Dodaj do ulubionych

Mija 100 dni prezydentury L. Kaczyńskiego

    • ozeip IV RP (Rzeczpospolita Poj...a) 01.04.06, 14:14
      Pierwsza i najważniejsza poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych brzmi
      mniej więcej tak: „Kongres nie może uchwalać ustaw, które naruszają prawa
      zawarte w Karcie Praw Obywateli”.
      Zapis ten stanowi gwarancję, że kiedy – nie daj Boże – pojawi się jakiś facecik
      z wąsikiem lub kurdupel w stylu Napoleona czy innego Kaczyńskiego (nie
      obrażając cesarza Francuzów), to może on legislacyjnie poruszać się tylko w
      obrębie ustawy zasadniczej. Ma to być (i jest) klapa bezpieczeństwa przed
      absolutyzmem, totalitaryzmem, faszyzmem i zamordyzmem.
      Można USA lubić albo i nie, ale trzeba przyznać, że takie obwarowanie prawne
      daje Amerykanom oddech wolności, a przede wszystkim – spokoju.
      W Polsce dzieje się coś wręcz przeciwnego. Jesteśmy oto smutnymi świadkami
      zamachu na podstawowe prawa obywatelskie. Na czele tych praw stoi – a
      przynajmniej powinien stać – nieśmiertelny, jakby się wydawało, trójpodział
      władzy: ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza plus władza czwarta, czyli media.
      Czwórpodział ów dawał obywatelom gwarancję, że żaden łobuz, który dorwał się do
      władzy, nie będzie majstrował przy instytucjach powołanych do kontrolowania
      łobuza. Teoretycznie.
      Odkąd bracia K. doszli do władzy, obserwujemy odzieranie wszelkich instytucji
      kontrolnych z jakiegokolwiek autorytetu. Władza ustawodawcza – Sejm – jest
      permanentnie zagrożona i szantażowana rozwiązaniem. Posłowie zmuszeni są
      chodzić na pasku Kaczyńskich, bo jak nie, to wynocha. Marionetkowa władza
      wykonawcza, czyli rząd (ich władza), ma za zadanie realizować wszelkie pomysły
      Kaczorów. A sądownicza? Sądownicza jest piętnowana jako skorumpowana i głupia
      (sędziowie, prokuratorzy, adwokaci). W ten sposób nie ma już żadnych
      autorytetów, żadnej kontroli, żadnej możliwości na walnięcie pięścią w stół i
      powiedzenie NIE! Tak rodzi się absolutyzm.
      Teoretycznie istnieje jeszcze stróż praw o nazwie Trybunał Konstytucyjny.
      Niestety, nie na długo. Kaczyńscy wpadli bowiem na diaboliczny pomysł
      przedłużenia swojej władzy na lata – nawet w przypadku ewentualnej przyszłej
      porażki wyborczej. Oto niedługo (jesień) nastąpi wymiana lwiej części sędziów
      TK. Jak myślicie, na jakich? Prawo i Sprawiedliwość uzyska wówczas władzę już
      całkowicie autorytarną i gdyby nawet PO lub jakimś cudem np. lewica wygrała
      przyspieszone (czy w konstytucyjnym terminie) wybory, Trybunał będzie
      skutecznie blokował wszelkie jej pomysły legislacyjne.
      Co więcej, konstytucyjne organy kontroli zostaną wkrótce zastąpione przez różne
      dziwne, kacze twory, np. o nazwie Komisja Prawdy i Sprawiedliwości (taki
      supersąd), Narodowy Instytut Wychowania (superindoktrynacja) czy Narodowy
      Ośrodek Monitoringu Mediów (cenzura).
      O, właśnie! Wojna, jaką wypowiedzieli mediom Kaczyńscy, nie ma precedensu w
      najnowszej historii. Zdanie wyartykułowane ostatnio przez Jarosława K.: „W
      Polsce nie ma wolnych mediów”, jest obarczone pewnym błędem logiczno-
      składniowym. Powinno bowiem brzmieć: „W Polsce już prawie nie ma wolnych
      mediów”. Ma bliźniak rację – ostatnie, nieliczne wolne zostaną wkrótce
      spacyfikowane. Przecież już się czyta tu i ówdzie doniesienia o zamieszaniu
      dziennikarza „NIE” w aferę paliwową, o sterowaniu dziennikarki „Rzepy” przez
      służby specjalne, o dziennikarzach „Wyborczej” piszących pod dyktando i za
      pieniądze „mrocznych sił”, o redaktorach „Polityki” będących tajnymi
      współpracownikami. Kto nie z nimi, ten przeciw nim – czyli do likwidacji albo
      do przeróbki. Tak jak np. telewizja publiczna, której rolę z dnia na dzień
      przejęła Rydzykowa Trwam.
      Najgorzej mają się media lokalne – najczęściej samorządowe. Małe gazety gminne
      i powiatowe. Wielka czystka zaczęła się od nich. I tak „Głos Pcimia Dolnego”
      umrze śmiercią cichą i szybką, jeśli nie będzie z zachwytem gloryfikował
      niebywałych osiągnięć PiS-owskich rajców. Wystarczy gazetkę odciąć od reklam i
      ogłoszeń. Albo nawet oficjalnie ogłosić jej bojkot. To już ma miejsce w
      przypadku „Tygodnika Podhalańskiego”. W Polsce ma być bowiem albo prasa
      dworska, albo żadna.
      Tako każe król słońce, który bez zażenowania, podczas wizyty na Ukrainie
      stwierdził: „Polska, czyli ja”. Ot, Ludwik XIV – psia jego mać...
      Król Lech doskonale wie, że dziennikarzom, którzy latają zbyt blisko słońca,
      palą się pióra. I o to chodzi.
      To dopiero początek IV RP. Kaczorek się rozkręca, czuje się swobodniej, bo
      łamie kolejne punkty oporu. A naród siedzi jak dupa! Wszystkim się wydaje, że
      to normalna kolej rzeczy: ograniczanie prasy, aby nie pisała tego, co nie
      wypada... Tylko kto i jakim prawem ma decydować, co wypada?
      • martino Re: IV RP (Rzeczpospolita Poj...a) 01.04.06, 14:55
        wyluzuj wyluzuj, chyba że już piszesz spod celi, gdzie cie osadziły mroczne siły... Jak to fajnie za prezia było, a teraz wszystko tak się wali, demokracja ginie! Najwyższy czas wystosować jakiś list zapraszający przyjazną pomoc, bo dalej tak być nie może ;-)
        • piezo1 Re: IV RP (Rzeczpospolita Poj...a) 01.04.06, 14:59
          Mi nie było dobrze z "prezia". Zaś teraz jest mi już gorzej a do tego jestem
          przerażony jak nigdy - wkrótce bowiem nie będzie mi wolno nawet krytycznie
          wypowiedzieć się o prezydencie lub tym bardziej o Ojcu Świętym! Jak za Stalina.
          Chodzą słuchy, iż planowane jest wprowadzenie prawa zakazującego prezentowania
          nieprzychylnych poglądów o Janie Pawle II. Na razie w te pogłoski próbuję nie
          wierzyć, ale za tej władzy może to być prawdą, nie zdziwiłbym się.
          • martino Re: IV RP (Rzeczpospolita Poj...a) 01.04.06, 15:12
            piezo1 napisał:


            > Chodzą słuchy, iż planowane jest wprowadzenie prawa zakazującego prezentowania
            > nieprzychylnych poglądów o Janie Pawle II. Na razie w te pogłoski próbuję nie
            > wierzyć, ale za tej władzy może to być prawdą, nie zdziwiłbym się.


            ale na razie nie ma takiego prawa, więc ja bym "słuchów" nie brał za informację. Proponuję nie histeryzować i nie poddawać opiniom kilku sfrustrowanych kolesi, którzy, przeliczywszy się w swoich planach i ambicyjkach, robią szum szkodliwy dla Polski.
      • sclavus Re: IV RP (Rzeczpospolita Poj...a) 01.04.06, 15:23
        ozeip napisał:


        sorry: admin nie chciał puścić cytatu ani w całości, ani w części....

        Bezbłędne ujęcie... rzeczywistości :)
        Zapomniałeś tylko o roli kościoła w tym bajzlu..... i najnowszego świętego,
        który niejako, będzie "drogowskazem" a raczej podpórką.... do poczynań :)
        --
        To już nie PiSk....! to skowyt.... :))
      • tadeusz_ja do ozeip ! 01.04.06, 17:10
        Rezim kaczyńskich zostanie obalony!!Szykujemy się już,a zrobimy to środkami
        prawnymi!Mamy też w zanadrzu inne "niespodzianki"!!
    • czarek62 Zrobcie cos, zeby ten niedoje..ny gdzies sie strac 01.04.06, 14:35
      on taki niedorajda, sam sobie butow nie zawiaze, ani rozporka, przeciez moze
      sie zgubic gdzies "w trasie". A powaznie - wstyd, jak cholera, czegos takiego
      jeszcze nie bylo, to nawet niewyksztalcony Walesa przy nim plusuje. Swiadczy to
      tez niestety o otumanieniu czesci spoleczenstwa, ktore tego niedoroba wybralo.
    • isa.stern prezydent na miarę PiS 01.04.06, 14:53
      czy ktoś sobie wyobraża krytyczne zdanie PiS (vide: Jarosława Kaczyńskiego) na
      temat prez., za to to nieszczęsnika czekałyby nie tylko kamasze ale
      kazamaty...;)))
      moim zdaniem, pierwsze 100 dni sugerują, że Kaczyński będzie równie "malowanym
      prezydentem" co Kwaśniewski, tylko tonacja będzie b. ciemna i mętna...;)))
    • qbel2 Re: Mija 100 dni prezydentury L. Kaczyńskiego 01.04.06, 14:58
      Przez 100 dni ten czlowiek nic sensownego nie zrobił. W kraju nie istnieje, za
      granicą nas osmiesza. Nawet nie czyta co podpisuje. I za co to to bierze pensję
      z naszych podatków?
      --
      -
      Zastanawiam się jak wyborcy mogli uwierzyć, że kaczka jest w stanie cokolwiek
      zbudować. Skoro nawet nie zbudował sobie rodziny i całe życie mieszka u mamusi.
      Kaczka - mamisynka, kaczka - zawsze dziewica
      • piezo1 Re: Mija 100 dni prezydentury L. Kaczyńskiego 01.04.06, 15:05
        Przydałby się może taki drugi Piłsudski, nie? Przecież to podobny moment:
        należałoby wejść do sejmu i wyj...ć stamtąd całe towarzystwo. On, mąż stanu, na
        straży, aby władza pracowała właściwie, bo nie o taką Polskę walczył osobiście
        w "legionach". Na prezydenta się nie nadawał, wiedział o tym i rządzić nawet
        nie chciał. Ale potrafił pilnować, aby tym u koryta palma nie odbijała.
        Wiem, naiwnie patrzę...
        A może Irakijczycy zrobią jakiś zamach na pałac prezydencki? W ramach rewanżu
        za "misję pokojową w Iraku"!
    • framberg Re: Jednemu PO rzeczywiście jest winna 01.04.06, 14:59
      Pozwoliła wygrać tym populitycznym beztalenciom i krzykaczom.

      Faktycznie, teraz nic nie robią prócz wszczynania kłutni i oskarżania
      wszystkich wokół.

      Może podsuńcie Kaczyńskiemu jakąś dymisję ?
      Przecież podpisze, czytać, jak wiadomo, nie umie.
      • piezo1 Re: Wybory prezydenckie jak najszybciej niech będ 01.04.06, 15:10
        To akurat prawda. Jak Kwacha nie lubiłem, tak trzeba przyznać, że generalnie
        nie przynosił wstydu. Generalnie, bo może poza Charkowem i klękaniem na widok
        głowy innego państwa, jak jakiś wasal. Oczywiście mam na myśli państwo Watykan.
        I języki znał, zadziwiał Zachód tym (po Wałęsie), iż porozumiewał się bez
        problemu sam, bez pomocy tłumaczy. Gwarantowało mu to wielką swobodę działania.
        A ten obecny kmiot nawet chodzi jak utuczona kaczuszka i nie wie, że marynarkę
        powinien zapinać, gdy nie siedzi. W zasadzie to on nic nie wie ze świata elit.
    • apoplaws Chodzi o "prezydenta" L'Echo Kaczynskiego ? 01.04.06, 15:15
      Hmmm. Z moich pomiarow wynika, ze jego opoznienie w powtarzaniu tego co juz
      powiedzial brat utrzymuje sie na mniej wiecej stalym poziomie od tych 100 dni.
      Jest wiec "prezydentem" PRZEWIDYWALNYM (dla tych co sluchali co powiedzial
      prezes), co jest niewatpliwa zaleta.
      • maruda.r Re: No tak: forumowe lewactwo, z tow."prof." scla 01.04.06, 15:43
        silesius.monachijski napisał:

        > na czele juz poszczekuje na forum; jak to kiedys slusznie wyrazil prymas
        > Glemp: "podworkowe kundelki" zawsze musza poszczekiwac; a karawana, czyli
        > prezydentrura L. Kaczynskiego, i tak "jedzie dalej";

        ***********************************

        Da się zauważyć, ze karawana Kaczyńskiego jedzie dalej, nie chcąc słuchac, że na
        końcu drogi jest przepaść. No cóż, krzyżyk na droge.

        • silesius.monachijski Re: No tak: forumowe lewactwo, z tow."prof." scla 01.04.06, 15:47
          zas lewactwo zdaje sie poslugiwac retoryke Gomulki (jest tez podobnie
          yntelygentne); trawestujac Gomulke (Balcerowicza): "Towarzysze, w 1989 roku
          stalismy na skraju przepasci. Dzieki reformom Balcerowicza zrobilismy wielki
          krok naprzod"

          maruda.r napisał:

          > silesius.monachijski napisał:
          >
          > > na czele juz poszczekuje na forum; jak to kiedys slusznie wyrazil prymas
          > > Glemp: "podworkowe kundelki" zawsze musza poszczekiwac; a karawana, czyli
          > > prezydentrura L. Kaczynskiego, i tak "jedzie dalej";
          >
          > ***********************************
          >
          > Da się zauważyć, ze karawana Kaczyńskiego jedzie dalej, nie chcąc słuchac, że
          n
          > a
          > końcu drogi jest przepaść. No cóż, krzyżyk na droge.
          >
          • bio.mum Re: No tak: forumowe lewactwo, z tow."prof." scla 01.04.06, 15:52
            silesius.monachijski napisał:

            > zas lewactwo zdaje sie poslugiwac retoryke Gomulki (jest tez podobnie
            > yntelygentne); trawestujac Gomulke (Balcerowicza): "Towarzysze, w 1989 roku
            > stalismy na skraju przepasci. Dzieki reformom Balcerowicza zrobilismy wielki
            > krok naprzod"

            Pieski, lewactwo? sil...jutro jest dzien papieski. Jutro tez bedziesz obrazal
            ludzi czy zrobisz sobie przerwę?
            >
            > > silesius.monachijski napisał:
            > >
            > > > na czele juz poszczekuje na forum; jak to kiedys slusznie wyrazil p
            > rymas
            > > > Glemp: "podworkowe kundelki" zawsze musza poszczekiwac; a karawana,
            > czyli
            > > > prezydentrura L. Kaczynskiego, i tak "jedzie dalej";
            > >
            > > ***********************************
            > >
            > > Da się zauważyć, ze karawana Kaczyńskiego jedzie dalej, nie chcąc słuchac
            > , że
            > n
            > > a
            > > końcu drogi jest przepaść. No cóż, krzyżyk na droge.
            > >


            --
            Take your foot out of the graveyard,
            they are busy being dead.
          • rtg Re: No tak: forumowe lewactwo, z tow."prof." scla 01.04.06, 18:26
            silesius.monachijski napisał:

            > zas lewactwo zdaje sie poslugiwac retoryke Gomulki (jest tez podobnie
            > yntelygentne); trawestujac Gomulke (Balcerowicza): "Towarzysze, w 1989 roku
            > stalismy na skraju przepasci. Dzieki reformom Balcerowicza zrobilismy wielki
            > krok naprzod"
            >
            kmiocie, swoje wypociny pisze sie pod postem w normalnym swiecie a nie przed.
            to takie zawiłe???
      • fajka2 Re: No tak: forumowe lewactwo, z tow."prof." scla 01.04.06, 15:56
        silesius.monachijski napisał:

        > na czele juz poszczekuje na forum; jak to kiedys slusznie wyrazil prymas
        > Glemp: "podworkowe kundelki" zawsze musza poszczekiwac; a karawana, czyli
        > prezydentrura L. Kaczynskiego, i tak "jedzie dalej";
        > .
        > no, to "ljubieznyje adwiersary": hau, hau
        -------------------------------------------------------------------------------

        A czego się spodziewałeś, że go zastrzelimy?
      • apoplaws Och wielblady, wielblady... 01.04.06, 16:22
        Dokad zmierzacie w tej karawanie? Czy krecac wciaz w prawo (jak wam sie
        przynajmniej wydaje) nie chodzicie czasem aby w kolko ? Te odchody na piasku to
        nie aby czasem wasze wlasne z poprzednich okrazen ?
        Ejze panie Silesiusie. Wygodniej panu rozmwaiac jak nazwie pan kogos lewakiem ?
        Zalosne.
        Zreszta dziwie sie, ze akurat w takie nuty pan uderzasz teraz: przeciez dzis
        lewactwo i to spod znaku dyktatury proletariatu to wasz najwierniejszy koalicjant!

      • bikej5 Re: No tak: forumowe lewactwo, z tow."prof." scla 01.04.06, 17:07
        silesius.monachijski napisał:

        > na czele juz poszczekuje na forum; jak to kiedys slusznie wyrazil prymas
        > Glemp: "podworkowe kundelki" zawsze musza poszczekiwac; a karawana, czyli
        > prezydentrura L. Kaczynskiego, i tak "jedzie dalej";
        > .
        > no, to "ljubieznyje adwiersary": hau, hau

        żałosny jesteś,pseudofilozofie,poszczekać nie możesz?To sobie zakwil.
        • sclavus Re: No tak: forumowe lewactwo, z tow."prof." scla 01.04.06, 18:54
          bikej5 napisała:

          > silesius.monachijski napisał:
          >
          > > na czele juz poszczekuje na forum; jak to kiedys slusznie wyrazil prymas
          > > Glemp: "podworkowe kundelki" zawsze musza poszczekiwac; a karawana, czyli
          >
          > > prezydentrura L. Kaczynskiego, i tak "jedzie dalej";
          > > .
          > > no, to "ljubieznyje adwiersary": hau, hau
          >
          > żałosny jesteś,pseudofilozofie,poszczekać nie możesz?To sobie zakwil.

          Jego osobowość doskonale zamyka się w PiSie: Paranoja i Schizofrenia....
          Jego "pseudofilozofowość" dopełnia obrazu, nadaje mu nieco więcej kolorów -
          szarych... :)
          --
          To już nie PiSk....! to skowyt.... :))
          • silesius.monachijski Re: No tak: forumowe lewactwo, z tow."prof." scla 02.04.06, 02:09
            odezwal sie "profesor" od "siedmiu bolesci"; patalach, potrafiacy jedynie
            wulgaryzmami okreslic swoj "stosunek do rzeczywistosci", chory czlowiek po 60-
            tce, udajacy "nie wiadomo kogo", zas w gruncie rzeczy zujacy i wypluwajacy
            stara propagandowa papke, znana doskonale z lat komuny; i rznacy glupa,
            przypinajac sobie - hipokryta - "medal opozycjonisty"; majacy w "glebokim
            powazaniu" Polske, jej sprawy, jak tez i sprawy bliskich; ktoz to jest?
            ano "idol" tego forum, niejaki "sclavus", intelektualna i moralna miernota par
            excellence; ucz sie mlodziezy na bledach zglupialego i zdziecinnialego starca

            sclavus napisał:

            > bikej5 napisała:
            >
            > > silesius.monachijski napisał:
            > >
            > > > na czele juz poszczekuje na forum; jak to kiedys slusznie wyrazil p
            > rymas
            > > > Glemp: "podworkowe kundelki" zawsze musza poszczekiwac; a karawana,
            > czyli
            > >
            > > > prezydentrura L. Kaczynskiego, i tak "jedzie dalej";
            > > > .
            > > > no, to "ljubieznyje adwiersary": hau, hau
            > >
            > > żałosny jesteś,pseudofilozofie,poszczekać nie możesz?To sobie zakwil.
            >
            > Jego osobowość doskonale zamyka się w PiSie: Paranoja i Schizofrenia....
            > Jego "pseudofilozofowość" dopełnia obrazu, nadaje mu nieco więcej kolorów -
            > szarych... :)
            • jotkajot49 Re: No tak: forumowe lewactwo, z tow."prof." scla 03.04.06, 01:50
              Trzeba przyznać że założenie: >staram sie dopasowywac forma i trescia wypowiedzi<
              udaje się Panu wypełniać w 100 , a pokusiłbym się o tezę, że nawet w 150 procen-
              tach. Ubolewam jednakże, iż dopasowuje się Pan tylko co do formy, bo co do
              treści, to tej nie udało mi się odszukać w żadnym Pańskim poście.
    • zanel A jednak "kaczki"...ciekawe do czytania interia.pl 01.04.06, 15:43
      Polowanie na Kaczyńskich
      28.03.2006 06:00
      Układ rządzący III RP chciał wyeliminować Kaczyńskich - pisze
      Układ rządzący III RP chciał wyeliminować Kaczyńskich - pisze "Gazeta Polska";
      fot. M. Nabrdalik / Agencja SE/East News
      Jarosław Kaczyński otarł się o śmierć w wyniku wypadku samochodowego
      spowodowanego przez nieznanych sprawców. Lecha Kaczyńskiego zastraszała mafia
      pruszkowska.


      Prokuratura prowadziła przeciwko obecnemu liderowi Prawa i Sprawiedliwości trzy
      sfingowane sprawy. Brukowiec wydrukował jego sfałszowaną lojalkę ze stanu
      wojennego, TVP zaś wyprodukowała szkalujący braci film. Robiono z nich
      homoseksualistów i przysposobione przez rodziców dzieci lumpów. Arsenał środków,
      jakich układ rządzący III RP użył, by raz na zawsze wyeliminować Kaczyńskich z
      polityki, pokazuje skalę patologii w polskim życiu publicznym.

      Nakłuć na oponach samochodu Jarosława Kaczyńskiego dokonano specjalnym
      narzędziem. Z wielką precyzją. W każdym kole po dziesięć. W taki sposób, żeby
      przy większej prędkości musiały pęknąć. Był 1993 r. i odbywający dużą liczbę
      spotkań w kraju Kaczyński jeździł szybko. Takie działania wobec Kaczyńskiego i
      jego współpracowników powtarzały się.

      W 1996 r. Jarosław Kaczyński o mało nie zginął. Jechał w okolicach Mławy swym
      oplem vectrą. - Samochód wypadł z drogi przy szybkości 160 km na godzinę -
      wspomina. - Byliśmy o włos od śmierci, policjanci powiedzieli nam, że
      przeżyliśmy tylko dlatego, że to niemiecki solidny wóz. Po drodze wyrwaliśmy
      drzewo z korzeniami. Jak się okazało, ktoś lekko poluzował zawór w kole, by
      powietrze powoli uchodziło.

      Sprawdzić, czy Jarosław Kaczyński miał narzeczoną i dlaczego się z nią rozstał,
      albo czy nie jest homoseksualistą - taka dyrektywa pojawia się w papierach tzw.
      zespołu Lesiaka, który w czasie inwigilacji prawicy miał doprowadzić do
      eliminacji lub - jeśli się nie uda - marginalizacji politycznego środowiska
      Kaczyńskich. Obelżywą, kłamliwą plotkę o rzekomym homoseksualizmie obecnego
      lidera PiS ludzie Urzędu Ochrony Państwa kolportowali w ramach służbowych
      obowiązków. Podobnie jak pracownicy białoruskiego prezydenta Aleksandra
      Łukaszenki, którego propaganda głosi, że homoseksualistami są działacze
      demokratycznej opozycji.

      Choć Kaczyńscy bywali zwalczani metodami zbliżonymi do tych, jakie wobec
      opozycji stosuje białoruski reżim, w III RP rzadko mogli liczyć na obronę ze
      strony mediów i autorytetów. A duża część wręcz brała w atakach udział.

      Lojalka, czyli fałszywka służb specjalnych

      kliknij, zobacz większe
      Dziennik Jerzego Urbana opublikował fałszywą lojalkę J. Kaczyńskiego / RMF
      3 czerwca 1993 r. "Oświadczam, że będę przestrzegał przepisów stanu wojennego" -
      taki dokument podpisany rzekomo przez Jarosława Kaczyńskiego 17 grudnia 1981 r.
      drukuje będący u szczytu popularności tygodnik "Nie".

      Kaczyński odpowiada, że wydrukowana lojalka to ordynarna fałszywka. - Powycinano
      litery z pisma, w którym podpisania lojalki odmówiłem. Dostarczono też
      sfałszowaną notatkę o rzekomym podpisaniu przez mnie lojalki ze sfałszowanymi
      podpisami nieżyjących oficerów - mówi dziś "GP".

      Proces wytoczony przez Kaczyńskiego gazecie Jerzego Urbana trwał 6 lat. Jeszcze
      w 1996 r. Marek Barański dostarczył do sądu nowe dokumenty. Dopiero w 1997 roku
      oświadczył, że on i jego pismo padli ofiarą prowokacji, gdyż ktoś dostarczył im
      sfałszowany dokument. Ostatecznie sąd skazał Barańskiego na 10 tys. zł grzywny.

      Kopia fałszywki odnalazła się w szafie płk. Jana Lesiaka, odpowiadającego za
      inwigilację prawicy. Znaleziono tam też próbki pisma Kaczyńskiego, którymi
      próbowano uprawdopodobnić autentyczność dokumentu.

      To nie jedyna prowokacja "Nie" wobec Kaczyńskich. W gazecie ukazał się też
      fotoreportaż "Jeden dzień z życia Jarosława K. - Na zdjęciu w "Nie" pokazano
      kogoś podobnego z postury do mnie. Miał zainteresowania z pogranicza sex-shopów
      i pedofilii - wspomina Jarosław Kaczyński.

      Kaczyński klaszcze z playbacku

      kliknij, zobacz większe
      Rozpowszechniano plotki o homoseksualizmie J. Kaczyńskiego; fot. M. Rozbicki /
      Agencja SE/East News
      Ale podobne metody stosują wobec Kaczyńskiego nie tylko brukowce. Czerwiec 1990
      r. Podczas posiedzenia Komitetu Obywatelskiego Lech Wałęsa w obcesowym tonie
      wypowiada się o będącym w podeszłym wieku Jerzym Turowiczu. "Panie Turowicz,
      Polska czeka na pańskie pretensje do Wałęsy i do demokracji" - nawołuje.
      Zachowanie Wałęsy jest powszechnie potępiane.

      W mediach pojawia się informacja, że jedynym, który klaskał po niestosownym
      zachowaniu Wałęsy był Jarosław Kaczyński. - Potem TVP zmontowała nawet materiał,
      w którym pokazano, jak biję brawo. Rzecz w tym, że tego dnia zaspałem i w tym
      momencie na sali w ogóle mnie nie było - wyjaśnia sam zainteresowany.

      Podobnie traktowany był obecny prezydent. W 1991 r. "Kurier Polski" oskarżył
      Lecha Kaczyńskiego o to, że będąc w Waszyngtonie podjął rozmowy mające ułatwić
      amerykańską akceptację dla odwołania Leszka Balcerowicza. Lech Kaczyński nie był
      wtedy w Waszyngtonie ani w ogóle w Stanach Zjednoczonych.

      Jak z Mrożka

      Powodem brutalnych ataków na Kaczyńskich jest konflikt z najsilniejszymi na
      scenie politycznej siłami. Nie tylko komunistami, ale także z tymi środowiskami
      z dawnej "Solidarności", które poszły z nimi na układy.

      kliknij, zobacz większe
      Nie udało się usunąć Kaczyńskich z polskiej sceny politycznej; fot. M. Nabrdalik
      / Agencja SE/East News
      27 września 1989 r. Lech Wałęsa podejmuje decyzję o tym, że to Jarosław
      Kaczyński będzie redaktorem naczelnym "Tygodnika Solidarność". Rozpoczyna się
      frontalny atak mediów oburzonych, że gazeta wymyka się z rąk ludzi Unii
      Demokratycznej. Z "Tygodnika Solidarność" odchodzi większość podbuntowanych
      przeciwko Kaczyńskiemu dziennikarzy. To wydarzenie jest prawdziwym początkiem
      "wojny na górze". Ataki wzmagają się, gdy Kaczyński zakłada Porozumienie
      Centrum, które wysuwa kandydaturę Wałęsy na prezydenta.

      Kaczyński jest głównym twórcą programu Wałęsy i Porozumienia Centrum. Wkrótce po
      wygraniu wyborów Wałęsa rezygnuje z jego głównych postulatów. Kaczyński, który
      odszedł od Wałęsy, wkrótce potem, stara się doprowadzić do realizacji programu.
      Postulaty takie jak dekomunizacja, lustracja, rozbicie postkomunistycznych
      układów na styku państwa i biznesu czy - początkowo - nasze wstąpienie do NATO i
      sojusz z Ameryką, pozostają w sprzeczności z interesami układu.

      W czasach PC powszechnie stosowaną przeciw Kaczyńskim metodą były rozsiewane
      przez służby specjalne plotki. - Rozpowszechniano plotkę, że jesteśmy
      przysposobionymi przez rodziców dziećmi jakichś lumpów - wspomina Jarosław
      Kaczyński.

      Niestworzone rzeczy opowiadano o majątku zgromadzonym przez ówczesnego lidera
      PC. Miał być właścicielem masarni, fabryki i banku. W tym samym czasie mieszkał
      w jednym mieszkaniu z rodzicami. Chwilami przypominało to sceny z Mrożka. Do
      Kaczyńskiego dzwoniono ze skargami, że samochody jego firmy zakłócają rano
      ludziom spokój. Polityk tłumaczył, że nie ma żadnej firmy. Po jakimś czasie
      dotarły do niego podziękowania, że samochody już nie hałasują.

      Rozbić i zniszczyć

      kliknij, zobacz większe
      Za nagonką na Kaczyńskich miało stać środowisko Wachowskiego; fot. P. Grzybowski
      / Agencja SE/East News
      Najostrzejsze działania przeciwko Kaczyńskim i ich politycznym sojusznikom
      podjęte zostały w czasie tzw. inwigilacji prawicy po obaleniu wspieranego przez
      PC rządu Jana Olszewskiego. Określenie "inwigilacja" nie do końca oddaje jednak
      charakter tych działań. - To było coś więcej niż inwigilacja czy obserwowanie.
      Grupa Lesiaka działała po to, żeby nas rozbić i zniszczyć - mówi Kaczyński.

      W latach 1991-1997 w gabinecie szefa UOP działała grupa pod nazwą Zespół
      Inspekcyjno-Operacyjny. Szefem zespołu był Jan Lesiak, były funkcjonariusz
      Służby Bezpieczeństwa. Lesiak od drugiej połowy lat 70. pracował w Departamencie
      III Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, zajmującym się działalnością opozycji.
      Rozpracowywał Komite
      • maruda.r Re: A jednak "kaczki"...ciekawe do czytania inter 01.04.06, 15:49
        zanel napisał:

        Polowanie na Kaczyńskich
        28.03.2006 06:00
        Układ rządzący III RP chciał wyeliminować Kaczyńskich - pisze "Gazeta Polska";

        ***********************************

        Tyle, że układ rządzący i słuzby specjalne sa teraz pod kontrolą Kaczyńskich.
        Wygląda więc na to, że do obecnego, przeciwnego Kaczyńskim układu nalezy
        przynajmniej 70% Polaków, mających własnie okazję ocenić sposób sprawowania
        rządów przez bliźniaków.



        • zanel Re: A jednak "kaczki"...ciekawe do czytania inter 02.04.06, 16:31
          Człowieku..odrobina rozsądku! faceci rządzą 100 dni.wygrywali w cuglach
          wszystkie wybory. Uprawiasz troche myslenie życzeniowe. Zejdx na ziemie.
          Zreswzta mam do ciebie troche sympatii bo przypominasz mi... mnie samego z
          czasów gdy łudziłem się, że np po ku..twie kwasa w Katyniu żaden Polak na niego
          nie zagłosuje.
        • zanel Re: A jednak "kaczki"...ciekawe do czytania inter 02.04.06, 16:35
          Taaak. Piłsudski też jako facet po przejściach nie nadawał sie do niczego.
          Małemu Jasiowi wszystko kojay sie z dupą, a tobie najwyraźniej wszystko dowodzi
          nieudolności kaczyńskich. Zejdź na ziemie. Ci faceci mieli przeciwko sobie 90%
          polityków, 98% mediów 99% jelit i 100% policji tajnych i widnych i co? i
          wyrolowali ich wszystkich na finiszu. I jak sądze razem z nimi wyrolowali takze
          ciebie.
          • gosiewski.monachijski Re: A jednak "kaczki"...ciekawe do czytania inter 07.04.06, 04:32
            zanel napisał:

            > Taaak. Piłsudski też jako facet po przejściach nie nadawał sie do niczego.
            > Małemu Jasiowi wszystko kojay sie z dupą, a tobie najwyraźniej wszystko dowodzi
            > nieudolności kaczyńskich. Zejdź na ziemie. Ci faceci mieli przeciwko sobie 90%
            > polityków, 98% mediów 99% jelit i 100% policji tajnych i widnych i co? i
            > wyrolowali ich wszystkich na finiszu. I jak sądze razem z nimi wyrolowali takze
            > ciebie.

            Dowiodłeś że kaczory doskonale radzą sobie z rolowaniem.
            Tyle że to akurat widzą wszyscy, poza elektoratem PiS (czytaj Samoobory i LPR) -
            a to właśnie on finalnie został najbardziej wyrolowany.
            Powiedz lepiej chłopie czemu bronisz kmiotów, którzy wcisnęli Ci kit z milionami
            mieszkań, z obniżeniem podatków, ze zwalczaniem bezrobocia itp?
            Naprawdę nie czujesz jak Cię wyrolowali?
    • himhith 100 dni i starczy! 01.04.06, 16:01
      To bylo w sumie 160 dni (wliczam w to rzady calego PiS, nie tylko prezydentury
      L.Kaczysnskiego) chaosu, awantur politycznych (w ktore wdawal sie tez Palac
      Prezydencki), pomowien, polowan na czarownice, igrzysk, zmarnowanych szans dla
      Polski, utraty naszej pozycji w UE i SAMYCH, SAMYCH niepowodzen! Rzadom PiSu
      juz dziekujemy!
    • firstman Zaczyna się. Teraz będą odkrywane karty: 01.04.06, 16:22
      ""Auschwitz nie da się przemianować"
      Niemiecki dziennik "Berliner Zeitung" jest przeciwny proponowanej przez Polskę
      zmianie nazwy hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.
      Autor opublikowanego w sobotę komentarza "Auschwitz nie da się przemianować"
      uważa, że Auschwitz jest symbolem o szerokim znaczeniu, natomiast polska
      propozycja ma na celu zawężenie go do czynów popełnionych przez Niemcy w latach
      1940-1945.

      Polski rząd zaproponował zmianę oficjalnej nazwy z "Obóz Koncentracyjny
      Auschwitz" na "Były Nazistowski Niemiecki Obóz Koncentracyjny
      Auschwitz-Birkenau". Pismo w tej sprawie wiceminister kultury Tomasz Merta
      wysłał na początku marca do UNESCO. Autor sobotniego komentarza zauważył na
      wstępie, że trudno sobie wyobrazić, iż niemieccy, żydowscy, amerykańscy czy
      polscy uczniowie będą do siebie mówili - "Jedziemy do Byłego Nazistowsko-
      Niemieckiego Obozu Koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau". "To miejsce będzie -
      niezależnie od tego, co wymyślą biurokraci w Warszawie - nadal nazywało się KL
      Auschwitz" - pisze komentator.

      "Berliner Zeitung" podkreśla, że Auschwitz przypomina nie tylko o tym, co
      zdarzyło się w "nazistowsko-niemieckim obozie koncentracyjnym" i że ważne jest,
      żeby polski rząd oraz inne rządy uświadomiły to sobie.

      "Auschwitz przypomina o systematycznej zagładzie Żydów i pokazuje nam tym samym,
      do czego zdolni są ludzie, do czego zawsze byli zdolni w przeszłości.
      Ludobójstwo nie było wynalazkiem nazistów i nie umarło wraz z nimi" - czytamy.

      Komentator podkreśla, że Auschwitz stał się "szyfrem, za pomocą którego
      porozumiewamy się ze sobą w sprawach dotyczących najstraszniejszych zbrodni".

      "Zmiana nazwy jest próbą zredukowania Auschwitz do niemieckiego wydarzenia w
      latach 1940-1945. Tak być nie może. W każdym razie nie może do tego dojść dopóki
      nie wydarzyło się nic gorszego (niż zbrodnie w obozie Auschwitz)" - stwierdził w
      konkluzji autor komentarza."
      wiadomosci.onet.pl/1299476,12,item.html
    • rtg Re: Mija 100 dni prezydentury L. Kaczyńskiego 01.04.06, 16:22
      Gosiewski może nawet uważać, że prezydent jest wielkoludem obdarzonym piękną
      posturą i boskim rozumem, to i tak nie zmienia rzeczywistości.
      Moim zdaniem: zmarnowanych 100 dni, zmarnowanych wiele dni dla Polski, jedno
      pasmo niewypałów na arenie międzynarodowej i w kraju. DNO. Kwaśniewski pomimo
      kilku wpadek w okresie 10lat to w dalszym ciągu jest orłem w porównaniu z
      obecnym mieszkańcem pałacu prezydenckiego.
    • pleszek Re: Mija 100 dni prezydentury L. Kaczyńskiego 01.04.06, 16:28
      To złe 100 dni było...
      Cofnęliśmy się o kilkadziesiąt lat do tyłu (znów żyjemy jak w PRLu, podejrzani
      oczekujący na wyroki).
      Orwelowski obraz pogłębia przywiązanie do szpigostwa, konspiry, burzenia,
      prowokowania, przewracania...
      Nie wierzę żeby druga kadencja była możliwa; Polacy przecież nie są tacy głupcy ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka