Strach ofiar, strach morderców

    • marek12347 [...] 01.08.06, 14:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • sebwie22 Re: gdyby nie zydzi ,adolf by polski tak nie znis 01.08.06, 14:29
        idź się leczyć, ponieważ na naukę za późno. Takiej bezmylności i głupoty dawno
        nie czytałem...Takie zdania to dowód, że zawód kopacza rowów w tym kraju nie
        zaginie...
        • rsrh Sebwie 22 ! Nie podejmuj dysputy z kims takim!! 01.08.06, 14:37
          To przeczy osobistej higienie !!
        • marek12347 Re: gdyby nie zydzi ,adolf by polski tak nie znis 01.08.06, 14:39
          A myslisz ze w warszawie powstalo by najwieksze getto i zwiazane z tym
          zniszczenia ,gdyby tam nie mieszkalo tylu zydow ? ..a mieszkali by na przyklad
          w bukareszcie albo we florencji...?

          myslisz ze w polsce powstal by auschwitz birkenau ,gdyby w okregu 200 km na
          polnoc i wschod nie mieszkalo tylu zydow ?

          myslisz ze ta liczba polskich ofiar ktora ratujac zydow stracila swoje
          zycie ,nie byla by znacznie mniejsza ,gdyby tych zydow w polsce nie bylo ?

          myslisz ze niemcy w swoich pogromach "hirurgicznie" palili wioski i miasta tak
          ze tylko zydzi i zydowskie zabytki w tym ucierpieli ? na przyklad w krakowie
          czy w warszawie.
          • sebwie22 Re: gdyby nie zydzi ,adolf by polski tak nie znis 01.08.06, 15:12
            hm...może edukacja się przyda.
            1)Obóz Auschwitz powtstał jako obóz koncentracyjny (na wzór podobnych, które
            istnialy już w Niemczech) - pierwszy transport został wysłany z Tarnowa (byli
            to intelektualiści, urzędnicy itp.), Birkenau powstał później i był obozem
            zagłady (70% transportów żydowskich z całej Europy kierowano bezpośrednio do
            kómór gazowych). Birkenau i pozostałe obozy zagłady zaczęły "funkcjonować" po
            konferencji w Wansee i po akceptacji przez Hitlera oraz mu
            podobnych "ostatecznego rowiązania kwestii żydowskiej".
            2) Niemcy palili wioski i miasta nie po to aby zabić Żydów (temu służyły getta,
            nazywazne przez Niemców "Todekiste" - "skrzyniami śmierci" a potem obozy
            zagłady) ale polskie dziedzictwo i samych Polaków. Poza tym, gdyby Hilter
            wygrał wojnę, Polacy by podzielili los Żydów, lub co najmniej stali się narodem
            niewolników, mieszkających np. na Syberii.

            3) w Krakowie Niemcy na szczęście dużo złego nie uczynili jeśli chodzi o
            zabytkowe centrum, a zburzenie Warszawy to jeden z efektów Powstania
            Warszawskiego.

            4) wracając do Florencji i Bukresztu - akurat i Włochy oraz Rumunia byli
            sojusznikami Hitlera, dlatego zestawienie nie na miejscu.

            5)Winiąc Żydów za rozpętanie II wojny światowej, spełniasz ostatni testament
            Hitlera - że to właśnie Żydzi są temu winni...co pozostawiam bez komentarza.


            • marek12347 Re: gdyby nie zydzi ,adolf by polski tak nie znis 01.08.06, 15:27
              Ja nie winie zydow za II wojne swiatowa ,tylko chce uswiadomic zydom ,ze
              powinni 2 razy pomyslec zanim zaczna krytakowac polske a chwalic inne
              europejskie "pro zydowskie" panstwa.Bo gdyby to we wloszech w rumunii czy w
              bulgarii byla najwieksza masa zydow a nie w tolerancyjnej polsce kazimierza
              wieklkiego ,to wojenne skutki dla naszego kraju byly by znacznie lagodniejsze a
              getta i obozy holocaustu powstawaly by gdzie indziej i nie musieli bys my 60
              lat po wojnie czytac w zagranicznej prasie roznych bredni o polskich obozach
              koncentracyjnych i polskich pogromach ,albo o tym ze nie uratowalismy 200 tylko
              199 zydow...i przesto jestesmy antysemitami.
              • sebwie22 Re: gdyby nie zydzi ,adolf by polski tak nie znis 01.08.06, 15:39
                ależ oczywiście, że winisz - winisz, za zniszczone miasta, wymordowanych
                Polaków itp. Sugerując, że gdyby w Polsce nie było wojny, gdyby nie było Żydów
                jest delikatnie mówiąc infantylne. Pisałem, wcześniej że los Polaków był już
                przesądzony, bez względu na to czy w Polsce by mieszkało 1 mln Żydow czy 500
                tys. Natomiast tragedia polskich żydów to także tragedia Polski.

                Natomiast Polska tolerancja dla społeczności żydowskiej sięga 2wieki wcześniej,
                niż panowanie K.Wielkiego.

                Każda wzmianka o "polskim" obozie zawsze kończyła się ostrą rekacją władz
                polskich i przeprosinami ze strony gazet. Natomiast nie mówiono by o polskim
                antysemityźmie, gdyby nie wypowiedzi niektórych durnych osób publicznych,
                napisy w niektórych miastach (patrz - Łódź) inspirowane futbolem itp.

                • marek12347 Re: gdyby nie zydzi ,adolf by polski tak nie znis 01.08.06, 15:57
                  Wytlumacze ci to inaczej.

                  gdybys ty byl na przyklad kibicem legii a u ciebie w mieszkaniu byl by
                  murzyn ,to jacys rassistowscy kibice polonii rozwalili by ci cale mieszkanie.

                  A gdybys murzyna do mieszkania nie przyjal to rozwalili by ci moze tylko
                  przedpokoj i dali by ci dalej w miare normalnie zyc.(tak jak bylo t o w czasach
                  rozbiorow)

                  ---------------------------------
                  i przez to taki murzyn powinien sie 2 razy zastanowic zanim zacznie cie
                  krytykowac za to ze pokuj u ciebie byl za zimny ,ze sie twoj pies na niego
                  krzywo patrzal ,albo ze mu jedzenia regularnie nie dawales...A to wlasnie robia
                  teraz potomki zydow tacy jak gross ,huelle czy inni.
                  • sebwie22 Re: gdyby nie zydzi ,adolf by polski tak nie znis 01.08.06, 16:07
                    a gdyby ten Murzyn by był kibicem Polonii?

                    Nawet nie zgadzając się, z teoriami głoszonymi przez Grossa, nie można stosować
                    odpowiedzialności zbiorowej.

                    Radzę nie porównuj rozbiorów z okupacją. Zupełnie inne realia historyczne.
                    Radzę, poczytaj co nieco. Powinno pomóc.
                    • marek12347 Re: gdyby nie zydzi ,adolf by polski tak nie znis 01.08.06, 16:12
                      odpowiedzialnosc zbiorowa stusuja wlasnie zydzi z grossem na czele wobec polski.

                      w kielcach zginelo 37 zydow a w "wybitnej" ksiazzce grossa rozdmuchane to
                      zostalo jako "pogrom" i "holocaust po holocauscie"

                      ...a 37 ludzi w libanie ginie co tydzien
                      • sebwie22 Re: gdyby nie zydzi ,adolf by polski tak nie znis 01.08.06, 16:40
                        po raz kolejny brak argumentów.
                        Jacy Żydzi?Znasz ich wszystkich - możesz podasz listę, z chęcią z nią się
                        zapoznam? Może juz powstał spisek antypolski?

                        Ksiażka Grossa nie jest jedynie o pogromie kieleckim - zanim zaczniesz
                        komentować, jak wcześniej proponowałem poczytaj.

                        o konflikcie na Bliskim Wschodzie nie rozmawiamy, ponieważ to zupełnie inny
                        temat.
                        • marek12347 Re: gdyby nie zydzi ,adolf by polski tak nie znis 01.08.06, 16:57
                          > Jacy Żydzi?Znasz ich wszystkich - możesz podasz listę, z chęcią z nią się
                          > zapoznam?

                          Ci zydzi ktorzy podzielaja tezy grossa i chwala jego ksiazki. Czyli wielka
                          czesc opiniotworczych zydow w polsce.I jeszcze wieksza czesc zydow w ameryce.
                          Przypominam tutaj pozytywna euforie z jaka ksiazka grossa "sasiedzi" zostala
                          przyjeta w srodowiskach gazety wyborczej i tygodnika powszechnego. Albo
                          pozytywne recenzje ksiazki "fear" przez Elie Wiesela i innych.
                        • marek12347 Ciekawe kiedy recenzja ks.czajkowskiego w GW 01.08.06, 16:59
                          na temat tej ksiazki ,lol.
      • nurnii gdyby nie takie głąby jak ty, Polska byłaby... 01.08.06, 14:39
        ...normalnym krajem...
    • marek12347 zydownik powszechny,gazeta wybiorcza,trybuna, NIE 01.08.06, 14:23
      organy nienawisci.
      • nurnii najpierw pomyśl, potem napisz, nie odwrotnie... 01.08.06, 14:37
    • wojtek2784 Re: To była prowokacja SB i NKWD .... 01.08.06, 14:25
      Żeby odciągnąć uwagę od zafałaszowanych wyników referendum , aby odciągnąć
      uwagę od Procesu Norymberskiego na którym mogła znaleźć się sprawa Katynia ,
      służby specjalne zorganizowały "pogrom" ,który jest epizodem w porównaniu do
      tego co później wyprawiano na świecie i co robią teraz w Libanie.
      Obrzydliwe jest babranie się polskojęzycznych gazet w dalszej części tej
      prowokacji która trwa do tej pory. Gross jest podłym propagandzistą , a nie
      historykiem. Wykorzystuje się media będące własnością określonych grup ludzi
      którzy mają własne w tym interesy.
    • michnix2 Gazeta Wyborcza - zydowska gadzinowka 01.08.06, 14:28
      Czy jest szansa, ze zydowska gazeta dla Polakow, Wyborcza, kiedykolwiek przestanie szkalowac Polakow???

      • sebwie22 Re: Gazeta Wyborcza - zydowska gadzinowka 01.08.06, 14:30
        tak, jeśli jedynym tytułem na rynku pozstanie "Nasz Dziennik"....
      • nurnii czytaj Nasz Dziennik głąbie... 01.08.06, 14:32
        • czarek1 Re: czytaj Nasz Dziennik głąbie... 01.08.06, 14:46
          Nurni ma racje. Dlaczego ci wszyscy krzykacze nie przeniosa sie do ND? Bo tam
          nnie ma swobodnej dyskusji? Jak to?
          Tylko, zamiast dawac jakiekolwiek rzeczowe argumenty, popzrestaja na
          infantylnych inwektywach pod adresem Zydow, GW i innych urojonych wrogow.
      • wujo_wladek Re: Gazeta Wyborcza - zydowska gadzinowka 01.08.06, 15:45
        Człowieku, myslenie nie boli. Polakó to Ty szkalujesz takimi postami.
    • martinidry chamówa! Polacy też okradali Polaków 01.08.06, 15:22
      ta książka to kolejna antypolska chamówa! Przecież niektórzy sąsiedzi
      szabrowali majątek pozostawiony też przez Polaków , Niemców itp. Doszukiwanie
      się antysemityzmu w zwykłym złodziejstwie to nadużycie! A chłopi odzierający
      trupy powstańców podczas powstania listopadowego to pewnie antypolonizm?
    • n0_str0m0 Gross "rozbudza narodowe wyrzuty sumienia" 01.08.06, 15:23
      bzdura.

      gross po pierwszej antypolskiej kompromitacji
      przestal sie liczyc
      a szkoda

      dzic chetnie bym mu odpisal
      niezgodnie z prawda historyczna
      ze zydow w kielcach zabili polacy W OBRONIE WLASNEJ

      przeciez porwali oni
      zydzi
      chlopca
      sa swiadkowie

      a za kazdego porwanego chlopca
      nawet zyd wie
      nalezy conajmniej najechac na caly kraj i mordowac na lewo i prawo
      na oslep

      w obronie wlasnej
    • malutka909 Re: Strach ofiar, strach morderców 01.08.06, 15:29
      I znowu temat żydowski. Dlaczego w Polsce jest (niewielki jednak na szczęście)
      antysemityzm? Sprawa jest chyba jednak bardzo prosta. Przed wojna był taki
      dowcip: do stojącego na przystanku Żyda podbiega młody człowiek i wali go w
      twarz. Za co mnie bijesz – pyta przestraszony Żyd. Jak to za co? Przecież Żydzi
      zabili Chrystusa! Ale to było 2000 lat temu mówi Żyd. No tak, ale mnie o tym
      przed chwilą powiedziano na zebraniu.
      Myślałem, że to dowcip. Ale rok temu rozmawiam z koleżanką. Ci Żydzi są
      straszni! Wszędzie włażą! Wszędzie ich pełno! Ja na to: czy znasz chociaż
      jednego Żyda? Ona na to: nie znam. Więc dlaczego ich tak nienawidzisz? Bo oni
      Jezusa ukrzyżowali.
      I mozna doszukiwać się różnych wątków i przyczyn - ideologicznych,
      ekonomicznych, religijnych. A te ostatnie są chyba najwazniejsze - przeciez to
      z jednego pnia. A neofici chca zniszczyć źródło z którego sie wywodzą.
      Świadomie lub podświadomie. W katechiźmie jest tekst: Żydzi zabili Jezusa. To,
      że był Żydem funkcjonuje poza świadomoscią bieżącą. Przeciez nie jesteśmy
      Żydami, przeciez wyznajemy wiare w Chrystusa. To oczywiscie jest bardziej
      podświadome. Ale tak sie dzieje teraz we wspólczesnym swiecie. Przeciez
      Arabowie wyznajacy islam zabijają Żydów, Żydzi zabijają Arabów wyznających
      islam. Kiedyś chrześcijanie zabijali Żydów (ale nie uważam hitlerowskich
      oprawców za chrzescijan mimo Gott mit uns). Dla wszystkich Abraham jest
      pierwszym prorokiem. Co jest przyczyną tego holocaustu wyznawców Abrahama?
      Dlaczego wywodzac się z tego samego pnia nie mogą się porozumieć i zabijają
      nawzajem i będą jeszcze sie zabijać? W imię swojego Boga? Kiedy skończy sie
      ten upadek ludzkości? AM
    • martinidry Ta książka ma osłabić pozycję Polski za oceanem 01.08.06, 15:30
      Uważam iż gdyby Polska się rozwijała to media zachodnie mogłyby pisać o nas z
      zachwytem... a tak to robi się tanie sesacje wyolbrzymiające incydenty...
      Przecież ludzie są już nie ci i prawie wszystko jest inne... Ta książka jest
      tendencyjna i ma osłabić pozycję Polski za oceanem....
    • martinidry A czemu Żydzi nie walczą z antypolonizmem ??? 01.08.06, 15:40
      Antysemityzm uznaje się za coś złego... Z antysemityzmem się walczy!
      A czemu Żydzi równie zdecydowanie nie walczą z antypolonizmem?
      Mój kumpel pracował za granicą u Żyda.
      Pewnego razu Żyd go zapytał: - Czemu wy nas nienawidzicie?
      Kolega odparł: - Przeczytaj skąd się Żydzi wzięli w Polsce! Żydzi do Polski
      uciekali przez wieki! Polska słynęła z tolerancji! Może to nieprawda że Polacy
      uratowali najwięcej Żydów podczas wojny?
      Żyd zamknął gębę i zrobiło mu się głupio...
    • pepperoni_prawdziwy Gross dokonuje też krótkiego przeglądu danych ... 01.08.06, 16:30
      "Gross dokonuje też krótkiego przeglądu danych o Żydach w aparacie represji - z
      konkluzją, iż ich mniejszy czy większy udział w tymże aparacie nie miał wpływu
      na stereotypy antysemickie" - to się nazywa naukowy wywód. Żenada. Po prostu
      ten gość nienawidzi Polski i Polaków. Ot, cała tajemnica.
    • krzysio28 Re: Strach ofiar, strach morderców 01.08.06, 16:36
      "...jest w tym nuta zawodowej zazdrości: chciałbym umieć pisać takie książki."

      może książek takich nie potrafisz pisać, ale dupoliz z ciebie wyśmienity... ale
      jaja.... jakie książki idioto!!! nie warte przedruku w najgorszym brukowcu...

      Niestety, tylko taki pól- albo ćwierć-Polak jak ty może tak pluć na Polske...
      dobrze że zajmujący się naszą historią anglik, Norman Davis, byl w stanie
      zauważyc że jednak było nieproporcjonalnie wielu żydów w struktórach PPR, i jak
      niektórzy z nas wiedza, za tą wypowiedz (choć prawdziwą, nie ciężko sprawdzić)
      nie dostał posady (już mu obiecanej) na Stanford University. a ty dupolizie
      dostałeś, w Toroncie... no to żeby utrzymać pozycję należy co jakiś czas polizać
      dupę... przełożonym...

      mam szczera nadzieję że ktos z czasem wpadnie na pomysł odebrania Polskiego
      Obywatelstwa Grossowi i jemu podobnym ptasim kundlom
      • wet3 Wrobel wypisuje glupoty. 01.08.06, 17:08
        Nie wiem po co temat ten jest wciaz walkowany? Przeciez wiadomo, ze pogrom
        kielecki organizowany byl z inspiracji NKWD. Z NKWD wspolpracowal scisle Zyd
        Sobczynski-Spychaj z kieleckiego UB. Wiadomo, ze w tym czasie podobnie
        zorganizowano pogromy na terenie Czechoslowacji, Wegier i Rumunii. Celem tych
        pogromow bylo spowodowanie emigracji Zydow do Palestyny. Polacy nie zabili w
        Kielcach ani jednego Zyda. Domy w ktorych mieszkali wtedy Zydzi obstawione byly
        jednostkami sluzb specjalnych. Zostalo natomiast skazanych na smierc 9-ciu Bogu
        ducha winnych Polakow na ktorych wyrok pospiesznie wykonano.
        • krzysio28 Re: Wrobel wypisuje glupoty. 01.08.06, 18:19
          Wiesz i to mnie akurat cieszy że wlasnie w Polsce jeszcze jest wystarczajaco
          dużo ludzi ktorzy dobrze wiedza gdzie leży prawda... i Michnik, Gross i reszta
          mogą sobie jeszcze 1000 takich gówienek napisać a ludzie swoje wiedza i nie
          dadzą się zastraszyć antysemityzmem...

          a tak wogole to czy sposób w jaki Żydzi walczą z antysemityzmem nie przypomina
          sposobu gejów walczących z homofobią, ;) czyżby??? ;)

    • amoremio Re: Strach ofiar, strach morderców 01.08.06, 17:53
      > o Żydach w aparacie represji - z konkluzją, iż ich mniejszy czy większy
      > udział w tymże aparacie nie miał wpływu na stereotypy antysemickie.

      (smutne, gorzkie:) Ha-Ha-Ha! :))))))

      • wet3 Re: Strach ofiar, strach morderców 01.08.06, 20:19
        Od 1945 do 1956 roku rzadzila w Polsce zydokomuna. Razd i UB byly w 80%
        zydowskie. Praktycznie rzadzili Zydzi pod firma Bieruta (Zyda urodzonego w
        Odessie) i to nie polscy, a tylko sowieccy sprowadzeni do nas na bagnetach
        sowieckich z rozkazu Stalina. Wymordowano setki tysiecy najlepszych patriotow
        polskich. Zydokomuna zalamala sie w 1956 roku po wyjsciu Gomulki z wiezienia.
        Przygniatajaca czesc zbirow zabijajaca Polakow wyjechala. Pozostalo ich
        ("panow" - pulawian)jednak wystarczajaco duzo, aby zachowac wielkie wplywy i w
        1968 roku stanac do walki o wladze z "chamami" - natolinczykami. Walke
        przegrali. Potem nz Zachodzie czytalo sie w gazetach wyssane z palca artykuly o
        polskim antysemityzmie. Zreszta Kwasniewski odstawil niezla parodie z
        automatycznym przywracaniem obywatelstwa Zydom, ktorzy wyjechali z Polski w
        1968 roku. Wyjazd byl dobrowolny i zrzeczenie sie obywatelstwa tez. Przeciez ci
        ktorzy pozostali nie byli przesladowani.
        • eryk2 Re: Strach ofiar, strach morderców 01.08.06, 22:54
          Praktycznie rzadzili Zydzi pod firma Bieruta (Zyda urodzonego w
          > Odessie)

          Może jakieś źródełko tej "mądrości Syjonu"?
        • www.nasznocnik.pl Re: Wyjazd byl dobrowolny 05.08.06, 15:37
          To ma byc dowcip czy co ?...
    • hanna_arendt Strach J.T. Grossa przed prawda o nienawisci 06.08.06, 08:51
      “W letni dzien 1941 roku polska polowa miasteczka Jedwabne wymordowala druga
      zydowska polowe jego mieszkancow, 1600 mezczyzn, kobiet i dzieci. Ocalalo wtedy
      tylko 7 Zydow. Teraz sasiedzi opowiadaja o tych wydarzeniach.
      To jest szokujaca, przerazajaca w swojej brutalnosci historia, ktora nigdy nie
      zastala wczesniej opowiedziana. To jest najwazniejsze studium stosunkow polsko-
      zydowskich opublikowanych w ciagu ostatniej dekady i powinno trafic na polki
      jako klasyka literatury na temat Holokaustu.”
      ----------

      Taki jest poczatek reklamy ksiazki “Sasiedzi” dla zupelnie niezorientowanego w
      historii IIWS czytelnika na Zachodzie (patrz: www.powells.com/cgi-
      bin/biblio?inkey=17-0691086672-1)

      Juz w pierwszym zdaniu tej reklamy ukazany caly obraz wydarzen: oto uzbrojony
      tlum jakichs zdziczalych Polakow (polowa mieszkancow tzn zapewne 1600 ludzi:
      mezczyzn, kobiet i dzieci!!!) rzuca sie bez jakiejs specjalnej przyczyny na
      niczego sie nie spodziewajacych sie niczego Zydow i ich morduje. Nasuwa sie tu
      zaraz obraz krwawych masakr ludnosci w Ruandzie, masowego polowania na
      bezbronnych ludzi w ramach dobrze zorganizowanej czystki etnicznej, czy jakies
      inne podobne rzezie.

      Krotko po ogloszeniu takiej wersji wydarzen w Jedwabnem, spotkal pana Grossa
      awans w karierze: z trzeciorzednego New York University przeniosl sie na
      prestizowy Princeton, gdzie np udzielil takiego oto wywiadu:
      his.princeton.edu/info/e47/jan_gross.html
      Warto dobrze wczytac sie w wypowiedzi pana Grossa, ilez w nim udawanej
      niewiedzy…. Np niby wie cos o opracowaniu IPN-u “Wokol Jedwabnego”, ale udaje,
      ze niczego tam nie podwazono z tych jego “rewelacyjnych” ustalen.

      Dlatego kolejne “rewelacje” pana Grossa nie poninny nikogo dziwic. Nie ma w
      nich bynajmniej najmniejszej intencji zblizenia nas to prawdy historycznej o
      tamtych wydarzeniach.
      J.T. Gross zupelnie swiadomie, malo tego, z cala premedytacja (!) utrwala
      panujacy od dawna w srodowiskach zydowskich (szczegolnie w USA) stereotyp o
      Polsce jako najbardziej antysemickiego kraju na swiecie. W ksiazce “Fear”
      atakuje wiec to co nazywa “mitem zydokomuny”, bo niebezpieczna wiedza o
      stalinowskich zbrodniach i szerokiego udzialu w nim Zydow zaczela powoli
      docierac do swiadomosci zachodniego czytelnika.

      Kiedy tluszcza zabija w dzikim szale zawsze nieuchronnie rodzi sie pytanie: co
      bylo dla niej zrodlem nienawisci? Adam Michnik w swoim eseju o pogromie
      kieleckim napisal, ze nigdy nie dowiemy sie na ile ta nienawisc do Zydow wsrod
      mieszkancow Kielc byla spowodowana antysemityzmem, a na ile udzialem Zydow w
      aparacie bezpieczenstwa. To byla z jego strony proba uczciwego zamkniecia tych
      rozliczen z ta czarna karta polskiej historii. Jakze daleko panu Grossowi do
      takiej refleksji…

      Pan Gross dostal grant na napisanie takiego opracowania jakie zyczyl sobie jego
      sponsor. Takie opracowanie ma sie dobrze sprzedawac, wiec konieczne bylo
      nadanie dobrze znanym wydarzeniom jakiegos sensacyjnego wydzwieku.

      Sprzedawanie taniej sensacji malo zorientowanej w historii II wojny swiatowej
      publicznosci w Ameryce stalo sie od jakiegos czasu jego ulubionym zajeciem i
      metoda na robienie pieniedzy.

      Te oblude pana Grossa przytomnie zauwazyl i wypunktowal James R. Thompson:

      www.princeton.edu/~paw/archive_new/PAW05-06/04-1102/letters.html

      Smutne jest to jak niewielka jest wiedza tutejszych dyskutantow o tym do kogo
      te ksiazczyny Grossa sa naprawde adresowane! Wyglada na to, ze nikt tu w ogole
      nie zrozumial pytan Piotra Wrobla o cel pisania przez Grossa tak emocjonalnie
      judzacych opracowan dla zachodnich czytelnikow, pozole sobie przypomniec te
      pytania:

      “Czy więc takie książki jak "Sąsiedzi" i "Strach" nie powinny mieć nieco
      zmienionych wersji dla Polaków i obcokrajowców? Nie po to, by ukrywać prawdę,
      lecz by dostosować język i argumenty do poziomu wiedzy i wrażliwości różnych
      czytelników. Śmiem twierdzić, że "Sąsiedzi" odegrali inną rolę w Polsce, a inną
      za granicą. Czy tak samo będzie ze "Strachem"?


      P. Wrobel nie wyjasnia tego, o czym dobrze wiedza Polacy za granica, ze
      ksiazka “Sasiedzi” miala dla obrazu Polski w swiecie znaczenie DRUZGOCZACE.
      Antypolska wymowe tej ksiazki stepily troche informacje o przeprosinach ze
      strony prezydenta, o modlitwie biskupow z prosba o przebaczenie, o
      ogolnopolskiej debacie itp. Ksiazka ta zyje jednak juz wlasnym zyciem i utrwala
      stereotypy o Polsce jako kraju strasznych mordow, w ktorym obozy koncentracyjne
      budowane byly podobno “nie bez przyczyny”, ale na zyczenie Polakow, bo ci
      chcieli bardzo pomagac “nazistom” (slowa “Niemcy” zwykle sie nie wymienia) w
      eksterminacji Zydow, aby przejac ich majatki.

      Mozemy sie kajac, wyjasniac bledy i przeklamania, tuszowac izraelskie zbrodnie,
      wydawac grube tomiska historycznych opracowan bazujacych na rzetelnych danych –
      niczego to nie zmieni, pozostaniemy w swiadomosci ogromnej wiekszosci Zydow
      krajem Holokaustu, dymiacych kominow Auschwitz, krzyku niewinnych ofiar
      palonych zywcem w Jedwabnem i wyrzucanych z okien na bruk w Kielcach.

      Stefan Bratkowski omawiajac wypowiedz ElieWiesela o ksiazce “Fear” zapytal
      niedawno w Rzeczpospolitej, komu zalezy na wzroscie antysemityzmu w Polsce?

      Jestem przekonana, ze panu Grossowi wcale na tym nie zalezy. Moze wzrost
      antysemityzmu w Polsce jako reakcja na antypolonizm generowany przez “Sasiadow”
      i “Strach” da mu nawet okazje do napisania nastepnego opracowania? Te
      uniwersyteckie pensyjki sa na ogol bardzo skromne…

      Prosze wiec o odrobine wspolczucia i zrozumienia dla pana Grossa, biednego
      emigranta z Polski walczacego o przetrwanie w warunkach ostrej konkurencji na
      amerykanskim rynku. Marnym socjolog udajacy i Zyda i historyka musi sie tam
      mocno gimnastykowac, zeby zaspokajac wyrafinowane gusta swoich przelozonych i
      sponsorow….
      -------------------

      Takie “nieistotne szczegoly”:
      Dopiero z ksiazki Anny Bikont dowiedzialam sie, ze pietrowy budynek zandarmerii
      w Jedwabnem znajdowal sie tuz przy rynku. Nie bylo w nim pewnie wielu Niemcow,
      ale oczywiste jest, ze to stad ci inspiratorzy i cisi nadzorcy mordu mieli
      wglad we wszystko co sie na tym rynku dzialo….

      W Kielcach podobno budynek UB znajdowal sie w odleglosci 200m od domu na
      Plantach 7 i urzedujacy tam zbrodniarze mieli pelny wglad w to co sie dzialo na
      ulicy. Czy ktos moze zweryfikowac te informacje?
      To tylko takie "nieistotne szczegoly"….
      • veneda1 Re: nie ma co dyskutowac z nieprzejednanym wrogiem 14.08.06, 19:06
        Dyskusja Polakow z Żydani jest niemożliwa. Po pierwsze, Żydzi kontrolują
        światowe media, takie jak The New York Time, a i też niektore polskie,w pewnym
        stopniu, takie jak Gazeta. Oni, Żydzi tam swoje nienawistne pomowienia o Polsce
        drukują. Natomiast Polacy mogą sobie przy kieliszku w domu swoje oburzenie
        wypowiadać. Jeszcze też na publicznym forum tej Gazety, co jest wyjątkiem, bo
        inne mi znane gazety tego nie praktykują.
    • veneda1 Fear: Anitsemitizm in Poland 14.08.06, 05:27
      FEAR
      Anti-Semitism in Poland After Auschwitz. An Essay in Historical Interpretation.
      By Jan T. Gross.
      Illustrated. 303 pp. Random House. $25.95.

      Sometime in the late 1950’s, a pair of Jewish newlyweds walked arm-in-arm down
      the streets of Lodz. Like all surviving Polish Jews of their generation, the
      two had lived through the Holocaust against enormous odds, making the joy of
      that moment all the more poignant. “Look at them,” a well-dressed passer-by
      suddenly sneered, loud enough for them to hear. “It’s like they’re in Tel
      Aviv.” To them, his message was clear: Jews had no business living in Poland,
      let alone being happy there.
      I thought of these two people, who later became friends of mine, as I read Jan
      T. Gross’s new book, “Fear: Anti-Semitism in Poland After Auschwitz.” The
      Polish-born Gross, a professor of history at Princeton University, does not
      recount their story; even had he known it, there’d have been no room, or time.
      He has too many greater indignities to relate. He has to tell how surviving
      Polish Jews, having escaped the fate of 90 percent of their community — three
      million people — returned to their homeland to be vilified, terrorized and, in
      some 1,500 instances, murdered, sometimes in ways as bestial as anything the
      Nazis had devised.
      One might have thought that if anything could have cured Poland of its anti-
      Semitism, it was World War II. Polish Jews and Christians were bonded, as never
      before, by unimaginable suffering at the hands of a common foe. One might also
      have thought there’d have been pity for the Jewish survivors, most of whom had
      lost nearly everything: their homes, their youth, their hope, their entire
      families. Besides, there were so few of them left to hate: only 200,000 or so
      in a population of 20 million.
      Instead, returning Polish Jews encountered an anti-Semitism of terrible fury
      and brutality. Small wonder, then, that nearly as soon as they set foot on
      Polish soil, most fled all over again. Many went westward, to a place that,
      oddly enough, had suddenly become an oasis of tranquillity and safety by
      comparison: Germany. Far from being celebrated, those Poles who had sheltered
      Jews during the war — and there were many — begged them to say nothing, lest
      their neighbors deride them as “Jew lovers,” or beat them, or break into their
      homes (searching for the money the Jews had surely left behind) or kill them.
      Polish attitudes toward the Germans remain understandably bitter. During his
      trip to Poland this May, when he visited Auschwitz, the German-born Pope
      Benedict XVI took care to speak mostly in Italian. But as Gross reminds us, in
      at least one respect many Poles applauded Hitler: just as he offered a final
      solution to Germany’s Jewish problem, he was taking care of Poland’s, too. Nazi
      policies toward the Jews, the legendary underground Polish diplomat Jan Karski
      reported to his government-in-exile in London in 1940, formed “a sort of narrow
      bridge where the Germans and a large part of Polish society meet in harmony.”
      It wasn’t only Karski saying so. Eyewitnesses in the Warsaw ghetto saw Poles
      watching approvingly or even helping out, acting as spotters as German soldiers
      shot Jews. Polish girls were overheard joking, “Come, look, how cutlets from
      Jews are frying,” as the ghetto burned. Nazi accounts of Judenjagd, or “Jew
      hunts,” detailed how Poles pitched in to find any stray Jews the Germans
      somehow managed to miss. As the deportations proceeded, and practically before
      the trains had left for Chelmno or Belzec or Treblinka, Poles gathered on the
      outskirts of towns, waiting to plunder Jewish property or move into Jewish
      homes. And while the Nazis killed millions of Jews, Poles killed thousands —
      most famously, as Gross related in “Neighbors” (2001), a book that caused an
      uproar in Poland, 1,600 of them in the town of Jebwabne in July 1941 — crimes
      little noted at the time nor since remembered in Polish history books.
      With the war over, and to tumultuous applause, a thousand delegates of the
      Polish Peasants Party actually passed a resolution thanking Hitler for
      annihilating Polish Jewry and urging that those he’d missed be expelled.
      Indeed, the mopping up soon began. Returning to their villages and towns, Jews
      were routinely greeted with remarks like “So, ____? You are still alive.” Their
      efforts to retrieve property were futile — and, sometimes, fatal. Some Jews met
      their end on trains — not cattle cars this time, but passenger trains, from
      which they were thrown off. If the trains weren’t moving fast enough, they were
      beaten to death.
      This is a book filled with arresting, appalling images. There’s Treblinka,
      September 1945: a lunar landscape pockmarked with craters, where Poles had dug
      thousands of holes searching for gold fillings amid the bones and ashes. Or
      Polish synagogues disassembled for construction projects, and Jewish cemeteries
      used for landfill. Or Jewish schoolchildren being harassed and Jewish artisans
      and professionals denied work.
      With the police and courts looking the other way, Jews were murdered randomly,
      or in pogroms. Behind these massacres, invariably, was the old canard of Jews
      killing Christian children for their blood, but with a new twist: Jews now
      craved gentile blood not just to make matzos, supposedly, but to fortify their
      own emaciated selves.
      In the most notorious episode, 60 years ago this month, residents of Kielce,
      among them policemen, soldiers and boy scouts, murdered 80 Jews. “The immense
      courtyard was still littered with blood-stained iron pipes, stones and clubs,
      which had been used to crush the skulls of Jewish men and women,” the Polish-
      Jewish journalist Saul Shneiderman wrote the following day. It was the largest
      peacetime pogrom in 20th-century Europe, Gross says. But he maintains that
      Kielce was nothing special: during this era, it could have taken place anywhere
      in Poland. Polish intellectuals, Gross notes, were mortified by what was
      happening in their country. Only a psychopath, one wrote, could have imagined
      such cruelty.
      Days before the pogrom, the Polish primate, Cardinal August Hlold, had spurned
      Jewish entreaties to condemn Roman Catholic anti-Semitism. Afterward, he
      charged that by leading the effort to impose Communism on Poland — Jews were in
      fact prominent in the party, though hardly in control — the Jews had only
      themselves to blame. The point was seconded by the bishop of Kielce, who
      suggested that Jews had actually orchestrated the unrest to persuade Britain to
      hand over Palestine. It was a neat trick: being Communists and Zionists
      simultaneously. Only the bishop of Czestochowa condemned the killings, and was
      promptly reprimanded by his colleagues. One wonders how Karol Wojtyla, then a
      young seminarian, later Pope John Paul II, viewed this cesspool of ignorance
      and intolerance.
      If the Church gave the Jews short shrift, the same was true of the Communists,
      even the Jewish ones. For them, ignoring the Jewish plight, as well as Polish
      complicity in wartime atrocities, offered a way to ingratiate themselves with a
      wary nation. Besides, what was to be done? When Polish Jewish leaders called
      for the Communists to do something to stop the hatred, one official had a ready
      rejoinder. “Do you want me to send 18 million Poles to Siberia?” he asked.

      FEAR
      Anti-Semitism in Poland After Auschwitz. An Essay in Historical Interpretation.
      By Jan T. Gross.
      Illustrated. 303 pp. Random House. $25.95.
      Related
      First Chapter: ‘Fear’ (July 23, 2006)
      Readers’ Opinions
      Forum: Book News and Reviews
Inne wątki na temat:
Pełna wersja