Co ma Kaczyński do Lenina

    • kaczynienko Re: Co ma Kaczyński do Lenina 25.03.06, 14:09
      kaczyński -senior w czasach stalinowsko -bierutowskich lektorem marksizmu-
      leninizmu na uw. lech pewnie korzystał z książek ktore zachowały się w
      żoliborskim domu.
    • dorsai68 GW: dno odpadło zanurzacie się dalej 25.03.06, 14:12
      Rozumiem niechęć do PiS i braci Kaczynskich, sam jestem ich przeciwnikiem, ale to już po prostu jest żałosne.
      W całej pracy doktorskiej, jedno, wyrwane z kontekstu zdanie. Ależ hicior
      • kaczynienko Re: GW: dno odpadło zanurzacie się dalej 25.03.06, 14:18
        dorsai68 napisał:

        > Rozumiem niechęć do PiS i braci Kaczynskich, sam jestem ich przeciwnikiem,
        ale
        > to już po prostu jest żałosne.
        > W całej pracy doktorskiej, jedno, wyrwane z kontekstu zdanie. Ależ hicior
        ------------
        eeee. ta "praca" doktorska jest cała poprzetykana słusznymi cytatami z
        lenina ,socjalistyczną dyscyplina pracy , radziecką demokracją jak ciasto
        rodzynkami.


        --
        www.shqvarny.info/wp-content/kaczyzm1.gif
      • kataryna.kataryna Re: GW: dno odpadło zanurzacie się dalej 25.03.06, 14:18
        dorsai68 napisał:

        > Rozumiem niechęć do PiS i braci Kaczynskich, sam jestem ich przeciwnikiem,
        ale
        > to już po prostu jest żałosne.
        > W całej pracy doktorskiej, jedno, wyrwane z kontekstu zdanie. Ależ hicior




        Autor artykułu chyba sam rozumie, że daje ciała bo się wstydzi podpisać pod tym
        donosem na Kaczyńskiego.
      • noli_me_tangere Re: GW: dno odpadło zanurzacie się dalej 25.03.06, 14:18
        zgadzam się, miałkość intelektualna braci dziennikarskiej ujawnia się w pełnej krasie.
      • czlonekukladu Re: GW: dno odpadło zanurzacie się dalej 25.03.06, 14:20
        Twoja inwokacja o krytycznym stosunku do partii Przystojnych i Sympatycznych
        brzydko pachnie. I pozwól prostemu ludowi pojajować z Kaczorów.
        Władza jest tym śmieszniejsza, im poważniejsze robi miny.
      • wilmor1 szkoła PISokomuny!,,Kurski,Kamiński,Susk i... 25.03.06, 14:26
        Łże Kaczyński ze swoim sztabem, pokazał nam świńską twarz... teraz zbiera
        plony!!!
        • jama314 Język "wilmora" 25.03.06, 22:14
          Oto krótka próbka (niewybiórcza) radosnej twórczości niejakiego "wilmora1":

          „szmalcownicy z sekty rydzyka!, ty wsioku, nieudaczniku!, faszystowska sekta
          rydzyka, zbiorowisko łajdaków, ćwoku, łajdaki, ugryż sie w d...!, baranie, ten
          oszust, jesteś paserem łajzo, PISokomuna to wychodek!, spadaj dziadzie,
          przestępca rydzyk, PISokomuna won!, sekta rydzyka, łajdaki, burak, ten przygłup,
          smrodzi, zakłamany ćwok, bandyta ze złodziejem, ślepy, dęty idiota, wali jak
          chory w gacie, same przygłupy, taka ich mać, czołowy palant PISokomuny, etatowa
          szuja PISokomuny, śmieszny, mały,wredny, dole za kapowanie, ile brałeś w UB?,
          zakłamana szumowina, ta sama banda, rydzyk jest przestępcą chronionym, to
          widły!...ćwoku!, ubecka łajza, spieprzaj dziadu!, komunistyczny kapuś rydzyk,
          złodziej Rydzyk, Kaczyński to psychopata, takie pieprzenie, faszystowski śmieć,
          genetyczni łajdacy!!, PISokomuna+Rydzyk=faszyzm, partia chorych idiotów,
          pierdoła PISokomuny, pokrako!, chamska morda PISokomuny, złapałeś tego syfa!
          zakłamani łajdacy!!!, bydle!, morde ma tak wredną, idiotko, mówiłem od początku,
          ten kłamca, tyle napieprzył bzdur o rozwiązaniu sejmu, ciemny naród, dęty
          idiota, zakłamany ćwok, ten burak, ten przygłup, taka ich mać!, czołowy palant
          PISokomuny, szkoła tego tłumoka, nieszczęsna pierdoło!, głupek ćwoku!, trzymaj
          morde!..łachu cmentarny!, czerwone bydle, spadaj konusie!!, podlec, banda
          degeneratów, biedny idiota, płatny śmieć, męska dziwka, pierdoła PISokomuny...,
          do budy!..ćwoku..., lewacka banda...” itd, itp.

