Wybieram wolność bez papierosa

    • hotrod404 Kalifornia to socjalistyczny syf! możeby tak jak w 30.06.06, 15:24
      Montanie!
    • wolt-r Re: Wybieram wolność bez papierosa 30.06.06, 15:35
      "Mój wybór, moje życie. Ale czy on żyje tylko dla siebie? A co z jego bliskimi,
      gdy z powodu palenia zachoruje albo umrze. "

      Oj, przesada. Tak właśnie myśli się w Polszy: masz obowiązek żyć, bo nie
      jesteś sam na tym świecie. I dzięki takiemu myśleniu zabrania się eutanazji -
      bo każdy ma jakiś znajomych, więc każdy ma obowiązek żyć. Dla nich.
      Palacz powinien rzucić palenie dlatego, że szkodzi innym ludziom bezpośrednio
      dymem oraz pośrednio, gdyż jego przyszłe leczenie pochłonie środki, które
      uratowałyby życie poszkodowanym np. w wypadkach. Leczenie palaczy związane z
      chorobami, które nabyli wskutek nałogu jest bardzo kosztowne. Dlatego decyzja o
      zakazaniu palenia we wszelkich miejscach publicznych lub o zakazaniu sprzedaży
      w Polsce papierosów jest decyzją ekonomiczną. Złotym srodkiem jest zakazanie
      palenia tytoniu wśród innych ludzi przy legalności sprzedawania wyrobów
      tytoniowych. Z produkcji i sprzedawania państwo ma środki na leczenie palaczy,
      którzy w razie zakazu kupowaliby tytoń z przemytu i mimo braku srodków
      należałoby ich leczyć.
      Przystanek autobusowy tez jest miejscem publicznym. Palacz wyrzuca niedopałek
      poza autobusem (zazwyczaj unika koszy na śmieci i rzuca na chodnik nawet, gdy
      dotyka stopą kosza na śmieci), lecz wydycha dym już w pojeździe, co psuje w nim
      atmosferę. Dlaczego jako współpasażer mam się godzić na wdychanie cuchnących i
      szkodliwych (w różnym stopniu rozcieńczony z każdym wydechem dym papierosowy)
      wyziewów?
    • nauma Re: Wybieram wolność bez papierosa 30.06.06, 15:36
      Sam palę i... całkowicie popieram wszelkie akcje dot. zakazu palenia w miejscu
      publicznym. Jeżeli czyjeś działanie powoduje szkodę dla innych, szkodzący NIE
      MOŻE bić piany, że ktoś chce mu ograniczać wolność. To po prostu złe rozumienie
      pojęcia wolności, a dokładniej zwykły egoizm.
      Zaś dla ludzi, którzy mają jakieś wąty w związku z tym, daję prosty przykład:
      czy zgodziliby się, żeby ktoś każdej nocy darł ryja pod oknami ich sypialni?
      Powinni być konsekwentni w swym postępowaniu i się na to zgodzić - bo przecież
      nie mogą ograniczyć wolności tego, który nie daje im spać... A że na owo darcie
      ryja jest paragraf, to i na szkodzenie innym w inny sposób, jakim jest
      smrodzenie i podtruwanie, też powinien być. I kwita.
      • wolt-r Re: Wybieram wolność bez papierosa 30.06.06, 15:45
        Taak, ale to się nazywa "moralność Kalego".
        Jest ona charakterystyczna dla katolików, więc w Polsce - jak zauważasz -
        powszechna. Ale to inny wątek. Zostańmy przy nikotynizmie.
    • wolt-r Re: Wybieram wolność bez papierosa 30.06.06, 15:38
      "Bezwzględny zakaz palenia to ograniczenie wolności.
      Takich praw jest więcej i akceptujemy je w imię naszego bezpieczeństwa i
      ochrony zdrowia. Np. na lotniskach jesteśmy dokładnie sprawdzani. Wolność to
      nie tylko prawa jednostek, ale i nasze zobowiązania wobec innych, jak choćby
      przestrzeganie dobrych obyczajów, które nie szkodzą innym i nam samym. To także
      wolność do życia w zdrowym, wolnym od toksyn środowisku."

      Tu kłania się imperatyw kategoryczny wg Kanta. Po pierwsze nie szkodzić
      innym osobom. A palenie przy nich tytoniu czyni z tych ludzi biernych palaczy,
      co jest dla nich nie tylko przykre, ale nawet szkodliwe.
    • ppo Re: Wybieram wolność bez papierosa 30.06.06, 15:40
      A ja specjalnie ZACZNĘ palić, zeby pokazać, gdzie mam pisuarowe zakazy! To, czy
      będę żył 80 lat, czy 85 jest mi dokładnie obojętne. Tylko tchórz trzęsie się o
      swoje zdrowie. Ważniejszym argumentem za rzuceniem jest akcyza. Pomyślcie:
      jeśliby wszyscy Polacy nagle przestali kupować papierosy, to rząd poszedłby z
      torbami! Chyba musielibyśmy sobie polityków z Ukrainy sprowadzać, bo przecież
      tańsi są ;) No, i żuleria w pubach by się skończyła. Znam pub w małym, biednym
      miasteczku na mazowszu; powinna być to mordownia, a jest normalny lokal!
      Właśnie z powodu zakazu palenia! Niestety, palenie jest domeną tzw. "Polski B"-
      tak jak wąsy, dres, złote zęby i beemki na gaz.
    • wolt-r Re: Wybieram wolność bez papierosa 30.06.06, 15:42
      I nie rozumiem zbytnio tego sondażu...
      Nałóg palenia tytoniu to nikotynizm.
      Jest jak morfinizm, czyli rodzaj narkomanii.
      Pytalibyśmy w sondażach narkomanów czy są za (dalszym) ograniczeniem
      dostępności narkotyków?! To dlaczego pytamy o to nikotynistów?
    • daniel.poznan Ciekawe 30.06.06, 15:43
      Ciekawe co by powiedział palący gdyby podejść do niego i przed twarzą spalić mu
      kawałek plastiku. Chyba niebyłby zadowolony.
      • yeellow Re: Ciekawe 30.06.06, 15:44
        albo opryskac go jakas smierdzaca substancja....
        • stanislaw32 Re: Ciekawe 30.06.06, 15:48
          Jestem chemikiem,
          myslicie ze gdybym zalozyl firme produkujaca smrod w sprayu to by chwycilo?
          Taki smrod do opryskiwania palacych?

          Gorzej jakby wprowadzono zakaz bo bym splajtowal, chyba ze bym sie przerzucil na
          eksport.

          S
          • ppo Re: Ciekawe 30.06.06, 16:15
            jest to, że są ludzie, którzy mają skrupuły przed zapaleniem na cmentarzu (bo
            to przecież "święte miejsce") natomiast niefrasobliwie wyrzucają pety za okno
            samochodu. Przecież w każdym samochodzie jest popielniczka fabrycznie, której
            palące dziady z niezrozumiałych dla mnie przyczyn nie używają. Na szczęście
            takie zachowanie jest karalne mandatem 200PLN. Tylko, że nie zawsze uda się
            takiego buca złapać na gorącym uczynku. Kiedys TIR-owiec wrzucił mi peta przez
            otwartą szybę wprost na kolana. Sam go ukarałem na najbliższej stacji
            benzynowej. Palenie? Tak, jeśli ktoś chce, to jego sprawa. Buractwo i
            dziadostwo? NIE!!!
    • antrop1 Bzdura, po co zmyśla 30.06.06, 16:25
      "W Kaliforni palić można wyłacznie w domu"
      Bzdura, bzdura, bzdura.
      W Kaliforni prawie każda knajpa ma ogródek, patio i tam są stoliki dla
      palących. Kluby rowniez maja wydzielone miejsca na zewnatrz. A że pogoda
      dopisuje 365 dni w roku, więc palacze nie są dyskryminowani. Chciałem tez
      dodac, że najtrudniej jest wlasnie upolowac stolik na zewnatrz, bo duzo ludzi
      pali i palic bedzie.
      • stanislaw32 Re: Bzdura, po co zmyśla 30.06.06, 17:45
        Mieszkalem w Kalifornii trzy lata i nie widzialem w tym czasie ani jednego
        palacego czlowieka,
        sorry jednego -moj kolega.
        Moze chodzilismy do innych knajp ale w takim razie nie za dobrze to swiadczy o
        knajpach do ktorych Ty chodziles...

        S
    • mamgotamgo Re: Wybieram wolność bez papierosa 30.06.06, 16:25
      Paliłem nałogowo i dużo. Jednego dnia zdecydowanie rzuciłem palenie i wyszło mi
      to na dobre. Przynajmniej każdego dnia mam 10 zł. więcej w portfelu. To samo
      zrobiłem z alkoholem. Od tej pory mam trzeźwiejsze spojrzenie na świat i więcej
      potrafię zrobić. Warto zerwać z nałogiem. Ale trzeba to zrobić jednorazowo,
      zdecydowanie i na zawsze. Nie ma stopniowych kroków celem zerwania z nałogiem.
      Nie przeszkadza mi towarzystwo kogoś o skłonnościach homo, ale każdy palacz
      budzi we mnie odrazę.
    • bitch.with.a.brain Re: Wybieram wolność bez papierosa 30.06.06, 16:27
      powinien być calkowity zakaz palenia na ulicy,bo to miejsce wspolne.
      ale już w restauracjach i lokalach - nie.w końcu to od własciciela lokalu
      powinno zależeć na jakich klientow sie nastawia.A osoba niepalaca nie ma
      obowiazku isc do lokalu dla palaczy,ma wybor.
      Nie rozumiem tego zakazu palenia w lokalach.to dopiero ograncizenie wolnosci
    • bojownik_syjamski Wybieram wolność bez homoseksualizmu 30.06.06, 16:49
      Jak wielu homoseksualistow krzywdzi swoja orientacja rodziny i bliskich?
    • timoszyk Re: Wybieram wolność bez papierosa 30.06.06, 17:13
      Rozne prowadzono badania statystyczne i wszytskie wykazywaly, ze palenie
      skraca zycie o srednio 5 do 8 minut z kazdym wypalonym papierosem. Taka jest
      prawda, a wnioski niechaj kazdy wyciaga sobie sam.

      Wac
    • terence Re: Wybieram wolność bez papierosa 30.06.06, 17:14
      A ja jestem za tym żeby zakazać jeżdżenia samochodem! Spaliny trują ludzi
      poprzez bierne wdychanie powodując raka i choroby serca! Zanieczyszczają
      powietrze a na dodatek powodują efekt cieplarniany. Jeździć można na rowerach.
      Powodują wypadki w których giną ludzie zarówno używający samochodów jak i ich
      nie używający! Nic tylko zakazać!
    • stoyac Re: Wybieram wolność bez papierosa 30.06.06, 17:17
      Jestem palaczem, ale rozumiem prawa niepalących.
      Denerwuje mnie, kiedy idąc z małymi - i rzecz jasna niepalącymi - dziećmi
      towarzyszą mi na ulicy ludzie palący. Czasami w miejscach, gdzie trudno ich dymu
      uniknąć: na przystankach, w wąskich przejściach czy w podobno przyjaznych
      rodzinom lokalach, gdzie strefa dla palaczy nie jest wystarczająco odseparowana.
      Jako zagorzały palacz jestem w stanie pokonać nawet sporą drogę, aby puścić
      swojego ulubionego dymka i nie muszę robić tego w miejscach, gdzie dymek szkodzi
      innym.
      Przeraża mnie jednak całkowity zakaz palenia. Wyobrażam sobie naszą lubość do
      zakazów i wiem, że konsekwencją będzie całkowity zakaz palenia w pociągach
      dalekobieżnych, samolotach (co już częściowo ma miejsce), likwidacja nawet tych
      dobrze odseparowanych kącików dla palących na dworcach, lotniskach i w lokalach.
      Prawdopodobnie zabroni mi się palenia na wolnym powietrzu nawet, jeśli w
      promieniu 1km nie będzie nikogo oprócz karzącego mnie strażnika miejskiego czy
      kamery. Kto wie, może nawet nie będę mógł palić we własnym samochodzie czy
      mieszkaniu (oczywiście pod nieobecność dzieci :). A co z hotelami, w których
      dziś istnieją dobrze zorganizowane pokoje albo sektory dla palących?
      Jak słusznie zauważono, palenie to moja sprawa. Jeśli nikomu nie przeszkadzam,
      to mogę sobie palić, ile mi się podoba. Całkowity zakaz palenia będzie wylaniem
      dziecka z kąpielą. Zamiast tego ustawodawca powinien owszem zakazać palenia w
      miejscach publicznych ale jednocześnie zezwolić - nie zmusić, ale zezwolić - na
      tworzenie dobrze odseparowanych stref dla palących. I nie nagonka na palaczy
      jest rozwiązaniem, a ustalenie parametrów (odległość, stopień odseparowania itd.
      itp.) takich stref i wymuszenie zachowania tych parametrów. A ja jako palacz
      będę wtedy wybierał te linie lotnicze, pociągi, dworce, lokale i parki, gdzie
      będę mógł sobie puścić dymka bez narażenia się na ochy i achy niepalących i tam
      też zostawię swoje pieniądze. A jak pójdę na spacer z dzieciakami, wybiorę rzecz
      jasna miejsca, gdzie palacze nie będą mi przeszkadzać.
      • mniklas5 Re: nie jestem palaczem ,rozumiem 30.06.06, 18:11
        prawa palacych, ale palcze maja prawo palic tylko w takich okolicznosciach i
        miejscach gdzie nie ma innych oraz najlepiej nie na widoku dzieci i mlodziezy.
        Faktycznie Kalifornia jest stanem gdzie nie wolno palic w miejscach
        publicznych, ludzie pala w samochodach albo na swojej posesji ale nie wolno na
        ulicach, generalnie palacze sa nietolerowani
        • paragraf222 Kalifornia 30.06.06, 20:40
          > prawa palacych, ale palcze maja prawo palic tylko w takich okolicznosciach i
          > miejscach gdzie nie ma innych oraz najlepiej nie na widoku dzieci i mlodziezy.
          > Faktycznie Kalifornia jest stanem gdzie nie wolno palic w miejscach
          > publicznych, ludzie pala w samochodach albo na swojej posesji ale nie wolno na
          > ulicach, generalnie palacze sa nietolerowani

          No tak, Kalifornia to cudowne miejsce, gdzie "banany lecą z nieba tak jak deszcz". Palacze sieją straszne zgorszenie, za to geje nikogo nie szokują cokolwiek by robili publicznie. W niektórych stanach nie do pomyślenia jest by trzyletnie dziecko chodziło nago po plaży, a dziewczynki w tym wieku muszą obowiązkowo nosić "biustonosze". Itd. itp. Nawet najbardziej debilny zakaz (zabrania się łosiom uprawiania stosunków seksualnych na ulicach w porze dziennej") da się wytłumaczyć jakimś "dobrem ogółu".
          Tak naprawdę zakaz palenia to mi wisi, bo ku zdziwieniu wielu dyskutantów, nie palę, ale palenie to tylko przykład. Za chwile okaże się że "zły przykład dzieciakom" dają jedzący hamburgery, frytki, popcorn, żujący gumę, pijący colę, chodzący w minispódniczkach i co tam sobie jeszcze jakiś nawiedzeniec wymyśli. Uzasadnienie zakazu zawsze da się jakoś znaleźć używając demagogicznych argumentów typu: "bo palacze w parku chuchają dymem do wózków".
          Na każdego znajdzie się jakiegoś haka - otyłość niezdrowa (karać rodziców za otyłość dzieci), kolczyki w nosie i wargach niehigieniczne, podobnie jak dredy, jedzenie mięsa niezdrowe i "niehumanitarne" itd. Można wyliczać bez końca. Dochodzi się do pukktu kiedy nie wolno spłukać kibla po 22.00 bo to by mogło przeszkadzać sąsiadom i można tak ciągnąć dalej.
          Jeśli ktoś chce sprawdzić jak daleko można się posunąć w żądaniu żeby kobiety ubierały się "skromnie" i "nie rozpraszały" mężczyzn, polecam obejrzeć galerię zdjęć z Afganistanu.
    • allspice Re: Wybieram wolność bez papierosa 01.07.06, 11:49
      W cywilizowanych krajach w miejscach publicznych nie pali się!
      Nikt z nikim nie dyskutuje o sprawach oczywistych. Jakby nie patrzeć,jest
      więcej niepalących,niż palacych...
    • markmig Re: Wybieram wolność bez papierosa 04.07.06, 16:24
      Popieram w 100%. A Pan Wpjciech Tymowski, sprawoa wrażenie jakby od 10 roku
      życia ćmił jak komin... To co on uprawia, to jestpropaganda nikotyniarstwa!
Pełna wersja