eva15
18.10.06, 00:56
Autor pisze przemówienia jak na Zjazd PZPR. Powinien się USA podobać, nie
dziwota, że siedzi w Brukseli. Takich dzielnych wojaków Ameryka lubi i
potrzebuje.
Na tym tle gen. prof. Koziej to prawdziwy myśliciel, mało podatny na
propagandę, co widać było po jego jakże innym artykule.
Mnie po takiej lekturze interesuje kilka rzeczy:
- Czemu CI SAMI praktycznie talibowie d. mużahedini nie byli terrorystami,
gdy walczyli przeciw ZSRR? Wtedy nazywało się, że bronią własnej ojczyzny
przed najeźcą. A teraz czego przed kim bronią?? To już nie jest ich ojczyzna?
A USA/NATO to zaproszeni goście?
- Czemu wcześniej USA, jak donosiły media, wojnę afgańską wygrały i teraz 3
lata później tą wygraną wojnę przekazały NATO do wygrania? Czemu mimo, że
NATO też wciąż tą wojnę z talibami wygrywa, to ona wciąż trwa?
- Czemu wyymarzonym przeciwnikiem do wypróbowywania najnowocześniejszych
technik, technologii i super skomplikowanego sprzętu wojennego jest bosy
talib z kałachem i/lub kozikiem w ręku? Czego się można od niego nauczyć?
Może tego, że zachodni super-sprzęt jest w warunkach afgańskich tak przydatny
jak łysemu grzebień?
- Może najważniejsze: ILU terrorystów afgańskich zna świat? Ilu ich rozlało
się po świecie i zorganizowało jakieś ataki?
Może chociaż JEDEN przykład i JEDNO nazwisko?