Unia wreszcie jednomyślna wobec Rosji

23.10.06, 02:35
To już nawet trudno komentować. Są granice, po przekroczeniu których
człowiekowi po prostu się już nie chce.

"zapraszając prezydenta Rosji (...). Było to ryzykowne posunięcie, któremu
nie szczędzono krytyki."
-
    • pantera01 Re: Unia wreszcie jednomyślna wobec Rosji 23.10.06, 03:25
      Doskonaly komentarz, nic dodac, nic ujac. Unia teraz sie stawia bo Niemcy juz
      dostaly swoj interes w postaci rurociagu baltyckiego, wiec teraz wykonuja tzw.
      ruchy pozorne zeby pokazac reszcie (ktorych oczywiscie wystawili do wiatru) jacy
      to ooni sa twardzi w stosunku do Putina. Uwierzylbym, gdyby Merkel odwolala ten
      inetresik baltycki. Teraz jeszcze, starym zwyczajem, powinni nam dac gwarancje
      nienaruszalnosci granic a pozniej nas sprzedac za pare groszy (skad my to znamy?)
      • hohlik3 Re: Unia wreszcie jednomyślna wobec Rosji 23.10.06, 05:33
        heh
        zloza sie wyczerpia a biena rosja sobie nie poradzi w zagospodarowaniu nowych zlóż....smieszne i zalosne
      • rosjanki Swietny z tego Pawla Swiebody pisarz… 24.10.06, 17:54
        bajek dla malych dzieci. Stara sie wszystkich glupych dzieci upewnic, ze
        butelka jest o polowe pusta. A my widzimy, ze butelka juz na polowe napelniona.
        Putin w Finlandii postawil wszystkich glupiakow z UE na swoje miejsce. I
        bardzo elegancko to zrobil.
    • wasylzly jednomyslna porazka polityczna 23.10.06, 10:18
      na podstawie analizy tego u autora, mozna by twierdzic, ze jakis gupi Putin, ne ma co robic, tylkow wysluchiwac jeczen bezsilnych, gledzacych o prawach czlowieka, o gruzinskich morderstwach na obywatelach amerykanskich na terenie Rosji, jednakze Putin wstawil sie przeciwko 25 "sprawiedliwym" cierpliwie wysluchujac ich bzdurek. Karta Energetyczna, jednostronny dokument unijny, nie zostal przez Rosje podpisany, chciaz panowie unijni, robili doslownie wszystko, aby szczyt zakonczyl sie dla nich sukcesem. Sorry, ale sie nie zakonczyl, panowie unijni pogadali, pojeczeli, pokazali jednosc, jak w potepieniu Izraela w Libanie, gdzie panowie unijni zapomnieli co to prawa czlowieka, rojechali sie do domow. A rura baltycka juz leci cala para, dziesiatki kilometrow, juz zblizaja rosysjski gaz do Europy, kto go nie chce moze juz jutro zerwac umowy z znienawidzonym gezpromem, ktory lamie prawa czlowieka w Gruzji. Taaa..panowie unijni, mozecie jeczec, puszyc sie i jeszcze przed swoimi wyborcami udawac ze cos znaczycie naprzeciwko potencjalowi energetycznemu Wielkiej Rosji. Gadac mozecie, wydawac butne oswiadczenia, jednal w kolejce gazowej ustawiacie sie pojedynczo i w pokorze ustalacie jaknajlepsze warunki dla swoich krajow, lejac na zwarte szeregi, coraz bardziej skompromitowanej demokracji unijnej.
      • wasylzly jak sie myla platne pismaki 23.10.06, 10:34
        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3698224.html
    • ewswr Re: Unia wreszcie jednomyślna wobec Rosji 23.10.06, 11:21
      czlowiek_ksiazka, przeoczyłes fajny kawałek---" Powszechna jest obawa o to, co
      Rosja zrobi ze swoim energetycznym bogactwem"

      fajne to , zamartwianie sie cudzym bogactwem, no nie? Tyle mądrych doradców sie
      pcha, jak drobne cwaniaczki.
      • eva15 Re: Unia wreszcie jednomyślna wobec Rosji 23.10.06, 12:03
        ewswr napisał:

        > fajne to , zamartwianie sie cudzym bogactwem, no nie? Tyle mądrych doradców
        >sie pcha, jak drobne cwaniaczki.

        Komunistyczne myślenie polskich mędrców-analityków nigdy chyba już nie opuści..

    • eva15 Zależność Putina od EU, a EU od różnych Kaczek 23.10.06, 12:00
      "Rosja (....) czy zdobędzie się na odpowiedzialną postawę wobec zapalnych
      punktów na świecie."

      A co Kaczor zwrócił się o rosyjską pomoc przy demokratyzowaniu Iraku? Sam normy
      zabijania "terrorystów" nie wyrabia?


      "(...) Komisja Europejska przyjęła(...) strategię (...) która ma ograniczyć
      konsumpcję energii o 20 proc. do 2020 roku. Unia nie powie tego Putinowi
      wprost, ale będzie robić swoje - ograniczać zużycie energii(...)."

      Przyjęła oficjalną strategię, podała ją publicznie do wiadomości ale nie powie
      tego Putinowi wprost. Ale sprytne, kanclerskie głowy to wymyśliły - Putin
      oczywiście nie pojmie, to nie na jego głowę.


      " Proste rezerwy energetyczne Rosji powoli ulegają wyczerpaniu i bez ogromnych
      inwestycji nie będzie mowy o ich dalszej eksploatacji. W interesie Rosji jest
      więc bliska współpraca z Unią Europejską (..)"

      Niemcy, Holendrzy, GB co prawda już zainwestowali i dalej będą, rzecz jednak w
      ich mocno ograniczonym potencjale. Nie ma wyjścia - Rosji potrzebny będzie
      zastrzyk technologii i gotówki z Polski, Litwy i Rumunii. Pora by Rosja to
      zrozumiała.

      "Komisja negocjowałaby wówczas z zewnętrznymi dostawcami, a następnie
      sprzedawała pozyskane ilości gazu operatorom komercyjnym (...)"

      Już to widzę, jak Francuzi, Niemcy i inni Anglicy ustawiają się pokornie w
      kolejce, a jakiś polski komisarz gazowy z takiego np. PiSu łaskawie sprzedaje
      im potrzebne ilości gazu wg. centralnego rozdzielnika. Innym znów razem jakiś
      rotacyjny komisarz rumuński zdecyduje o ilości dostaw dla świata zachodniego.

      Eeeh, no i znów te komunistyczne mrzonki. Z komunizmem wśród polskich
      myślicieli to jak ze wsią - można z niej wyjść, ale ona nigdy z człowieka nie
      wyjdzie...

      Nawyraźniej więc powstał kolejny artykuł z cyklu:
      Cała polska czyta dzieciom

    • eva15 Granice jedności energetycznej EU 23.10.06, 12:02
      A tak całkiem na serio rzecz jest dość prosta:

      E. Zachodnia na razie chętnie będzie tworzyć pozory jako takiej jednomyślności
      w sprawach energii, licząc, że w ten sposób łatwiej będzie nakłonić Putina do
      podpisania Karty Energetycznej na niekorzystnych dla Rosji warunkach.
      Stworzenie Putinowi wrażenia braku alternatywy w EU jest na rękę wielkiemu
      kapitałowi, chcącemu inwstować w Rosji wg. swoich reguł gry.

      Dorwanie się potężnych koncernów zachodnich do rosyjskich złóż, będzie
      jednocześnie KONCEM tej pozornej jedności energetycznej w EU. Najpóźniej od
      tego momentu stałaby się ona wielką przeszkodą w robieniu kasy u odbiorców
      końcowych.
      • czlowiek_ksiazka Re: Granice jedności energetycznej EU 23.10.06, 14:46
        Eva - w tym roku w listop. odbędzie się oficjalny, kolejny, szczyt UE-Rosja.
        Spotkanie w Lahti - o tyle, o ile kontrowersyjne, stanowi etap w
        przygotowaniach do szczytu. Wydaje mi się, że Europa b. dobrze wie, że Karta
        Energetyczna w takiej postaci, w jakiej jest NIE zostanie przez Rosję
        podpisana. Na wystąpieniach Borrella i innych przywódców wolnego świata
        zaważyły względy startegiczne. Być może Europa po raz ostatni - przed
        przystąpieniem Niemiec do opracowania, a raczej zebranią do kupy i
        aktualizacji, unijnej polityki wschodniej w pierwszej połowie 2007 r. -
        pozwoliła się im "wykrzyczeć" - wypowiedzieć, co w interpretacji niektórych
        mediów posłużyło za postawę zgodności i jedności. Europa jest rzeczywiście z-
        dufanym w sobie kontynentem, ktoś, kto życzy jej żle, powiedziałby, że
        zdemoralizowanym czy zramolałym. Trudno jest mi jednak wierzyć w to, że UE
        planuje przyjąć politykę bałtyckę wobec Rosji za podstawę wspólnej, a taki jest
        wydźwięk artykułu eksperta. Zobaczymy, poczekamy - I połowa roku 2007, a
        wcześniej szczyt - udzielą odp. na większość pytań. Putin też swoje wie,
        zobaczył co i jak - też nie będzie zasypywał gruszek w popiele.
        Oprócz "Liberation" i dziarskiej "GazWyborczej", inne media, np. rosyjskie -
        liberalno konserwatywne, przeciwne Putinowi - generalnie - inaczej komentują
        wyniki szczytu.

        p.s. Nie przeraziło cię wtrącenie autora-eksperta o "sankcjach"? To b.
        pracownik msz, na wysokim stanowisku(!) przez długie lata, a przecież "ruskie"
        konsulaty czytają polskie mainstreamowe, wolne i niezależne gazety typu GazWyb.
        Do jakiż to smutnych wniosków mogą dojść - że co, że przez ludzi na takim
        szczeblu była rozważana, chociażby teoretycznie, kwestia SANKCJI wobec niej
        (!!!), nie sądzisz?
        • eva15 Re: Granice jedności energetycznej EU 23.10.06, 14:55
          Widzisz, jak się dobrze zastanowić, to Putin jest wygranym tego spotkania, bo
          rozbił szanse na jakąkolwiek jedność energetyczną w EU na długie lata. Wklejam
          tylko poniżej, bo piszę o tym na innym wątku, a teraz muszę się rozłączyć.
          Dzięki za link.

          Wklejka:

          Polacy, kraje przybałtyckie i paru innych "Gutmenschen" czyli poczciwców
          pomachało Politkowską i Gruzją, para poszła w gwizdek, tymczasem Putin załatwił
          swoje:

          NIE dopuścił do mówienia EU jednym głosem. Nie zgadzając się na przedłużenie
          dotychczasowego porozumienia o partnerstwie (PCA) zamknął sprawę jedności
          energetycznej EU na lata!

          W starym porozumieniu, niekorzystnym dla Rosji, opracowanym za Jelcyna,
          brakowało tylko podpisu Rosji. EU dawno ochoczo go ratyfikowała, także i ta
          nowa. Ale teraz sytuacja się diametralnie zmieniła:

          Wypracowanie przez Niemców NOWEGO porozumienia w czasie niemieckiej prezydencji
          wymagać będzie PONOWNEJ ratyfikacji tegoż przez WSZYSTKIE państwa EU. To są
          procedury na LATA. Słowem - Rosja może kilka lat jeszcze spać spokojnie i
          prowadzić do tego czasu pertraktacje OSOBNO z każdym krajem unijnych, co jest
          jej marzeniem, a także jest (po części) na rękę wielkim w EU.

          Francuzi pięknie biorą Polaków pod włos na ukochany polski "honor" i "ratowanie
          Europy". Tymczasem oni oraz zwłaszcza Niemcy mają dzięki odmowie Putina problem
          realnej (a nie formalnej) jedności EU w sprawach energetyki z głowy.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=50796490&a=50806913
        • eva15 Kim krajowy - wydanie light 23.10.06, 15:05
          czlowiek_ksiazka napisała:

          >p.s. Nie przeraziło cię wtrącenie autora-eksperta o "sankcjach"? To b.
          > pracownik msz, na wysokim stanowisku(!) przez długie lata,

          Dobrze, że nie postraszyl atomem (może zauważył, że go nie ma?). To go różni od
          Kima i cywilizuje. "Ruskie" moga odetchnąć, jeszcze raz im się upiekło.
          • czlowiek_ksiazka Re: Kim krajowy - wydanie light 23.10.06, 15:59
            Jeszcze zwracam Twoją uwagę na artykuł o Ekwa. Czyżby kolejna niedobra
            rewolucja? Tak jak pisze forumowicz pod tekściorem - czekam na stanowisko
            ekspertów GazWyborczej od spraw latynskich he he...
            www.gazetawyborcza.pl/1,75477,3697232.html
        • herr7 jedności, której nie ma 23.10.06, 18:47
          Dla Putina Unia po ostatnim rozszerzeniu stała się tworem politycznym, z którym
          Rosji nie po drodze. Stąd jej polityka nakierowana głównie na Niemcy. Nie
          zdziwiłbym się jednak, gdyby Rosja po ostatnich wydarzeniach nie zechciała się
          jeszcze bardziej orientować na Azję.
          Swoją drogą wypowiedzi Borrela, czy premierów Szwecji czy Litwy jeżeli miały
          miejsce stanowią przekroczenie swoistego rubikonu. Tym bardziej przemawiałoby to
          za przeorientowaniem rosyjskiej poliryki z kerunku zachodniego na wschodni.

          PS
          Rezygnację z kontroli nad swoimi bogactwami energetycznymi przze Rosję można by
          porównać do wyrzeczenia się przez Amerykanów swojego dolara i przejście na euro.
          Czy na Zachodzie są aż tak głupi że sądzą, że Putin stanie się dla nich drugim
          Jelcynem?
          • eva15 szanse na zmuszenie Rosji do czegokolwiek spadły 23.10.06, 19:25
            praktycznie do zera.

            Niemcy będą musiały wypracować nowe porozumienia z Rosją, później dyskusje i
            poprawki będą się ślimaczyć a jeszcze później lata upłyną na 28 ratyfikacjach
            (27 krajów EU plus Rosja). Przez te lata Rosja będzie rozmawiać pojedynczo z
            tymi, którymi poważnymi rozmowami są na serio zainteresowani.

            To nie przypadek, że Hiszpania czy Szwecja tak ordynarnie (ponoć) się
            zachowały - te kraje nie potrzebują rosyjskiej ropy i gazu. Natomiast PL czy
            kraje przybałtyckie działają WBREW swoim interesom. Ale to nie nowe.
            • czlowiek_ksiazka podsumujmy 23.10.06, 20:02
              Twoje i herra7 stanowisko.
              Wspólna polityka energetyczna UE - mrzonka, która jeśliby nawet miała się
              jakimś cudem zrealizować, to szkodziałby - nazwijmy je - energetycznym
              transnarodowcom z Europy, którym bardziej opłaca sie rozmawiac z Rosją w
              pojedynkę (jeszcze bardziej opłacałby się demokratyczny wariant jelcynowski -
              oddanie złóż za bezcen, ale ze zrozumiałych względów nie do realizacji). Dobrze
              Cię rozumiem?
              Borrelle wykonują krecią, idiotopożyteczną robotę. Artykułowanie przez nich
              poglądy pozwalają Putinowi rozumieć, gdzie są interesy i z kim można je mieć.
              Tzw. możliwość "wyszumienia się" w Lahti bojowników o prawa Gruzinów w Rosji,
              etc. zostanie wykorzystana - jakoś - przez Niemcy na szczeblu politycznym, w
              2007 r. oraz podczas listop-dowego szczytu UE-Rosja. Niemcy, Francja, etc.
              powiedzą - wicie, rozumiecie, mimo europejskiej jedności, Rosja totalitarnie
              się nie godzi, trzeba jednak dążyć do porozumienia i podpisać jakąś nową umowę,
              etc. Podsuną swój wariant polityki wschodniej.
              Dwie pieczenie na jednym rożnie, smakowicie przyrządzone. Nie sądziecie? Czy
              raczej fantasmagoria? :)
              • eva15 Re: podsumujmy 23.10.06, 20:16
                Niewątpliwie wspólna polit. ograniczyłaby parwa transnarodowców, którym ROWNIEZ
                nie zależśy na jedności konsumentów, lepiej się zarabia, gdy jej nie ma.
                Wariant jelcynowski to najpiękniejsze senne marzenie dla tych transn.

                > Borrelle wykonują krecią, idiotopożyteczną robotę. Artykułowanie przez nich
                > poglądy pozwalają Putinowi rozumieć, gdzie są interesy i z kim można je mieć.

                Myślę, że Putin jako jeden z pierwszych doskonale to wie...

                > dążyć do porozumienia i podpisać jakąś nową >umowę, etc. Podsuną swój wariant
                >polityki wschodniej.

                Nie uda się podsunąć Rosji porozumienia, które nie byłoby w PEŁNI wzajemne - a
                to z kolei jest niemożliwe, bo to Zachód nie zgodzi się na wymianę AKTYWA za
                AKTYWA - właśnie o to toczy się ta cała wojna. Rosja chce, by wzamian za
                udziały w rosyjskich firmach eksploatujących złoża Zachód dał ROWNE udziały w
                swoich firmach na Zachodzie. Czyli np. 20 % dla BIP u Gazpromu za 20% dla
                Gazpromu zu BIP.

                Tu jest pies pogrzebany, ale prasa jakoś dziwnie nie chce tego jasno
                czytelnikom podać.
                • czlowiek_ksiazka Re: podsumujmy 23.10.06, 20:29
                  Podawała. Jakiś redaktor, Bielecki czy inny Kulbik pisali, że UE "zgodzi się na
                  inwestycje" Rosji w Europie, jeśli ta wpuści - masowo, więcej - bo wpuszczeni
                  już są, np. Sachalin, o którym ciekawie opowiedział Putin na konferencji
                  kończącej Lahti - do swoich zlóż i rur, swoich i środkowoazjatyckich.
                  Wczesniej już zwracałem na nieprecyzyjne sformułowania redaktórów: co to
                  znaczy - po prostu inwestowac, czy w gałęziach strategicznych (bo tam, jak
                  słusznie zauważył Putin, nawet swoich się nie puszcza - Francja nie puściła
                  Włochy) też jaki parytet, etc.?
                  Podsunąć - miałem na myśli nowym, demokratycznym Europejczykom. Niemcy rozłożą
                  rękami i powiedzą: nie no, słuchajcie, protestowaliście, zrobiliśmy wszystko,
                  nic to nie dało, a my mamy - o tu, gotowy projekcik, no dosyć dobry,
                  przywiązuje Rosję bliżej do UE, musimy coś zaproponowac, etc. Rosja podpisze
                  albo i nie - będzie miała mocniejszą pozycję przetargowo-negocjacyjną. No skoro
                  liderzy Europy na spotkaniu poświęconym sprawom energetycznym rozmawiają raczej
                  o Gruzji i śp. Politkowskiej...? Widocznie - jakiekolwiek będą - uregulowania
                  są do zaakceptowania przez nowych demokratów, no tak.
                  Projekt polityczny - ogólny, ale staroeuropejski, być może z, albo bez,
                  zobowiązań (zobaczymy jak sformułowanych) energetycznych.
                  Wymiar gospodarczy - współpraca z poszczególnymi partnerami, dla obu stron
                  wygodna.
                  A Borrelle będą wspominać chwile Lahti sławy. Żyć wspomnieniami minionej
                  chwały, grzejąc się na "ruskim" gazie kupionym od Niemców, to też wariant.
                  Rozwojowy.
              • pawka_m No to podsumujmy czlowieku_książko... 23.10.06, 22:54
                ...bo my też nie w ciemię bite sokoły poradzieckie. Nasze stanowisko
                internacjonalistyczne: W naszym kółku będziemy bronić aż do krwi ostatniej
                wspólnej polityki rolnej batiuszki z Kremla przed transrewizjonistą
                Łukaszenką,też batiuszką zresztą, któremu opłaca się rozmawiać z batiuszką z
                Kremla tylko wtedy , gdy ceny gazu są poniżej wariantu optymalnego dla
                Białorusi, co z kolei jest nie do przyjęcia dla batiuszki Władzimira, którego
                demokratyczny wariant kagiebowski nie przewiduje żadnych rozmów z batiuszką z
                Mińska dopóki infrastruktura gazociągowa Białorusi nie osiagnie ceny niższej
                niż komplet żeliwnych koksowników dla jednej dywizji piechoty w niezwyciężonej
                armii czerwonej. Energetyczni transrewizjoniści kretopodobni w rodzaju Boreli,
                nie rozumieją, że z powodu swojej podziemnej nagonki na mistrza światowej
                demokracji kremlowskiej, pozwalają mu zrozumieć , że oni nie wiedzą, że on
                rozumie, co samo przez się daje mu przewagę, a nawet jakby mu nie dawało, to
                tak się wyszumi w Gruzji i Czeczenii. Natomiast Niemcy po szczeblach
                politycznych drabiny europejskiej wespną się na strych listopadowy UE, Rosja
                BEWUE oraz SEATO i Chiny wspólnie z Indonezją, etc i podpiszą umowę "know-how",
                czyli po naszemu "wicie-rozumicie". Reasumując dwa grzyby w zupie oraz łyżka
                dziegciu w beczce miodu. Co było do udowodnienia.
                • czlowiek_ksiazka starasz się i pewnie dosyć to nawet śmieszne 24.10.06, 00:31
                  ale nie mam czasu na bzdurki.
                  Jak tylko będe go miał - obiecuję, że przeczytam i satyrę - nie mam
                  wątpliwości, że przedniej jakości (Pietrzak kumirem?) - wezmę sobie do serca.
              • eva15 marzenia transnarodowc 24.10.06, 00:19
                czlowiek_ksiazka napisała:

                > Wspólna polityka energetyczna UE - mrzonka, która jeśliby nawet miała się
                > jakimś cudem zrealizować, to szkodziałby - nazwijmy je - energetycznym
                > transnarodowcom z Europy, którym bardziej opłaca sie rozmawiac z Rosją w
                > pojedynkę

                Sorry, kradnę czas na to forum (to już prawie jak nałóg) ale czasem jest tak
                szybko, że nie mogę się skupić.
                Nie wyraziłam się chyba dość jasno:
                Transnarodowcom dość wygodnie jest występować RAZEM (EU jako całość), jeśli
                chodzi o zmuszenie Rosji do podpisania umów. Natomiast gdyby do tego doszło,
                to później tym samym transnarodowcom, już jako PRODUCENTOM rosyjskiej ropy
                będzie zależeć na jak największej atomizacji odbiorców. Słaby, rozproszony ,
                heterogeniczny rynek odbiorcy to marzenie każdego producenta. Wcale nie tylko
                rosyjskiego. KAZDEGO.
                • czlowiek_ksiazka Re: marzenia transnarodowc 24.10.06, 00:29

                  Ok, kumam czaczę, jak to się mówi. :)
      • czlowiek_ksiazka Re: Granice jedności energetycznej EU 23.10.06, 14:47

        Artykuł, o którym w poprzednim wątku pisałem:
        www.globalrus.ru/comments/783236/
    • stagaz wasylowi, evie15, hohlikowi, człowiekowi z knigą 23.10.06, 13:24
      Dedykacja dla obiektu waszych tęsknych westchnień:

      "Tyś kucharz babiloński, kołodziej macedoński, kozołup aleksandryjski, kat
      kamieniecki, wnuk samego potwora, błazen całego świata i podświata.Tak
      ci ......... odpowiedzieli, plugawcze. Dnia nie wiemy, gdyż kalendarza nie
      mamy, miesiąc na niebie, rok w książce, a dzień taki sam u nas jak i u was.
      Pocałuj nas w dupę.”

      P.S. Zgadnijcie , bolszewickie koteczki, kto i do kogo tak napisał ?


      • ewswr Re: wasylowi, evie15, hohlikowi, człowiekowi z kn 23.10.06, 15:30
        oswiec nas, stagazie wielki, pogromco lewaków!
        • grabarz Re: wasylowi, evie15, hohlikowi, człowiekowi z kn 23.10.06, 22:22
          Ataman Iwan Sirko do sułtana.
      • naf-naf Re: wasylowi, evie15, hohlikowi, człowiekowi z kn 26.10.06, 23:43
        Kozacy wrogowi Rosji!
    • herr7 chcą Rosji pomóc, a ona odmawia? 23.10.06, 18:19
      Rosja wg. tego artykułu to dziwny kraj - chcą Rosji pomóc, inwestując ciężkie
      pieniądze w syberyjskie zmarzliny, a ona odmawia?
      Takimi bajeczkami karmi się na Zachodzie (i nie tylko) ludzi. A Putin jako
      jedyny prawdziwy mąż stanu na tle tego politycznego planktonu, który zebrał się
      w Lahti.

      Warto jednak przypomnieć majowe orędzie Putina do narodu jakie wygłosił w Dumie,
      a wówczas łatwiej pojąć motywy Kremla. A ten cały jazgot i biadolenie ze strony
      politycznych karzełków wynika ze skali frustracji, ale nie stanem demokracji w
      Rosji, śmiercią Politkowskiej czy sytuacją Gruzinów, a tym że rosyjskie bogactwa
      stają się dla tegoż Zachodu i zyski z tego płynące coraz mniej dostępne. Zachód
      jakoś nie może pojąć, że prezentując wrogość lub wrogą wobec Rosji stronniczość
      nie buduje się w tym społeczeństwie sympatii. A wrogość lub nieufność Rosjan
      wobec Zachodu jest obecnie już faktem. Trudno przyjać, żeby Putin nie dostrzegał
      nastrojów jakie w jego kraju panują.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja