lortea
11.05.06, 13:21
Moim skromnym pisowskim zdaniem, Prezydent chcąc prowadzić skuteczniejszą i
żwawszą politykę zagraniczną powienien wzmocnić swoje intelektualne zaplecze
w Kancelarii, bo ewidentnie nie ma tam teraz dobrych speców.
1. Unia, to proste, przełamać nieufność do Niemiec i uczynić z Niemiec,
Francji i Polski, motor integracji europejskiej. Nigdy nie wolno nam też dać
się zepchnąć do ewentualne "Europy powoniejszej prędkości".
Nie zachowujmy się jak chciwiec który tylko żąda pieniędzy, a w każdej innej
sprawie ma tylko do powiedzenia "weto", względnie milczy. Podchodźmy poważnie
do różnych propozycji, sami coś proponujmy, nie stójmy ostentacyjnie na
poboczu.
Osobiście proponuję na przykład daleko idące polskie propozycje w sprawie
Wspólnej Polityki Obronnej. Na przykład zaoferujmy że na terenia POlski mogą
być bazy dla takich specjalnych jednostek. Cokolwiek proponujmy, bo tearaz
jest pustynia pod tym względem.
2. Eurokokonstytucja. Obecna została napisana przez 15 krajów, tuż przed
przyjęciem 10 nowych krajów. Jest to więc dokument zupełnie niekorzystny i
nie możemy go bronić. Powinniśmy jasno postawić sprawę, skoro już jest nas 25
i więcej nie będzie (poza Bułgarią i Rumunią), to teraz sprawiedliwie usiąźmy
i napiszmy nowy tekst. przy czym piszący ten tekst winni na kołek odwiesić i
wizję państwa federacyjnego i wizję stania w miejscu w dziedzinie integracji
politycznej. Wspólne państwo europejskie może powstać, ale za jakieś 15-20
lat, nie wcześniej. Obecnie idźmy o tyle do przodu, o ile to jest do
zaakceptowania dla wszystkich.
3. USA. Przestańmy popierać automatycznie wszystko co zrobi USA, niech nam
zapłacą za Irak, to pomyślimy o innych sprawach. W sprawie Tarczy też winni
być od razu jasno powiedziane co dostaniemy. O wizy nie walczmy bo nikt juz w
Polsce nie zostanie, walczmy by były bezpłatne, to wystarczy.
4. Rosja. Lepiej w stosunkach polsko-rosyjskich już było- za Jelcyna, gdy
Rosjanie na krótko zapomnieli o imperium. Teraz konflikt będzie narastał, i
to wcale nie z powodu Katynia czy rury. KOnflikt polsko-rosyjski jest
charakteru geopolitycznego. Nam zależy by być suwerennym krajem należącym do
struktur zachodnioeuropejskich, takowoż na tym by taki sam był status
Ukrainy, Białorusi, Mołdawii, Gruzji a najlepiej i Armenii. Rosja toleruje w
swej bezpośredniej i pośredniej bliskości TYLKO I WYŁĄCZNIE WASALI. Nikogo
więcej, z każdym państwem nie będącym jej wasalem będzie walczyć. Chyba że
jest to państwo o charakterze mocarstwowym (Niemcy, Chiny), wtedy wiedząc że
walka może być równoprawna i wyrównana, Rosja jest w stanie współpracować.
Z nami Rosja nigdy nie będzie współpracować, a nasza pomoc dla polskich
wschodnich sąsiadów tylko będzie Rosjan rozjuszać. Więc tu nie tylko Fotyga,
ale i 100 najlepszych dyplomatów nic nie zrobi.
5. I trochę więcej uwagi poświęcajmy sąsiadom z południa.