Czerwiec '56: system zadrżał - wywiad z Leszkie...

28.06.06, 02:08
watpie aby ciagle wspominanie nieszczesnej przeszlosci Polski bylo lekcja
patriotyzmu obecnego pokolenia. dzisiaj potrzebne sa inne lekcje patriotyzmu.
Ciekawy jestem czy inne spoleczenstwa(Kambodza, Vietnam, Czechy ) ktore
doswiadczyly podobnych losow jak Polska rowniez ciagle wracaja do tego jak
bylo i dlaczego
    • wet3 Kolakowski przeciez nie ma sklerozy, a mowi ze nie 28.06.06, 02:30
      pamieta! Musial pewnie w tym czasie zajmowac sie terroryzowaniem prof.
      Ajdukiewicza (1890-1963) czy tez prof. Tatarkiewicza (1886-1980) robiac im
      wyklady na temat ich blednych teorii filozofii, bo one nie byly w zgodzie
      z "linia partii". Pamietamy dobrze jak "efektywny" Kolakowski byl wtedy. I
      tej "efektywnosci" NIGDY mu nie zapomnimy i nie przebaczymy, poki nie przyzna
      sie do swinstw ktore tym wielkim naukowcom uczynil!
      • rafciozameryki Re: Kolakowski przeciez nie ma sklerozy, a mowi z 28.06.06, 03:13
        Masz 100%racji. To kiepski filozof i polityczna prostytutka. Tak jak wiekszosc
        dzisiejszych "etosiarzy".
        • y.y [...] 28.06.06, 03:45
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • lol76 rafciozameryki i wet3 - mowcie za siebie 28.06.06, 10:19
          Tak jak mowicie o nim ze jest kiepskim filozofem i etosiarzem, tak ja moge np
          powiedziec o was ze jestescie szmaciarzami... :O) Ot, tyle warta wasza i moja
          opinia. Ja jednak nie mnowilbym w liczbie mnogiej: 'uwazamy ze wet3 jest
          szmata'... mowilbym raczej za siebie czego i od ciebie bym wymagal! Ok?
          • wet3 Re: 10176 28.06.06, 15:22
            lol76 napisał:

            > Tak jak mowicie o nim ze jest kiepskim filozofem i etosiarzem, tak ja moge np
            > powiedziec o was ze jestescie szmaciarzami... :O) Ot, tyle warta wasza i moja
            > opinia. Ja jednak nie mnowilbym w liczbie mnogiej: 'uwazamy ze wet3 jest
            > szmata'... mowilbym raczej za siebie czego i od ciebie bym wymagal! Ok?


            Twoja wypowiedz wyraznie dowodzi, ze jestes na poziomie szmaciarza
            intelektualnego. Z osobami twego autoramentu dyskusji sie nie prowadzi. Kropka!
            • gem58 Re: 10176 28.06.06, 17:47
              znowu blad wet3 - nie "nie prowadzi sie" tylko Ty nie prowadzisz :)

              Twoja retoryka smierdzi komunizmem

              pozdro!
        • sclavus Re: Kolakowski przeciez nie ma sklerozy, a mowi z 28.06.06, 10:48
          rafciozameryki napisał:

          > Masz 100%racji. To kiepski filozof i polityczna prostytutka. Tak jak
          wiekszosc
          > dzisiejszych "etosiarzy".

          Ta ziemia podobno "świętą" jest....
          Że też ona takich kretynów nosi....
        • fritz.fritz rafcio i wet3: jestescie idiotami, naprawde. 28.06.06, 12:47
          Uwierzcie mi.
          • wet3 Re: fritz.fritz 28.06.06, 15:33
            fritz.fritz napisał: <rafcio i wet3: jestescie idiotami, naprawde>
            > Uwierzcie mi.


            Frycku, bardzo mi przykro, ale nigdy pod sloncem nie posadzalem Ciebie o az tak
            wielka doze glupoty. Jak mozna mnie nazywac idiota za to, ze pisze prawde o
            czlowieku, ktory kompletnie sie zeswinil i zmienia poglady jak choragiewka w
            zaleznosci od zmian sceny politycznej, a teraz bawi sie
            milusinskiego "uznanego" za autorytet moralny! Czy Ty nic nie wiesz o tym?
            Amoze nie chcesz tego widziec???




          • atheix_mail Re: rafcio i wet3: jestescie idiotami, naprawde. 29.06.06, 20:53
            Aha, skończyły ci się argumenty, więc obrażasz innych forumowiczów.
      • marla16 Re: Kolakowski przeciez nie ma sklerozy, a mowi z 28.06.06, 08:06
        uwielbiam Polskiego ducha chrześcijanskiego milosierdzia... Czego Kolakowski nie powiedzial, to, że chrzescijanstwo, zwlaszcza w wydaniu polsko-katolickim, jest rownie dalekie od braterstwa i milosci blizniego co komunizm...
        • kedzik89 Re: Kolakowski przeciez nie ma sklerozy, a mowi z 28.06.06, 10:41
          Marla16-nie możesz porównywać chrześcijaństwa do komunizmu. Komunizm to ustrój
          totalitarny, a chrześcijaństwo to pewien sposób widzenia świata ludzi i Boga. Ja
          uważam że to czy chrześciajństwo będzie dalekie od braterstwa i miłości czy nie
          to zależy tylko i wyłącznie od nas samych tworzących tą wspólnotę jaką są polscy
          chrześcijanie.
          • sclavus Re: Kolakowski przeciez nie ma sklerozy, a mowi z 28.06.06, 10:50
            kedzik89 napisał:

            > Marla16-nie możesz porównywać chrześcijaństwa do komunizmu. Komunizm to ustrój
            > totalitarny, a chrześcijaństwo to pewien sposób widzenia świata ludzi i Boga.
            J
            > a
            > uważam że to czy chrześciajństwo będzie dalekie od braterstwa i miłości czy
            nie
            > to zależy tylko i wyłącznie od nas samych tworzących tą wspólnotę jaką są
            polsc
            > y
            > chrześcijanie.

            A jednak, komunizm jest rodzonym dzieckiem chrześcijaństwa... i nic na to nie
            poradzisz... :))
            To i paralele na każdym kroku znajdziesz...
            • fritz.fritz Re: Kolakowski przeciez nie ma sklerozy, a mowi z 28.06.06, 12:49
              Przeczytaj wywiad jeszcze raz.
              Albo nie czytales, albo nie zrozumiales.

              • sclavus Re: Kolakowski przeciez nie ma sklerozy, a mowi z 28.06.06, 13:00
                fritz.fritz napisał:

                > Przeczytaj wywiad jeszcze raz.
                > Albo nie czytales, albo nie zrozumiales.
                >

                fritz.fritz... ty do mnie takie numery ???
                Czy naprawdę myślisz, że mnie nie stać na własne refleksje ???
                Powtarzam zatem - całkowicie o siebie, żeby nie było wątpliwości: komunizm jest
                rodzonym dzieckiem chrześcijaństwa... ze wszystkimi paralelami... a w
                niektórych punktach, wręcz kopiami tego chrześcijaństwa.... :))
        • fritz.fritz Dobra uwaga na temat poziomu nauki historii 28.06.06, 12:51
          w szkolach.

          Cytat: "Stan wiedzy na temat wydarzeń Czerwca '56 i świadomość jego znaczenia
          dla historii Polski są w naszym społeczeństwie bardzo słabe. Widać to choćby po
          liczbie publikacji czy zawartości szkolnych podręczników. "

          Wielki plus punkt dla akcji Giertycha przyzwoitej nauki historii w szkolach.

    • premier.z.krakowa Dla takich ignorantów i komuszków jak Ty 28.06.06, 02:43
      www.1956.pl/poznaj_prawde/?lang=pl
      www.1956.pl/
      www.city.poznan.pl/czerwiec56/
      www.poznanskiczerwiec.pl/
      • wet3 Re: Dla takich ignorantów i komuszków jak Ty 28.06.06, 03:03
        premier.z.krakowa : Dla takich ignorantoe i komuszkow jak Ty.

        Bylem wtedy doroslym czlowiekiem i bralem udzial w demonstracjach - zarowno
        propoznanskich jak i prowegierskich. Doskonale pamietam wszystko. To jest dobre
        dla ludzi, ktorzy nie maja o tych rzeczach pojecia. Dla mnie nie ma roznicy
        miedzy zdjeciami ktore pokazalas a realiami okupacji, ktore jako tako pamietam.
        Zobaczylem wszystko, co pokazalas. Niestety, watroba mi "podskakiwala". Tym
        niemniej serdecznie dziekuje Ci za uswiadomienie mlodszych ludzi, ktorzy tego
        koszmaru (dzieki Bogu!) nie musieli przezywac, bo nie byli jeszcze na swiecie.
        Zrobilas dobra robote. Pozdrawiam serdecznie.

        • sclavus Re: Dla takich ignorantów i komuszków jak Ty 28.06.06, 10:52
          wet3 napisał:

          > premier.z.krakowa : Dla takich ignorantoe i komuszkow jak Ty.
          >
          > Bylem wtedy doroslym czlowiekiem i bralem udzial w demonstracjach - zarowno
          > propoznanskich jak i prowegierskich. Doskonale pamietam wszystko. To jest
          dobre
          >
          > dla ludzi, ktorzy nie maja o tych rzeczach pojecia. Dla mnie nie ma roznicy
          > miedzy zdjeciami ktore pokazalas a realiami okupacji, ktore jako tako
          pamietam.
          >
          > Zobaczylem wszystko, co pokazalas. Niestety, watroba mi "podskakiwala". Tym
          > niemniej serdecznie dziekuje Ci za uswiadomienie mlodszych ludzi, ktorzy tego
          > koszmaru (dzieki Bogu!) nie musieli przezywac, bo nie byli jeszcze na
          swiecie.
          > Zrobilas dobra robote. Pozdrawiam serdecznie.
          >
          >

          Jeżeli ty, wet3, masz ponad 60 lat, to zdziecińniałeś jak cholera.... po
          sposobie pisania - gó..arz piętnastoletni.... i to nie "piętnastoletni
          kapitan".... piętnastoletni gó..arz...
          • wet3 Re: sclavus 28.06.06, 15:52
            Nie zdziecinnialem jeszcze. Zachowuje umiar w wypowiedzach i staram sie nie
            obrazac innych. Ty, jak to zwykle u ciebie bywa, jesli nie masz odpowiedzi to
            bluzgasz wszelkiego rodzaju g....m i inwektywami. I powiedz mi ktory z nas dwu
            zachowuje sie jak gowniarz???!
    • wojtek2784 Re: Kołakowski się wstrząsał ? 28.06.06, 03:22
      A zostali sami bezrobotni, wyrolowani przez "inteligencję" robotnicy , ale ci
      co wspominają to żyją jak w bajce.
    • todundliebe Re: Czerwiec '56: system zadrżał - wywiad z Leszk 28.06.06, 06:51
      Pisal prof. Kolakowski: w latach 50 siatych ”trzeba glosic pewne rzeczy, jeśli
      partia kaze” i wychowywal rzesze pozytecznych idiotow.
    • old.european Re: Czerwiec '56: system zadrżał - wywiad z Leszk 28.06.06, 07:00
      "Komunizm to wiara w to, że za pomocą środków instytucjonalnych można
      wprowadzić na ziemi powszechne braterstwo. To absurd."


      A katolicyzm to wiara, ze z pomoca srodkow instytucjonalnych mozna wprowadzic
      na ziemi powszechna niewinnosc.
      Z deszczu pod rynne.
      • lol76 old.european... przeczytaj to jeszcze raz 28.06.06, 10:25
        Napisales:
        "Komunizm to wiara w to, że za pomocą środków instytucjonalnych można
        wprowadzić na ziemi powszechne braterstwo. To absurd."

        A katolicyzm to wiara, ze z pomoca srodkow instytucjonalnych mozna wprowadzic
        na ziemi powszechna niewinnosc. Z deszczu pod rynne...
        Owszem, natomiast zauwaz ze ta druga wiara jest dobrowlona i ty wcale nie
        musisz w niej uczestniczyc, w odroznieniu od pierwszej, ktora jest natrzucona i
        obowiazkowa. Religia jest czescia spoleczenstwa otwartego, w ktorym jest na nia
        miejsce i w wiekszosci przypadkow jest to wybor suwerenny. Tak, tak - wiem co
        zamierzasz powiedziec, ze jestes bezwiednie chrzczony... to nie zmusza cie
        jednak do uczestnictwa w spolecznosci katolickiej. To nie znaczy NIC, jezeli ty
        podejmiesz taka decyzje.
        • hermina5 Re: old.european... przeczytaj to jeszcze raz 28.06.06, 11:01
          kiedyś ta druga wiara tez nie była dobrowolna - nie chciałeś przyjać, wycinano
          cie w pien jak Prusów, wybijano zeby za zjedzenie mięsa w trakcie postu, czy
          też za zjedzenie czegokolwiek poza wodą i chlebem w Wielki Piątek, palono na
          stosie za teorie naukowe, okładano anatemą za postepowanie niezgodne z
          zamiarami papieza, itp. Gdzież tu dobrowolność? Utopią jest twierdzenie, ze
          religia jest rzeczą dobrowolną - taka mniej wiecej stała sie dopeiro po
          rewolucji francuskeij , a to też róznie bywało- vide: Irlandia.
          • lol76 hermina5 - zgadzam sie. 28.06.06, 11:13
            Nie wiem czy zauwazylas ale ja wpsomnialem spoleczenstwo otwarte jako platforme
            w tej rozmowie. Tak wiec mowimy tutaj o 'normalnym' spoleczenstwie po-
            rewolucyjnym (Francja XVIII). Nie chcialbym sie wiklac w religie czasow
            sredniowiecza, zwyczajnie poprzez fakt ze byla traktowana i traktowala wszystko
            wookl w raczej 'fantastyczny' sposob. Stosy, inkwizycja, tortury, czary, byly
            okresem ciemnym i naiwnym, o ktorym dyskutowalym dzisiaj raczej tylko i
            wylacznie w aspekcie historycznej ciekawostki (nie umniejszajac wagi tego
            problemu w przeszlosci), skoncentreujmy sie wiec na sytuacji religii obecnie, w
            tzw. 'normalnym' kraju europejskim (oczywiscie nie w Poslce), np w Danii,
            Belgii lub Anglii. Jest to sparwa wyboru.
            I zeby bylo jasne - ja jestem zwyczajnym agnostykiem :O) Pozdrawiam.
            • hermina5 Re: hermina5 - zgadzam sie. 28.06.06, 11:38
              Czy tak do końca religia i wszystko, co z nią związane jest sprawą wyboru i
              dziś, mogłabym mimo wszystko polemizować. Dobrym przykładem są tu klimaty
              angielskie właśnie, bo walka o oddzielenie sie Irlandii była oparta w dużej
              mierze na religii. Pomijając katolickie szkoły, wrogie nastawienie do
              protestantów,wykluczanie Irlandczyków -protestantow (w pewnym okresie) z zycia
              publicznego Irlandii, to po dziś dzień religia narzuca tam spojrzenie na
              społeczeństwo odgórnie (oczywiscie odkąd Irlandia stała sie tygrysem
              europejskim po otwarciu sie na UE, to już inny kraj, ale powiedzmy, ze piszę o
              latach 80-90). O ile pamiętam to dość niedawno dopiero Irlandia , jako ostatni
              kraj w Europie, uznała prawo do rozwodów! Nie muszę nadmieniac chyba o
              najostrzejrzesz ustawie aborcyjnej, które delegalizuje aborcję we wszystkich
              wypadkach , poza zagrożeniem zycia i zdrowia matki. To wszystko są elementy
              pokazujące, jak przyjęta odgórnie religia decyduje za obywateli, którzy wcale
              nie muszą czuć sie wobowiązku jej wyzanawać. Oczywiście, inną rzecza jest to,
              ze wystarczy niepełna godzina drogi do UK i ma sie wszystkie te problemy z
              głowy, ale chodzi mi o ilustrację samwej rzeczy.
              • bantus Re: hermina5 - zgadzam sie. 28.06.06, 12:45
                Irlandia to nie jest najlepszy przykład. W latach 50-60, a nawet później być
                może. Wtedy panowała tam niemal stalinowska cenzura. Teraz to inny kraj, choć
                ludzie uważają się za katolików, to kościół się skończył. Kiedyś Irlandia
                eksportowała księży na cały katolicki świat, dziś ma zero powołań, księża są
                starzy i obśmiewani, ciągle wychodzą jakieś skandale z przeszłości, ludzie nie
                chodzą do kościoła, a napewno nie uważają go za autorytet.
                • hermina5 Re: hermina5 - zgadzam sie. 28.06.06, 12:59
                  Napisałem teżwyrażnei, ze nie chodzi mi o Irlandie dzisiaj, kiedy stała sie
                  jednym z najpręzniej rozwijających sie państw Europy. ale wbrew pozorom ten
                  stan zreczy trwał do wczesnych lat 90-tych, nie do 60-tych, jak piszesz.
    • darl Kołakowski -stary komunista 28.06.06, 07:58
      za czerwiec 1956 jest odpowiedzialny
    • bereciara No i mamy nastepne powstanie 28.06.06, 08:25
      Jestem pewna ze w wystapieniu prezydenta bedzie ze w Poznaniu powstala
      Solidarnosc z ktora on rozwalil komunizm.Ze byly to walki o niepodleglosc.A
      gowno prawda bylo inaczej.Tak jak w 70,76,80 latach tym co wychodzili na ulice
      wcale nie chodzilo o rozwalenie systemu,byly to wystapienia roszczeniowe wobec
      rzadzacej partii.Sam L.Walesa ma w uszach skandowane hasla:socjalizm
      tak,wypaczenia nie,sam darl morde na wiecach.Ludzie glodni wychodza na ulice i
      domagaja sie chleba,system ich nie interesowal.Przeczytajcie sobie 21
      postulatow gdanskich one mowia o co chodzilo robotnikom.Upadek komuny to splot
      wielu historycznych wydarzen,nie ma on przywodztwa i ojca.I dziekowac temu z
      gory ze tak sie stalo.Dla mnie prof.Kolakowski nie jest autorytetem a filozofem
      rownym Walesie niech zawrze to co chce przekazac w broszurach i rozesle
      wspolpracownikom i zainteresowanym ze swojego otoczenia.
      • todundliebe Re: No i mamy nastepne powstanie 28.06.06, 08:40
        Mit to nieprawda, w którą ogół chce wierzyć. Lech Wałęsa twierdził, że sam
        obalił komunizm. Każdy czasem chce wierzyć, że jest lepszy i znaczy więcej, niż
        to jest naprawdę. Najczęściej staje się wtedy śmieszny, ale jest to bardzo
        ludzkie. Kiedyś wierzyłem, że Polacy w sierpniu 1980 roku sami z siebie zerwali
        się z łańcucha i nie byłem w tym odosobniony. To też jest ludzkie. Człowiek chce
        wierzyć, że należy do niezwykłego narodu.
        • wet3 Re: todundliebe 28.06.06, 15:46
          todundliebe napisał:

          > Mit to nieprawda, w którą ogół chce wierzyć. Lech Wałęsa twierdził, że sam
          > obalił komunizm. Każdy czasem chce wierzyć, że jest lepszy i znaczy więcej,
          niż
          > to jest naprawdę. Najczęściej staje się wtedy śmieszny, ale jest to bardzo
          > ludzkie. Kiedyś wierzyłem, że Polacy w sierpniu 1980 roku sami z siebie
          zerwali
          > się z łańcucha i nie byłem w tym odosobniony. To też jest ludzkie. Człowiek
          chc
          > e
          > wierzyć, że należy do niezwykłego narodu.

          Miales prawo wierzyc, ze Polacy w sierpniu 1980 sami zerwali lancuchy. Wydaje
          mi sie, ze tak wlasnie bylo, a pomogla Polakom do tego sytuacja polityczna
          zwlaszcza w ZSSR, ktore mialo mase problemow (nie widocznych jeszcze na
          zewnatrz) i zaczynalo sie powoli rozwalac od srodka.
      • mietowe_loczki Re: No i mamy nastepne powstanie 28.06.06, 09:07
        bereciara napisała:
        > Tak jak w 70,76,80 latach tym co wychodzili na ulice
        > wcale nie chodzilo o rozwalenie systemu,byly to wystapienia roszczeniowe
        > wobec rzadzacej partii.

        Gó.. prawda, że pozwolisz, że posłużę się twoją retoryką. Oprócz żądań
        obniżania norm pracy, były też hasła polityczne. Poszukaj sobie w wyszukiwarce.
        Zrzucanie zagłuszarek Radia Wolna Europa z budynku ZUS to twoim zdaniem też
        zwykła walka o prawa pracownicze? Robotników, którzy wychodzą na ulicę bez
        podtekstów politycznych nie pacyfikuje się za pomocą klikutysięcznego wojska i
        300 czołgów i nie strzela się do nich seriami z karabinów maszynowych.
        Tu na ulicach są wystawione zdjęcia z wnętrza gmachu byłego Urzędu
        Bezpieczeństwa - ruski karabin, a obok skrzynka i, na oko, tysiąc sztuk ostrej
        amunicji. Na rogu Mickiewicza i Kraszewskego stoi dom, którego ściana była
        podziurawiona od setek kul. Ten jeden dom. Desperacja ludzi wynikała z
        określonej sytuacji politycznej. Oddzielanie tych dwóch spraw to fałszowanie
        historii. Po prostu.








        żywją y broną
        • bereciara Re: No i mamy nastepne powstanie 28.06.06, 12:21
          Jesli juz mowisz o zagluszaniu radia wolnej europy to odpowiedz kto zginal od
          wyrzucanego sprzetu przez okno,ja wiem i wiem kto byl ranny, co winny byl
          budynek ZUSu przeciez to nie komitet i najwazniejsze, co slyszalac pieknisiu o
          zdemolowanym przedszkolu tak zdemolowanym ze powyrywano futryny drzwi i okien
          to barbarzynstwo.Trzeba pochylic czolo nad ofiarami tej tragedii najczesciej
          przypadkowymi nad tym 13letnim chlopcem ale i nad zabitym kapralem sluzby
          czynnej zlinczowanym przez rozszalaly tlum.Uwolnienie 200 wiezniow to akt
          patriotyzmu wg.ciebie czy totalna glupota.Wiedz ze to nie byli wieznie
          polityczni tylko przestepcy. Na ulice pchnal robotnikow normalny
          odruch,polepszenia sobie bytu,sobie i swoim rodzinom slyszac w glosnikach jak
          jest juz dobrze i jak dalej idziemy do przodu.I tylko to nic wiecej.Jedenascie
          lat po wojnie robotnicy, mowie robotnicy mieli w dupie polityke, chcieli
          stabilizacji, chcieli zyc.
          • mietowe_loczki Re: No i mamy nastepne powstanie 28.06.06, 15:12
            Trzymaj się faktów, pseudohistoryczko. Podczas zrzucania zagłuszarek nikt nie
            zginął, kilka osób zostało rannych. Nie rozumiem tego komentarza z budynkiem
            ZUS, ale też nie muszę. To że przy linczu zadziałała reakcja tłumu wcale nie
            podważa zasadności całego buntu. Jak najbardziej politycznego. Co do Romka
            Strzałkowskiego, są różne wersje: mógł zginąć na ul. Kochanowskiego, kiedy
            podniósł flagę, mógł zostać zastrzelony w domu ubeków na Kochanowskiego 17,
            mógł zginąć w garażach UB na Krasińskiego, mógł zostać zabity przypadkową kulą.
            Historycy nie mają co do tego pewności. TY masz. Co do uwolnienia więźniów z
            Młyńskiej - byli tam więźniowie polityczni i zwykli przestępcy. Znowu - TY
            wiesz lepiej. Nie nazwałabym Czerwca '56 powstaniem, ale nie rozumiem tej
            potrzeby umniejszania zasług tych stu tysięcy, którzy mieli odwagę wyjść na
            ulicę. I jeszcze jedno, jeżeli tylko chęć poprawienia sobie bytu popchnęła
            ludzi do zbudowania barykady przed UB, to widocznie TY wiesz więcej ...
    • casabon oj ludziska... 28.06.06, 09:02
      polemizujcie z tym co facet ma do powiedzenia a nie z jego historią... Heidegger
      w swojej młodości był zwolennikiem nazizmu, co więcej- przyczynił się czynnie do
      represji na jakie narażony był jego nauczyciel i mentor Husserl, i jakoś nikt mu
      tego nie wyrzygiwał i wyrzyguje- wszyscy pamiętają- to co innego. I nie
      umniejsza to ogromnego wkładu w dziedzinę umysłowości ludzkiej jaką jest
      filozofia i walne przyczynienie się do narodzin jednego z najważniejszych jej
      nurtów- egzystencjalizmu. Innymi słowy jak kowal we wsi pięknie kuje konie, a
      przy okazji pijak z niego, awanturnik i rozpustnik- to on nadal jednak pięknie
      kuje konie i nic tego faktu nie umiejsza... Tak więc troszkę więcej pokory.
      Kołakowski to przedewszystkim filozof i historyk idei- bardziej doceniony na
      zachodzie niż u nas- m.in. własnie z racji na negatywną ocenę jego przeszłości-
      przez system obecny i ten sprzed 1989r. Można się z panem Kołakowskim w wielu
      rzeczach nie zgadzać, widzieć coś inaczej itp. ale nie można przekreślać jego
      całego dorobku ( a mam nadzieję, że jego krytycy mają tą literaturę w małym
      palcu) tylko dlatego, że- uogólniając- napisał kiedyś kiepską książkę o
      marksizmie... w którą w dodatku przez chwilę ślepo wierzył... :) To że
      Kołakowski ma za uszami to rzecz bezprzeczna. Tylko, że fajnie tak oceniać
      innych z perspektywy półwiecza- mówiąc "stary komuch" , "kanalia" itp. bo
      siedzimy sobie bezpiecznie przed komputerkami, a wszechobecna bezpieka nie
      skrada się za drzwiami, nie ryzykujemy życiem za gloszenie naszych "oświeconych"
      i jakże "wolnych" i "prawdziwych" poglądów.
      pozdrawiam
      • gwiazdek Re: oj ludziska... 28.06.06, 09:45
        Masz rację - zgadzam się z Tobą i popieram. O wiele łatwiej jest krytykować niż
        zrozumieć, o wiele łatwiej głośno krzyczeć niż słuchać. O pokorze już w ogóle
        nie wspominając. Partyjne zaangażowanie Kołakowskiego jest bezsprzeczne i
        niepodważalne, ale oceniać go tylko z tej perspektywy jest chyba jeszcze większą
        głupotą.
        • kedzik89 Re: oj ludziska... 28.06.06, 11:25
          Każdy z nas popełnia błędy. Nie ma ludzi idealnych i dlatego powinniśmy wybaczyć
          Kołakowskiemu jego związek z partią komunistyczną w XXw. Takiego człowieka jak
          on powinniśmy oceniać pod względem całego jego życia a nie tylko fragmentu.
          Wystarczy zagłębić się w jego teksty i pomyśleć chwilę nad ich treścią. Wtedy
          możemy oceniać jego cały dorobek życiowy a nie jakiś nieudany epizod tylko z
          jego życia.
          • sclavus Re: oj ludziska... 28.06.06, 13:06
            kedzik89 napisał:

            > Każdy z nas popełnia błędy. Nie ma ludzi idealnych i dlatego powinniśmy
            wybaczy
            > ć
            > Kołakowskiemu jego związek z partią komunistyczną w XXw. Takiego człowieka jak
            > on powinniśmy oceniać pod względem całego jego życia a nie tylko fragmentu.
            > Wystarczy zagłębić się w jego teksty i pomyśleć chwilę nad ich treścią. Wtedy
            > możemy oceniać jego cały dorobek życiowy a nie jakiś nieudany epizod tylko z
            > jego życia.

            Najpierw mu dorównaj... a potem zobacz czy masz zdolność wybaczania... takim
            jak on :(
        • wet3 Re: gwiazdek 28.06.06, 15:59
          gwiazdek napisała:

          > Masz rację - zgadzam się z Tobą i popieram. O wiele łatwiej jest krytykować
          niż
          > zrozumieć, o wiele łatwiej głośno krzyczeć niż słuchać. O pokorze już w ogóle
          > nie wspominając. Partyjne zaangażowanie Kołakowskiego jest bezsprzeczne i
          > niepodważalne, ale oceniać go tylko z tej perspektywy jest chyba jeszcze
          większ
          > ą
          > głupotą.

          Czy glupota mozna nazwac zgnojenie przez Kolakowskiego (w mysl linii partii)
          naszych dwoch najlepszych filozofow Ajdukiewicza i Tatarkiewicza? Czy rozumiesz
          jaka to byla strata dla polskiej filozofii? Moze wiec mi powiesz co wobec tego
          jest wedlug Ciebie rzecza powazna? Czekam na odpowiedz!
          • gwiazdek Re: gwiazdek 28.06.06, 20:41
            Jeżeli Kołakowski kogokolwiek gnoił(wszystko jedno z jakiego powodu)to nie
            nazwałabym tego głupotą tylko chamstwem. Ponieważ nie wiem co masz na myśli
            konkretnego, pisząc o gnojeniu trudno mi się z tym sprzeczać, natomiast nie
            zgadzam się z Tobą w dwóch kwestiach: po pierwsze dla mnie Kołakowski jest
            jednym z najlepszych, polskich filozofów, bez względu na to jakie poglądy
            polityczne wyznaje, bez względu na jego upodobania religijne i bez względu na to
            co je na śniadanie,tak długo jak długo stać go na obiektywizm. Po drugie nie
            uważam, że polska filozofia Tatarkiewicza czy Ajdukiewicza straciła.. raczej
            będę się upierać, że ich jednak zyskała. Co wiecej - dorobek obu Panów jest na
            tyle znaczący, że wobec takiego nawet paskudztwa, jakim była indoktrynacja
            komunistyczna, obroni się sam. Jak najbardziej poważnie ;)
            • wet3 Re: gwiazdek 29.06.06, 02:45
              gwiazdek napisała:

              > Jeżeli Kołakowski kogokolwiek gnoił(wszystko jedno z jakiego powodu)to nie
              > nazwałabym tego głupotą tylko chamstwem. Ponieważ nie wiem co masz na myśli
              > konkretnego, pisząc o gnojeniu trudno mi się z tym sprzeczać, natomiast nie
              > zgadzam się z Tobą w dwóch kwestiach: po pierwsze dla mnie Kołakowski jest
              > jednym z najlepszych, polskich filozofów, bez względu na to jakie poglądy
              > polityczne wyznaje, bez względu na jego upodobania religijne i bez względu na
              t
              > o
              > co je na śniadanie,tak długo jak długo stać go na obiektywizm. Po drugie nie
              > uważam, że polska filozofia Tatarkiewicza czy Ajdukiewicza straciła.. raczej
              > będę się upierać, że ich jednak zyskała. Co wiecej - dorobek obu Panów jest na
              > tyle znaczący, że wobec takiego nawet paskudztwa, jakim była indoktrynacja
              > komunistyczna, obroni się sam. Jak najbardziej poważnie ;)

              Jak nie wiesz co mam na mysli to spytaj corke prof. Ajdukiewicza. Ona jeszcze
              zyje i wyjasni cala rzecz 100 razy lepiej ode mnie. Pozdrawiam.
              • gwiazdek Re: gwiazdek 29.06.06, 08:20
                Mmmm... to trochę brzydko wiesz? Przy tego rodzaju oskarżeniach i takiego
                kalibru zarzutach o "terroryzowaniu" 100x gorzej potrafić wytłumaczyć własne
                argumenty. A ja bym jednak chciała się dowiedzieć;)Jeśli już nie o solidności
                argumentów to na przykład o tym, jak wytłumaczyć współpracę Kołakowskiego z
                Ajdukiewiczem w "Studiach Filozoficznych", która przecież w ogóle nie powinna
                się zdarzyć,a jednak się zdarzyła. Jak wytłumaczyć "Kapłana i błazna"?
                Odpozdrawiam;)
                • wet3 Re: gwiazdek 29.06.06, 15:14
                  gwiazdek napisała:

                  > Mmmm... to trochę brzydko wiesz? Przy tego rodzaju oskarżeniach i takiego
                  > kalibru zarzutach o "terroryzowaniu" 100x gorzej potrafić wytłumaczyć własne
                  > argumenty. A ja bym jednak chciała się dowiedzieć;)Jeśli już nie o solidności
                  > argumentów to na przykład o tym, jak wytłumaczyć współpracę Kołakowskiego z
                  > Ajdukiewiczem w "Studiach Filozoficznych", która przecież w ogóle nie powinna
                  > się zdarzyć,a jednak się zdarzyła. Jak wytłumaczyć "Kapłana i błazna"?
                  > Odpozdrawiam;)

                  Chlopie kochany! - Czytalem (ze 3 albo 4 lata temu) wypowiedzi corki prof.
                  Ajdukiewicza na temat zachowania sie Kolakowskiego w stosunku do jej ojca.
                  Szczegolow nie pamietam, ale pamietam, ze to co zrobil Kolakowski mozna
                  okreslic tylko jednym slowem: swinstwo. Dlatego mam tak bardzo nieprzyjemna
                  opinie o Kolakowskim. Pozdrawiam.
                  • gwiazdek Re: gwiazdek 29.06.06, 20:10
                    Chłopem nie jestem z natury, ale to akurat nie ma żadnego znaczenia, tym
                    bardziej, że to nie moja zasługa. Jeśli szczegółów wypowiedzi nie
                    pamiętasz(czemu się wcale nie dziwię - kawał czasu przecież...) to może chociaż
                    to świństwo uda nam się jakoś odszyfrować? To naprawdę bardzo by było pomocne w
                    dyskusji, której nic tak nie szkodzi jak brak argumentów. Oczywiście masz prawo
                    do własnych opinii oraz prawo do tego żeby nie udowadniać dlaczego owe opinie są
                    takie jakie są. Jeśli jednak próbujesz mnie przekonać, że nie mam racji(a takie
                    mam wrażenie;) to fajne byłyby jakieś konkrety. Ja naprawdę z chęcią dam się
                    przekonać;) Pozdrawiam raz jeszcze;)
                    • wet3 Re: gwiazdek 29.06.06, 20:20
                      K. zachowywal sie wrednie w stosunku do A. Przerywal mu wylkady i pouczal w
                      sposob bardzo nieprzyjemny!), ze wyklady nie sa zgodne z linia PPR! Nie mam
                      ochoty przekonywac Ciebie. Najlepiej byloby abys dostala te wypowiedz od corki
                      A. Glowny sens opisalem - bo pamietam. Szczegolow nie chce poplatac. Pozdrawiam.
                      • gwiazdek Re: gwiazdek 29.06.06, 21:49
                        Mmm.. trochę słaby widzę związek między przerywaniem wykładow(naprawdę nie
                        trzeba być zwolennikiem komuninizmu, ani Leszkiem Kołakowskim żeby to robić) i
                        wrednym zachowaniem(tu statystyki są jeszcze bardziej bezlitosne), a
                        terroryzowaniem lub wyniszczaniem, o którym piszesz z takim oburzeniem.
                        Rezczywiście w tej sytuacji z checią bym przeczytała tekst, o którym mowa.
                        Trochę mnie zmartwiłeś..jeśli na podstawie jednej wypowiedzi można tak szybko
                        osądzać ludzi to to raczej niczego dobrego nie wróży. Nikomu.
                        • wet3 Re: gwiazdek 29.06.06, 23:24
                          Rozumiem, ze podchodzisz ostroznie. Studiowalem na przelomie lat 1950-60 na
                          KUL. Te sprawy ogolnie byly nam wtedy znane. Poniewaz szczegolow nie jestem
                          pewien, boje sie o nich pisac, moge cos przekrecic, a moze tez nie chce
                          swiadomie o tym pisac, bo bylo to dla mnie zbyt obrzydliwe. Nie sadze, aby
                          corka prof. Ajdukiewicza odmowila.
                          • gwiazdek Re: gwiazdek 30.06.06, 11:35
                            Nie - nie podchodzę ostrożnie...raczej z ciekawością. Te sprawy ogólnie są znane
                            i dzisiaj. Tym bardziej nie potrafię zrozumieć dlaczego powołujesz się na
                            szczegóły, których nie jesteś pewien, o których boisz się pisać i które możesz
                            przekręcić(!)
                            Jeśli studiowałeś na przełomie lat 50-tych i 60-tych, jak nikt inny powinieneś
                            wiedzieć jak łatwo deformować rzeczywistość i jak trudno później postrzegać ją
                            prawdziwie. Nie rozumiem też(chociaż naprawdę się staram) dlaczego nie dajesz
                            Kołakowskiemu prawa do zmiany poglądów(która nie ma nic wspólnego z chorągiewką
                            na wietrze..o tym wiemy obydwoje;), a których się przecież Kołakowski nie
                            wypiera i z właściwym sobie dystansem nazywa głupotą. Podobnie jak on - ja wcale
                            nie kwestionuję jego komunistycznej przeszłości i wszystkich świnstw z tym
                            związanych ani nie próbuję tego usprawiedliwiać, bo i po co? Fakty są takie
                            jakie są. Tyle że krytykować jest o wiele łatwiej niż zrozumieć i ja właśnie
                            przeciw temu się buntuję. Dlatego obiecuję do wypowiedzi pani Ajdukiewicz się
                            dokopać.
    • mrrek Cytat: 28.06.06, 09:04
      "Nic też wówczas nie wiedzieliśmy o sowieckim systemie represji". Jak to się ma
      do słów samego p.Kołakowskiego, iż "za młodu ganiało się z pistoletem u paska".
      Z kim on z tym, pistoletem ganiał, bo nie bardzo jest to wiadome. A może tych
      represji w Polsce nie widział dlatego, że sam brał w nich udział? Oj, panie
      Kołakowski, nie umniejszając pana opozycji jako filozofa, to cos tu się nie
      zgadza, są jakieś ciemne strony w Pańskim życiorysie. I żadne bajanie tego nie
      zamaże.
      • hermina5 Re: Cytat: 28.06.06, 11:12
        Kolego, jakbyś jakimś cudem przeniósł sie teraz w czas zycie Twojego dziadka i
        babki lata 35- 56, to sam nie wierzyłbyś w to , co widzisz Bo teraz to jest
        choelrnei latwo tak sobie napisac, ze ktoś był komunistą , a wtedy to kolego
        działy sie takei rzecyz, ze długo by opowiadać. A choby i to, ze to naiwne
        hasło"Cały naród buduje swoją stolicę" było w 100% propagandowym haslem
        socjalistycznym i a budowei tej stolicy zapieprzaly trójki murarskie, bijac
        rekordy normy. I co? I nic. nNic nie zmeini tego, ze to własnie ci ludzie
        odbudowali Warszawę, czego byś teraz o komuznizmie nie napisał. Tak samo jak
        nic nei zmieni tego, ze iluś Ak-owców ujawniło całe swoje podziemie w dobrej
        wierze, a Ruscy ich posłali na smeirc i do wiezień. Tyle tylko, ze ci z tych
        więzeiń od razu uznali swoich dowódców za zdrajców , a oni byli po prostu
        NAIWNI. Wtedy to tu były dwie Polski i ciekawa jestem bardzo, czy wszyscy co
        tu jak jeden maz obrzucają kogoś hasłem komunista, wtedy by tak z wielką chęcią
        przed ruskimi oficerami śledczymi w Polsce pokazywali swoje bohaterstwo na
        sledztwach, jak Pilecki.
    • badjuk Re: Czerwiec '56: system zadrżał - wywiad z Leszk 28.06.06, 09:21
      Wydaje mi się że Polska jako jeden z niewielu krajów w naturalny sposób odrzuca
      komunizm.
      • jorn Re: Czerwiec '56: system zadrżał - wywiad z Leszk 28.06.06, 09:48
        "(...)polscy komuniści, którzy jeszcze przed wojną zetknęli się z tym systemem,
        przeszli przez więzienia i łagry (...) mimo swoich straszliwych doświadczeń po
        powrocie do Polski zaczęli budować ten sam system. To byli ludzie ideowi, a
        ideologii komunizmu nie pozbywa się lekko.(...)"

        A tam, zaraz ideowi. Po prostu, gdy się jest po "właściwej" stronie karabinu
        (nie od strony lufy), czy bramy obozu, ten system przestaje się wydawać taki
        straszny, a nawet zyskuje na atrakcyjności. To nie byli "ludzie ideowi", tylko
        zdrajcy - wystarczy przypomnieć żądania pozostawienia Śląska i Pomorza Niemcom.
        Te żądania były w okresie ustalania granic państwa polskiego wysuwane przez
        KPP, bo akurat Lenin planował sojusz z Niemcami.
    • todundliebe Re: Czerwiec '56: system zadrżał - wywiad z Leszk 28.06.06, 09:44
      Od piętnastu lat w Polsce toczy się batalia o prawdę, kto był katem, a kto
      ofiarą, kto niezłomnym (choć często zapomnianym) bohaterem, a kto fałszywie
      wykreowanym "Autorytetem", komu zależało na Polsce, a komu na samym sobie. Do
      dziś tej prawdy nie znamy. Wielce zasłużona jest w tym dziele gazeta red.
      Michnika. Przez lata wydawało się, że osiągnęła sukces, że "gruba kreska" na
      wieki przysłoni skundlenie wielu wpływowych osób.
    • xapur Inne, czyli jakie? 28.06.06, 10:22
      Historia jest jedynym źródłem informacji skąd się wzięliśmy, jakie są nasze
      korzenie i tożsamość. Jest fundamentem, na którym buduje się przyszłość.
      Byli już tacy, co chcieli zapomnieć o historii i zrobić wszystko od nowa.
      Skutki były opłakane.
    • gotrek Zorro 28.06.06, 10:47
      Wiesz, może zamiast odpowiedzi, autentyczna sytuacja z wycieczki szkolnej.

      Zamek królewski, lekko znudzone dzieci (poźna podstawówka) trafiają
      przed "Bitwę pod Grunwaldem" Matejki. Przewodniczka wskazuje na postać ubranego
      na czarno rycerza, i pyta, czy ktoś wie, kto to jest. Dla ułatwienia - "ten
      rycerz był znany jako bardzo honorowy, odważny i dotrzymujący słowa"... "Ktoś
      wie?".

      Jeden chłopiec się zgłasza, i dumny ze swojej wiedzy odpowiada "Zorro". I on
      wcale sobie nie robił żartów.

      Na tej samej wycieczce, kiedy przewodniczka zaczęła opowiadać o regaliach
      królewskich i zapytała, jakie symbole władców znają, otrzymała odpowiedź
      dotyczącą insigniów władzy egipskich księżniczek.

      Twój tok myślenia wychodzi naprzeciw takiemu właśnie gubienu unikalności i
      unifikacji w ramach masowej kultury/świadomości. Tak, warto mówić o historii,
      bo historia jest cześcią naszego dziedzictwa kulturowego. Bez niego stajemy się
      tylko konsumentami, zależnymi od mód.
    • balbinka_ja Re: Czerwiec '56: system zadrżał - wywiad z Leszk 28.06.06, 11:09
      Ja Wiem dlaczego w Poznaniu w przeciwenstwie do
      treść opinii: profesora.Poznaniacy-Wielkkopolanie przyzwyczajeni byli od
      zawsze do prawa,porzadku.Do pracy za okreslona place,do jasnych przejrzystych
      reguł.Dlatego tez najbardziej Poznaniakow dotykał chaos,bezprawie,brud,smród i
      ubóstwo panujace w Polsce za komuny,rzadzonej przez ludzi ze wschodu i przez
      wschodnia mentalnosc gdzie jednostka jest nikim,prawo drwina i atrapa itp.To
      bardzo proste panie profesorze i łatwe do zrozumienia jesli jest sie stad:))
      pseudonim: iwona
    • 100bartek Re: Czerwiec '56: system zadrżał - wywiad z Leszk 28.06.06, 13:18
      Kolakowski nazywa wiare w komunizm absurdem i chwali Poznaniakow ze o tym
      wiedzieli.To OBRZYDLIWE zeby ocenial tych wspanialych dzielnych ludzi i
      wystawial im laurki czlowiek ktory w tamtym czasie gdy Poznan walczyl o swoja
      godnosc cieszyl sie wygodnym zyciem i czerpal wszystkie benefity przyslugujace
      ludziom zbrodniczego systemu.Kolejny "autorytet"
      • wet3 do 100bartek 28.06.06, 16:02
        100bartek napisał:

        > Kolakowski nazywa wiare w komunizm absurdem i chwali Poznaniakow ze o tym
        > wiedzieli.To OBRZYDLIWE zeby ocenial tych wspanialych dzielnych ludzi i
        > wystawial im laurki czlowiek ktory w tamtym czasie gdy Poznan walczyl o swoja
        > godnosc cieszyl sie wygodnym zyciem i czerpal wszystkie benefity
        przyslugujace
        > ludziom zbrodniczego systemu.Kolejny "autorytet"

        Kolakowski NIE ma moralnego prawa do wypowiadania sie na temat poznanskiego
        czerwca 1956.
    • t-800 Re: Czerwiec '56: system zadrżał - wywiad z Leszk 28.06.06, 13:31
      Przy okazji głosowania rezolucji, międzynarodówka ormowców pozyskała w
      charakterze pożytecznych idiotów część polskich deputowanych z SLD, SDPL oraz
      Partii Demokratycznej. Pożyteczny idiota ma to do siebie, że wykonuje zlecone mu
      zadania specjalnie nie myśląc, co one faktycznie znaczą, dlatego właśnie jest
      pożytecznym idiotą. Dlatego szef PD, pan Janusz Onyszkiewicz nie odczuwał żadnej
      ujmy w głosowaniu za tekstem, który stawia Polskę w jednym szeregu z
      bojówkarzami i mordercami z państw zachodnich, bo przecież postęp
      niedostatecznie się u nas zakorzenił, więc go trzeba ukorzenić jak się da, nawet
      za cenę dobrego imienia Polski. Aby ofensywa ormowców miała pełny charakter, do
      akcji przystąpiła nieoceniona Gazeta Wyborcza, która 20 czerwca na pierwszej
      stronie rąbie nas po oczach tytułem Były neonazista w TVP. Rzecz dotyczy
      wiceprezesa TVP Piotra Farfała, który mając 17 lat napisał parę zadań w maleńkim
      pisemku z Głogowa, których ciężar gatunkowy pozostawał tajemnicą aż do 20
      czerwca 2006 r. Teraz, po 11 latach, ormowcy dziennikarscy uznali za stosowne
      wypomnieć to panu Farfałowi, który został wiceszefem największego medium w
      kraju. Interesujące, że stalinowskie fascynacje Leszka Kołakowskiego (objawiane
      w wieku znacznie dojrzalszym) nigdy gazetowym ormowcom nie przeszkadzały, a
      przykładów jest przecież dużo więcej.

      polskiecentrum.blog.onet.pl/2,ID107319968,index.html
    • timoszyk Re: Czerwiec '56: system zadrżał - wywiad z Leszk 28.06.06, 17:42
      On "juz w 1955 wiedzial, ze cala ta ideologia to klamstwo i nonsesns".
      Przedtem wiec nieczego nie zauwazal, ani masowych morderstw bezpieki, ani
      sfalszowanych wyborow, ani drastycznego obnizania sie stopy zyciowej,
      spowodowanego "walka o handel", masowa kolektywizacja, intensywnymi
      zbrojeniami, zlikwidowaniem prywatnego rzemiosla i innymi decyzjami. Byl wiec
      albo malo przenikliwy, albo dbal mocno o wlasny interes. Chetnie bym ujrzal
      zestaw jego tworczosci do tego roku 1955, gdy ponoc przejrzal. Czy od razu
      poinformowal chocby PZPR o tym swoim "odwroceniu"? Chyba nie, bo przeciez
      Wladza ludowa dawala paszporty wylacznei ludziom wykonujacym jej zlecenia.

      Wac
    • nick.crestone Kołakowski o nowej Targowicy na tle Czerwca 1956. 29.06.06, 05:43
      Komunizm to wiara w to, że za pomocą środków instytucjonalnych można wprowadzić
      na ziemi powszechne braterstwo. To absurd. Wiedzieli to robotnicy, którzy 50
      lat temu wyszli na ulice Poznania - mówi w rozmowie z "Gazetą" Leszek
      Kołakowski.

      "...ci ludzie nadal wierzą, że można ustanowić taki ustrój, w którym będzie
      panowało powszechne braterstwo. (...) My, którzy przeszliśmy przez komunizm,
      wiemy jednak, że każda próba instytucjonalizacji braterstwa kończy się
      degeneracją."

      To interesująca wypowiedź. Niedawno Parlament Europejski uchwalił rezolucję,
      szkalującą Polskę jako kraj w którym nie panuje powszechne braterstwo. Za tą
      rezolucją głosowało 9 zdrajców - europosłów z Polski (bo trudno powiedzieć
      reprezentujących Polskę). Byli to:

      1. Lidia Geringer de Oedenberg (wybrana z listy SLD - UP),
      2. Genowefa Grabowska (wybrana z listy SDPL),
      3. Wiesław Kuc (wybrany z listy Samoobrony),
      4. Bogusław Liberadzki (wybrany z listy SLD - UP),
      5. Janusz Onyszkiewicz (wybrany z listy UW, przeszedł do demokraci.pl, były
      Minister Obrony RP, obecnie wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego).
      6. Józef Pinior (wybrany z listy SDPL),
      7. Dariusz Rosati (wybrany z listy SDPL, były Minister Spraw Zagranicznych RP)
      8. Marek Siwiec (wybrany z listy SLD - UP),
      9. Andrzej Szejna (wybrany z listy SLD - UP).

      Jak wynika z wypowiedzi Kołakowskiego, ta 9-ka to nie tylko zdrajcy, ale de
      facto komuniści, którzy wciąż wierzą, że można instutucjonalnie (i jeśli
      trzeba - terrorem) wymusic tzw. braterstwo.

      Tzrba zacząc zbierać podpisy pod inicjatywą obywatelską odwołującą w/w 9 z
      funkcji posła do PE.
      • bigos1x Re: Kołakowski o nowej Targowicy na tle Czerwca 1 30.06.06, 17:40
        To interesująca myśl, żeby pogodzić się z rzeczywistością - wyciągając wreszcie
        wnioski z wcielania w życie wszelkich utopii (powszechnego braterstwa itp.
        haseł). bo tak rozumiem Twoją propozycję intelektualną, a może nawet konkretną
        opcję polityczną, nicku.crestone.
        tylko dlaczego w takim razie puentujesz wszystko donosem i apelem, który miałby
        doprowadzić do wyelimnowania jakichs tam 9 osób z parlamentu takiego czy innego,
        a może w ogóle z polityki.
        albo godzimy się z rzeczywistością albo chcemy czyszczenia (aż do oczyszczenia?)
        w imię... czego jak nie innej utopii.
        • wet3 do bigos1x 01.07.06, 22:16
          Rozumowanie Twego poprzednika jest prawidlowe. Wedlug Ciebie zas, tych 9
          zdrajcow powinno posiadac prawa gatunku pod ochrona, podobnie jak wszyscy SB-cy
          (do dzis cieszacy sie tlustymi emeryturami i wolnoscia), ktorzy naklaniali lub
          tez zmuszali ludzi aby pracowali jako TW. Stuknij sie porzadnie w dekiel!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja