Dodaj do ulubionych

Lech Kaczyński odznaczył Wojciecha Jaruzelskiego

29.03.06, 07:05
Ciekawe, jak tę sprawę wyjaśni sam prezydent. Trudno uwierzyć, że chodzi
o „wzniesienie się ponad historyczne podziały” – byłaby to zdumiewająca wolta
w przypadku polityka, który kładzie nacisk na rozliczenia z przeszłością, a
nie na zasypywanie podziałów. Przypuszczam, że dla wielu wyborców Lecha
Kaczyńskiego taki gest byłby niezrozumiały. Bardziej prawdopodobna jest
wersja, jaką przedstawił rzecznik głowy państwa – prezydent nie wiedział, co
podpisuje. Ale to też nie przynosi mu chwały, bo pokazuje, że prezydent
wywodzący się z partii, która chce w Polsce zaprowadzić ład i porządek nie
potrafi zorganizować pracy swojej kancelarii tak, by nie popełniała
kompromitujących go błędów.
Z jednej strony można bagatelizować tę sprawę, bo ma wymiar wyłącznie
symboliczny, ale z drugiej strony prezydent i jego środowisko polityczne
przywiązują dużą wagę do symboli i gestów.
Myślę więc, że jeśli prezydent chce zachować twarz, to musi sięgnąć po
uniwersalne, wielokrotnie sprawdzone wyjaśnienie i wskazać na Platformę
Obywatelską jak winną całego zamieszania.

-
Coraz mniej wolności
Obserwuj wątek
      • emigrancik O krzyzu 29.03.06, 07:21
        Ustanowiony w 2003 r. jako wyraz narodowej pamięci o obywatelach polskich
        deportowanych w latach 1939-1956 na Syberię, do Kazachstanu i północnej Rosji, w
        hołdzie dla ich męczeństwa oraz wierności ideałom wolności i niepodległości.

        Nadawany jest osobom, które w chwili deportacji posiadały obywatelstwo polskie
        oraz dzieciom tych osób urodzonych na zesłaniu. Krzyż może być także nadawany
        osobom, które były więzione w łagrach i miejscach zsyłek jako obywatele polscy,
        a w chwili nadawania im Krzyża posiadają obywatelstwo innego państwa. Krzyż
        nadawany jest osobom żyjącym w dniu wejścia w życie ustawy o jego ustanowieniu,
        to jest w dniu 1 stycznia 2004 r.

        Odznakę Krzyża Zesłańców Sybiru mogą wręczać: Prezes Rady Ministrów,
        ministrowie, kierownicy centralnych urzędów, wojewodowie oraz ich zastępcy.
        Prezydent RP może upoważnić inną, wskazaną imiennie osobę do jednorazowego
        wręczenia, w jego imieniu, odznak nadanego Krzyża Zesłańców Sybiru.





        Przypomina, general Wojciech Jaruzelski byl w latach 40tych zeslany na sybir
        wraz z rodzina.
        • shygay Re: O krzyzu 29.03.06, 08:09
          "Przypomina, general Wojciech Jaruzelski byl w latach 40tych zeslany na sybir
          wraz z rodzina."

          Jednak sam napisałeś, że:
          Krzyż jest nadawany, tu cytat, "w hołdzie dla ich męczeństwa oraz wierności
          ideałom wolności i niepodległości."

          Czy gen. Jaruzelski wykazał się wiernością wobec ideałów wolności i
          niepodległości? Sprawa dyskusyjna..
          • emigrancik Re: O krzyzu 29.03.06, 08:20
            Dyskusyjna byc moze. Moim zdaniem jednak zrobil dla naszej niepodleglosci wiele.
            Przypominam chociazby ustawienie wojsk radzieckich nad nasza granica i
            wprowadzenie stanu wojennego, co uratoalo nas przed inwazja. Smiem twierdzic, ze
            gdyby nie stan wojenny po pierwsze rozlaloby sie bardzo wiele krwi, bo drugie
            PRL mogloby pistniec jeszcze kilka lat dluzej.
            • pawel.m7 Re: O krzyzu 29.03.06, 08:37
              emigrancik napisał:

              > Dyskusyjna byc moze. Moim zdaniem jednak zrobil dla naszej niepodleglosci
              wiele
              > .
              > Przypominam chociazby ustawienie wojsk radzieckich nad nasza granica i
              > wprowadzenie stanu wojennego, co uratoalo nas przed inwazja. Smiem twierdzic,
              z
              > e
              > gdyby nie stan wojenny po pierwsze rozlaloby sie bardzo wiele krwi, bo drugie
              > PRL mogloby pistniec jeszcze kilka lat dluzej.

              Sorry, mam klopoty ze zrozumieniem gornolotnych mysli: Czy gen. Jaruzelski
              ustawil wojska radzieckie nad nasza granica? Czy moze jezyk gietki nie chce
              oddac tego, co pomysli glowa?

              "Moim zdaniem jednak zrobil dla naszej niepodleglosci wiele
              > .
              > Przypominam chociazby ustawienie wojsk radzieckich nad nasza granica i
              > wprowadzenie stanu wojennego, co uratoalo nas przed inwazja.
              • emigrancik Re: O krzyzu 29.03.06, 09:18
                Cynizm nie jest najlepsza zaslona dla braku wiedzy. Ale juz luke wypelniam. To
                nie general jaruzelski ustawil wojska przy polskiej granicy. To rosjanie, nrd i
                czesi przygotowywali sie by sila stlumic powstanie jakie wedlug nich moglo
                wybuchnac. General jaruzelski wprowadzajac stan wojenny odebral naszym
                "sasiadom" pretekst do najechania kraju.
                Wiedzialo o tym i wojsko polskie, i niemieckie i ludzie przekraczajacy tamte
                granice. Ostatnio dowiedzielismy sie ze wiedzieli takze CIA i papiez. Tylko
                skrajnie zaslepieni nienawiscia dalej twierdza ze nie wierza, ze musza zostac
                ostatecznie przekonani. Ostatecznym dowodem bylaby dla nich zapewne inwazja, a
                gdyby do niej doszlo podali by Jaruzelskiego do sadu, za to ze nie wprowadzil
                stanu wojennego.

                Na cale szczecie jednak to zrobil. I za to nalezy mu sie medal.
                  • piotre2 Chłopcze, co ty wiesz o tamtych czasach 29.03.06, 09:54
                    Zgadzam się z "emigrancikiem", że wprowadzenie stanu wojennego uchroniło Polskę
                    przed najazdem bratnich wojsk. Akurat moi Babcia i Dziadek pracowali wtedy w
                    wojsku i dokładnie wiedzieli co się dzieje za polską granicą, jaka jest
                    atmosfera wśród polskich żołnierzy. I wcale nie byłoby, jak pewnie teraz
                    myślisz, że polska armia, wówczas owszem ludowa, przyłączyłaby się do
                    przywracania ładu w kraju. Otóż moi dziadkowie wiedzieli, że gdyby ruscy,
                    czesi i nrd-owcy najechali nas, polska armia by z nimi walczyła. Możesz
                    jedynie sobie wyobrazić ilu ludzi by wtedy zginęło i może nie mielibyśmy
                    dzisiaj szansy dyskutować na tym forum. Z tego co napisałeś w popraednich
                    postach, wnioskuję, że jesteś jednym z tych, którzy przychodzą pod dom
                    Jaruzelskiego 13 grudnia i zwymyślają go. Ja wcale nie jestem jego fanem,
                    nienawidziłem komuny, bo wiele mi zabrała z dzieciństwa, ale jedno trzeba
                    Jaruzelskiemu przyznać - wprowadzenie stanu wojennego uchroniło nasz kraj przed
                    dużym rozlewem krwi i za to NALEŻY mu się szacunek. Więc zanim odpowiesz mi na
                    tego posta, jak oczekuję zjadliwie, to zastanów się trochę.
                    • lukasito "Ty stara d... jesteś":)) 29.03.06, 10:34
                      Sorry, to nie miała być inwektywa, ino tak mi się skojarzyło z frazą "co Ty
                      wiesz o..." - syndrom Lindy-Pasikowskiego;)
                      Nie wracajmy do dyskusji o zbawiennych skutkach stanu wojennego, bo dane nam
                      było poznać tylko negatywne, a historycy wciąż i wciąż znajdują nowe materiały,
                      w lwiej części przeczące tezom Jarla Bjurna... Wyluzuj się: Jaruzelski
                      wylądował na śmietniku historii, zaś młodzież, która gromadzi się pod jego
                      domem, zarówno z prawa, jak i z lewa, ma po prostu sieczkę zamiast mózgu, gdyż
                      zamiast promowac jakiekolwiek ideały, po prostu robi kampanię jakimś mętnym
                      typom z partii politycznych: najgorsze są te hieny, które w stanie wojennym
                      bezpiecznie się nie wychylały, a teraz robią z siebie patriotów oskarżając
                      ludzi wówczas aresztowanych o zdradę i brak patriotyzmu. Pozdrawiam, z
                      szacunkiem dla odmienności poglądów;)
                      • topol Re: "Ty stara d... jesteś":)) 29.03.06, 11:40
                        A może jednak tych NAPRAWDĘ gorszych nie poznaliśmy, jak Budapeszt 1956 roku...
                        Prawda jest taka, że CAŁEJ prawdy nie poznamy na pewno, a częsciowa jest warta
                        tyle ile jest.... Moim zdaniem zagrożenie było realne, ale jednoznacznych i
                        niepodważalnych dowodów nie znajdziemy ani na potwierdzenie ani na zaprzeczenie
                        tej tezy. Natomiast bardzo sceptycznie podchodzę do tego co ujawnia w tej
                        materii Rosja. Poza tym najważniejsze rzeczy często nie pozostawały na
                        papierze. A jeszcze oprócz tego, czy Lońka-zombie rzeczywiście chciał
                        interwencji czy tylko nią straszył to jest jeszcze inna rzecz... W każdym razie
                        NRD-owcy aż się palili z bratnią pomocą a i bracia czesi też nie byli od
                        tego.... drobny rewanż za polskie czołgi nad Wełtawą w 1968...

                        Pozdrawiam
                      • mcguirre Mylicie pojęcia. 29.03.06, 12:27
                        W tym przypadku nie chodzi o stan wojenny i jego konsekwencje tylko o
                        przyznanie odznaczenia dla sybiraka, którym Jaruzelski był czy komuś się to
                        podoba czy nie. Wraz z rodziną został zesłany i najprowdopodobniej się tego nie
                        domagał. Za to został odznaczony i to odzaczenie mu sie należało jak wielu
                        innym. Później nie załapał się do Andersa co zdrterminowało jego dalsze losy.
                        Pan prezydent i jego minister zamiast udzielać pokrętnych odpowiedzi powinien
                        otwarcie powiedzieć za co przyznał medal i koniec.
                      • uriel.blog.pl Re: "Ty stara d... jesteś":)) 29.03.06, 16:59
                        Tu faktycznie jest jakaś analogia.
                        W stanie wojennym co prawda szczonkiem jeszcze byłem, ale nie omieszkałem
                        rusycystce zakomunikować, że do TPPR nie wstąpię wcześniej niż nam "oddadzą
                        Litwę i Podole". A pod dom generała nie chodzę i niczym go nie obrzucam.
                        Inna rzecz, że o moje dziecięce pretensje Litwini i Ukraińcy mogliby się
                        pogniewać :D

                        ---
                        milion idiotów nie może się mylić
                    • jot10 Re: Chłopcze, co ty wiesz o tamtych czasach 29.03.06, 10:34
                      ...>ja wcale nie jestem jego fanem,
                      > nienawidziłem komuny, bo wiele mi zabrała z dzieciństwa, ale jedno trzeba
                      > Jaruzelskiemu przyznać - wprowadzenie stanu wojennego uchroniło nasz kraj przed
                      > dużym rozlewem krwi i za to NALEŻY mu się szacunek.

                      Ja - w przeciwieństwie do Ciebie piotre2 - jestem fanem Generała.
                      Zgadzam się z Twoją diagnozą.
                      Generała oceni historia.
                      • topol Re: Chłopcze, co ty wiesz o tamtych czasach 29.03.06, 11:43
                        jot10 napisał:

                        > ...>ja wcale nie jestem jego fanem,
                        > > nienawidziłem komuny, bo wiele mi zabrała z dzieciństwa, ale jedno trzeba
                        >
                        > > Jaruzelskiemu przyznać - wprowadzenie stanu wojennego uchroniło nasz kraj
                        > przed
                        > > dużym rozlewem krwi i za to NALEŻY mu się szacunek.
                        >
                        > Ja - w przeciwieństwie do Ciebie piotre2 - jestem fanem Generała.
                        > Zgadzam się z Twoją diagnozą.
                        > Generała oceni historia.

                        Absolutnie się z tym zgadzam. Prezydent Jaruzelski jest postacią
                        wielowymiarową. Doceni go dopiero historia.

                        Pozdrawiam.
                      • rysinski Re: Chłopcze, co ty wiesz o tamtych czasach 29.03.06, 20:52
                        Proszę podziękować mu za rok 70 gdy wojsko, którego był dowódcą strzelało do
                        robotników w Gdańsku i Gdyni i za 68 gdy pałowano młodzierz a on w tym czasie
                        był w KCPZPR a także za całokształt. Był w najwyższych władzach PZPR przez
                        kilkadziesiąt lat i ponosi osobistą odpowiedzialność za tamte czasy. Mam 60 lat
                        i dobrą pamięć. Churchill powiedział o Polakach "najdzielniejsi z dzielnych
                        rządzeni przez najpodlejszych z podłych".
                        Wiedział co mówi.
                        • polonus3 Re: Chłopcze, co ty wiesz o tamtych czasach 30.03.06, 00:14
                          "rysinski" a co ty mozesz powiedziec o tych czasach? W 70 roku z okazji
                          "strajkow"
                          bo podrozala kielbasa i gorzala rabowano sklepy, i podpalano budynki rzadowe.
                          Tak samo bylo w 76 w Radomiu. W 68, kiedy partia chciala sie pozbyc zamordystow
                          oraz ortodoksow komunizmu wlasnie oni wtedy podniesli wrzask, ze trzeba wolnosci
                          slowa i demokracji i tymi haslami podpuscili studentow do awantur. Kiedy partia
                          konsekwentnie usuwala ich ze stanowisk podniesli krzyk na caly swiat, ze z powodow
                          antysemityzmu przesladuje sie Zydow w Polsce i wyrzuca ich do Izraela.
                    • roman_ha Re: Chłopcze, co ty wiesz o tamtych czasach 29.03.06, 11:22
                      piotre2 napisał:
                      > Zgadzam się z "emigrancikiem", że wprowadzenie stanu wojennego uchroniło
                      > Polskę przed najazdem bratnich wojsk. (...)

                      Popieram. Jako kilkunastoletni licealista nienawidziłem "spawacza" jako
                      przedstawiciela reżimu i za wprowadzony stan wojenny. Po latach, nauczywszy się
                      oceniać rzeczy wielostronnie, po zapoznaniu się z opowieściami różnych osób z
                      tamtych lat, stopniowo przejrzałem na oczy i jestem teraz przekonany, że decyzja
                      Jaruzelskiego była niemal na pewno najlepsza jaką mógł podjąć. Najlepsza dla
                      całego narodu, nie dla niego osobiście. Mógł przecież odpuścić i zapewne po
                      Budapeszcie '56 i Pradze '68 byłaby Warszawa '91 lub '92. Mógł też pójść
                      normalna drogą reżimów i skorzystać z okazji, by "wyeliminować fizycznie"
                      opozycję, zaprowadzić rządy twardej ręki itd. - mielibyśmy teraz tu drugą Birmę
                      czy Uzbekistan, a nie numerowaną Rzeczpospolitą. Najlepszym potwierdzeniem jego
                      intencji stało się de facto przekazanie władzy w 1989 roku - oni naprawdę nie
                      musieli tego zrobić, podupadająca gospodarka socjalistyczna nic tu nie zmienia
                      (taka Kuba ledwo zipie, a Castro się trzyma), bo kapitalizm mogli wprowadzać bez
                      demokracji, jak obecnie w Chinach.
                      Niestety, wielu ludzi patrzy na świat dwukolorowo: białe lub czarne, a wielu
                      innych z kolei stara się wykorzystać naiwność tych pierwszych dla uzyskania
                      poklasku lub dla własnej kariery politycznej.
                      --
                      Roman
                • iwona.m3 Re: O krzyzu 29.03.06, 09:44
                  Jest jedna prawda historyczna,czy to nam się podoba, czy nie. ja wierzę w to,
                  że gen. Jaruzelski podjął decyzję o stanie wojennym w obawie przed ingerencją
                  wojsk układu. Gen. Jaruzelski nie jest postacią jednoznaczną, chociaż
                  zasłużenie nielubianą. Kojarzy się Polakom z represjami stanu
                  wojennego,aresztowaniami, a jednocześnie oporem społeczeństwa,który wzmagał się
                  proporcjonalnie do represji.
                  Nie należy się mu żaden medal.Zbyt wiele cierpień zostawił za sobą. Chociaż
                  jego rodzina była represjonowana, wywieziona na Syberię, został liderem układu
                  i ponosi moralną odpowiedzialność.
                • r_u_kidding_me Re: O krzyzu 29.03.06, 10:06
                  A ja pamiętam wypowiedź jakiegoś Węgra czy Rumuna, który w swoim kraju jest
                  takim odpowiednikiem Lecha Wałęsy - żywym symbolem walki z komunizmem. Otóż
                  człowiek ten opowiadał, że na krótko przed wprowadzeniem stanu wojennego w
                  Polsce przeprowadzono u nich mobilizację, na którą i on się "załapał", a
                  następnie przetransportowano jego jednostkę nad zachodnią granicę ZSRR, gdzie
                  czekała na rozkaz wkroczenia do Polski. I w tzw. sprawie Jaruzelskiego jestem
                  bardziej skłonny wierzyć temu opozycjoniście z (chyba jednak) Rumunii niż
                  papierom z KGB.
              • uriel.blog.pl Re: O krzyzu 29.03.06, 15:55
                Można dyskutować o wpływie stanu wojennego na czas trwania socjalistycznych
                porządków w Polsce.

                Ale akurat fakt, że żadnej groźby inwazji nie było, dyskusji nie podlega.

                ---
                milion idiotów nie może się mylić
            • kronopio77 Re: O krzyzu 29.03.06, 08:40
              Z tego, co wiem, to nie ma żadnych dowodow na to, że Polsce groziła inwazja, a
              wszystko wskazuje na to, że cała ta inwazja to tylko "alibi" generała.
              • tim7 Re: O krzyzu 29.03.06, 08:51
                To zbyt mało wiesz. Nie wystarczy zamknąć oczy, i twierdzić, że żadnych
                naocznych dowodów nie ma. Ja słyszałem opowiadajnia ludzi, którzy krótko przed
                stanem przekraczali granice. Mieli okazję widziec kolumny wojska pod granica.
                Do tego dochodzą relacje wojskowych, którzy juz na dwa tygodnie przed
                ogloszeniem stanu żegnali sie ze łzami w oczach ze swoimi żonami i dziecmi,
                przekonani ze niedlugo wybuchnie konflikt i dojdzie do rozlewu krwi. Słuchaj
                ludzi, a nie "historyków na czasie" w wydaniu Macierewicza czy Korwina Mikke...
              • erg_samowzbudnik Re: O krzyzu 29.03.06, 09:07
                kronopio77 napisał:

                > Z tego, co wiem, to nie ma żadnych dowodow na to, że Polsce groziła inwazja,
                a
                > wszystko wskazuje na to, że cała ta inwazja to tylko "alibi" generała.

                Nie ma dowodów bo jej nie było. Gdyby była były by dowody. Wszyscy są mądrzy po
                fakcie. Jak by nie tak było to ja bym był drugi Bill Gates.
                • poszukiwany Re: O krzyzu 29.03.06, 09:19
                  Dziwnym trafem, chyba jesienią rozpoczęły się manewry wojsk Układu
                  Warszawskiego, w tym NRD, Czechosłowacji, ZSRR. Ludowe Wojsko Polskie nie brało
                  jednak w nich udziału. Zbieg okoliczności czy demonstracja siły ?
          • rozowykot Re: O krzyzu 29.03.06, 10:06
            To znaczy, ze te wszystkie dzieciaki ,które z Sybiru uciekały do polskiej armii
            i ginęły pod Lenino chcialy zawłaszczenia Polski przez krasnoarmiejców. To
            chyba paranoja. Moi rodzice, ktorzy mają ponad 80 lat i byli w AK i Powstaniu
            Warszawskim, mówią ,że szlag ich trafia ,jak gó..arze, którzy wojny i okupacji
            na oczy nie widzieli chcą dziś oceniać tych co walczyli i ginęli. Matka
            czerwonych nie lubi ,ąle twierdzi,że wtedy szło się tam ,gdzie był kontakt i
            gdzie można było walczyć wszystko jedno gdzie ,byle niemca bić. A to co stało
            się po wojnie to zasługa naszych pseudo przyjaciół z zachodu, którzy sprzedali
            nas Stalinowi bo tak im było wygodnie , a my jak idioci rozliczamy się za
            to ,że usiłowaliśmy przetrwac i znów się z tymi farbowanymi lisami przyjażnimy
            a oni znów wystawiają nas do wiatru /rurociąg baltycki Rosja -Niemcy/ bo tak im
            dobrze. Polacy jak im zachod w twarz pluje to mówią ,że pada i obrażają się na
            Ruskich , bo tak należy.
            • prawdziwek1 Re: O krzyzu 29.03.06, 14:27
              rozowykot-masz całkowitą racje.Ja byłem żołnierzem służby zasadniczej w latach
              1950-tych gdy moim dowódcą był generał Jaruzelski ówczesny dowódca 12 dywizji
              zmechanizowanej w Szczecinie.To był wspaniały człowiek,skromny,uczciwy a
              przedewszystkim niesamowicie sprawiedliwy-promieniował z Niego żołnierz z krwi
              i kości.Przez żołnierzy był uwielbiany i teraz jak czytam wypociny wszelkiej
              maści oszołomów którzy plują na Niego to mnie szlag trafia.Trzeba było żyć w
              tamtych czasach i widzieć co się wokół Polski działo a nie mędrkować się
              obecnie gdy sprawy tamte znamy z tendencyjnych opowieści obecnych oszołomów.
        • skipper.j Re: O krzyzu 29.03.06, 09:32
          emigrancik napisał :
          > Przypomina, general Wojciech Jaruzelski byl w latach 40tych zeslany na sybir
          > wraz z rodzina.
          Czyli wszystko jest OK.
          Chwala Prezydentowi IV RP za piekny gest jego administracji.
          Moze podpisze Pan przez pomylke jakis wyrok smierci, np. na brata ?
          Europejczyk
        • zbujowachata Re: O krzyzu/Polemika !!!!!!! 29.03.06, 10:53
          Największy żal to mogą mieć kabareciarze
          czym oni teraz mogą rozśmieszyć publikę
          jak taki kabaret odstawia Pałac Prezia !!!!
          A tak na marginesie to wkrótce po odznaczenie
          ustawi się kolejka tych co urodzili się w niedzielę
          lub w miejscu którego sami sobie nie wybrali a plebs
          świadomie za to zapłaci.
          Old Hors.
          • jot10 Re: O krzyzu/Polemika !!!!!!! 29.03.06, 11:20
            zbujowachata napisał:
            > Największy żal to mogą mieć kabareciarze
            > czym oni teraz mogą rozśmieszyć publikę
            > jak taki kabaret odstawia Pałac Prezia !!!!
            > A tak na marginesie to wkrótce po odznaczenie
            > ustawi się kolejka tych co urodzili się w niedzielę
            > lub w miejscu którego sami sobie nie wybrali a plebs
            > świadomie za to zapłaci.
            > Old Hors.

            To nie takie śmieszne - Stary(e) Koniu(e) - nie znam angielskiego,za to
            dobrze znam rosyjski.
            Nie ustawiaj więc >zbujowachata< ludzi,którzy znaleźli się
            np.na Kołymie (Lwów via Łubianka)ze swymi kabaretowymi śmiesznostkami.
            Ludziom, którzy przeżyli, zmarłym - należy się cześć!
        • rudy_harnas Re: O krzyzu 29.03.06, 15:59
          emigrancik napisał: Przypomina, general Wojciech Jaruzelski byl w latach 40tych zeslany na sybir
          > wraz z rodzina.
          --------------------------------------------------
          Co nie oznacza że przyznaje się go z marszu ,kacapie
          • martsy Truchło komuny dalej straszy 29.03.06, 16:27
            Ja pamiętam jak towarzysz Jaruzel wiernopoddańczo i gorliwie lizał d.... swoim
            radzieckim panom i dostawał od nich za to medale.

            albo jak zarzekał się, że uratuje socjalistyczną gospodarkę za pomocą wojskowych
            komisarzy,

            albo, że będziemy kupować supernowoczesne komputery od tow. Breżniewa a nie od
            jakichś tam Amerykanów.

            albo, że Solidarność miała całe składy broni i gotowa była mordować
            nieszczęsnych komuchów, baranków łagodnych,

            Rety, jak że ten biedak bredził!

            Już choćby za to i za ten pusty śmiech ludzi, którzy go wysłuchiwali, należy mu
            się jakiś medal.

            Najlepiej jeszcze jeden ruski medal.