Co ma Kaczyński do Lenina

    • kozaczek3 Lenin zdobył władzę,lechu też będzie chciał26 maja 26.03.06, 06:17
      W rocznicę przewrotu Majowego.
      Poseł Kamiński będzie chciał rozjeżdżać przeciwników politycznych gąsienicami czągów jak oprawcy Pinocheta.
      Zostaw sobie ryngraf Matki Boskiej na swym penisie.
      Amen.
    • formozus1 Ta glista przy tej chorągwi to potomek Lenina 26.03.06, 06:26
      Formacja z bazą sa nierozewalne.
      Amen.
      Ludu Polan powstań z kolan.
    • minipolak Kaczyński docenia Lenina 26.03.06, 06:40
      Nie musial a napisal.
      Medrzec od siedmiu bolesci.

    • mamgotamgo Re: Co ma Kaczyński do Lenina 26.03.06, 07:45
      Innymi słowy Kaczyński to mięczak. A jednak ugieły mu się nóżki jak zwykle u
      kaczuszki. Widocznie jest to choroba polityków. Niech tam. Zasłużyliśmy na Jana
      Pawła II, no to wzamian mamy Kaczyńskich i Rydzyka. Zeby waga sprawiedliwości
      się nie załamała.
    • mamgotamgo Re: Co ma Kaczyński do Lenina 26.03.06, 07:51
      Co tam Napoleon. Francuzi wcale go nie uwielbiają. Podobnie jak Niemcy nie
      uwielbiają Hitlera. Może z małymi wyjątkami. Proponuję, by słowa "dał nam
      przykład Bonaparte jak zwyciężać mamy" zastąpić pozytywistycznym: "dał nam
      przykład Balcerowicz jak się rządzić mamy" oczywiście w sferze ekonomicznej.
      Reszta i tak pójdzie swoim torem.
      • japoeta1 Re: Co ma Kaczyński do Lenina 26.03.06, 08:18
        mamgotamgo napisał:
        > Co tam Napoleon. Francuzi wcale go nie uwielbiają. Podobnie jak Niemcy nie
        > uwielbiają Hitlera. Może z małymi wyjątkami. Proponuję, by słowa "dał nam
        > przykład Bonaparte jak zwyciężać mamy" zastąpić pozytywistycznym: "dał nam
        > przykład Balcerowicz jak się rządzić mamy" oczywiście w sferze ekonomicznej.
        > Reszta i tak pójdzie swoim torem.

        nic tak poety nie rozśmiesza
        jak idiotów cała (III)rzesza
        • tango9 Re: Co ma Kaczyński do Lenina 26.03.06, 08:54
          japoeta1 napisała:

          >>
          > nic tak poety nie rozśmiesza
          > jak idiotów cała (III)rzesza
          Poeta tylko głowa nie ta!!! Tak się dawniej mówiło. W obecnej chwili zamiast
          wykształconych polityków mamy samych dyletantów. Jeszcze trochę, a spadnie
          słuszalność i oglądalność RM i Trwam. Pośmiewisko świata. Srednie pokolenie
          woli M jak miłość, a co bardziej zapobiegliwsi M jak mieszkanie. To minie i to
          se ne vrati.
    • redsmoq Jak zwykle 26.03.06, 08:32
      Jakies 3 zdania wyjete z kontekstu, ech Wybiorcza... ;)
    • presentation1 Jezeli juz to...... 26.03.06, 08:34
      powolywal.Ale media wiedza swoje
      • zambro Jest mi wstyd za niego 26.03.06, 08:41
        Najgorsze, że na niego głosowałem. Gdyby te tumany ze sztabu wyborczego Tuska
        coś na ten temat powiedzieli przed wyborami nie mielibyśmy problemu. Warszawa by
        się nadal męczyła z tym -niestety- zupełnym nieudacznikiem.
        • rom48 Nie czules tego smrodu od niego to lecz wech :) 26.03.06, 09:49
          To bylby chwy ponizej pasa a on tak nisko ten pas nosi :D nie trafili!
      • edek47 Tak sobie czytam te posty... 26.03.06, 09:43
        i dochodze do smutnego wniosku,ze GLUPOTA wielu POLAKOW nie zna konca, jest
        bardziej nieskonczona niz wszechswiat.LENIN byl myslicielem na takim samym
        poziomie intelektualnym jak J.P. II,ani wiecej , ani mniej,roznili sie oni
        tylko kierunkami filozofii, na ktorych swoje poglady opierali i do ktorych sie
        one odnosily.Lenin mogl sie tylko uczyc od Karola Marksa i wypaczac jego
        filozoficzne stwierdzenia i poglady, co tez robil z uszczerbkiem dla filozofii
        marksistowskiej.Podobnie J.P.II nie byl sw. Tomaszem z Akwinu, ani nawet sw.
        Augustynem,z punktu filozoficznego prawie nic nowego nie wniosl,nic nowego nie
        oglosil.W czasach CCCP Lenin byl takim samym 'polbogiem', jakim dzisiaj w
        Polsce jest Jan Pawel II.BADZCIE OBIEKTYWNI,uszanujcie obydwoch tych ludzi, a
        nie tylko jednego...i nie tylko dlatego , ze byl Polakiem.
        • rom48 a ja jakos nie szanuje i to obydwu choc jestem 26.03.06, 09:52
          Polakiem. JPII niczego nie zmienil aby zblizyc katolicyzm do chrzesijanstwa. A o Leninie wole nie mowic
          • marekkrukowski Re: a ja jakos nie szanuje i to obydwu choc jeste 26.03.06, 10:06
            > JPII niczego nie zmienil aby zblizyc katolicyzm do chrzesijanstwa. A

            Masz na mysli protestantyzm? I dzięki bogu. Protestantyzm jest słaby.
          • edek47 Jezeli masz negatyny stosunek do tych ludzi... 26.03.06, 10:09
            to dobrze,JESTES NA SWOJ SPOSOB OBIEKTYWNY,mozna zyc bez wiedzy na temat tego,
            co oni glosili.
        • marekkrukowski Re: Tak sobie czytam te posty... 26.03.06, 10:08
          edek47 napisał:

          >.LENIN byl myslicielem na takim samym

          Lenin nie vbył myślicielem tylko gangsterem.

          > poziomie intelektualnym jak J.P. II,

          A JPII to bardzo rzetelny mistyk.
          • edek47 Ja nie mowilem o zawodach, ktorymi ... 26.03.06, 10:24
            oni sie zajmowali, ani tez o ich osobowosciach,ALE TYLKO I WYLACZNIE O TYM ,co
            napisali, albo to, co sie im przypisuje, ze powiedzieli.
            • marekkrukowski Re: Ja nie mowilem o zawodach, ktorymi ... 26.03.06, 10:47
              edek47 napisał:

              > oni sie zajmowali, ani tez o ich osobowosciach,ALE TYLKO I WYLACZNIE O
              > TYM ,co napisali, albo to, co sie im przypisuje, ze powiedzieli.

              Ja też. Lenin przepisuje z Marksa i Engelsa dopisując tylko tezy uzasadniające
              wprowadzenie gangsterskiego terroru.
              Myśl JP obraca się może w orbicie filozofi zastanej, ale nie jest tylko
              przepiswywaniem tomistycznych tez, ale też rozbudowaniem ich o rózne inne
              elementy, między innymi o takie zwiazane z doświadczeniami mistycznymi - i
              zrówno tzaczerpniętymi od innych (np. św Jana od Krzyża), ale i własnymi -
              które w moim odczuciu śa rzetelne i eleganckie.

