Czy Francja to już "chory człowiek" Europy

13.05.06, 11:15
Doskonaly artykul, doskonala analiza sytuacji francuskiej.

Pozwole sobie dodac, ze to nie "Francuzi" nie chca reform - sprawa jest
bardziej skomplikowana.

Francuskie Zwiazki zawodowe o tendencji socjalo-komunistycznej, francuska
klasa socjalna : robotnicza, bezrobotnych, "emigrantow" - nie chca odpuscic
od uzyskanych "elektoralnych" przywileji zagwarantowanych przez partie
socjalistyczno-komunistyczna - TO SA OPONENCI REFORM.

Dwa,czy trzy miesiace temu - Putin powiedzial, ze "Francja do reform
potrzebuje albo Stalina albo Ben Ladena" - musze przyznac, ze madrze to
powiedzial.

Francja potrzebuje REWOLUCJI - inaczej bye, bye reformy !!!! A wielka szkoda,
bo kraj wspanialy , wielkie tradycje historyczno-kulturalne.
Zal mi prawdziwych "Francuzow" takich jak lubimy!!! - biedni sa MNIEJSZOSCIA
we wlasnym kraju. Smutne.

Pozdrowienia
    • gekon1979 i te wyplosze chca monitorowac demokracje w 13.05.06, 17:50
      Polsce?? haaahahhaha

      We francuskim dzienniku "Libération" ukazała się seria artykułów dotyczących sytuacji politycznej w Polsce. Komentatorzy gazety zastanawiają się, dlaczego Unia Europejska nie reaguje na powstanie koalicji rządowej z udziałem partii ekstremistycznych.
      "Libération" podkreśla kontrast miedzy milczeniem Unii na temat Polski a głośnymi protestami w roku 2000, gdy do austriackiej koalicji rządowej weszła partia Jörga Haidera. Pierre Moscovici, ówczesny minister do spraw europejskich, a obecnie wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, przyznaje w rozmowie z gazetą, że sankcje przeciw Austrii okazały się wtedy

      nieskuteczne.
      REKLAMA Czytaj dalej


      Były minister spraw zagranicznych Hubert Védrine, powiedział z kolei dziennikowi "Libération", że brak reakcji na zmiany rządowe w Polsce jest równiez skutkiem rozszerzenia Europy. Jego zdaniem, członkowie Unii gorzej się teraz znają i nie wiedzą, co się dzieje w innych krajach.

      W konkluzji "Libération" nawołuje do "demokratycznej czujności" wobec Polski.

      wiadomosci.onet.pl/1321830,12,1,0,120,686,item.html
    • janek-007 Bzdura, Niklewicz i jego rozmowcy... 13.05.06, 19:22
      mozna by bowiedziec, pompoja 'stara papierowa torbe' jaka jest tak zwana Stara
      Europa' czytaj; Eurokolchoz. Ta analiza i opinie rozmowcow Niklewicza maja sie
      tak do siebie jak nowe majtki na starej ku...e maja sie do tego ze stara putana
      mysli ze nowe majtki zrobia z niej ponetna 16 letnia dziewice. Sarkozy, jezeli
      w ogole zostanie wybrany, to bedzie wlasnie w roli takich wlasnie majtek. Po
      jakims czasie majtki jednak opadna i ukaze sie niestety ale stara d..a i nikt
      nic tutaj nic nie moze poradzic. Promowanie zaklinacza deszczu Sarkozego sie
      zaczyna na calego.
    • s.k.i.n Re: Czy Francja to już "chory człowiek" Europy 13.05.06, 21:44
      zawsze nim była ...no powiedzmy od 1789...
    • wolf34 To jak nazwać Polskę? 13.05.06, 22:20
      • zubeida [...] 13.05.06, 22:55
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • bob_l Re: Egalite 13.05.06, 23:54
          zubeida napisała między innymi:

          Wasz stan ducha najlepiej oddaje stare polskie przyslowie: zjadlby nawet kaktusa
          gdyby wiedzial, ze on z USA. Lubicie zapier.alac po 12 godzin na dzien u
          yankeskiego szefa, co? A jeszcze lepiej kiedy ten szef moze was wy.ierdolic na
          zbity pysk bez podania przyczyny.
          Wiec moi drodzy zrozumcie, ze sa jeszcze w Europie na tyle swiadome oleczenstwa,
          kotre tym oblesnym zenujacym neoliberalnym wynalazkom mowia nie. Tak jak
          Francuzka mlodziez, nie chca pogarszac z roku na rok swojej sytuacji. Chca umow
          o prace, kodeksu pracy, publicznej sluzby zdrowia, edukacji i tych wszystkich
          zdobyczy, ktore roznia cywilizowany swiat od III swiata.
          Francuzi chca jednak inaczej, po europejsku.

          Tylko dlaczego te "zdobycze" nie prowadzą do pełni szczęścia i rozkwitu Francji?
          Może tak jak idee Marksa, Engelsa i Lenina, a także ich stalinowskie metody
          stały się intelektualną utopią, podobną do francuskiego mitu państwa równości i
          dobrobytu?
          Świat i ludzie nie dostosowują się do ideologii. Ekonomia nie poddaje się
          zaklęciom lewicowych mędrców. Jak koń wygląda każdy widzi! Obawa o przyszłość
          popycha człowieka do działania, bezpieczeństwo socjalne go zniewala i rozleniwia.
          Raj obiecano nam dopiero po śmerci! Piekło możemy tworzyć sami.
        • pantera01 Re: Egalite 14.05.06, 00:12
          No to zycze powodzenia w tych socjalistyczno-komunistycznych przedsiewzieciach!
          Jak juz arabuski obejma wladze bardzo prosze nie emigrowac do Polski, bo my
          bedziemy bardzo zajeci pracowaniem przez 12 gdzin dziennie i majac tylko dwa
          tygodnie wakacji nie bedziemy mieli czasu na sluchanie zalosnych opowiesci jak
          to ciezko sie zyje w kalifacie francuskim.
        • zubeida Neocons cenzuruja w wyborczej 26.05.06, 11:31
          Jak widze adminowi neoliberalna wizja gospodarki zaslepia oczy ciekawe dlaczego
          wycial moj post, dlatego, ze uzylam w nim kilku ostrych slow, dodam
          wykropkowanych, czy moze prawda o III swiatowym koncu neoliberalnego
          kapitalizmu zabolala tak bardzo janczara gadomszczyzny?
    • presentation1 .............Nie tak zle.......... 14.05.06, 08:08
      Francja to nie raj na ziemii.Jednak jest to jedyny kraj w Europie o ludzkiej
      twarzy.Swiadomie nie porownuje krajow z innych kontynentow poniewaz nie ten
      przedzial.Francuzi pracuja tylko 35 godzin na tydzien ale przez te godziny
      wykonuja wiecej niz Polak czy Amerykanin przez 42 godziny.Najlepsza organizacja
      pracy na swiecie.Wiem ze zostane wyzwany od lewaka ale....Uwazam ze bezrobocie
      ma tez swoje zalety.Dla madrych ludzi.Oczywiscie gdzie tu porownywac bezrobocie
      do Polski i sytuacje bezrobotnego z Francji do bezrobotnego w Polsce.Status
      bezrobotnego jest wyzszy we Francji niz pracujacego w Polsce.I tak juz
      zostanie.Czy zle ze panstwo pobierajace podatki szuka rozwiazan socjalnych dla
      swoich obywateli?Czy zle ze 50-latek idzie na emeryture?Czy Wam to przeszkadza?
      A mnie nie.Wiecie dlaczego?Raz sie zyje a tylko niewolnik zapracowuje sie na
      smierc.Ja wole gory,lasy czy morze.A arabusy?Swiat sie ksztaltuje bez nas.Duzo
      Polakow wszedzie, wielu sie to nie podoba.Gdzies Polak lezy pod
      lawka,nacpany,napity.Za chwile bija sie.To nie w Polsce ale gdzies w
      swiecie.Araby przeszkadzaja innym narodowosciom jak i Polacy,jezeli zachowuja
      sie tak -jak zachowuja.A wskazniki?Francuzi z samej Polski w ub. roku wywiezli
      ponad 10 mld. euro.A krajow ktore mysla ze sa pepkiem swiata jest wiele,wiec
      jest skad wyprowadzac.Nastaly inne czasy.Inny kolonializm.
      • bart_canada Czlowieku, ty chyba zes nigdy nie pracowal 14.05.06, 22:44
        w normalnym kraju:

        >Francuzi pracuja tylko 35 godzin na tydzien ale przez te godziny
        > wykonuja wiecej niz Polak czy Amerykanin przez 42 godziny.Najlepsza
        >organizacja pracy na swiecie.

        Mialem "nieprzyjemnosc" wspolpracy z Francuzami i w Europie wiekszy balagan
        jest chyba tylko na poludniu Wloch. Pewnie, ze milo jest spedzic 2hr na lunchu
        i spedzac czas na milych pogawedkach przez telefon, ale 2 bln ludzi dyszy
        Francuzom w kark i jezeli ktos nie widzi problemu to jest piramidalnym glupcem.
        • presentation1 Re: Czlowieku, ty chyba zes nigdy nie pracowal 15.05.06, 07:49
          Propaganda i twoj mozg przejadla.Zaprzeczasz faktom.Tak.Od godziny do dwoch
          poludniowa przerwa.W Hiszpanii jeszcze dluzej.Chodzi o godziny efektywnie
          przepracowane.Pracowales z Francuzami.Ja tez pracowalem z Polakami,amerykanami
          czy nowozelandczykami.Oceny rozne.Kwestia organizacji pracy.Sa prace
          nieproduktywne gdzie ludzie chodza,dzwonia i gadaja.Nie robiles w produkcji
          gdzie kazdy element czasy jest przetworzony na euro.Popytaj Polakow pracujacych
          we Francji.Sprawdz statystyki wydajnosci to sie zdziwisz.
          Wbrew temu co myslisz Francja to kraj gdzie masz wszystkie odcienie
          systemow.Gdy dorwales sie na panstwowke -masz spokoj.Jednak reszta to wyjatkowo
          wydajny kapitalizm.Zanalizuj stan gospodarki,jej dzialy to zmienisz zdanie.
        • presentation1 Re: Czlowieku, ty chyba zes nigdy nie pracowal 15.05.06, 07:57
          Znalazlem jakies dane.Chociaz te nie potwierdzaja moich twierdzen to dane ktore
          znam sa liczone przy pracy 35 godzin w stosunku do 42 godzin.Przy wydajnosci
          jednodniowej.Jednak i to jest ciekawe.Polecam
          Międzynarodowa Organizacja Pracy (MOP) opublikowała dane dotyczące ilości
          przepracowanych godzin w roku w poszczególnych krajach. W tej klasyfikacji
          prowadzi Korea (2447h). W USA i Japonii przepracowano średnio 1825h, Czesi i
          Słowacy ok.1980h, we Francji 1545h, a w Holandii tylko 1340h. W ciągu ostatnich
          7 lat wydajność pracy rosła średnio: o 2,2% rocznie w Stanach Zjednoczonych, o
          1,2% w krajach UE i o 1,1% w Japonii. Wartość rocznej pracy statystycznego
          Amerykanina wyniosła, w 2002 roku, 60728USD, statystycznego Francuza ponad
          52000 USD, a Polaka 20675 USD. W godzinę pracy Norweg daje produkcję wartości
          38USD, Francuz 34USD i Amerykanin 32USD. Wartość godzinnej pracy Polaka to
          10,2USD
          • bart_canada Statystyki tez trzeba umiec uzywac 15.05.06, 14:56
            Takie statystyki nic nie wnosza bo nie porownuja identycznego koszyka produktow
            w roznych krajach. Jezeli Francuz wyprodukuje w ciagu godziny butelke wina za 34
            $ to czy jego wydajnosc jest wieksza niz Polaka, ktory wyprodukuje 10 butelek
            za 1$? A co ze Szwajcarami - jak porownac produkty bankowe, a w Norwegii rope,
            ryby i statki? To sa towary nieporownywalne i takie historyjki jakie tu
            cytujesz to prymitywne manipulowanie liczbami, dobre na zebranie egzekutywy.

            A co do Francji to mialem do czynienia z sektorem prywatnym, nie chce nawet
            myslec jak wyglada publiczny. Najlepsza organizacja pracy - co za bzdura,
            polecam zapoznanie sie np. ze Skandynawia, Szwajcaria, Niemcami itp.
            • presentation1 Re: Statystyki tez trzeba umiec uzywac 15.05.06, 15:23
              Co za dyskusja z kims kto wie lepiej....Gdzies tam pracowales a Ja znam zycia
              bo mieszkam w tym kraju...Mieszkalem w kazdym europejskim kraju.Polecam ci
              cos........
              Podczas gdy american dream - amerykańskie marzenie, staje się coraz bardziej
              ulotne - mówi Jeremy Rifkin - nowa idea, europejskie marzenie zaczyna
              przyciągać uwagę i absorbować wyobraźnię całego świata. Dwadzieścia pięć
              państw, w których żyje 455 milionów ludzi coraz bardziej integruje się, tworząc
              Unię, która nadaje Europie nowy polityczny, gospodarczy i społeczny kształt.
              Wynoszący 10,5 biliona dolarów produkt krajowy brutto Unii Europejskiej
              przewyższył już PKB Stanów Zjednoczonych, co stawia gospodarkę Unii na
              pierwszym miejscu w świecie. UE jest też wiodącym eksporterem, w odróżnieniu od
              posiadających ujemny bilans płatniczy Stanów Zjednoczonych. Ponadto w wielu
              krajach Europy większa jest średnia długość życia, wyższy odsetek umiejących
              czytać i pisać, mniejsze ubóstwo i przestępczość, mniej dzielnic nędzy i
              monstrualnych aglomeracji. Europejczycy mają dłuższe wakacje, krótszy tydzień
              pracy a przeciętna wydajność europejskiego robotnika (państw starej Unii)
              przewyższa bądź dorównuje wydajności pracowników amerykańskich. Co ważniejsze,
              na Starym Kontynencie powstają projekty i koncepcje, które mają niezwykle
              istotne znaczenie dla przyszłości ludzkiego rodzaju. Pod wieloma względami
              europejskie marzenie stanowi zwierciadlane przeciwieństwo american dream .
              Podczas gdy marzenie amerykańskie oznacza nieskrępowany wzrost gospodarczy,
              bogactwo jednostki i dążenie do realizacji własnego interesu, marzenie
              europejskie koncentruje się w większym stopniu na zrównoważonym rozwoju,
              jakości życia i trosce o wspólnotę. Amerykanie żyją i umierają, kierując się
              etyką pracy i nakazami wydajności. Europejczycy przypisują większą wartość
              wypoczynkowi i mądrej zabawie. Ameryka uważała się zawsze za wielki tygiel, w
              którym stapiają się różne narodowości. Natomiast Europejczycy dążą raczej do
              zachowania swojej różnorodności kulturowej. Stany Zjednoczone pragną zachować
              jednobiegunową dominację militarną na świecie. Europejczycy wolą współpracę i
              porozumienie od uprawiania międzynarodowej polityki w pojedynkę z pozycji siły.
              Rifkin jednakże nie idealizuje Europy. Dostrzega złożoność jej problemów oraz
              liczne słabości. Szlachetność Europejczyków nierzadko idzie w parze z
              hipokryzją. Nie chodzi jednak o to, czy Europejczycy żyją zgodnie z wymyślonym
              przez siebie modelem. ?My nigdy nie żyliśmy zgodnie z amerykańskim marzeniem,
              zauważa Rifkin, istotne jest raczej to, że Europa w jasny sposób formułuje
              całkowicie nową wizję przyszłości człowieka, wizję zasadniczo różną od
              amerykańskiej'. Prezentując swoje poglądy Rifkin nie ogranicza się do własnego,
              ponad dwudziestoletniego doświadczenia, które nabył podczas pracy w Europie,
              gdzie doradzał głowom państw i przywódcom partii politycznych, udzielał
              konsultacji największym firmom europejskim oraz inspirował i popierał oddolne
              ruchy i inicjatywy społeczne. Aby lepiej uchwycić ducha nowej świadomości
              europejskiej sięga również do historii Europy - od średniowiecza do okresu
              postnowoczesności. Dwieście lat temu założyciele Ameryki przedstawili ludzkości
              marzenie, które przemieniło świat. Dzisiaj - jak sugeruje Rifkin - kolejne
              pokolenie Europejczyków tworzy gruntownie nową wizję, marzenie lepiej pasujące
              do wyzwań, jakie w XXI wieku stawia przed nami globalizujący się świat...

              Publisher: NADIR, Year of edition: 2005, Binding: , Format: 17x24cm, Language:
              polski, Number of pages: 512, ISBN: 839224530X, Original title: The European
              Dream - How Europe's Vision Of The Future is Quietly Eclipsing the American
              Dream,
              • bart_canada Wychodzisz po prostu na debila 15.05.06, 15:36
                > Co za dyskusja z kims kto wie lepiej....Gdzies tam pracowales a Ja znam zycia
                > bo mieszkam w tym kraju...Mieszkalem w kazdym europejskim kraju.Polecam ci
                > cos........

                W kazdym europejskim kraju, co skarbie? We wszystkich chyba 40? Jakbys spedzil
                choc miesiac pracujac w Skandynawii tobys nie pisal takich glupot o Francji,
                zreszta sam sobie zaprzeczajac (38$ w Norwegii a 34$ we Francji - czyli nawet
                uzywajac twojej wlasnej prymitywnej demagogii, Norwedzy maja lepsza organizacje
                pracy niz Francja).

                A potem wrzucasz mi zeszloroczne wypociny Rifkina? Co to ma do rzeczy? Moja
                ocena Francji porownywala ja do innych krajow europejskich, ktore znam i o USA
                sie w ogole nie wypowiadam. Widac, ze nalezysz do tych 70% Polakow cierpiacych
                na analfabetyzm funkcjonalny. Naucz sie synku czytac ze zrozumieniem, to
                porozmawiamy. EOT.
                • presentation1 Re: Wychodzisz po prostu na debila 15.05.06, 15:47
                  Synka sobie poszukaj w rodzinie.Cytat za toba.
                  -Mialem "nieprzyjemnosc" wspolpracy z Francuzami i w Europie wiekszy balagan
                  jest chyba tylko na poludniu Wloch
                  Podalem ci dane z 2002 roku gdzie Francuzi zajmuja drugie miejsce za
                  norwegami .Gdzie wiec reszta krajow europejskich o wiekszej wydajnosci niz
                  Francja?Masz plytkie myslenie skoro fakty nie przemawiaja do twojej
                  zakompleksionej lepetyny.Pozdrawiam
                  • presentation1 Re: Wychodzisz po prostu na debila 15.05.06, 16:05
                    Owe francuskie 35 godzin powoduje wyzsza wydajnosc.Za 35 godzin tygodniowo
                    ludzie dostają tyle, ile dostawali za 39.Wszyscy na tym zyskują - pracownicy
                    cztery godziny czasu w tygodniu, a pracodawcy lepiej wypoczętych i bardziej
                    wydajnych pracowników.

                    Jednak muszą zatrudniać więcej ludzi.Budżet też zyskuje, bo rośnie wydajność
                    pracy, bo więcej ludzi ma pracę. Maleją wydatki na pomoc bezrobotnym, a rosną
                    dochody z podatków, bo ludzie zarabiaj ą i więcej wydają. Budżet w pierwszej
                    chwili dostaje nieco mniej, ale szybko to sobie odbija. Francja, która na razie
                    jako jedyna wprowadziła ten system, nie ma problemów z budżetem i uzyskała
                    największą wydajność pracy na świecie. Włosi już się zdecydowali iść francuską
                    drogą. A inni pójdą za nimi. Jeremy Ryfkin


                    • presentation1 Re: Wychodzisz po prostu na debila 15.05.06, 16:10
                      Bezrobocie we Francji.
                      Sierpien 2005-9.5 procent
                      Styczen 2006-9,2 procent
    • herr7 zaklinanie neoliberalnego węża 14.05.06, 11:08
      Francja z pewnością powinna zapożyczyć niektóre rozwiązania z Holandii czy
      krajów skandynawskich. Tam też wystąpiły problemy z pogodzeniem opiekunczości
      państwa z ekonomiczną racjonalnością, ale udało się je przezwyciężyć, tak że
      kraje te nadal są opiekuńcze, ale charakteryzują się zarazem największą
      konkurencyjnością. Pomimo wysokich podatków, kosztów pracy etc.

      Państwa skandynawskie są jaskrawym zaprzeczeniem tych wszystkich liberalnych
      dogmatów, jakimi od lat karmi nas w Wyborczej Witold Gadomski. Gdyby Gadmoski
      miał rację, to gospodarki krajów latynoskich byłby od dawna silniejsze od
      gospodarek amerykańskiej czy europejskich. W końcu płaci się tam znacznie
      niższe podatki.
      Rozwiązanie jakie od proponują liberałowie mają jeden pewny skutek- prowadzą do
      realnego spadku zarobków pracowników najemnych. A to rodzi z kolei skutki
      ekonomiczne- spadek popytu i społeczne- pojawienie się warstwy biednych ludzi,
      którzy są biedni mimo że pracują (na całym etacie). W Ameryce jest obecnie
      kilkadzisiąt milionów takich ludzi, którzy nie mają szansy na edukację czy
      opłatę ubezpieczeń społecznych.
      Problemy Francji wynikają w znacznej nmierze ze stanu obecnej klasy politycznej
      i kryzysu prezydentury Chiraca. Francję czeka VI republika- konieczne zmiany
      powinny m.in., obejmować skrócenie kadencji prezydenta do 5-6 lat. 14 lat u
      władzy to stanowczo za długo nawet dla wybitnych polityków.
      • wojcigr hej Wyborcza kto wam placi za takie glupie pisanie 14.05.06, 16:13
        czy wy tez na pasku jakkiego lobby przemyslowego czy jakiegos tyrana typu Putin?
    • plzoltek Chirak siedzi cicho od miesięcy, jest dobry 14.05.06, 17:49
      bo zna siebie i swoją sytuację.
      Gorzej z tymi, którzy nie wie na co ich stać, nie wiedzą i nie potrafią cicho
      siedzieć w nieodpowiednich chwilach
    • amoremio Re: Czy Francja to już "chory człowiek" Europy 01.06.06, 04:15
      To wszystko jest - w niedowartosciowanej, zakompleksionej Polsce modne -
      po prostu pieprz....pierd....pierdzenie. Jak na razie, to wlasnie Polska
      jest nadal wyraznie numerem 25 na 25 krajów UE.........

      Polska policja nie ma na komputery i benzyne,
      polskie wojsko nie stac na amunicje i dezynfekcje,
      w polskich szkolach deszcze przez dach kapie,
      polskie szpitale de facto nie dzialaja,
      o autostradach, lotniskach i szybkiej kolei mozna marzyc,
      pól Polski chodzi bez zebów............

      a Francja ma atomowa bron i lodzie podwodne,
      najlepsze samoloty, pociagi, wiezowce,
      swietne uniwersytety, kliniki, laborstoria,
      wspólbuduje eurokoptera, arinae, airbusa itp.,
      wydaje miliardy na kulture i sztuke,
      w tym prestizowe swiatowe ewenementy,
      tryska witalnoscia, kreatywnoscia, nowoczesnoscia.........

      Polska prosi o jalmuzny i w 3/4 jest europejskim zadupiem ("sciana wschodnia").
      Francja jest znana, powazana, respektowana, podziwiana, a nawet kochana.

      A wiec opamietajcie sie - popatrzcie do lustra i do statystyk ! :)

      C´est ca.
    • amoremio Re: Czy Francja to już "chory człowiek" Europy 01.06.06, 04:20
      Bym zapomnial: Francuski "kryzys" to nicw porównaniu
      do tragicznej katastrofalnej sytuacji politycznej w Polsce
      = tragikomicznej archaicznej kukielkowej
      paleojunty z ogrodu zoologicznego,
      naprawde z zewnatrz nie kazdy potrafi
      odróznic ta narodowa, socjalistyczna "prawice"
      od kolchozowego muzeum Lukaszenki........

      Co za brednie i wypinanie/nadmuchiwanie sie !
      Glupie baranki z ulanskim piórkiem za uchem.......
Pełna wersja