Dodaj do ulubionych

Ile jest warte piórko słonki do kapelusza ministra

13.06.06, 08:49
Czemu wspolna polityka unijna jest tylko tam gdzie wygodnie jest ekologom?
Przeciwko genialnym pomyslom Ziobry odnosnie ustawy o narkomani Gazeta tak
zdecydowanie nie protestowala. Czyzby uklad ekoterroru?
Obserwuj wątek
    • k0rn1k Re: Ile jest warte piórko słonki do kapelusza min 13.06.06, 09:13
      Kolejny sk***syn z bandy kolesiów. Po prostu. Bo inaczej już tego nazywać się
      nie da! Żal cztery litery ściska. Tylko niedługo płacz i zgrzytanie zębami
      przejdzie we frustracje i demolkę, a cały obecny system rozsypie się jak domek z
      kart. Każego dnia jakaś informacja co ci wspaniali "żondzoncy" wymyślą. Dla
      siebie oczywiście. Tłum wyjdzie na ulicę szybciej niż się wszystkim wydaje...
      • 2berber Korporacje ponad wszystko :-(. 13.06.06, 09:32
        No cóż myśliwi to też silna korporacja.
        Przyjęcie do koła łowieckiego nobilituje
        członków innych korporacji.
        Kler, sędziowie, lekarze, żołnierze po Iraku
        (broń boże kombatanci Nysy Łużyckiej) dziś na fali.
        Jedyna nadzieja - ale to dopiero dla naszych wnuków:
        Gdy największym bratem staną się Chiny wtedy to
        i nawet ostatni członkowie IPN założą POP KPP :-).
    • borodziej Re: Ile jest warte piórko słonki do kapelusza min 13.06.06, 14:27
      W Rzeczpospolitej tradycją było też polowanie na wilki czy bobry, o żubrach i
      turach nie wspomnę. W przyrodzie wszystko się zmienia i mało co stoi w miejcu -
      co najwyżej głaz narzutowy z tabliczką "pomnik przyrody - prawem chroniony".
      Dlatego argumentem za lub przeciw polowaniu na słonki powinny być przesłanki
      związane z ochroną i korzystaniem z dóbr przyrody (w ostatnim czasie nazywane:
      koncepcją zrównoważonegom rozwoju), a nie powoływanie się na tradycję. Coś mi
      się wydaje, że chyba zabrakło rzeczowych argumentów, jeśli ucieka się do
      ludzkich uczuć i sentymentu.
    • adep1 Sami jesteśmy też winni, na różne sposoby... 13.06.06, 15:20
      Wstyd, gniew, smutek, frustracja - oto odczucia po zapoznaniu się z tym
      przykładem prywaty i arogancji...
      "Przykład ptaszka o długim dziobie pokazuje świetnie, na czym polega układ,
      czyli coś, czego wielu bezskutecznie poszukuje. Układ, którego ofiarą zaraz
      padnie słonka, polega na tym, że minister środowiska, prywatnie myśliwy, po to,
      by sprawić nieco radości kolegom od cyngla, nie waha się łamać unijnego prawa i
      manipulować danymi."

      Ale wina jest też po naszej (obywateli) stronie:
      1) wycofywanie się z życia społecznego i politycznego,
      2) nie branie udziału w wyborach, które są realizacją podstawy demokracji -
      władzą obywateli, wykonywaną poprzez wybranych przedstawicieli,
      3) BŁĘNE NAZEWNICTWO!!! to my sami mówimy o nich "władza" - więc oni zachowują
      się jak władza!!! a oni są tylko urzędnikami na naszym utrzymaniu (z podatków),
      niczym więcej!!!
      Należy mówić o nich "urzędnicy administracji" i na każdym kroku przypominać im,
      że to oni mają służyć nam, a nie odwrotnie!! Za kilkanaście lat będzie szansa,
      że wejdą we właściwą rolę.
      --
      • 2berber Re: Artykul ten napisal ignorant. 14.06.06, 11:28
        alesieporobilo napisał:
        > Nie wiem kto wysmarowal takie brednie. Ale ignorancja bije z kazdego jego
        > zdania.
        Może tak więcej informacji? Stwierdzenie wymaga uzasadnienia.
        Napiszę że "dr Paweł jest głupi" i co mają mi wszyscy uwierzyć na słowo?


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka