kaczomowa 09.09.06, 08:59 Nie sposób tu się z Niemcami nie zgodzić. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gekon1979 [...] 09.09.06, 09:05 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: hitlerowcy won z Polskiego Sejmu, bardzo dobr 09.09.06, 09:09 Gekonie, zainteresuj się niejakim Janem Syczewskim z Białegostoku, skoro taki z ciebie polski patriota. Odpowiedz Link Zgłoś
gekon1979 to ten?? 09.09.06, 09:12 Jan Syczewski Jan Syczewski urodził się w 1937 r. Ukończył pedagogikę na Uniwersytecie Gdańskim. Uczył w szkołach podstawowych, a w latach 1970-1997 wykładał na Politechnice Białostockiej - był kierownikiem Zakładu Nowych Technik Nauczania i szefem uczelnianego ZNP. Przewodniczy Białoruskiemu Towarzystwu Społeczno-Kulturalnemu. Posłem SLD był w latach 1997-2001. w związku z kontrowersyjnym wystąpieniem posła SLD podczas Wszechbiałoruskiego Zgromadzenia Ludowego w Mińsku. Syczewski chwalił demokrację białoruską i krytykował przemiany w Polsce (27.05.2001) Polska nie powinna dążyć do integracji z Zachodem, lecz wzorować się na demokracji białoruskiej, jedynej w Europie, która gwarantuje pełnię praw obywatelskich. Wszak tylko na Białorusi władze nie pozwalają na rozkradanie majątku narodowego, a dochód przeznaczają na potrzeby całego społeczeństwa, a nie garstki wyzyskiwaczy. To nie cytat z wypowiedzi Aleksandra Łukaszenki, lecz streszczenie poglądów Jana Syczewskiego, posła SLD. Syczewski sławił białoruską demokrację podczas obrad Wszechbiałoruskiego Zgromadzenia Ludowego w Mińsku. Poseł SLD znacznie wyżej ocenia efekty przemian w państwie Łukaszenki niż w Polsce. Jego zdaniem, niesłusznie zarzuca się Białorusi, że skoro "nie słucha innych krajów", to znaczy, iż jest niedemokratyczna. Zdumieni wypowiedziami Syczewskiego są szef SLD Leszek Miller, sekretarz generalny partii Krzysztof Janik oraz przedstawiciele mniejszości białoruskiej w Polsce. Politycy centroprawicy nie traktują wystąpienia posła sojuszu w kategoriach wygłupu, lecz jako świadome godzenie w polską rację stanu. kula mu w leb Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: to ten?? 09.09.06, 09:13 Trafiłeś z wyborem, traf i za drugim razem. Odpowiedz Link Zgłoś
gekon1979 kiedy wreszcie upadnie w Polsce doopokracja 09.09.06, 09:18 wymierzy sie mu sprawiedliwosc Odpowiedz Link Zgłoś
borow4 kto to jest? 09.09.06, 12:40 Rajmund Kaczynski, zolnierz Powstania nie chcial byc zaplutym karlem reakcji, wstapil do PZPR w najczarniejszych latach i wykladal Marksizm Leninizm na 'studiach magisterskich' dla partyjniakow z PZPR, studiach w ktorych bonzowie narodu dostawali tytul magistra w poltora roku (mature w partyjnym trybie robili w rok) Odpowiedz Link Zgłoś
gagapapa Re: kto to jest? 09.09.06, 15:14 szanowni Szwaby! Dajcie takie same prawa Polakom mieszkającym u was, jakie Niemcy mają u nas, a wtenczas pogadfamy - pryszczate ryjki. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
borow4 Re: Re: kto to jest? 09.09.06, 18:11 kompletnie nie na temat : kto to jest Rajmundo Kaczka Odpowiedz Link Zgłoś
emigrancik Re: Re: kto to jest? 09.09.06, 19:01 pewnie ojciec prezydenta, wnosze z kontekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
borow4 a potwierdza to Wikipedia 09.09.06, 20:44 Rajmund Kaczyński (ur. 1920, zm. 17 kwietnia 2005), żołnierz Armii Krajowej (pseud. Irka), uczestnik powstania warszawskiego, inżynier, ojciec Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i Prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego. Był synem urzędnika kolejowego Aleksandra. Od 1941 należał do Związku Walki Zbrojnej, następnie do Armii Krajowej. Po odbyciu szkolenia w 1943 otrzymał stopień plutonowego podchorążego. W powstaniu warszawskim dowodził 7 drużyną 2 plutonu 1 kompanii Pułku Baszta, brał udział w walkach na terenie toru wyścigów konnych na Służewcu. Był ranny w rękę. Po upadku powstania przebywał w obozie jenieckim koło Skierniewic, skąd zbiegł. Za udział w powstaniu warszawskim został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, otrzymał również Krzyż Walecznych i został awansowany na stopień porucznika. Po wojnie ukończył studia inżynierskie i pracował na Politechnice Warszawskiej. Z małżeństwa z Jadwigą z Jasiewiczów (od 1948) miał synów Jarosława i Lecha, polityków prawicy. Pracował na Politechnice Warszawskiej, gdzie prowadził wykłady. Swojego czasu prowadził też dwuletnie kursy marksizmu, które dawały tytuł równy tytułowi magistra, mimo tylko dwuletniej nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: a potwierdza to Wikipedia 09.09.06, 20:58 Widac w historii jak usilowany wyeliminowac ten ostatni fragment ale Wikipedia zyje i nie da sie manipulowac. Odpowiedz Link Zgłoś
borow4 ale udalo sie juz usunac z Wikipedi 09.09.06, 22:14 ze Rajmund Kaczynski byl prominentnym czlonkiem PZPR Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: ale udalo sie juz usunac z Wikipedi 09.09.06, 22:22 Nie boj sie, ktoz znowu dopisze. Wikipedaia ma wspanialy mechanizm samokontroli, stoja za nim ludzie ale ma on w sumie "wlasna dynamike", na koncu zawsze prawda zostaje. Poczekaj troche.. Bylem przypadkow swiadkiem "rozwoju wpisu" o niuejakim Rutkowskim, w dniu jak go aresztowano. pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Rutkowski_%28detektyw%29 Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 I co z "genetycznym patriotyzmem" bliźniaków? 10.09.06, 15:17 borow4 napisał: > Swojego czasu > prowadził też dwuletnie kursy marksizmu, które dawały tytuł równy tytułowi > magistra, mimo tylko dwuletniej nauki. ZLUSTROWAĆ, a może nawet ZDEKOMUNIZOWAĆ ! Choćby i pośmiertnie. :) Nieważne Virtuti Militari, nieważne bohaterstwo powstańcze; prowadził ...KURSY MARKSIZMU! O! Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: kto to jest? 10.09.06, 14:53 gagapapa napisał: > szanowni Szwaby! > Dajcie takie same prawa Polakom mieszkającym u was, jakie Niemcy mają u nas, a > wtenczas pogadfamy - pryszczate ryjki. > Amen. Sprawdź w słowniku co to takiego "mniejszość narodowa" to może nie będziesz pisać głupot. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_bzyku Re: hitlerowcy won z Polskiego Sejmu, bardzo dobr 09.09.06, 18:15 Z nie4go taki niemiec, jak ze mnie chińczyk, z takim nochem???? Odpowiedz Link Zgłoś
borow4 a top ojciec twoich oblubiencow! A fe! 09.09.06, 12:40 Rajmund Kaczynski, zolnierz Powstania nie chcial byc zaplutym karlem reakcji, wstapil do PZPR w najczarniejszych latach i wykladal Marksizm Leninizm na 'studiach magisterskich' dla partyjniakow z PZPR, studiach w ktorych bonzowie narodu dostawali tytul magistra w poltora roku (mature w partyjnym trybie robili w rok) Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit3 Re: a top ojciec twoich oblubiencow! A fe! 09.09.06, 13:56 Poproszę więcej danych! Odpowiedz Link Zgłoś
borow4 przepraszam nie zauwazylem : Wikipedia mowi 10.09.06, 09:07 Rajmund Kaczyński (ur. 1920, zm. 17 kwietnia 2005), żołnierz Armii Krajowej (pseud. Irka), uczestnik powstania warszawskiego, inżynier, ojciec Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i Prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego. Był synem urzędnika kolejowego Aleksandra. Od 1941 należał do Związku Walki Zbrojnej, następnie do Armii Krajowej. Po odbyciu szkolenia w 1943 otrzymał stopień plutonowego podchorążego. W powstaniu warszawskim dowodził 7 drużyną 2 plutonu 1 kompanii Pułku Baszta, brał udział w walkach na terenie toru wyścigów konnych na Służewcu. Był ranny w rękę. Po upadku powstania przebywał w obozie jenieckim koło Skierniewic, skąd zbiegł. Za udział w powstaniu warszawskim został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, otrzymał również Krzyż Walecznych i został awansowany na stopień porucznika. Po wojnie ukończył studia inżynierskie i pracował na Politechnice Warszawskiej. Z małżeństwa z Jadwigą z Jasiewiczów (od 1948) miał synów Jarosława i Lecha, polityków prawicy. Pracował na Politechnice Warszawskiej, gdzie prowadził wykłady. Swojego czasu prowadził też dwuletnie kursy marksizmu, które dawały tytuł równy tytułowi magistra, mimo tylko dwuletniej nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz_ja Re: hitlerowcy won z Polskiego Sejmu, bardzo dobr 09.09.06, 14:27 To samo mogą zrobić z Tobą!Np.ze Szczecina won!Na przyszlosć waż slowa! Odpowiedz Link Zgłoś
fritz.fritz Re: hitlerowcy won z Polskiego Sejmu, bardzo dobr 09.09.06, 15:09 Nie moga. Gdyby mogli to by dawno zrobili. Niemcy lamia wszystkie uklady miedzynarodowe, ktore moga zlamac. Odpowiedz Link Zgłoś
d.w.o.r.i.a.n.i.n Niemcy wymierają ... ich miejsce zajmują Turcy a 09.09.06, 16:39 z Turkami i z Turcją mamy dobre stosunki i łączy nas przyjaźń ... ostatnią wojne toczylismy z nimi bodaj w XVII w. i od tego czasu jest pokój więc stosunki z Turcją - bis tez sobie ułozymy ... pewnie Polacy dostaną w niej status mniejszości narodowej w Turcji właściwej go mają ... niemcy pewnie tez zostaną uznani za mniejszośc (ale zagrożoną wymarciem) Odpowiedz Link Zgłoś
d.w.o.r.i.a.n.i.n Nie moga ... bo ten najbardziej zbrodniczy iście 09.09.06, 16:40 azjatycki naród wymiera :-) Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: hitlerowcy won z Polskiego Sejmu, bardzo dobr 10.09.06, 15:21 fritz.fritz napisał: > Nie moga. Gdyby mogli to by dawno zrobili. Niemcy lamia wszystkie uklady > miedzynarodowe, ktore moga zlamac. Wymień jakieś, bardzo Cię proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin nie badz naiwny 10.09.06, 15:48 fritz.fritz nigdy na takie pytanie nie odpowiedzial. Moze dlatego, ze nie bylo na gotowcu? Czlowiek jest chory albo student dorabiajacy na forach, podobnie jak "specjalisci" w call center. Odpowiedz Link Zgłoś
fritz.fritz Re: hitlerowcy won z Polskiego Sejmu, bardzo dobr 10.09.06, 16:23 koloratura1 napisała: > fritz.fritz napisał: > > > Nie moga. Gdyby mogli to by dawno zrobili. Niemcy lamia wszystkie uklady > > miedzynarodowe, ktore moga zlamac. > > Wymień jakieś, bardzo Cię proszę. np. 1935; uklad o przyjazni trwajacy do 1945 roku. www.wprost.pl/ar/?O=94337&C=57 usmiejesz sie. Przynajmniej mam nadzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: hitlerowcy won z Polskiego Sejmu, bardzo dobr 11.09.06, 11:03 fritz.fritz napisał: > koloratura1 napisała: > > > fritz.fritz napisał: > > > > > Nie moga. Gdyby mogli to by dawno zrobili. Niemcy lamia wszystkie u > klady > > > miedzynarodowe, ktore moga zlamac. > > > > Wymień jakieś, bardzo Cię proszę. > > np. 1935; uklad o przyjazni trwajacy do 1945 roku. Faktycznie, nie pomyślałam... Nie pomyślałam także o złamaniu przez Zakon Krzyżacki (w końcu - też Niemcy) układu z Konradem Mazowieckim, co zaowocowało bitwą pod Grunwaldem. (Silly me!) > www.wprost.pl/ar/?O=94337&C=57 > usmiejesz sie. Przynajmniej mam nadzieje. Tak, nad felietonami p.Rybickiego i jemu podobnych zwykle się śmieję. Ale jest to raczej taki czechowowski "śmiech przez łzy". Odpowiedz Link Zgłoś
d.w.o.r.i.a.n.i.n oj ostatni kwik nazi-germana ... niebawem wasze 09.09.06, 16:36 państewko ziemi się w Turcjie - bis a wy zostaniecie uznani za mniejszość narodową :-) ... cóz szwaby ku radości wszystkich cywilizowanych narodów świata wymierają bardzo szybko :-) Odpowiedz Link Zgłoś
krawiec6661 Re: hitlerowcy won z Polskiego Sejmu, bardzo dobr 09.09.06, 14:33 Kogo jeszcze nienawidzisz? zydów, pedalow, czarnych, zoltych, czerwonych, metali, pankow, narkomanow, dziennikarzy, artystow (bo to pedaly), naukowcow (bo ku... cwaniakuja), cyganow, rumunow, ukraincow, rosjan, katoli, jehowcow itd... ? Zgadlem? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: hitlerowcy won z Polskiego Sejmu, bardzo dobr 10.09.06, 15:23 krawiec6661 napisał: > Kogo jeszcze nienawidzisz? zydów, pedalow, czarnych, zoltych, czerwonych, > metali, pankow, narkomanow, dziennikarzy, artystow (bo to pedaly), naukowcow > (bo ku... cwaniakuja), cyganow, rumunow, ukraincow, rosjan, katoli, jehowcow > itd... ? Zgadlem? A UFOludków? Odpowiedz Link Zgłoś
spawacz.aluminiowy I kto zamiast nich do Sejmu? Dwóch następnych 09.09.06, 09:07 rycerzy łże-prawy z PiS-u? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć Nie.. 09.09.06, 09:08 Treść jest pokręcona. To nie jest tak, że organizacje wyborcze niemieckiej mniejszości są zwolnione z wymogu 5 %, ale chodzi o to, że 2 miejsca w Sejmie są zarezerwowane dla organizacji niemieckiej mniejszości. Inni polscy obywatele niemieckiej narodowości mają prawo startowania w wyborach na "ogólnych" warunkach, w różnych partiach. Dotychczas posłowie koła mniejszości niemieckiej zachowywali się przyzwoicie i lojalnie. Głosowali przeważnie zgodnie z liberałami i zapewne to jest powodem rozwścieczenia giertychowców. Autor artykułu używa określenia "nacjonaliści". Słowo to ma w Niemczech silniejszy i bardziej negatywny oddźwięk niż w Polsce. Giertychowska liga to nie żadni nacjonaliści. To bezpłatna agentura Kremla. Kremlowi zależy na waśniach narodowych w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć N 09.09.06, 09:15 Oczywiście że masz rację, oni mają 2 miejsca niezależnie od tego czy pies z kulawą nogą na nich zagłosuje. A poza tym to jest bicie piany, dla cioci Maji na imieniny. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć N 09.09.06, 09:34 Dlaczego niektórzy mają zamiar odebrać mniejszości niemieckiej przywilej wyborczy? Obecnie w sejmie mamy dwóch niemieckich posłów Henryka Krolla i Ryszarda Gallę. Niektórzy uważają, że obaj zgrzeszyli w ostatnim czasie, kiedy w prasie niemieckiej twierdzono, że Polska jest krajem niedemokratycznym, na czele z dyktatorskimi braćmi bliźniakami; obaj milczeli, nie bronili polskiej demokracji, której sami są przykładem. Odpowiedz Link Zgłoś
quasimodo006 Re: Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć N 09.09.06, 12:03 > obaj milczeli, nie bronili polskiej > demokracji, której sami są przykładem. - może dlatego, że przewidują już jej koniec ? Wygląda na to, że teraz stają się przykładem tego, że ta demokracja zaczyna być ograniczana. Ja bym tam nie twierdził, że dni demokracji w Polsce są policzone, jednak rządy PiS-Samoobrona-LPR zaczynają jej zagrażać. Takie procesy nigdy nie następowały z dnia na dzień, lecz powoli, aż nagle społeczeństwo się zorientowało, że coś mu zostało zabrane. Tak rodziły się różne systemy totalitarne. 1. Mamy parlament, który może przepchnąć wszystko co mu się spodoba 2. Mamy prezydenta, który robi wszystko, co mu każe brat, który ma w parlamencie najwięcej do powiedzenia. Logiczne, że nie zawetuje niczego co parlament postanowi. 3. Mamy Trybunał Konstytucyjny, który już teraz jest atakowany, a w najbliższym czasie zostanie zastąpiony takim, który orzeka wedle interesów PiSu. Według mnie jest to realne zagrożenie demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć N 09.09.06, 12:15 quasimodo006 napisał: > ... > Według mnie jest to realne zagrożenie demokracji. Zgadzam się z Tobą, że Kaczyńskim demokracja jest nie w smak, oraz że robią, co mogą, by ją ograniczyć. Jednak jeszcze nie są w stanie zmienić konstytucji, więc trwałych zmian nie są w stanie wprowadzić i muszą się liczyć z odwołaniem w wyborach. Ale PO może zgłupieć do reszty i im w tym (zmianie konstytucji) pomóc, a to by próbować PiS przelicytować. Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar WY nie wiecie co to jest demokracja?? 09.09.06, 15:05 Co jest demokratyczne w zasadzie, ze masz zagwarantowane miejsce w parlamencie, podczas gdy ci, co dostali wiecej glosow sie nie dostaja? Odpowiedz Link Zgłoś
13sw Nie dwa! 09.09.06, 10:48 Ilość mandatów zależy od poparcia, a nie jest z góry ustalona. Choć istotnie, chyba zawsze wypadały akurat dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: Nie dwa! 09.09.06, 14:02 13sw napisał: > Ilość mandatów zależy od poparcia, a nie jest z góry ustalona. Choć istotnie, > chyba zawsze wypadały akurat dwa. O, to dla mnie istotna nowina, proponuje aby każdy komu się Polska nie podoba zagłosował na niemiecką listę. Na tym forum znalazło by się takich tochę. Czy wyobrażacie sobie w Polsce autentyczne rządy mniejszości niemieckiej. W końcu byłoby sprawiedliwie i dostatnio. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć N 09.09.06, 16:05 bravor napisał: > Oczywiście że masz rację, oni mają 2 miejsca niezależnie od tego czy pies z > kulawą nogą na nich zagłosuje. Mniejszość Niemiecka uzyskała trzeci wynik wyborczy na Opolszczyżnie (12,9%), po PO i PiS i wprowadziła dwóch posłów (PO - 4, PiS - 3). Ich komitet nie musiał startować w innych regionach i mieć 5% w skali kraju. Wystarczyły wyniki w jednym województwie. Pies z kulawą nogą na nich nie głosował, bo taką mamy ordynację. Odpowiedz Link Zgłoś
stagaz Brawo PiS i LPR !!!! Trzymać sie... 09.09.06, 09:57 ...prawa wzajemności. To iście faszystowska buta ze strony Niemców uważać, że ich mniejszości w Polsce należą się przywileje, a naszym rodakom w Niemczech nie. Nareszcie ktoś zadbał o Polaków za zachodnią granicą. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Polacy w Niemczech NIE są mniejszością narodową! 10.09.06, 15:43 stagaz napisał: > ...prawa wzajemności. To iście faszystowska buta ze strony Niemców uważać, że > ich mniejszości w Polsce należą się przywileje, a naszym rodakom w Niemczech > nie. Nareszcie ktoś zadbał o Polaków za zachodnią granicą. Czy jeśli u nas osiedli się parę tysięcy Wietnamczyków, też uznasz, że należą im się prawa mniejszości? I co z "symetrią", skoro Polacy do Wietnamu jakoś nie emigrują i nie bardzo jest komu prawa mniejszości przyznawać? Jeżeli odbierzesz Niemcom prawa mniejszości z powodu "braku symetrii", będziesz musiał to samo zrobić z pozostałymi mniejszościami, np z Białorusinami, Litwinami, itd. I co wtedy, gdy tamte kraje - z powodu braku symetrii (tym razem - bez cudzysłowu) - odbiorą Polakom w tych krajach mieszkającym prawa mniejszości? Nie bądź jak LPR; pomyśl, zanim napiszesz... Odpowiedz Link Zgłoś
fritz.fritz Re: Polacy w Niemczech NIE są mniejszością narodo 10.09.06, 17:07 > Jeżeli odbierzesz Niemcom prawa mniejszości z powodu "braku symetrii", będziesz > musiał to samo zrobić z pozostałymi mniejszościami, np z Białorusinami, > Litwinami, itd. > I co wtedy, gdy tamte kraje - z powodu braku symetrii (tym razem - bez > cudzysłowu) - odbiorą Polakom w tych krajach mieszkającym prawa mniejszości? > > Nie bądź jak LPR; pomyśl, zanim napiszesz... Nikt nie chce odbierac Niemcom prawa mniejszosci. Tylko ze prawa jakie maja beda dokladnie takie samie jak ... innych mniejszosci. Teraz sa to specjalna prawa, w gruncie rzeczy antykonstytucyjne, poniewaz dyskryminuja w ten sposob inne mniejszosci. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Polacy w Niemczech NIE są mniejszością narodo 11.09.06, 11:05 fritz.fritz napisał: > > Nikt nie chce odbierac Niemcom prawa mniejszosci. Tylko ze prawa jakie maja > beda dokladnie takie samie jak ... innych mniejszosci. > Teraz sa to specjalna prawa, w gruncie rzeczy antykonstytucyjne, poniewaz > dyskryminuja w ten sposob inne mniejszosci. Czyżby? Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć N 09.09.06, 09:58 jestem niemcem pochodzacym z polski, ale uwazam, ze te przywileje mniejszosci niemieckiej w polsce to lekka przesada. zjawisko mniejszosci narodowych ogranicza sie przeciez do okreslonych regionow i wojewodztw. dotyczy tzw. autochtonow. zatem nie mozna przenosic go droga specialnych przywilejow na poziom ogolnokrajowy. sam fakt przynaleznosci do jakies grupy etnicznej nie moze byc powodem wyroznien. w niemczech istnieje mozliwosc zdobycia mandatu z tzw. listy krajowej danej partii politycznej. kandydaci tych list nie wybierani sa bezposrednio przez wyborcow. mantat ich przekazywany im jest przez dana partie, ktora osiagnela conajmniej 5 % glosow wyborcow i tym samym dysponuje okreslona liczba miejsc w parlamencie. istnieje przeciez mozliwosc integrowania przez ogolnopolskie partie polityczne przedstawicieli wszelkich mniejszosci i przekazywania im ewentualnie mandatu. oczywiscie poslowie tacy musza reprezentowac wowczas nie tylko wlasne interesy, lecz takze udzielac sie sprawie danej partii i sprawie ogolu spoleczenstwa. niemcy powolujacy sie na status mniejszosci narodowej w polsce sa w pierwszym rzedzie obywatelami polski rzeczypospolitej i zobowiazani sa dzialac dla dobra ogolu i byc integralna czescia ogolu. Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć N 09.09.06, 10:08 pojecie RZECZPOSPOLITA brzmi troche staroswiecko, ale kryja sie za nim wspaniale wartosci: wspolnota, powszechnosc, ogol, jednosc, wspolodpowiedzialnosc, wielorakosc w calym etc... za tym kryje sie bardzo uniwersalna i nowoczesna idea integralnosci. POLSKA PRZECZPOSPOLITA to wielka sprawa! :) dla wszystkich nas. Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć N 09.09.06, 15:10 Litzbarski - widac, sytuacji w Niemczech tez nie znasz: np. Niemcy w Danii, obywatele dunscy w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć N 09.09.06, 16:27 i.litzbarski napisał: I od razu widać, jaką wodę z mózgu robi polityka w mediach. Mniejszość Niemiecka ma dwa miejsca w parlamencie już od dłuższego czasu, bo startuje w wyborach na Opolszczyźnie i uzyskuje wyniki wyborcze, które daję jej miejsce w sejmie. Gdyby miała lepszy program wyborczy:), miałaby więcej miejsc. Nie wiem, jak jest w Niemczech, ale zwykle obowiązuje symetria. Czyli, gdyby Mniejszość Polska w Niemczech miała lepsze wyniki wyborcze w swoich okręgach, też miałaby swoich w ichnim parlamencie bez względu na wyniki ogólnokrajowe. Podświadomość szepcze mi do ucha, że jeśli projekt LPR wypali, Mniejszość zorganizuje się we wszystkich okręgach wyborczych, przedstawi program adresowany do Polaków na emigracji (będzie z natury wiarygodniejszy), a wtedy żadne płacze i krzyki.... i zostanie tylko ustawa o de..cośtam. Odpowiedz Link Zgłoś
euro67 Re: Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć N 09.09.06, 12:16 Przyzwoicie i lojalnie - jeste z opolszczyzny i widze ta V-ta kolumne a Herr Krolla (dawniej Króla) znam osobiscie sprzedawczyka z PZPR-owskim rodowodem Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć N 09.09.06, 13:02 > Treść jest pokręcona. To nie jest tak, że organizacje wyborcze niemieckiej > mniejszości są zwolnione z wymogu 5 %, ale chodzi o to, że 2 miejsca w Sejmie s Jestes pewny tego, mozesz podac zrodla? Dunska mniejszosc w Niemczech jest zwolniona z "wymagania 5%", ale istnieje faktycznie partia "dunska" w Niemczech, na ktora sie glosuje (niw eim jaka jest dolna granica ale iles tam glosow musza uzyskac). Jakby bylo w Polsce tak jak mowisz to oznaczaloby to, ze teoretycznie bez zadnego poparcia wyborcow, mieliby "Niemcy" dwoch poslow w polskim parlamencie, to napewno nie byloby w polskim interesie. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin do zigzaura 09.09.06, 13:04 > Treść jest pokręcona. To nie jest tak, że organizacje wyborcze niemieckiej > mniejszości są zwolnione z wymogu 5 %, ale chodzi o to, że 2 miejsca w Sejmie s Jestes pewny tego, mozesz podac zrodla? Dunska mniejszosc w Niemczech jest zwolniona z "wymagania 5%", ale istnieje faktycznie partia "dunska" w Niemczech, na ktora sie glosuje (niw eim jaka jest dolna granica ale iles tam glosow musza uzyskac). Jakby bylo w Polsce tak jak mowisz to oznaczaloby to, ze teoretycznie bez zadnego poparcia wyborcow, mieliby "Niemcy" dwoch poslow w polskim parlamencie, to napewno nie byloby w polskim interesie. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Dunczycy w Niemczech 09.09.06, 13:08 wlasanie znalazlem de.wikipedia.org/wiki/S%C3%BCdschleswigscher_W%C3%A4hlerverband tzn. zawsze na nich glosowano, czesto mieli wyniki nikle ale zawsze powyzej 1%. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Dunczycy w Niemczech 09.09.06, 18:53 Mniej mnie interesują postanowienia aktów prawnych, bardziej ich polityczne skutki. Skutek jest taki, że od 1993: = w każdym polskim Sejmie zasiada co najmniej 2 przedstawicieli społeczności niemieckiej = w niczym to Polsce nie szkodzi, raczej wzbudza sympatię do Polski w Niemczech = te 2 głosy nie mają zasadniczego wpływu na działalność Sejmu, zwłaszcza że posłowie MN zawsze zachowywali się bez zarzutu. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Dunczycy w Niemczech 09.09.06, 19:59 > posłowie MN zawsze zachowywali się bez zarzutu. No oni sa od niedawna i juz widac jak sie zachowuja Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć N 09.09.06, 09:34 kaczomowa napisał: > Nie sposób tu się z Niemcami nie zgodzić. tez tak sadze, bowiem argumentacja niemiecka jest absolutnie logiczna i ma odbicie w prawodastwie europejskim. zagladalem do polskich slownikow, w ktorych niestety definicja mniejszosci narodowej jest bardzo niescisla... moze by tak przyblizyc niektorym polakom pojecie AUTOCHTONA? :) Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 ....Zasada wzajemnosci... 09.09.06, 09:56 Kilka milionow Polakow mieszkajacych w Niemczech nie ma swoich przedstawicieli w parlamencie. Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: ....Zasada wzajemnosci... 09.09.06, 12:12 presentation1 napisał: > Kilka milionow Polakow mieszkajacych w Niemczech nie ma swoich przedstawicieli > w parlamencie. a kto im broni wstepowac do partii politycznych i upominac sie o wotum wyborcy? odnosze wrazenie, ze polacy sa bardzo biernymi uczestnikami zycia politycznego w niemczech. swoja droga w bundestagu nie brakuje politykow pochodzacych z polski. sa to tzw. przesiedlency. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: ....Zasada wzajemnosci... 09.09.06, 12:57 A kto mniejszosci niemieckiej w Polsce zabrania startu dobywanie glosow wyborcow? Masz pokretna logike Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: ....Zasada wzajemnosci... 09.09.06, 12:59 startu oraz zdobywania glosow wyborcow w istniejacych partiach?Wytlumacz. Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: ....Zasada wzajemnosci... 09.09.06, 13:13 presentation1 napisał: > A kto mniejszosci niemieckiej w Polsce zabrania startu dobywanie glosow > wyborcow? > Masz pokretna logike nie, masz racje! tez jestem za tym. oni sa w pierwszym rzedzie obywatelami polskimi, wiec powinni odnalezc sie w ogolnopolskiej rzeczywistosci partyjnej, zamiast tworzyc odrebna sile. pod tym wzgledem jestem absolutnie twojego zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: ....Zasada wzajemnosci... 09.09.06, 13:31 > nie, masz racje! tez jestem za tym. oni sa w pierwszym rzedzie obywatelami > polskimi, wiec powinni odnalezc sie w ogolnopolskiej rzeczywistosci partyjnej, > zamiast tworzyc odrebna sile. pod tym wzgledem jestem absolutnie twojego zdania w sumie nalezaloby ich "spolonizowac" i bylby spokoj. Na to potrzeba jednak paru latek i paru generacji. Nie zapominajmy jednak, ze sprawa mniejszosci to nie tylko rozgrywki polityczne, najwazniejsz jest chyba kultywowanie pewnych dobr kulturalnych. Jesli zgodzimy sie, ze istnieje cos takiego jak "kultura i obyczaje slaskie", podobnie jak kaszubskie czy lowickie, to nie chcemy chyba azeby calkiem zmiknely? Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: ....Zasada wzajemnosci... 09.09.06, 14:01 helmut.berlin napisał: > w sumie nalezaloby ich "spolonizowac" i bylby spokoj. Na to potrzeba jednak par > u > latek i paru generacji. Nie zapominajmy jednak, ze sprawa mniejszosci to nie > tylko rozgrywki polityczne, najwazniejsz jest chyba kultywowanie pewnych dobr > kulturalnych. Jesli zgodzimy sie, ze istnieje cos takiego jak "kultura i > obyczaje slaskie", podobnie jak kaszubskie czy lowickie, to nie chcemy chyba > azeby calkiem zmiknely? nie ma co na sile polonizowac. taka farba szybko puszcza - szczegolnie w przypadku slazakow... ;) wlasnie, tu chodzi o kulture, odrebnosc, innosc, dziedzictwo i tradycje. ta nasza europejska wielorakosc malych narodow musimy chronic, a nie wielkie nacje na obczyznie. Odpowiedz Link Zgłoś
freeadamae2 Re: ....Zasada wzajemnosci... 09.09.06, 16:48 One moment. Piszecie tu tak jakby Slazak=niemiec. Tymczasem wiekszosc ludnosci słaska zawsze stanowili Polacy a to co mozemy okreslic jako kulture itp tego regionu to wpsólne dziedzictwo nacji ktore zamieszkiwaly te tereny. Czy ktos chce wykorzeniac wplywy niemieckie na kulture tego regionu?? Nie, chodzi tylko odebranie przywilejow politycznych na zasadzie wzajemnosci- Polacy takich przywilejow w Niemczech nie maja mimo że mieszka ich tam co najmniej kilkakrotnie wiecej niz Niemcow w Polsce, to dlaczego Niemcy maja miec przywileje w Polsce. Zauwaz jeszcze jedną istotną rzecz. W koncu to nie Polacy lamia wzajemne ustalenia z Niemcami tylko sami Niemcy ktorzy do dnia dzisiejszego, mimo uplywu juz chyba 15 lat nawet nie maja zamiaru sie z nich wywiązywac. Jeszcze dochodzi ta dziwna mentalnosc- jesli ktos mial tam jakiegos przodka niemieckiego to juz znaczy ze jest Niemcem- przesiedleńcem a nie Polakiem. Fakt że w wielu wypadkach jest to 1/4 pochodzenia niemieckiego, reszta polskiego, oraz własne poczucie że jednak ma sie pochodzenie polskie to juz nie gra roli. Kurcze mam rodzine w Niemczech, znam też cale mnóstwo takich ktorzy wyjechali na pochodzenie i absolutna wiekszosc z nich nadal czuje sie Polakami i na codzien w domu posługuja sie jezykiem polskim. Poza tym jest cale mnóstwo Polaków ktorzy mieszkaja w Niemczech, maja niemieckie obywatelstwo, nie maja przy tym nic wpsólnego z przesiedlencami- sa to np ludzie ktorzy uciekli przed komuna, znaleźłi sobie tam partnera zycia, lub po prostu wyjechali za kasą. Problem polega na tym że Niemcy nie potrafią tego uszanowac. Czemu to jest taki problem- uuznać że w Niemczech jest jednak mniejszsoc Polska i dac ludziom swobode wyboru czy chcą do takiej mniejszosci należec?? Tu wychodzi caly niemiecki szowinizm i zaklamanie, ktore niestety ale rzutuje na stosunki miedzy naszymi krajami i to nie tylko jako pozywka dla jakis naszych populistow ze sceny politycznej. Polacy popelniaja w tej kwesti jednak zasadniczy blad probujac indywidualnie wojowac z Niemcami. Otoz postepowanie wladz niemieckich w tej kwesti jest naruszeniem norm europejskich i mysle ze o wiele skuteczniejszym byloby dzialanie tutaj na forum europejskim chocby Rady Europy. Oczywiscie nie poprzez jakies wywoływanie wojenek ale poprzez uczciwe stawianie sprawy i wywieranie na Niemcow odpowiedniego nacisku z pomoca ewentualnych sojusznikow. Oczywiscie srodki takie nalezaloby podjac dopiero gdy wyczerpaniu uleglaby mozliwosc dogadania sie w tej sprawie indywidualnie z Niemcami. Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: ....Zasada wzajemnosci... 09.09.06, 17:17 jest ok. dziekuje za dluga odpowiedz. musze to sobie na spoko przemyslec. tak na poczatek powiem krotko, ze przeciez nikt w niemczech nie blokuje polakow. jak chcesz i masz na to kase, to zaloz tu sobie szkole, biblioteke, zespol folklorystyczny czy teatr. jak przedstawisz ciekawy koncept, to dostaniesz od wladz komunalnych lub innych fundacji na to dotacje. w niemczech nie malo jest polskich czasopism, sklepow, misji koscielnych, punktow gastronomicznych czy bior podrozy. jesli biznes sie oplaca, to inicjatywy takie rosnac moga jak grzyby po deszczu. niemcy to kraj wolnorynkowy. rynek wszystko reguluje. nie rozumiem tylko dlaczego ja po 15 latach stalego zamieszkania w niemczech nadal mam wsuwac polska kielbase? lub czytac niemieckie brukowce w jezyku polskim? preciez ta prasa emigracyjna to wstyd i obciach. Odpowiedz Link Zgłoś
freeadamae2 Re: ....Zasada wzajemnosci... 09.09.06, 19:01 Jak jest w Niemczech to doskonale wiem bo moja najblizsza rodzina mieszka tam jeszcze dłuzej od ciebie. Problem jednak nie polega na wolnym rynku, czy to co ty lubisz. Po pierwsze mamy kwestie polityczną. Skoro Niemcy maja podpisaną z Polska umowe w ramach ktorej Polacy akceptuja istnienie mniejszosci niemieckiej, a nawet nadaja jej okreslone przywileje, to powinni tak samo postepowąc wobec Polaków mieszkajacych w ich kraju, tym bardziej że jest ich tam znacznie wiecej niz Niemców w Polsce. Poza tym takie postepowanie Niemcow stanowi de facto naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Czlowieka, bo nie uznawanie bylo nie bylo duzej mniejszosci stanowi faktycznie dyskryminacje ze wzgledu na pochodzenie. Rezultatem tego jest np fakt ze Polacy nie maja swoich reprezentantow ktorzy mogliby zalatwiac problemy mniejszosci polskiej na szczeblu federalnym, bez wzgledu na np przynaleznosc polityczną. Podam ci prosty przyklad znanego juz powszechnie skandalicznego wyroku w któym sąd odmówil ojcu Polakowi kontaktow z dziecmi ze wzgledu na prozumiewanie sie w jezyku polskim.Obecnie taki czlowiek moze tylko tluc sie po sadach robić szum w prasie i ew. zaskarzyc wyrok do Trybunalu w Sztrasburgu. A tak sedziego by "zlinczowano" za naruszanie praw mniejszosci. Fakt uznania jakiejs mniejszosci daje jej okreslone przywileje, niekoniecznie w postaci miejsc w parlamencie, ale wzmacnia ja w stosunkach z wladzami , urzedami itp. Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: ....Zasada wzajemnosci... 10.09.06, 09:19 freeadamae2 napisał: > Po pierwsze mamy kwestie polityczną. Skoro Niemcy maja podpisaną z P > olska umowe w ramach ktorej Polacy akceptuja istnienie mniejszosci niemieckiej, > a nawet nadaja jej okreslone przywileje, to powinni tak samo postepowąc wobec > Polaków mieszkajacych w ich kraju, tym bardziej że jest ich tam znacznie wiecej > niz Niemców w Polsce. Poza tym takie postepowanie Niemcow stanowi de facto nar > uszenie Europejskiej Konwencji Praw Czlowieka polacy w zadnej czsci niemiec nie sa autochtonami(odwiecznymi ziomkami/tubylcami). sa osadnikami emigracyjnymi i nie tworza spojnej i jednorodnej grupy etnicznej. niemcy na tzw ziemiach odzyskanych sa zjawiskiem odwiecznym i gleboko kulturowym. ich status mniejszosci zwiazany jest tylko z tymi terenami. niemcy osiedlajacy sie wspolczesnie w polsce i na terenach powiedzmy polski centralnej statusu takiego nie posiadaja. sa zwyklymi migrantami/obcokrajowcami. tak przynajmniej powinno byc. polska nie moze przeciez otwierac szeroko furtke na nowa fale ekspansji narodowej niemcow (drang nach osten). zatem postepowanie RFN w stosunku do emigrantow z polski i innych krajow jest zupelnie zgodne z miedzynarodowym prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Tylko ignoranci sie z nimi zgadzaja. 09.09.06, 10:02 Typki, ktore nie przepuszcza okazji, zeby napluc na swokj wlasny kraj sie oczywiscie z nimi zgadzaja.Reszta raczej nie. Jezeli Niemcy chca, ze by Polska zrobila dla nich wyjatek w swojej konstytucji, to powinni tez taki wyjatek zrobic dla polskiej Polonii w swojej.Mieli na to 15 lat i Polakow totalnie olali, bo kolejne polskie rzady nie podnosily tej sprawy- niestety:(. Czas na rownouprawnienie.Albo Polacy i Niemcy maja przywileje, albo nie maja ich obydwie strony.Cos najbardziej naturalnego na swiecie.Wiec nie wiem dlaczego sie z nimi zgadzasz??Moze jestes w stanie jakos argumentatywnie twoja wypowiedz rowzwinac? Odpowiedz Link Zgłoś
polonski Re: Co jest paskudna ignorancja po niemiecku... 09.09.06, 10:40 to to, ze starannie po gospodarsku iscie z niemiecka perfekcja omija sie problem zgermanizowanych Polakow jeszcze z przed 1WS. Polonskiego pradziadek i dziadek urodzili sie w polskich rodzinach w niemczech jeszcze przed tym jak germanie zaczeli snic o swietlanej i uebermensch przyszlosci. A co niemiec powie na to, ze 50% zaglebia rury to byli Polacy. Widac, ze krotka pamiec czy wybiorcza raczej maja ci "odrodzeni" niemcy. Paskudna presja i represje urzedow niemieckich i sasiadow germanskich spowodowala to, ze teraz z niechecia przyznaja sie niektorzy as Yankovsky, czy Polonsky, ze polak byl "mezem" prapra, pra- czy babci. Dlatego "bracia" niemcy zostawcie problem Polaka - uciekiniera z lat 80 a raczej zadoscuczyncie krzywdzie jaka wyrzadzilismy swoim barbarzynskim nacjonalizmem mniejszosci Polskiej sprzed set.... laty na terenie opanowanym kiedys przez plemiona germanskie. A folksdojcze zamknac glupiego ryja, bo nie rozumiecie o czym piszecie! Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Niezupelnie sie z Toba zgadzam 09.09.06, 10:56 Powojenni emigranci polityczni, formalnie w NICZYM sie nie roznia od Niemcow zamieszkalych w Polsce w wyniku "procesow historycznych". Jak to okreslil Kroll. Co wiecej, polscy Niemcy, to ludzie (lub ich potomkowie), ktorzy swiadomie zdeklarowali sie po wojnie jako Polacy. W moich oczach watpliwa kwalifikacja moralna. Co do Polakow z Zaglebia Ruhry, to wiekszosc jest nieodwracalnie zgermanizowana. Juz raczej wsrod tzw. Spaetaussiedlerow" trafiaja sie zdeklarowani Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: Niezupelnie sie z Toba zgadzam 09.09.06, 12:22 borrka napisał: > Powojenni emigranci polityczni, formalnie w NICZYM sie nie roznia od Niemcow > zamieszkalych w Polsce w wyniku "procesow historycznych". > Jak to okreslil Kroll. > Co wiecej, polscy Niemcy, to ludzie (lub ich potomkowie), ktorzy swiadomie > zdeklarowali sie po wojnie jako Polacy. > W moich oczach watpliwa kwalifikacja moralna. > > Co do Polakow z Zaglebia Ruhry, to wiekszosc jest nieodwracalnie zgermanizowana > . > Juz raczej wsrod tzw. Spaetaussiedlerow" trafiaja sie zdeklarowani Polacy. > tak jak erika steinbach nie reprezentuje wszystkich ziomkow, bo nie wszyscy sa tak zawzieci i polaryzujacy, tak kroll nie prawa rownac niemieckich autochtonow w polsce z polskimi emigrantami w niemczech. on moze sie wypowiadac w ten sposob w imieniu swoich sprzedawczykow-slazakow, ktorzy zmieniaja swoj kierunek jak choragiewka na wietrze. czyzby rozpisano nowy plebiscyt? Odpowiedz Link Zgłoś
freeadamae2 Re: Niezupelnie sie z Toba zgadzam 09.09.06, 17:11 Co stanowi o tym że ktos jest autochtonem?? Czy wnuk niemieckich osadnikow którzy zamieszkali na Slasku przed Druga Wojną Światową rozni sie czyms od syna polskich imigrantow ktorzy wyjechali do Niemiec w latach 60-tych czy 70-tych?? Poza tym wiesz odmawianie komus prawa bycia mniejszoscia bo jest imigrantem to juz zaczyna tracic faszyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: Niezupelnie sie z Toba zgadzam 09.09.06, 17:19 freeadamae2 napisał: > Co stanowi o tym że ktos jest autochtonem?? Czy wnuk niemieckich osadnikow któr > zy zamieszkali na Slasku przed Druga Wojną Światową rozni sie czyms od syna pol > skich imigrantow ktorzy wyjechali do Niemiec w latach 60-tych czy 70-tych?? Poz > a tym wiesz odmawianie komus prawa bycia mniejszoscia bo jest imigrantem to juz > zaczyna tracic faszyzmem. ach nie przesadzaj. co ma piernik do wiatraka? Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Co jest paskudna ignorancja po niemiecku... 09.09.06, 11:03 Polonski, troche racji masz, a trochę nie. Rację masz gdy piszesz, że Polacy w Zagłębiu Ruhry byli świadomie wynarodawiani. Nie tylko tam i nie tylko wtedy. To trwa do dziś, gdy niemieccy urzędnicy zabraniaja rodziom mówic z dziećmi po Polsku. Do póki trwa taki proceder, ani jeden Niemiec nie ma prawa mówić o polskim nacjonaliźmie. Polak natomiast to prawo ma. Bo jak sie potępia nacjonlizm u innych trzeba go widziec też u sibie. Inaczej zachoujemy się jak? No właśnie - jak Niemcy. Sprawa druga to mniejszość polska w Niemczech. Mniejszość taka była i była prześladowana nawet: na Śląsku, Pomorzu, na Mazurach. Tak było do II Wojny. Dziś mieszka tam mniejszość Niemiecka. Potomkowie Niemców z tamtych czasów. A w dzisiejszych granicach Niemiec mniejszości polskiej po prostu nie ma. I nigdy jej nie było i będzie. Tak jak nie ma mniejszości tureckiej. A że Niemcy bardziej sie liczą z Turkami niż z Polakami to już sprawa samych Polaków. Turcy potrafią, Polacy jakoś nie. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Co jest paskudna ignorancja po niemiecku... 09.09.06, 12:38 > nigdy jej nie było i będzie. Tak jak nie ma mniejszości tureckiej. A że Niemcy > bardziej sie liczą z Turkami niż z Polakami to już sprawa samych Polaków. Turcy > potrafią, Polacy jakoś nie. W calej nagonce antytureckiej w Niemczech sa tez glosy umiarkowane. Niemcy sa dobrzy w prowadzeniu statystyk i mozna latwo stwierdzic jaki jest, pozytywny wklad zasiedzialych Turkow w niemiecka gospodarke. To nie tylko kebaby ale i inne firmy zatrudniajace rzesze ludzi i generujace miliardowe przychody. Turcy niemieccy nie mogli nie zauwazyc w Polski, w slubickiej strefie ekonomicznej jest bodajze najwieksza "fabryka kebabow" na rynek niemeicki. Odpowiedz Link Zgłoś
freeadamae2 Re: Co jest paskudna ignorancja po niemiecku... 09.09.06, 18:15 Głupoty wypisujesz. Fakt istnienia danej mniejszosci nie wynika z tego że zamieszkiwala ona dane terytorium od stuleci tylko z tego ze w danym kraju zyją ludzie o konkretnym pochodzeniu ktorzy maja poczucie wlasnych korzeni. Zauwaz skad sie wzieli Niemcy na Slasku, Pomorzu czy Mazurach. To nie byli autochtoni tylko ludnosc naplywowa. Np wiekszosc Niemcow na Slasku to potomkowie osadnikow z XIX i pierwszej połowy XX wieku.I nie zmienia tego fakt że w pewnym okresie historii tereny te nalezaly do Niemiec bo taka jest historia ze granice przebiegaly róznie. Jesli ponad 2 miliony mieszkancow Niemiec ma narodowsc turecka, rownie duzo Polska, oprocz tego śa jeszcze Włosi, Rosjanie, Grecy Jugoslowanie ktorych liczba idzie w setki tysiecy to nie ma tu o czym mówic. Fakt nieuznawania przez Niemcow istnienia takich mniejszosci swiadczy jak najbardziej negatywnie zarowno o tym kraju jak i o jego wladzach. Dodajmy jeszcze że w kwestii Polakow Niemcy po prostu oleawja sobie umowy miedzynarodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl Re: Co jest paskudna ignorancja po niemiecku... 09.09.06, 19:18 Ciucmku polepszy sie w Hiszpani czy Grecji albo Wloszech to ta "mniejszosc "zniknie z Niemiec.No i co fajdlapo,hiszpanska mniejszosc sie spakowala i wyjechala?Kolku?jak definicjujesz mniejszosc??Slazacy w Polsce byli 1000 lat temu i beda ... freeadamae2 napisał: > Głupoty wypisujesz. Fakt istnienia danej mniejszosci nie wynika z tego że zamie > szkiwala ona dane terytorium od stuleci tylko z tego ze w danym kraju zyją ludz > ie o konkretnym pochodzeniu ktorzy maja poczucie wlasnych korzeni. Zauwaz skad > sie wzieli Niemcy na Slasku, Pomorzu czy Mazurach. To nie byli autochtoni tylko > ludnosc naplywowa. Np wiekszosc Niemcow na Slasku to potomkowie osadnikow z XI > X i pierwszej połowy XX wieku.I nie zmienia tego fakt że w pewnym okresie histo > rii tereny te nalezaly do Niemiec bo taka jest historia ze granice przebiegaly > róznie. Jesli ponad 2 miliony mieszkancow Niemiec ma narodowsc turecka, rownie > duzo Polska, oprocz tego śa jeszcze Włosi, Rosjanie, Grecy Jugoslowanie ktorych > liczba idzie w setki tysiecy to nie ma tu o czym mówic. Fakt nieuznawania prze > z Niemcow istnienia takich mniejszosci swiadczy jak najbardziej negatywnie zaro > wno o tym kraju jak i o jego wladzach. Dodajmy jeszcze że w kwestii Polakow Nie > mcy po prostu oleawja sobie umowy miedzynarodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Co jest paskudna ignorancja po niemiecku... 09.09.06, 12:32 > A co niemiec powie na to, ze 50% zaglebia rury to byli Polacy. Byli ale teraz to sa "Niemcy", porozmawiaj z nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
polonski Re:Cojest paskudna ignorancja i cynizm po... 09.09.06, 13:55 niemiecku. Znam to doskonale bo tam mieszka moja czesc zgermanizowanej rodziny od set....z ktorymi spedzam od czasu do czasu wigilie co pare lat juz od .... Oczywiscie, ze mowia,ze sa niemcami. Powiem Ci wiecej, odczuwaja psychiczny bol i blokade mozgu jak od czasu do czasu zazartuje, ze jednak chyba sa mniejszoscia polska. Ktos kto nie przeszedl prania mozgow w granicach rzeszy, kto nie byl pozbawiony srodkow do zycia podczas gdy inni obnosili sie arogancko ze swoim stanem posiadania i poparciem lokalnej wladzy , kto nie byl wykluczany z korzystania z przywileju przynaleznosci do " wyzszej rasy ( co sie wiazalo z konkretnymi finansowymi korzysciami) i ponizany wszedzie, w restauracji a szczegolnie w urzedzie lokalnym - nie ma prawa moralnego sie wypowiadac w sprawie polskiej mniejszosci w niemczech, i co gorsze przez swoja niewiedze wprowadza zamet w glowach mlodych ludzi. A wg polonskiego niewiedze i glupote nalezy ukarac wysylajac do...szkoly wieczorowej. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re:Cojest paskudna ignorancja i cynizm po... 09.09.06, 14:26 > kto nie byl wykluczany z korzystania z przywileju przynaleznosci do " wyzszej > rasy ( co sie wiazalo z konkretnymi finansowymi korzysciami) i ponizany > wszedzie, w restauracji a szczegolnie w urzedzie lokalnym - nie ma prawa > moralnego sie wypowiadac w sprawie polskiej mniejszosci w niemczech, i co > gorsze przez swoja niewiedze wprowadza zamet w glowach mlodych ludzi. O jakich czasach mowisz? Odpowiedz Link Zgłoś
polonski Re:mowie o latach 20 i 30 jeszcze przed ... 10.09.06, 06:20 "uzdrowicielem" i wyrazicielem woli narodu niemieckiego. Odpowiedz Link Zgłoś
witaschek Polacy nie podlegaja procesowi historycznemu? 09.09.06, 11:06 A to ciekawa logika Helmutow. Widac historia ma preferowac tylko ich. Niemcy, ktorzy zostali po 1945 w Polsce zostali, gdyz zadeklarowali sie jako Polacy, autochtoni. No a teraz Polska nie odbiera im prawa nazywania sie Niemcami. Ale panstwo niemieckie nie daje takiego prawa tym, ktorzy w latach osiemdziesiatych okreslili sie jako Niemcy i wyjechali do Niemiec. Gdy teraz ci ludzie zyja w Niemczek i mowia, ze sa Polakami, to Niemcy mowia, ze oni nie sa Polakami. Oto Niemiecka glupota i przewrotnosc. "Jednak zdaniem strony niemieckiej, "późni przesiedleńcy" z byłych terenów niemieckich (osoby przyjeżdżające do RFN od lat 50. w ramach akcji łączenia rodzin-PAP), nie mogą być traktowani jako powstała w wyniku procesów historycznych mniejszość, podobnie jak setki tysięcy Polaków, którzy otrzymali prawo pobytu w RFN w latach 80., gdy w ich kraju panował stan wojenny." Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: Polacy nie podlegaja procesowi historycznemu? 09.09.06, 12:32 witaschek napisał: > A to ciekawa logika Helmutow. Widac historia ma preferowac tylko ich. Niemcy, > ktorzy zostali po 1945 w Polsce zostali, gdyz zadeklarowali sie jako Polacy, > autochtoni. No a teraz Polska nie odbiera im prawa nazywania sie Niemcami. Ale > panstwo niemieckie nie daje takiego prawa tym, ktorzy w latach osiemdziesiatych > > okreslili sie jako Niemcy i wyjechali do Niemiec. Gdy teraz ci ludzie zyja w > Niemczek i mowia, ze sa Polakami, to Niemcy mowia, ze oni nie sa Polakami. Oto > Niemiecka glupota i przewrotnosc. > > "Jednak zdaniem strony niemieckiej, "późni przesiedleńcy" z byłych terenów > niemieckich (osoby przyjeżdżające do RFN od lat 50. w ramach akcji łączenia > rodzin-PAP), nie mogą być traktowani jako powstała w wyniku procesów > historycznych mniejszość, podobnie jak setki tysięcy Polaków, którzy otrzymali > prawo pobytu w RFN w latach 80., gdy w ich kraju panował stan wojenny." dokladnie! :) tym bardziej, ze ci przesiedlency sa formalnie narodowosci niemckiej i szybko otrzymuja obywatelstwo niemieckie. skoro tak, to oni powinni nareszcie nauczyc sie porzadnie jezyka niemieckiego, zamiast za pieniadze niemieckiego podatnika pielegnowac kulture polska. Odpowiedz Link Zgłoś
fritz.fritz Re: Polacy nie podlegaja procesowi historycznemu? 09.09.06, 16:11 witaschek napisał: > A to ciekawa logika Helmutow. Widac historia ma preferowac tylko ich. Niemcy, > ktorzy zostali po 1945 w Polsce zostali, gdyz zadeklarowali sie jako Polacy, > autochtoni. No a teraz Polska nie odbiera im prawa nazywania sie Niemcami. >Ale panstwo niemieckie nie daje takiego prawa tym, ktorzy w latach osiemdziesiatych okreslili sie jako Niemcy i wyjechali do Niemiec. Gdy teraz ci ludzie zyja w Niemczek i mowia, ze sa Polakami, to Niemcy mowia, ze oni nie >sa Polakami. Oto Niemiecka glupota i przewrotnosc. To nie jest glupota i przewrotnosc tylko czyto wyrachowany rasizm. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Z serbołużycznami miał racje 09.09.06, 13:13 Nie sa, zasada 5% nie dotyczy rowniez Sorbow jako mniejszosci etnicznej. Problem w tym, ze dotychczas nie uformowala sie zadna partia sorbska. Odpowiedz Link Zgłoś
poglodzio Re: Z serbołużycznami miał racje 09.09.06, 17:23 Niestety to prawda nie ma żadnej parti serbskiej ale ogółem serbowiełużyczcy oceniają swój naród na liczbę 3 mln. Z czego większośc mieszka na łużycach gdzie poddawani są silnej germanizacji choć nie zapominają o swoich korzeniach i nie dają się Odpowiedz Link Zgłoś
heyoza Latami będziemy naprawiać to co PIS napsuje 09.09.06, 11:27 Tak naprawdę chodzi przecież nie o wzajemność tylko brak możliwości kontroli nad posłami mniejszości którzy czsem mogą stworzyć problem przy głosowaniu jak to miało ostatnio miejsce przy głosowaniu w komisji do spraw samorządu.Nie opowiadają się w jednoznaczny sposób za koalicją a jak widać polityka zagraniczna PIS raczej nie przypadnie im w przyszłosci do gustu więc należy się ich pozbyć w myśl hasła-Niemce pod mietłe i cicho bo wojna to ich wina Odpowiedz Link Zgłoś
euro67 Re: Latami będziemy naprawiać to co PIS napsuje 09.09.06, 12:28 To nieuczciwe co napisales. Jak dotad mniejszosc niemeicka w Sejmie glosuje jak chce i te 2 glosy potem moga przypasc np.opozycji. Jestes stronniczy! Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: Latami będziemy naprawiać to co PIS napsuje 09.09.06, 12:48 euro67 napisał: > To nieuczciwe co napisales. Jak dotad mniejszosc niemeicka w Sejmie glosuje jak > > chce i te 2 glosy potem moga przypasc np.opozycji. Jestes stronniczy! mimo wszystko to nie w porzadku. kazdy posel w parlamencie musi reprezentowac konkretna partie polityczna, ktora zdobyla conajmniej 5 % glosow w krajowych wyborach. a nie wiesiec gdzies w powietrzu i stawac sie przy patowych glosowaniach ostatnia deska ratunku. w ten sposob posiadaja oni rzeczywiscie niewspolmierna wladze. fakt przynaleznosci do jakies miejszosci nie moze byc jakims specjalnym bonusem w zyciu politycznym calego kraju. tym bardziej, ze zjawisko mniejszosci niemieckiej jest fenomenem regionalnym. ogolne prawa mniejszosci narodowych gwarantowane sa w polskiej konstytucji i w prawodastwie europejskim. cele spoleczno-kulturalne tych grup regulowane moga byc na szczeblu wojewodztw. mowie to jako zdrowo myslacy niemiec pochodzacy z polski:) Odpowiedz Link Zgłoś
sternsternhard Re: Latami będziemy naprawiać to co PIS napsuje 10.09.06, 07:26 i.litzbarski napisał: > kazdy posel w parlamencie musi reprezentowac > konkretna partie polityczna, ktora zdobyla conajmniej 5 % glosow w krajowych > wyborach. jeśli tak, to zróbmy wybory, a w sejmie umieśćmy tylko po przewodniczącym każdej partii, która przekroczyła próg. Wówczas mielibyśmy 6 posłów, każdy dysponujący odpowiednią liczbą głosów. I oszczędności większe i sytuacja jaśniejsza. Sądząc po zachowaniach p. Kaczyńskiego czy Leppera, pewnie byłoby nawet możliwe, że połową głosów byliby "za", a drugą połową "przeciw" i tłumaczyli to wpływami "układu". A tak poważniej: poseł nie jest związany instrukcjami wyborców. Podległość partyjna jest zaś często sprzeczna z interesem kraju. Np. Jak oszolomstwo wygra wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Sytuacja prawna mniejszości w EU 09.09.06, 11:36 Nie ma jednej jasnej defincji mniejszości. EU opiera się na tzw. Porozumieniu ramowym z 1995 (weszło w życie w 1997) 216.239.59.104/search?q=cache:teBtthvWzcwJ:www.uni-koeln.de/jur-fak/ostrecht/minderheitenschutz/Vortraege/internationaler_minderheitenschutz_bru nner.htm+EU+Minderheitendefinition&hl=de&gl=de&ct=clnk&cd=10 www.frisians.de/ets157d.htm Porozumienie jest ogólne, najważniejsze regulują sobie dane państwa. W NIEMCZECH mniejszością są spójne grupy kulturowo-językowe ZASIEDZIAŁE (przyjmuje się ca 100 lat-3 pokolenia) na danym konkretnym obszarze. Są to Duńczycy i Serbo-Łużyczanie, już Fryzyjczycy mimo wysiłków NIE mają takiego statusu. Wyjątek (ze wzgl. na II WS) zrobiono tylko dla Cyganów - ci nie muuszą (nie są jak wiadomo) zasiedziali na danym obszarze. Mniejszość MUSI posiadać obywatelstwo niemieckie. "Als nationale Minderheiten werden Gruppen deutscher Staatsangehöriger angesehen, die in der Bundesrepublik Deutschland traditionell heimisch sind und die dort in ihren angestammten Siedlungsgebieten leben, die sich aber vom Mehrheitsvolk durch eigene Sprache, Kultur und Geschichte unterscheiden und diese Identität bewahren wollen. Zu den nationalen Minderheiten zählen Dänen, die Angehörigen des sorbischen Volkes und die deutschen Sinti und Roma, während der Begriff "friesische Volksgruppe" den Wunsch der großen Mehrheit der Friesen widerspiegelt, nicht als nationale Minderheit, sondern als friesische Volksgruppe bezeichnet zu werden. Die Angehörigen der durch das Übereinkommen geschützten Gruppen mit deutscher Staatsangehörigkeit haben mit Ausnahme der deutschen Sinti und Roma ihr jeweils angestammtes Siedlungsgebiet nur in bestimmten Ländern der Bundesrepublik Deutschland, d. h. in Schleswig-Holstein, im Freistaat Sachsen, in Brandenburg und in Niedersachsen. " www.mi.niedersachsen.de/master/C1746394_N13771_L20_D0_I522.html Obojętnie jakby LPR nie krzyczała z mównic Polacy niemieccy nijak w żadnym punkcie ( z wyjątkiem obywatelstwa a i to nie wszyscy) pod defincję mniejszości NIE podpadają. Natomiast odwrotnie, jeśli PL ma podobne przepisy, a najwyraźniej ma, podpadają Niemcy w Polsce. To, że jednej jasnej defincji w EU nie ma jest i, że zostaje to w dużym stopniu w gestii poszczególnych państw, jest w obliczu zalania E. zachodniej wielomilionową emigracją z różnych stron świata zruzumiałe. Każdy kraj, w zależności od skali problemu, może i powienn regiulować to sam. Inne są bowiem problemy Finów a inne Niemców czy Francuzów z napływem emigracji np. islamskeij ale i innych... Polska może sobie podpisane umowy w 1991 wymówić, to już kwestia jej własnego PR w EU. Natomiast na 100% nie zmusi Niemców takim szantażem do zmiany ich defincji mniejszości i rozszerzenia jej ad absurdum. Dla Niemców gra nie o Polaków niemieckich się toczy, lecz o miliony Turków i innych grup, które przy rozdętym prawie miałyby stanowcze większe niż Polacy podstawy do roszczeń. Danie ich Polakom, to danie ich wszystkim, a to biorąc pod uwagę rozmiary zjawiska,byłoby już działaniem antypaństwowym. Polscy rządzący zdają się NIE rozumieć, że nie w każdym kraju rządy ddziałają WBREW oczywistym interesom swego państwa na rozkaz/życzenie zagranicy. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Calkiem proste. 09.09.06, 11:54 Idac tokiem Twego rozumowania i dzialajac wg polskiej racji stanu, rozumianej analogicznie do wykladni niemieckiej, w Polsce najlepiej zlikwidowac administracyjnie pojecie mniejszosci niemieckiej. Niemcy, jak to wytlumaczylas, zrozumieja. W sumie idzie wylacznie o odpowiednie zdefiniowanie pojecia "mniejszosc", a to lezy w jurysdykcji poszczegolnych panstw. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Calkiem proste. 09.09.06, 14:27 poproś niech ci ktoś wytłumaczy o co chodzi w moim tekście. Niemcy NIE zlikwidowali pojęcia mniejszości, a ja nie mam energii za każdym razem wszystko po 2x tłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Calkiem proste? Nie dla Polakow 09.09.06, 18:46 Niemal polowa Polakow ma problemy z rozumieniem tekstow pisanych. To sie nazywa: analfabetyzm funkcjonalny, he he Odpowiedz Link Zgłoś
chateau Re: Calkiem proste. 09.09.06, 15:18 Mniejszość niemiecka w Polsce jest. Mniejszość polska w Niemczech znalazła się w granicach Polski w 1945. W Niemczech jest natomiast spora polska grupa etniczna, ale obwinianie Niemców za to, że Polacy w Niemczech nie potrafią lub nie chcą się zorganizować to lekka przesada ;) Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Re: Calkiem proste. 09.09.06, 15:47 Nie twierdze, ze nie istnieje w Polsce mniejszosc niemiecka. Eva, jak zwykle, nie zrozumiala ironi. Jesli przyjac swobode kazdego panstwa w definiowaniu pojecia mniejszosci, co zapewne jest do pewnego stopnia prawda, wiele mniejszosci znikneloby w ciagu tygodnia. Na prostej drodze zmiany przepisow. W sumie, to niedobrze, jesli tak istotny i konfliktogenny problem, pozostawiono w gestii wladz panstwowych. Doswiadczenia nazistowsko/sowieckie powinny byc przestroga. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Sytuacja prawna mniejszości w EU 09.09.06, 11:58 Tak, ale: 1. Turków nikt do Niemiec nie wprowadził siłą. Zostali oni wręcz zaproszeni jako pracownicy (z jednej strony ze względow koniunkturalnych, z drugiej strony w celu dopomożenia sojusznikowi z NATO). Turcy asymilują się bardzo wolno. 2. Sytuacja Polaków w Niemczech była zupełnie odmienna. Był czas, kiedy Poznań, Toruń, Gdańsk, Düsseldorf, Berlin i Hannover leżały na terytorium jednego państwa - Prus. Skoro osobnik urodzony pod Essen mógł się osiedlić pod Poznaniem, to i mieszkaniec Wielkopolski mógł się osiedlić nad Renem. Taka sytuacja trwała od roku 1815, kiedy to do Prus przyłączono Nadrenię. Przepaść kulturowa między Niemcami a Polakami jest o wiele mniejsza niż między Niemcami a Turkami. Niemieccy historycy i socjologowie podkreślają szybką i prawie gładką asymilację Polaków w Niemczech. Dlatego, z jednej strony są podstawy, by określić niemieckich Polaków jako ludność zasiedziałą, z drugiej strony natomiast polskie osadnictwo nie ma charakteru zwartego. Zapewne chodzi o pieniądze z centralnego czy landowego budżetu. A sprawa obywatelstwa musi zostać wyjaśniona i uproszczona. Nie wyobrażam sobie integracji UE bez wprowadzenia jednolitego unijnego obywatelstwa, które raz na zawsze rozwiąże obecne problemy i różnice zdań. No, chyba że UE podzieli los miniuni czyli Jugosławii. Ale tak nie musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Sytuacja prawna mniejszości w EU 09.09.06, 12:24 > prawie gładką asymilację Polaków w Niemczech. Dlatego, z jednej strony są > podstawy, by określić niemieckich Polaków jako ludność zasiedziałą, z drugiej > strony natomiast polskie osadnictwo nie ma charakteru zwartego. Zapewne chodzi > o pieniądze z centralnego czy landowego budżetu. Teoretycznie bylyby podstawy do tego ale praktycznie to mrzonka. Wiekszosc tych "zasiedzialych" Polakow (np w NRW) dawno sie zasymilowala (mozesz to nazwac germanizacja) i nie ma wielkich zamiarow walczyc o "polskosc". Swoje prywatne powiazania z Polska wykorzystuja i tak, jak im sie to oplaca. Jakby ci "Polacy" np. w NRW naprawde wyszli z jakimis inicjatywami i poparli to faktami to by prawdopodobnie zostali uznani za mniejszosc. Byc moze zahaczyloby to o Trybunal Konstytucyjny albo nawet EU ale kiedys osiagneli by taki sukces. Rzecz w tym, ze oni wcale nie chca i jak rzad polski mowi w ich imieniu to nie ma do tego zadnej legitymacji. Byc moze powinien rzad polski zaczac od uswiadamiania tych grup docelowych, reorganizujac np. niemrawe instytuty polskie i inne instytucje. Byc moze wtedy "nawroca" sie. Reszta Polakow w Niemczech to niewielkie skupiska lokalne, z reguly inteligencji, dobrze zintergrowanej w niemiecka rzczywistisc. Swoja "polskosc" afiszuja w "dorywczej" dzialalnosci w wielu malych i slabych organizacjach. Nawqet w tej dzialalnosci przewaza nie interes patrotyczny, a czysto ekonomiczny. Tak jak juz tutaj wspominano, te skupiska sa strasznie sklocone i chodzi im przede wszystkim o wlasne, przyziemne interesy. O pozostalych kilkuset tysiacach POlakow w Niemczceh nie chce mowic, oni sami wiedza co robia i nie zycza sobie azeby sie w ich sprawy wtracac. Sprawa gwarantowanych glosow dla "mniejszosci" niemieckiej w Polsce jest drugorzedna, fakt ich posiadania nie odgrywa w polityce albo gospodarce polskiej zadnej roli. Odebranie ich jednak wlasnie teraz w ramach tej histerii bedzie tylko bardzo zlym PR dla Polski. Niestety rzad Polski, w sweij rezekomej czystosci i uccziwosci, blednie zaklada, ze ta ich niby nieskazitelna postawa jest sama w sobie najlepszym PR. Niestety tak to w swiecie nie funkcjonuje. Nalezy tutaj dodac, ze wlasnie w Niemczech byla podobna dyskusja w Szlezwiku, jak wygladalo na to, ze pojedynczy dunski glos zadecyduje o lokalnych wyborach. Znalazlo sie wielu politykow, ktorzy chcieli przywilej dunski zklikwidowac. Odpowiedz Link Zgłoś
freeadamae2 Re: Sytuacja prawna mniejszości w EU 09.09.06, 19:25 Generalnie masz racje w tym co akurat tu piszesz, ale tu chodzi tez o fakt że Niemcy podpisali z Polska konkretną umowe i powinni sie z niej wreszcie zaczac wywiązywac, bo to jak widac rzutuje na wzajemne stosunki a przynajmniej stanowi pozywke dla populistow w Polsce. Sprawa jest prosta- jesli miedzy jakimis krajami ma byc dobrze w stosunkach dwustronnnych to musi obowiazaywać zasada wzajemnosci i ta zasada powinna byc przestrzegana. I rzad Polski nie robi sobie tutaj akurat żadnego PR bo to Niemcy nie wywiazuja sie z podpisanych przez siebie umow a nie na odwrót. Zły PR to bedzie dopiero wtedy jak taka ustawa zostanie przeglosowana przez Sejm i wejdzie w zycie a nasza dyplomacja nie bedzie potrafila tego przedstawic w odpowiednim swietle na forum miedzynarodowym. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Sytuacja prawna mniejszości w EU 10.09.06, 11:55 W którym miejscu Niemcy nie wywiązują się z tej umowy? Możesz wskazać? Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Sytuacja prawna mniejszości w EU 10.09.06, 15:05 Podpisuje sie pod tym pytanie ewy, wkurza mnie to ciagle odwolywanie sie do faktow, ktore nie sa po prostu prawdziwe. Ma to poza tym bardzo zly efekt wychowawczy, bo maci w glowach wielu mlodym uczestnikowm forum, ktorzy w takie brednie wierza(rumours albo urban legends). Podaj chociaz jeden przyklad, wskazujacy na niewywiazanie sie z umowy! Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Sytuacja prawna mniejszości w EU 09.09.06, 12:53 zigzaur napisał: > 2. Sytuacja Polaków w Niemczech była zupełnie odmienna. Był czas, kiedy Poznań, > Toruń, Gdańsk, Düsseldorf, Berlin i Hannover leżały na terytorium jednego > państwa - Prus. Skoro osobnik urodzony pod Essen mógł się osiedlić pod > Poznaniem, to i mieszkaniec Wielkopolski mógł się osiedlić nad Renem. Taka > sytuacja trwała od roku 1815, kiedy to do Prus przyłączono Nadrenię. > Przepaść kulturowa między Niemcami a Polakami jest o wiele mniejsza niż między > Niemcami a Turkami. Niemieccy historycy i socjologowie podkreślają szybką i > prawie gładką asymilację Polaków w Niemczech. Dlatego, z jednej strony są > podstawy, by określić niemieckich Polaków jako ludność zasiedziałą, z drugiej > strony natomiast polskie osadnictwo nie ma charakteru zwartego. Zapewne chodzi > o > pieniądze z centralnego czy landowego budżetu. > > A sprawa obywatelstwa musi zostać wyjaśniona i uproszczona. Nie wyobrażam sobie > integracji UE bez wprowadzenia jednolitego unijnego obywatelstwa, które raz na > zawsze rozwiąże obecne problemy i różnice zdań. > > No, chyba że UE podzieli los miniuni czyli Jugosławii. Ale tak nie musi być. bardzo madre obserwacje i wnioski. dziekuje, czegos sie nauczylem :) Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Sytuacja prawna mniejszości w EU 09.09.06, 14:36 wyciągnij wtreszcie głowę z zaborów , XIX w. i II WS , nie baw się w LPR. Chodzi o dziesiejsze czasy. Nie znam ani jednego Polaka, którego po II WS a już zwłaszcza w latach 80. (największa fala emigracji polskiej do Niemiec ) zaciągnięto siłą i umieszczcono w dodatk na jednym konkretnym terenie. Choć czasem się żartuje o przebywaniu na robotach "przymusowych" (większość to emigracja zarobkowa i przymus biedy ich z domu wypędził a nie niemiecki przymus) Co do wieków ubiegłych: Zasada jest PROSTA i logiczna - jeśli przez ca. 100 lat (3-4 pokolenia() dana grupa narodowościowa zachowa na DANYM , spójnym terenie w Niemczech swój język i swoją kulturę - to otrzymuje prawa mniejszości. Jest w tym logika, bo z reguły w 3. pokoleniu widać czy ktoś się CAŁKOWICIE zasimilował czy jednak zachował swą odrębność. No i właśnie, jest jak piszesz - Polacy się ASYMILUJA. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Chore pomysły w ciemnych łbach 09.09.06, 14:49 FAZ daje mądry komentarz wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3606891.html Polska naprawdę nie wie, nie rozumie do jakiej Europy weszła i jak daleko ta Europa w przezwyciężaniu nacjonalizmów zaszła. Wciąż powtarzam - jednym z najważniejszych, jeśli nie najważniejszym celem powstania EU było przezwyciężenie walk i wiecznych konfliktów na nacjonalistyzcnym tle w wielonarodowej Europie o powikłanej i trudnej historii. EU świetnie się to jakoś przez dobre 40 parę lat udawało. Aż weszła Polska zaczęła mącić w starej, brudnej wodzie próbując cofnąć BEZMYSLNIE historię o dziesięciolecia i głupio licząc, że na tym skorzysta, anie straci. To jest chore. Jeśli taki będzie wkład PL do wspólnego domu, to niedługo wszyscy przeklną dzień, w którym ją lekkomyślnie do tego domu wpuściły. Na jej własną uporczywą prośbę. Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: Chore pomysły w ciemnych łbach 09.09.06, 15:02 eva15 napisała: > Wciąż powtarzam - jednym z najważniejszych, jeśli nie najważniejszym celem > powstania EU było przezwyciężenie walk i wiecznych konfliktów na > nacjonalistyzcnym tle w wielonarodowej Europie o powikłanej i trudnej historii. > > EU świetnie się to jakoś przez dobre 40 parę lat udawało. > > Aż weszła Polska zaczęła mącić w starej, brudnej wodzie próbując cofnąć > BEZMYSLNIE historię o dziesięciolecia i głupio licząc, że na tym skorzysta, > anie straci. > To jest chore. Jeśli taki będzie wkład PL do wspólnego domu, to niedługo > wszyscy przeklną dzień, w którym ją lekkomyślnie do tego domu wpuściły. Na jej > własną uporczywą prośbę. eva, znowu mnie zachwycasz! :) ja lepiej bym tego nie ujal. az milo poczytac :) Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Chore pomysły w ciemnych łbach 09.09.06, 15:34 cieszę się, że jest parę osób myślących podobnie jak ja. Ty i helmut.berlin rozumiecie co złego i bezsensownego się naprawdą wyprawia. Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: Chore pomysły w ciemnych łbach 09.09.06, 17:27 eva15 napisała: > cieszę się, że jest parę osób myślących podobnie jak ja. Ty i helmut.berlin > rozumiecie co złego i bezsensownego się naprawdą wyprawia. dzieki, eva :) wiec sobie pomagajmy i wlaczajmy sie do dyskusji. trzeba rozmawiac. kazdy jest rownym partnerem. nawet ci co nienawidza i obrazaja sa konstruktywni. otoz wszystkie emocje i uprzedzenia maja jakas przyczyne i odbicie w rzeczywistosci. trzeba nad tym zapanowac i przede wszystkic nie ulatwiac sprawy podburzaczom i ksenofobom. viva multikulti! :) Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Chore pomysły w ciemnych łbach 09.09.06, 15:16 Unia jeszcze nie uzyla "ciezkiej amunicji", daje jeszcze Kaczorom "szanse" na poprawe. Jarek nawet ostatnio probowal sie przypodobac, tylko, ze trafil w zle i niepopularne tematy (armia europejska, dotacje dla rolnictwa). Masz, racje, ze Unia nie da sobie odebrac niewatpliwych sukcesow z ostatnich 40 lat. Poniewaz ta "walka" jest bardzo nierowna, rezultat bedzie taki, ze zmusza Kaczorow "na kolana". Ciezko bedzie im to w domu sprzedac jako zwyciestwo. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Chore pomysły w ciemnych łbach 09.09.06, 15:37 Na kolana to Kaczki może rzucić tylko Bush/Hameryka. Unii zaś będą się odszczekiwać, by udowodnić sobie i światu, że są jednak suwerenni. Obowiam się, że im więcej będą zmuszeni klęczeć w USA, tym głośniej będą tupać w EU. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: Chore pomysły w ciemnych łbach 09.09.06, 15:45 helmut.berlin napisał: > Unia jeszcze nie uzyla "ciezkiej amunicji", daje jeszcze Kaczorom "szanse" na > poprawe. Jarek nawet ostatnio probowal sie przypodobac, tylko, ze trafil w zle > i > niepopularne tematy (armia europejska, dotacje dla rolnictwa). Unia czyli kto? Niemcy? Jakiś komisarz? Sarkozy może, a Kaczyński nie może? Cięzko będzie z unią jak na niewygodne tematy nie zechce rozmawiać. Te tematy w które trafił Jarek są najzupełniej neutralne. Cięzkimi tematami jest traktat europejski i podział głosów na poszczególne państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Chore pomysły w ciemnych łbach 09.09.06, 19:55 > Te tematy w które trafił Jarek są najzupełniej neutralne. Cięzkimi tematami > jest traktat europejski i podział głosów na poszczególne państwa. Absolutnei sei nei zgadzam, traktat mozna przeciagac w neiskonczonosc, a podzial glosow jest jak jest. Sprawa rolnictwa jest niezmiernie wazna. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Chore pomysły w ciemnych łbach 09.09.06, 18:37 Nie sądzę, aby ktokolwiek w UE czy wśród państw-dziadków UE chciał rzucać Kaczyńskich na kolana. Zrobią to polscy wyborcy za parę latek albo nawet parę miesięcy. Nieszczęściem Polski są błyskotliwe zwycięstwa wyborcze populistów: - Marian Krzaklewski w 1997 - gdzież on teraz? - Leszek Miller w 2001 - gdzież on teraz? - Kaczyńscy, Giertych i Lepper w 2005 - czy będzie inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Chore pomysły w ciemnych łbach 09.09.06, 18:35 Nie podoba mi się sformułowanie: "Polska nie wie" czy "Polska zaczyna mącić" Nie cała Polska. Być może biedniejsza i gorzej poinformowana część społeczeństwa. Jesteśmy świadkami krótkotrwałej fali ksenofobii i nieufności, spowodowanych prawdopodobnie mitręgami i korowodami w integrowaniu Polski z UE. Jak sądzę, te nastroje przeminą. W niemieckiej polityce również występują oznaki frustracji ale wynikają one z nieco innych przyczyn i stanowią nieco inny temat. Polska weszła do UE nie na prośbę ale na zaproszenie. Obecność Polski (oraz grupy sąsiadujących z Polską krajów) jest dla UE po prostu korzystna. Dla Niemiec jest korzystna nie tylko gospodarczo. Przesunięcie granicy stabilności, demokracji i dobrobytu z Łaby na Bug, a może w przyszłości dalej, jest dla Niemiec ogromnym dobrodziejstwem, wartym wyłożenia tych kilkudziesięciu miliardów euro. Mądrzy niemieccy politycy to rozumieją. Zaryzykuję twierdzenie, że i w Polsce są mądrzy politycy. Tylko że nie oni dziś są u władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Korzyści EU i USA z PL 10.09.06, 00:50 zigzaur napisał: > Jesteśmy świadkami krótkotrwałej fali ksenofobii i nieufności, spowodowanych > prawdopodobnie mitręgami i korowodami w integrowaniu Polski z UE. Jak sądzę, >te nastroje przeminą. Obyś miał rację. Ja sądzę niestety, że siedzi to trwalej i głębiej i jest przez wszystkie(!) obozy polityczne dla różnych celów ochoczo pielęgnowane. Różnice są tylko w natężeniu pielęgnacji. Tak ksonofobicznych postaw i lęków nie ma nigdzie wśród żadnych innych nowych członków EU, co mocno osłabia tezę o "mitręgach i korowodach" integracji. > Polska weszła do UE nie na prośbę ale na zaproszenie. Nie. To PL zgłosiła akces (po raz 1. już na pocz. lat 90.) i latami czekała na wejście. Poczytaj nt. Późniejsze oficjalne zaproszenie EU było FORMALNYM wymogiem protokularnym po ca. 10 latach przemyśliwań, dopasowywań, dyskusji itd... > Obecność Polski (oraz grupy sąsiadujących z Polską krajów) jest dla UE po >prostu korzystna. Dla Niemiec jest korzystna nie tylko gospodarczo. >YPrzesunięcie granicy stabilności, demokracji i dobrobytu z Łaby na Bug, a >może w przyszłości dalej, jest dla Niemiec ogromnym dobrodziejstwem, wartym >wyłożenia tych kilkudziesięciu miliardów euro. Co piszesz nie jest pozbawione sensu, ale rzecz ma kilka aspektów. Podobnych argumentów można użyć w stosunku do USA: przesunięcie w Europie granicy stabilności...etc.(...) i otwarcie rynku na produkty ze Stanów - to przecież jawna korzyść także dla Ameryki. Ale w przypadku USA dochodzą jeszcze DWA inne argumenty, które dla EU i Niemiec są BEZ znaczenia: 1. Dostarczenie Ameryce polskiego mięsa armatniego (Irak, Afganistan) dzięki wstąpieniu PL do NATO i EU (kasa, kasa, kasa) 2. Przyłożenie Rosji i jej osłabienie (jak sądzą USA). Słowem USA mają DUZO większe korzyści z włączenia Polski w zachodni krwioobieg polityczno-gospodarczy niż ma Unia. I co z tego?? Czy USA choć w ułamku % w porównaniu z EU wydały jakąś poważniejszą kasę na Polskę? Czy uruchomiły jakiś współczesny plan Marshalla? Czy może upchnęły tylko swoje przestarzałe uzbrojenie i rówmie przestarzałe idee.... Spróbuj sobie tylko wyobrazić co byłoby, gdyby EU (szczególnie Niemcy) zachowała się w ten sposób... > Zaryzykuję twierdzenie, że i w Polsce są mądrzy politycy. Tylko że nie oni >dziś są u władzy. Ależ ja się zgadzam. Na pewne nie wszyscy politycy są rąbnieci, skoro w PL jest sporo normalnych, rozsądnych ludzi, sama mam takich znajomych i paru przyjaciół. Rzecz w tym 2. zdaniu, czyli - kto nadaje ton. I czemu, skąd się to bierze, od lat już? Za Kaczek tylko się jeszcze DODATKOWO mocno pogorszyło. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Korzyści EU i USA z PL 10.09.06, 01:09 > Czy USA choć w ułamku % w porównaniu z EU wydały jakąś poważniejszą kasę na > Polskę? Czy uruchomiły jakiś współczesny plan Marshalla? .... Mam troche problemow z tym o czym piszesz. Zgadza sie w zupelnosci, ze jest tak jak mowisz, proste fakty. W tym calym rozwoju stosunkow z USA dziwi mnie to "niedokonczenie transakcji". Amerykanie to twardzi biznesmeni ale pewne zasady maja i raczej umowy wypelniaja. Musialo sie cos stac co ten caly rozwoj przyhamowalo. Nie wiem czy chodzi tutaj tylko o zwyciestwo PIS-u. Wystepy Kaczorow na arenie meidzynarodowej tylko to pogorszenie przypieczetowaly ale przyczyna moze lezec gdzis indziej, moze w zmianach w Niemczech. Troche rozjasnil to Brzezinski w wywiadzie dla Polityki ale wszystkiego tez nie powiedzial. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Korzyści EU i USA z PL 10.09.06, 01:38 helmut.berlin napisał: > Czy USA choć w ułamku % w porównaniu z EU wydały jakąś poważniejszą kasę > W tym calym rozwoju stosunkow z USA dziwi mnie to > "niedokonczenie transakcji". Amerykanie to twardzi biznesmeni ale pewne zasady > maja i raczej umowy wypelniaja. Czemu "niedokończenie"? Czy USA coś PL KONKRETNIE obiecały i NIE dotrzymały? O ile wiem, zawsze były tylko luźne obietnice gruszek na wierzbie i radosne klepanie US-prezydentów po zgiętych dziękczynnie PL-plecach. To w zupełności wystarczało. >Wystepy Kaczorow na arenie meidzynarodowej tylko to pogorszenie >przypieczetowaly ale przyczyna moze lezec gdzis indziej, moze w zmianach w >Niemczech. Troche rozjasnil to Brzezinski w wywiadzie dla Polityki ale >wszystkiego tez nie powiedzial. Myślę, że nie ma w tym wiedzy tajemnej: Niemcy są większym, bogatszym i bardziej szanującym się partnerem, który mimo ca. 45 lat US-"okupacji" ma własne zdanie i potrafi powiedzieć NIE. To oraz potencjał ekonomiczny czyniło i czyni z Niemiec najważniejszgo partnera w E. kontynentalnej. Nic tu się NIE zmieniło. To tylko co najwyżej PL fałszywie zinterpretowała swą pozycję, licząc na wysokie npotwania na pańskim dworze dzięki dostarczeniu mięsa armatniego do Iraku. Ale, od kiedy zwykłych dostawców mięsa, którzy poza tym towarem niewiele mają do zaproponowania, zaprasza się na salony? Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Korzyści EU i USA z PL 10.09.06, 01:57 > Czemu "niedokończenie"? Czy USA coś PL KONKRETNIE obiecały i NIE dotrzymały? O > ile wiem, zawsze były tylko luźne obietnice gruszek na wierzbie i radosne > klepanie US-prezydentów po zgiętych dziękczynnie PL-plecach. To w zupełności > wystarczało. O to chodzi, ze byly umowy offsetowe. Jakby byly one wypelniane wedlug planu to wygladaloby to moze troche inaczej z punktu widzenia dawania-i-brania. Sprawa tych umow dalej meczy mnie jakos, co jest tutaj nei tak jak powinno byc. Jesli chodzi o mieso armatnie to uwazam, ze Polska nie "poszla za ciosem". Jak juz doszlo do aktywnego poparcia w Iraku (abstrahujac od tego czy bylo to konieczne czy nie) to trzeba bylo sie "wtedy" drogo sprzedac i twardo targowac. Niemcy beda zawsze dla USA wazniejsze, ale wtedy nawet USA nie wiedzialy jak dlugo ta klotnia bedzie trwala. Dlatego Polska byla, nawet jak bardzo przejsciowo, dosyc waznym "sojusznikiem", przyp;ominam, ze Ukraina miala wtedy duze problemy. Blad Kaczorow tutaj jest oczywisty, powinni natychmiastowo wycofac sie z Iraku, teraz jest za pozno albo efekt bedzie zaden. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Korzyści EU i USA z PL 10.09.06, 10:26 Spróbuję się ustosunkować: 1. Skąd się wzięła w Polsce (w innych krajach jak np. na Słowacji czy Węgrzech TAKŻE, choć to mniej widoczne) fala antyeuropejskich i antyzachodnich zachowań? Czynników jest kilka, żaden z nich nie jest decydujący, natomiast wiele z nich się "zgrało" ze sobą. Bo jak ocenić niemalże solidarny atak na wolny rynek ze strony zarówno kleru jak i czerwonych aparatczyków? Do czynników wpływających na ksenofobię zaliczyć można: - pokolenie bojowników z 1980-1989 ma już dorosłe dzieci a te kontestują zachowania i poglądy rodziców - jednoznacznie lewicowa orientacja nauczycieli i treści podręczników (WIEM, co piszę!) - nadmiernie rozbujane i szybko zawiedzione nadzieje na szybką poprawę bytu, zwłaszcza wśród słabo wykształconej części społeczeństwa - kryzys gospodarczy w UE akurat w czasie przyjmowania nowych krajów - zupełnie jednoznaczna polityka putinowskiej Rosji, rosyjskie nadajniki dla Rydzyka nie wymagają komentarza Na szczęście, wiele z tych czynników nie ma charakteru trwałego a niektóre wręcz są "sinusoidalne". Polska już teraz odczuwa pozytywne skutki wejścia do UE i nie mam tu na myśli prawa do pracy w Anglii. 2. Wejście Polski (i innych krajów byłej RWPG) jest korzystne dla obu stron. Podobnie korzystne dla OBU stron były wynegocjowane przez Jacka Kuronia umowy o tzw. Bauwerkvertragi w Niemczech. Z jednej strony, Niemcy otrzymały usługi budowlane a Polacy poznali nowoczesną technikę budowlaną, z drugiej strony polski rynek nabrał apetytu na niemieckie technologie. Dla każdego niemieckiego producenta materiałów budowlanych i pokrewnych polski kontrahent jest wielce cenionym partnerem. Oczywiście, Polska musiała formalnie wyrazić swą wolę wstąpienia. Dziwi mnie jednak to wstąpienie 10 państw in corpore. Jeszcze z roku 1992 pamiętam spotkania z kołami biznesu niemieckiego, które twierdziły, że Polska przystąpi coś tak około 1996 ale nie na pierwszym miejscu bo tam widziano Węgry (Austria jeszcze nie należała!). Gdyby kraje byłej RWPG wstępowały indywidualnie, integracja przebiegłaby szybciej. Dlaczego zatem czekano na całą dziesiątkę? (a właściwie ósemkę bo można odliczyć Cypr i Maltę, kraje o innych uwarunkowaniach i niewielkie). Zaobserwować można dziwną rzecz: znaczne wyhamowanie reform w Polsce i na Węgrzech oraz ostry kurs liberalny w Estonii i na Łotwie. 3. Odzywki typu "mięso armatnie" nadają się tylko do wyśmiania. To wyrażenie wywodzi się z Niemiec. Niemiecki wkład do światowej sztuki wojennej to szturmowanie zwartymi szykami piechoty (im gleichen Schritt und Tritt) nieprzyjacielskich stanowisk ogniowych. Udział Polski w interwencji w Iraku nastąpił na PROŚBĘ Polski i jest w polskim interesie. Polska armia musi się zreorganizować. Po co komu ogromne siły lądowe przygotowane do szturmu na północne Niemcy, Danię i Holandię? Przetrenowanie reformującego się wojska w warunkach realnej wojny jest czymś logicznym i pożądanym. 4. Polska w NATO a unijna kasa. Za niewielkie pieniądze Niemcy pozbyli się rosyjskich czołgów znad Łaby i mają szansę, żeby te czołgi były daleko za Dnieprem. To jest warte KAŻDYCH pieniędzy. 5. Dla kogo jest korzyścią otwarcie rynku? Dla obu stron. Zarówno dla sprzedającego jak i kupującego. Jeśli kupuję np. Toyotę to zarówno ja się cieszę z nowego samochodu jak i producent ze sprzedaży. To nie mecz, gdzie gdy jeden wygrywa to drugi przegrywa. Oczywiście, producent "polonezów" może kwękać i rzucać gromy ale trzeba to zignorować. 6. "Przyłożenie" Rosji I tutaj znowu muszę zapytać, czy Niemcy wolą rosyjskie czołgi nad Łabą czy za Dnieprem. Zresztą, nie widać (niestety!), by obecnie ktokolwiek chciał Rosji "przyłożyć": UE się płaszczy, USA poszukują partnerstwa 7. Czy USA wydały jakąś poważniejszą kasę na Polskę? Zamiast bezpośredniej odpowiedzi, cytat z rozmowy między polskim politykiem a US-przedsiębiorcą (że użyję evcinej pisowni): - Czy włożycie w Polskę pieniądze, czy będziecie inwestować? - A ile u was wynosi VAT? - 22 % - I jeszcze was to nie zarżnęło? Dlaczego zakładacie sami sobie pętlę na szyję? 8. Gdyby Niemcy zachowali się w ten sposób... We wszystkich rozmowach z niemieckimi firmami, te ostatnie ciągle podkreślają "konieczność harmonizacji stawek podatkowych", co w mniej ozdobnym języku jest oburzeniem na niskie stawki CIT stosowane nie tylko przez Polskę. 9. Postawa polityczna Kaczyńskich W czasach referendum o wejściu do UE, orientacje prokremlowskie (Giertych, Lepper, PSL) jawnie sprzeciwiały się wejściu Polski do UE. Natomiast orientacja Kaczyńskich unikała jawnej deklaracji jednakże nigdy nie powiedziała "TAK". Ponieważ ja, zigzaur, nie liczę się ze słowami, pozwolę sobie wyrazić pogląd, że w Polsce do władzy doszła moskiewska agentura, przy czym niektórzy z tych agentów są agentami bezpłatnymi i entuzjastycznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
d.w.o.r.i.a.n.i.n Owi tzw. niemcy w Polsce też są świetnie 09.09.06, 17:04 zasymilowani, j. niemiecki znają tylko ci któzy mieli jeszcze okazje chodzić do szkoły przed 1945 r. i coś tam lizneli ... bo w ich domu mówiło się w gwarze śląskiej (Tak ! owi niemcy to tak naprawde Ślązacy) oraz ludzi młodzi bo mają j. niemiecki w szkole ... ale w domu na codzień mówią po Polsku ... nawet ci ich posłowie Król (Kroll)i ten drugi j. niemieckiego nie znają w stopniu komunikatywnym ... Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl Re: Owi tzw. niemcy w Polsce też są świetnie 09.09.06, 17:11 A czemu Slazacy maja byc Polakami?Historia robi z ludow narody,nie?Slazacy mieli przeciwstawna historie w stosunku do Polski tzn.bili Polakow juz od bitwy pod Grunwaldem(Matejko dobrze namalowal sztandary slaskie po stronie Krzyzakow)wojny napoleonskie (szarza Slazakow przeciw Poniatowskiemu,ach ile oni Poltoni wysiekli)po 2 wojne swiatowa.W Slazakach dalej siedzi ten spadek historyczny - latwo byc im Niemcami... Odpowiedz Link Zgłoś
euro67 Re: Sytuacja prawna mniejszości w EU 09.09.06, 12:29 eva15 napisała: > Nie ma jednej jasnej defincji mniejszości. EU opiera się na tzw. Porozumieniu > ramowym z 1995 (weszło w życie w 1997) Francja np. nie uznaje u siebie istnienia zadnych mniejszosci i jest OK. Polska powinna zrobic podobnie i po dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Sytuacja prawna mniejszości w EU 09.09.06, 12:31 a w Hiszpanii jest akurat odwrotnie, czyli nie ma reguly. W Belgii sa w sumie dwie olbrzymie "mniejszosci", obejmujace caly kraj. Szwajcaria to federacja "mniejszosci". Odpowiedz Link Zgłoś
d.w.o.r.i.a.n.i.n W Belgii jest o tyle ciekawie iż cos takiego jak 09.09.06, 16:53 Naród Belgijski NIE istnieje są za to Flamandowie i Walonowie i obie grupy, szczególnie zaś Flamandowie chcą niepodległości ... We Francji formalnie żadnych mniejszości nie ma .... W Hiszpanii ... są Baskowie, Aragończycy, Katalończycy i Galijczycy Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: Sytuacja prawna mniejszości w EU 09.09.06, 12:59 euro67 napisał: > Francja np. nie uznaje u siebie istnienia zadnych mniejszosci i jest OK. Polska > > powinna zrobic podobnie i po dyskusji moze i racja. w przypadku duzych nacji o wlasnej panstwowosci nie widze potrzeby tworzenia takich przywilejow. jednak tu takze chodzi o ochrone malych narodow, np. kaszubow w polsce, serbo-luzyczan w niemczech albo cyganow. Odpowiedz Link Zgłoś
d.w.o.r.i.a.n.i.n I tu się zgadzam małe grupy etniczne NIE mające 09.09.06, 16:57 własnego państwa powinny miec gwarantowane szczególne "przywileje" i one mogłby objąć spokojnie tzw. mniejszość niemiecką w Polsce gdyby zechciała zmienić nazwe na Ślązaków ... bo nimi to oni sa ... napewno ... przecież niemcy w Polsce to z zasady autochtoniczni słowiańscy mieszkańcy ziem zachodnich ... osoby narodowości niemieckiej albo same uciekły (większość) albo zostąły wysiedlone ... zostali autochtoni słowiańscy przez władze PRL i napływowych za Buga uznawani za Niemców zaś przez Niemców ... gdy wyjechali do RFN za Polaków ... Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: I tu się zgadzam małe grupy etniczne NIE mają 09.09.06, 17:32 d.w.o.r.i.a.n.i.n napisał: > własnego państwa powinny miec gwarantowane szczególne "przywileje" i one mogłby > > objąć spokojnie tzw. mniejszość niemiecką w Polsce gdyby zechciała zmienić > nazwe na Ślązaków ... bo nimi to oni sa ... napewno ... przecież niemcy w > Polsce to z zasady autochtoniczni słowiańscy mieszkańcy ziem zachodnich ... > osoby narodowości niemieckiej albo same uciekły (większość) albo zostąły > wysiedlone ... zostali autochtoni słowiańscy przez władze PRL i napływowych za > Buga uznawani za Niemców zaś przez Niemców ... gdy wyjechali do RFN za > Polaków ... moze i tak, moze i nie... :) nie wiem do konca. dlatego tu z wami dyskutuje i wyrabiam sobie poglad. sprawa jest baaaardzo skomplikowana :) Odpowiedz Link Zgłoś
euro67 Re: Sytuacja prawna mniejszości w EU 09.09.06, 12:32 Jesli chodzi o Turkow to Niemcy juz przegrali... natomias na zasadzie wzajemnosci zniesli prog 5% dla Dunczykow. Dlaczego wiec nie dla Polakow ktorych jest obecnie wiecej? Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Sytuacja prawna mniejszości w EU 09.09.06, 13:17 Nie rozumiesz, ze Niemcy by moze i zniesli ale dla kogo? W odroznieniu od granicy polsko niemieckiej gdzie jest tak granica zarowano jezykowa jak i etniczna, nie jest tak na nieco sztucznej granicy dunsko-niemieckiej. Po stronie nieiecekiej meiszkaja, od wiekow, Dunczycy, a po stronie dunskiej, rowniez od wiekow Niemcy. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "Polscy rządzący zdają się NIE rozumieć ........." 09.09.06, 14:37 "Polscy rządzący zdają się NIE rozumieć, że nie w każdym kraju rządy ddziałają WBREW oczywistym interesom swego państwa na rozkaz/życzenie zagranicy." Zas Ty "zdajesz sie nie rozumiec", ze w stosunkach miedzynarodowych problemy wewnetrzne wynikajace z nich, sa w kompetencjach rzadow, ktore sprawuja wladze. Polski rzad nie ma zadnej potrzeby wdawac sie w szczegoly odnoszace sie do niemieckiej sytuacji wewnetrznej i do niemieckich regulacji prawnych. To jest problem niemieckiego rzadu i kropa. Skoro przez 15 lat nie potrafil zmierzac w kierunku symetrycznych relacji politycznych z Polska bez naszego nacisku a wprost przeciwnie probowal naszej cierpliwosci sondujac nasza reakcje na wizyte Prezydenta Niemiec na zjedzie ziomkostw dzisiaj nie pozostaje niemieckiemu rzadowi nic innego tylko wypic piwo ktore sam swoim dzialaniem nawarzyl. I nie zmieni tego faktu podkreslanie swojego chciejstwa duzymi literami ani sugerowanie niczym nie potwierdzonych hipotez. "Polacy niemieccy nijak w żadnym punkcie ( z wyjątkiem obywatelstwa a i to nie wszyscy) pod defincję mniejszości NIE podpadają. Natomiast odwrotnie, jeśli PL ma podobne przepisy, a najwyraźniej ma, podpadają Niemcy w Polsce." Polskie przepisy prawne, jak kazde inne, nie sa "dekalogiem" i moga i powinny ulec zmianie tak by odzwierciedlaly spojnosc naszej polityki zagranicznej z polityka wewnetrzna. Odpowiedz Link Zgłoś
soma.sema Narodowo-socjalistyczna koalicja w Niemczech 09.09.06, 19:13 uzurpuje sobie prawo do definiowania polskiej polityki zagranicznej i wewnętrznej. Jedynie sługusy rewizjonistów spod znaku Sztajnbach mają prawo do zakreślania zasad demokratycznych w Polsce. W swoim brunatnym kraju odbierają możliwości Polakom tam mieszkającym, począwszy od możliwości pracy (ilu spätaussiedlerów chciałoby mieć "niemiecką narodowość", gdyby mogli pracować na zasadach europejskich, z polskim paszportem?), przez naukę a na stowarzyszeniach i organizacjach skończywszy. Prawa mniejszosci serbskiej są tu świetnym przykładem. Nie uwzględnili brunatni demokraci dążeń mniejszości, którą od czasów Bismarka i Hitlera próbują wymazać z mapy etnicznej europy. Stosują te same hitlerowsko-bismarckowskie metody. Pora na symetrię. Brawo pierwszy POLSKI rząd. To jest POLSKA RACJA STANU! Mimo Anschlußu możemy być Polakami w post-hitlerowskiej RFN! Odpowiedz Link Zgłoś
t_y_t_u_s Re: Sytuacja prawna mniejszości w EU 09.09.06, 14:58 no to poprawnie przytoczylas ze nie ma jednolitej definicji o miejszosciach w UE. Jesli tak jest to nikt nie ma prawa (podstawy) oburzac sie projektem LPR. Dopiero kiedy taka definicja bedzie ustalona, wtedy bedzie mozna podyskutowac. A to ze w niemczech jest duzo turkow to nie jest problem polski. Jedyny powod dlaczego polska by miala zwracac na to uwage to poprzez uprzejmosc. Jezeli jednak sasiedzi (chodzi mi o politykow a nie ze ktos tam zna milych niemcow) tez nie sa mile nastawieni (prasa i np. BdV) to nie ma zadnego powodu na wzajemne przywileje. Odpowiedz Link Zgłoś
pixelpainter Lpr to chorzy umyslowo do UE jeszcze nie dorosli ! 09.09.06, 22:27 odwiedz www.gs-arts.nl Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz_ja Do Polakow! 09.09.06, 11:56 Tą inicjatywą LPR-u Polska zostala zepchnięta na prowincję Europy!Chcialbym przypomnieć szanownym Polakom, iż w rozumieniu prawa międzynarodowego ludnosć zamieszkala na Sląsku Opolskim , a mająca "korzenie' niemieckie jest mniejszością!!I dlatego ma prawo zasiadać w polskim parlameniecie!Natomiest Polacy mieszkający w Niemczech takich praw nie mają i mieć nie bedą, bo nie są w rozumieniu prawa miedzynarodowego mniejszością !A nawiasem mówiąc, Polacy mieszkający w Niemczech są patologicznie sklóceni, w rozmowach ze mną, Niemcy skarżyli sie na niemożność porozumienia się z rozrzuconymi po calych Niemczech Polakami.Opowiadano mi o schizofrenicznej sytaucji w Manachium,gdzie po to, aby móc porozumieć sią z Polakami tu mieszkającymi, gospodarze musieli Ich zwabić podstępem do jednego pomieszczenia aby móc uszlyszeć od Nich wspólne stanowisko w jakiejś tam konkretnej sprawie!Oczywiście Niemcy nie doczekali się "wspólego stanowiska" Polaków" Niech to bedzie pointa mego postu, życzę milego popoludnia Odpowiedz Link Zgłoś
euro67 Re: Do Polakow! 09.09.06, 12:34 Powtarzaz zaslyszane bzdury! Podaj prosze to prawo z referencjami... a wtedy porozmawiamy. Niema takiego prawa i dlatego wlasnie np. Francja moze nie uznawac U SIEBIE zadnych mniejszosci!!!! Polska ucz sie! Odpowiedz Link Zgłoś
d.w.o.r.i.a.n.i.n I takie mieć będą jeżeli spełnią warunki obowiązuj 09.09.06, 16:45 wszystkich, nikt im nie zakazuje zasiadania w Sejmie ... straca przywilej zasiadania na preferencyjnych warunkach. I pytanie ciągle piszesz iż Polska została prowonicją Europy etc. to kiedy w końcu zostanie napewno ? Odpowiedz Link Zgłoś
d.w.o.r.i.a.n.i.n O to ciekawe z twojego postu wynika iż NIE jesteś 09.09.06, 16:46 Polakiem tytuł: "Do Polaków !" i "Chcialbym przypomnieć szanownym Polakom" ... gdybyś był Polakiem byłoby do zwolenników incjatywy LPR do LPR - owców oraz ... chciałbym przypomnieć zwolenniką tego projektu, ... Odpowiedz Link Zgłoś
euro67 sposob - sposob 09.09.06, 12:13 Sposob- sposob sie nie zgodzic. Albo w stosunkach miedzynarodowych jest rownowaga albo sa problemy jak teraz z Niemcami- na ich prosbe. Niemiecka mniejszasc w PL nie jest historyczna lecz ekonomiczna, prawdziwi Niemcy wyjechali po wojnie - zostli slazacy - wiec nie Niemcy! Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin no to trzeba nazwe zmienic 09.09.06, 12:29 z "mniejszosc niemiecka" na "mniejszosc Slazakow", w Niemczech oprocz Dunczykow, tez nie ma pwoazania z innym krajem przy "opisie" mniejszosci. Tacy np. Fryzowie napewno nie zgodziliby sie na nazywanie ich "mniejszoscia holenderska". Odpowiedz Link Zgłoś
d.w.o.r.i.a.n.i.n Bo Fryzowie są odrębnym narodę ... zaś co do tzw. 09.09.06, 16:50 mniejszości niemieckiej to naprawde Helmut są to autochtoniczni słowiańscy mieszkańcy tych ziem ... osoby mieszkające tam przed 1945 ... już z korzeniami zasiedzenia tam w średniowieczu .... więc nazwa "mniejszość śląska" byłaby bardziej prawidłowa jak już ... a raczej "grupa etnicza" tak samo jak Kaszubi bo Polskie prawo rozróżnia ... mniejszości narodowe (mają własne państwo) i grupy etnicze (brak własnego państwa) ....więc z punktu prawa Polskie Fryzowie i Serbołużyczanie byliby grupami etnicznymi a Duńczycy mniejszością narodową ... (prawa obie grupy mają te same) Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: Bo Fryzowie są odrębnym narodę ... zaś co do 09.09.06, 16:59 A co ja powiedzialem? Poza tym, ze nie dalbym glowy za (w sumie drugorzedna w etj dyskusji slowianskosc). Polscy, niemieccy i inni naukowacy prowadzili i prowadza od lat wspolne badania entograficzne i genetyczne, wyniki sa czasem bardzo interesujace. Odpowiedz Link Zgłoś
d.w.o.r.i.a.n.i.n Nie chodzi o genetyke chodzi o znajomość wsród 09.09.06, 17:06 owych rzekomych niemców j. niemieckiego i o to jakim językiem się w domu posługują :-) Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: sposob - sposob 09.09.06, 13:02 euro67 napisał: > Sposob- sposob sie nie zgodzic. Albo w stosunkach miedzynarodowych jest > rownowaga albo sa problemy jak teraz z Niemcami- na ich prosbe. Niemiecka > mniejszasc w PL nie jest historyczna lecz ekonomiczna, prawdziwi Niemcy > wyjechali po wojnie - zostli slazacy - wiec nie Niemcy! nie zapomnij prosze o niemcach z polnocnej czesci dzisiejszej polski. ale takze slask nie skladal sie wylacznie z ludnosci pochodzenia slowianskiego. :) Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Podłe i głupie plany LPR 09.09.06, 12:42 Niemcy przesadzili z atakowaniem Polski i obroną Steinbach, lecz odgrywanie się za to na polskojęzycznych Ślązakach z niemieckimi paszportami jest głupie, jest podłe. 90% Niemców z Opolszczyzny mówi na co dzień po polsku i jedyne co ich utożsamia z niemieckością to obywatelstwo, odziedziczone po dziadkach. Od kilku dobrych lat na Oplszczyźnie spada poparcie dla mniejszości niemieckiej, rośnie dla polskich partii, coraz więcej ludzi z niemieckimi paszportami czuje się Polakami. Głupi pomysł LPR jedynie pomoże Niemcom odbudować nadwątlone na Śląsku wpływy. Nic tak nie cementuje mniejszości jak zagrażająca jej polityka władz. Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: Podłe i głupie plany LPR 09.09.06, 13:09 tomek9991 napisał: > Niemcy przesadzili z atakowaniem Polski i obroną Steinbach, lecz odgrywanie się > > za to na polskojęzycznych Ślązakach z niemieckimi paszportami > jest głupie, jest podłe. > 90% Niemców z Opolszczyzny mówi na co dzień po polsku i jedyne co ich utożsamia > > z niemieckością to obywatelstwo, odziedziczone po dziadkach. > Od kilku dobrych lat na Oplszczyźnie spada poparcie dla mniejszości > niemieckiej, rośnie dla polskich partii, coraz więcej ludzi z niemieckimi > paszportami czuje się Polakami. > Głupi pomysł LPR jedynie pomoże Niemcom odbudować nadwątlone na Śląsku wpływy. > Nic tak nie cementuje mniejszości jak zagrażająca jej polityka władz. ach ci slazacy! sobiepanki i sprzedawczyki. tu w niemczech jest to samo: uwazaja sie za lepszych polakow albo za lepszych niemcow, a w domu gadaja po slasku. trzeba ich w koncu uznac za odrebny narod i bedzie spokoj. a ten ich kroll miesza jeszcze wiecej: on juz nie widzi roznicy miedzy autochtonem a emigrantem. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin raczej glupie 09.09.06, 13:21 w miedzyczasie przyzwyczailismy sie do tego. Jedyna wspolna cecha tych wspanialych pomyslow jest, ze maja skutek dokladnie odwrotny. Stare niemieckie przyslowie, ktore Niemcy czesto wypowiadaja po angielsku brzmi "never change the running system". Odpowiedz Link Zgłoś
d.w.o.r.i.a.n.i.n Niech się przemianują na mniejszość śląską i po 09.09.06, 17:11 sprawie właściwie powinni być uznawani za grupe etnicza tak jak Kaszubi Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 Re: Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć N 09.09.06, 13:09 Ten zapis dotyczy wszystkich mniejszosci. To ze korzysta z niego akurat niemiecka ma znaczenie drugoplanowe. Kolejny przyklad na to, ze myslenie nie jest mocna strona koalicji rzadzacej... Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Zaraz, zaraz... 09.09.06, 13:16 - przecież Niemcy zostali wysiedleni z Polski po '45r. na mocy decyzji Aliantów. Czy ja o czymś nie wiem?... Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: Zaraz, zaraz... 09.09.06, 13:20 mg2005 napisał: > - przecież Niemcy zostali wysiedleni z Polski po '45r. na mocy decyzji > Aliantów. Czy ja o czymś nie wiem?... jak widac nie wszyscy zostali wysiedleni? :) w polsce zyje ponoc 300 tysiecy niemcow. slowianskie narodziki z obrebu dawnego panstwa pruskiego, tzn. kaszubi i slazacy tez chyba sa niemcami... Odpowiedz Link Zgłoś
d.w.o.r.i.a.n.i.n Otóz spis wykazął 150 tys. tzw. Niemców bo owi 09.09.06, 16:15 Niemcy sa Polakami, którzy an tych ziemiach żyli już przed 1945 r. ... tzw. autochtoni ... za niemców sie podają bo za to jest kasa z RFN a kiedyś można było wyjechać do pracy ... Kaszubi to naród słowiański zas coś takiego jak ślązacy nie istnieje ... Odpowiedz Link Zgłoś
d.w.o.r.i.a.n.i.n Bo w Polsce istnieje tzw. mniejszość niemiecka 09.09.06, 16:13 owi tzw. niemcy nawet nie znają j. niemieckiego nawety ten cały Krół vel Kroll ich poseł ... go nie zna chyba, że się już nauczył ... to nie są żadni niemcy a autochtoniczni polscy mieszkańcy tych ziem którzy się za niemców podają bo za to RFN płaci dobra kase ... Odpowiedz Link Zgłoś
d.w.o.r.i.a.n.i.n I ten zapis nalezy usnuąć jako niechlubna pozostał 09.09.06, 16:11 antynarodowej działalności UD/UW a osobiście zdrajcy Kuronia .... Odpowiedz Link Zgłoś
hiki6 jak faszokatole chca symetri w polityce to niech 09.09.06, 13:40 niech ja najpierw wprowadza w dotacjach z UE! tam jakos chca tylko brac (najczesciej niemiecka kase) po prostu ochyda - odwracanie uwagi od sytuacji w kraju na plecach mniejszosci narodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
soma.sema Jak narazie niemieccy naziści biorą nasze skłądki 09.09.06, 19:17 a Verhujenowską jałmużnę dostać trudno, więc płącimy na na nazistowski rząd w Berlinie. Odpowiedz Link Zgłoś
bergman1 tylko rodakom krzywdę robią! 09.09.06, 13:42 bo oni dobrze zarabiają i drudzy ich nie obchodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
polonski Re: i tu niestety.. 09.09.06, 14:02 chyba masz racje i trafiles w sedno historycznej prawdy. To samo dokladnie powiedziala polonskiemu jego zniemczona (w 1890 w rurze niemieckiej ) rodzina. Na patriotyzm moga sobie pozwolic ludzie, ktorzy maja co do garnka wlozy. A niemcy wiedza o tym doskonale i jeszcze wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Re: i tu niestety.. 09.09.06, 17:55 > Na patriotyzm moga sobie pozwolic ludzie, ktorzy maja co do garnka wlozy. Bez przesady! Gdyby wszyscy tak myśleli, to dziadzio Adolf i jego ludzie rządziliby do dziś. LPR oczywiście przegina pałę i szkodzi Polsce, ale "pełny garnek" nie jest najważniejszą wartościa dla człowieka godnego szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
elmmon i bardzo dobrze 09.09.06, 13:42 nie wiem czemu szwabiaki maja miec wieksze prawa niz polskie partie, nie przekraczaja progu wyborczego to won Odpowiedz Link Zgłoś
me-e przywileje...przywileje... 09.09.06, 13:51 ...a co niemcy w niemczech daja mniejszosci polskiej...czas skonczyc z przywilejami dla obcych...a jak juz przywileje to wpierw swoim... ps.uwaga nadchodzi...dekomunizacja...kc lsd juz dziekujemy Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend Re: przywileje...przywileje... 09.09.06, 14:10 ale przecie nikt nie zabrania organizowania sie polonii w niemczech. chcieliby wszystko na tacy bo NALEZY SIE? roszczeniowa postawa - spadek po komunizmie. Komuna to nie tylko ZOMO i PZPR, to postawa zyciowa - dodam - bardzo wygodna. TY tez jestes komuchem me-e napisał: > ...a co niemcy w niemczech daja mniejszosci polskiej...czas skonczyc z > przywilejami dla obcych...a jak juz przywileje to wpierw swoim... > > ps.uwaga nadchodzi...dekomunizacja...kc lsd juz dziekujemy Odpowiedz Link Zgłoś
pqrs Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć Nie.. 09.09.06, 14:06 Co za nieudany pomysł. Tych dwóch posłów mogłoby reprezentować znacznie mniejszą ilość wyborców a i tak należałoby się im te 2 miejsca. Dochodzę do wniosku, że chyba rzeczywiście nadchodzą czasy ksenofobii, ciemnoty, nepotyzmu i pomysłodawcy chcą "iść na udry" z osobami uważającymi się za demokratów, jak ja. Zgłaszam swój osobisty sprzeciw w sprawie tej inicjatywy. Piotr Sadrakuła / Łódź Odpowiedz Link Zgłoś
ppo LPR knuje spisek przeciwko Polsce! 09.09.06, 14:08 Chcą nas poróżnić z sąsiadami! Chcą, abyśmy byli otoczeni przez wrogów! To szkodzi Polsce! Polska będzie słaba, jeśli będzie miała wrogów w najbliższym sąsiedztwie. LPR chce zniszczyć nasz kraj w najobrzydliwszy, podstępny sposób: udając patriotów! Najwyższy czas zrobić z nimi porządek! Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend Re: LPR knuje spisek przeciwko Polsce! 09.09.06, 14:11 oni sami robia ze soba porzadek ppo napisał: > Chcą nas poróżnić z sąsiadami! Chcą, abyśmy byli otoczeni przez wrogów! To > szkodzi Polsce! Polska będzie słaba, jeśli będzie miała wrogów w najbliższym > sąsiedztwie. LPR chce zniszczyć nasz kraj w najobrzydliwszy, podstępny sposób: > udając patriotów! Najwyższy czas zrobić z nimi porządek! Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin dla mnie to partia faszystowsko-nacjonalistyczna 09.09.06, 14:30 czesto slyszy sie tutaj oskarzenie w kierunku Niemiec i niemieckich neofaszystow. Nigdy jednak we wspolczesnje historii Nimiec nie udalo sie niemieckim faszystom osiagnac takiego sukcesu wyborczago jak LPR w Polsce, przerazajace. Odpowiedz Link Zgłoś
4bani To są tylko pomysły. 09.09.06, 15:15 A nie jest przerazajacym , ze uznany literat słuzył ku chwale...A nie jest przerazającym ze niemiecki przemysł farmaceutyczny jest oparty na doswidczenich z ludźmi, a nie jest..... Pomysł LPR nie jest przerazający , jest jedynie niebezpieczny. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor po czy to poznajesz 09.09.06, 15:51 że jakaś partia jest faszystowska i nacjonalistyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: po czy to poznajesz 09.09.06, 16:05 Takie poznanie to zawsze mieszanina wlasnych, czesto subjektywnych odczuc i doswiadczen oraz ogolnie uznanej wiedzy i norm. pl.wikipedia.org/wiki/Nacjonalizm pl.wikipedia.org/wiki/Faszyzm Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: po czy to poznajesz 09.09.06, 16:14 A więc jest to twoje subiektywne odczucie, to dobrze, bo ja mam zupełnie inne odczucie, a opieram je na poznawaniu historii. Nie zaprzeczysz, znaczy się, że ogólnie uznana wiedza jest również subiektywna. Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: po czy to poznajesz 09.09.06, 16:29 Zajmuj sie dalej "poznawaniem historii" nikt ci w tym nie przeszkadza, odczucie mozesz miec jakie tylko chczesz. Statystyki jednak nie pobijesz, a to jest podstawowa "nauka". Ja nie jestem odosobniony w moich subiektywnych odczuciach, zarowno w Polsce jak i w Europie. "Statystycznie" wiekszosc spoleczenstw (na calym swiecie) potepia (idee) LPR i im podobnych. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: po czy to poznajesz 09.09.06, 16:38 helmut.berlin napisał: >Statystyki jednak nie pobijesz, a to jest > podstawowa "nauka". Ja nie jestem odosobniony w moich subiektywnych odczuciach, > zarowno w Polsce jak i w Europie. "Statystycznie" wiekszosc spoleczenstw (na > calym swiecie) potepia (idee) LPR i im podobnych. Potępiać może, niezgadać się może, ale nie nazywać takiej organizacji jak LPR faszystowską. Tak może powiedzieć tylko ten, kto nie wie czym był faszyzm. Z czałym szacunkiem dla ciebie, jest to zbyt daleko idące uproszczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: LPR knuje spisek przeciwko Polsce! 09.09.06, 15:49 nto to ppo czas robić rewolucje. Czy ty nadal nie rozumiesz, że jak jest demokracja w Polsce to każdy może mieć swoją opinę na dowolny temat? Jak unia ma być demokratyczną organizacją, każdy kraj do niej należący powinien mieć te same prawa, tak jak i obywatele państw do niej należących. Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Re: LPR knuje spisek przeciwko Polsce! 09.09.06, 17:44 >Czy ty nadal nie rozumiesz, że jak jest > demokracja w Polsce to każdy może mieć swoją opinę na dowolny temat? Rozumiem doskonale (zawsze rozumiałem) i właśnie wyraziłem swoją opinię na temat LPR i jej zamierzeń. > Jak unia ma być demokratyczną organizacją, każdy kraj do niej należący powinien mieć te same prawa, tak jak i obywatele państw do niej należących. Oczywiście. Dotyczy to także obywateli Polski należących do mniejszości niemieckiej. A także tych, którzy nie chca walczyć z Niemcami, tylko z nimi wpółpracować. A właśnie LPR próbuje im to utrudnić, robiąc z Niemców wroga. Odpowiedz Link Zgłoś
jozue32 Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć Nie.. 09.09.06, 14:08 a ja sie zgadzam z frajerami z ligi. Odpowiedz Link Zgłoś
tom1003 Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć Nie.. 09.09.06, 14:10 A niby dlaczego mają być jakiekolwiek przywileje w wyborach dla jakichkolwiek "mniejszości"? Może politycznie poprawni kretyni wymyślą zniesienie progu wyborczego dla leworęcznych, dla blondynek, lub też działaczy gejowskich z odchyłem sadomasochistycznym? Odpowiedz Link Zgłoś
i.litzbarski Re: Niemcy: ''Polscy nacjonaliści'' chcą usunąć N 09.09.06, 15:12 tom1003 napisał: > A niby dlaczego mają być jakiekolwiek przywileje w wyborach dla jakichkolwiek > "mniejszości"? > Może politycznie poprawni kretyni wymyślą zniesienie progu wyborczego dla > leworęcznych, dla blondynek, lub też działaczy gejowskich z odchyłem > sadomasochistycznym? odchyly sadomasochistyczne maja tez heterycy :) juz ja bym cie dorwal... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 ta awantura to element akcji przedwyborczej PIS 09.09.06, 14:17 przeciez ta awantura to element akcji przedwyborczej PIS i granie na nastrojach antyniemieckich.Wybory sie zblizają i kaczki oparły na tym swoją strategie wyborczą zeby pozyskac ludzi.To zwykla manipilacja na nastrojach społecznych Odpowiedz Link Zgłoś
terence Re: ta awantura to element akcji przedwyborczej P 09.09.06, 15:55 olex5 napisał: > przeciez ta awantura to element akcji przedwyborczej PIS i granie na nastrojach > antyniemieckich.Wybory sie zblizają i kaczki oparły na tym swoją strategie w > yborczą zeby pozyskac ludzi.To zwykla manipilacja na nastrojach społecznych dokładnie tak to jest tak to wygląda, manipulacja czysta, dzięki temu że tego nie proponuje PiS wygląda przy LPR rozsądnie, a ci co to nie lubią Niemców zagłosują na PiS bo takich fajnych koalicjantów maja, LPR liczy także że też coś ekstremistów nienawistnikó pozyska... Ludkowie! Zastanówcie się tylko co z takiego pieniactwa będziecie mieli wy dla siebie? No co dobrego wymiernego może takie coś przyniesć. Popsucie kontaków z sąsiadami, mniejsza wymiana handlowa, mniejsze zyski... Panowie na górze realizują swoje ideologiczne widzimisia mają w dupie jaki to będzie miało skutek, już nawet nie długofalowy, ale skutek dla obywatela. Z resztą czy oni myślą jak poprawić byt aobywatela, czyli mnie, Ciebie, Pana, Panią gdzieś tam w Polsce? Oni tylko skupiają się na ideologii! I jeszcze do tego uważają się za wykładnik Narodu! My Naród!? Spieprzajcie i skupcie się na gospodarce a w polityce zagranicznej skupiajcie się na skutkach swoich słów i dziąłań działań, oszołomy!!! Odpowiedz Link Zgłoś