam np. do książki "Zakazana archeologia". TEORIA EWOLUCJI JEST TYLKO TEORIĄ i tak samo jak jedynie słuszna religia w szkołach, jest przymusem religijnym godzącym w wolność do wyznawania i niewyznawania jakiejś religii. Podobnie nauczanie teorii ewolucji jest przymusem ateistycznym dla ludzi wierzą, sprowadzającym rolę Wszechmocnego Stwórcy do bliżej nieokreślonej roli na doczepkę. Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero Teorie naukowe maja to do siebie ze maja wartosc 27.03.06, 11:25 wtedy gdy sa w jakis sposob mozliwe do potwierdzenia. Jezeli nie to nie maja zadnej wartosci i z zasady odchodza w zapomnienie [ maja dokladnie taka wartosc jak Biblia]. Jezeli uczy sie teorii ewolucji w szkolach to nie z powodu ze jest 'jedynie sluszna' ale, ze jak na razie, jest to chyba jedyna teoria ktora znajduje potwierdzenie empiryczne! Jest mozliwe ze wyewoluuje, tak jak to sie dzieje z roznymi teoriami fizycznymi w miare rozszerzania naszego swiatopoglodu i wiedzy. W dalszym ciagu ma jednak wartosc poniewaz moze byc potwierdzona namacalnie! Wiara w cos nie moze byc dowodem na cokolwiek dopoki nie znajdzie empirycznego potwierdzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
gmp3 Re: Teorie naukowe maja to do siebie ze maja wart 27.03.06, 12:12 Nie zauważyłam żeby Biblia poszła w zapomnienie, wręcz przeciwnie od wielu wielu wieków utrzymuje się w czołówce wydawanych w świecie książek, choć z jej znajomością bywa różnie. Prawdę mówiąc teoria Darwina też znana jest ogółowi jedynie w zarysach (muszę się przyznać, że mi już też lekcyjne szczegóły w tym temacie się ulotniły). Nie protestuję przeciwko teorii ewolucji jako takiej, nawet gdyby była błędna, tylko przeciwko wszelkim formom siłowej edukacji tą teorią i przeciwko robieniu idiotów i upokarzaniu tych ludzi, którzy ośmielają się w nią wątpić. Argumenty typu: nie wierzysz w ewolucję to znaczy że jesteś głupi i zacofany nie są wystarczającymi argumentami potwierdzającymi prawdziwość teorii Darwina. Być może teoria ta (niezależnie od jej prawdziwości – naukowcy mają prawo się mylić i mają prawo badać nowe tereny) stała się pewnego rodzaju symbolem walki o wolność umysłu przeciwko religijnej cenzurze. Jednak jej zwolennicy nie zauważyli, że w pewnym momencie sami stali się kagańcem na mózgi, a cenzura na dowody świadczące przeciwko teorii ewolucji, jak i liczne fałszerstwa "empirycznych jej potwierdzeń" mające potwierdzić np. istnienie ogniwa pośredniego do człowieka wskazują na to, że chodzi tu bardziej o ideologię, którą należy poprzeć za wszelką cenę, niż o prawdziwą naukę. Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero Teoria ewolucji stala sie 27.03.06, 13:28 dla jej przeciwnikow taka jaka jest glownie pod naporem propagandy koscielnej nie cofajacej sie przed zadnym w tym kierunku falszem i chwytem [ to jest 'bussines' jakich malo ] . W Polsce na przyklad jednym z chwytow kosciola jest wskazywanie i kojarzenie z komuna. Biblia nie poszla JESZCZE w zapomnienie tylko dlatego ze ludzie po prostu nie dorosli do zrozumienia swiata takim jakim jest naprawde. Nauka tez jest DOPIERO na progu do tego. Jest cos takiego w mentalnosci wiekszosci ludzi ze musza miec to za wszelka cene poukladane i poklasyfikowane niezaleznie od tego ile sa w stanie zrozumiec. No i rozumieja wlasnie tyle. Gdzie jest nadzieja? Pozostaje im NIESTETY nadzieja w EWOLUCJI. Kosciol im w tym nie pomoze. Przez wszystkie wieki czynil wszystko co bylo i jest mozliwe azeby postep zahamowac. Ogniwo posrednie: www.livescience.com/humanbiology/060325_ap_ethiopia_herectus.html www.newscientist.com/channel/being-human/dn8812.html www.newscientist.com/channel/life/mg18925394.700.html' Odpowiedz Link Zgłoś
gmp3 Re: Teoria ewolucji stala sie 27.03.06, 14:01 A teraz Ty plus_minus_zero posługujesz się argumentem typu propagandy kościelnej klasyfikującej. Można nie należeć do kościoła i nie wierzyć jednocześnie w ewolucję głównie dlatego, że jest nie udowodniona, a naciągane do niej "dowody" nie muszą każdego przekonywać. Są ludzie którzy umieją sami kształtować swoją opinię na podstawie samodzielnej analizy tego co widzą i słyszą, a nie pod wpływem kościoła, gazety wyborczej, ideologów ewolucji czy innych silnie opiniotwórczych elementów. I nie zgodzę się również z opinią, że do zapomnienia Biblii trzeba dorosnąć. Niezależnie od wiary i religii, ktoś kto dorósł do czytania i rozumienia tej księgi jest po prostu bogatszy o mądrość z niej płynącą. Na marginesie nie podejrzewam ani "moherów" ani innych "szczerze oddanych" ideowców z którejkolwiek strony o masową znajomość Biblii i nie dostrzegam również niezwykłej dojrzałości tego typu nawiedzonych elementów. Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero Co przepraszam jest w niej nie udowodnione 27.03.06, 14:20 i co jest naciagane? Co jest udowodnione w kreacjonizmie? Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero To jest wlasnie moment kiedy wszyscy 27.03.06, 15:00 wyciagaja miecze! Wystarczy powiedziec czy napisac ze 'ludzie po prostu nie dorosli do zrozumienia swiata takim jakim jest naprawde' i sie zaczyna! Tego nie da sie inaczej okreslic! Jak mozna inaczej uswiadomic ludziom fakt ze cywilizacja ktora dopiero nauczyla sie robic takie rozne 'BUUUM!' mentalnie siedzi w jaskini i jedyne co umie robic to uzyc te 'BUUUM!' do trzymania za morde tych co go nie maja! Nie napisalem rowniez ze ci ktorzy popieraja teorie ewolucji ten swiat rozumieja albo sa bardziej posunieci w rozwoju niz przeciwnicy w/w teori! Nie napisalem rowniez ze zwolennicy kreacjonizmu to urodzeni durnie, choc czesc z nich niewatpliwie jest. Taki jest moj swiatopoglad niezaleznie od tego czy sie ktos z nim zgadza czy nie! Odpowiedz Link Zgłoś
zxcvb36 Piszcie prosze do czego nawiazujecie. 27.03.06, 18:32 Aby sledzic Wasza dyskusje, co z ciekawoscia robie, byloby mi latwiej, gdybyscie, wszyscy piszacy, wskazywali do jakiej wypowiedzi nawiazujecie, np. przez wskazanie jej autora i zacytowanie odpowiedniego fragmentu. Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero W tym wypadku zaczelo sie od 27.03.06, 19:29 '• "żeby mózg nie wypadał" - myśleć należy samodzieln - gmp3' potem • Teorie naukowe maja to do siebie ze maja wartosc - plus_minus_zero itd... Polozenie kropki w pionie okresla jej stosunek w drzewku wypowiedzi poprzedniej - po lewej [do gory], nastepnej - po prawej [w dol] Odpowiedz Link Zgłoś
indris Teorie naukowe mają wartość... 27.03.06, 12:13 ...wtedy, gdy można je SFALSYFIKOWAĆ. Jest to teza Karla Poppera z lat 30 XX wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 kreacjonizm=defekt mozgu 27.03.06, 10:53 Trzeba miec powazny defekt mozgu aby podwazac teorie ewolucji i propagowac kreacjonizm... Inaczej tego sie nie da skomentowac. Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Amerykańska wojna z Darwinem 28.03.06, 00:22 Pytanie, czym w takim razie właściwie jest neokreacjonizm? Czy wiara w to, że procesy astrofizyczne, geologiczne, biologiczne swoja drogą, ale musiał być Ktoś, kto choćby nadał tej całej "maszynce" ruch, jest neokreacjonizmem? Jeżeli tak, oczywiście jestem neokreacjonistką, nie da się pogodzić wiary w Boga z uznawaniem teorii naukowych inaczej, niż właśnie zakładając, że musiał On stworzyć świat, który później podlegał ewolucji. Zbyt niewiarygodne są dla mnie przypadki. Gdyby Ziemia znajdowała się pół (albo nawet mniej) jednostki astronomicznej dalej, nie powstałoby na niej życie... i tym podobne teorie. Nie żaden "inteligentny plan", tylko nieoczywistość tego, że jesteśmy! Czy jest tu o co się kłócić? Przecież w szkole w ogóle nie trzeba o tym mówić, można powiedzieć tyle: że oczywiście każdy ma swoje poglądy i na tym polega pluralizm, ale w każdym razie między nauką a wiarą nie musi być sprzeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
zxcvb36 Re: zewszad_i_znikad napisala: 28.03.06, 02:05 zewszad_i_znikad napisała: >Zbyt niewiarygodne są dla mnie > przypadki. Gdyby Ziemia znajdowała się pół (albo nawet mniej) jednostki > astronomicznej dalej, nie powstałoby na niej życie... i tym podobne teorie. >Nie żaden "inteligentny plan", tylko nieoczywistość tego, że jesteśmy! Wiemy, poki co tylko spekulatywnie, ze mozliwosci istnienia we wszechswiecie warunkow do powstania zycia podobnego jak to, ktore powstalo na ziemi, jest duzo, i ze jest powazna szansa, ze nie jestesmy we wszechswiecie samotni. W tej sytuacji znika problem "nieoczywistosci". A gdyby nawet tej szansy nie bylo, to rozpraszanie tej "nieoczywistosci" koncepcja Boga, jako nie dajace sie zweryfikowac, w istocie poznawczo bezwartosciowe, no i niebezpieczne, o czym mowie w moim poprzednim poscie. Czy jest tu > o co się kłócić? Przecież w szkole w ogóle nie trzeba o tym mówić, można > powiedzieć tyle: że oczywiście każdy ma swoje poglądy i na tym polega > pluralizm, ale w każdym razie między nauką a wiarą nie musi być sprzeczności. Nie ma sie o co klocic, ale jest sie o co spierac. Wiara, (w odroznieniu od zaufania, ktore musze miec na co dzien do wszystkich ktorzy maja wplyw na moje zycie), jak na to wskazuje historia, prowadzi wczesniej czy pozniej na manowce. Odpowiedz Link Zgłoś