          Pocieszające, że administrator forum coraz częściej dostrzega tę "twórczość" i
          właściwie reaguje. Zapewne masz swoje, ważne powody by obrzucać epitetami niemal
          wszystkich, ale powiedz mi zaraz Przyjacielu zanim „pikawa Ci wysiądzie i
          walniesz w kalendarz”: Czy Ty dalej pobierasz nauki u prof. S. N. (piszę
          kryptonimami aby mnie nie zbanowali za obrazę tego forowanego w mediach
          naczelnego nienawistnika), czy to on już wzoruje się na Tobie? Wygląda na to, że
          jednoczy Was obrzucanie epitetami innych oraz obsesja na tle Radia Maryja.
          Jeszcze jedno pytanie: Czy Twój niezwykły, wręcz porażający swoim prostactwem
          (normalnych ludzi nie mówiąc o wrażliwych) intelekt, nie mówi Ci, że wystawiasz
          cenzurkę nie innym, ale sobie? Jaka ona jest, przez wrodzoną delikatność nie
          powiem, aczkolwiek są tacy którzy twierdzą że Twój iloraz inteligencji swoją
          wartością nie przekracza rozmiarów Twoich butów, co już wydaje mi się być
          komplementem pod Twoim adresem (osobiście podejrzewam że jest on bliższy zera).
          Czy nie pora już powiedzieć lekarzowi gdzie i od kiedy Cię boli? Być może będzie
          w stanie Ci pomóc (medycyna notuje takie przypadki)! Moja rada: odłożyć czytanie
          "GW" i "Nie" na jakiś czas. Życzliwy.
    • noli_me_tangere Re: Co ma Kaczyński do Lenina 25.03.06, 14:17
      Nie rozumiem, z jakiego powodu taka wrzawa. Dwa lata temu broniłem pracę magisetrską na Wydziale Prawa i Administracji UŁ i też w jednym z rozdziałów znalazła się wzmianka o marksizmie-leninizmie, jak by nie było to prąd myślowy, który wywarł na ludzkość znaczące piętno (w niektórych regionach, środowiskach, nadal wywiera).
      Media prezentują kilka wyrwanych z kontekstu zdań, w których nie sposób dopatrzeć się pochwały myśli Lenina, manipulacja?
      • marekkrukowski Re: Co ma Kaczyński do Lenina 25.03.06, 21:32
        > Media prezentują kilka wyrwanych z kontekstu zdań, w których nie sposób
        > dopatrzeć się pochwały myśli Lenina, manipulacja?

        Miałeś na mysli: wa zdania w których dokonany został akt okazania Leninowi
        rytualnego nieszczerego konformistycznego uwielbienia.
    • fnoll karierowicz.. 25.03.06, 14:19
      ...a do tego frustrat

      dość niesympatyczne połączenie
    • niemiec.niemiec Re: Co ma Kaczyński do Lenina 25.03.06, 14:20
      Jeszcze lepsza byla praca maturalna Cimoszewicza.
    • centrolewica Działając w KOR i podziemnej "Solidarności" 25.03.06, 14:21
      Kaczyński był komunistą. W przeciwieństwie do Kwaśniewskiego,który choć należał
      do PZPR to w to wszystko nie wierzył. A Kaczyński był zaprzysięgłym leninistą,
      maoistą,trockistą,faszystą i nazistą.
      • sztaj-ger Re: Działając w KOR i podziemnej "Solidarności" 25.03.06, 14:23
        centrolewica napisał:

        > Kaczyński był komunistą. W przeciwieństwie do Kwaśniewskiego,który choć
        należał
        >do PZPR to w to wszystko nie wierzył. A Kaczyński był zaprzysięgłym leninistą,
        > maoistą,trockistą,faszystą i nazistą.

        Kaczyński był też agentem KGB.
        • synek_ze_sosnowca Re: Działając w KOR i podziemnej "Solidarności" 25.03.06, 14:26
          sztaj-ger napisał:

          > centrolewica napisał:
          >
          > > Kaczyński był komunistą. W przeciwieństwie do Kwaśniewskiego,który choć
          > należał
          > >do PZPR to w to wszystko nie wierzył. A Kaczyński był zaprzysięgłym lenini
          > stą,
          > > maoistą,trockistą,faszystą i nazistą.
          >
          > Kaczyński był też agentem KGB.
          Jest nadal. Pracuje też dla Mossadu.
    • incipit Zawsze musiał mieć idola i prowadzącego 25.03.06, 14:22
      kiedyś Lenina, teraz przewodniczącego partyjki.
      Tylko szkoda, że teraz mamy kiepsko ubrane preziątko.
    • tomekjeden Niepotrzebna mendowatość 25.03.06, 14:24
      Na początku lat 1950. mój Ojciec napisał książkę dotyczącą technologii
      budownictwa w niskich temperaturach. Był od tych spraw wybitnym specjalistą.
      Maszynopis wrócił od wydawcy z adnotacją recenzenta: "Bzdury. Nie ma ani jednego
      słowa o Stalinie." Zaczęto Ojca namawiać, żeby jednak coś napisał o wielkim
      wkładzie bratniego ZSRR i jego przywódcy w budownictwo polskie. Namawiano mojego
      Ojca długo i bezskutecznie. Mój Ojciec po prostu odmówił. Książkę w końcu
      wydrukowano ze wstępem jakiejś stalinowskiej mendy, napisanym bez wiedzy Ojca.
      Pamiętam również jak się musiałem tłumaczyć rektorowi swojej drugiej uczelni,
      który nie chciał przepuścić mojego scenariusza do realizacji. Rzecz dotyczyła
      Powstania Styczniowego a, jak stwierdził rektor, stary wytrawny komunista,
      pokazywanie Rosjan strzelających do Polaków jest sprzeczne z polską racją stanu.
      Ja nie popuściłem ani na jotę, nie chciał zmienić swojego stanowiska również i
      rektor. Ale przyszedł Sierpień 80, stary rektor wyleciał, a nowy rektor od razu
      się zgodził na realizację. Uważam, że lepiej nic nie pisać niż pisać jak tania
      menda.
      • hera9 Re: Niepotrzebna mendowatość 25.03.06, 14:44
        RACJA.tez sie z tym spotkalam w mojej rodzinie,ale nikt sie nie ugiął.Fachowcy
        wygrywali,karierowicze nie zawsze,a franca pozostaje francą
    • wojtek2784 Re: Co ma Balcerowicz do kameleona ? 25.03.06, 14:31
      Balcerowicz to jest dopiero "kryształowa" postać z parku dinozaurów PZPR-u.
      Ideolog ekonomii marksistowskiej zostaje kandydatem do "świętości" jako
      propagator i realizator ekonomii wolnego rynku , polegającej na sprzedaniu
      banków i ustanowienia rekordu cen na usługi bankowe dla obywateli polskich.
      Obrzydliwość takiej "mentalnej" transformacji jest widoczna dla wszystkich z
      wyjątkiem "wolnych" mediów w Polsce.
      • czlonekukladu Re: Co ma Balcerowicz do kameleona ? 25.03.06, 14:37
        Wojtek, chłopie, nie kontruj Kaczki Balcerem, bo zgnieciesz Kaczkę. Nie ta
        kategoria wagowa i nie tylko wagowa.
      • ar.co Re: Co ma Balcerowicz do kameleona ? 25.03.06, 15:05
        A wy Murzynów męczycie.
    • hera9 Kaczynskiego praca byla o niczym 25.03.06, 14:34
      w dalszym ciagu,nie ma wiele do zaoferowania.
    • kaczynienko profesór Kaczyński 25.03.06, 14:34
      takie "prace" doktórskie powinny byc unieważniane a delikwentom zabierane
      tytuły doktorskie.
    • qfc [...] 25.03.06, 14:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • aspin Re: Co ma Kaczyński do Lenina 25.03.06, 14:35
      prinsik napisał:

      > Ale bomba
      >
      > Kompromitacja przed, w trakcie i po.
      >
      > Caly napoleonik, nic dodac nic ujac

      @Prinsik
      To wcale nie jest bomba. W profesjonalnie napisanych tekstach normalną rzeczą
      bywa przywoływanie wypowiedzi nawet takich bandytów jak Lenin. Ale Lenin nie był
      małym złodziejaszkiem, ale przywódcą formacji politycznej o znacznym zasięgu,
      więc siłą rzeczy jego słowa mogą być przytaczane. To, że była to formacja w
      istocie swojej zbójecka nie ma w tym momencie znaczenia. Interesujące w tym
      wszystkim jest to, że nawet ten zbój Lenin coś takiego zauważał w relacjach
      pracodawca-pracobiorca. Inna sprawa jak sami bolszewicy potem tę relacje
      realizowali, ale słowa pozostały. Nasuwa się sugestia, że wypowiedź Lenina
      wymaga odpowiedniego komentarza, ale takowego Kaczyński siłą rzeczy w swojej
      pracy zawrzeć nie mógł. Jak ktoś tego nie rozumie, to niech lepiej przerobi
      sobie odpowiednia lekcję historii Polski. I choć ostatnio jakoś coraz trudniej
      przychodzi mi rozumieć obecną politykę Kaczyńskiego, więc choć jego zachowania w
      sferze polityki mogą stawać się dziwne, niezrozumiałe, a nawet odpychające, to
      jednak naśmiewanie się z pracy doktorskiej wydaje mi się aktem szczeniackim.
      Zauważ, że w konstytucji PRL było sformułowanie o wolności słowa, a jak w
      praktyce to wyglądało, to wszyscy wiedzą (no prawie wszyscy). No i co, czy
      powołanie się w jakimś opracowaniu na tę gwarancję konstytucyjną, już z samego
      faktu umieszczenia stosownego cytatu, miałoby kompromitować autora tego
      opracowania? Napewno kompromitowałoby, gdyby dowodził, że taka wolność słowa,
      jak ją rozumie wolny świat, w PRL-u faktycznie istniała. Dajcie sobie siana
      zwolennicy tanich sensacji!
      • czlonekukladu Re: Co ma Kaczyński do Lenina 25.03.06, 14:42
        Królu złoty, ale Kaczka nie napisał, że Lenin to bandyta.
        • qfc Ale tez nie napisal, ze nie byl bandyta... 25.03.06, 14:49
          ...zapewne wiesz, ze to nie bylo przedmiotem tej pracy. Widac masz logike
          uksztaltowana na Wyborczej. Nie pasuje, ale wcisne.
          • czlonekukladu Re: Ale tez nie napisal, ze nie byl bandyta... 25.03.06, 15:17
            Wiem też, że zacytowane zdanie jest aprobujące ("... została dostrzeżona już
            przez Lenina). Z pewnością nie jest krytyczne. Sęk w tym, mistrzu logiki, że
            tego zdania w ogóle mogło nie być. Dlaczego było? Ano dlatego, że taka cytata
            była wtedy mile widziana. Doctor Duck postąpił "całkowicie" koniunkturalnie.
        • nierzadki_gosc Re: Co ma Kaczyński do Lenina 25.03.06, 14:50
          czlonekukladu napisał:

          > Królu złoty, ale Kaczka nie napisał, że Lenin to bandyta.

          Masz pojęcie o tamtych czasach,,,Lenin był dla władzy największą świętością.
          Napisanie czegoś krytycznego o Leninie w obiegu oficjalnym było niemożliwe.
          Tylko w podziemiu można było nieprzyjemne rzeczy o Leninie pisać,Kaczyński
          działał w KOR i w "S" stanu wojennego.
          • czlonekukladu Re: Co ma Kaczyński do Lenina 25.03.06, 14:54
            W takim razie po co się powoływał?
          • ar.co Re: Co ma Kaczyński do Lenina 25.03.06, 15:07
            Nie można było pisać krytycznie, ale można było nie pisać w ogóle. Czym innym
            jest powoływanie się w jakikolwiek sposób na Lenina obecnie, a czym innym było
            w l. 70. - przymusu już nie było, ale jeśli chciało się podciągnąć poziom
            kiepskiej pracy, zawsze było to dobrze widziane.
      • o.porfirion Re: Co ma Kaczyński do Lenina 25.03.06, 14:46
        Brawo aspin... sa jednak jeszcze rozsadni ludzie na swiecie...
      • qfc Przeciez maz do czynienia z Wyborcza. 25.03.06, 14:48
        Kompletne barachlo intelektualne. Dyzmy i podobnego autoramentu publika. Czego
        oczekujesz?
        • momy Re: Przeciez maz do czynienia z Wyborcza. 25.03.06, 15:07
          To po to tu wlazłeś?
    • o.porfirion I co w tym złego? 25.03.06, 14:44
      Nie widzę w tym nic dziwnego. Sorry, zupełnie czymś normalnym jest przywoływanie
      w pracy Lenina i jego teorii (w dodatku realizowanych) - no bo chyba nikt nie
      zaprzeczy że Lenin istniał i co więcej stworzył podstawy systemu działającego
      kilkadziesiąt lat ?

      A porównywanie takiego zdania z przynależnością partyjną czy aktywną
      działalnością w PZPR jest dość niesmaczne... A zanim wyrzucicie kubeł pomyj na
      głowę odpowiedzcie sobie na pytanie czy wyrzucilibyście je dokładnie tak samo na
      głowę - tu wstawcie nazwisko Waszego ulubionego polityka - gdyby to chodziło o
      niego...
      • czlonekukladu Re: I co w tym złego? 25.03.06, 14:53
        Nie wyrzucę, tylko "wyleję". Mierzysz ludzi swoją miarą, więc zakładasz, że
        wszyscy mają "ulubionego polityka". ULUBIONY POLITYK? Przecież oni wszyscy po
        jednej matce. Żyją na nasz koszt i żrą się też na nasz koszt i naszym kosztem.
        No to chociaż sobie z nich pożartujmy. A Doctor Duck jest śmieszny. Bokserska
        rada: zwiększ dystans do rzeczywistości, bo jak wejdziesz w zwarcie, to kaplica.
        • o.porfirion Re: I co w tym złego? 25.03.06, 15:41
          No właśnie na odwrót.

          Wkoło widzę, jak strasznie nam się rzeczywistość dzieli, na tych co nienawidzą i
          kochają. OK, szczerze mówiąc tych co kochają nie widzę. Środowisko :)

          Trochę dystansu właśnie jest jak najbardziej potrzebne!

          Ale dystans nie polega na opluwaniu tych których się nie lubi! Śmiać się można:
          ugh, jak Niemcy śmieją się z Angeli, Guido a wcześniej i Gerharda... Ale nikt
          ich nie opluwa cały czas...

          Ciekawi mnie skąd takie nastawienie coś u wielkiej części forumowiczów ??
          • rafvonthorn Re: I co w tym złego? 25.03.06, 16:04
            Bo ten kaczor nam depcze po stopach, jednocześnie się chwaląc, jak to on
            świetnie umie tańczyć. Nie ma zmiłuj się dla zapędów totalitarnych. nie bez
            powodu politycy na całym świecie starają się nie robić sobie wrogów. Dlaczego-
            bo w polityce potrzebni są sojusznicy.

            Ja się czuję tak, jakby ktoś znajomy ostatniego chama na obiad zaprosił, pan
            prezydent mi najbardziej przypomina pana Edka z "Tanga" Mrożka.
          • czlonekukladu Re: I co w tym złego? 25.03.06, 16:56
            No to w porząsiu. Grunt to się nie stroszyć i nadymać.
    • ar.co Re: Co ma Kaczyński do Lenina 25.03.06, 14:45
      Nic nowego. W końcu całe to środowisko uwielbia cytować jak nie Lenina, to
      Stalina ("użyteczni idioci"). Gdzieś w końcu tę tajemną wiedzę z cytatologii
      nabyli, przecież w odróżnieniu od rozmaitych "różowych hien", które wtedy
      siedziały w komunistycznych więzieniach i nie mogły robić stopni naukowych
      mieli możliwość robienia kariery, prawda?
      • nierzadki_gosc Re: Co ma Kaczyński do Lenina 25.03.06, 14:58
        ar.co napisała:
        Nic nowego. W końcu całe to środowisko uwielbia cytować jak nie Lenina, to
        > Stalina ("użyteczni idioci"). Gdzieś w końcu tę tajemną wiedzę z cytatologii
        > nabyli, przecież w odróżnieniu od rozmaitych "różowych hien", które wtedy
        > siedziały w komunistycznych więzieniach i nie mogły robić stopni naukowych
        > mieli możliwość robienia kariery, prawda?


        Doucz się historii,bo nie masz o niej pojęcia. Michnika wsadzano do więzienia
        za Gomułki i za Jaruzelskiego. W drugiej połowie lat 70. Michnik i Kaczyńscy
        działali w tej samej organizacji,która nazywała się KOR.
    • indris Kompromitacja... 25.03.06, 14:48
      ...to jest, ale idiotycznych komentatorów. Podniecają się, że Kaczor
      przywoływał Lenina, ale już "nie zauważają", gdzie i co z Lenina przywoływał.
      Ja Kaczora też nie lubię i uważam za zagrożenie, ale za inne sprawy. A głupie
      przyczepki mogą odnieść skutek odwrotny od zamierzonego. A w tym wypadku prawie
      na pewno tak będzie.
      • adam.2x Re: Kompromitacja...ale czyja? 25.03.06, 15:05

        Wielu z nas (jesli nie wiekszosc) co rozpoczynali dorosle zycie w tamtych
        czasach ma jakiegos "kosciotrupa w szfie". Jednak duza roznica jest czy ktos
        potrafi to przyznac u siebie i zrozumiec u innych czy wznonsi sie sam na
        piedestal czystosci politycznej i moralnej jako ten jeden, jedyny nieskazony.

        A tu widzimy Lecha edukowanego na Leninie, Jaroslawa cytujacego Stalina jako
        przyklad sprawnego administratora. W dodatku obaj dokonuja zamachu na
        demokracje. W tym kontekscie, tego typu cytaty napawaja troska bo to moga nie
        byc tylko "grzechy mlodosci" ktore w takim czy innym stopniu wiekszosc z nas
        popelniala.
    • me-e chwyty ponizej pasa... 25.03.06, 14:51
      ...to kaczynski tworzyl system...czy system tu nie jest winnien ( parodia
      glowkowania lolka )...bo jak zaczniemy sobie wyciagac...co kto pisal i mowil w
      bolszewi...to kto nam zostanie...stad krok do wypominania sobie ...kto jest
      zydem a do tego zydem bolszeikiem...
      • momy Re: chwyty ponizej pasa... 25.03.06, 15:06
        Chwyt poniżej pasa - w przeciwieństwie do dziadka z Wehrmachtu - tam była czysta
        szlachetność intencji.
        • me-e Re: chwyty ponizej pasa... 25.03.06, 15:14
          ...co innego pisac a co innego strzelac w powietrze...to sa podstawowe prawdy ,
          ktore powinnismy znac...tylko mee...dziwi...czy jest taki ktos z pokolenia
          trroru bolszewickiego...ktory w szkole nie pisal o leninie...nie wiem w jakim
          jestes wieku...ale sprawa jasna mee...sie wydaje ,ze najglosniej krzycza
          ci...co nie pisali li tylko o leninie...ale realizowali lennina dziela...


          momy napisała:

          > Chwyt poniżej pasa - w przeciwieństwie do dziadka z Wehrmachtu - tam była
          czyst
          > a
          > szlachetność intencji.



          • momy Re: chwyty ponizej pasa... 25.03.06, 15:33
            Pudło koleżko, za młoda byłam
            Poza tym - co innego służyć w Wehrmachcie, a co innego z niego uciekać po
            wcieleniu siłą. Szkoda, że tego typu argumenty działają dla ciebie tylko w jedną
            stronę.
            • me-e Re: chwyty ponizej pasa... 25.03.06, 15:38
              ...a co z reszta rodziny tuska...tez ich wcielili sila...wiesz...mlodosc nie
              usprawiedliwa...stroniczosci...jestes niczym mloda wanda wasilewska...czy nie
              bieze sie to przypadkiem z rodzinnych korzenii...)))


              momy napisała:

              > Pudło koleżko, za młoda byłam
              > Poza tym - co innego służyć w Wehrmachcie, a co innego z niego uciekać po
              > wcieleniu siłą. Szkoda, że tego typu argumenty działają dla ciebie tylko w
              jedn
              > ą
              > stronę.
              • momy Re: chwyty ponizej pasa... 25.03.06, 15:47
                A zaawansowany wiek nie usprawiedliwia odmóżdżenia, pisowski insynuatorze.
                • me-e Re: chwyty ponizej pasa... 25.03.06, 16:18
                  ..taka mloda i taka zlosliwa...a jaki jasnowidz z ciebie...mee...zreszta tak
                  jak ...gazeta...o ! na tym jednym palcu cie owija...)))


                  momy napisała:

                  > A zaawansowany wiek nie usprawiedliwia odmóżdżenia, pisowski insynuatorze.
              • wilmor1 [...] 25.03.06, 15:49
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • peer2 Re: chwyty ponizej pasa... 25.03.06, 15:49
                bywało i tak, na przykłąd Kaczce siłą do doktoratu wcisnęli Lenina!
              • gregorsamsa [...] 25.03.06, 16:10
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • brokowisko Jak o wermachcie to OK Lenin - nie !? 25.03.06, 16:18
        PiSowskie (leninowskie) metody !
      • peer2 Re: chwyty ponizej pasa... 25.03.06, 17:20
        Michnik, Borowski i Dorn to ponoć Żydzi, no i co z tego wynika?
        NIC!
    • kaczynienko cytuje Lenina a jęz. angielskiego ani be ani me 25.03.06, 14:52
      • tomekjeden [...] 25.03.06, 16:04
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • czlonekukladu Re: cytuje Lenina a jęz. angielskiego ani be ani 25.03.06, 16:06
          Yes! Yes! Yes!
          • tomekjeden Re: cytuje Lenina a jęz. angielskiego ani be ani 26.03.06, 14:07
            Ojejku, Szanowny Moderatorze, nie kasuj mi tego tekstu. Przecież to taka zabawa
            tylko. Nikogo przecież nie obraziłem. A to, że napisałem sobie po angielsku
            chyba Tobie, Wielce Szanowny Moderatorze, nie przeszkadza. Trzymam się tematu,
            robię sobie trochę jaja, ale tylko tak troszeczkę, tak ciut, ciut. No to po co
            tak od razu kasować. I to jeszcze, że złamałem prawo i regulamin. Aż się
            przestraszyłem mocno. O mało z krzesła ze strachu nawet nie spadłem. No to co,
            Wielmożny Moderatorze, zostawimy tekścik w spokoju, OK? Here we come then.

