Czy demokracja musi przegrać?

    • maadzik3 Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 14:15
      Nic dodac nic ujac, pieknie wypowiedziana obrona demokracji i ujecie tego co w
      niej najwazniejsze. Niestety w czasie gdy wszelkie niesmiale przejawy inicjatyw
      panstwa obywatelskiego - jak debaty w szkolach, dzialalnosc organizacji
      pozarzadowych i niepublicznych (jak WOSP i klub Gaja), wszelkie proby wtrazania
      wlasnego zdania przez obywateli - ktorzy w demokracji sa podmiotem
      najwazniejszym sa tlumione i szykanowane przez wladze sa to slowa smutne. Chyle
      czola przed wieloletnia walka o lepsza Polske. Jednak tak wielu dzis nie widzac
      nadziei wybiera emigracje wewnetrzna lub faktyczna... Miedzy innymi w
      poszukiwaniu miejsca na swiecie gdzie inny swiatopoglad niz prezentowany przez
      aktualne wladze nie bedzie wysmiewany, obrzucany obelgami, niedopuszczany do
      glosu w publicznej debacie. To ucieczka przed odpowiedzialnoscia za wlasny kraj,
      owa apatia o ktorej pan Mazowiecki pisze tak pieknie, ale zapotrzebowanie na
      herosow rosnie a podaz spada, moze dlatego, ze nadziei - tak silnej w 1989 i
      1990 r. (milion nowych podmiotow gospodarczych, podwaliny klasy sredniej, wolna
      prasa) - coraz mniej. Wszystko to poddaje klasa polityczna opluwaniu opluwajac
      tym samym wlasnych obywateli, czy wiec walczyc z godnoscia o demokracje tu? Czy
      z godnoscia wychowywac dzieci gdzie indziej?
      Magda
    • lech170954 Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 14:16
      Jest to wiadomość o stanie świadomości a raczej jej braku u tego stetryczałego
      tetryka.Panie Mazowiecki stłucz pan termometr jak ma pan goraczkę.CZas
      najwyższy przenieść siędo gabinetu figur woskowych.Napewno jest pan
      zmeczony,tyle dobrego pan zrobił dla Polski z Jaruzelskim i kiszczakiem.Czas na
      zasłużone posrywanie się w pampersy.Polska poradzi sobie bez tych
      żałosnych,pseudointeligenckich mądrości.WON na śmietnik historii.
    • wariant_b Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 14:17
      ulubienieclosu popełnił myśl:

      Panie Mazowiecki,
      Prosze zrozumieć, że istnieją różne modele demokracji. Pan reprezentuje
      demokracje postkomunistyczą, która doprowadziła Polske do nędzy. Zamiast
      trzymać się kurczowo uładów może zrobiłby Pan coś dla zwykłych ludzi.
      ... Zabrakło wyobraźni?

      Otóż nie:
      Polskę do "nędzy" nie doprowadził Mazowiecki, jego ekipa rządowa, Okrągły Stół,
      Sejm Kontraktowy (choć nie umię do tej pory zrozumieć, że potrafił się znaleźć
      Balcerowicz od finansów, a udało się znaleźć równoważnego speca od gospodarki),
      ale właśnie głupio rozumiana demokracja - bandy kolesiów, dla których ważne
      było tylko, aby wszędzie mieć swoich ludzi, idiotyczne partyjki typu PC, KLD,
      ZChN, które chwytliwymi hasłami oszukiwały elektorat, w dupie mając, to co
      głoszą, bo przecież Teraz K.. My! I darły co się dało, a wydarta kasa
      wystarczała na większe bilboardy, lepsze spoty, droźszych socjotechników
      - jednym słowem na większe poparcie społeczne w kolejnych wyborach,
      jeszcze większe środki na nowe, chwytniejsze hasła i nowe lepsze sztandary
      w kolejnych, (po okresie przymusowej karencji wynikającej z brutalnej
      konfrontacji byłego elektoratu z rzeczywistością) - i tak w kółko.

      Potem, gdy robi się mniej wesoło, banda kolesiów będzie pokazywać paluchami na
      kogo się da, powoływać komisje do spraw umaczania nie swoich osób, a ja od
      dawna jakoś nie mogę się dowiedzieć, skąd biorą się w polityce panowie
      Glapińscy, Wąsacze, Wieczerzaki, Jamroży i setki podobnych - i nigdy nie można
      ustalić, kto ich znalazł, zarekomendował, wybrał, popierał ...


    • ulubienieclosu Wierszyk dla Pana Premiera. 25.03.06, 14:34
      Premier Mazowiecki wydobył następnego krolika spod czerwonej kiecki,
      W te cyrkowe sztuczki wierza tylko wszyscy nowonarodzeni,
      17 lat wystawiło laurkę "elitom" głoszacym "prawdę" na naszej ziemi,
      Na rządzenie duzo czasu bylo, ale papierosow palić się zachciało i wódkę się
      piło,
      Z entuzjazmu na liberalnych hasłach Narod Polski udało się skuteczne wydoić,
      Ale już nie daje mleka i trzeba od nowa coś zbroić,
      Książe Konrad Mazowiecki zaprosił do Polski Krzyzaków,
      A Pan Premier całą gromade kosmopolitycznych cwaniaków,
      I wszystko byloby w porządku gdyby nie jedna "sprawa marginalna"
      Dorabia Pan nadęty komentarz do czegoś co nazywa się "powieść kryminalna"
    • marekkrukowski Jeżeli pozwoli kłamać - to musi 25.03.06, 14:42
      Jeżeli nie chcemy byc wykorzystywani przez oszustów i złoczyńców musimy
      jednoznacznie zabronić urzędnikom i politykom kłamać. Nie chodzi mi nawet o
      wprowadzenie sankcji - to oczywiście mało realne. Chodzi o rozpoczęcie nagonki
      na kłamstwo, o pokazanie że społeczeństwo odrzuca tę metodę działalności
      politycznej i że chce podjąć jakieś działania dla zabezpieczenia sie przed tym
      zagrożeniem. Chodzi o to, żeby politycy zaczęli bać się kłamać, żeby wiedzieli,
      że przyłapanie na kłamstwie dyskwalifikuje nie tylko ich, ale całą ich
      formację, chodzi o to, żeby partie poczuły się zmuszone pozbywać się kłamców ze
      swych szeregów.
      Kilka dni temu w programie telewizji publicznej pewien polityk zarzucił
      kłamstwo ważnemu urzędnikowi. Urzędnik nie umarł z oburzenia, nie wyzwał
      polityka na pojedynek, nie podał go do sądu ani siebie do dymisji. Pomilczał
      tylko parę chwil, ale pod koniec programu zachowywał się już całkiem
      naturalnie.
      Uważam że w walce z kłamstwem polityków i urzędników społeczeństwo może żądać
      od nich wszystkiego.
      Moja propozycja jest zmuszenie ich do regularnego użycia kłamstw - wariografów.
      To oczywiście nie są skuteczne urządzenia, nie da się na ich podstawie
      jednoznacznie rozstrzygnąć o fakcie kłamstwa czy o jego braku. Ale dla
      publiczności mogą być bardzo ciekawą przesłanką do wnioskowania, na temat tego
      w jakim celu politycy mówią, to co mówią. Bo materia dyskursu politycznego jest
      niestety zbyt zawikłana, by wyborcy mieli jakiekolwiek szanse samodzielnie
      weryfikować wypowiedzi polityków.

      Jeżeli nie powstrzymamy fali kłamstwa nieuchronnie skażemy się na ciągłe
      wyzbywanie się resztek wpływu na zycie polityczne, skażemy się na dalsze
      bezsilne obserwowanie coraz dziwniejszych postaci zagarniających coraz większe
      pola decyzji i wykorzystujących je w coraz bardziej szkodliwy sposób.

      Brońmy się!

      Precz z kłamstwem!

      Politycy do wariografów!
    • 1europejczyk Dzisiaj niestety slowa Premiera Mazowieckiego 25.03.06, 15:20
      sa jak "piata woda po kisielu",
      podobnie jak ksiazka Prezesa Trybunalu Konstytucyjnego Marka Safrana.
      Trzeba bylo kilku miesiecy PiS-u u wladzy by prawdziwe problemy dotarly do
      naszych pseudoelit.
      By zaczeli w ogole o nich mowic analizujac rowniez wlasne bledy.
      Jeszcze kilka miesiecy temu oportunistyczny "spelniajacy sie" na swojej funkcji
      Prezydent A. Kwasniewski obnosil po calej Polsce swoje "samozadowolenie" z 10
      lat "mozdzkowania" a sukcesami nazywal to, co bylo udzialem wszystkich w naszej
      sytuacji!
      W zaleznosci od "kata patrzenia" jedni moga uwazac to za olbrzymi sukces PiS-u,
      inni zas, biorac pod uwage czas i bezwzgledny upor jaki wykazuje PiS w swoim
      slusznym politycznym awanturnictwie, przyznac musza, ze mozliwosci
      intelektualne naszych pseudoelit usadowionych dobrze od 15 lat u wladzy sa
      raczej bardzo ograniczone!
    • cymber.gaj Kaczyński się nie zmienia 25.03.06, 15:40
      Jarosław Kaczyński: I druga rzecz, którą powiedział następnego dnia w exposé rządowym, że wprowadzamy „grubą kreskę”, czyli nie zmieniamy układu społecznego

      Teresa Torańska: — O, nie! Powiedział: „Rząd, który utworzę, nie ponosi odpowiedzialności za hipotekę, którą dziedziczy… Przeszłość odkreślamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania”. I ja, Jarek, z tym się i dzisiaj zgadzam.

      Jarosław Kaczyński: To ty, widzę (uśmiech), jesteś agentką tamtej strony.

      Źródło: Teresa Torańska, My Warszawa 1994
      • enedue3 Panu Mazowerowi już dziękujemy! 25.03.06, 16:10
        Chętnie się dorzucę panu do emerytury jeśli mało, abyś pan nie jątrzył, głupio
        doradzał. Temu panu dziękujemy!!!!

        PS. Dziennikarze do gazet :) a nie do nieudolnego rządzenia.
        Emeryci po emeryturę i do sanatorium :)))
        • cymber.gaj Re: Panu Mazowerowi już dziękujemy! 25.03.06, 16:24
          Studenci do nauki, literaci do piór!

          (Władysław Gomułka, I Sekretarz KC PZPR)
        • sobekx do naszego Papieża też tak krzyczałeś? 25.03.06, 16:27
          enedue3 napisał:
          "Temu panu dziękujemy!!!Emeryci po emeryturę i do sanatorium :)))"
          • walesa4 A nie pomyślałeś, że jakby poszedł na emeryturę 25.03.06, 16:39
            kilka lat temu to by jeszcze mógł żyć parę lat, myślenie nie boli......
            • sobekx Re: A nie pomyślałeś, że jakby poszedł na emerytu 25.03.06, 18:32
              złożył swoje życie w ofierze, to był Jego wybór - oceniany przez wielu
              starszych ludzi jako krzyk człowieka, który domaga się szacunku dla ludzi
              starszych w naszej "cywilizacji młodości" - dlatego alergicznie reaguję na
              wysyłanie starych ludzi na "śmietnik życia" - też będziemy (mam nadzieję)
              starymi ludźmi, więc szacunku dla nich! młodzi mają energię i odwagę, ale od
              starych wciąż można wiele się nauczyć, bo oni swoją wiedzę mają z doświadczenia
              a nie z internetu, tv cz książek
    • sobekx Mazowiecki nie miał szans w 1989r. 25.03.06, 16:25
      trudności Kaczyńskiego w jego pomyśle stworzenia lepszej IV RP i walka z
      Układem są genialnym dowodem, dlaczego Mazowiecki nie miał szans 16 lat temu -
      wtedy komunistyczny układ trzymał się dużo mocniej, komuniści mieli media,
      wojsko (także Armię Czerwoną), MON, MSW, prezydenta, gospodarka była w fatalnym
      stanie (i tego dotyczyła gruba kreska) - a czas uciekał! rząd Mazowieckiego
      zrobił ogromnie dużo, na wiele spraw nie starczyło czasu i pomysłów - dziś
      prawicowcy mądrują się, że nie zrobiono tego czy tamtego - posmakujcie jak
      działa się w nowych rewolucyjnych warunkach! z niepełną władzą! za parę lat ja
      będę krzyczał: mieliście prezydenta, rząd, sejm i co zrobiliście cieniasy?
      gdzie ta IV RP? prawdziwa Polska a nie PRL-bis, który wprowadzają Pisowcy
    • verey Mazowiecki i s-ka: jak zmarginalizowac wiekszosc. 25.03.06, 16:47
      Pan Mazowiecki powiedzial byl z trybuny sejmowej :>> „Rząd, który utworzę, nie
      ponosi odpowiedzialności za hipotekę, którą dziedziczy… Przeszłość odkreślamy
      grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to, co uczyniliśmy, by wydobyć
      Polskę z obecnego stanu załamania”<<.
      Czyli pan Mazowiecki nie odpowiadajac za komunizm mial odpowiadac za wszytsko co
      sie w Polsce wydarzylo od momentu, kiedy zostal premierem.Przykladowo, za
      rozliczenie sie z komunistami.(Czesc, jak np gen Jaruzelski, powinna byla byc
      oddana pod sad ,reszta odsunieta od stanowisk panstwowych, tak politycznych jak
      i, a moze przede wszystkim , gospodarczych).Tego pan Mazowiecki nie zrobil i za
      to jest w pelni, moim zdaniem ,odpowiedzialny.
      Sytuacje te pan Mazowiecki usiluje opisac slowami prof.Safjana, cytujac z jego
      ksiazki:
      >>"Żadne ustalenia Okrągłego Stołu nie stały na przeszkodzie, aby uruchomić
      odpowiednie inicjatywy polityczne i obywatelskie. Jeżeli tak się nie działo, to
      wynikało to głównie z tego, że przestrzeń publiczna w Polsce praktycznie nie
      otwierała się na tego typu głosy i postulaty. Była nieustannie zdominowana przez
      spory przedstawicieli elit politycznych ciągle o to samo i w tym samym układzie
      personalnym. To zabijało sens dyskusji i jakąkolwiek racjonalność dyskursu
      politycznego. Unicestwiało także, niestety, przekonanie przeciętnych ludzi, że
      mogą o czymś decydować, że »oni « to naprawdę »my «”<<.
      Cytat ten dla mnie mowi , ze po pierwsze winne bylo sobie spoleczenstwo - stara
      teza p.Geremka, bo sie nie wypowiadalo (przestrzen publiczna nie otwierala sie)
      a po drugie, ze spory elity paralizowaly dzialanie doprowadzajac do powrotu
      podzialu spoleczenstwa na "ich" i "nas".
      No coz, to sie dzialo wlasnie za ekipy pana Mazowieckiego.