              Nie jest to pewnie żaden przełom i z punktu widzenia filozofii akademickiej
              rzecz raczej dość marginalna. Ale na pewno trzyma pewien poziom intelektualny,
              a w swojej okołomistycznej warstwie może byc interesująca i inspirująca nawet
              dla niechrześcijan (takich jak ja).
              • edek47 Lenin byl praktyczny i ... 26.03.06, 12:01
                'wierzyl w czlowieka', na ktorym dokonywal amatorskich eksperymentow, by zrobic
                z niego 'Boga', ale sie nie udalo.J.P.II wierzyl w Boga-czlowieka, wiec mogl
                sobie eksperymenty z Bogiem odlozyc na polke . Walczyl jednak takze
                o 'szczescie zwyklego czlowieka'bez srodkow antykoncepcyjnych ... i tez mu sie
                nie udalo.
    • zeneeek podwójne standardy wyborczej 26.03.06, 08:56
      Taaa... Podoba mi się to... Moralność Kalego. Jak ktoś wyciągał Geremkowi czy
      Balcerowiczowi, że byli w PZPR, to dziennikarze wyborczej piali z oburzenia, a
      teraz robią to samo, tylko że jedynym hakiem jaki mają jest drobny cytat...
      zabawne... Napiszcie chłopaki jak Tadzio Mazowiecki potępiał biskupa Kaczmarka,
      jak Bronek Geremek wychwalał ustrój sowiecki, jak Kuroń wzywał do
      kolektywizacji,... a najlepiej oddajcie łamy waszemu kumplowi Maleszce, on to
      umiał pisać sążniste donosy.... Co za hołota...
    • sumienie.lk sumienie lecha kaczyńskiego oświadcza... 26.03.06, 08:59
      lech kaczyński to kłamliwy nieudacznik
    • a.k.traper Jaki wniosek? 26.03.06, 09:01
      Każdy ma jakies grzeszki, bracia K. też, więc niech zaczna być normalni i nie
      pluja na porządnych ludzi bo w końcu ktoś im kopa zasunie.Ja na miejscu Tuska
      bym to zrobił już dawno.Tylko czy to ludzie honoru?
      • marekkrukowski Re: Jaki wniosek? 26.03.06, 10:18
        > Każdy ma jakies grzeszki, bracia K.

        Ale inni mają nie tylko grzeszki, stad nienawiśc Kaczyńskich.
        • edek47 To jest juz licytacja grzechow... 26.03.06, 10:38
          jaka podobno ma nastapic na Sadzie OSTATECZNYM.
          • marekkrukowski Re: To jest juz licytacja grzechow... 26.03.06, 10:54

            Nie to propozycja licytacji zasług.
            W kategorii grzechy sa hbez konkurencji bo ustawicznie grzeszą przeciw Duchowi
            Świętemu, a to jedyny grzech niewybaczalny.

            > jaka podobno ma nastapic na Sadzie OSTATECZNYM.

            Jeśli pozowli im się działać, to może być całkiem niedługo. Rozwalenie Unii
            Europejskiej, do którego dążą Kaczyńscy w intersie Rosji, może mieć
            nieobliczalne konsekwencje.
            • edek47 Ta unie na pewno jeszcze jakis czas wytrzyma...... 26.03.06, 12:32
              a ze sie rozwali po jakis czasie(10- 20 lat), to masz pewne jak w banku.Chociaz
              to porownanie do banku nie jest najlepsze, ale na czyms trzeba sie
              oprzec....'Boska' kasa nie jest do pogardzenia,bo jak ktos napisal na tym
              forum -KAPITALIZM ZOSTAL STWORZONY PRZEZ BOGA.
            • indeed4 Re: To jest juz licytacja grzechow... 26.03.06, 21:41
              .. w interesie Rosji ? A może USA - jak myślisz.
    • kozk Każdy drwi z Kaczyńskiego , 26.03.06, 09:15
      ale nie odważy się zanegować zacytowanej tezy Włodzimierza Ulianowa ,
      która może wbrew dzisiejszemu owczemu pędowi , jest niestety
      obiektywnie prawdziwa , bo po wielokroć zweryfikowana.
      • marekkrukowski Re: Każdy drwi z Kaczyńskiego , 26.03.06, 10:16
        kozk napisał:

        > ale nie odważy się zanegować zacytowanej tezy Włodzimierza Ulianowa ,

        To nie jest żadna teza Lenina, to jest oczywista oczywistość - to jest właśnie
        w tym zabawne, że Kaczyński napisał coś w rodzaju: Mozliwość, że 2+2=4 została
        zauważona juz przez Lenina. Odegrała ona pewną role w kształtowaniu
        leninowskiej koncepcji matematyki.


        • kerebron Re: Każdy drwi z Kaczyńskiego , 26.03.06, 16:35
          marekkrukowski napisał:

          > To nie jest żadna teza Lenina, to jest oczywista oczywistość...

          Sęk w tym, że tego typu oczywistości (jak ta, że administracja socjalistycznego zakładu pracy może naruszać prawa pracownicze) w państwie "ludowym" nie były za takie uzawane. Obowiązywała teza "jedności moralno-politycznej narodu" i kto tę jedność kwestionował, narażał się na podejrzenie o nieprawomyślność.
      • edek47 Z ta teza leninowska to jest tak , jak ze... 26.03.06, 12:42
        zlym ROZWIAZANIEM zadania matematycznego, wynik jest prawidlowy,tylko ze nie
        wynika on ze sposobu samego rozwiazania zadania.
    • volandina Re: Co ma Kaczyński do Lenina 26.03.06, 09:22
      Wcale mnie to nie zaskoczyło. Od dawna twierdze,że to pełnej krwi bolszewik.
      Jego dążenie do zamordyzmu i podporządkowania sobie wszelkich instytucji
      będących w swoim założeniu niezależnymi i niezawisłymi w demokratycznym
      ustroju. Także dążenie do centralnego sterowania jest niczym innym jak
      bolszewizmem. Strach się nie bać. Co za społeczeństwo wybrało takich ludzi? Tym
      bardziej jestem w szoku,że wybierali go przeważnie ludzie, którzy żyli w
      komunie. Czasem już nic nie rozumiem. Wszystko u nas stoi na głowie, prawica
      jest skrajną lewicą, może czas umierać?.A może czas zacząć nosić koszulkę z
      napisem " To nie ja głosowałam na Kaczyńskich i ich przydupasów"
      • edek47 Noszenie koszulek z napisami nic nie pomoze... 26.03.06, 13:07
        Ludzie sa sfrustrowani,bo mialo byc dobrze ,a jest zle...mialo byc rowno ,a
        jest g...o, mialo byc sprwiedliwie,a jest z tym wadliwie...'TRZEBA ZMIENIC
        LUDZI I ZACZAC WSZYSTKO OD NOWA...Trzeba stworzyc nowego, socjalistycznego
        czlowieka,ktory zbuduje komunizm.'-powiedzial tow.STALIN i zajal sie
        planowaniem nowych gulagow,kolchozow -CHCIALEM POWIEDZIEC.
    • cziriklo J a k to b y l o w 1 9 7 9 r. 26.03.06, 10:18
      W 1979 roku Helena Luczywo siedziala w wiezieniu, zamiast pisac doktorat.
      Mowimy o tej samej Helenie Luczywo o ktorej sie mowi w Rodzinie Kaczynskich, ze
      pochodzi ze srodowisk KPP , majacych zbyt wielki wplyw na sprawy Polakow.
      Otoz Helena Luczywo nie zrobila doktoratu do dzis, nie tylko dlatego, ze nie
      miala kiedy, ale przezd wszystkim dlatego, ze wladze PRL nie pozwlalay jej byc
      na uniwrsytecie. Nie pozwlaly jej nawet nauczac jez. angielskiegoi w
      Warszawskim EMPiKu, skad zostala wywalona z trzaskiem za dzialanosc
      antykomunistyczna.
      W tym czasie ta gnida LK robila doktorat, podpierajac sie Leninem. Dzis ta
      gnida z doktoratem i pomoca Lenina poucza narod, a w pierwszym rzedzie Helene
      Luczywo, co jest moralne, a co nie jest. Czas najwyzszsy zgniesc gnide i jej
      wszawe rzady.
      • vigla Re: J a k to b y l o w 1 9 7 9 r. 26.03.06, 10:30
        ciriklo zdaje sie jest wiernym uczniem Lenina 'Czas najwyzszsy zgniesc gnide i jej wszawe rzady'. No coz Lenin wiecznie zywy i jego dyrektywny sa do tej pory w sercach i umysłach wiecznie żywe.
        • cziriklo Re: J a k to b y l o w 1 9 7 9 r. 26.03.06, 10:59
          Nie, nie jestem uczniem Lenina. Ale gnide i jej wszawe rzady nalezsy zgniesc,
          poniewaz odbieraja one nam owoce walki i niepodleglosc i demokracje w naszym
          kraju, poniewaz ponizaja j wzywaja do nienawidzenia ludzi, ktorzy calym swoim
          zyciem i postawa zasluguja na moj szacunek - ludzi takich jak Helena Luczywo
          czy Leszek Balcerowicz. Gniesc te gnidy i ich wszawe rzady nalezy takze
          dlatego, ze zamachuja sie one na moja wolnosc i przyszlosc moich dzieci.
          Gdniesc, gniesc, gniesc dopoki mozna naprawic szkody.
        • x2468 Re: J a k to b y l o w 1 9 7 9 r. 26.03.06, 11:13
          Niestety dzieki Kaczynskiemu zyjemy w leninowskich czysach.Ponadto jak
          pojedziesz do Mamelukow i bedziesz chcial byc dobrze zrozumianym to musisz mowic
          w ich jezyku.A tu mamy wlasnie taki przypadek.Do kaczystow musisz mowic w
          kaczopolskim,pelnym "lzeelit".
        • x2468 Re: J a k to b y l o w 1 9 7 9 r. 26.03.06, 11:15
          Do kaczystow,aby zrozumieli nalezy mowic w ich jezyku.Nie w jezyku ,jak mawia
          wielki wodz lzeelit.
      • kerebron Re: J a k to b y l o w 1 9 7 9 r. 26.03.06, 16:14
        W 1979 r. Lech Kaczyński był działaczem gdańskich Wolnych Związków Zawodowych. Jeśli nie wiesz co to takiego WZZ, to przypomnę: to właśnie ci ludzie wywołali rok później pamiętny sierpniowy strajk, który przetrącił kręgosłup polskiego komunizmu na zawsze. I to jest istotne w tym okresie życia Lecha K., a nie jakiś werbalny trybut spłacony bożkowi systemu we fragmencie pracy doktorskiej.

        Warto zresztą zwrócić uwagę na kontekst tego "trybutu". Jak wynika z cytowanego przez "Gazetę" fragmentu, autor pracy pisał o możliwości naruszania praw pracowniczych przez administracje zakładów pracy. Otóż dopuszczenie, że socjalistyczny pracodawca może skrzywdzić pracownika pachniało w socjalistycznym państwie herezją. Coś jakby w siedemnastowiecznej Hiszpanii publicznie sugerować, że Inkwizycja może się mylić i skazać niewinnego. Więc ludzie, by się przed zarzutem herezji w takiej sytuacji obronić, przywoływali Lenina i innych "klasyków" - tak jak dawny Hiszpan przywołwał Ewangelistów i Doktorów Koścoła.

        Ty cziriklo udajesz, że tego wszystkiego nie wiesz i próbujesz zrobić z Kaczora oportunistę, co w PRL karierę robił "z pomoca Lenina"; nazywasz go "gnidą". Ale moim zdaniem ten szpetny epitet nie do niego akurat tutaj pasuje.
      • wet3 do czriklo 26.03.06, 16:30
        cziriklo napisał:

        > W 1979 roku Helena Luczywo siedziala w wiezieniu, zamiast pisac doktorat.
        > Mowimy o tej samej Helenie Luczywo o ktorej sie mowi w Rodzinie Kaczynskich,
        ze
        >
        > pochodzi ze srodowisk KPP , majacych zbyt wielki wplyw na sprawy Polakow.
        > Otoz Helena Luczywo nie zrobila doktoratu do dzis, nie tylko dlatego, ze nie
        > miala kiedy, ale przezd wszystkim dlatego, ze wladze PRL nie pozwlalay jej
        byc
        > na uniwrsytecie. Nie pozwlaly jej nawet nauczac jez. angielskiegoi w
        > Warszawskim EMPiKu, skad zostala wywalona z trzaskiem za dzialanosc
        > antykomunistyczna.
        > W tym czasie ta gnida LK robila doktorat, podpierajac sie Leninem. Dzis ta
        > gnida z doktoratem i pomoca Lenina poucza narod, a w pierwszym rzedzie Helene
        > Luczywo, co jest moralne, a co nie jest. Czas najwyzszsy zgniesc gnide i jej
        > wszawe rzady.

        Jakos brak tego doktoratu odbila sobie z nawiazka. Z wielkiej biedulki w 1989r.
        stala sie milionerka (ma chyba ponad 80 milionow zl.). W ciezkie wiezienie
        p.Luczywo tez jakos trudno jest mi uwierzyc. Podobno Walesa, Mazowiecki,
        Michnik i wielu innych tez bylo we wiezieniach. Jednak ich wiezienia raczej nie
        przypominaly Bialoleki oraz jej podobnych obozow zafundowanych dla prawdziwych
        przeciwnikow komuny.
    • aekielski Re: Co ma Kaczyński do Lenina 26.03.06, 11:47
      Ale radocha,prawa pracownicze i inne bzdety.Tylko to nam poozostało, że się wy..ać możem śmiało.
    • yashina Prezio=lenin=PiS=komuna=cenzura.i tp itp 26.03.06, 12:23
      teraz wiem skąd te podobienstwa do taktyki komuny u PiS-owców
    • vigla Jasełka akademickie 26.03.06, 12:46
      Cos na temat leninowskich metod GW
      www.nfa.pl/articles.php?id=42
    • henryk.log Naszych opinii (624) na tego okaza wystarczy już 26.03.06, 16:20
      chyba, myślę ! :-)
    • meritum3 Re: Co ma Kaczyński do Lenina 26.03.06, 17:21
      Mam pytanie Kto i kiedy nadał Kaczyńskiemu tyt profesora - coś mi to wyglada
      podobnie jak mgr Kwaśniewskiego - b proszę o wyczerpującą odpowiedź. ten pan
      kiedyś wykładał na BWSH pomijając już fakt że jest to najgorsza lub jedna z
      najgorszych uczelni w kraju to ten pan swoim bełkotem skutecznie obniżał jej i
      tak tragicznie niski poziom.
      • cyklista Re: Co ma Kaczyński do Lenina 26.03.06, 18:56
        > Mam pytanie Kto i kiedy nadał Kaczyńskiemu tyt profesora
        L. Kaczyński jest prof. uczelnianym, takie STANOWISKO (to nie tytuł) może
        teoretycznie każda uczelnia nadać doktorowi, choćby od Marksizmu-Leninizmu. Na
        takich profesorów mowi się czasem profesor podwórkowy.
    • vigla Lenin wiecznie żywy w jaselkach 26.03.06, 19:11
      Duch Lenina zywy w GW
      www.nfa.pl/articles.php?id=42
    • vigla Leninowskie metody zakłamywania historii 26.03.06, 19:13
      Profesorowie belwederscy stosuja Leninowskie metody zakłamywania historii
      (Maleszka pokrzywdzony) i nikt o tym nie napisze
      www.nfa.pl/articles.php?id=141
    • nurnii tralala 26.03.06, 19:41
      ciekawe skąd się wzięły zapędy wodzowskie...od Lenina...piękny wzór...
    • kaczynienko Re: Co ma Kaczyński do Lenina 26.03.06, 20:28
      co to za dziwna fotka przy tej fladze ? zdjecie zrobione nocą w jakimś zaułku
      na Pradze ?
    • jurwal Co mają maluccy do Kaczyńskiego 27.03.06, 07:30
      Taki typ czepiania się z wypominaniem czegoś co dawniej bardzo się liczyło
      świadczy o sporej głupocie czepiających się. Nie przepadam za PiS i wolałbym aby
      rząd był inny tym niemniej uważam, że takie przytyki są niestosowne. kaczyńscy w
      czasach gdy trzeba było mieć odwagę działali po dobrej stronie. Jesli ktos tego
      nie chce pamiętać to nie może również pamiętać o takich nic nie znaczących
      rzeczach. Ci, ktorzy rozdmuchali całą sprawę to małe szczekające piskliwym
      głosem kundle.
      • wewel Re: Co mają maluccy do Kaczyńskiego 27.03.06, 12:57
        " Taki typ czepiania się z wypominaniem czegoś co dawniej bardzo się liczyło
        świadczy o sporej głupocie czepiających się. Nie przepadam za PiS i wolałbym ab
        y
        rząd był inny tym niemniej uważam, że takie przytyki są niestosowne. kaczyńscy
        w
        czasach gdy trzeba było mieć odwagę działali po dobrej stronie. Jesli ktos tego
        nie chce pamiętać to nie może również pamiętać o takich nic nie znaczących
        rzeczach. Ci, ktorzy rozdmuchali całą sprawę to małe szczekające piskliwym
        głosem kundle."

        Tak by pewnie i było, gdyby nie mały drobiazg. Otóz w Polsce informacje za co
        kto otrzymał stopien naukowy jak równiez same "dzieła" (doktoraty i
        habilitacje) sa tajne, a przynajmniej nie sa ogólnie dostepne. Generuje to z
        jednej strony ogromne mozliwosci naduzyc, gdy mozna dac stopień (i idace za nim
        calkiem niezłe przywileje - stabilna, niewymagajace - np. 90 godzin
        dydaktycznych W ROKU praca, niezła - ok. 6 tys. płaca i praktyczna
        nieusuwalność do emerytury) byle kumplowi, z drugiej wytworzony stucznie mit
        naukowca jako człowieka bez skazy i o duzej mądrosci i odwadze cywilnej pęka w
        zderzeniu z ty, co np. dziennikarze o takim "autorytecie moralnym" wygrzebia.
        Kaczyński padł ofiara tego sposobu myslenia. Może pójdzie po rozum do głowy i
        cos zmieni, np. ujawni, kto jestt kim w nauce p[olskiej. Czego jemu, a głownie
        polskiej nauce serdecznie życzę.
    • jm19 Niepotrzebne powoływanie się na Lenina! 27.03.06, 13:11
      W tm czasie wystarczyło się powołać na "zasady sprawiedliwosci konkretnej" (6
      zasad) sformulowanych przez Perelmana. Wychodząc z tych sześciu zasad, można
      zbudować każdy model teoretyczny dotyczący umów PRACOBIORCA-PRACODAWCA i
      wykazać jego przydatność.
      Widocznie doktorant Kaczyński mógł nie dotrzeć do pracy Perelmana, ale była ona
      w tym czasie dość powszechnie znana w środowisku prawniczym.
      Chyba, że Lech Kaczyński przywołał Lenina ze specyficznego poczucia humoru?
      Z naukowego punktu widzenia rozważania Lenina były i są bezwartościowe. Równie
      dobrze można by powołać się w doktoracie na książkę Michaiła
      Zoszczenki "Opowiadania o Leninie", wydaną pomyłkowo przez Naszą Księgarnię w
      roku 1970 z okazji ... rewolucji październikowej, pospiesznie wycofaną z
      księgarni i przeznaczoną na przemiał - udało mi sie wykazać refleksem i
      zdobyłem ten unikalny "biału kruk".
      Jeżeli nie są to tzw. jaja ze strony Lecha Kaczyńskiego, to tego cytatu można
      sie wstydzić.
      Niestety rozmawiałem z nieżyjącym już profesorem (wybitnym autorytetem z
      zakresu prawa pracy), który wyrazał się niestety krytycznie nie tyle o
      doktoracie Lecha Kaczyńskiego, co o jego pracy habilitacyjnej. Byłbym rad,
      gdyby na tym Forum można było się czegoś na ten temat dowiedzieć.
      Niestety sprawdza się stara prawda, że ludzie zajmujący sie polityką. nie
      powinni pisać prac naukowych! jeżeli nie są osobami wybitnymi, to zawsze
      wychodza z tego jakieś przysłowiowe JAJA (tzw. gnioty), bez wartości naukowej.
    • zlappande Re: Co ma Kaczyński do Lenina 27.03.06, 16:16
      Moj komentarz:

      no coz, takie byly czasy, ale trzeba sobie powiedziec kilka rzeczy:

      1.panie prezydencie Kaczynski, absolutnie nie byl pan taki niezlomny, jakim by
      chcial pan byc odbierany

      2. o wiele mniejsze bzdury bracia blizniacy zarzucaja wokol uwazajac te bzdury
      za przejawy istnienia "zmowy", "spisku", "systemu" etc.

      3. nieprawda jest tez, ze trzeba bylo powolywac sie na Lenina chcac obronic
      doktorat. Prawda natomiast jest, ze jak doktorat byl mierny i niezbyt
      odkrywczy, to dodatkowo mozna bylo go "wzmocnic" z cytatami z Gierka labo
      Lenina (cokolwiek lepiej pasowalo). Prawdziwe orly podejmowaly wyzwanie i
      uznawaly cytaty z Lenina za ponizej ich poziomu. Zalozmy, ze takich orlow bylo
      10-20% , pan panie Kaczynski - do tych orlow nie nalezal. Tyle.


      PS. Pomijam juz fakt, ze Kaczynski piszac swoja prace doktorska "po staremu"
      (a byl to juz rok 1979) absolutnie nie przeczuwal, jak wiele w tym kraju sie
      zmiena: Jan Pawel II byl juz Papiezem, Rosjanie wdepneli w Afganistan a
      haslo "Nie lekajcie sie" zostalo juz rzucone, choc do Lecha K. nie dotarlo.
Pełna wersja