            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx


            Yes, President Kaczyński is rather a curiosity, when it comes to his lack of
            knowledge of foreign languages. Who knows, perhaps his very negative attitude
            towards Professor Balcerowicz - just to quote one example out of his many
            seemingly irrational behaviours, which the President is displaying with such
            fascinating regularity - has at its roots some deeply seated jealousy, which
            quite often the less well educated, Lenin or no Lenin, tend to display in their
            dealings with those men who are renowned for their talent and academic
            achievement, with those men who can feel emotionally and intellectually at ease
            in the most learned circles anywhere in the world. There seems to be no doubt
            that the parochial vision of the outside world, which is so genuinely expressed
            by President Kaczyński, could be and important contributory factor when it comes
            to his understanding of the freedom of the media. Should the President decide to
            venture into the realm of good quality western press and broadcast journalism,
            he would be able to discern quite quickly, assuming average rationality on his
            part, those very qualities which he is eschewing as unacceptable, and which are
            present also in the Polish media today. Unless, of course, such stalwarts of
            free and unbiased television journalism, like, to quote one example out of many,
            Miss Monika Olejnik, are going to be dismissed by the President, figuratively
            only let us hope, for following the very standards of good journalism, which
            seem totally foreign to those whose personality cannot accept the very basic
            fact that free and civilised political debate should never be treated as a
            personal attack. President Kaczyński also has a very negative attitude towards
            “Gazeta Wyborcza”. This is rather difficult to understand, bearing in mind that
            this popular daily publishes regularly counter critiques of those authors who
            see in President Kaczyński a serious threat to the freedom of the media and
            public debate in Poland today. I personally do not believe that the governing
            Law and Justice Party (PiS) poses a serious and truly definable threat to media
            freedom in Poland.
            • maria333 Re: cytuje Lenina a jęz. angielskiego ani be ani 26.03.06, 15:02
              Dobry tekst, cytat skądś, czy Twój?
              tomekjeden napisał: >
              > Yes, President Kaczyński is rather a curiosity...

              Tak on jest rzeczywiście kuriozum... a nie jedynie ciekawostką!
              • tomekjeden Re: cytuje Lenina a jęz. angielskiego ani be ani 26.03.06, 15:45
                maria333 napisała:

                > Dobry tekst, cytat skądś, czy Twój?
                > tomekjeden napisał: >
                > > Yes, President Kaczyński is rather a curiosity...
                >
                > Tak on jest rzeczywiście kuriozum... a nie jedynie ciekawostką!

                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                Szanowna Mario333, oczywiście, że tekst ten napisałem zupełnie sam. Gdyby ten
                tekst był cytatem, to podałbym jego autora, żródło i datę publikacji.

                Pozdrawiam,

                tomekjeden
                • tomekjeden Re: cytuje Lenina a jęz. angielskiego ani be ani 26.03.06, 15:51
                  tomekjeden napisał:

                  > maria333 napisała:
                  >
                  > > Dobry tekst, cytat skądś, czy Twój?
                  > > tomekjeden napisał: >
                  > > > Yes, President Kaczyński is rather a curiosity...
                  > >
                  > > Tak on jest rzeczywiście kuriozum... a nie jedynie ciekawostką!
                  >
                  > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  >
                  > Szanowna Mario333, oczywiście, że tekst ten napisałem zupełnie sam. Gdyby ten
                  > tekst był cytatem, to podałbym jego autora, żródło i datę publikacji.
                  >
                  > Pozdrawiam,
                  >
                  > tomekjeden


                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                  Pan Prezydent, piszesz Mario 333, nie jest jedynie ciekawostką. A może właśnie
                  jest: a quickly passing novelty of limited importance.
    • chris12 Dlaczego Bóg ukarał nas Kaczyńskimi? 25.03.06, 14:54
      Zniesmaczeni rządami postkomunistów ogromne nadzieje pokładaliśmy w rządzie
      prawicowym. Prezydent, sejm, rząd pod kontrolą nie jednej partii ale jednej
      rodziny.
      PiS okazał się partią nie przgotowaną do kierowania państem. W zamian za to
      tzw. konserwatyzm pokazał swoje nieatrakcyjne oblicze.
      • jacekm22 Re: Dlaczego Bóg ukarał nas Kaczyńskimi? 25.03.06, 16:15
        Co to za prawica z PIS !?? Toc to 100% wierzaca lewica ....
      • marekkrukowski Re: Dlaczego Bóg ukarał nas Kaczyńskimi? 25.03.06, 21:37
        > Zniesmaczeni rządami postkomunistów ogromne nadzieje pokładaliśmy w rządzie
        > prawicowym. Prezydent, sejm, rząd pod kontrolą nie jednej partii ale jednej
        > rodziny.

        No cóz, ja to widzę tak: po Millerze Kaczyńscy byli jedyną szansą komunistów.
    • radioitelewizja4 Kaczyński,jak wszyscy KOR - owcy, to stary 25.03.06, 15:03
      bolszewik.
    • strom te Kaczory To LEWACY, którzy się 25.03.06, 15:04
      kamuflują sprytnie i nawet Ojca Dyrektora rolują. Ojcze Tadeuszu, zbudź się!!!
    • momy Bez obaw! 25.03.06, 15:05
      Najpóźniej jutro Kurski odwróci kota ogonem i okaże sie, że to Platforma
      Obywatelska rękami swych poprzedników - pogrobowców KPP napisała Kaczyńskiemu pracę.
      • strom Re: Bez obaw! 25.03.06, 15:18
        Ratunku!!! Nawet ja dałem się PO oszukać!. Ależ oczywiście! To Tusk i jego Dziadek z Wehrmachtu ten doktorat napisali. Już wtedy KPP szykowała rękami Wehrmachtu prowokację!
        • momy Re: Bez obaw! 25.03.06, 15:23
          o pardon, rękami H. Łuczywo
        • momy Re: Bez obaw! 25.03.06, 15:26
          A Balcerowicz już wtedy zarezerwował banki dla kogo trzeba, tylko pewien
          przewodniczący podstawowej organizacji partyjnej w PGR na Pomorzu się nie
          załapał i teraz żywemu nie przepuści.
      • wet3 do momy 25.03.06, 15:53
        momy napisała:

        > Najpóźniej jutro Kurski odwróci kota ogonem i okaże sie, że to Platforma
        > Obywatelska rękami swych poprzedników - pogrobowców KPP napisała Kaczyńskiemu
        p
        > racę.

        Piszesz glupoty, podobnie jak Twoi poprzednicy. Wielu wyzywa sie na Kaczorze a
        zapomina o wypowiedziach Michnika (przytoczonych przez "prezydenta.krakowa").
        Niejaka Suchocka tez napisala "ciekawa" prace dyplomowa - cos w rodzaju
        produkcyjniaka. Najbardziej obronna reka z czasow komunizmu wyszedl niejaki
        Geremenk ze swoja nieoceniona praca doktorska na temat sredniowiecznych
        kurtyzan! Zapominacie tez, ze temat prac magisterskich i doktorskich czesto byl
        narzucany przez promotora. Pomyslunku troche zycze przed napisaniem czegos.
        Takie to byly czasy ...


        • peer2 Re: do momy 25.03.06, 16:12
          Promotora zawsze można zmienić. No chyba, że jest się konformistą..
        • brokowisko Co ma piernik do Lenina ! 25.03.06, 16:22
          To byl wybor Kaczynskiego ! Byla demokracja !(dla wladzy)
        • sw.patryk Re: do momy 25.03.06, 21:27
          Tematy prac magisterskich sa proponowane , czesciej narzucane rowniez dzisiaj
          i to jest norma. Czasem kandydat na badacza ma sznse dyskutowac z promotorem ,
          jeslima szczescie miec odpowiednio swiatlego goscia. Przed laty juz Glowacki
          naigrywal sie z tematow prac doktordkich np. " O wplywie warunkow
          atmosferycznych na ciemnienie pieczywa pszennego " i to nie jest problem w
          przypadku Ducka. Problemem jest obecna buzia pelna hipokryzji i bolszewizmu w
          wykonaniu obu kurdupli. A praca o prostytutkach w latach sredniowiecznych ze
          wzgledow naukowo-poznawczych jest wielokroc ciekawsza i wartosciowa , niz wplyw
          mysli Lenina na ksztaltowanie relacji miedzypracowniczych. Chociazby dlatego ,
          ze naprawde trzeba sie nad takim tematem napracowac.
      • wet3 do momy 25.03.06, 16:05
        momy napisała:

        > Najpóźniej jutro Kurski odwróci kota ogonem i okaże sie, że to Platforma
        > Obywatelska rękami swych poprzedników - pogrobowców KPP napisała Kaczyńskiemu
        p
        > racę.

        Pardon! Nie przeczytalem uwaznie i "wlaczylem" nieodpowiedni komentarz.
    • niemiec.niemiec A gdzie inni klasycy 25.03.06, 15:09
      Warto by przypomniec co pisal i mowil w drugiej polowie lat 80tych, minister ds.
      Mlodziezy w komunistycznym rzadzie Polski, niejaki Aleksander Kwasniewski.
      To by dopiero co niektorym otworzylo oczy...
      • strom Re: A gdzie inni klasycy 25.03.06, 15:21
        Pani Niemiec, Kwach to komuch i wiadomo o tym. Ale Kaczor udaje swojaka a Leninowi rękę lizał w 1979 roku, kiedy komuna już słabła. Obrzydliwe
        • niemiec.niemiec Re: A gdzie inni klasycy 25.03.06, 15:28
          Widze, ze kolega z tych co twierdza, ze ziemia plaska jest i jezdza po niej
          tylko cyklisci :))
        • wet3 do stroma 25.03.06, 15:56
          strom napisał:

          > Pani Niemiec, Kwach to komuch i wiadomo o tym. Ale Kaczor udaje swojaka a
          Lenin
          > owi rękę lizał w 1979 roku, kiedy komuna już słabła. Obrzydliwe


          Nie masz racji. Kropka!
      • brokowisko On byl komunistom.... 25.03.06, 16:24
        ..... i nie udawal patrioty !Nie mowil ze jest kapitalista!
    • the.gypsy Re: Co ma Kaczyński do Lenina 25.03.06, 15:10
      juz wtedu myslal o rzadzeniu po bolszewicku.
    • malec9 Pochodzenie Kaczynskich i Lenina 25.03.06, 15:22
      Tu sa tez zwiazki , Lenin byl pol zydem , a Kaczynscy w stu procentach .
      • czlonekukladu [...] 25.03.06, 15:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Pełna wersja