      Demokracja nie polega tylko na wolnych wyborach ,ale przede wszytskim na
      upodmiotowieniu obywateli i to nie tylko politycznym ale codziennym, tak ze
      maja oni nie tylko mozliwosc ,ale i dostep do tej mozliwosci.
      Rzady komunistow byly takiej demokracji zaprzeczeniem.Pozostawienie ich w
      obrebie politycznej i ekonomicznej elity panstwa doprowadzilo do przedluzenia
      separacji spoleczenstwa na elite i reszte, elite,ktora ma dostep do pienedzy
      "prywatyzujac" spoleczne mienie czyli kradnac to co zbudowali z trudem inni pod
      komunistycznym zarzadem , ktora swoj interes widzi nie wspolnie ze
      spoleczenstwem ale z interesami miedzynarodowych korporacji, elity ktora
      wysterowala kraj ku ubostwu wiekszosci, wysokiemu bezrobociu , wysokim podatkom
      utrudniajacym rozwoj malego rodzimego biznesu, ktory zastepuja miedzynarodowe
      spolki.
      Z perspektywy elity, do ktorej pan Mazowiecki jakze slusznie kandyduje, operacja
      sie absolutnie udala.Obecny wzrost tendencji destrukcyjnych wobec takiej
      demokracji , populizm i idee wodzowskie nie plyna jednak z glupoty narodu, nie
      potrafiacego docenic nieprawdopodobnych zaslug elity a z faktu , ze w wyniku
      dzialan elity marginalizacji doznala wiekszosc spoleczenstwa.Nie ma sie co na
      spoleczenstwo obrazac ani etykietowac je nazwa niedojrzalego (tj niedojrzalego
      do przelkniecia klamstw i propagandy elity).

      W tym sensie Kaczynscy i Lepperowie sa dziecmi Mazowieckiego i spolki.
      I to jest problem bo zmiana i rozliczenie moze jednoczesnie prowadzic do oddania
      wladzy w rece sil antydemokratycznych a moze i faszyzujacych.


      • cymber.gaj Re: Mazowiecki i s-ka: jak zmarginalizowac wieksz 25.03.06, 17:20
        verey napisał:

        > Czyli pan Mazowiecki nie odpowiadajac za komunizm mial odpowiadac za wszytsko c
        > o
        > sie w Polsce wydarzylo od momentu, kiedy zostal premierem.Przykladowo, za
        > rozliczenie sie z komunistami.(Czesc, jak np gen Jaruzelski, powinna byla byc
        > oddana pod sad ,reszta odsunieta od stanowisk panstwowych, tak politycznych jak
        > i, a moze przede wszystkim , gospodarczych).Tego pan Mazowiecki nie zrobil i za
        > to jest w pelni, moim zdaniem ,odpowiedzialny.

        Bez przesady. Pan Mazowiecki był premierem niecałe półtora roku. W tym czasie prezydentem był gen. Jaruzelski (wybrał go Sejm kontraktowy, w którym większość mieli wówczas komuniści). Wprowadzanie zmian bez rozlewu krwi wymaga czasu. Do jego dymisji przyczyniło się Porozumienie Centrum braci Kaczyńskich, którzy wówczas byli zawodnikami Wałęsy.

        pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Mazowiecki
        • verey Re: Mazowiecki i s-ka: jak zmarginalizowac wieksz 25.03.06, 17:27
          Czyli to jest to, czego p.Mazowiecki nie zrobil "z przyczyn obiektywnych" -
          czyli usprawiedliwienia.Pytanie jest, co zrobil w tej sprawie, pomimo trudnosci?
          Wydaje mi sie ,ze nic, a do tego mowiac o grubej kresce pozwolil aby zostala ona
          nieodpowiednio zinterpretowana.W gruncie rzeczy patronowal fuzji komunistow i
          nowej elity.
          • cymber.gaj Re: Mazowiecki i s-ka: jak zmarginalizowac wieksz 25.03.06, 17:57
            Faktycznie, wiele zrobić nie mógł, bo przeciwko sobie miał komunistów, a niby to po swojej stronie gromadę idiotów, którzy natychmiast po odsunięciu komuny zaczęli skakać sobie do gardeł (zupełnie tak jak teraz, nawet częściowo z tymi samymi postaciami).
            Wkrótce owi idioci sami przegłosowali dymisję rządu Suchockiej, a w konsekwencji doprowadzili do wyborów, które wygrali postkomuniśći, bo wyborcom już się te cyrki przejadły. I tak w koło Macieju, do dzisiaj. Niedługo ludziom obrzydną rządy Kaczyńskuch i Rydzyka, a następne wybory (jeśli nie będą szybko) znowu wygra SLD.
            Nie należy więc za bardzo wierzyć w te różne odnowy moralne - to zasłona dymna dla zwykłej walki o stołki i apanaże (w każdej opcji politycznej). Moim zdaniem Mazowiecki jest jednym z najuczciwszych ludzi w tym całym towarzystwie.
        • szczypiorkowski Jaruzelskiego wybrał Mazowiecki, Geremek i s-ka 25.03.06, 18:15
          Amerykański ambasador z ołówkiem w ręku udzielił cennych instrukcji
          przedstawicielom komitetu obywatelskiego tj. właśnie Mazowieckiemu, Geremkowi,
          Michnikowi itd. co należy zrobić aby Jaruzelski przeszedł. Obniżyć kworum! Więc
          spora grupa poźniejszych członków Unii Demokratycznej była nieobecna na
          głosowaniu i Jaruzelski przeszedł jednym głosem. Taka była prawda. Wałęsa
          dopiero teraz jest pieszczochem tych kół, bo gada to czego od niego oczekują.
          • beta57 Re: Jaruzelskiego wybrał Mazowiecki, Geremek i s- 25.03.06, 22:57
            jalta-malta!
    • rsrh Przegrywała kiedy to pan był premierem!!! 25.03.06, 16:57
      Zatrzymana lustracja i dekomunizacja,uwłaszczanie komuchów na majątku
      Państwa,niszczenie dokumentów UB i SB - W sumie "gruba kreska".
      Podziwiam tupet takich postaci !!!!
    • ekslibris Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 17:30
      Ciekawe czy dostrzegasz pan panie panie jaka Polskę stworzyliści, do jakiej
      biedy upodlenia i nieszczęścia doprowadziliście miliony Polaków...
    • bgp2001 Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 17:59
      Panie szanowny, nie wiem kimżeś waszeć, ale którzy od zawsze po polsku pisze się
      przez ó! I wybacz waść, jednak takie pisanie zalicza go do - co tu ukrywać -
      odesłania na ortografię, innych komentarzy w tej sytuacji nie mogę mieć
    • terence Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 18:03
      Zamierzamy sprawdzić, jakimi jesteście fanami
      Czy są pedały w teatrze tego wieczoru?
      Postawcie ich pod ścianą!
      A ten, w świetle reflektorów,
      też mi się nie podoba!
      Postawcie go pod ścianą!
      Ten wygląda na Żyda!
      A tamten na czarnucha!
      Kto pozwolił tu wejść tej całej hołocie!
      Ten pali skręta
      A ten ma pryszcze!
      Gdybym mógł
      Rozstrzelałbym ich wszystkich!

      Czekając na robaki

      Ooooh, nie możesz mnie dotknąć
      Ooooh, nieważne jakbyś próbował
      Żegnaj, okrutny świecie, wszystko skończone
      Przejdź obok.
      Siedząc w bunkrze za ścianą
      Czekając na przyjście robaków
      Idealnie odizolowany od świata za moją ścianą
      Czekając na przyjście przyjście robaków
      Czekając na wycięcie wymarłego lasu
      Czekając na oczyszczenie miasta
      Czekając na przyjście robaków
      Czekając na włożenie czarnej koszuli
      Czekając na odchwaszczenie z cherlaków
      Czekając na rozbicie ich okien
      I roztrzaskanie ich drzwi
      Czekając na sąd ostateczny
      By wzmocnić rasę
      Czekasz, podążając za robakami
      Czekając na włączenie pryszniców
      I rozpalenie pieców
      Czekając na pedałów i czarnuchów
      i na czerwonych i Żydów
      By podążyć za robakami
      Czy chcesz zobaczyć Polskę
      Znów u władzy, przyjacielu
      Wszystko, co musisz robić, to podążać za robakami
      Czy chcesz wysłać naszych kolorowych kuzynów
      ponownie do domu, przyjacielu?
      Wszystko, co musisz robić, to podążać za robakami...

      Zbierają się w grupy
      Krwawiące serca i artyści
      Stawiają opór
      Zataczają się i upadają, gdyż nie jest takie proste
      Walić sercem w ten pieprzony Mur.

      Mój własny wybór z płyty The Wall Pink Floydów... czy chcemy podążać za robakami?
    • terence Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 18:22
      danutarin napisał:

      > Panie premierze na tym własnie polega demokracja, że nie zawsze wygrywają ci
      > kturzy się nam podobają. Naprawdę trochę więce ekumenizmu i mniej patetyzmu.
      > Pozd
      faszyści tez wygrali w demokratycznych wyborach , i co?
      o Jezzu którzy danaturina którzy a nie kturzy
    • japoeta1 Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 18:25
      Tadeusz Mazowiecki - ostatni komunistyczny premier RP (1989-90), polityk Unii
      Demokratycznej

      a może by jednak panie Tadeuszu
      więcej troski o zbawienie duszy
      • cymber.gaj Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 18:40
        japoeta1 napisała:

        > Tadeusz Mazowiecki - ostatni komunistyczny premier RP (1989-90), polityk Unii
        > Demokratycznej

        Sądząc po tym łgarstwie, musisz być z PiSu. Uczeń Kurskiego?
        • adam.2x Demokracja w Polsce jest zgrozona 25.03.06, 18:52

          Wlasnie rozmawialismy z rodzina w Polsce mieszkajaca w sredniej wielkosci
          miescie. Twierdza ze zaczyna sie odczuwac psychoze strachu promowanego przez
          PiS. Odnosi sie to glownie do ludzi majacych wlasne przedsiebiorstwa ktorych
          powodzenie moze zalezec w pewnym stopniu od wladz lokalnych.
          • t-800 Re: Demokracja w Polsce jest zgrozona 25.03.06, 19:45
            Psychoza strachu w małym mieście? LOL
          • japoeta1 Re: Demokracja w Polsce jest zgrozona 26.03.06, 08:01
            nic tak poety nie rozśmiesza
            jak idiotów cała (III) rzesza
        • japoeta1 Re: Czy demokracja musi przegrać? 26.03.06, 07:59
          cymber.gaj napisał:
          > Sądząc po tym łgarstwie, musisz być z PiSu. Uczeń Kurskiego?

          nic tak poety nie rozśmiesza
          jak idiotów cała (III)rzesza
          • cymber.gaj Re: Czy demokracja musi przegrać? 26.03.06, 08:15
            japoeta1 napisała:

            > nic tak poety nie rozśmiesza
            > jak idiotów cała (III)rzesza

            Bardzo ładne wypociny. Sensu żadnego, ale widać, że powstały pod wpływem natchnienia. Może chodziło o IV Rzeszę, którą - choć nieudolnie - odnawiacze moralni próbują zbudować?
            • japoeta1 Re: Czy demokracja musi przegrać? 26.03.06, 10:23
              cymber.gaj napisał:
              > Bardzo ładne wypociny. Sensu żadnego, ale widać, że powstały pod wpływem natchn
              > ienia. Może chodziło o IV Rzeszę, którą - choć nieudolnie - odnawiacze moralni
              > próbują zbudować?

              Tak zwany pierwszy niekomunistyczny premier RP, Tadeusz Mazowiecki, który w
              czasach peerelowskich wykazywał swój antykomunizm i katolicyzm, pisząc paszkwile
              prasowe na biskupa Czesława Kaczmarka (to trzeba przypominać, bo pamięć ludzka
              jest zawodna), utyskuje, że uzasadniony jest niepokój o los naszej demokracji
              (...). Lepiej ten niepokój wyrażać wcześniej niż późno. Mazowiecki ma prawo czuć
              się zaniepokojony. Ich demokracja dokonuje żywota. Ta ich demokracja bowiem to
              rządy wybranych, wszechobecna oligarchia, mafia i agentura, stronnicze media
              kierowane zza partyjnych biurek i wykonujące dyspozycje polityczne,
              inwigilowanie prawicy. Demokracja, a w istocie czerwono-różowy zamordyzm
              polityczny i gospodarczy.
              • cymber.gaj Re: Czy demokracja musi przegrać? 26.03.06, 11:24
                Z biskupem Kaczmarkiem to akurat prawda, niestety. Było to w 1953 r. - Mazowiecki miał wtedy 26 lat i jak widać jeszcze klapki na oczach. Ale później to się zmieniło i stał się jednym z czołowych opozycjonistów. Oskarżanie go o wszystkie nieszczęścia III RP to oczywista bzdura (był premierem tylko przez niecałe 1,5 roku), podobnie jak "gruba kreska" kłamliwie interpretowana przez Kaczyńskiego i jemu podobnych krętaczy. A już zarzut zamordyzmu jest po prostu niepoważny, zwłaszcza w obecnej sytuacji, gdy usiłuje się kneblować wszystkich, którzy mają inne zdanie niż Kaczyńscy.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=39152922&a=39175381
                pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Mazowiecki
      • marekkrukowski Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 20:08
        > a może by jednak panie Tadeuszu
        > więcej troski o zbawienie duszy

        Wy, zwolennicy PiSu jesteście opętani przez Szatana i grzeszycie przeciw
        Duchowi Świętemu, a to jedyny grzech który nie będzie odpuszczony, bądzcie więc
        łaskawi nie wypowiadać się na temat dusz innych.

        • staccatto1 Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 22:52
          Demokracja nie musi przegrać, niestety demony tkwiace w narodzie się obudziły
          (może to i dobrze, że wyszły na jaw w pełnej krasie) i musi upłynąć jescze
          killka (kilkanascie) lat, zanim nasze społeczeństwo w pełni doceni zalety
          demokracji i wolności. Liczę na młode pokolenie, lepiej wykształcone, o wiele
          lepiej znające Europę i świat oraz (w większej mierze) pozbawione tej
          piekielnej, zapiekłej, zaślepiającej nienawiści, która nas obecnie prowadzi na
          manowce.
    • me-e nasza...? tzw demokracja jest wasza... 25.03.06, 19:00
      ...stad te wasze obawy...ze wasza demokracja moze byc wam zabrana...pozatym czy
      prawo grubej krechy dziala tylko w jedna strone...
    • t-800 Gruba kreska hamuje polską demokrację 25.03.06, 19:10
      To przez grubą kreskę nie ma w Polsce prawdziwej demokracji. Trzeba jak
      najprędzej rozwiązać ten fundamentalny dla zdrowia demokracji problem. I to
      powoli się już dzieje, niestety tylko w ramach inicjatyw oddolnych. I nic się
      złego nie dzieje, mimo kasandrycznych wizji rozsiewanych niegdyś przez te czy
      inne tzw. „autorytety moralne” i tych czy innych „intelektualistów”. Mimo to
      należałoby to jakoś prawnie uregulować. Jeśli ten problem nie zostanie
      rozwiązany, na pytanie zawarte w tytule artykułu można będzie odpowiedzieć
      twierdząco.
      • adam.2x Mistycyzm PiSu 25.03.06, 19:35
        Gruba kreska, uklady, spiski swiatowe, zydzi, masoni, Niemcy, Rosjanie,
        komunisci, wywiad, kontrwywiad, banki .... to tylko wybrani wrogowie. Jak sie z
        tym wszystkim uporamy to wreszcie w Polsce zapanuje prawdziwy narodowy
        socjalism.
        • t-800 Re: Mistycyzm PiSu 25.03.06, 19:47
          A skąd klikasz?
        • werbus Re: Mistycyzm PiSu 25.03.06, 20:58
          I wtedy Naczelny PiSdzielec zmieni nazwe swojej parii na NSDAP i ogłosi się
          firerem,przy biernej postawie Polaków.


          adam.2x napisał:
          > tym wszystkim uporamy to wreszcie w Polsce zapanuje prawdziwy narodowy
          > socjalism.
      • cymber.gaj Re: Gruba kreska hamuje polską demokrację 25.03.06, 20:18
        t-800 napisał:

        > To przez grubą kreskę nie ma w Polsce prawdziwej demokracji. Trzeba jak
        > najprędzej rozwiązać ten fundamentalny dla zdrowia demokracji problem.

        "Grubą kreskę" w tym rozumieniu wymyślił łgarz Kaczyński żeby nią sekować swoich (wyimaginowanych) przeciwników. Poczytaj sobie trochę wyżej w tym wątku i przestań rozprzestrzeniać kłamstwa.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=39152922&a=39175381
    • me-e wolnosc spania na ulicy i masowych wyjazdow... 25.03.06, 19:18
      ...a kolesie z bolszewikami...jak buleczki z maslem...syte z pelnymi gebami
      wazeli ...o demokracji...zapewne trzeba miec wiecej niz mature ...zeby
      wiedziec ,ze o demokracji sie nie mowi publicznie...demokracje sie czuje w
      powietrzu z kazdym oddechem...a to co pan reprezentuje to obrona panskich i
      bolszewickich zdobyczy...
      • bogalfa Re: Tadeusz Mazowiecki to jeden z najuczciwszych 25.03.06, 19:38
        polityków w Polsce. Gruntowna i niestety słuszna analiza obecnej sytuacji
        społeczeństwa polskiego. Prawie żadnych kontr-argumentów merytorycznych na tym
        Forum nie przeczytałem, a połajanek i gruboskórności sporo. Ciekawe także, jak
        różni publicyści i propagandyści potrafili zafałszować nie tak w końcu dawną
        historię (te Łysiaki, Nowaki etc.).

        Demokracja w Polsce nie przegra
        • me-e teraz to demokrata... 25.03.06, 21:33
          ...jednak gdy trzeba bylo sie nim okazac...wzywal do tolerancji grubej
          krechy...w imie czego demokracji...?
      • roblyn Re: Kanalia z ciebie. 25.03.06, 21:45
        A co ty sobą reprezentujesz, bolszewiku?
        Owszem, Mazowiecki broni również ciebie. Bo co ty możesz wiedzieć o wolności?
        Za komuchów pewnie siedziałeś sobie cichutko albo pisałeś rozprawki powołując
        się na Lenina, jak twój obecny wódz. Przyszła wolna Polska i nie potrafiłeś w
        nowej rzeczywistości uczciwie do czegoś dojść. Teraz wylewasz swą gorycz plując
        ze swojego internetowego balkonu na uczciwych i szlachetnych ludzi.
        Właściwie to mi cię żal. Ale bardziej mi żal Mazowieckiego, bo on na takie
        traktowanie nie zasłużył, a ty masz tylko to, na co sobie zasłużyłeś.
        • me-e Re: Kanalia ... 25.03.06, 21:52
          ...wyborcy odzucili mozowieckiego szybko...po jego niedemokratycznym wspieraniu
          bolszewikow...walese tez by odzucili...walesa sie scwanil wpierw obiecal 100 m-
          starych...a dopiero gdy wygral zaczal wzmacniac lewa noge zgodnie z planem...
          ...i to owszem...dyskwalifikuje mazowieckiego...


          roblyn napisał:

          > A co ty sobą reprezentujesz, bolszewiku?
          > Owszem, Mazowiecki broni również ciebie. Bo co ty możesz wiedzieć o wolności?
          > Za komuchów pewnie siedziałeś sobie cichutko albo pisałeś rozprawki powołując
          > się na Lenina, jak twój obecny wódz. Przyszła wolna Polska i nie potrafiłeś w
          > nowej rzeczywistości uczciwie do czegoś dojść. Teraz wylewasz swą gorycz
          plując
          > ze swojego internetowego balkonu na uczciwych i szlachetnych ludzi.
          > Właściwie to mi cię żal. Ale bardziej mi żal Mazowieckiego, bo on na takie
          > traktowanie nie zasłużył, a ty masz tylko to, na co sobie zasłużyłeś.
        • 1normalnyczlowiek A co ty sobą reprezentujesz, bolszewiku? 25.03.06, 22:44
          roblyn napisał:
          > Ale bardziej mi żal Mazowieckiego, bo on na takie
          > traktowanie nie zasłużył, a ty masz tylko to, na co sobie zasłużyłeś.

          ---> Stoisz po stronie postkomunistycznych złodziei, więc to Ty jesteś
          bolszewikiem. Kto ci w ogóle dł prawo zadawac takie pytania. A już wiem. Wy
          przecież obwołaliście się jedynymi zasłużonymi i jedynymi nieomylnymi.
          Mazowieckiego nie masz za co żałować. Jego i kilku innych można by było szanować
          nadal, ale tylko w takiej sytuacji, w której nie stawaliby po żadnej stronie.
          Powinni, świadomi swoich błędów, siedzieć cicho.
          • me-e Re: A co ty sobą reprezentujesz, bolszewiku? 25.03.06, 22:52
            ...po prostu...klon...w imie obrony demokracji wyzywa...niczym jego wodz...tow.
            mazowiecki swego czasu...a z tej kanali...to malo nie peklem ze
            smiechu...pamietasz zloto dla zuchwalych i scene w banku...kanalie...i generala
            zime...smiech mee...ogarnia bo dzieki bogu nie musialem ogladac zalosnego
            zolwia zdrajce...na zywo w polsce jak bronil demokracje...)))


            1normalnyczlowiek napisał:

            > roblyn napisał:
            > > Ale bardziej mi żal Mazowieckiego, bo on na takie
            > > traktowanie nie zasłużył, a ty masz tylko to, na co sobie zasłużyłeś.
            >
            > ---> Stoisz po stronie postkomunistycznych złodziei, więc to Ty jesteś
            > bolszewikiem. Kto ci w ogóle dł prawo zadawac takie pytania. A już wiem. Wy
            > przecież obwołaliście się jedynymi zasłużonymi i jedynymi nieomylnymi.
            > Mazowieckiego nie masz za co żałować. Jego i kilku innych można by było
            szanowa
            > ć
            > nadal, ale tylko w takiej sytuacji, w której nie stawaliby po żadnej stronie.
            > Powinni, świadomi swoich błędów, siedzieć cicho.
          • roblyn Re: A co ty sobą reprezentujesz, bolszewiku? 25.03.06, 23:26
            > Stoisz po stronie postkomunistycznych złodziei,

            Bzdury. Stoję po stronie uczciwego człowieka, którego banda frustratów opluwa,
            bo nic im za to nie grozi. Tak najławiej, co? I co to za frajda, taki ważny,
            zasłużony człowiek a taki me-e może go sobie bezkarnie mieszać z błotem.

            Zawsze jest tak samo.
            To takie karzełki świętowały, kiedy inkwizycja paliła "czarownice" na stosach,
            Robespierre "oczyszczał" z układu Francję a Lenin Rosję. Wreszcie kiedy komuchy
            piętnowały żydów i wysyłały ich na madagaskar. A teraz udaje sprawiedliwego.
            Gó.. prawda. Sprawiedliwi nie rzucają oskarżeń na prawo i lewo, tylko idą do
            sądu. Dla sprawiedliwych wyrocznią jest prawo a nie obłąkany wódz, który ma
            wizje i wie wszystko najlepiej. Który oskarża i obraża ludzi na prawo i lewo dla
            poklasku podobnych frustratów i gawiedzi.

            > więc to Ty jesteś bolszewikiem.

            Bolszewikiem jest ten, kto myśli i działa jak bolszewik, opluwając autorytety,
            drwiąc sobie z prawa innego niż prawo propagandy i siły.

            > Kto ci w ogóle dł prawo zadawac takie pytania.

            Dał mi je me-e, wypowiadając się w stylu typowym dla bolszewików.

            > A już wiem. Wy
            > przecież obwołaliście się jedynymi zasłużonymi i jedynymi nieomylnymi.

            A teraz mówisz do PiSowców, prawda?

            > Mazowieckiego nie masz za co żałować. Jego i kilku innych można by było
            > szanować nadal, ale tylko w takiej sytuacji, w której nie stawaliby po żadnej
            > stronie.

            Wybacz, ale sam będę decydował, kto zasługuje na mój szacunek, a kto nie. I
            raczej wybiorę prawdziwych bohaterów solidarności a nie papierowych, którzy
            mienią się jedynymi obrońcami antykomunistycznej rewolucji a tak na prawdę
            starają się zniszczyć wszystko dobre, co przyniosła.

            > Powinni, świadomi swoich błędów, siedzieć cicho.

            Nie powinni. Cicho powinni siedzieć ludzie tacy jak Galba czy me-e, którzy poza
            drwiną i obelgą nie mają nic do powiedzenia.
            • me-e Re: A co ty sobą reprezentujesz, bolszewiku? 25.03.06, 23:50
              ...zasluzony dla kogo...bo nie dla milionow...zeby byc zasluzonym trzeba cos
              zrobic wielkiego...uklad z terrorystami bolszewikami to nie wielkosc...to
              zdrada...milionow



              roblyn napisał:

              > > Stoisz po stronie postkomunistycznych złodziei,
              >
              > Bzdury. Stoję po stronie uczciwego człowieka, którego banda frustratów opluwa,
              > bo nic im za to nie grozi. Tak najławiej, co? I co to za frajda, taki ważny,
              > zasłużony człowiek a taki me-e może go sobie bezkarnie mieszać z błotem.
              >
              • roblyn Re: Oczywiście wszechwładny układ. 26.03.06, 00:13
                Oczywiście układ, jakbym mógł zapomnieć. Tym groźniejszy, im bardziej go
                niewidać. Prawie jak Chuck Norris.

                Sławny nieistniejący "układ" nadal pozostaje oczywiście niewidzialny i nie ma na
                niego żadnych dowodów. Ja za to aż za dobrze widzę inne rzeczy - choćby układ
                "bohaterów" z przestępcami z samoobrony, których w poprzednim sejmie tak
                atakowali. Widzę też, jak popłuczyny po walendziaku przejmują władzę w kolejnych
                spółkach. Widzę zawodowców od dekomunizacji, którzy chcą dekomunizować 100
                tysięcy ludzi ale nie potrafią sprawdzić przeszłości szefa więziennictwa. Widzę
                szefa prokuratury, który mówi o ściganiu przestępców, ale który zamiast tego
                doprowadza do alienacji właściwie całego środowiska i naciskami politycznymi
                zmusza do rezygnacji jednego z najskuteczniejszych prokuratorów w kraju. Widzę
                szefową od mediów, która krytykuje i ostrzega TOK FM za jeden wierszyk o
                Kaczyńskim, ale nie dostrzega obraźliwych i ksenofobicznych treści które bez
                przerwy pojawiają się w innej rozgłośni. Widzę prawników z partii, która ma w
                nazwie sprawiedliwość, a którzy bez oporów rzucają bezpodstawne, niepoparte
                dowodami oskarżenia na prawo i lewo. Widzę szefa partii, który mówi o układzie i
                związkach polityki z mediami i biznesem ale jednocześnie proponuje ustawy
                skarajnie upolityczniające publiczne media i służbę cywilną.

                O tym właśnie mówi Mazowiecki. Ale ty tego wszystkiego nie dostrzegasz, bo po
                co. Cieszy cię rola poddanego, jaką proponuje ci lider PiS, bo z wolnością bycia
                obywatelem najwyraźniej sobie nie radzisz. Łatwo idzie ci tylko plucie.
                • me-e Re: Oczywiście wszechwładny układ. 26.03.06, 00:20
                  ...a czy widac powietrze...a moze tak po prostu nie dreptac w miejscu...niech
                  mazowiecki odtajni uklad...okraglostolowy...obiety dotad tajemnica ludowa...


                  roblyn napisał:

                  > Oczywiście układ, jakbym mógł zapomnieć. Tym groźniejszy, im bardziej go
                  > niewidać. Prawie jak Chuck Norris.
                  >
                  > Sławny nieistniejący "układ" nadal pozostaje oczywiście niewidzialny i nie ma
                  n
                  > a
                  > niego żadnych dowodów. Ja za to aż za dobrze widzę inne rzeczy - choćby układ
                  > "bohaterów" z przestępcami z samoobrony, których w poprzednim sejmie tak
                  > atakowali. Widzę też, jak popłuczyny po walendziaku przejmują władzę w
                  kolejnyc
                  > h
                  > spółkach. Widzę zawodowców od dekomunizacji, którzy chcą dekomunizować 100
                  > tysięcy ludzi ale nie potrafią sprawdzić przeszłości szefa więziennictwa.
                  Widzę
                  > szefa prokuratury, który mówi o ściganiu przestępców, ale który zamiast tego
                  > doprowadza do alienacji właściwie całego środowiska i naciskami politycznymi
                  > zmusza do rezygnacji jednego z najskuteczniejszych prokuratorów w kraju. Widzę
                  > szefową od mediów, która krytykuje i ostrzega TOK FM za jeden wierszyk o
                  > Kaczyńskim, ale nie dostrzega obraźliwych i ksenofobicznych treści które bez
                  > przerwy pojawiają się w innej rozgłośni. Widzę prawników z partii, która ma w
                  > nazwie sprawiedliwość, a którzy bez oporów rzucają bezpodstawne, niepoparte
                  > dowodami oskarżenia na prawo i lewo. Widzę szefa partii, który mówi o
                  układzie
                  > i
                  > związkach polityki z mediami i biznesem ale jednocześnie proponuje ustawy
                  > skarajnie upolityczniające publiczne media i służbę cywilną.
                  >
                  > O tym właśnie mówi Mazowiecki. Ale ty tego wszystkiego nie dostrzegasz, bo po
                  > co. Cieszy cię rola poddanego, jaką proponuje ci lider PiS, bo z wolnością
                  byci
                  > a
                  > obywatelem najwyraźniej sobie nie radzisz. Łatwo idzie ci tylko plucie.



            • 1normalnyczlowiek Re: A co ty sobą reprezentujesz, bolszewiku? 26.03.06, 00:50
              roblyn napisał:
              > Bzdury. Stoję po stronie uczciwego człowieka, którego banda frustratów opluwa,
              > bo nic im za to nie grozi.
              ---> Nikt z nas nie sugerował, że akurat on był nieuczciwy i nikt go nie
              opluwał. Przytaczamy fakty, które przeczą tezom przez niego postawionym. Jeśli
              uważasz, że Ty masz rację (i on), to odnieś się do tych faktów i im zaprzecz.
              Niestety określenie "zasłużony człowiek" już się zdewaluowało dzięki niejednemu
              pseudoautorytetowi, z których większość uważa się za święte krowy nie znoszące
              słowa krytyki w żadnej sytuacji.

              > Sprawiedliwi nie rzucają oskarżeń na prawo i lewo, tylko idą do sądu.
              > Dla sprawiedliwych wyrocznią jest prawo a nie obłąkany wódz,
              ---> Prawo powinno być wyrocznią. Tylko że nasze prawo nie tylko moim zdaniem
              ale zdaniem wielu specjalistów zostało zmanipulowane. Ja to prawo nazywam
              "bezprawnym prawem". Póki nie będzie naprawione trzeba odwoływać się do zasad
              ogólnie rozumianych jednoznacznie m.in. do zasady sprawiedliwości i uczciwości.

              > A teraz mówisz do PiSowców, prawda?
              ---> Wiesz doskonale do kogo mówiłem. Wiesz kto usiłował wmówić, że tylko
              inteligentni głosowali na PO a na PiS tylko ciemnota (mohery).
              • ritterausleidenschaft Re: A co ty sobą reprezentujesz, bolszewiku? 26.03.06, 11:47
                >Niestety określenie "zasłużony człowiek" już się zdewaluowało dzięki niejednemu
                >pseudoautorytetowi, z których większość uważa się za święte krowy nie znoszące
                >słowa krytyki w żadnej sytuacji.
                tak, zdewaluowalo sie faktycznie nie jedno pojecie lub wartosc od momentu rzadow
                PIS, na przyklad "prawda", "prawo", "wolne media", "Polski Bank", "TK", etc.

                nowego znaczenia nabraly: "komisja sledcza", "sluzby specjalne", "bura suka",
                "lze-elita", "uklad" ...

                > Tylko że nasze prawo nie tylko moim zdaniem ale zdaniem wielu specjalistów
                > zostało zmanipulowane.
                skoro wielu specjalistow, to podaj kilku i nie argumentuj ogolnikami.
                przypuszczam bowiem, ze to "specjalisci" z "waszych okopow" ...

                >a to prawo nazywam "bezprawnym prawem".
                a jak WAM sie uda "naprawic" Konstytucje i Prawo Polski na WASZYCH "zasadach
                sprawiedliwości i uczciwości", to bedzie co? "Prawne Prawo", "Prawo Policji",
                "Pis Prawo"?

                > ---> Wiesz doskonale do kogo mówiłem. Wiesz kto usiłował wmówić, że tylko
                > inteligentni głosowali na PO a na PiS tylko ciemnota (mohery).
                ten ktos mial na tyle odwagi cywilnej i rozumu, zeby publicznie przeprosic za
                ten blad (ktory notabene nie byl wmawianiem a jednym z przemowien) ;-)

                • 1normalnyczlowiek Źle przypuszczasz. 26.03.06, 12:59
                  ritterausleidenschaft napisał:
                  > skoro wielu specjalistow, to podaj kilku i nie argumentuj ogolnikami.
                  > przypuszczam bowiem, ze to "specjalisci" z "waszych okopow" ...

                  ---> Jednym z nich był m.in. A.Zoll, który prawie rok temu wprost mówił o
                  zmanipulowanych przepisach. Niestety dla niego, mówił także o zmanipulowanych
                  procesach i odkładanych sprawach na półki. Niestety, bo wiedząc o tym powinien
                  jako urzędnik państwowy przekazać swoją wiedzę prokuraturze. Ale tego nie
                  zrobił. Nie wiesz przypadkiem dlaczego?
    • maria-anna Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 19:35
      Lepszego ustroju niż demokratyczny nie wymyślono. Zabezpieczeniem jest podział
      władzy. Rozważania p. Mazowieckiego są na czasie,gdyż wszyscy obawiamy się
      autokratycznego sposobu władzy "lansowanego"ostatnio przez braci Kaczyńskich.
      Myślę,że nie pozwolimy...
    • jah.rastafari.jest.mym.panem mazowiecki to katolik 25.03.06, 19:37
      odezwał sie katolik.
    • t-800 Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 19:39
      > Do instrumentarium destrukcji stylu życia publicznego należy również
      tworzenie negatywnych stereotypów i utrwalanie ich w walce politycznej. "Gruba
      kreska", "Okrągły Stół", "Magdalenka" - ile już opublikowano na te tematy
      wyjaśnień i świadectw, a wciąż te stereotypy, raz wprowadzone i podtrzymywane,
      funkcjonują w życiu publicznym jak maczugi.

      Nieznośna wolność słowa! prawda, Panie Tadeuszu?
      • cymber.gaj Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 20:25
        t-800 napisał:

        > > Do instrumentarium destrukcji stylu życia publicznego należy również
        > tworzenie negatywnych stereotypów i utrwalanie ich w walce politycznej. "Gruba
        > kreska", "Okrągły Stół", "Magdalenka" - ile już opublikowano na te tematy
        > wyjaśnień i świadectw, a wciąż te stereotypy, raz wprowadzone i podtrzymywane,
        >
        > funkcjonują w życiu publicznym jak maczugi.
        >
        > Nieznośna wolność słowa! prawda, Panie Tadeuszu?

        Rzeczywiście, te w kółko powtarzane kłamstwa o grubej kresce są denerwujące. Jednak to nie Pan Tadeusz usiłuje teraz kneblować ludziom usta. Nie robił tego także wtedy, kiedy był premierem.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=39152922&a=39175381
    • yola13 Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 19:51
      zgadza się, tylko że wygrani nie mogą dązyc do władzy absolutnej i powinni
      szanowac ogólno przyjęte prawo polskie i przestrzegac Polskiej Konstytucji- bez
      względu na to czy sie ona komus podoba czy nie
    • mt7 Destrukcja życia publicznego zaczyna się od języka 25.03.06, 20:21
      No właśnie, nie mogę zrozumieć, jakim językiem posługuje się Pan Jarosław
      Kaczyński. Wydaje mi się obrzydliwy, poniżający i ośmieszający inaczej
      myślacych. Ta szczególna zdolność do wymyślania słów-haseł przynależących do
      języka nienawiści jest przerażająca.
      Po 1989 roku jest to moje kolejne bolesne przeżycie.
      Pozdrawiam Pana Mazowieckiego z wyrazami najwyższego szacunku.
    • t-800 Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 20:31
      Znamienne, że p. Mazowiecki nie widział zagrożenia dla demokracji w sytuacji,
      gdy Kwaśniewski przyjmował co kilka dni Kulczyka, Michnika (obaj dorobili się
      nawet ksyw „wiceprezydent”). Nie było też zagrożenia dla demokracji w momencie,
      gdy Kwaśniewski wysłał Kulczyka do Ałganowa w celu negocjacji sprzedaży
      Rosjanom polskiego sektora naftowego. Takich przykładów można by mnożyć. Wtedy
      zagrożenia – według tzw. „demokratów” – nie było. Zagrożenie dla demokracji
      pojawiło się nagle, gdy demokratycznie wybory wygrał PiS.
      • plexiglas Demokracja nie w barze w Texasie 25.03.06, 20:47
        prewencja jazdy po pijanemu : w barach w Teksasie robia lapanki na wstawionych
        i aresztuja ich profilaktycznie ,zanim zdaza wyjsc na parking a nawet wstac z
        krzesla ( jesli ktos moze ),a takze aresztuja barmanow za wspoludzial w
        procedzerze klientow w jezdzie po drinku .A jak jak ktos idzie do domu na
        piechote i jest za bardzo pijany ,zeby to wytlumaczyc ? no coz...ma pecha
      • kataryna.kataryna Re: Czy demokracja musi przegrać? 25.03.06, 23:28
        t-800 napisał:

        > Znamienne, że p. Mazowiecki nie widział zagrożenia dla demokracji w sytuacji,
        > gdy Kwaśniewski przyjmował co kilka dni Kulczyka, Michnika (obaj dorobili się
        > nawet ksyw „wiceprezydent”). Nie było też zagrożenia dla demokracji
        > w momencie,
        > gdy Kwaśniewski wysłał Kulczyka do Ałganowa w celu negocjacji sprzedaży
        > Rosjanom polskiego sektora naftowego. Takich przykładów można by mnożyć.
        Wtedy
        > zagrożenia – według tzw. „demokratów” – nie było. Zagro
        > żenie dla demokracji
        > pojawiło się nagle, gdy demokratycznie wybory wygrał PiS.




        I to mnie właśnie u nich wkurza niesamowicie. Nic im nie przeszkadzało jak
        rządziło SLD, jak Czarzasty robił z mediami co chcial, niszczył lokalne
        rozgłośnie, jak służby specjalne wymieniały prezesa Orlenu, jak komuchy robiły
        z POlski republikę bananową. Wtedy Mazowiecki siedział cicho.
    • plexiglas prawa czlowieka w USA czyli Kaczory nie takie złe 25.03.06, 20:40
      12 milionow nielegalnych w tym 70 tys Polakow moze wkrotce trafic do wiezienia
      w USA:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=38297328&a=39187831

Inne wątki na temat:
Pełna wersja