Psucie NATO w Afganistanie

09.10.06, 00:21
Stanislaw ze Skarbimierza sformulowal kryteria wojny sprawiedliwej juz
szescset lat temu. Niestety do glow politykow to jeszcze nie dotarlo.
Wojna ma sluzyc obronie swojego domu. Koniec i kropka.
Nastepnie wojna musi, z zalozenia miec mozliwosc powodzenia, inaczej jest
niepotrzebnym przelewem krwi.
Czy w Afganistanie polscy zolneze bronia zagrozonego wlasnego domu ?
Jakie osiagalne cele przed nimi stoja ?
Polski dom nie jest przez Afganistan zagrozony.
Opanowanie Afganistanu nie jest mozliwe i nikomu sie nigdy nie udalo.
NATO poniesie tam bezsensowna kleske i wycofa sie.
Do tego czasu jakas ilosc Polek zostanie wdowami, jakas ilosc rodzicow straci
dzieci.
Po co ?
Dla ambicji politykow ?
Dla kolejnego podlizania sie USA ?
    • eva15 Cuda, cuda .... 09.10.06, 01:18
      Skąd w Polsce taki przytomny generał??? Nie dziwota, że już nie jest
      wiceministren...
      • czlowiek_ksiazka Re: Cuda, cuda .... 09.10.06, 01:29
        "Afganistan stanie się nieuchronnie dla Sojuszu tym, czym Czeczenia jest dla
        Rosji. Problemem niemożliwym do rozstrzygnięcia militarnie."
        Zawualowana pochwała polityki Rosji? Że niby nie militarnie próbuje już teraz
        działać, a jakoś gospodarczo, infrastrukturalnie odbudowywać? Podobnież północ
        Czeczenii jest już do zycia, a "kacap" pisał, że sporą częśc Groznego
        odbudowano. Duży mall nawet postawiono, centralne ulice się wyłaniają.
        Śmiem ocenić, że Rosja ma ździebko prościej w Czeczenii, niż NATO w
        Afganistanie. Oby NATO miało - kiedyś, w przyszłości - tak ciężko w
        Afganistanie, jak ma Rosja w Czeczenii. Mimo tych wszystkich zamachów, etc.
        (większość zamachów to już chyba nie w Czeczenii nawet).
        • eva15 Re: Cuda, cuda .... 09.10.06, 01:35
          Oczywiście to porównanie z Czechenią i Rosją jest niemądre, ale cały artykuł
          zadziwiająco otwarty i krytyczny jeśli chodzi o NATO i nonsens tej afgańskiej
          mission impossible.
          Dla Hameryki i PL to już druga taka misja..
        • ewswr Re: Cuda, cuda .... 09.10.06, 12:46
          czlowiek_ksiazka napisała:
          Podobnież północ
          > Czeczenii jest już do zycia, a "kacap" pisał, że sporą częśc Groznego
          > odbudowano. Duży mall nawet postawiono, centralne ulice się wyłaniają.

          Słyszałes kiedys o "Wsiach Potiomkonowskich"?

          czlowiek_ksiazka napisała:
          Rosja ma ździebko prościej w Czeczenii, niż NATO w
          > Afganistanie.

          Wątpie. Rosja ma granicę lądowa z Czeczenią. Czy ktores panstwo z NATO ma
          granice z Afganistanem?
          Czeczeni znają rosyjski i znają Rosję. A co najważniejsze - są (chocby
          formalnie) jej obywatelami. Wiec, wg łatwo walczyc ze swoimi obywatelami,
          którzy w każdej chwili mogą uderzyc w dowolnym miejscu F. Rosyjskiej?
          Talibowie nie maja takiej możliwosci - bicia "sojuszników" z NATO tam gdzie
          boli.
          • czlowiek_ksiazka Re: Cuda, cuda .... 09.10.06, 20:07

            "Słyszałes kiedys o "Wsiach Potiomkonowskich"?"

            -
            • ewswr Re: Cuda, cuda .... 09.10.06, 20:43
              czlowiek_ksiazka napisała:
              bicia "sojuszników" z NATO tam gdzie boli." Pierwsze co przychodzi
              > do głowy to 9-11. Uderzyli, niestety zabolało

              Sorry, ale nawet Bushysci nie twierdzą że to sprawka talibów.
              Armia ZSRR walczyła w Afganistanie, gdy sie wycofała, wojna Afganczyków z ZSRR
              sie skonczyła. nikt z nich nie mscił sie, nie atakował np. Rosji. Bo nazywanie
              ich terrorystami jest bez sensu. walczą o swój kraj (wiem że to trochę
              patetycznie brzmi) i swój system rządów. Wydaje mi sie, że gdy NATO sie wycofa,
              to nikt z Afganczyków kraje tego bloku nie będzie atakował.
              A pan generał ma rację, jesli NATO tam zostanie, to sie skompromituje i
              rozwali, ale wojny nie wygra. Tam nigdy nikt nie wygrał.
              • czlowiek_ksiazka Re: Cuda, cuda .... 09.10.06, 22:08

                Nie wiem do czego zmierza nasza rozmowa, ale wydaje mi się, że żartujesz.
                Chcesz powiedzieć, że po zakończeniu wojny w Afganistanie kłopoty Rosjan z
                ideologią wywrotową zakończyły się?? A Czeczenia? Myślisz, że Czeczenia i
                Afganistan to dwie oddzielne bajki, nie związane ze sobą, że nie ma czegoś w
                rodzaju międzynarodówki terrorystycznej? Przecież pisze o tym prasa. Nie
                czytałeś nie tylko rosyjskiej, ale i zachodniej prasy? Chyba z połowa albo i
                więcej aresztowanych czy zlikwidowanych terrorystów na Kaukazie to emisariusze
                innych organizacji. Te wszystkie Chattaby, etc. Talibów zdaje się, że uznawali
                jako jedni z nielicznych właśnie Saudyjczycy. Popraw mnie jeśli się nie mylę,
                ale 80-90% autorów 9-11 to właśnie Saudyjczycy.
                • ewswr Re: Cuda, cuda .... 09.10.06, 22:41
                  Chcesz powiedzieć, że po zakończeniu wojny w Afganistanie kłopoty Rosjan z
                  > ideologią wywrotową zakończyły się?? A Czeczenia? Myślisz, że Czeczenia i
                  > Afganistan to dwie oddzielne bajki, nie związane ze sobą, że nie ma czegoś w
                  > rodzaju międzynarodówki terrorystycznej?

                  To dwie podobne bajki. Może związane ze sobą. Ale miedzynarodówka
                  terrorystyczna nie ma tu nic do rzeczy. Kto wspierał mudżacheddinów? USA,
                  Pakistan, Iran i Chiny.
                  1. Trochę wczesniej doszło do zblizenia USA i Chin. Duża częsc broni
                  mudzacheddinów pochodziła własnie z Chin. przerzucano ją przez Pakistan. Nb.
                  Pakistan miał dobre stosunki z Chinami, bo te były przeciwwagą Indii.
                  2. Iran też wspierał Szyitów w Afganistanie - w okolicy swoich granic. Także
                  następnie wspierał ruchy rewolucyjne w Azerbajdżanie. Nb. Azerowie stanowią
                  znaczny odsetek ludnosci Iranu, a Azerbajdżan to dla Iranu trochę takie kresy
                  (jak kiedys kresy wschodnie dla Polaków).

                  im wszystkim chodziło o osłabienie ZSRR - to chyba nie nowosc. Gdzie tu
                  miedzynarodówka terrorystyczna??

                  Przecież pisze o tym prasa. Nie
                  > czytałeś nie tylko rosyjskiej, ale i zachodniej prasy?

                  Prasa czasami bzdury pisze. Może "linia partii"?

                  Chyba z połowa albo i
                  > więcej aresztowanych czy zlikwidowanych terrorystów na Kaukazie to
                  emisariusze innych organizacji. Te wszystkie Chattaby, etc.

                  Bzdury piszą. Tam miejscowych gów..iarzy nie brakuje, chętnych do wojaczki.
                  Czytałem gdzies , że Chattaby i t.d. to oficerowie saudyjskiej bezpieki,
                  pochodzenia czeczenskiego (ich przodkowie trafili na blizki wschód za Caratu).
                  No i pytanie: Czyim sojusznikiem jest Arabia Saudyjska? Czy przypadkiem nie
                  pewnego demokratycznego mocarstwa, które oficjalnie zwalcza terroryzma na całym
                  swiecie?

                  • ewswr Re: Cuda, cuda .... 09.10.06, 22:54
                    Gdy sie ogląda zdjęcia Czeczenskich partyzantów z różnych okresów, można
                    zauważyc, że mundury polowe prawie wszyscy mają jednakowe. Są to mundury panstw
                    blizkowschodnich, np Turcji lub Jordanii. Raz wszyscy bojownice mają na sobie
                    tureckie, innym razem jordanskie itd. Czy zakup i przerzut takiej ilosci
                    mundurów może przejsc niezauważenie w tych panstwach policyjnych?
                    • czlowiek_ksiazka Re: Cuda, cuda .... 09.10.06, 23:46
                      Podsumujmy:
                      Jaki jest twój punkt widzenia, czego chcesz dowieść?
                      Że Czeczenia jest mniej stabilna niż (albo tak samo niestabilna jak)
                      Afganistan? Że Rosja przegrywa - cokolwiek pod tym rozumieć - w Czeczenii, bo
                      do destabilizacji sytuacji w Czeczenii dąży - jak piszesz - cały świat?, a
                      Afganistan destabilizują zaś tylko talibowie i ich terroryści?
                      • ewswr Re: Cuda, cuda .... 10.10.06, 00:09
                        Podsumujmy: Nie ma rzadnej międzynarodówki terrorystycznej. Takie moje zdanie.

                        czlowiek_ksiazka napisała:
                        Że Czeczenia jest mniej stabilna niż (albo tak samo niestabilna jak)
                        > Afganistan? Że Rosja przegrywa - cokolwiek pod tym rozumieć - w Czeczenii, bo
                        > do destabilizacji sytuacji w Czeczenii dąży - jak piszesz - cały świat?,

                        Czeczenia nigdy nie była, nie jest i nie będzie stabilna. Bo Czeczeni tego nie
                        chcą. No i są chętni im w tym pomóc (mam na mysli panstwa).

                        czlowiek_ksiazka napisała:
                        a Afganistan destabilizują zaś tylko talibowie i ich terroryści?

                        nie wiem kto konkretnie ten kraj destabilizuje. :-) I znowu piszesz
                        o "terrorystach".
                        Nawet generał zauważył, że sytuacja jest trochę podobna do tej , w jaką wpadł
                        ZSRR. Wiec co sie dziwic, że znajdą sie chętni , by wspomóc
                        talibów. "Terrorysci" nie produkują broni i amunicji.
                        • czlowiek_ksiazka Re: Cuda, cuda .... 10.10.06, 00:29

                          Prasa pisze o tym, ze terroryzm to juz zjawisko globalne. Ze terrorysci sobie
                          pomagaja, wspieraja sie. Codziennie na ten temat czytam artykuly. Moze chcesz
                          powiedziec, ze na swiecie istnieje kilka - nie powiazanych ze soba - ognisk,
                          zrodel zagrozen i niestabilnosci? Trudne to do udowodnienia. Ale jesli chcesz
                          myslec, ze Chattab to rosyjski Chattabycz - to mysl, jak chcesz. Z jego
                          biografii wynika jednak cos zupelnie innego.

                          "Czeczenia nigdy nie była, nie jest i nie będzie stabilna. Bo Czeczeni tego nie
                          chcą."
                          -
                          • ewswr Re: Cuda, cuda .... 10.10.06, 00:47
                            oj ewsr! :) Była, owszem była. W latach 60-ych XX w., po odwilży. Czeczeni
                            > nie chcą stabilności??? Alez za kogo ty ich masz??? To sympatyczni, zwyczajni
                            > ludzie, tacy jak ja czy ty. Skąd zresztą wiesz czego Czeczeni chcą, a czego
                            nie chcą?

                            Wojowali długo. Wojny z Rosją są częscią ich mitologii(innego słowa nie moge
                            dobrac). Większosc ich bohaterów narodowych walczyła z Rosją. Piszesz że spokój
                            był w latach 60, ale to były lata powojenne, po deportacji itd, dużo ich wtedy
                            poległo. Natomiast to własnie dzieci z tych (roczników 60) walczyli z Rosją w
                            latahc 90-ych. W ciągu tych 12 lat, znowu im dużo męszczyzn wybito. Może teraz
                            nastąpi jaklas względna stabilizacja. Fakt - nie ma teraz wielkich bitw, jak
                            szturm Groznego w 1994-95r. Ale jak to zwykle bywało, podrosnie nowe pokolenie,
                            i wszystko wróci do krwawej normy.
                            • czlowiek_ksiazka Re: Cuda, cuda .... 10.10.06, 01:08

                              Zobaczymy. Oby wojen już nigdy nie było.
                              Piszesz o antyrosyjskiej mitologii Czeczenów. Zobacz:
                              rosyjski sajt o Czeczni, sławni Czeczni:
                              www.chechnyafree.ru/index.php?section=famouseng&lng=eng
                              separatystyczny sajt, inni sławni Czeczeni.
                              www.waynakh.com/en/famous.htm
                              Myślisz, że Basajew zasługuje na miejsce w panteonie sławnych Czeczenów? Ponoć
                              nawet Asch-dow publicznie wypierał się poparcią dla jego "akcji".
                              Nawet na tym sajcie: 2 z 3 postaci słynnych historycznych: prorosyjskie.

                          • ewswr Re: Cuda, cuda .... 10.10.06, 01:03
                            czlowiek_ksiazka napisała:
                            Ale jesli chcesz myslec, ze Chattab to rosyjski Chattabycz -

                            tego zdania nie rozumiem. Nie urodził sie w ani w Czeczenii ani w Rosji.
                            Natomias jego etniczne pochodzenie było czeczenskie.

                            czlowiek_ksiazka napisała:
                            Prasa pisze o tym, ze terroryzm to juz zjawisko globalne. Ze terrorysci sobie
                            > pomagaja, wspieraja sie. Codziennie na ten temat czytam artykuly

                            hahah. dałem sie nabrac. Zgrywasz sie. Dobra. Zamykamy temat.
                        • czlowiek_ksiazka Re: Cuda, cuda .... 10.10.06, 00:29

                          Prasa pisze o tym, ze terroryzm to juz zjawisko globalne. Ze terrorysci sobie
                          pomagaja, wspieraja sie. Codziennie na ten temat czytam artykuly. Moze chcesz
                          powiedziec, ze na swiecie istnieje kilka - nie powiazanych ze soba - ognisk,
                          zrodel zagrozen i niestabilnosci? Trudne to do udowodnienia. Ale jesli chcesz
                          myslec, ze Chattab to rosyjski Chattabycz - to mysl, jak chcesz. Z jego
                          biografii wynika jednak cos zupelnie innego.

                          "Czeczenia nigdy nie była, nie jest i nie będzie stabilna. Bo Czeczeni tego nie
                          chcą."
                          -
                      • eva15 Afgańczyk jako US-demokrata a la Karzei 10.10.06, 01:13
                        czlowiek_ksiazka napisała:

                        > Że Rosja przegrywa - cokolwiek pod tym rozumieć - w Czeczenii, bo
                        > do destabilizacji sytuacji w Czeczenii dąży - jak piszesz - cały świat?,

                        Niewątpliwie do destabilizacji sytuacji w Czeczeni zdąża dziś duuuuużo
                        większa część tzw. świata zachodniego, białego człowieka niż do destabilizacji
                        w Afganistanie.


                        > Afganistan destabilizują zaś tylko talibowie i ich terroryści?

                        W Afganistanie naprawdę nie występują żadni terroryści lecz ZWYKŁE (wg. naszych
                        kryteriów dzikie) PLEMIONA walczące o zachowanie swej niezależności od obcych
                        najeźdzców. Te plemiona NIE rozumieją nawet podstaw idei państwa (śledziłam
                        ich "państwowotwórczą" konferencję w Niemczech w Bonn - to była farsa nad
                        farsami pod US-auspicjami), więc tym bardziej nie rozumieją czemu US-
                        "demokracja" ma być ich "mesjaszem" którego ponoć niecierpliwie wyglądali zza
                        kozich wymion...
                      • ewswr Re: Cuda, cuda .... 10.10.06, 12:37

                        To dwie podobne bajki. Może związane ze sobą. Ale miedzynarodówka
                        terrorystyczna nie ma tu nic do rzeczy. Kto wspierał mudżacheddinów? USA,
                        Pakistan, Iran i Chiny.
                        1. Trochę wczesniej doszło do zblizenia USA i Chin. Duża częsc broni
                        mudzacheddinów pochodziła własnie z Chin. przerzucano ją przez Pakistan. Nb.
                        Pakistan miał dobre stosunki z Chinami, bo te były przeciwwagą Indii.
                        2. Iran też wspierał Szyitów w Afganistanie - w okolicy swoich granic. Także
                        następnie wspierał ruchy rewolucyjne w Azerbajdżanie. Nb. Azerowie stanowią
                        znaczny odsetek ludnosci Iranu, a Azerbajdżan to dla Iranu trochę takie kresy
                        (jak kiedys kresy wschodnie dla Polaków).

                        im wszystkim chodziło o osłabienie ZSRR - to chyba nie nowosc. Gdzie tu
                        miedzynarodówka terrorystyczna??

                        pisałem to o Afganistanie, mam nadzieje że na to wpadłes.
                • wolf34 Re: Cuda, cuda .... 10.10.06, 09:09
                  Z tą połową to przesada ale fakt-zagraniczni przybysze to różnego rodzaju
                  specjaliści dżihadu (snajperzy,minerzy itd).Głównie Turcy i z krajów arabskich.
                  Dojeżdżają głównie tranzytem przez Gruzję.Obecnie przewodzi im(zagranicznym
                  dżihadystom w Czeczenii) Abu Haws-następca Chattaba i Abu Walida.
                  Ich liczebność b.poważnie spadła w porównaniu z okresem 1999-2000(początku II
                  wojny).A co do względej stabilności-Ramzan Kadyrow ją w Czeczenii zaprowadzi
                  (własciwie już to zrobił) a 17 tysięcy Czeczenów-pracownikówm MSW mu w tym
                  pomoże.
                  W ubiegłym roku czeczeńskich milicjantów poległo więcej niż żołnierzy armii
                  rosyjskiej(tj 117 wobec 105).Siły islamistów na Kaukazie (wraz z Inguszetią i
                  Dagestanem)nie przekraczają kilkuset "bojowników" a ich aktywność spada-np w
                  2000r zdetonowali 1200 fugasów a w I półroczu 2006-około 20.
                  • wolf34 Re: Cuda, cuda .... 10.10.06, 09:15
                    Dokładniej to w 2000 zdetonowali 1387 fugasów zaś w I półroczu 2006 około 20.
                    Kluczową rolę w zwalczaniu islamistów odgrywa obecnie czeczeński OMON,specjalny
                    pułk milicji im.Achmada Kadyrowa i czeczeńskie bataliony w składzie armii
                    rosyjskiej i wojsk MSW -Wostok,Zapad,Siewier i Jug.
    • antonio_sanchez NATO nie przetrwa 09.10.06, 02:58
      Europejskie podejscie do NATO bylo takie, ze "w razie zagrozenia Amerykanie
      przyjda nam z pomoca."Ataki w Nowym Jorku i Waszyngtonie byly zorganizowane
      przez organizacje popierana przez rzad Afganistanu,czyli wg. paktu byl to atak
      na wszystkich czlonkow NATO:

      The North Atlantic Treaty
      Article 5
      (...)The Parties agree that an armed attack against one or more of them inEurope
      or North America shall be considered an attack against them all (...)

      Wszyscy wiedza jak Europa zareagowala.Wiekszosc Europejczykow to pogardy godny,
      leniwy, chciwy i tchorzliwy maly ludek.
      Narod amerykanski coraz bardziej zdaje sobie z tego sprawe i wczesniej czy
      pozniejamerykanscy politycy beda musieli wziasc to pod uwage.
      A to oznacza koniec bezuzytecznego sojuszu.
      • quickly Re: NATO nie przetrwa 09.10.06, 05:49
        antonio_sanchez napisał:

        > Ataki w Nowym Jorku i Waszyngtonie byly zorganizowane przez organizacje
        > popierana przez rzad Afganistanu,czyli wg. paktu byl to atak
        > na wszystkich czlonkow NATO
        ------------------------------------------------------------------------------
        Dziubek, gdzie masz dowady na to, ze ataki zostaly zorganizowane przez rzad
        Afganistanu??? Pokaz mi chociaz jeden taki dowod.


        > Wszyscy wiedza jak Europa zareagowala.Wiekszosc Europejczykow to pogardy
        > godny, leniwy, chciwy i tchorzliwy maly ludek.
        --------------------------------------------------------------------------------
        "Lepszy zywy pies, niz zdechly lew" (przyslowie murzynskie). Dzisiaj
        Europejczycy (z kilkoma patologicznymi wyjatkami) nie musza kulic pod siebie
        ogona i zmykac z Iraku. No coz... Europa patrzy i sie smieje z cymbalow...


        > Narod amerykanski coraz bardziej zdaje sobie z tego sprawe i wczesniej czy
        > pozniej amerykanscy politycy beda musieli wziasc to pod uwage.
        > A to oznacza koniec bezuzytecznego sojuszu.
        --------------------------------------------------------------------------------
        Heheheh... narod amerykanski!? A co to k u r w a jest cos takiego jak "narod
        amerykanski"??? hehehehe... A z tym rozpadem, to mam nadzieje, ze twoje slowa
        sie sprawdza... :))))
        • snow21 Jedż sam i walcz cwaniaczku z Bliskiego Wschodu 09.10.06, 10:11
          a
      • samozwaniec1 "Children od Sanchez"Chucka Magnione 09.10.06, 07:04
        Ostatni rok spedzilem,jako war correspondent w Kandaharze,spiac codziennie gdzie
        indziej,myjac sie raz w tygodniu,jedzac padline racji wojskowych
        zliofilizowanych na tysiac lat.Raz udalo sie wypic flaszke Jacka Danielsa.Zero
        kobiet,a jestem nabuzowany,jak pistolet polautomatyczny.Non stop stress,na
        okraglo biegunka ze strachu,czasami gardlowy,urywany smiech,gdy kula trafia
        kogos obok,a nie ciebie.Pare razy lzy,zawsze w tajemnicy przed kolegami,bo "nie
        lzja".No i permanentny przymus kochania sie w pojedynke z najbardziejukochana
        osoba na swiecie.Czy ze samym soba...
        I o czym Wy,pleno titulo,mi tu pieprzycie?Jedzcie,przezyjcie to,przeczyjcie to
        zwlaszcza mentalnie,bo paru juz tam oszalalo do cna.Bog dal przetrwac.Wracam.A
        tu,w mojej ojczyznie,ukochana kobieta,matka boska moich dzieci,poszla w
        dluga.Syn uciekl.Corka zyje w jakiejs komunie artystycznej w Tower
        Hamlets.Sasiedzi reki podac nie chca.
        Przekleta wojna.Oby nas nie kosztowala jeszcze wiecej...
    • presentation1 Glupi Koziol 09.10.06, 06:59
      Przeciez porownywanie Czeczenii z Afganistanem to czysty obled.Czeczenia
      stanowi integralna czesc Rosji(przyklad francuskiej Korsyki)natomiast
      Afganistan nie stanowi integralnej czesci NATO.Podsumowujac.Zobaczcie Rosja ma
      tez problemy.
      • ladne_sny Re: Glupi Koziol 09.10.06, 12:21
        15 lat temu Czeczenia proklamowala niezaleznosc swoich struktur panstwowych.... niestety nikt o tym nie
        pamieta, bo ten kraj jako kraj uznaly tylko Gruzja i Afganistan - oba teraz maja klopoty. problem lezy w
        chciwosci politykow, korporacji, przedsiebiorstw... ameryka miala chrapke na rurociagi, rosja tez. plus
        strategiczne wplywy polityczne w rejonie najbardziej bogatym w surowce typu ropa, gaz ziemny, rudy
        zelaza, etc. a wszystko to pod przykrywka niesienia demokracji i walki z terroryzmem... dla hitlerowskiech
        niemiec terrorystami byli mali chlopcy rozbijajacy uliczne latarnie.
      • eska100 Debil Presentation! Czeczenia jest niepodlegla! 09.10.06, 15:36
        Predzej rosja bedzie INTEGRALNA CZESCIA CHIN LUB USA!!!
    • trzeci_blizniak GW - sprawdzajcie referencje felietonistów. 09.10.06, 08:37
      ten jest wyjątkowo kiepski. Nie rozumie NATO, nie ma zadnej wiedzy nt. tego,
      co się dzieje w Afganistanie i roli Sojuszu tamże. Podobnie bełkotał w swoim
      czasie nt Bałkanów. Wot, wajennyj tawariszcz
      • wolf34 Rosja efektywnie kontroluje Czeczenię 09.10.06, 10:27
        NATO nie kontroluje Afganistanu.Straty Rosjan w Czeczenii , siły i aktywność
        separatystów-dżihadystów corocznie spadają zaś po stronie Federacji Rosyjskiej
        walczy 20 tysięcy Czeczenów w tym 7 tysięcy b.separatystów którzy ujawnili się.
        (dżihadystom zostało kilkuset).Ramzan Kadyrow sprawuje nad Czeczenią realną
        kontrolę i zdobywa coraz większą popularność jako sprawny wojownik dysponujący
        znacznymi funduszami i silnymi oddziałami.
        Straty NATO siły i aktywność zbrojnej opozycji w Afganistanie corocznie
        rosną,zaś władza Karzaja nie sięga poza większe miasta-resztę kontrolują
        lokalni watażkowie i kacykowie plemienni często sprzymierzeni z talibami.
        Ślimaczy się budowa armii afgańskiej której siły są znacznie słabsze od sił
        watażków,rośnie zaangażowanie i straty sił NATO.
        • ladne_sny Re: Rosja efektywnie kontroluje Czeczenię 09.10.06, 12:25
          ladny wywod... ale gdzie w tym wszystkim czlowiek? zwykly czlowiek.... ktoremu morduja rodzine,
          zabieraja rzeczy, ktore gromadzil cale zycie, bombarduja dom... ze ma poniesc ofiare w imie demokracji i
          za zle uczynki swoich ziomkow? czy separatystami nazywasz kobiety, dzieci i starcow, ktorzy daja sie
          policzyc?
          • wolf34 Re: Rosja efektywnie kontroluje Czeczenię 09.10.06, 13:00
            Separatystami nazywam kilkuset tkwiących jeszcze w górach , lasach i miastach
            dżihadystów i parę tysięcy osób które ich wspomaga.
            Jakie bombardowania? od dawna już nie stosje się lotnictwa w operacjach.
            Starcy to dostają emerytury i renty(których nigdy nie wypłacano im w "Wolnej
            Iczkerii",200 tysiecy dzieci się uczy(działają szkoły(w tym 3 wyższe) bo za
            rządów Maschadowa były nieczynne wraz z innymi placówkami użyteczności
            publicznej zaś bezrobocie znacznie przekraczało 90%).
            Jakie mordowanie rodzin? Owszem w II wojnie czeczeńskiej było kilka przypadków
            pacyfikacji dokonanych przez wojsko zwłaszca na pierwszym jej etapie w których
            zginęło po kilkunastu-kilkudziesięciu cywilów ustały one jednak po przejęciu
            odpowiedzialności przez milicję czeczeńską.
            W ubiegłym roku najpoważniejszy taki incydent w Czeczenii to zabicie 5 cywilów
            na punkcie kontrolnym-sprawców aresztowano a takie wypadki sa obecnie
            piętnowane i sądzone.
            Czeczeni(tak jak Ingusze,Kabardyńcy,Awarcy i inne ludy Kaukazu) mają jeden z
            najwyzszych wskazników przyrostu naturalnego w FR a ich liczba od 1989r
            znacznie wzrosła-to apropos tych gadek o ludobójstwie,zagładzie narodu i
            wymierającym narodzie.Drugim po Groznym co do wielkości skupiskiem Czeczenów
            jest Moskwa-żyje ich tam(na ogół handluje handluje) około 100 tysiecy
            Świadomość większości Polaków o sytuacji w Czeczenii zatrzymała się gdzieś w
            1994-1995 roku (na I szturmie Groznego)a polska TV i większosć prasy potrzymuje
            ten mit.
            • eska100 [...] 09.10.06, 15:35
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • snow21 W niezły pasztety was wpakował ten busio 09.10.06, 10:00
      a
    • iwanniegrozny Psucie NATO w Afganistanie 09.10.06, 13:39
      ciekawy artycool. Szczegolnie słowa: "Perspektywa długotrwałej odpowiedzialności
      NATO za operację w Afganistanie grozi negatywnymi konsekwencjami dla przyszłości
      Sojuszu. To strategiczna pułapka, w którą NATO wpadło trzy lata temu. Dlatego
      trzeba już teraz poważnie zastanawiać się nad tym, jak zakończyć tę misję bez
      szkody dla Sojuszu." Tzn. - spadajmy jak najszybciej. Jednak postępowa część
      ludzkości (t.j. generałowie) potrafią sie uczyć i niektórzy nawet wyciągają
      wnioski z doświadczeń brytyjsko-radzieckich...
    • wasylzly Krol jest nagi 09.10.06, 19:42
      no coz, ot smutna prawda, o ile nato bylo dobre, na mniej i wiecej pokojowa polytke ukaldu warszawskiego, w afganistanie okazuje sie militarnym zerem. Wystarczy wywolac w wyobrazni czytelnika, obraz zjedoczonych sil najwiekszych "poteg militarnych" na swiecie, ktore maja naprzeciwko gorskich kozodupcow, omamionych haszyszem warlordow, analfabetow nie umiejacych czytac i pisac. Nato z calym potencjalem logistycznym, cala najnowoczescniejsza technika swiata, wzywa rozpaczlywie: ludzie doslijcie troche miesa armatniego, bo lezymy. Nie, ale i bez jaj, cale jednostki w afganistanie zyja w stanie premanentnego oblezenia, ostrzeliwane z rakiet, atakowane z zapmnianym, wybitnym kunsztem wojennym przez pastuchow. Afganistan jest gorszy niz Bahdad, tak stwierdzil dowodca jednostek WB, ktory z niejednego pieca wojennego juz chleb jadl. A wiec co jest z nato, co jest z usa? Niestety i sorry, obecny stan militarny, morale i duch bojowy kazdej armii zachodniej to totalne zera, jak to widzielismy w Libanie, jak widzimy na codzien w Iraku, afganistanie. Rozleniwione dzieci, generalowie, ufni jak glupki w swoja sprzetowa przewage prowadza caly sojusz w bagno arogancji i militarnej buty, ktora na polu walki odplaca kompromitacja i porazka.
      Amerykanie wywineli sie z Afganistanu, gdzie oczywiscie doznali sromotnej porazki militarnej i politycznej, gupie nato dalo sie wciagnac w amerykanska rozrobe, teraz musi placic krwia i swoim prestizem. Inni nie spia widza to slabosc i ja wykorzystuja, jak Korea Polnocna, ktora juz otwarcie leje cieplym moczem na nato i caly zachod. Tak, wypuscilismy skosnooka apokalipse z worka, majac w zapasie tylko rozleniniwione , zdemoralizowane armie zachodnie, nie umiejace nic, nic ze strategi, taktyki, ufajace w swoje fruwajace ufa.
      Afaganistan to dla nato, taka porazka jak zsrr, ale o tym cicho sza, potwierdzenia przyjada w czarnych workach.
      • wasylzly zeby nie byc odwiecznym goloslownym jak chomski 09.10.06, 22:24
        wystarczy wspomien kompromitacje libanska, no coz Izrael, ktory kiedys rozpierniczyl 4 kraje arabskie w tydzien, w tym roku nie zdobyl ani jednej wsi libanskiej hizbollachu, ktorego rakiety siegaly pod tel awiw. Czy trzeba lepszego sygnalu, o niemocy calej "potegi" zachodniej? Wyposazonej w cudenka techniki, jety i preyzyjna bron razenia? Kiedys, gdy w Izraelu byla obecna ideologiczna mysl panstwa izarelskiego, gdy dowodzili fanatyczni generalowie jak Mosze Dajan, z polskiego Bedzina, gdy sama mysl Ojczyzny byla sam ideologia rozpierniczajaca wrogow w tydzien. Dzsiaj co z tego zostalo, jezeli Zachod z gupkami ameyrkanskimi chce isc reka w reke ku zagladzie? Tylko Wielka Rosja moze uratowac swiat, przed skosnookimi, bo ma potencjal i doswiadczenia jak wygrywac wielkie bitwy i wojny.
    • zorbathegreek Afganistan - najwiekszy wrog Polski? 10.10.06, 13:14
      Tak sie chyba juz niebawem stanie. Polscy zolnierze zaczna wracac z Afganistanu
      w debowych jesionkach, a na ich miejsce bedzie coraz trudniej znalezc chetnych.
      Ciekawe, czy te F-16 niedawno zakupione przez Polske nie beda wyslane co do
      jednego do Afganistanu? Pytanie tylko jedno: po co nam to wszystko? Przeciez to
      nie nasza wojna. Afganistan chcieli skolonizowac i Anglicy i Rosjanie i bez
      sukcesu. Polsce tez sie to nie uda, szczegolnie, ze jestesmy na takie kolonialne
      awantury za mali i za biedni. A na NATO nie mamy co liczyc, bo jak nas zatakuje
      Rosja, to NATO nie bedzie ryzykowac dla Polski rozpetania III Wojny Swiatowej, a
      jak bedzie konflikt z Niemcami, to NATO stanie po stronie silniejszego, czyli
      Niemiec... Z pozostalymi sasiadami poradzimy sobie zas i bez NATO! Pora wycofac
      sie z tego sojuszu, dopoki nie bedzie za pozno!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja