Skąd się wziął fiński raj kobiet

18.06.06, 17:31
Cłopów wykastrować niech za woły orzą ! sex misja
    • ainka_in_love Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 18.06.06, 19:34
      hehe :) to ja mam dobrze, bo wybralam Fina :)
      • daniel40 Re: Nie od dziś wiadomo, że Finowie to mądry naród 18.06.06, 20:38
        • gllenda tacy niby swiatli 19.06.06, 03:29
          a na sAm koniec wychodzi szydlo z worka: "wplywy slowianskie". No tak o
          takowych mozna jeszcze mowic negatywnie bezkarnie. Z inne rzekome wplywy trzeba
          juz beknac.
          • darr.darek Re: tacy niby swiatli 20.06.06, 10:45
            gllenda napisała:
            >a na sAm koniec wychodzi szydlo z worka: "wplywy slowianskie". No tak o
            >takowych mozna jeszcze mowic negatywnie bezkarnie. Z inne rzekome wplywy trzeba
            >juz beknac.

            Dla lewaków najgorzej, gdyby powiedziała o wpływach semickich (w tym, w
            szczególności: arabskich), wówczas miałaby przegrane. A po włpywach
            słowiańskich może jeździć jak po burej kobyle - lewacy nie mają tego pod
            ochroną.
            Co prawda głupia baba nie wie, że w Polsce wskaźnik samobójstw jest 2.5 raza
            niższy a w innych krajach słowiańskich nie jest dużo wyższy. Za to w pokrewnych
            etnicznie Węgrzech wskaźnik samobójstw jest jeszcze wyższy niż w Finlandii.

            • ciumcia Feministki do woja! xD 20.06.06, 15:12
              Jak równouprawnienie to równouprawnienie xD
              • sir.vimes Re: Feministki do woja! xD 22.06.06, 10:18
                Niby śmieszne, ale przecież to właśnie feministki walczą o to, by te kobiety ,
                które chcą być w wojsku mogły tam bez przeszkód rozwijać swoją karierę. Może
                nie wiesz- ale właściwie sporo kobiet jest w wojsku, są także oficerami.
                • natalian89 Re: Feministki do woja! xD 31.07.06, 14:17
                  ja jestem za tym żeby kobiety szły do wojska. moim rodzicą nie podoba się to że
                  chcem być niezależna, według nich kobieta powinna siedzieć w domu. Precz mi z
                  siedzeniem w domu.
            • lethe Re: tacy niby swiatli 20.06.06, 18:43
              kompletnie nie rozumiem, dlaczego wplywy slowianskie maja miec taki negatywny
              wplyw na Finow???
              • plugh Re: tacy niby swiatli 22.06.06, 14:33
                > kompletnie nie rozumiem, dlaczego wplywy slowianskie maja miec taki negatywny
                > wplyw na Finow???

                Wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie _którzy_ Słowianie mieli przede
                wszystkim wpływ na Finów... Bo domyślam się że to nie na Misia Uszatka narzekają.

                --

                Finowie są tak zdołowani, a to dlatego, że nie ma słońca
                Nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące
                Tylko zimno i pada, zimno i pada na to miejsce na krańcu Europy...
        • kr.mary1 Re: Nie od dziś wiadomo, że Finowie to mądry naró 20.06.06, 10:33
          a ja uwazam,ze Dunczycy sa lepsi
    • paczula64 Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 19.06.06, 08:10
      Hm... nigdy nie rozumiałem tego feminizmu czy nawet tylko ostrego
      równouprawnienia. Może jakiś tępy jestem ale jakoś nie widzę walki kobiet o
      zakaz ostentacyjnego dawania im kwiatów (facetom sie nie daje), o jakieś
      seksistowskie przepuszczanie przodem w restauracji czy nawet windzie i w wielu
      innych okazjach. Z jednej strony w przepisach BHP jasno stoi, że kobieta nie
      może podnosić ciężarów takich jak mężczyzna ale zarobić chciała by tyle samo.
      Daleki jestem od jakiejś dyskryminacji. Jak w firmie kobieta prezes zarabiała
      dwa razy więcej ode mnie nie miałem nic przeciwko, to ona była prezesem a ja
      tylko dyrektorem.

      Wyrównywanie na siłe tego co jest równe jest bez sensu. Jednak uważam, że
      kobiety różnia sie troszeczkę od facetów i niech żyje ta różnica.
      • jaro191063 Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 19.06.06, 10:19
        to nie o kwiaty chodzi:-) generalnie o prawo wyboru, czyt. rowny dostep do "rol
        spolecznych" lub np. wysokosc zarobkow niezalezna od plci, etc
        pozdrawiam..
      • xxx82xxx Feministki mają wąsy jak faceci 19.06.06, 12:51
      • de.bill Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 00:43
        bo na tym polega feminizm, ze tam gdzie jest to wygodne to 'wyrownujemy' szanse (np. dekretami). A jak nie za bardzo pasuje, to 'przeciez jestem kobieta'. Ot, taka 'logika'. Przyklady mozna mnozyc - jak chocby w tekscie o sluzbie wojskowej kobiet, przepisach bhp, wczesniejszych emeryturach czy 20% kadry kierowniczej to musi byc kobiety. Ba, w hameryce to nawet sikawki strazackie zrobili mniejsze (mniejsza srednica), coby panie pragnace byc strazakami mogly sie wykazac. Bo bidulki tych normalnych nie daly rade udzwignac.... I niewazne, ze komus dom splonie, bo taka rurka jak slomka to sobie mozna drinka pociagac z szklanki a nie dom gasic. Wazne, coby feminazistki sie wykazaly ....
      • knik Oczywiście, ze kobiety sie różnią od meżczyzn 20.06.06, 08:37
        i dlatego przez tysiące lat, tak tysiące, były wykorzystywane do
        usługiwania,roboty, niekształcone, nie mieły nic do powiedzenia ( dalej tak
        jest w niektórych krajach), nie miały dostępu do ochrony zdrowia. W życiu
        wygrywa ten, który jest silniejszy. Meżczyźni są silniejsi (mogą podnieść
        więcej, jak pisze mój poprzednik), ale nie tylko, mogą kobiecie przyłożyć, jak
        będzie fikać i przykładają). Teraz się to zmienia i jak zaczyna być, nawet nie
        odwrotnie tylko równo, to wieli krzyk panów słyszę.
        Drogi mój poprzedniku, zawsze powtarzam z drzwiami do windy dam sobie radę.
        Proszę kobietom za pracę zapłacić tyle, ile się płaci mężczyźnie na tym samym
        stanowisku. I nie opowiadać, jak to mężczyźni świetnie pracują, a kobiety nie
        potrafią. Od lat jestem przełożoną, mam swoje obserwacje i widziałam niejednego
        dobrze opłacanego pierdołę.
        Lubię być kobietą w społeczeństwie, które je i ich ciężką pracę szanuje.
        Wtedy nie ma potrzeby wszczynania dyskusji.



        • j23znowunadaje Re: Oczywiście, ze kobiety sie różnią od meżczyzn 20.06.06, 09:50
          Jesli ktos domaga sie aby mu zapewnic rowne szanse, to niekoniecznie musi byc
          tak dobry jak ten, co umie sam sobie poradzic. W moim juz niestety przydlugim
          zyciu zauwazylem, ze na tzw. czynniki obiektywne narzekaja z reguly nieudacznicy.

          Pozdrawiam



        • agrafek Re: Oczywiście, ze kobiety sie różnią od meżczyzn 20.06.06, 10:05
          knik napisała:

          > i dlatego przez tysiące lat, tak tysiące, były wykorzystywane do
          > usługiwania,roboty, niekształcone, nie mieły nic do powiedzenia ( dalej tak
          > jest w niektórych krajach), nie miały dostępu do ochrony zdrowia. W życiu
          > wygrywa ten, który jest silniejszy. Meżczyźni są silniejsi (mogą podnieść
          > więcej, jak pisze mój poprzednik), ale nie tylko, mogą kobiecie przyłożyć,
          jak
          > będzie fikać i przykładają). Teraz się to zmienia i jak zaczyna być, nawet
          nie
          > odwrotnie tylko równo, to wieli krzyk panów słyszę.
          > Drogi mój poprzedniku, zawsze powtarzam z drzwiami do windy dam sobie radę.
          > Proszę kobietom za pracę zapłacić tyle, ile się płaci mężczyźnie na tym samym
          > stanowisku. I nie opowiadać, jak to mężczyźni świetnie pracują, a kobiety nie
          > potrafią. Od lat jestem przełożoną, mam swoje obserwacje i widziałam
          niejednego
          >
          > dobrze opłacanego pierdołę.
          > Lubię być kobietą w społeczeństwie, które je i ich ciężką pracę szanuje.
          > Wtedy nie ma potrzeby wszczynania dyskusji.

          Problem polega na tym, że "równość" jest pozorna. I nie chodzi tylko o tą
          nieszczęsna armię (choć np. w Polsce "równouprawnienie" polega na tym, że
          kobiety m o g ą iść do wojska a mężczyźni m u s z ą), a raczej o kwestie
          finansowe.
          Państwo opiekuńcze, o którym mowa w artykule oznacza, że za rozmaite opisywane
          przywileje kobiet płacą także, a właściwie w znacznej mierze, biorąc pod uwagę
          różnice w zarobkach, mężczyźni, ponieważ kasa na owe specjalne prawa dla kobiet
          idzie z budżetu. Rozumiem, że jest na to zgoda społeczna, ale nie mówmy o
          równości.
          • babaqba Re: Oczywiście, ze kobiety sie różnią od meżczyzn 20.06.06, 14:34
            agrafek napisał:

            > Problem polega na tym, że "równość" jest pozorna. I nie chodzi tylko o tą
            > nieszczęsna armię (choć np. w Polsce "równouprawnienie" polega na tym, że
            > kobiety m o g ą iść do wojska a mężczyźni m u s z ą), a raczej o kwestie
            > finansowe.
            > Państwo opiekuńcze, o którym mowa w artykule oznacza, że za rozmaite opisywane
            > przywileje kobiet płacą także, a właściwie w znacznej mierze, biorąc pod uwagę
            > różnice w zarobkach, mężczyźni, ponieważ kasa na owe specjalne prawa dla kobiet

            Pomyśl chwilę, nie walcz z kobietami, bo to nie obcy, kosmici, to nasze matki, żony, siostry. W
            męskocentrycznym społeczeństwie mają mniej praw i tego nie ukryjesz. Przykładowo ja mogę sam iść
            na wieczorny spacer. Samotna dziewczyna skazana jest na niewybredne zaczepki, grozić może jej
            gwałt. Efekt? Nie wychodzą samotnie z domu wieczorową porą. To nierówność i ograniczenie wolności
            spowodowane konstrukcją naszego społeczeństwa. A jest tego mnóstwo (takich przykładów).
        • cypis3 Re: Oczywiście, ze kobiety sie różnią od meżczyzn 20.06.06, 15:25
          Żeby przyłożyć to wcale nie trzeba być silniejszym. Można też przyłożyć
          znęcając się psychicznie nad partnerem (ulubiona broń kobiet, cicha ale
          skuteczna, a później dziw bierze że on tak często na ryby jeździ, albo pije...).
          Równe płace? Oczywiście, proszę tylko wykazać się takimi samymi kompetencjami,
          oooo z tym już gorzej. Oczywiście zaraz usłyszę, że wykształconych kobiet jest
          tyle samo, itp. Uprzedzę to, chodzi o kompetencje i umiejętności menedżerskie a
          nie o papierek z uczelni, chodzi o sprawne i profesjonalne zarządzanie (w
          przypadku biznesu) a nie ciągłe fochy i huśtawka emocjonalna. Wystarczy sięgnąć
          do badań, ok. 90% zapytanych nie wolałoby mieć szefa faceta. Próbka zawierała
          zarówno kobiety, jak i mężczyzn.
          • iluminacja256 Re: Oczywiście, ze kobiety sie różnią od meżczyzn 25.06.06, 19:11
            Koleś , ciągłe fochy i huśtawka emocjonalna to jest specjalizacja polskich
            facetów w wieku lat 50-siąt, a tacy są na keirowniczych stanowiskach. Po prostu
            wtedy zaczyna im sie andropauza i można pie..a dostać z takim szfem.
            Dziękuję, ja bym już wolała mieć osiem szefowych niż jeszcze raz kolesie w
            trakcie andropauzy - ich fochy to jest dopiero zenada.
        • kibuc83 Re: Oczywiście, ze kobiety sie różnią od meżczyzn 20.06.06, 18:26
          "Proszę kobietom za pracę zapłacić tyle, ile się płaci mężczyźnie na tym samym
          stanowisku. "

          I w tym momencie wołam: TAKIEGO WAŁA.

          Proszę kobietom wykonującym taką_samą_pracę zapłacić tyle, ile mężczyźnie
          wykonującemu taką pracę.

          Co do "dobrze opłacanych pierdół" to wystarczy przejść się na pocztę lub do
          urzędu i liczyć, że biurwy w okienku nam w czymkolwiek pomogą
      • miauka Re: Ostre rownouprawnienie - hahaha 20.06.06, 09:52
        Jak zwykle forum obsiedli faceci, ktorzy maja najwiecej do powiedzenie na temat
        feminizmu. Kolesie, nie macie o tym bladego pojecia, na oczy feministki zadnej
        nie widzieliscie, nie mowiac juz o sensownej na ten temat rozmowie, bo kiedy sie
        jakas zaczyna, zaraz macie bukiecik swoich idiotycznych stereotypow na podorędziu!
        Ostre równouprawnienie - dobre, kupuję :-)

        Niech żyje ostre równouprawnienie!!!
        • misjonarz_prostytutek Kobiety na traktory i do czołgów 20.06.06, 12:16
        • kibuc83 Re: Ostre rownouprawnienie - hahaha 20.06.06, 18:28
          > Jak zwykle forum obsiedli faceci, ktorzy maja najwiecej do powiedzenie na temat
          > feminizmu. Kolesie, nie macie o tym bladego pojecia, na oczy feministki zadnej
          > nie widzieliscie, nie mowiac juz o sensownej na ten temat rozmowie, bo kiedy si
          > e
          > jakas zaczyna, zaraz macie bukiecik swoich idiotycznych stereotypow na podorędz
          > iu!
          > Ostre równouprawnienie - dobre, kupuję :-)
          >
          > Niech żyje ostre równouprawnienie!!!

          Naucz nas, o oświecona
      • elewi Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 14:24
        paczula, tutaj nie chodzi o kwiatki.
        Chodzi o role społeczne i stereotypy. Osławione kwiatki na dzień kobiet i całowanie w rączki należą do określonego porządku rzeczy. Takie gesty podkreślają i podtrzymują podziały.

        Kobiety, które odmawiają przyjęcia kwiatów na dzień kobiet nie chcą by ich tożsamość była postrzegana przez pryzmat płci. Po pierwsze jesteśmy ludźmi, a dopiero potem kobietami i mężczyznami.
        To oczywiste że płcie różnią się między sobą. Szkoda tylko, że w tym wypadku różny oznacza często gorszy...

        O przepisach BHP dot. dźwigania ciężarów słyszałam, ale przyznaję, że nie znam ich szczegółowo.
        Być może są całkiem rozsądne, chociaż jestem podejrzliwa względem każedego przepisu, który upośledza na rynku pracy jakąkolwiek grupę społeczną.

        Nie wiem tylko dlaczego (może jakaś tępa jestem) przepis o którym wspomniałeś miałby decydować o niższej płacy dla kobiet:

        napisałeś:
        > Z jednej strony w przepisach BHP jasno stoi, że kobieta nie
        > może podnosić ciężarów takich jak mężczyzna ale zarobić chciała by tyle samo.

        Przecież pracownik otrzymuje wynagrodzenie za wykonywaną pracę.
        Jeżeli wg wspomnianego przepisu, kobiety niektórych prac nie mogą wykonywać, to chyba nie są do tychże prac zatrudniane.
        Zatem nikt im za niepodnoszenie ciężarów nie płaci - płaci im się za inną pracę, która nie polega na dźwiganiu niedozwolonych obciążeń.

        A że kobiety chciałyby zarabiać tyle samo za taką samą pracę to chyba normalne i uczciwe. Niestety bardzo często dzieje się inaczej.

        Twój przykład z panią prezes zarabiającą więcej niż Ty jest o tyle nie trafiony w tym kontekście, że jej wysoka płaca wynikała z wyższej pozycji.

        Nie sądzę żeby równouprawnienie "wyrównywało to co równe" jak twierdzisz.
        Niestety statystycznie rzecz biorąc kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni za identyczą pracę, a ponadto rzadko docierają wysoko w pracowniczej hierarchii.
        To zjawisko to tzw. 'szklany sufit' - niby nikt kobietom nie broni awansować, niby nie ma bariery, ale dziwnym trafem do góry pną się ich koledzy a nie one.

        Większość ludzi się nawet nie dziwi temu zjawisku, bo kobiety obdarzane są mniejszym autorytetem niż mężczyźni i często postrzegane jako gorsi specjaliści.
        To oczywiście stereotyp, a kiedy mówimy o stereotypach, wraca problem owych nieszczęsnych kwiatków...
        • johnny-kalesony Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 15:01
          elewi napisała:

          > Kobiety, które odmawiają przyjęcia kwiatów na dzień kobiet nie chcą by ich tożs
          > amość była postrzegana przez pryzmat płci. Po pierwsze jesteśmy ludźmi, a dopie
          > ro potem kobietami i mężczyznami.

          Jesteśmy ludźmi PONIEWAŻ jesteśmy kobietami albo mężczyznami. Płeć jest
          doświadczeniem fundamentalnym, pierwotnym.
          Feministkom marzy się, żeby zrobić z ludzkości bezpłciowe gluty na wzór
          pantofelków, ameb albo mieszkańców Norwegii.
          Kłamstwo o kulturowej tożsamości płci, powstałe na ideologiczne zamówienie
          feminizmu zostało już zdemaskowane. Odsyłam do Google'a i wyników badań dr
          Gerianne Alexander.


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • elewi Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 20:50
            johnny-kalesony napisał:
            > Jesteśmy ludźmi PONIEWAŻ jesteśmy kobietami albo mężczyznami. Płeć jest
            > doświadczeniem fundamentalnym, pierwotnym.

            Mów za siebie :))
            Ja się czuję przede wszystkim człowiekiem.
            Zresztą jesteś nielogiczny, bo człowiek to kategoria szersza niż kobieta lub mężczyzna.

            > Feministkom marzy się, żeby zrobić z ludzkości bezpłciowe gluty na wzór
            > pantofelków, ameb albo mieszkańców Norwegii.

            Czuję się zakłopotana trafiając na podobne sądy. Nie przepadam za tłumaczeniem rzeczy oczywistych.
            Napiszę tylko, że generalizujesz i upraszaczasz do tego stopnia, że stwierdzasz nieprawdę.

            A tak w ogóle, to nie ma czegoś takiego jak jedyna i jedynie słuszna ideologia feministyczna, a Ty mam wrażenie podciągasz mnie pod bliżej nieokreśloną kategorię, na którą składają się najbardziej skrajne teorie o gender i cholera wie co jeszcze...

            > Kłamstwo o kulturowej tożsamości płci, powstałe na ideologiczne zamówienie
            > feminizmu zostało już zdemaskowane. Odsyłam do Google'a i wyników badań dr
            > Gerianne Alexander.

            Pisząc o "kultutrowej tożsamości płci" masz pewnie na myśli teorie konstruktywistyczne.
            Ale z tym "zdemaskowanym kłamstwem" trochę się zapędziłeś. Konstruktywizm nie został jeszcze obalony jako teoria jednoznacznie błędna, chociaż faktycznie w niektórych kwestiach konkuruje z socjobiologią, która te same zjawiska wyjaśnia w całkiem inny sposób. Sęk w tym, że trudno jednoznacznie stwierdzić po która teoria jest prawdziw(sz)a.

            Pani Alexander (chodzi Ci o tą z Texasu, prawda) zdecydowanie przychyla się ku socjobiologi, jednak jej sztandarowe osiągnięcie nieco mnie... skonsternowało.

            Pani Alexander wykazała w swoim badaniu na małpkach z rzędu naczelnych (vervet monkeys - nie wiem jak to będzie po naszemu), że małpki-chłopczyki wybierają do zabawy zabawki chłopięce (samochód policyjny i pomarańczowa piłka) częściej niż małpki-dziewczynki, które preferują zabawki dziewczyńskie (lalka o różowej buzi i... czerwony garnek). Natomiast zabawki genderowo neutralne (piesek pluszowy i książka z obrazkami) były używane tak samo często przez małpki-chłopców i małpki-dziewczynki.

            So far, so good... :))

            Pani Alexander wnioskuje na tej podstawie, że za wyborem zabawek nie przemawiajają przereklamowane wzorce kulturowe, ale przystosowania ewolucyjne (co wydaje się być szczególnie zasadne w przypadku czerwonego garnka - zapewne niezbędnego małpce-dziewczynce-żywicielce do wykarmienia swojej małpiej rodzinki :))

            Ale przyjrzyjmy się statystykom.
            Otóż wg przytoczonych danych liczbowych małpki-chłopczyki były zainteresowane czerwonym garnkiem bardziej niż pomarańczową piłką i policyjnym samochodem (jakkolwiek dwie ostatnie zabawki faktycznie nie wzbudziły ogromnego entuzjazmu małpek-dziewczynek).

            Z dwóch zaoferowanych małpką lalek (jedna przypominała ludzkie dziecko, a druga podobno psa - niestety żadna z nich nie przypominała małpiego dziecka :)) lalka-piesek wzbudziła prawdziwą sensację. Małpki-cłopczyki były pieskiem zainteresowane o wiele bardziej niż samochodzikiem i piłką, i bardziej nawet niż małpki-dziewczynki. Małpki-dziewczynki zresztą też oceniły pieska wysoko, przedkładając ją nad lalkę-dziecko :))
            Czerwony garnek faktycznie był ciekawszą zabawką dla małpek-dziewczynek (dzielnych żywicielek swojej małpiej rodzinki).

            Wg pani Alexander wybory małpek-chłopców-myśliwych były podyktowane instynktownym zainteresowaniem przedmiotami, które są podatne na manipulacje (objects with an ability to be used actively), mogą być na przykład rzucane (piłka) i przemieszczane przestrzennie (samochodzik).
            Z czego wynika najwyraźniej, że lalka-piesek wykazała najlepsze właściwości jako obiekt do rzucania i przemieszczania przestrzennego :))

            Reasumując, wg pani Alexander smochodzik policyjny jest dla vervet monkeys przedmiotem nacechownym "męsko" a czerwony garnek nacechowanym "żeńsko" (tutaj niestety nie ma rewelacji o jego ability to be used actively lub jakiejkolwiejk innej właściwości istotnej dla małpek:))

            Jeżeli tak wygląda wnioskowanie pani Alexander, to ciekawe jak wyglądała metodologia badania...?

            W każdym razie dzięki johnny-kalesony! Ubawiłam się :))
          • sir.vimes Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 21.06.06, 12:33
            Nie wszystkie feministki są progenderowe, a niektóre uważają, że kobiety, no
            cóż, są wyższą formą życia. Feminizm żyje , to nie skansen. A bezpłciowy glut
            (embrion, jak tuszę) - to chyba raczej człowiek w wersji sado-kato. To oni
            twierdzą że zygota jest człowiekiem. Feministki raczej odżegnują się od takich
            bzdur.
      • bitch.with.a.brain Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 25.06.06, 23:12
        no wiesz,ja swojemu facetowi daje kwiatki

        Przepuszczanie przodem do restauracji świadczy o takim niby dobrym
        wychowaniu.Zgodnie z tradycyjnymi zasadami akurat do lokalu facet wchodzi pierwszy.

        Co do płac - niekoniecznie chodzi o zawody wymagajace dźwigania.Zreszta ja
        akurat jestem za likwidacja tych kodeksow pracy.Jak kobieta chce dźwigac to ma prawo
    • toja3003 Równość: kobiety do woja i na rentę od 65 lat. 19.06.06, 09:05
      • ylemai Re: Równość: kobiety do woja i na rentę od 65 lat 20.06.06, 09:52
        aha, i brak jakichkolwiek specjalnych przywilejów w woju :). Oddzielnych
        pryszniców też nie! :)
      • ava40 Re: A chłopy do garów i dzieciaków! 20.06.06, 23:25
        • natalian89 Re: A chłopy do garów i dzieciaków! 31.07.06, 14:20
          i najlepiej mówić im, jak to robią niektórzy faceci, że zupa jest za zimna,
          albo za słona, że nie jest posprzątane itp.itd
    • xxx82xxx Sexizm, inaczej rasizm 19.06.06, 12:49
      Powinny liczyć się indywidualne predspozycje każdego człowieka a nie limit 20 %
      kobiet, przecież to idiotyzm.
      • tilda1 Re: Sexizm, inaczej rasizm 19.06.06, 15:37
        popieram - jeden z gorszych idiotyzmow jakie na tym swiecie istnieja :)
    • ktoszukatenszuka dziwne... 19.06.06, 22:04
      pewnie to rasizm (?)
      ale wegrzy też słyną z samobójstw...i są w światowej czołówce
      przsypadek czy zew krwi?
      • agrafek Re: dziwne... 20.06.06, 10:07
        No przecież też sąsiadują z Słowianami! Należałoby pod tym kątem zbadać jeszcze
        samobójstwa w Japonii. Pewnie to wpływ Szopena i Wajdy.
    • de.bill Propozycja 20.06.06, 00:48
      skoro naszym kochanym feministkom tak zle z facetami, to moze niech sie gdzies wyniosa (byle daleko) i same kisza w swoim towarzystwie? Wtedy nie bedzie problemow ucisku kobiet, dyskryminacji, molestowania, szklanych sufitow itp itd. I wszystko da sie zadekretowac. Slowem, zapanuje raj. Tylko na kogo wtedy beda zrzucac odpowiedzialnosc za swoja wlasna nieudolnosc?
      • beat_2005 Re: Propozycja 20.06.06, 15:48
        nie wziąłeś tylko pod uwagę, że takie państwo b szybko zbankrutuje, hahahaha,
        kto dzieci urodzi czyt. nowych podatników

    • gondoliero kalevala, jeden z najstarszych eposów... 20.06.06, 00:50
      no ciekawe, jakie są tytuły tych pozostałych najstarszych eposów, hihi. bo jakoś
      nie bardzo te inne kojarze.
      • gondoliero no i te 80% pracujacych finek, które mają dzieci 20.06.06, 00:56
        w wieku 1-3 lata, buhaha. ciekawe, jaki jest odsetek wsród pracujących 60-latek,
        też 80%, czy tylko 50%? super artykuł, nono.
      • iluminacja256 Re: kalevala, jeden z najstarszych eposów... 25.06.06, 19:27
        Inne eposy to np. "Iliada" albo "Odyseja". rz\eciez wyrażnie stoi napisane, ze
        to jeden z najstarszych eposów, a nie jeden z najstarszych fińskich eposów.
        Czego ci ludzie się uczą teraz w tej szkole?
    • aron2004 Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 00:57
      >Jeśli jednak rodzice decydują się wychowywać dzieci sami, mogą pójść na
      >specjalny rodzicielski urlop do 3 lat, w czasie którego dostawać będą co
      >najmniej 290 euro miesięcznie.

      Czy nie to właśnie proponuje u nas Giertych? Pensje dla matek to przecież jego
      pomysł.
    • aquinus Najbardziej mnie śmieszy i przeraża postulat o 20.06.06, 02:36
      kobietach w armii. Np. pani major w ciąży a potem na macierzyńskim.
      • sulineczka Re: Najbardziej mnie śmieszy i przeraża postulat 20.06.06, 15:14
        A coz to za problem ! Co myslisz o armii amerykanskiej ? Fatalna ? Nieskuteczna?
        A izraelska ? Zamiast smiac sie histerycznie i przerazac pomysl, ze zawsze sa
        alternatywy dla wlasnych pogladow i zwyczajow i ze niekoniecznie powinny one
        budzic radosny rechot.
    • speckomisarz Finladnia jest super! 20.06.06, 03:28
      W barze dziewczyny podchodzą, żeby postawić ci drinka i w ogóle mają inicjatywę,
      nie jak nasze sierotki. Mają swoje zdanie i nie chodzą na smyczy. Nie czują się
      gorsze. Im księża nie mówią: bije, bo kocha. Po powrocie, czułem litość dla
      polskich kobiet. Może giertychowska edukacja odmieni myślenie polskich
      dziewczyn. hehe Może baby by wreszcie jakiś ład w tym kraju wprowadziły, bo płeć
      męska jest umysłowo i emocjonalnie kulawa, co udowadnia od zarania historii
      naszego narodu, aż po dzień dzisiejszy. Infantylność i indolencja sięga już
      apogeum i obawiam się, że ani diabeł nie wyleczy polskich mesjaszy. Czas więc na
      posiłki. Pozdrawiam feministki.
      p.s. najwyższy wskaźnik samobójstw jest w Estonii.
      • konradmol super! czyli pdolenia kotka za pomoca mlotka 20.06.06, 04:55
        Fakty Fakty jak zawsze przeinaczane
        Tak tak finlandia przyszlosc swiata.
        w Finaldii dopiero 1916 kobiety wpuszczono na uniwerki Sklodowska juz byla
        Profesorem chyba z Noblem. Pierwsza ksiazka po Polsku napisana przez kobiete to
        szesnastowieczne wspomnienia Okulistki. Kobiety glosowaly w Massachusets od 1812
        itd itd itd o czym ci ludzie pieprza. O a czy to nie kobieta zalozyla
        uniwersytet 600 lat temu ten jak mu tam Jagielonski?

        • darr.darek czyli pdolenia kotka za pomoca mlotka + EKONomia 20.06.06, 11:15
          konradmol napisał:
          >w Finaldii dopiero 1916 kobiety wpuszczono na uniwerki Sklodowska juz byla
          >Profesorem chyba z Noblem. Pierwsza ksiazka po Polsku napisana przez kobiete t
          >szesnastowieczne wspomnienia Okulistki. Kobiety glosowaly w Massachusets od1812
          >itd itd itd o czym ci ludzie pieprza. O a czy to nie kobieta zalozyla
          >uniwersytet 600 lat temu ten jak mu tam Jagielonski?

          Nie licz, że feministka odpowie. One są nafaszerowane propagandą lewicową i
          dialektyką marksistowską, wg której kobiety zaczęły się liczyć tylko za sprawą
          ruchu feministycznego (ta Finka wierzy w te swoje bzdury tak jak komunista
          wierzył w brednie marksistowskie). Zgodnie z tym założeniem królowa Kleopatra,
          królowa Jadwiga, caryca Katarzyna czy królowa Viktora "doszły" do swoich
          urzędów poprzez działania feministek. O Margaret Thatcher nawet nie wspomnę,
          nic to, że nie cierpiała feministek i jak ognia unikała rozmów z nimi.

          Odnośnie wiary w brednie, jest mały punkt, z któym feministki ciągle "walczą" i
          jakoś to ... coraz bardziej nie wychodzi. Tak w Finalandii jak i w Szwecji
          wychodzą statystycznie wyższe różnice między płacami mężczyzn a płacami kobiet,
          wyższe niż w tych "ciemnogrodzkich" dla lewaka krajach jak Polska, UK czy USA.
          Dla człowieka, który rozumie RYNEK i nie wierzy w bzdury o "systemowo różnej
          płacy za identyczną pracę", ten skutek wyższej różnicy płac w rajach feminizmu
          jest oczywisty. Dla lewicowych półgłówków jest to tylko "powód do
          zintensyfikowania walki na froncie ...".
          Wśród socjalistów skandynawskich zawsze widać było szacunek do kapitalizmu jako
          motoru dającego dobrobyt i ciągnącego choćby najgłupsze wydatki państwowe.
          Wystarczy wspomnieć, że gospodarka socjalistycznej mentalnie Szwecji była i
          jest w czołowce najbardziej liberalnych gospodarek Świata.
          Dziś po decyzjach Norwegii i teraz Finlandii o "ustawowych dyrektórkach" w
          prywatnych przedsiębiorstwach, widać, że te kraje gospodarczo stoczą się za 50
          lat do zwykłej socjalistycznej bidy.

        • sir.vimes Re: super! czyli pdolenia kotka za pomoca mlotka 21.06.06, 12:27
          Mało istotne, co było w 1916 roku, jeżeli tematem rozważań jest nasza
          terażniejszość. Nudzi mnie to udowadnianie , że kobietom w Polsce zawsze było
          świetnie bo Curie (w Paryżu?) itd. Nie było świetnie i nie jest. A w Finlandii
          jak widać normalniej , troszkę sprawiedliwiej ale nie idealnie.
        • iluminacja256 Re: super! czyli pdolenia kotka za pomoca mlotka 25.06.06, 19:39
          Nie, no naprawdę załamuje mnie to wszystko!!!!!!!!
          Czego wy sie uczycie w tych szkołach, ze nawet nie wiecie , kto założył
          uniwersytet zwany póżniej Jagiellońskim? Otóz nie, nie założyła go królowa
          Jadwiga, ale założył go w 1364 roku niejaki król Kazimierz Wielki, a Skłodowska
          nie została sobie profesorem od tak, profesorem był Piotr Curie, ona została
          profesorem dopiero wtedy , kiedy zginał on tragicznie i w rezultacie, gdyby
          nie przyznać wreszcie Marii profesury, to nie miałby kto prowadzić tej katedry.
          W sumie to nie bardzo wiem, co własciwie Sorbona miałaby mieć wspólnego z
          Polska ?
      • gerry --- a jak robią loda! 20.06.06, 15:06
      • sulineczka Re: Finladnia jest super! 20.06.06, 15:30
        W Finlandii nie ma feministek, za to panuje inna obyczajowosc.
        Finlandia/Estonia maja wysoki procent samobojstw, bo w coraz szczesliwszych
        ekonomicznie i politycznie krajach przez ponad 7 miesiecy chmury zaslaniaja
        slonce. Brzmi smiesznie ?? Jest to jednak prawda. Dlaczego - to juz sobie
        poszukaj w informatorach medycznych. To takze jest powodem wysokiego poziomu
        alkoholizmu. Akurat dotyczy ten problem takze wielu amerykanskich weteranow,
        ktorzy, niestety, bywaja bezdomni. Rozumiem, ze chcesz przeciw temu zjawisku
        protestowac. Najlepiej robic to na miejscu - w Stanach.Ale poprzez internet
        robic to tez mozna. Najlepiej kierujac swoje pretensje do amerykanskiego rzadu,
        a nie do polskich internautow. I w ten sposob, jak piszesz " wogole mozesz miec
        inicjatywe" tak jak te reznakomite Finki, a nie polskie sierotki, chodzace na
        smyczy. A swoja droga, z kim Ty sie czlowieku zadajesz ???
    • xs550 Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 07:08
      Juz dla przecietnie inteligentnego czlowieka jest oczywiste, ze rownouprawnienie plci jest czyms bardzo potrzebnym. Tylko ciemnogrodowi sie wydaje, ze skoro prawo nie dysryminuje kobiet to juz wszystko jest cacy. Niemniej jest jeszcze naprawde wiele do zrobienia i Finom naleza sie brawa za konsekwencje.
      • carton Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 07:40
        xs550 napisał:

        > Juz dla przecietnie inteligentnego czlowieka jest oczywiste, ze
        rownouprawnieni
        > e plci jest czyms bardzo potrzebnym.

        Tak, ale nie poprzez dekretowanie, limitowanie (np. nie mniej niż x% MUSI...),
        wciskanie na siłę kobiet do typowo męskich zawodów i przez to zaniżanie norm,
        przewalanie przepisów...
        • won_trupka artykul pelen bledow i tendencyjny do bolu 20.06.06, 07:47
          A Finlandia goruje nad nami chyba pod kazdym wzgledem i madra polityka i
          szkolnictwo i gospodarka i sport.
          • malczpau Kobiety do woja! 20.06.06, 08:50
            Jedyną odpowiedzią męrzczyzn na hasło równouprawnienie jest :kobiety do woja!!
            Jeśli chodzi o równe zarobki, podział obowiązków, urlopy tacierzyńskie milczą
            a chyba to jest ważniejsze niż wojsko...Jeśli będę miała równe zarobki, a mój
            mężczyzna pójdzie bez problemu na urlop wychowawczy ,nie będę miała nic przeciw
            służbie...
            • knik Re: urządzilście świat z wojnami, to je sobie 20.06.06, 09:34
              prowadźcie. One najlepiej świadczą o rozumie meżczyzn.Wasz świat, to świat
              agresji i trzymanie się na siłę władzy, bez względu na to, czy się do niej
              nadajecie, czy nie.
              Kobiety potrafią cieszyć się z waszych sukcesów, natomiast wy na siłę
              pomniejszacie ich zdolności (zrobiono kiedyś eksperyment z artukułami. Wyżej
              oceniane były te podpisane męskim nazwiskiem, choć wcześniej, gdy były
              podpisane nazwiskiem kobiecym były oceniane nisko). A kiedy kobieta zarabia
              więcej to jesteście chorzy. Ot psychika!
              • ylemai Re: urządzilście świat z wojnami, to je sobie 20.06.06, 09:54
                Ot, po prostu mamy lepsze, bardziej atletyczne ciała. A gdy chwilowy czas
                względnego pokoju na świecie minie, znów wszyscy znajdą się na swych miejscach.
                Równouprawnienie to drobna aberracja czasów zgniłego pokoju.
                • kibuc83 Re: urządzilście świat z wojnami, to je sobie 20.06.06, 18:39
                  > Ot, po prostu mamy lepsze, bardziej atletyczne ciała. A gdy chwilowy czas
                  > względnego pokoju na świecie minie, znów wszyscy znajdą się na swych miejscach.
                  > Równouprawnienie to drobna aberracja czasów zgniłego pokoju.

                  Poza tym mamy członka, a one nie. Wszystko przez tą odwieczną zazdrość o penisa.
              • agrafek Re: urządzilście świat z wojnami, to je sobie 20.06.06, 10:13
                knik napisała:

                > prowadźcie. One najlepiej świadczą o rozumie meżczyzn.Wasz świat, to świat
                > agresji i trzymanie się na siłę władzy, bez względu na to, czy się do niej
                > nadajecie, czy nie.
                > Kobiety potrafią cieszyć się z waszych sukcesów, natomiast wy na siłę
                > pomniejszacie ich zdolności (zrobiono kiedyś eksperyment z artukułami. Wyżej
                > oceniane były te podpisane męskim nazwiskiem, choć wcześniej, gdy były
                > podpisane nazwiskiem kobiecym były oceniane nisko). A kiedy kobieta zarabia
                > więcej to jesteście chorzy. Ot psychika!

                Proszę mi wybaczyć, ale teksty typu: wojny są domeną mężczyzn itd. to brednie.
                Proponuję zapoznać się z historią i przyglądnąć państwom rządzonym przez
                kobiety. Rzeź za rzezią. Tu akurat panuje pełne równouprawnienie, w polityce
                agresja to jeden z argumentów, bez względu na płeć. A że mięsem armatnim
                podczas wywoływanych przez kobiety wojen byli mężczyźni, to już inna sprawa,
                wynikająca z tak pogardzanych przez feministki różnic fizycznych.

              • dem0kryt Re: urządzilście świat z wojnami, to je sobie 20.06.06, 10:36
                Tak - wojny są domeną mężczyzn. Jest nawet taka teoria, że patriarchat zaczął
                się na dobre w epoce neolitycznej, kiedy ludzie zorganizowali się na tyle, by
                zacząć prowadzić regularne wojny i organizować potrzebne do ich prowadzenia
                armie. Do pewnego stopnia to kwestia uwarunkowań biologicznych - skłonność do
                agresji jest wpisana w naturę mężczyzn przez samą ewolucję. Gdybyśmy byli
                spokojnymi aniołkami (jak szympanse bonobo) pewnie do dziś siedzielibyśmy w
                dżungli (jak szympanse bonobo). Z męską skłonnością do agresji wiąże się także
                potrzeba zaznaczenia swojego statusu społecznego i walki o ten status. To
                dlatego mężczyźni niechętnie uznają wyższość kobiet i źle znoszą sytuacje, gdy
                kobieta, z którą są związani ma wyższy status niż oni. Można na to psioczyć, ale
                podejrzewam, że żaden program społeczny rządu tego nie zmieni... Nie tak łatwo
                zmienić 4 mln lat ewolucji...
    • pit38 Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 09:01
      a my minister finansow, kobiete, juz mamy i średnio sie z tego cieszymy na przykład
      • agrafek Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 10:15
        pit38 napisał:

        > a my minister finansow, kobiete, juz mamy i średnio sie z tego cieszymy na
        przy
        > kład

        Bo Polska jest jeszcze, pod tym względem, krajem normalnym, w którym większość
        ocenia polityków nie za płeć a za osiągnięcia. Jakie "osiągnięcia", co ja
        piszę...
    • misiek_231 Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 09:20
      Jesli kobiety beda stawialy mi drinka przy barze, placily tak samo jak ja za wstep do klubu, jestem za rownouprawnieniem. Facet musi zarabiac wiecej chocby po to zeby pokryc takie drobne roznice jak te, ktore wymienilem. A jest ich przeciez wiecej. Jeszcze mi sie nie zdarzylo zeby kobieta zabrala mnie do kina albo zaplacila za obiad w restauracji.
      • gabsu Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 11:18
        > Jeszcze mi sie nie zdarzylo zeby kobieta zabrala mnie do kina albo
        > zaplacila za obiad w restauracji.


        to wspolczuje. nie martw sie, wszystko przed toba... ;) moj chlopak zarabia dosc dobrze, ma wlasna firme, a ja nie mam zadnych stalych dochodow, studiuje, a mimo to byloby mi niezmiernie glupio gdyby on zawsze za mnie placil. bardzo lubie postawic mu kino albo kupic piwo. i nigdy nie przepuszcza mnie w drzwiach bo nie lubie (jestem niesmiala i nie lubie wchodzic pierwsza gdzies gdzie czuje sie niepewnie).
      • elewi Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 13:34
        misiek, przecież to ty i twoja dziewczyna decydujecie o tym kto i za co płaci - jeżeli czujesz się dyskryminowany płacąc za wspólną zabawę (czemu sienie dziwię) to najzwyczajniej na świecie dzielcie koszty po połowie :)
        Przecież masz wybór!
      • iluminacja256 Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 25.06.06, 19:50
        Nie wiem, jak to jest możliwe , ale w zyciu jeszcze mi sie nei zdarzyło, zeby
        ktos zapłacił za mnei w knajpie za obiad, albo za kino. Za wszystko płaci sie
        po połowie - kazdy swoje. Drinków nie pijam, ale zdarzało mi sie , ze facet
        stawiał mi piwo - tyle tylko, ze kolejne ja stawiałam jemu. Znasz naprawdę
        dziwne kobiety , powiedziałabym, ze znasz kobiety sprzed 50 lat;/
    • natural.born.philosopher Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 09:46
      ja to bym nawet chciał, żeby kobiety zabiegały o moje względy, zapraszały do
      kina, na piwo, podrywały, dawały prezenty, starały się o moją rękę, ciągnęły do
      łóżka, dzwoniły, opiekowały sie mną...no to kiedy tak będzie, może trza jakiś
      dekret wprowadzić, albo parytet
      • miauka Re: Filozofie naturalny nie widze przeszkod 20.06.06, 09:49
      • niemyte_mohery Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 17:53
        natural.born.philosopher napisał:

        > ja to bym nawet chciał, żeby kobiety zabiegały o moje względy, zapraszały do
        > kina, na piwo, podrywały, dawały prezenty, starały się o moją rękę, ciągnęły
        do
        >
        > łóżka, dzwoniły, opiekowały sie mną...no to kiedy tak będzie, może trza jakiś
        > dekret wprowadzić, albo parytet

        Filozofie, jestes jeszcze zapewne bardzo mlody i wyobrazasz sobie Angeline
        Jolly zabiegajaca o twe wzgledy.
        Pomysl raczej o jakiejs starej, oblesnej ropusze, ktora jest twoja szefowa i od
        ktorej zalezy czy bedziesz mial co jesc. Pomysl o tej oblesnej babie 30 lat od
        ciebie starszej ktora ciagnie cie do lozka i chce sie toba zaopiekowac jak
        pluszowym misiem.

        Czy czujesz co jest grane?
    • sir.vimes Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 10:05
      Dlaczego lead tego artykułu brzmi : Finki są równiejsze? To żart? Czy jednak
      dla niby prorównościowej Gazety sytuacja kobiet lepsza niż u nas jest już
      niesprawiedliwością?
      • piorkoska Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 13:26
        sir.vimes napisała:

        > Dlaczego lead tego artykułu brzmi : Finki są równiejsze? To żart? Czy jednak
        > dla niby prorównościowej Gazety sytuacja kobiet lepsza niż u nas jest już
        > niesprawiedliwością?


        Cały ten artykuł pokazuje jakie poglądy naprawde reprezentuje GW.Autor to
        debil,ale nawet debil dobry byle przywalić tym feministom z Finlandii.Mnie
        najbardziej podobala sie scena, gdy pani premier "zmetniał wzrok" bo
        przygwożdżona została argumentem o armii:D a poza tym autor uważa,że mężczyznom
        należy się 100% władzy,bno inaczej się pozabijają.Próby wprowadzenia 20%
        reprezentacji kobiet tu i ówdzie to zamach na życie mezczyzn,jak nie mogą być
        jedynymi władcami wszechświata zostaje im samobójstwo.
    • pablopic Finlandia w końcu gruchnie z łomotem, zawsze tak 20.06.06, 10:10
      bywa kiedy ktoś na siłę wprowadza nowe porządki...
      • xs550 Re: Finlandia w końcu gruchnie z łomotem, zawsze 20.06.06, 14:18
        Taaaaa... Dlatego, ze pewnie w Finlandii jest tak zle a u nas tak dobrze?
    • murderdoll Kocham Finlandie 20.06.06, 10:30
      Taki swietny kraj, bez Giertycha... I sporo w nim metali ;)
    • xxxxx55 Re: Skąd się wziął fiński raj kobiet 20.06.06, 11:45
      POpieram,Finlandia to swietny kraj i Polsce jeszcze daleko do niego. Pamietam
      spytal mnie kiedys jeden Fin "dlaczego jestscie na tak zatrważającym miejscu
      pod wzgledem korupcji a tyle u was ludzi chodzi do kosciola?" Swietne pytanie
      bez odpowiedzi...
      • de_oakville Kraje nordyckie, kraje nordyckie 20.06.06, 13:44
        Rownouprawnienie plci to znana od dawna cecha wszystkich krajow nordyckich
        (Szwecja, Dania, Filandia) oraz anglo-saskich, wywodzaca sie jeszcze z czasow
        Wikingow. I moim zdaniem cecha bardzo dobra i w zgodnosci z natura. Tylko
        rownoprawne partnerstwo moze dac czlowiekowi spelnienie i szczescie, kazdy inny
        uklad (tzn. zniewolenie w mniejszym lub w wiekszym stopniu) psuje tylko
        charakter i to zarowno osoby zniewolonej jak i zniewalajacej. Mamy tego
        przylkady w niektorych regionach wspolczesnego swiata az w nadmiarze. I jeszcze
        jedno. Pamietam, ze ogladalem kiedys film, na ktorym jakas kobieta z "glebokiego
        poludnia" (tzn. gdzie mezczyzna jest "panem") poznala pewnego Anglika i po
        pewnym czasie powiedziala mu: "Wasi mezczyzni sa inni" (tzn. inaczej traktuja
        kobiety). Na co ten jej odpowiedial: "Myli sie pani, to nasze kobiety sa inne"
    • ppo Facet nie jest babką, a babka nie jest facetem! 20.06.06, 14:17
      Tak trudno to zrozumieć? Może rzeczywiście powinno się postawić wiekszy nacisk
      na edukację sexualną w podstawówce, aby dzieci nauczyły się rozróżniać chłopca
      od dziewczynki. Kobiety i meżczyźni różnią się WSZYSTKIM i jeśli ktoś tego nie
      rozumie, to naprawdę jest idiotą. Ciekawe, który facet chciałby być niańką, a
      która kobitka zjechałaby chętnie do kopalni? Chyba tylko pedał i lesba.
      • elewi Re: Facet nie jest babką, a babka nie jest facete 20.06.06, 14:55
        A czegóż to o różnicach między mężczyzną a kobietą nauczyć się można na lekcjach wychowania seksualnego?
        Tego, że obie płcie mają różne narządy rodne i odmienną budowę ciała przystosowującą do odpowiednich funkcji biologicznych (poród i laktacja)? Czy może tego, że kobieta jest płodna cyklicznie, a mężczyzna ciągle i że panie trochę inaczej dochodzą do orgazmu, jako że nie jest on niezbędny do ich zapłodnienia?

        Cóż ppo - wiedza to może i przydatna, ale cokolwiek oczywista. Czy uważasz, że to jest owo WSZYSTKO pisane wielkimi literami co różni płcie?

        Ach przepraszam, piszesz jeszcze coś o nianiach i kopaniu węgla. Z czego wnioskuję, że (być może) o wychowaniu seksualnym wiesz co trzeba, natomiast nie zbyt dużo wiesz o psychologii społecznej (warto byłoby zacząć od zaznajomienia się z kilkoma podstawowymi terminami, np: socjalizacja, stereotyp, role społeczne)

        Tylko co tam robią "pedały i lesbijki"??
        Cóż ma wspólnego orientacja seksualna z niańczeniem dzieci i pracą w kopalni?? Czy mógłbyć rozwinąć tę myśl?

        Nie wiem czy wiesz, ale w XIX wiecznej Anglii z czasów rewolucji przemysłowej pracę w kopalniach wykonywały głównie kobiety i dzieci. Ze względu na drobną budowę ciała. Drobniejszą niż męska.
        • dem0kryt Re: Facet nie jest babką, a babka nie jest facete 20.06.06, 15:07
          „Idea, wyrażona w zastąpieniu sex przez gender, jest zasadnicza dla
          feministycznego przedsięwzięcia zlikwidowania wszelkich różnic między
          mężczyznami i kobietami w rolach jakie odgrywają w społeczeństwie.
          Jeśli z natury pewne talenty są przeważająco męskie a inne przeważająco kobiece,
          wówczas ów projekt jest nieporozumieniem. Stąd feministki upierają się,
          że zróżnicowanie ról płci nie ma nic wspólnego z biologią. Co jest tworem
          społecznej kultury, to może być zmienione. Kultura to wszystko i Kultura może
          być zmieniona, więc wszystkie męsko-kobiece różnice, inne niż ich
          organy rozrodcze, znikną."

          Melford E. Spiro

          Problem w tym, jak się wydaje, że kobiety i mężczyźni różnią się jeszcze czymś,
          oprócz cech płciowych... Tym czymś, co wpływa na ich zachowanie, preferencje,
          postawy w społeczeństwie, czymś, co jest śladem ewolucji... Żadna z tych różnic
          nie może być podstawą dyskryminacji, ale też ich lekceważenie w imię ideologii i
          politycznej poprawności jest niemądre. Stereotypy nie tłumaczą wszystkiego...
          Zresztą Wy także chętnie się nimi posługujecie. Dysproporcje w płacach kobiet i
          mężczyzn, tzw. "szklany sufit" i "przeciekająca rura" mają znacznie bardziej
          złożone przyczyny niż tylko seksizm i dyskryminacja płci...
          • elewi Re: Facet nie jest babką, a babka nie jest facete 20.06.06, 19:18
            dem0kryt napisał:

            > Problem w tym, jak się wydaje, że kobiety i mężczyźni różnią się jeszcze czymś,
            > oprócz cech płciowych...

            dokładnie, dlatego nie bardzo rozumiem o co chodziło koledze ppo z tym wychowaniem seksualnym :)

            > kobiety i mężczyźni różnią się jeszcze czymś
            > (...) Tym czymś, co wpływa na ich zachowanie, preferencje,
            > postawy w społeczeństwie, czymś, co jest śladem ewolucji...

            Nie przeczę, weźmy chociażby oczywisty wpływ hormonów...

            > Żadna z tych różnic nie może być podstawą dyskryminacji, ale też ich
            > lekceważenie w imię ideologii i politycznej poprawności jest niemądre.

            Tutaj znów muszę się zgodzić.

            Tyle że to nie dla wszystkich oczywiste.
            Nazbyt często ludzie różnicują na 'lepsze' i 'gorsze', zapominając o tym że można różnymi drogami dojść do tego samego efektu.
            Czyli nawet jeżeli, dajmy na to, kobiety używają innych partii mózgu niż mężczyźni, to w testach na inteligencję będą osiągały takie same rezultaty.

            > Stereotypy nie tłumaczą wszystkiego...
            > Zresztą Wy także chętnie się nimi posługujecie. Dysproporcje w płacach kobiet i
            > mężczyzn, tzw. "szklany sufit" i "przeciekająca rura" mają znacznie bardziej
            > złożone przyczyny niż tylko seksizm i dyskryminacja płci...

            Po pierwsze, jacy "wy"?
            Mówię tylko za siebie.
            Nie wiem co rozumiesz przez feminizm (domyślam się, że Wy odnosi się do feministek) i nie chcę żebyś przypisywał mi poglądy, z którymi być może się nie zgadzam.

            Stereotypy nie tłumaczą wszystkiego, ale mają ogromny wpływ na relacje społeczne i postrzeganie danej płci jako odpowiednią lub nie do wykonywania jakiejś pracy itp.
            Przytaczasz znanego antropologa, więc zapewne wiesz jakie są różnice między konstruktami męskości i kobiecości w różnych kulturach (labour, property division - etc)...
          • iluminacja256 Re: Facet nie jest babką, a babka nie jest facete 25.06.06, 20:02
            Taka drobna kwestia . W zasadzie może tylko jeden nurt w feminizmie, a i tego
            nie jestem do końca pewna - w kazdym razie tylko jeden bardzo radykalny odłam
            feminizmu mógłby chcieć zastapienia sex przez gender. Doskonała wiekszość po
            prostu przyjmuje istnienie płci biologicznej(sex) i płci społecznej/kulturowej
            (gender) . W płci biologicznej nikt niczego nei chce zmieniać, płeć kulturowa
            to zestaw stereotypów, wyobrazeń, zachowań kulturowych i tutaj zmienić można
            bardzo duzo. Choćby to popularne - kobiety są cierpliwsze od męzczyzn, dlatego
            nadaja si do takich zawodów jak pielęgniarka czy nauczycielka w szkole
            podstawowej. Jednak doskonale wiemy, ze nie wszystkie kobiety są cierpliwe, a
            całkiem sporo socjalizacja zmusza do opanowywania natury - dziewczynk chodzaca
            po drzewach sie karci i ochrzania, ze pobrudziła sukienkę, chłopca natomiast
            chwali sie za zwinność. W rezultacie hoduje sie dziewczynkę, nie tyle cierpliwą
            i grzeczną z natury, co przyuczoną do bycia cierpliwa i grzeczną przez
            kulturę . I o to chodzi z gender - czyli plcią społeczną.
    • brunschwick Pani Pohjoli to postac negatywna!!! 20.06.06, 14:56
      Swoją drogą nie pamietam żeby w Kalewali miała ona imię (ale czytałem dawno więc
      mogę się mylić). Po pierwsze nie była Finką, była władczynią północy (jeśli już
      identyfikować ją z jakąś nacją to najprawdopodobniej była Laponką) i walczyła z
      Finami niszcząc kilkukrotnie ich kraj. Po drugie ciężko brać ją za przykład
      matriarchatu. Wprawdzie sama rządziła, ale poza nią ważne role w jej państwie
      pełnili wyłącznie mężczyźni. Poza tym pomiatała swoją córką, wbrew jej woli
      wydając ją za mąż dla pieniędzy. Wreszcie mężczyźni, ani nie byli zazdrośni o
      jej władzę, ani jej władzy nie odebrali. Została pokonana w wojnie (nie była to
      wojna o władzę tylko o skarby) i spokojne wycofała się do swojego kraju.
      • jorn Re: Pani Pohjoli to postac negatywna!!! 20.06.06, 17:27
        Jak wszędzie, także i w feminizmie są jednostki normalne i nawiedzone.
        Największą szkodę feministkom wyrządzają osobniczki, które nazywam "wojującymi
        feministkami", które krzyczą o równouprawnieniu (żeby nie było - jestem za
        równouprawnieniem), a faktycznie chodzi im o odwrócenie ról i zdołowanie
        facetów. Podobnie NIEKTÓRE (specjalnie podkreślam) organizacje żydowskie robią,
        co mogą, żeby podtrzymać antysemityzm, którym się żywią.

        Co do argumentu o armii - faktycznie, tu już o dyskryminacji się nie mówi. Ktoś
        tu napisał, że w armii amerykańskiej jest dużo kobiet i nie jest ona gorsza od
        innych. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że jest ona tak dobra dlatego, że jest
        ZAWODOWA, tzn. służą w niej ludzie, którzy tego chcą, a nie muszą. Podobnie
        jest w armii brytyjskiej (też zawodowa i jeszcze bardziej "sfeminizowaną").
        Trochę inna sytuacja jest w Izraelu - oni, otoczeni wrogimi krajami, muszą
        utrzymywać armię nieproporcjonalnie liczną.

        Co do Pani Elisabeth Rehn - ona jest przykładem nie na równouprawnienie kobiet,
        tylko na równouprawnienie w ogóle. Nie jest ona bowiem Finką, tylko Szwedką
        (ok. 10% obywateli Finlandii, to Szwedzi, a szwedzki jest drugim językiem
        urzędowym Finlandii), jest nie tylko pierwszą kobietą - ministrem obrony, ale
        także pierwszym na świecie ministrem obrony pochodzącym z mniejszości narodowej.

        I jeszcze jedno - lewactwo na całym świecie dużo mówi o równouprawnieniu, ale
        to w administracji prezydenta Busha jest najwięcej w historii członków rządu
        płci żeńskiej i pochodzących z mniejszości etnicznych. I o żadnym, ani żadnej z
        nich nie da się powiedzieć, że awansował(a) z powodu swojej płci lub
        pochodzenia. Co na to Clinton, gorący zwolennik akcji afirmatywnej?

        Pozdrawiam
    • benek231 A nasze panie calowane sa po rekach !! 20.06.06, 20:39
      Czy Finki traktowane sa z rowna godnoscia????
      • fatso60347 Silna Finka to tzw Mixed blessing 21.06.06, 09:36
        Sattanna perkelle- ty diable pie..ny- tak uprzejmie
        wolala za mna moja wlasna babka przed przeszlo 50-laty.
        Wielka rzadkosc na owe czasy- Finka w Polsce. Sknera to byla
        niemozebna i czlowiek bez serca. Raz mi kupila pol kilo gruszek,
        gdy zdychalem na odre, i to pamietam do dzis jako ewenement.
        Gdy wyjezdzala do swej drugiej corki w NYC za srodkowego Gomulki
        to spazmow dostawala ze straci te 20 tys zl jakie sobie uciulala w PRLu
        z renty zalatwionej zreszta przez moja mamuske. Nawet na mysl jej nie
        przyszlo aby ten szmal zostawic Aune Margit co sie nia w Bydgoszczy
        opiekowala. No wiec mamuska nakupila jej stos piersionkow ruskich z
        czerwonego ruskiego zlota i sztuczne rubiny. Zalozyla dlugie rekawiczki
        na reke i tak zloto przemyciwszy jak dama wyleciala LOTem aby zaczac
        nowe zycie w Broooklynie. Dopadl ja tam pewien polskojezyczny Zyd, przechera.
        Wyludzil cale ruskie zloto za jeden piekny emaliowany, lyskajacy sie zlotem
        i czerwienia budzik nocny. Osobiscie ja sam ten budzik rozgniotlem butem, niczym
        karalucha, w 1965. Bo babka umierac wrocila do Polski. Nikt jej w USA ani w
        Finlandii nie chcial.
        • chabergebertwilker Re: Silna Finka to tzw Mixed blessing 05.08.06, 22:46
          hahahahaha;)))))
      • sir.vimes Re: A nasze panie calowane sa po rekach !! 21.06.06, 12:22
        Sam się pocałuj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja