Polsko-niemieckie papieskie niezrozumienie

31.05.06, 07:22
Skad takie duze rozbieznosci pomiedzy vox populi a vox media?
Czyzby media sie wyalienowaly ze spoleczenstwa?
Panowie redaktorzy (zwlaszcza naczelni) - przemyslcie to.
    • jadzka_k Re: Polsko-niemieckie papieskie niezrozumienie 31.05.06, 08:26
      Dlaczego media miałyby przytakiwać ludowi ? To lud wyniósł Hitlera do władzy.
      • plmlp To nie jest trafna analiza. W Polsce mało kto spo 31.05.06, 08:33
        dziewał sie i żądał przeprosin. Nikogo takiego osobiście nie znam. Pielgrzymka miała charakter ludyczny i media wzięły w tym świadomie udział. Po prostu u nas takie imprezy są atrakcyjniejsze (bo bogatsze psychologicznie) niz koncerty rockowe. Ale czego sie spodziewać w milionowych spotkaniach? Niemcy sa inni, mało tam ludzi wierzących a jeśli, to jest to inny model wiary. I tak jest dobrze, bo ciekawiej.
        • malpa-z-paryza wrezscie rosadnyn glos 31.05.06, 08:42
          wrescie jakas inteligentna analiza pobytu glowy kosciola w PL. tez mnie to uderzylo ciagle podkreslanie
          w mediach ze papiez jest niemcem. Papiez jest glowa Kosciola i nam wskazal droge, naszym politykom,
          swoim slugom w sultanach i spoleczenstwu. no, wlasnie Papiez wytknal nam otwarcie nasze bolaczki,
          problemy.. i co? mamy to wszytko w d... my lepiej wiemy co mamy robic. a prasa milczy.

          jedno chce dodac TK we Francji jest rowniez najwyzszym szczeblem i NIKT nie podwaza decyzji
          sedziow. nawet prezydent. ale kaczki sa madrzejsze od elity....
          • tales1 Małpo z Paryża(nick), cóż ty możesz wiedzieć? 31.05.06, 11:47
            Ty przecież nic nie zrozumiałes nie tylko z symboliki papieskiej wizyty w
            Polsce ale i z papieskich homilii! To człowieka różni od małp, że posługuje się
            własnym rozumem i ma ...świadomość! Małpka zaś, choćby nawet była z Paryża,
            pozostanie zawsze małpką, nawet jak przebiorą ją w ludzkie ciuszki!
            • almagus Porażająca ingerencja w nasze życiorysy ! 31.05.06, 12:49
              Stanowisko kościoła w sprawie lustracji w porażający sposób uzmysławia
              przyczynę targania się Polski pomiędzy czerwonym i czarnym, i upadku
              Solidarności.
              Obłuda żyje i my w nierealnym świecie.
              Zaleski milczy!
              Rydzyk gada na każdego komuch i żyd!
              Zbiera datki i gra na giełdzie!
              Papież uciszył Polskę.
              Budują kościół, a kraj czeka w nędzy!
              Powstała IV obłudna RP!
              Mieli POPiSzczeć, a tylko myszy kościelne PiSzczą!

              Kaczorki, osiołki, baranki, wierni, niemiłosierni!

              Rosną buraki,
              wzlatują anioły,
              a napęd moherkowy !

              Etyka, radio i telewizja,
              jedynej prawdy i wiary wizja.
              Moherowe stado tryka,
              owieczki Ojca Rydyka,
              żeby oddali się hosannie,
              rodakom beczą zarannie,
              całodobowo nachalnie
              beczą, beczą nienormalnie
              o liberałach, homolkach,
              komuchach no i o Bolkach.
              Beczą o polskojęzycznych,
              obywatelach plastycznych,
              co są chciwymi żydami,
              libertynami, masonami,
              takimi niby Polakami
              i zawsze udawanymi.
              Polakami prawdziwymiiiiiiiiiiii,
              owieczkami namaszczonymi
              do wskazywania kierunku,
              oceny twego wizerunku,
              jesteśmy my wybrani,
              aby ciebie do bani
              pouczyć jak żyć masz,
              tak aż staniesz się nasz!
              Czy ty Boga w sobie masz,
              czy ty nasze konto znasz?

              Nowe wybory, więc czinownik z czynownikiem
              robi sobie i nam kampanię z męczennikiem.
              Skoro przykład męczeństwa idzie z góry,
              no od tego co to wanny, z gazem rury
              i przynosi to jemu, i nam efekty,
              więc co w tym złego Boże Święty?

              Bóg jest w nich.
              Bóg jest ich.
              Bóg wskazuje wiele dróg.
              Jak nie wyjdzie, tak chciał Bóg.
              To nasz wspólnik , a nie wróg,
              no bo ukraść to nasz Bóg!

              Podajmy sobie ręce my jądro narodu,
              my sól tej ziemi postraszymy z za grobu.

              Patrzę i odnawiam oblicze tej ziemi,
              kocham Was, lecz kropię łzami swojemi.


              Wadzy, wadzy, wadzy dajcie, jak coś chcecie, to spieprzajcie , dziady, dziady,
              dziady damy liche wam obiady, won, won, won sokoły , a matoły na cokoły,
              obiecamy wam tu raj, mamy w dapie cały Kraj, wadzy, wadzy, wadzy daj ...!!

              Hej sokoły ze stodoły...



              tales1 napisał:

              > Ty przecież nic nie zrozumiałes nie tylko z symboliki papieskiej wizyty w
              > Polsce ale i z papieskich homilii! To człowieka różni od małp, że posługuje
              się
              >
              > własnym rozumem i ma ...świadomość! Małpka zaś, choćby nawet była z Paryża,
              > pozostanie zawsze małpką, nawet jak przebiorą ją w ludzkie ciuszki!
              • tales1 Almabuc, nie twórz już,bo to musi cię chyba boleć 31.05.06, 13:07
                • osiolekporfirion Bachman chrzani, jakby się blekotu najadł 31.05.06, 22:26
                  Kto mu właściwie za to chrzanienie płaci? BND?
        • efg analiza kompletnie nie trafiona 01.06.06, 22:07
          Fakt, cieszyli bysmy sie gdyby PAPIEZ uczcił te pomniki, ale rozumiemy niuanse.
      • gosciu_z_niemiec Re: Polsko-niemieckie papieskie niezrozumienie 31.05.06, 08:38
        jadzka_k napisała:

        > Dlaczego media miałyby przytakiwać ludowi ? To lud wyniósł Hitlera do władzy.

        Polecam nauke historii, a szczegolnie zapoznanie sie ze znaczeniem ""Gesetz zur
        Behebung der Not von Volk und Reich" oraz "Reichstagsbrandverordnung" dla
        dojscia Hitlera do wladzy.
        • jadzka_k Re: Polsko-niemieckie papieskie niezrozumienie 31.05.06, 10:07
          gosciu_z_niemiec napisał:

          > jadzka_k napisała:
          >
          > > Dlaczego media miałyby przytakiwać ludowi ? To lud wyniósł Hitlera do wła
          > dzy.
          >
          > Polecam nauke historii, a szczegolnie zapoznanie sie ze znaczeniem ""Gesetz
          zur
          >
          > Behebung der Not von Volk und Reich" oraz "Reichstagsbrandverordnung" dla
          > dojscia Hitlera do wladzy.

          Najpierw było wysokie poparcie dla NSDAP w wyborach, a potem następstwa tego.
      • camel_3d jadzka_k lud wyniosl tez kaczynskiego.. 31.05.06, 10:06
        do wladzy...
        nie wiesz co to jest propaganda?
        • fritz.fritz Re: jadzka_k lud wyniosl tez kaczynskiego.. 31.05.06, 18:52
          camel_3d napisał:

          > do wladzy...
          > nie wiesz co to jest propaganda?
          >
          Wlasnie, nie dopuscil do wladzy Tuska, ktory na wypadek rozpisanie wyborow
          przez prezydenta w lutym grozil niespotykanak katastrofa polityczna, a wiec
          czyms na ksztalt wojny domowej na wypadek, gdyby Polacy mieli pojsc do urn.

          To jest nastawienie faceta o zapedach dyktatorskich, bandziora politycznego.

          Polacy go nie wybrali tylko wlasnie demokrate Kaczynskiego.

          Bogu dzieki.
    • toja3003 Ciągle słyszę, że ktoś ma kogoś przepraszać (albo 31.05.06, 09:01
      Ciągle słyszę, że ktoś ma kogoś przepraszać (albo nie przepraszać). Każdy
      Niemiec przyjeżdżający do Polski ma przepraszać wszystkich Polaków, każdy Polak
      jadący na Ukrainę ma przepraszać wszystkich Ukraińców a każdy Ukrainiec jadący
      do Rosji ma przepraszać wszystkich Rosjan i odwrotnie.

      Nie mam nic przeciwko temu, choć w gruncie rzeczy chyba już wszyscy wszystkich
      za wszystko poprzepraszali. Ale myślę, że przede wszystkim kwestia przeprosin
      to sprawa sprawcy i ofiary więc skoro urodziłem się grubo po wojnie i nie
      mogłem być ani sprawcą ani ofiarą to kto miałby mnie za co przepraszać,
      względnie za co ja miałbym kogoś przepraszać?

    • slavik222 Klaus B. komplikuje bardziej niż rzeczywisosć... 31.05.06, 09:03
      Dla każdego pobyt B16 mial inne znaczenie.Dla mnie wierzacego katolika to
      wielka misja ,przeżycie duchowe.W zwiazku z tym dla mnie najwazniejsze byly
      msze na pl.J.Piłsudskiego i krakowskich błoniach.
      Auszwic ,to sprawa drugorzedna ,ciekawostka,ze przyjezdza tam niemiec-papież.
      Żałuję,że nie doczekali tego moi Rodzice,ktorzy mowili ,po doświadczeniach
      wojennych,że nie ma dobrych niemców.Niezaleznie od wielkiego mojego podziwu dla
      B16,w przeciwienstwie do Niego uwazam,że cale pokolenie jego rodakow,ktore
      wybrało Hitlera i wykazywało dziką nadgorliwosc w realizacji szalonych planów-
      ponosi odpowiedzialnosc za zbrodnie na obywatelach II Rzeczpospolitej.
      • fritz.fritz Bachman jest pelen antypolskich uprzedzen. 31.05.06, 19:00
        Biedak nie moze pojac, ze Niemcy w Polsce sa przykladem i idealem dla Tuska,
        dla komunistow, dla obozu bialej flagi z PO.

        Dla calej reszty Polakow sa krajem, ktory jest swietnym przykladem, jak wielu
        rzeczy nie nalezy robic. Niemcy staje sie ryzykiem politycznym poprzez slepy
        antyamerykanizmow, odradzajacy sie chorobliwy nacjonalizm wyrazajacy sie
        polityka mocarstwowa w oparciu o Rosja i stojaca w calkowitej sprzecznosci z
        idea i zrozumieniem przyszlosci Uni Europejskiej jako wspolnego dobra
        wszystkich krajow.

        Jego uwagi na temat oceny "jak wygladaly oczekiwanie Polakow albo jak zaczeli
        widziec Niemcy" granicza z infatylizmem.


    • dr_avalanche Wszystko OK, ale... 31.05.06, 09:07
      Przecież to nie polskie media wymyśliły sobie ten niemiecki kontekst. Czytałem
      sporo komentarzy prasy brytyjskiej i amerykańskiej jeszcze przed pielgrzymką -
      wszędzie pisano o papieżu-Niemcu, symbolicznym wymiarze jego wizyty w Auschwitz
      i równie symbolicznych gestach, jakie tam najprawdopodobniej wykona.

      Polityczny wymiar wizyty Benedykta też chyba nam nie umknął, jak sugeruje
      szanowny komentator. Polskie media może i wypisują (a częściej pokazują, bo w
      durnych i egzaltowanych komentarzach na temat tego, czym była wizyta B16
      przodowały stacje telewizyjne) głównie pierdoły, ale sporo miejsca poświęcono
      też interpretacji niektórych jego wypowiedzi dotyczących mieszania się Kościoła
      do polityki (Radio Maryja?) czy pochopnego osądzania przeszłości (lustracja?).
      • zieleniak2004 ►►► Hej przeleciał B16 na baterie R14 ◄ 31.05.06, 19:08
        ►►► Hej przeleciał B16 na baterie R14 ◄◄◄

        "Papież chce, aby Polska strzegła wiary. Bush chce, aby strzegła demokracji.
        Stalin też kiedyś chciał czegoś od Polski. Podobnie pewien instalator kablówki
        chciał mojej rodzinie wetknąć w promocji pakiet 40 kanałów satelitarnych. Ja
        dziękuję wszystkim serdecznie, wyciągnąłem tę wtyczkę wiele lat temu, ponieważ
        wolałem strzec swoich dzieci. Nie chcę aby w przyszłości musiały iść na wojnę...
        choćby religijną. [...]"

        Zapraszamy do lektury i linkowania oraz publikowania bez ograniczeń
        kolejnego felietonu z cyklu "Zranione Uczucia Obywatelskie":


        zieloni.org.pl/articles.php?id=1058
    • jerzy-j No nasi katolicy zachowywali się jak wieśniaki.... 31.05.06, 09:18
      • greg0.75 nie p... 31.05.06, 09:23
        Z podawanych przed pielgrzymką badań opinii społecznej jasno wynika, że polakom niemieckość Benedykta XVI zwisa i powiewa.
    • ak813 Ten artykul to kolejny GWniany belkot, w ktorym 31.05.06, 09:31
      rzeczywiste intencje autora przykryte sa zle udawna troska o interes Polski.
      Wiadomo ze zydzi trescia niektorych przemowien Papieza byli rozczarowani. Nie
      tego sie spodziewano. Dla Polski byla to dobra wizyta.
      • dr_avalanche Re: Ten artykul to kolejny GWniany belkot, w ktor 31.05.06, 09:57
        No zawsze się znajdą tacy co jak GW - i to ręką Niemca - napisze coś o Polakach
        i Niemcach, to i tak dopatrzą się za tym Żydów...
    • camel_3d co autor PLECIE? 31.05.06, 10:05
      oswieciem od samego poczatku byl przeznaczony do zaglady zydow i romow.
      oczywiscie zyd z polskim paszprotem jest polakiem, wiec mozna napisac, ze byl
      to oboz dla polakow..ale glwonie dla tych, ktorzy byli zydami.
      • toja69 Re: co autor PLECIE? 31.05.06, 10:24
        Na mnie wywarlo wrazenie to kiedy papiez po wyjsciu w Oswiecimiu z samochodu przypomnial sobie mlode lata i wspomnienie "o tam za rogiem chodzilem na kremowki".
      • moher75 Re: co autor PLECIE? 31.05.06, 13:13
        Powiedz to tym co nie byli żydami a wylądowali w Brzezince.
    • stachporaj Nareszcie pelnym (doroslym) tekstem o tym jak sie 31.05.06, 10:19
      zachowuja polskie media, a zwlaszcza ( co dla mnie jest najbolesniejsze) niby-
      swiecka Gazeta Wyborcza. Wystarczy przejrzec jej tytuly z dni wizyty : "Wir
      lieben Dich!", "Papiez pojawil sie w papieskim oknie". "Tlumy zbieraja sie na
      Bloniach" etc.
      I ani gramna refleksji. I ta liczba mnoga pierwszej osoby.MY. My katolicy. My
      myzlec nie musimuy. Wystarczy nam nasza swieta wiara i milosc do papieza.
      Zalosne, prowinconalne, infantylne, glupoawe.
      • mark.parker Re: Nareszcie pelnym (doroslym) tekstem o tym jak 31.05.06, 19:52
        stachporaj napisał:

        > zachowuja polskie media, a zwlaszcza ( co dla mnie jest najbolesniejsze) niby-
        > swiecka Gazeta Wyborcza. Wystarczy przejrzec jej tytuly z dni wizyty : "Wir
        > lieben Dich!", "Papiez pojawil sie w papieskim oknie". "Tlumy zbieraja sie na
        > Bloniach" etc.
        > I ani gramna refleksji. I ta liczba mnoga pierwszej osoby.MY. My katolicy. My
        > myzlec nie musimuy. Wystarczy nam nasza swieta wiara i milosc do papieza.
        > Zalosne, prowinconalne, infantylne, glupoawe.

        Polskie media w ogóle mają z tym kłopoty. Sformułowania w rodzaju "Co to dla nas
        oznacza?" (zamiast "dla Polski"); "gości u nas" zamiast "w Polsce" itp są na
        porządku dziennym. Zupełny brak dystansu. Nie do pomyślenia w poważnej prasie
        amerykańskiej, bo nie mówię o szmatławcach w rodzaju "Washington Times" czy "New
        York Post". Nawet w relacjach bardzo osobistych nie pisze się "I went" tylko
        "this reporter went" etc.
    • miroslawkraszewski Polsko-niemieckie niezrozumienie 31.05.06, 10:32
      Autor Artykulu nie ma pojecia o Trybunale Konstytucyjnym w Niemczech.Jest to
      instytucja ktora ma prawo odrzucic kazda skarge obywatela bez podania przyczyn.
      cytuje:Bundesverfassungsgericht

      § 93d

      (1) Die Entscheidung nach § 93b und § 93c ergeht ohne mündliche Verhandlung.
      Sie ist unanfechtbar. Die Ablehnung der Annahme der Verfassungsbeschwerde
      bedarf keiner Begründung.

      To jest panstwo prawa gdzie panuje bezprawie.Kazdy sedzia rozstrzyga jak mu sie
      podoba bo wie ze ostatnia instancja i tak odrzuci skarge bez podania przyczyn.

      dzieciom polskim zabrania sie SADOWNIE rozmawiac i uczyc jezyka polskiego w
      niemczech podajac jako powod ze sa polakami i powinni sie porozumiewac na
      terenie niemiec po niemiecku.

      W imie lepszego porozumienia.






      • jotwu61 Re: Polsko-niemieckie niezrozumienie 31.05.06, 12:26
        "dzieciom polskim zabrania sie SADOWNIE rozmawiac i uczyc jezyka polskiego w
        niemczech podajac jako powod ze sa polakami i powinni sie porozumiewac na
        terenie niemiec po niemiecku."

        W imie lepszego porozumienia.

        Klamczuszku-podzegaczu.

        To nie zakaz lecz propozycja, aby WSZYSTKIE DZIECI podczas zajec szkolnych, na
        terenie szkoly uzywaly j. niemieckiego. Niedoszla jednak do skutku, uznana za
        represje.

        • miroslawkraszewski Re: Polsko-niemieckie niezrozumienie 31.05.06, 20:08
          Gluptasku,nie rozumiesz o czym pisze.Zakazy sadowe i urzedowe zabraniajace
          uzywania jezyka polskiego i nauczania polskich dzieci(nationale Säuberung)sa
          znane w calych niemczech i sluza Jugendamtowi do zastraszania Polakow w
          Niemczech aby ich dzieci nie uczyly sie jezyka polskiego.Kto chce aby dzieci
          uczyly sie polskiego ryzykuje uprowadzeniem dzieci przez Jugendamt. Petycja w
          tej sprawie - bezprzykladnej urzedowej dyskryminacji polskich dzieci - zostala
          przyjeta przez Parlament Europejski i bedzie rozpatrywana jesienia.Skargi do
          sadu konstytucyjnego sa farsa bo odrzuca sie je w imie prawa bez podania
          przyczyn.§93d jest pogwalceniem demokracji.Jezyk niemiecki byl podobno kiedys
          jezykiem poetow i filozofow ale ulegl ewolucji i jest dzis znany jako jezyk
          bandytow,wyrachowanych zbrodniarzy,mordercow,rabusi dzieci i producentow
          mercedesow.Takie sa realia.
    • szpati Re: Polsko-niemieckie papieskie niezrozumienie 31.05.06, 10:36
      Polacy glownie czekali na papieza
      a nie na jego wizyte w Auschwitz
      to wlasciwie w zagraniczynch mediach
      ta wizyta stala sie sensacja
      i to wlasciwie zagraniczne media podkreslaly
      niemiecka nardowosc papieza
      co do naszej wiary
      on ma taki charakter jaki ma
      bardziej ludowy
      po za tym Niemcy sa innym narodem inna mieli historie
      u nas kosciol jest wpsiany w historie panstwa
      dlatego pozwolmy ludziom sie cieszyc
      jezeli chodzi o papieza Niemca
      no coz stereotyp Niemca ciagle zostal
      w glowach
      daltego ludzie moze sie troche obawiali tej wizyty
      jak to naprawde bedzie majac w pamieci naszego papieza
      ale sie mile rozczarowali
      jakby odkryli, ze czlowiek pochodzacy z Niemiec tez moze byc sympatyczny
      i nie koniecznie musi budzic groze
      mysle, ze dla mlodego pokolenia to juz nie ma zanczenia
      a to dlatego,ze te kontakty z Niemcami
      nie naleza do najlepszych
      Niemcy reaguja dlugim milczeniem: Ich komme aus Polen
      zwlaszcza na zachodzie
      dlatego nie dziwie sie ze Polacy czuja sie z tym wszytskim nie swojo
      maja do tego prawo
      natomiast Ci ze wschodu juz dawno odkryli
      ze mozna swietnie sie bawic ir obic zakupy w Polsce
      ale ciagle jeszcze ten stereotyp Polaka
      i slynne powiedzenie Polen ist offen (Polska jest otwarta) na okreslenie chaosu
      czy co jets ukradzione to jest ukradzione w Polsce
      i jak to nie czuc sie z tym zle i nie jezyc sie na sasiada

    • milseog Re: Polsko-niemieckie papieskie niezrozumienie 31.05.06, 10:38
      Doskonaly teskt.
    • olias student a sprawa robaka 31.05.06, 10:40
      nader często artykuły w gazecie przypominają mi sławetny dowcip o studencie
      zdajacym egzamin. nauczył się o robakach, a profesor pyta o słoniu.
      Słoń to ssak, mający trąbę, przypominającą kształtem robaka. Robaki dzieląę
      na ... "
      żupełnie jak i w tym artykule. O Trybunale Konstytucyjnym (nie mylić tytułu).
    • mathias_sammer Re: Polsko-niemieckie papieskie niezrozumienie 31.05.06, 10:50
      Zaledwie bardzo krotka przerwa na prasowke, ale nie moge nie dodac od siebie i
      do siebie:

      "Mathias, nie masz juz zadnych watpliwosci co do dokonywanych wyborow na rzecz
      miedzynarodowych komentarzy i coraz czestszego omijania przemyslen dziennikarzy
      polskich. Przepasc zawodowa, mentalna jak i analityczna tych dwoch swiatow jest
      ogromna".

      Autorowi materialu dziekuje za rzeczowa analize.

      M.S.
    • eva15 Krytyka nie milknie lecz staje się subtelniejsza 31.05.06, 10:54
      "Z okazji wizyty papieża wiadomości i komentarze stają się apolityczne, krytyka
      milknie i nawet najbardziej niechętni wobec Kościoła komentatorzy zaczynają
      mówić językiem księży.(...)"

      Ależ, ależ, krytyk mówi, że krytyka milknie. Nie milknie lecz bardzo
      subtelnieje. Trudno różnym grupom w PL otwarcie krytykować, ale p. Bachmann
      jest mile widziany, zwłaszcza, że Niemiec - bardzo proszę. To nie my... A już
      na pewno nie GW. Ta na tą okoliczność odesłała swego D. Warszawskiego do Rzepy,
      skoro już musi coś powiedzieć to najlepiej u konkurencji. P. Bachman dobrze
      złapał, jak ma się zachowywać Niemiec w PL i jest w razie potrzeby do
      dyspozycji a łamy do jego dyspozycji.

      Naprawdę mądry i bez mniej lub bardziej subtelnych politycznych podtekstów
      artykuł autorstwa Pawła Milcarka o wizycie B16 ukazał się w Rzepie. K.
      Bachmanowi daleko do tego poziomu refleksji (inna rzecz, że inny też jego
      zamiar):

      "Na kilka dni przed pielgrzymką papieża wyraziłem obawę, że towarzyszące jej
      komentarze raczej utrudnią, niż ułatwią zrozumienie nauczania Ojca Świętego.
      Niestety, to nie było czcze przeczucie.(...)

      Wspomnianą przez Ojca Świętego "arogancką pozę sędziów" znamy dobrze z
      wystąpień tych publicystów którzy stale domagają się od Kościoła globalnej
      samokrytyki za błędy inkwizycji, krucjat, sojuszu ołtarza z tronem, a przede
      wszystkim za rzekomy antysemityzm Kościoła przedsoborowego i polskiego.
      Kardynał Ratzinger reagował swego czasu właśnie na to nadużycie
      budowania "czarnej legendy" kościelnej przeszłości.

      Można się domyślać, że gasnąca dociekliwość mediów wynikała też z faktu, iż
      Benedykt XVI zajął się fundamentalnymi sprawami wiary, prawdy i Tradycji - do
      których szybkiej obróbki media nie przywykły. W relacjach telewizyjnych aż do
      znudzenia prezentowano tę pielgrzymkę jako podróż sentymentalną - mimo że sam
      papież już na lotnisku wyjaśnił, iż jest to "wędrówka wiary".

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060530/publicystyka/publicystyka_a_4.html?k=on;t=2006053020060530



      Co do tęczy:
      Bachmann:
      "..cały dyskurs publiczny toczy się w kategoriach religijnych, a nawet całkiem
      naturalne zjawiska jak tęcza nagle stają się symbolami - choć nie bardzo
      wiadomo, co dokładnie miałyby symbolizować(..)"

      Milcarek:.
      "..nad milczeniem samotnego papieża w Birkenau rozpięta została na niebie
      wyrazista tęcza, znak dobrotliwej obecności Boga. Świetny komentarz, którego
      nikt z nas nie wymyślił (..)".

      • eva15 Re: Krytyka nie milknie lecz staje się subtelniej 31.05.06, 11:02
        Jaśniej odnośnie tęczy: To była wizyta religijna i w takich kategoriach powinna
        być w pierwszym rzędzie odczytywana. P. Bachmann wrabia jej polityczne "dziecko
        w brzuch" i jeszcze sugeruje, że takie (polityczne właśnie) były ooczekiwania
        Polaków:
        "Ta perspektywa w znacznym stopniu przesłaniała szerszy kontekst: że Benedykt
        XVI przyjechał jako głowa Kościoła powszechnego, że reprezentował w Polsce cały
        Kościół katolicki, a nie tylko Niemcy lub niemieckich katolików".

        Dalej jeszcze bardziej:

        "Stąd sondaże o stosunku Polaków i Niemców do jego narodowości i o tym, czy
        powinien przeprosić za zagładę Żydów. Stąd niezliczone pytania, czy jego wizyta
        przyczyni się do polepszenia stosunków między Polską a Niemcami albo nawet do
        pojednania między oboma narodami, czy - i jeśli tak, to z jakiej okazji -
        Benedykt XVI będzie mówił po niemiecku."

        Sondaże i pytania pod TYM kątem zadawały tylko niektóre gazety. Ze tak powiem
        problem wywoływano na światło dzienne.

        "Stąd oczekiwania, czy jego samochód się zatrzyma lub chociażby zwolni przed
        warszawskim pomnikiem Bohaterów Getta. Podświadoma aluzja do klęknięcia
        Willy'ego Brandta przed tym pomnikiem jest klarowna".

        Tego też najbardziej oczekiwali Polacy? I nikt więcej?
    • mobileinmobili Zbiorowa odpowiedzialnosc wiecznie zywa 31.05.06, 10:56
      Zbiorowa dopowiedzialnosc za wojne, to problem do rozstrzygniecia,aktualny jaknigdy.Niemcom przypisuje sie globalna odpowiedzialnosc za zbrodnie brunatnej kliki hitlera,raczej bardzo rzadko wymieniajac,kto wlasciwie jest za nie odpowiedzialny. Twierdzi sie kolektywnie,Niemcy wybrali w wyborach hitlera,ta sa odpowiedzialni za jego zbrodnie. Pomija sie chtnie przy tym,ze niemieckie obozy koncentrycyjne,na dlugo jeszcze prze wybuchem wojny zapelnily sie przeciwnikami tego rezymu nazistow,w Niemczech przez caly okres wojny dzialal zakonspirowany ruch antyhitlerowski,w koncu i sami Niemcy dokonali na hitlera zamachu, chca przerwac ten krag swiatowego ucisku. Antyhitlerowski ruch byl wszechobecny,dzsiaj w ocenie tych wydarzen pomija sie jego znaczenie,w tym smierc dziesiatkow tysiecy ludzi-Niemcow, ktorzy walczyli z niemieckim nazizmem. A wiec napewno nie wszystcy Niemcy,globalnie i fanatycznie popierali hitlera. Jakie to ma znaczenia dzisiaj, w odniesieniu do Polski i jej agresji w Iraku,bardzo bagatelizowanej w mediach polskich, ba, wrecz nadawaniu tej agresji znaczenia wybitnego,chciaz przez czynny udzial w tej hanbie narodowej, Polska jest zameszana w najbardziej okrutna eksterminacje narodow arabskich,w obozy koncentracyje,w mordy na kobietach i dzieciach. Mozna zadac tez pytanie,czy to wszystcy Polacy sa odpowiedzialni za te zbrodnie, czy to wszystcy Polacy wybrali przestepcow miedzynarodowych,lamiacych postanowienia ONZ i innych praw miedzynarodowych? Oczywiscie ze nie,oficjalnie 70% Polakow jest przeciwne agresji irackiej,ale coz z tego, kto obali faszystow w Polsce? Dlaczego opinia publiczna nic nie robi w kierunku ukrucenia militaranej samowoli mordercow w mundurach,chciaz teraz doskonlae wie o zbrodniach polskich? To samo pytanie mozna zadac w stosunku do Amerykanow,czy wszystcy popieraja Busza,a wiec musza ponoscic odpowiedzialnosc za jego imperialistyczna,i wcalenie odbiegajaca od hitlera, polityke drang nach osten,tylko ten wschod to tym rezem Bilski Wschod.Najeplsza nauka historii,jest patrzenie na nia przez pryzmat tego co sie dzsiaj dzieje, Niemcy nie musza juz nikogo przepraszac,przepraszac kolektywnie. Niemusza przepraszac ci co z hitlerem nie mieli nic wspolnego, tak jak dzsiaj wieksuosc Polakow w kwasniewskim, czy kaczynskim, jak 80% Amerykanow,ktorzy nie chc miec nic wspolnego z Buszem.
      • plzoltek Re: Zbiorowa odpowiedzialnosc wiecznie zywa 31.05.06, 15:42
        zgadzam się z pana zdaniem.
        co więcej chciałbym dodać, że ważne jest jak człowiek postępuje, żyje po
        przeprosinach.
        Niemcy po IIWW pokażą na prawdę pokojowy duch i życzliwość, przyjaźń między
        narodami. I to się liczy. Tym czynem świadczą także, że rzeczywiście ta
        zbrodnia w IIWWW była dziełem grupy Hitllera, a nie całego narodu Niemieckiego.
        Nienawiść do niczego nie doprowadzi, chyba, że do gorszej katastrofy. Niestedy
        nie wszyscy, w tym niektórzy Polacy o tym nie pamiętają.
        Co do wizyty Benedykta XVI, uważam, że bardzo dużo zrobił. nie wiem czego od
        Niego niektórzy jeszcze chcą.
        Szczerze mówiąc, gdy patrzyłem na (w TW) i słuchałem Benedykta XVI, zawsze
        przypominało mi JPII, a właściwie brak Jana Pawła II. Ale zawsze pamiętam, że
        to jest Benedykt XVI, Papież, głowa Watykanu.
        Watykan zawsze wybrał wielkich ludzi na Papieża.Jest Nim Polak czy Niemiec - to
        Papież. Nie musi przeprosić w imieniu jakiegoś Panstwa za czyny popełnione
        przez innych nie w imieniu Kosciołu Katolickiego.
    • sayitagain Trafna analiza 31.05.06, 11:10
      Media są na klęczkach przed Watykanem - to tylko w Polsce możliwe. I jako
      ewangelik czuje się nieswojo, gdy państwo jest coraz bardziej demonstracyjnie
      katolickie.
    • maruda.r Zgadzam się z tezami Bachmanna 31.05.06, 11:43

      Ta perspektywa w znacznym stopniu przesłaniała szerszy kontekst: że Benedykt XVI
      przyjechał jako głowa Kościoła powszechnego, że reprezentował w Polsce cały
      Kościół katolicki, a nie tylko Niemcy lub niemieckich katolików.

      ************************************

      Podzielam ten poglad. Nie oczekiwałem do Benedykta XVI przeprosin, ani kajania
      się za nazistów.

      Równie źle odebrałem wręczenie przez Kaczynskiego ksiażki o Powstaniu
      Warszawskim. To wyjątkowe dyplomatyczne faux pas wobec zwierzchnika Koscioła
      Katolickiego. Gdyby papiez był Włochem, to pewnie inteligentny inaczej Kaczynski
      wręczyłby mu jakąś książkę o działalności Camorry w Polsce.

      Żenujące jest przede wszystkim to, że takie oczywistości mediom i politykom
      trzeba wyjasniać.

      • tales1 Zgadzać się możesz, ale czy ...rozumiesz? 31.05.06, 13:08
        • eva15 Re: Zgadzać się możesz, ale czy ...rozumiesz? 31.05.06, 13:21
          OTOZ TO
      • eva15 Ja sie nie zgadzam się z tezami Bachmanna 31.05.06, 13:20
        Co Kaczynscy wyprawiaja to wiadomo, ale to jest sterowane "polityczna
        poprawnoscia" wiejaca zza oceanu plus kacze fobie wlasne. Razem wychodzi, co
        bylo na Okeciu widac.

        Ale rzecz w tym, ze autor SPOLECZENSTWU przypisuje zachowania Kaczora. Ponoc i
        wierzacy widzieli w papiezu nie zwierzchnika Kosciola Powszechnego lecz NIEMCA,
        od ktorego oczekiwano ponoc przeprosin za wojne, w tym za zaglade Zydow. Autor
        sugeruje, ze Polacy zastanawiali sie (co udokumentowala GW sondazem) nad
        przyszloscia stosunkow PL-Niemcy w kontekscie tej wizyty.

        Bachmann pisze przeciez bardzo wyraznie:

        ""Dla polskiego społeczeństwa, dla mediów i komentatorów była to wizyta
        niemieckiego papieża (...)Stąd sondaże o stosunku Polaków i Niemców do jego
        narodowości i o tym, czy powinien przeprosić za zagładę Żydów. Stąd niezliczone
        pytania, czy jego wizyta przyczyni się do polepszenia stosunków między Polską a
        Niemcami(..)"

        Siebie natomiast Bachman ustawia w roli tlumaczacego Polakom, ze papiez
        przyjechal nie jako Niemiec, lecz jako papiez:

        "Ta perspektywa w znacznym stopniu przesłaniała szerszy kontekst: że Benedykt
        XVI przyjechał jako głowa Kościoła powszechnego, że reprezentował w Polsce cały
        Kościół katolicki, a nie tylko Niemcy lub niemieckich katolików".

        To bardzo pokretny tekst wmawiajacy, jak juz pisalam, Polakom
        polityczne "dziecko w brzuch" w odniesieniu do papieza.
        • mobileinmobili Jakie dziecko w brzuch 31.05.06, 14:15
          przeciez w Polsce az roilo sie od komentarzy,co powie kopia JP2, czy powie po polsku, czy po "niemiecku", czy godny jest odwiedzac Polske,jak kopia JP2, ukleknie,przeprosi,przeczolga sie,ukaja,jako dziecko hitlerjugend,jako kolejny przepraszacz. No to sie pomylili. Papiez to nie Polak, czy Niemiec,to obywatel Watykanu, osoba katolicka, odcinajaca sie od polityki,politycznych gestow i innych upokarzajacych bzdur. Bachamnn ma racje, wziazanie tej wizyty scisle duszpasterskiej,a odnoszenie jej do stosunkow polsko-niemieckich to bzdura i niezrozumenie. Dziwne ze Papiez w ogole pokusil sie na taka ciezka pielgrzymke, to takiego kraju,ktory nie pielegnuje mysli i ideii jego porzednika JP2, a ten byl zawsze przeciwko mordowaniu, wojnie,i globalizmowi. To jest najwieksza watorsc tej wizyty,ze Benedykt chcial i odwazyl sie na cos takiego. Przypisywanie roznych innych racji i rozczarowan, jest objawem starczej kombatanckiej rozbieznosci miedzy rzeczywistoscia, a marzeniami.

          Polacy niestety przestali byc wybranym narodem, nawet w niebie i Watykanie,chociaz i tak nim nigdy nie byli, faszyzm i nacjonlaizm, narodu wybranego, nie ma i bedzie mial najmniejszych szans w demokratycznej Europie.
          • eva15 Re: Jakie dziecko w brzuch 31.05.06, 16:49
            mobileinmobili napisał:

            > przeciez w Polsce az roilo sie od komentarzy,co powie kopia JP2, czy powie po
            >polsku, czy po "niemiecku", czy godny jest odwiedzac Polske,jak kopia JP2,
            >ukleknie,przeprosi,przeczolga sie,ukaja,jako dziecko hitlerjugend,jako kolejny
            >przepraszacz.

            Tak, ale przeciez mieszasz komentarze massmediow i politykow (ci tak sie
            zachowywali jak piszesz) z oczekiwaniami i zachowaniami zwyklych ludzi.
    • abhaod dla wyjasnienia: tecza jest w Niemczech (i nie 31.05.06, 12:14
      tylko)symbolem odmiennej orientacji seksualnej, reszte pozostawiam
      domyslnosci;) i inteligencji czytelnika....
      • mari.na Re: dla wyjasnienia: tecza jest w Niemczech (i ni 31.05.06, 12:37
        swietny trzezwy tekst. ze tez nasi dziennikarze i komentatorzy nie umieja oprzec
        sie egzaltacji i wykonywac swojego zawodu jak trzeba.
    • roroism prawda. religia nie jest nacjonalistyczna 31.05.06, 12:55
      czyli pecz ze stereotypem polaka-katolika...
      precz ze stereotypem "dobrego niemca" (Niemiec, ale..)

      PAPIERZ NIE JEST JUŻ ANI NASZ ANI NAWET SWÓJ....JEST PZREDSTAWICIELEM BOGA NA
      ZIEMII..I WARA.....ODŁUZCIE CHRĄGIEWKI....I WYGŁUPY...
    • plzoltek Kogo Papierz zaprezentuje? Watykan czy Niemiec? 31.05.06, 13:07
      Pod tym kątem widzenia, uważam, że i tak już za dużo Papież mówił w Auschwitz.
      Przeposiny należy żądać od przywódców Niemieckiego Panstwa, np Merkel.
      Mnie zaskoczyło natomiast słowo używane przez Papieża na lotnisku Balice w
      Krakowie, O ile nie źle słyszałem:
      - W przemówieniu L. Kaczyński mówił o obozie używając termin "Auschwitz -
      Bikenau".
      - A Papież w pożegalnym wystąpieniu używał słowa "oboż Oświęcim".
      Podkreślam, że to jest mało prawdobodobnie. Może źle syłszałem. Nie mam
      możliwości jeszcze raz oglądać tę transmisję.
      • tales1 Ty chyba Wietnamczyk jesteś, co? Słyszysz inaczej 31.05.06, 13:11
        piszesz inaczej (papież, chłopie, nie papierz!)Komuna jednak odcisnęła swoje
        piętno, co?
        • abhaod Re: Ty chyba Wietnamczyk jesteś, co? Słyszysz ina 31.05.06, 13:18
          ale juz Auschwitz chyb zupelnie inaczej brzmi niz Oswiecim, ty chyba z Chin
          • plzoltek Re: Ty chyba Wietnamczyk jesteś, co? Słyszysz ina 31.05.06, 14:17
            dobra, dobra
            Chcecie, aby katolicy na całym świecie kojarzyli Benedyka XVI z Niemcem czy
            głową Watykanu?
            Podobno w Wietnamie też Zyje dużo katolików, a Philipin, Meksyk - więcej niż w
            Polsce.
            Dla nich, narodowość Papieża nie ma znaczenia.
            JPII był wielki nie dlatego,że reprezentował Polskę (szczególnie w okresie PRL)
    • zygfryd.okrutny Dziwne skojarzenia 31.05.06, 14:58
      jakos tak mnie sie dziwnie kojarza, ze za kazdym poklonem dla przeszlosci,musi stac kasa. Gdy ktos juz wielokrotnie przeprosi, pokaja sie, moralnie poczuje sie do odpowiedzialnosci za winy dziadkow i pradziadkow, nastepuje cos dziwnego. Zainteresowani sa usatysfacvjonowani, do czasu, gdy wplynie odpowiednia kasa. Tak jak do Polski wplywa z NRF od lat 40 tych. Tak kasowal Gomulka,Gierk i inne komunistyczne psy, azraz gdy sie rzad w Polsce zmienil, nastepcy szybk zapominali ze byli przeproszeni,skasowali,kolejne miliardy marek niemieckich i ten buddyjski mylnektrwa do dzsiaj.
      Co wogolez ofiarami? Niemcy jak zwykle przekazuje swoje miliardy zadoscuczynienia,roznym organizacjom polskim,w nadzieji, ze ci naprawde poszkodowani, dostana chociaz ulamek tego, jako rekompensate ze poniesione cierpienia.Glupi Niemcy,jak slychac, organizacje w Polsce wiekszosc srodkow,przeznaczaja na swoje cele organizacyjne,podwyzki i nagrody dla prezesow,co czym niedawno pisala rozlegle pras polska. Strona polskaliczy na tzw.czynnik naturalny,rozpatrujac wnioski poszkodowanych latami,tak ze ci ludzie , dzsiaj w wieku grubo powyzej 80 lat, nie maja szans otrzymac jakiejkolwiek kasy. Gzdie ida i poszylmiliardy marek niemieckiego odszkodowania,o tomusza sie pytac Polacy we wlasnym kraju,wlasnego rzadu.
      • zygfryd.okrutny Re: Dziwne skojarzenia 31.05.06, 15:18
        zeby nie byc goloslownym, jaetem w posiadaniu orzeczen polskiej organizacji "Pojednanie", ktora wycenila niewolnicza, przymusowa prace 5 lat w nazistowskich Niemczech,na 25 pfenigow za dzien.A wiec za 5 lat, okolo 500 zachodnioniemieckich marek. W dzsiejszych czasach, to okolo to 250 EU, czyli 750 zl.Takie sa poprostu polskie wyceny, spadkobiercy nie maja nawet praw do tej kwoty. Gdzie i do kogoida te pieniadze,gdy naprawde poszkodowanych ludzi jest z roku na rok coraz mniej, strona austryjacka zada dkoladnego rozliczenia wpalt do Polski. Czy jest jakies lobby poszkodowanych przez htlerowski nazizm w Polsce? Nie, niekt nie repezentuje tych ludzi,bo ivch nie stac na drogich adwokatow,zeby sadzic sie o 700zl,niewolniczej pracy,starconej mlodosci,straconych szans na zycie.
    • mosessex to nie polska to syjonistyczna opinia robi szum 31.05.06, 17:44
      media w wiekszości należą do syjonistów lub sa przez takich kierowane np.
      gazeta w. , polityka , wprost , nie to tylko przykłady paru.
      dziwne afery i prowokacja z jakimś rabinem , podważanie faktu że w obozach
      zagłady gineli przede wszystkim polscy obywatele anie żadni obywatele
      administracji zydowskiej.ginęli bo byli polakami i polski naród przeznaczony
      został na zagładę.
      syjoniści zas twierdza ,że to nie polscy obywatele byli tylko obywatele
      jakiegoś mistycznego bliżej nie zidentyfikowanego państwa.
      może to byli poddani króla salomona legendarnego wodza nomadów tyle tylko że w
      polsce takiego króla nie było.
      cos ci paskudni syjoniści kłamia żeby odszkodowań za zabitych polaków nie
      zwracać do polski.
      ten mały łysy w peruce s.weiss to jest kłamca isyjonista pierwsza klasa.
      kto temu syjoniściwe pozwolil w mediach sie wypowiadac niech wciska swój kit
      arabom i ich przekonuje że syjoniści od ponad 60 lat nie dokonuja ludobójstwa
      na arabach palestyńskich!!
    • sewa1 "Polsko-niemieckie pojednanie" 31.05.06, 19:44
      Nie wiem jakie oczekiwania wobec papieza mialo tzw. spoleczenstwo jednak media
      dlawily sie od frazesu "pojednanie polsko-niemieckie".

      Zastanawiam sie o co tak naprawde chodzi. Byla msza pojednania w Krzyżowej, w
      której uczestniczyli ówczesny premier Polski Tadeusz Mazowiecki i kanclerz
      Niemiec Helmut Kohl. Schroeder przyjechal do Warszawy na obchody 60tej rocznicy
      Powstania Warszawskiego. Od 17 lat utrzymujemy normalne stosunki z Niemcami,
      dostalismy od nich ogromne wsparcie polityczne na drodze do Unii Europejskiej,
      jednak ciagle powraca sprawa owego "pojednania".

      Pomimo sympatycznego (poczatkowo) podejscia Merkelowej do obecnej ekipy
      rzadzacej, milosciwie nam panujacy Pan Prezydent zaczal swoja wizyte w Niemczech
      od wspomnienia II Wojny Swiatowej. Podczas wizyty na Slowacji wygadywal bzdury o
      Niemcach dyktujacych Polakom co maja robic...pozniej placze, ze brak mu
      solidarnosci europejskiej, poniewaz jego "pakt muszkieterow" diabli wzieli w
      przedbiegach.

      Zastanawiam sie wiec na czym mialoby polegac owo polsko-niemieckie pojednanie
      oraz kto jest dzis w wiekszym stopniu odpowiedzialny za brak porozumienia na
      linii Warszawa-Berlin.

      • matrioszka25 Re: "Polsko-niemieckie pojednanie" 31.05.06, 20:01
        polskie sygnaly rzadz narodow-socjalistycznego sa jane i czytelne,pojednamy sie jak Niemcy przeleja na nasze konto kolejne miliardy Euro, w celu utrzymania na nastepne 4 lata populistow. Pojednanie, przyznanie sie do odwieczenj winy Rosjan,czy Niemcow to lukratywne zrodlo handlu historia Polski.
    • niemiec.niemiec Re: Polsko-niemieckie papieskie niezrozumienie 31.05.06, 22:39
      No niestety tak jest jak napisal Bachmann. To co w Polsce postrzegane jest
      pozytywnie w Niemczech moze byc widziane jednak inaczej. Ale tak naprawde nie
      warto sie tym przejmowac - kazdy narod i tak zyje swoim zyciem i nie powinno sie
      miec kompleksow wzgledem wiekszego czy bogatszego.

      Jedyne co i mnie denerwowalo to NAGLA nabozna postawa co poniektorych
      dziennikarzy. Z pewnosci w zyciu prywatnym od swojego slubu nigdy wiecej nie byl
      w kosciele ale w czasiej tej wizyty zgrywal poboznego/zachwyconego dziennikarza.
      Mdli mnie, kiedy widze takich typow.

      • toja3003 a skąd ty wiesz kiedy i kto 01.06.06, 14:24
        był w kościele, tak znasz tych
        wszystkich dziennikarzy? Wątpię.

        Mdli mnie, kiedy widzę takie wypowiedzi jak twoje.

Pełna wersja