Tak rodziła się demokracja

22.10.06, 07:09
Teraz widać, że wszystkie te oskarżenia Kaczyńskich i reszty PiSiorów o
złodziejski układ, korupcje, rozkradanie majątku narodowego, mafie czyli styk
świata przestepczego, polityki i biznesu to jedna wielka _projekcja_

Zjawisko znane w psychologii. Kategoria: machanizmy obronne(sic!):
pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia)
    • wan4 Tak rodził się... Kapitalizm Polityczny!!! 22.10.06, 07:24
      To Kaczyńscy i ich PC, bękarci wojny na górze są praprzyczyną nieudanej próby
      zbudowania już na początku lat 90-tych prawdziwie wolnego rynku opartego na
      zdrowych zasadach _takich samych_, _równych_ dla wszystkich jego podmiotów.

      Zamiast tego hołdowano zasadzie (GW tu nie bez winy), że pierwszy milion trzeba
      ukraść i że jest to normalne(sic!).

      Tymczasem prawdziwych bohaterów wolności gospodarczej, uwolnienia niesamowitej
      energii drzmiącej w ludziach a zduszonej dotąd przez socjalistyczną nieżyciową
      ideologię, czyli ludzi pokroju Pana Romana Kluski, którzy od zera budowali
      swoje firmy, NISZCZONO całą mocą aparatu władzy... Wprawdzie to już za rządów
      postkomunistów, ale kto im utorował drogę? Służby??? Kolejna bajeczka dla
      moherowych ciot. To oszołomska prawica z PC Kaczyńskich na czele.

      Kaczyńscy od początku nie chcieli budować państwa prawa opartego o dobre prawo
      równe dla wszystkich i zdrowe, silne i sprawne instytucje na straży jego
      bezwzględnego przestrzegania. Dowód? Teraz rozwalaja nam to co zostało,
      totalnie podporządkowując sobie prokurature i usiłując to zrobić z sadami z TK
      na czele.
      • wan4 Re: Tak rodził się... powrót postkomunistów 22.10.06, 07:52
        Tylko takie (c.d.) państwo prawa ustrzegłoby nas przed nadużyciami władzy,
        niezależnie czy z lewa czy prawa. Postkomuniści po dojściu w 93r do władzy nie
        dość, że skorzystali z pierwszych pozytywnych efektów reform Balcerowicza, to
        jeszcze tak przykręcili srube przedsiebiorcom, by z nich maksymalnie wycisnać i
        rozdac swojemu elektoratowi... (oraz swoim beneficjentom). Np. komisarze UKS
        (Urząd Kontroli Skarbowej) dostawali prowizje, nagrody od państwa nie od
        faktycznie ściągnietych kar za rzeczywiste nadużycia podatkowe potwierdzone
        przez NSA (Naczelny Sąd Administracyjny) tylko od kwot wyliczonych sobie a
        muzom, z sufitu w szmatławych rapotrach pełnych elementarnych błędów
        merytorycznych... a czasem nawet rachunkowych.

        Wiele naprawde dobrze zapowiadających sie choć małych wówczas firm zarżnięto w
        ten sposób! Kolejnym sposobem na wieksze firmy było doprowadzanie do upadłości
        b.dobrych firm przez zachwianie ich płynności, gdy banki nagle i bez
        merytorycznych podstaw wycofywały linie kredytowe a syndyk masy upadłościowej
        sprzedawał majątek za bezcen... podstawionym osobom.

        W państwie prawa nie byłoby to możliwe! Ale gdy kładziono fundamenty IIIRP,
        najpotężniejsi wówczas "budowniczy" - Kaczyńscy i ich partia Porozumienie
        Centrum nie byli zainteresowani państwem prawa, gdyż takie ostatecznie mogłoby
        w nich uderzyć i za Wolskie przekrety, Telegraf FOZZ ArtB do więzienia
        posadzić. Tworzyli autorytarny, centralnie sterowany potworek licząc, że po
        Wałęsie będą ONI. Ale po Wałęsie przyszło SLD i... na zasadzie ręka rączkę myje
        zamiast Kaczorom wytoczyc proces i wsadzić woleli wejść w ich buty i kraść dla
        partii i siebie osobiście.

        Dopiero głośna sprawa Kluski oprzytomniała wszystkim, z czym mamy do
        czynienia... No i Rywina.
        • lewica_razem Oszołom wan4 22.10.06, 08:30
          nie raczył zauważyć afer liberałów z Kongresu Liberalno - Demokratycznego.
          Bajdurzy,że "gdy kładziono fundamenty III RP" najpotężniejsi byli Kaczyńscy.
          W rządzie Mazowieckiego nie było ministrów z PC,w rządzie Bieleckiego było ich
          dwóch,w rządzie Suchockiej ani jednego.
          Politycy PC nagrzeszyli,ale ich konkurenci też grzeszyli.
          Nawet z filmu "Dramat w trzech aktach" wynikało,że Kaczyńscy nie mieli
          nic wspólnego z FOZZ.
          • wan4 kto Oszołom decyduje PD a kto agent PiS ? :))) 22.10.06, 09:29
            lewica_razem napisał:
            > nie raczył zauważyć afer liberałów z Kongresu Liberalno - Demokratycznego.


            Taaak??? Wymien, w których to aferach brał udział Tusk lub Rokita?


            > Bajdurzy,że "gdy kładziono fundamenty III RP" najpotężniejsi byli Kaczyńscy.
            > W rządzie Mazowieckiego nie było ministrów z PC

            ja pisałem o czasach po wojnie na górze, czytaj ze zrozumieniem, dokładnie byli
            jednymi z najpoteżniejszych kierujac największą wówaczas Partią PC i kanceraią
            Prezydenta


            > ,w rządzie Bieleckiego było ich
            > dwóch,w rządzie Suchockiej ani jednego.


            A kancelaria Prezydenta RP? A rząd Olszewskiego?
            Jednak najwiekszy wpływ na kierunek zmian wówczas miała sama wojna na górze i
            upadek najbardziej reformatorskiego i najskuteczniejszego w tym wzgledzie
            rządu - Mazowieckiego. Tu, jako głównych prowokatorów historia najbardzej,
            zaraz po Wałesie, obcąży wina Kaczyńskich


            > Politycy PC nagrzeszyli,ale ich konkurenci też grzeszyli.


            To nie grzech, wówczas, gdy formowały sie fundamenty IIIRP to w skutkach było
            porównywalne do zdrady stanu


            > Nawet z filmu "Dramat w trzech aktach" wynikało,że Kaczyńscy nie mieli
            > nic wspólnego z FOZZ.


            A z filmu "Nocna zmiana" wynikało, ze obalenie rzadu Olszewskiego to zamach
            stanu, a z "Dwóch takich co ukradli ksiezyc" że nie mamy juz ksiezyca...

            Człowieku, ja jeszcze na studiach, w 90r założyłem firme i na własnej d.
            poznałem, co wtedy komisarze IIIRP wyprawiali, wiec te swoje wydumane madrosci
            zachowaj dla podobnych politycznych teoretyków. Gdyby nie Balcerowicz to
            pieknoduchy by nam taką gospodarke zbudowały, jak "państwo prawa"...
          • sclavus Re: Oszołom wan4 22.10.06, 14:11
            lewica_razem napisał:

            > nie raczył zauważyć afer liberałów z Kongresu Liberalno - Demokratycznego.
            > Bajdurzy,że "gdy kładziono fundamenty III RP" najpotężniejsi byli
            Kaczyńscy.
            > W rządzie Mazowieckiego nie było ministrów z PC,w rządzie Bieleckiego było
            ich
            > dwóch,w rządzie Suchockiej ani
            jednego.
            > Politycy PC nagrzeszyli,ale ich konkurenci też
            grzeszyli.
            > Nawet z filmu "Dramat w trzech aktach" wynikało,że Kaczyńscy nie
            mieli
            > nic wspólnego z FOZZ.

            Tiaaa... Jeżeli swoje wiadomości opierasz na ... filmach, to rzeczywiście,
            jesteś "doskonale" zorientowany....
            PC - Telegraf - FOZZ - Bliźniaki - PiSiOR.... Taka jest kolej rzeczy....
            Acha! Po drodze jeszcze było zagarnięcie "Solidarności" i redakcji (budynku,
            oczywiście, wartego..... ho! ho! albo i lepiej)
      • nardini Re: Tak rodził się... Kapitalizm Polityczny!!! 22.10.06, 18:02
        zgadzam się z tym co napisał wan4 z jednym zastrzeżeniem: Roman Kluska pierwszy
        milion zarobił kupując na wolnym rynku dolary za zaliczki otrzymane od kumpli
        dyrektorów firm pństwowych, a następnie sprowadzając komputery i sprzedając je
        z kilkukrotnym przebiciem (no rzeczywiście tego miliona nie ukradł...)
    • ben.huur Tak rodziła się MAFIOkracja 22.10.06, 08:22
      To jest wlasciwszy adekwatnie oddajacy sedno sprawy.
    • janjas2 Tak NIE rodziła się demokracja 22.10.06, 10:38
      Przeczytałem niedawno książkę Petera Rainy "Droga do Okrągłego Stołu". Jest to
      zbiór przedruków dokumentów kościelnych na przełomie lat 1981-89, które idealnie
      obrazują ową "drogę" oraz rolę jaką Kościół odegrał w obalaniu komunizmu.
      Niestety w świetle tych dokumentów artykuł p. Gadomnskiego bardzo mija się z
      prawdą...

      Weźmy np. zdanie, iż "na początku lat 90. wszyscy politycy zdawali sobie sprawę,
      że służby nie są w pełni kontrolowane przez instytucje demokratyczne [...]" - w
      książce p. Rainy gen. Kiszczak, podczas jednej z wielu rozmów przygotowawczych
      określających porządek oraz organizację Okrągłego Stołu, mówi wprost, iż mogą
      powstawać "podstoliki" reformujące przeróżne dziedziny życia ale nie będzie
      żadnej reformy służb. W związku z powyższym teza jest nieprawdziwa i należałoby
      ją odwrócić - na początku lat 90. służby były W MAłYM STOPNIU kontrolowane przez
      instytucje demokratyczne.

      "Narodziny demokracji" - to stwierdzenie w świetle kościelnych dokumentów
      również jest nie do końca prawdziwe. W książce można przeczytać, iż komuniści
      wcale nie myśleli o oddaniu władzy w ręce opozycji, co się powszechnie sądzi,
      ale wręcz planowali ją zatrzymać. Wielokrotnie p. Ciosek czy Czyrek mówią o
      "Polskim eksperymencie" w kontekście tego, co myślą o Polsce jej "sojusznicy"
      oraz o "demokracji w socjaliźmie". Gdy zaś mówią o służbach (Sb, UB i wszelkich
      innych mundurowych) to piszą, że gdy Okrągły Stół "wystartuje" to trzeba mu
      przygotować "miękkie lądowanie" zaznaczając, iż to komuniści owe lądowanie
      mieliby "zabezpieczać".

      Należy pamiętać, iż Okrągły Stół był KOMPROMISEM, co oznacza iż jedna strona
      musiała pójść na rękę drugiej w zamian za to, że druga pójdzie w konkretnej
      kwestii na rękę pierwszej. Ten fakt jest bardzo widoczny w szczególności podczas
      ustalania składu Okrągłego Stołu. Najbardziej drażniącą kwestią była tzw.
      "ekstrema", czyli skrajności po stronie opozycji, która "sabotowałaby" obrady.
      DLATEGO podczas obrad Okrągłego Stołu nie znalazł się np. ani jeden
      przedstawicie środowiska narodowców, a w konsekwencji powstała lista
      "opozycyjnych" uczestników obrad składała się prawie tylko z tzw. lewicy
      laickiej zwanej przez komunistów "konstruktywną opozycją". Owa "kontruktywność"
      jest bardzo widoczna w późniejszych rządach o czym również pisze p. Gadomski:
      "Zagwarantował sobie [prezydent Wałęsa] niepisane prawo do obsadzenia swoimi
      ludźmi tzw. resortów prezydenckich (MSZ, MSW i MON), co respektowały zarówno
      rządy solidarnościowe [te "opozycyjne"], jak i gabinety SLD-PSL". Oraz zdanie
      następne: "Poprzez związanych z nim szefów MON i MSW kontrolował także służby
      specjalne." W świetle tego co przytoczyłem wcześniej, to ostatnie zdanie
      obrazuje do jak wielkiego "kompromisu" doprowadziły rozmowy Okrągłego Stołu, w
      konsekwencji których konstruktywnie opozycyjny prezydent "ma pieczę" nad ciągle
      komunistycznymi służbami specjalnymi.

      Nie umniejszając jednej ogromnej zasługi Okragłego Stołu jaką jest koniec
      komunizmu w Polsce, niech Ci, którzy ciągle wierzą w zbawienne rozmowy
      okrągłegostołowe, mi wytłumaczą, jak to się stało, że po pierwszej kadencji
      prezydentury "naszego" niekomunistycznego prezydenta oraz rządów "naszych"
      niekomunistycznych premierów i ministrów, rządy objęli znowu "oni": komunista
      Kwaśniewski, komunista Oleksy (który "zaliczył" chyba wszystkie szczeble
      państwowe w demokratycznycm państwie oprócz prezydentury), komunista Miller i
      wielu innych, przeciwko którym walczyli wszyscy?...

      Próba usprawiedliwienia płk. Lesiaka i innych przez p. Gadomskiego opiera się na
      tezie, iż wtedy były inne warunki, niż są teraz. Owszem, ale należy sobie zadać
      pytanie czym kierowały się owe ciągle czerwone służby?

      Nie będę dalej się rozwodził na temat usprawiedliwiającego artykułu p.
      Gadomskiego. Zachęcam do przeczytania ksiązki Petera Rainy "Droga do Okrągłego
      Stołu" i wyrobienia sobie tym samym własnego zdania, a nie polegania ciągle na
      zdaniu innych osób, co do których jest domniemanie, iż oni wiedzą lepiej i
      zawsze mają rację.
      • q_vw Re: Tak NIE rodziła się demokracja 22.10.06, 15:49
        Jako historyk zdecydowanie nie polecam jakichkolwiek książek autorstwa Petera
        Rainy ! Facet związany ze środowiskiem radiomaryjnym pisze i mówi wiele, ale
        rzadko na temat i rzadko obiektywnie. Jest Raina autorem nie zasługującym na
        polecenie, z jego książek nie dowiesz się o wydarzeniach, a przeczytasz o
        kolejnej spiskowej teorii dziejów, o tezach ubranych w fakty, ale mających
        niewiele, albo wcale cośkolwiek wspólnego z rzeczywistością. Szukaj innych
        autorów, nie kreujących politycznych tez na zamówienie.
        • janjas2 P. Raina "Droga do Okrągłego Stołu" 22.10.06, 17:19
          Książka przeze mnie cytowana jest w ogromnej mierze zbiorem pism, dokumentów
          Kościół-PRL oraz sprawozdań i notatek z rozmów, w których brali udział księża
          (głównie ks. Alojzy Orszulik i głównie to jego sprawozdania zawarte są w
          książce). Samych komentarzy autora jest bardzo niewiele, ograniczają się one
          głównie do nagłówków jak np. "Notatka z rozmowy S. Cioska z T. Mazowieckim i ks.
          A. Orszulikiem w Warszawie, w willi URM, 11 stycznia 1989, g. 19 - 24" i
          krótkich opisów łączących jedno pismo z drugim tak, aby był zachowany logiczny
          ciąg wydarzeń. Nie widzę powodów dla których owa publikacja miałaby być stronnicza.

          Z drugiej strony, jeśli p. Raina jest rzeczywiście stronniczy, to czy mógłby
          Pan/Pani podać autorów (i może ksiązki/publikacje) bardziej obiektywne?
    • tom1003 Tak rodziła się demokracja 22.10.06, 10:54
      hahaha, demokracja gazetkowa czyli demokrata to ktoś kto całuje się z
      Kiszczakiem i komunistycznych zbrodniarzy nazywa ludźmi honoru.

      Ewentualnie gazetkowy demokrata chleje wódę z Urbanem, po czym dzięki głupawym
      tekstom Urbana o Żydach może mówić o istnieniu w Polsce plagi antysemityzmu,
      aby w konsekwencji razem z tym samym Urbanem przypisywać antysemityzm
      przeciwnikom politycznym.

    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Narodziny zwykle przebiegają nieestetycznie 22.10.06, 13:11

      Narodziny zwykle przebiegają w sposób nieestetyczny. Jest ból, krew i
      nieczystości. Tyle metafory. U nas krwi, dzięki Bogu, nie było. Ale wy byście
      chcieli, żeby polska demokracja spadła z nieba bez potrzeby żadnych zgniłych
      kompromisów... Ciekawe jak? Trzeba by zlikwidować wszystkich komuchów, potem
      tych, którzy z nimi współpracowali w instytucjach PRL, ...i na końcu okazałoby
      się, że nie ma ludzi w PRL nie umaczanych. Wy uważacie się za takich czystych i
      nie skalanych? A co robiliście w 1989 roku? Chodziliście do PRL-owskiego
      przedszkola?

      → → → → → → → → → →
      Odkryjmy Białoruś!
      odkryjmybialorus.blox.pl
      • 7czester7 Re: Narodziny zwykle przebiegają nieestetycznie 22.10.06, 13:16
        Nie dosć,ze artykuł z cyklu:"no i co z tego? przeciez tak miało być, zawsze
        byliśmy,jesteśmy i będziemy najmądrzejsi" pomieszany z gnojówką, to dodatkowo
        pieski na forum, którzy udowadniać bedą, że Kaczynscy są sobie winni.

        Sku..synstwo do kwadratu
        • sclavus Re: Narodziny zwykle przebiegają nieestetycznie 22.10.06, 14:20
          7czester7 napisał:

          > Nie dosć,ze artykuł z cyklu:"no i co z tego? przeciez tak miało być, zawsze
          > byliśmy,jesteśmy i będziemy najmądrzejsi" pomieszany z gnojówką, to dodatkowo
          > pieski na forum, którzy udowadniać bedą, że Kaczynscy są sobie winni.
          >
          > Sku..synstwo do kwadratu

          Tak stary!
          Choć zmodyfikuję nieco twoje "że Kaczyńscy są sobie winni"...
          Bardziej na miejscu, byłoby stwierdzenie "że Kaczyńscy są sobie winni TEŻ"
          Aczkolwiek, ja, osobiście jestem za tezą, że "Kaczyńscy są winni" - po prostu...
          Pominięci w okrągłostołowym rozdaniu, kancelarię Prezydenta traktowali jak
          ochłap a wyrzucenie ich wymagało "kaczej zemsty" - zemsty ludzi malutkich (nie
          wzrostem przecie choć tak się składa, że również)...
          Stąd imperium PC i dążenie do władzy - niszczycielskiej władzy według - już -
          paranoików, z paranoją spotęgowaną obsesjami, coraz większą ilością obsesji...
      • janjas2 Zgniły kompromis czy wielkie zwycięstwo? 22.10.06, 13:42
        Pamiętaj, że nie taka była idea tych kompromisów, żeby ci, którzy byli winni
        takiej a nie innej sytuacji w latach 1981-89, zabezpieczyli sobie przyszłość i
        po krótkiej przerwie dalej mogli pełnić te same lub podobne funkcje w państwie.
        A teraz "nasza pierwsza wolna gazeta", czyli ludzie, którzy podobno walczyli z
        komunistami, wychwalają te "zdobycze Okrągłego Stołu" i cieszą się jak małe
        dziecko gdy komunista Kwaśniewski zostaje prezydentem "wszystkich Polaków" a
        komunista Miller premierem, który "nie ważne jak zaczyna, ale ważne jak kończy".
        Nie wspominając już jak Naczelny naczelnych redaktorów wszystkich gazet kazał
        "odpier... się od generała" Kiszczaka, mimo iż przez niego wiele się wycierpiał
        (widocznie nie dość), a pierwszego prezydenta III RP gen. Jaruzelskiego nazwał
        człowiekiem honoru, który podobno wprowadził stan wojenny "dla dobra Polski".
        Jak to jest, że Gazeta tych ludzi, którzy kiedyś byli wrogami numer 1 całego
        narodu Polskiego, usprawiedliwia (delikatnie mówiąc)?!

        Możesz mi na to odpowiedzieć?
        • q_vw Re: Zgniły kompromis czy wielkie zwycięstwo? 22.10.06, 15:54
          janjas2 napisał:

          > Pamiętaj, że nie taka była idea tych kompromisów, żeby ci, którzy byli winni
          > takiej a nie innej sytuacji w latach 1981-89, zabezpieczyli sobie przyszłość i
          > po krótkiej przerwie dalej mogli pełnić te same lub podobne funkcje w
          państwie.
          > A teraz "nasza pierwsza wolna gazeta", czyli ludzie, którzy podobno walczyli z
          > komunistami, wychwalają te "zdobycze Okrągłego Stołu" i cieszą się jak małe
          > dziecko gdy komunista Kwaśniewski zostaje prezydentem "wszystkich Polaków" a
          > komunista Miller premierem, który "nie ważne jak zaczyna, ale ważne jak
          kończy"
          > .
          > Nie wspominając już jak Naczelny naczelnych redaktorów wszystkich gazet kazał
          > "odpier... się od generała" Kiszczaka, mimo iż przez niego wiele się
          wycierpiał
          > (widocznie nie dość), a pierwszego prezydenta III RP gen. Jaruzelskiego nazwał
          > człowiekiem honoru, który podobno wprowadził stan wojenny "dla dobra Polski".
          > Jak to jest, że Gazeta tych ludzi, którzy kiedyś byli wrogami numer 1 całego
          > narodu Polskiego, usprawiedliwia (delikatnie mówiąc)?!
          >
          > Możesz mi na to odpowiedzieć?


          Nie ja jestem wyzwany do odpowiedzi, ale chętnie coś napiszę. Otóż ktoś
          Kwaśniewskiego i Millera wybrał w demokratycznym głosowaniu, prawda ?! To jest
          demokracja, że społeczeństwo głosowało na tych ludzi, to był wolny wybór.
          Kwaśniewski i Miller popełnili wiele błędów, ale polskiej demokracji nie
          podważali.

          Pamiętaj też, że w 1989 ustaliliśmy, że demokratyczna Polska jest naszą wspólną
          własnością, komunistów i antykomunistów i nie będziemy Polaków dzielić na
          lepszych i gorszych. Dziś łatwo mówić i pisać, ale wówczas wszystko robiliśmy
          po raz pierwszy, sami, bez wzorców, metoda prób i błędów. Dużo się udało, mamy
          demokratyczną, rozwijającą się Polskę, zakotwiczoną w NATO i UE. czy to źle ?
          Czy to mało ?! Jak na 17 lat to sporo, zwłaszcza, jeśli bedziemy pamiętać skąd
          startowaliśmy, a co mamy dziś. Polskiemu sukcesowi nie da się zaprzeczyć, widać
          go.
      • tom1003 Re: Narodziny zwykle przebiegają nieestetycznie 22.10.06, 16:33
        dziecko drogie, piszesz o odkrywaniu Białorusi
        jeżeli uważasz że po upadku reżimu Łukaszenki zbrodniarzom z obecnego KGB
        nalezy dać koncesje na stworzenie agencji ochroniarskich oraz wycałować ich
        czule, to nie musisz już niczego ciekawego odkrywać
    • antysalon zepsute owoce<demokracji> a la GW i Gadomski 22.10.06, 13:14
      W ten sposob mozna usprawiedliwic wszystko! nawet zbrodnie!Gw, gadomski na
      wszelkie sposoby staraja sie zlagodzic oslabic wrazenie, wywietrzyc smrodliwa
      zawartosc szafy Lesiaka i pozniejszych rewelacji. Czyzby podkablowanie Rywina
      przez Michnika to tez owoc rodzacej sie demokracji? A knapy potworzone przy
      udziale sluzb specjalnych:pppp, ld ! to tez ta sama kategoria!Czzy kontynuacja
      knajckich rozmow tym razem z gudzowatym to tez demokracja rodzaca sie ale
      chyba w glowach tuzow z babilonskich tarasow przy ul. czreskiej!
      • barbara444 czlowiek o stalinowskiej przeszlosci nie jest demo 22.10.06, 14:14
        krata.
        Tak panie Michnik to napewno jest z paniem.
    • olex5 co to za belkot o demokracji 22.10.06, 14:13
      co to za belkot o demokracji.Dziesiejsze czasy niczym sie nie roznia od dawnych z PZPR. Wtedy byla jedna partia,ktora dyktowala warunki i rzadzila dokradajac na boku a teraz jest 5 partii z ktorych kazda robi to samo co dawniej PZPR. Co 4 lata zmieniaja sie przy korycie i proceder uprawiania tego dziadostwa trwa nadal.Roznica polega moze tylko na tym,ze teraz jak zrobia przewal to na grube miliony.W dawnych latach takiej odwagi nie mieli bo panowala jeszcze odrobina przyzwoitosci.Dzis nie ma odrobiny moralnosci.Za dolary sprzedaja wlasny kraj jak moga i gdzie moga.Liczy sie tylko kasa i nic wiecej.Ciemne spoleczenstwo karmione jest propaganda sukcesu na zasadzie ciemnoty,ktora kupi wszystko.Co to za demokracja,ktorej minuta kosztuje 40 tys zl bo tyle kosztuje reklama partyjna w TV.Przecietny,niezalezny i uczciwy kandydat w wyborach mialby spore klopoty uzbierac tyle kasy na swoja reklame.
      Co to za demokracja gdzie wielki kapital rzadzi a politycy sa tylko instrumentem w ich rekach.Wiekszosc ustaw jest robiona pod dyktando tego kapitalu a zwykly czlowiek nie ma nic do powiedzenia.
      Wniosek jest jeden takim typem denokracji to mozna sobie d*** podetrzec.
      • premier.z.krakowa Gadomski to kłamca i manipulant 22.10.06, 14:24
        Jesteś pan podłą świnią która fałszuje cytaty aby osiągnąć propagandowy cel.

        Z całego srodowiska PC w wiezieniu wylądował 1 tylko jeden człowiek.
        Mimo 17 letnich starań, pomówień rozsiewania plotek i takich pseudodziennikarzy jak pan nikomu nic wiecej nie udowodniono.
        Te plotki które pan przedstawia jako fakty dawno zostały obalone w sądzie.
        Co więcej, są zeznania że celowo je rozpowszechniano a ludzie którzy to robili byli do tego zmuszani.
        Kim trzeba być aby takie manipulacje i insynuacje pisac.

        JAk pan patrzy codziennie w lustro to kogo tam widzi?
        Człowieka - wątpie!


        A oto przykład jak pan kłamie i celowo wprowadza czytelników wbłąd:

        to jest pańska wersja cytatu
        "Milczanowski, podobnie jak ja, był przekonany, że Tymiński został zrobiony przez służby. Pytał mnie, czy w moim przekonaniu warto to zrobić, co wymagałoby działań pozaprawnych. Ja odpowiedziałem, że tak, bo sprawa jest bardzo ważna"

        A to jest prawdziwy nie zmanipulowany cytat kłamco w przebraniu dziennikarza:

        "Milczanowski, podobnie jak ja, był przekonany, że Tymiński został "zrobiony" przez służby. Twierdził nawet, że wie, którego
        oficera służb wojskowych trzeba by przycisnąć, by dowiedzieć się, jak dokładnie to było" - zeznał przed prokuratorami Kaczyński.
        "Pytał mnie, czy w moim przekonaniu warto to zrobić, co wymagałoby działań pozaprawnych. Ja odpowiedziałem, że tak, bo sprawa jest
        bardzo ważna" - zapisano w protokole zeznań Kaczyńskiego"

        Takie to są te kłamliwe dziennikarzyny z GW.
    • leszek.sopot Re: Tak rodziła się demokracja 22.10.06, 14:31
      Jednym z błędów tego tekstu jest to, że widzi się "krzepnięcie mechanizmów
      demokracji" oraz polityków, a nie widzi się społeczeństwa i konkretnych ludzi.
      Jeśli "krzepnięcie" odbywa się z krzywdą dla życia i nadziei obywateli, jeśli
      sama klasa polityczna nie potrafi realizować zasad etycznych a prywata przeważa
      nad sprawami ogółu, to musi nastąpić krach.
      Dobrze, że w tekście przypomnianio o upolitycznieniu prasy, gdyż można lepiej
      zrozumieć uzależnienie do dziś pewnych dziennikarzy od dziś rządzących
      polityków. Ci dziennikarze i wydawcy nie przyznają się przed nikim, że robili
      kiepskie gazety, które z racji swojej nędzy intelektualnej i niefachowości
      musiały upaść. To środowisko będzie twierdziło, że to winik spisku łże-elit.
      Tysol mógł stać się najważniejszym czasopismem opinii, tak jak GW stała się
      naważniejszym dziennikiem. To nie tajne służby zniszczyły to pismo, ale sami
      redaktorzy tego pisma i sterujący nimi politycy. To upartyjnienie prasy
      przyczyniło się do upadku wielu tytułów lub ich sprzedaży zachodnim koncernom.
      Najbardziej smutny jest przykład wydawanego w Gdańsku "Dziennika Bałtyckiego",
      który znalazł się w rękach ludzi dziś związanych z PiS a nie w rękach
      starającej się o to spółdzielni dziennikarskiej. Potrafili oni jedynie zadłużyć
      tytuł i musieli go sprzedać. Dziś niemiecki wydawca zarabia na gazecie ogromne
      pieniądze... Nawiasem mówiąć Jarosław Kaczyński mógłby czasem sięgnąć do
      materiałów z I Zjazdu Delegató "S" i przeczytać co napisano wówczas o wolności
      prasy.
      Jednym ze skutecznie doprowadzonych projektów finansowych PC jest system SKOK.
      W jaki sposób jest on zarządzany opisała wielokrotnie GW. Nie ma on nic
      wspólnego z demokracją i zasadami spółdzielczośći. Może właśnie system SKOK
      byłby najlepszą ilustracją tego jak miała lub ma wyglądać demokracja kiedyś w
      wykonaniu PC a dziś PiS.
      • nardini Re: Tak rodziła się demokracja 22.10.06, 18:13
        Z różnych komentarzy w sprawie Subotica (w tym m.in. z oświadczenia władz TVN)
        wynika, że współpraca przed 1989 jeszcze uchodzi, ale naganna jest dopiero
        współpraca ze służbami po 1989 r. Zgodnie z tą logiką jeszcze bardziej naganna
        powinna być współpraca z nowymi służbami po 2006 r. - może należałoby ustawowo
        zabronić słuzbom pozyskiwania kogokolwiek do współpracy?
      • mdzj Re: Tak rodziła się demokracja 22.10.06, 18:45
        W.G.:
        > W jednym z materiałów czytamy:
        > „Największe zagrożenie dla struktur państwa ma działalność osób związanych z
        > J. Kaczyńskim i A. Glapińskim.
        > Charakteryzuje się ona dużą skutecznością i bezwzględnością, budową struktur
        > mafijnych, metodycznym i konsekwentnym osiąganiem zakładanych celów.
        > Z dotychczasowego niepełnego rozpoznania operacyjnego w ramach
        > sprawy FOZZ wynika, że osoby związane ze spółką »Telegraf «,
        > a wcześniej wchodzące w skład Grupy Politycznej »Wola «,
        > wykorzystując swoje wpływy (wysokie stanowiska w
        > Kancelarii Prezydenta i w rządzie), uzyskiwały pieniądze
        > od bogatych przedsiębiorstw, szantażując ich kierownictwa
        > przeprowadzeniem czystki. W gminie Wola za koncesje,
        > lokale itp. pobierane były opłaty na Porozumienie Centrum.

        L.S.:
        > Jednym ze skutecznie doprowadzonych projektów finansowych PC
        > jest systemSKOK.
        > W jaki sposób jest on zarządzany opisała wielokrotnie GW. Nie ma on nic
        > wspólnego z demokracją i zasadami spółdzielczośći. Może właśnie system SKOK
        > byłby najlepszą ilustracją tego jak miała lub ma wyglądać demokracja kiedyś w
        > wykonaniu PC a dziś PiS.


        Pierworodny grzech rodzimej demokracji polegający na traktowaniu państwa jako
        łupu służącego przede wszystkim osiąganiu własnych korzyści nie ominął żadnej
        opcji politycznej.

        Dla wielu osób przynależność partyjna i zdobyte tą drogą wpływy (kontakty,
        stanowiska) były milowym krokiem na drodze do zasadniczego celu -zasilenia
        własnego _prywatnego_ konta. Oczywiście w pojedynkę nie zdziała się wiele, stąd
        istnienie grup powiązanych wspólnym interesem i... bliskim sąsiedztwem w ławach
        sejmowych. Ale najcześciej (wg. mojej subiektywnej oceny) sens pozostawał ten
        sam - pospolite złodziejstwo zakamuflowane pod płaszczykiem takiej czy innej
        ideologii. Jakiej? Jakiejkolwiek, byle skutecznie prowadzącej do strefy
        wpływów.

        Z takich właśnie przywilejów szerokim gestem korzystała lewica. Ale robiła to w
        sposób niemal bezideowy, zarazem jednak nie dopuszczając się karygodnych
        zaniedbań w rządzeniu państwem czy podważania zasadniczych mechanizmów
        demokracji. Bo czy czy ktoś normalnie myślący zarżnie kurę znoszącą złote jaja?

        Przytoczone cytaty każą inaczej spojrzeć na obecne zwyczaje w traktowaniu
        politycznych łupów. Bieżące korzyści osobiste schodzą na dalszy plan (choć w
        ostatecznym rozliczeniu pewnie i tak znajdą się na właściwym miejscu). Celem
        nadrzędnym staje się PARTIA. Partia budowana metodycznie i bezwzględnie,
        podparta agresywną ideologią, finansowana w dowolny - byle skuteczny sposób.
        Oparta na kłamstwie? Działająca w sposób rażąco niezgodny z głoszonymi hasłami?
        To przecież nieważne - hasła są dla ciemnego ludu.

        Ale partia daje WŁADZĘ. Jednak nie po to, żeby ją SPRAWOWAĆ. Władzę zdobywa się
        po to, żeby ją MIEĆ. I trzymać się jej w dowolny skuteczny sposób.
        A to, że państwo wymaga fachowego rządzenia? Nieistotne.. My przecież mamy
        wizję IV RP.

        Za to do nas - zamieszkujących III RP - powraca to samo pytanie: Czy jakiś
        idiota zarżnie kurę znoszącą złote jaja? Dzisiaj już nie potrafię temu
        przekonywująco zaprzeczyć. :-(
    • karolina.swiecka Zgniłe kompromisy? 22.10.06, 19:02
      To był dobre kompromisy dla dobra Polski! Oj Gadomski, chyba Michnik musi Pana
      znowu opierd0lić.
    • sam_sob Tak rodziła się demokracja 22.10.06, 19:40
      "Wałęsa nie rozumiał procedur, które są podstawą demokracji".

      To fakt i dlatego został prezydentem by można były robić to, co w normalnym
      kraju demokratycznym byłoby niemożliwe, np. "Nocna zmiana". Zatem nie powinno
      budzić zdziwienia to, że bohaterowie tamtej nocy zrobią wszystko by nie ponieść
      odpowiedzialności za ten akt gwałtu na demokratycznej strukturze władzy o dość
      istotnym znaczeniu, jak się obecnie można przekonać.
      • leszek.sopot Re: Tak rodziła się demokracja 22.10.06, 20:23
        sam_sob napisał:

        > "Wałęsa nie rozumiał procedur, które są podstawą demokracji".
        >
        > To fakt i dlatego został prezydentem by można były robić to, co w normalnym
        > kraju demokratycznym byłoby niemożliwe,


        No właśnie, i dlatego z takim zapałem panowie Kaczyńscy i Tusk z takim zapałem
        zwalczali Mazowieckiego. Wiedzieli kogo popierają i dlaczego, wiedzieli jakie
        zaplecze za nimi się czai i jacy to "biznesmeni" ich popierają.



        > np. "Nocna zmiana".


        Czyż panowie z rządu z panami z Belwederu nie pokłócili się o wływy i kasę?


        > Zatem nie powinno
        > budzić zdziwienia to, że bohaterowie tamtej nocy zrobią wszystko by nie
        ponieść odpowiedzialności za ten akt gwałtu na demokratycznej strukturze władzy
        o dość istotnym znaczeniu, jak się obecnie można przekonać.


        Zatem nie powinno budzić zdziwienia, że pewni panowie pragnąć w końcu zdobyć
        to, co się im przed parunastu laty nie udało. Nie kaształtują nowych obyczajów,
        utrwalają poprzednie i tworzą jeszcze bardziej wyselekcjonowany dostęp
        do "dóbr".
        • sam_sob Re: Tak rodziła się demokracja 23.10.06, 08:15
          leszek.sopot napisał:


          > No właśnie, i dlatego z takim zapałem panowie Kaczyńscy i Tusk z takim
          > zapałem zwalczali Mazowieckiego.

          Zatem trafnie oceniali przyczynę wszelkiego zła, które znalazło swe miejsce w
          UW bo, jak to trafnie ktoś na tym forum kiedyś powiedział, że :"No gorsze może
          było popieranie Mazowieckiego".
          • sam_sob Re: Tak rodziła się demokracja 23.10.06, 08:22
            "No gorsze może było popieranie Mazowieckiego".
            Ten cytat nie z tego forum, a z tygodnika WPROST. Przepraszam forumowiczów.
          • leszek.sopot Re: Tak rodziła się demokracja 23.10.06, 20:03
            Po "desancie gdańskim" rozpoczął się w Polsce masowy wyścig szczurów. To był
            sygnał dla upadku wszelkich zasad i tryumfu prywaty. Ten czas zawdzięczamy
            Kaczyńskim, Wałęsie i Tuskowi. Coś człowiekowi zapołmniałem, że "biznesmeni"
            kręcili się wówczas wokół KLD i PiS. O dziwo, w UD było ich bardzo mało.
            • sam_sob Re: Tak rodziła się demokracja 24.10.06, 07:44
              Łączenie Kaczyńskich z Wałęsą i Tuskiem to mało przekonywująca argumentacja w
              świetle znanych faktów z "Nocnej zmiany". Bardziej trafny komentarz to taki, że
              Wałesa i Tusk uzyskali przyjaciół w PSL na czele z Pawlakiem. Ten sojusz
              utrzymuje się do dnia dzisiejszegi i jest scementowny skutkami "Nocnej zmiany".
              • leszek.sopot Re: Tak rodziła się demokracja 24.10.06, 11:29
                sam_sob napisał:

                > Łączenie Kaczyńskich z Wałęsą i Tuskiem to mało przekonywująca argumentacja


                Jaka "przekonywująca argumentacja" to po prostu fakt!



                > w świetle znanych faktów z "Nocnej zmiany". Bardziej trafny komentarz to
                taki, że Wałesa i Tusk uzyskali przyjaciół w PSL na czele z Pawlakiem. Ten
                sojusz utrzymuje się do dnia dzisiejszegi i jest scementowny skutkami "Nocnej
                zmiany".


                Jak ktoś tylko swoją wiedzę opiera na propagandowych filmach i tekstach to nie
                ma prawdziwej wiedzy. Od początku roku 1991 zaplecze biznesowe PC zaczęło
                konkurować z innymi co spowodowało m.in. awantury w kancelari prezydenckiej a
                później do wyproszenia tuskowców z koalicji tworzącej rząd Olszewskiego. Był to
                czas kiedy zaczęły rosnąć interesy wielu podejrzanych typków. Jedni do dziś coś
                znaczą, innym zdążyła się już stracić wszelkie biznesowe wpływy. "Nocna zmiana"
                miała na celu jedynie odsunięcie od sprawowania rządów nieudaczników, którzy
                nic dobrego dla kraju nie potrafili zrobić.
                • sam_sob Re: Tak rodziła się demokracja 24.10.06, 14:33
                  leszek.sopot napisał:

                  > "Nocna zmiana" miała na celu jedynie odsunięcie od sprawowania rządów
                  > nieudaczników, którzy nic dobrego dla kraju nie potrafili zrobić.

                  To niczym nie uzasadniona spekulacja i dowód na tolerowanie działań
                  niedopuszczalnych w demokratycznym państwie prawa, by grupa kolesiów decydowała
                  o tym co dobre dla tego kraju. Ponadto ciągle zbyt mało wiemy o prawdziwych
                  kulisach tej sprawy by formułować tak daleko idące wnioski. Prowadzona obecnie
                  krucjata przeciwko legalnie rządzącej ekipie ma swoje uzasadnienie w kulisach z
                  przeszłości i mnie specjalnie nie dziwi. Powszechnie wiadomo, że strach ma
                  wielkie oczy i to, że tonący brzytwy się chwyta, szczególnie ten co godził w
                  podstawy demokracji - inwigilował partie polityczne.

                  --------------
                  Sądy są ostoją każdego państwa i jeśli obywatele wątpią w sądownictwo, tracą
                  wiarę w państwo!
    • frank_drebin "Logika" p. Gadomskiego jest porazajaca ... juz to 22.10.06, 20:41
      raz skomentowalem:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=50732688
    • abba15 Tak rodził się UBekistan 23.10.06, 19:07
      zaczęła się zmieniać mentalność Polaków, którzy przestali dawać sobie wmawiać,
      że mówienie o korupcyjnych skandalach to "oszołomstwo", wspominanie o agentach
      to przejaw spiskowej teorii dziejów, a domaganie się uczciwości w życiu
      publicznym to fanatyzm. Afera Rywina była początkiem prawdziwej rewolucji, która
      zmiotła ze sceny politycznej niemal całą elitę postkomunistyczną i przebudowała
      polską prawicę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja