Dodaj do ulubionych

Czy UOP stał za Anastazją P.?

18.10.06, 07:18
Za prostytutką zapewne stał sutener...
Obserwuj wątek
    • presentation1 Panstwo w panstwie 18.10.06, 08:29
      Ocena dzialania sluzb po 1989 roku powinna byc negatywna.Nie ma zadnych
      tlumaczen.Rola tych sluzb byla inna, jednak rzadzacym na reke byl panujacy
      uklad, gdzie mogli wszystko kontrolowac.Taka wladza dawala poczucie
      sily,bezkarnosci oraz zapewniala kontrole.Powtorka z PRL tylko w innym
      garniturze.Ciezko dzisiaj powiedziec gdzie lamano tylko prawo oraz gdzie je
      tylko naginano.Nie wszystkie dokumenty tego okresu ujrza swiatlo
      dzienne,poniewaz czesc zlikwidowano.Jednak moze byc ocena polityczna a ta dla
      Rokity bedzie skazaniem na cmentarz historii.I nie tylko Rokita.
      • koloratura1 Re: Panstwo w panstwie 18.10.06, 09:38
        presentation1 napisał:

        > Ocena dzialania sluzb po 1989 roku powinna byc negatywna.

        A Ty skąs to wiesz? Z tych strzępków odtajnionych informacji?

        > Nie ma zadnych
        > tlumaczen.Rola tych sluzb byla inna, jednak rzadzacym na reke byl panujacy
        > uklad, gdzie mogli wszystko kontrolowac.

        Pokaż mi rządzących, którym nie byłoby "na rękę", żeby mogli wszystko kontrojować.
        Może obecnie rządzący, z ich "odzyskaną" telewizją, służbą publiczną, IPNem,
        CBA, prokuraturą, a jeszcze trochę - to i Bankiem Centralnym oraz Trybunałem
        Konstytucyjnym?

        > Taka wladza dawala poczucie
        > sily,bezkarnosci oraz zapewniala kontrole.Powtorka z PRL tylko w innym
        > garniturze.

        Dawała i daje. A co do pwtórki z PRLu, to nie ja jedna to widzę dookoła. I to
        PRL z okresu, nawet nie - gierkowskiego, a - gomułkowskiego.
        Tak daleko nie próbowała się posunąć żadna władza po 1989 roku.

        > Ciezko dzisiaj powiedziec gdzie lamano tylko prawo oraz gdzie je
        > tylko naginano.Nie wszystkie dokumenty tego okresu ujrza swiatlo
        > dzienne,poniewaz czesc zlikwidowano.

        A inna część nie jest wygodna dla obecnie rządzących i stąd - czarne plamy w
        dokumentach wszędzie tam, gdzie mowa o PC lub gdzie się pojawiają nazwiska
        obserwowanych prominentnych polityków tej partii w związku z biznesem.

        > Jednak moze byc ocena polityczna a ta dla
        > Rokity bedzie skazaniem na cmentarz historii.I nie tylko Rokita.

        I o to chodzi!

        W latach, których dokumenty dotyczą, partii Kaczyńskich nie udawało się zdobyć
        dostatecznego poparcia wyborczego żeby liczyć się w Sejmie, to trzeba było
        uskuteczniać burdy na ukicach, z paleniem kukieł włącznie. (Czy kogoś naprawdę
        dziwi, że takich "polityków" służby państwowe muszą obserwować? Przecież takie
        burdy mogą okazać się autentycznie niebezpieczne dla państwa, najbardziej nawet
        demokratycznego.)

        Obecnie też poparcie wyborcze (27%) nie upoważnia Kaczyńskiego do przewracania
        wszystkiego i budowania "Moralnie [pożal się, Boże] Odnowionej RP IV" według
        własnych chorych wizji. To trzeba się podeprzeć "szemraną koalicją faszystów z
        kryminalistami" (cytuję internautę Chwd.pis4 z wczorajszego forum Gazety) z
        jednej strony, a umiejętnie wykorzystaną Szafą Lesiaka z drugiej.
        • presentation1 Re: Panstwo w panstwie 18.10.06, 09:49
          Wszystko pogmatwane.Po pierwsze nawet eksperci przeciwni obecnie rzadzacym
          twierdza ze byla inwigilacja pewnych sil politycznych w Polsce oraz ze lamano
          prawo.
          Palenie kukiel?Wszystko miescilo sie w granicachPanstwa prawa.Czy ekscesy
          lewicy jeszcze kilka tygodni temu okreslisz podobnie?Nie .Poniewaz dla ciebie
          demokracja jest wtedy gdy rzadzi lewica.
          Co do kalkulacji ile ma PiS czy ma moralne prawo....A wiec Ci odpowiem.Koalicja
          sklada sie z kilku partii ktore maja wiekszosc w Sejmie a wiec maja
          prawo.....tego prawa zabraklo w poprzedniej kadencji gdzie rzadzila lewicowa
          MNIEJSZOSC przez dwa lata.
          • jancykryst Re: Panstwo w panstwie 18.10.06, 10:52
            lewica palila kilka tygodni temu kacze kukly? a moze obrzucala budynki rzadowe,
            bo ja wiem, sloikami z farba? wszczynala bojki z policja? albo znow mi cos
            umknelo, albo uprawiacie tu, kacztowarzyszu, jakies konfabulacje.
          • koloratura1 Re: Panstwo w panstwie 18.10.06, 12:36
            presentation1 napisał:

            >
            > Palenie kukiel?Wszystko miescilo sie w granicachPanstwa prawa.Czy ekscesy
            > lewicy jeszcze kilka tygodni temu okreslisz podobnie?

            Przypomnij mi, o jakie "ekscesy lewicy" sprzed "kilku tygodni" Ci chodzi? Palili
            jakieś kukły? Bo nie pamiętam...

            > Nie .Poniewaz dla ciebie
            > demokracja jest wtedy gdy rzadzi lewica.

            Sama się nie posiadam ze zdziwienia, ale po trochu dochodzę do takiego wniosku...
            W końcu - nie próbowali powoływać Partyjnej Polcji Politycznej (tzw. CBA),
            likwidować skutecznie i otwarcie służby cywilnej, "odzyskiwać" telewizji czy
            trybunałów, dla zdobycia większości sejmowej podpisywać umowy koalicyjnej z
            kryminalistami...

            > Co do kalkulacji ile ma PiS czy ma moralne prawo....A wiec Ci
            > odpowiem.Koalicja
            > sklada sie z kilku partii ktore maja wiekszosc w Sejmie a wiec maja
            > prawo.....tego prawa zabraklo w poprzedniej kadencji gdzie rzadzila lewicowa
            > MNIEJSZOSC przez dwa lata.

            ...dość skutecznie rozwiązując pewne problemy gospodarcze i nie bawiąc się w
            reaizacje chorych wizji...
        • koloratura1 Re: Panstwo w panstwie 18.10.06, 12:46
          wrojoz napisał:

          > Kaczyzacja czy kaczoryzacja.? Jak się mówi.?

          Można tak i tak - "kaczyzacja" pochodzi od nazwiska "Kaczyński:, "kaczoryzacja"
          - od przezwiska "Kaczor".

          Zależy, która wersja się ostatecznie utrwali...
    • palestrina2005 2006r. - Demokracja, Przed 2005r. - "demokracja" 18.10.06, 08:41
      Dopiero teraz w Polsce mamy prawdziwą Demokrację i Wolność Słowa.
      Zauważcie że media maksymalnie krytykują rząd, a wszystcy zarówno z lewej jak i
      prawej strony sceny politycznej mają możeliwość wypowiedzenia się i skończyło
      się metkowanie ludzi o innych poglądach jako "groźnych oszołomów którym nie
      można dac możliwość wypowiedzenia się publicznie".
      Przed 2005r. mieliśmy "demokrację", w której zwalczano wszystkich którzy mieli
      inne poglądy niż dominujący w polityce nurt - postkomunizm i "gruba kreska".
      • koloratura1 Re: 2006r. - Demokracja, Przed 2005r. - "demokrac 18.10.06, 10:08
        palestrina2005 napisał:

        > Dopiero teraz w Polsce mamy prawdziwą Demokrację i Wolność Słowa.

        Coś niecoś przeoczyłeś.

        > Zauważcie że media maksymalnie krytykują rząd, a wszystcy zarówno z lewej jak
        > i
        > prawej strony sceny politycznej mają możeliwość wypowiedzenia się i skończyło
        > się metkowanie ludzi o innych poglądach jako "groźnych oszołomów którym nie
        > można dac możliwość wypowiedzenia się publicznie".

        Gdzie Ty widzisz różnicę?

        Czy wcześniej ktokolwiek zabraniał "metkowanym oszołomom", pisać, co chcieli,
        np w Gazety Polskiej? Czy działała jakakolwiek cenzura? Czy Radiu Maryja w
        jakikolwiek sposób zamykano usta? Czy nie dopuszczano do głosu opozycji
        parlamentarnej?

        > Przed 2005r. mieliśmy "demokrację", w której zwalczano wszystkich którzy mieli
        > inne poglądy niż dominujący w polityce nurt - postkomunizm i "gruba kreska".

        Na czym to "zwalczanie" polegało? Bo jeśli tylko na tym, że PRYWATNE GAZETY
        częściej były przeciwne oszołomstwu niż - za, no to możesz tylko się użalać...

        I czy dzisiaj nagle większość wypowiedzi w liczącej się prasie wyraża poparcie
        dla "oszołomstwa" ? Nie zauważyłam.

        No, ale nie wszystko jeszcze zostało "odzyskane"...
        • palestrina2005 Re: 2006r. - Demokracja, Przed 2005r. - "demokrac 18.10.06, 10:55
          Przed 2005r. "metkowane oszołomy" nie istnieły w wysokonakładowych mediach,
          oprócz niszowych typu Gazeta Polska.
          Skrajna lewica mogła głosic swoje poglądy publicznie, skrajna prawica nie. Więc
          nie było wolności słowa tak jak np. w Ameryce, gdzie mamy różnie poglądy w
          mediach.
          Teraz:
          1. Wszystkie punkty widzenia są prezentowane w wysokonakładowych mediach
          2. Nie ma metkowania typu "oszołom" - jest walka i ostre wymiany zdań i
          obrażanie, ale każdy głos w dyskusji ma możliwość zaistnienia. Poza tym od
          afery Rywina wreszcie o ludziach mówiących o złosziejskich prywatyzacjach i
          prowizjach nie mowi się oszołomy. W powaznych mediach można też
          krytykować "autorytety" III RP, takie jak Mazowiecki czy Suchocka, co kiedyś
          było nie do pomyślenia.

          A więc Vivat pluralizm i wolność słowa !!!!!!!!!
          • koloratura1 Re: 2006r. - Demokracja, Przed 2005r. - "demokrac 18.10.06, 13:06
            palestrina2005 napisał:

            > Przed 2005r. "metkowane oszołomy" nie istnieły w wysokonakładowych mediach,
            > oprócz niszowych typu Gazeta Polska.

            Kto bronił mediom typu Gazeta Polska przestać być niszowymi i stać się
            wysokonakładowymi?

            > Skrajna lewica mogła głosic swoje poglądy publicznie, skrajna prawica nie.

            Pytam ponownie: Kto im bronił?

            > Więc
            > nie było wolności słowa tak jak np. w Ameryce, gdzie mamy różnie poglądy w
            > mediach.

            Zarówno tam i tu media są prywatne (oprócz polskiej telewizji tzw. "publicznej",
            która już została "odzyskana"; nie bardzo tam widzę pluralizm...) i - jako takie
            - głoszą co chcą.
            A że nie zawsze głoszą to, co się Tobie podoba, to już Twój problem.

            > Teraz:
            > 1. Wszystkie punkty widzenia są prezentowane w wysokonakładowych mediach

            W szanujących się mediach zawsze były.

            > 2. Nie ma metkowania typu "oszołom" - jest walka i ostre wymiany zdań i
            > obrażanie, ale każdy głos w dyskusji ma możliwość zaistnienia.

            Co nie zmienia faktu, że oszołom oszołomem pozostanie.

            > Poza tym od
            > afery Rywina wreszcie o ludziach mówiących o złosziejskich prywatyzacjach i
            > prowizjach nie mowi się oszołomy.

            Co ma Rywin do prywatyzacji?

            > W powaznych mediach można też
            > krytykować "autorytety" III RP, takie jak Mazowiecki czy Suchocka, co kiedyś
            > było nie do pomyślenia.

            Bzdura, a któż, niby, bronił ich krytykować? Może cenzor interweniował i gazety
            ukazywały się z białymi plamami? Nie przypominam sobie.

            > A więc Vivat pluralizm i wolność słowa !!!!!!!!!

            Przyłączam się i cieszy mnie, że od kilkunastu lat mam to dookoła.

            • palestrina2005 Re: 2006r. - Demokracja, Przed 2005r. - "demokrac 18.10.06, 13:46
              > > Skrajna lewica mogła głosic swoje poglądy publicznie, skrajna prawica nie
              > Pytam ponownie: Kto im bronił?
              WSI

              > Co ma Rywin do prywatyzacji?
              Sprawa Rywina zmieniła podejście wielu ludzi do III RP. Wiele osób zaczęło
              bardziej krytycznie patrzeć na to co się działo i krytyczniej oceniać
              prywatyzacje. Poważni ludzie którzy do tej pory bali się mówić o
              nieprawidłowościach w prywatyzacjach z obawy przed ośmieszeniem przez media, po
              sprawie Rywina mogli bez obawy mówić co myślą. Generalnie od sprawy Rywina
              jakoś media ośmieliły się w krytykowaniu III RP. Wcześniej panowało przekonanie
              że tylko oszołom może mówić o nieprawidłowościach prywatyzacji i błędach rządów
              np. Mazowieckiego czy Suchockiej.
        • wet3 Re: koloratura1 19.10.06, 02:27
          koloratura1 napisała:


          Przed 2005r. mieliśmy "demokrację", w której zwalczano wszystkich którzy
          > mieli
          > > inne poglądy niż dominujący w polityce nurt - postkomunizm i "gruba kresk
          > a".
          >
          > Na czym to "zwalczanie" polegało? Bo jeśli tylko na tym, że PRYWATNE GAZETY
          > częściej były przeciwne oszołomstwu niż - za, no to możesz tylko się
          użalać...
          >
          > I czy dzisiaj nagle większość wypowiedzi w liczącej się prasie wyraża poparcie
          > dla "oszołomstwa" ? Nie zauważyłam.
          >
          > No, ale nie wszystko jeszcze zostało "odzyskane"...

          Koloraturko! Spiewasz falszem!!!
    • rejtann Czy UOP stał za Jarucką i Anastazją P.? 18.10.06, 09:40
      Anastazja P., agentura w partiach i w mediach

      O tym, co było w szafie Lesiaka, rozmawialiśmy z posłami, którzy obejrzeli te
      materiały, gdy zasiadali w komisji służb specjalnych. Z ich relacji wynika, że
      UOP udało się umieścić swoich ludzi w kilku partiach politycznych oraz w
      mediach. - W sumie ok. 10 osób - ujawnia jeden z naszych rozmówców.

      Najbardziej znaną z tego kręgu jest Marzena Domaros, która jako dziennikarka
      Anastazja Potocka, wchodziła w intymne kontakty z politykami. Z częścią osób
      spotykała się w mieszkaniach operacyjnych UOP, który pokrywał niektóre jej
      wydatki i płacił za przejazdy. Potocką wysłano też na Wybrzeże, gdzie w
      środowisku prostytutek, cinkciarzy i taksówkarzy miała znaleźć materiały
      kompromitujące Mieczysława Wachowskiego.

      Inny poseł pamięta projekty artykułów prasowych i kryptonimy dziennikarzy
      piszących na zamówienie, razem z tytułami, gdzie pracowali.

      Był też zarys kombinacji operacyjnej mającej doprowadzić do skłócenia liderów
      prawicy: Jana Parysa, Romualda Szeremietiewa i Jarosława Kaczyńskiego.



      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3028064.html
      • koloratura1 Re: Czy UOP stał za Jarucką i Anastazją P.? 18.10.06, 09:48
        rejtann napisał:

        >
        > Był też zarys kombinacji operacyjnej mającej doprowadzić do skłócenia liderów
        > prawicy: Jana Parysa, Romualda Szeremietiewa i Jarosława Kaczyńskiego.

        Durni ci "kombinatorzy"! Że też chciało im się "kombinować" jak doprowadzić do
        czegoś, co wyżej wymienieni robili na codzień wręcz koncertowo, absolutnie z
        własnej inicjatywy...
        >
        >
        >
        > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3028064.html
      • bezcenzury1 Re: Czy UOP stał za Jarucką i Anastazją P.? 18.10.06, 22:20
        Sprawa rzekomego romansu Włodzimierza Cimoszewicza i jego asystentki Anny
        Jaruckiej podgrzała i tak gorącą już atmosferę wokół oświadczenia majątkowego
        marszałka. Ale tak już jest, kiedy mieszają się polityka i sprawy sercowe.
        "Jest pan świnią" – usłyszał reporter Radia RMF od Włodzimierza Cimoszewicza,
        gdy zapytał go o rzekomy romans z byłą asystentką.
    • michalparadowski Czy UOP stał za Anastazją P.? 18.10.06, 10:35
      Oczywiście, że stał. A stał na polecenie ochydnych liberałów, którzy chcieli
      sprawdzić czy, Prawdziwi Polacy Katolicy, zrzeszeni w wielu partiach
      prawicowych, są tak naprawdę Prawdziwi, czy tylko trochę. I okazało się w
      wyniku tej wstrętnej ingwilacji, że ogromna większość tych ingwilowanych, to
      tylko trochę. A bardzo wielu, tylko troszeczkę!
    • wikal Re: Czy UOP stał za Anastazją P.? 18.10.06, 20:22
      A kogo to jeszcze obchodzi? Co z podatkami, ulgami dla przedsiębiorstw,
      bezrobociem, budownictwem? Pytania może banalne i dla polityków PiS mało
      atrakcyjne i zupełnie niemedialne, ale ja bym chciała poznać na nie odpowiedzi.
      Natomiast erotyczne przygody Anastazji z posłami, szafa Lesiaka i inwigilacja
      Kaczyńskich interesuje mnie tyle co zeszłoroczny śnieg.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka