czlowiek_ksiazka 23.10.06, 02:35 To już nawet trudno komentować. Są granice, po przekroczeniu których człowiekowi po prostu się już nie chce. "zapraszając prezydenta Rosji (...). Było to ryzykowne posunięcie, któremu nie szczędzono krytyki." - Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pantera01 Re: Unia wreszcie jednomyślna wobec Rosji 23.10.06, 03:25 Doskonaly komentarz, nic dodac, nic ujac. Unia teraz sie stawia bo Niemcy juz dostaly swoj interes w postaci rurociagu baltyckiego, wiec teraz wykonuja tzw. ruchy pozorne zeby pokazac reszcie (ktorych oczywiscie wystawili do wiatru) jacy to ooni sa twardzi w stosunku do Putina. Uwierzylbym, gdyby Merkel odwolala ten inetresik baltycki. Teraz jeszcze, starym zwyczajem, powinni nam dac gwarancje nienaruszalnosci granic a pozniej nas sprzedac za pare groszy (skad my to znamy?) Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Unia wreszcie jednomyślna wobec Rosji 23.10.06, 05:33 heh zloza sie wyczerpia a biena rosja sobie nie poradzi w zagospodarowaniu nowych zlóż....smieszne i zalosne Odpowiedz Link Zgłoś
rosjanki Swietny z tego Pawla Swiebody pisarz… 24.10.06, 17:54 bajek dla malych dzieci. Stara sie wszystkich glupych dzieci upewnic, ze butelka jest o polowe pusta. A my widzimy, ze butelka juz na polowe napelniona. Putin w Finlandii postawil wszystkich glupiakow z UE na swoje miejsce. I bardzo elegancko to zrobil. Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly jednomyslna porazka polityczna 23.10.06, 10:18 na podstawie analizy tego u autora, mozna by twierdzic, ze jakis gupi Putin, ne ma co robic, tylkow wysluchiwac jeczen bezsilnych, gledzacych o prawach czlowieka, o gruzinskich morderstwach na obywatelach amerykanskich na terenie Rosji, jednakze Putin wstawil sie przeciwko 25 "sprawiedliwym" cierpliwie wysluchujac ich bzdurek. Karta Energetyczna, jednostronny dokument unijny, nie zostal przez Rosje podpisany, chciaz panowie unijni, robili doslownie wszystko, aby szczyt zakonczyl sie dla nich sukcesem. Sorry, ale sie nie zakonczyl, panowie unijni pogadali, pojeczeli, pokazali jednosc, jak w potepieniu Izraela w Libanie, gdzie panowie unijni zapomnieli co to prawa czlowieka, rojechali sie do domow. A rura baltycka juz leci cala para, dziesiatki kilometrow, juz zblizaja rosysjski gaz do Europy, kto go nie chce moze juz jutro zerwac umowy z znienawidzonym gezpromem, ktory lamie prawa czlowieka w Gruzji. Taaa..panowie unijni, mozecie jeczec, puszyc sie i jeszcze przed swoimi wyborcami udawac ze cos znaczycie naprzeciwko potencjalowi energetycznemu Wielkiej Rosji. Gadac mozecie, wydawac butne oswiadczenia, jednal w kolejce gazowej ustawiacie sie pojedynczo i w pokorze ustalacie jaknajlepsze warunki dla swoich krajow, lejac na zwarte szeregi, coraz bardziej skompromitowanej demokracji unijnej. Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly jak sie myla platne pismaki 23.10.06, 10:34 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3698224.html Odpowiedz Link Zgłoś
ewswr Re: Unia wreszcie jednomyślna wobec Rosji 23.10.06, 11:21 czlowiek_ksiazka, przeoczyłes fajny kawałek---" Powszechna jest obawa o to, co Rosja zrobi ze swoim energetycznym bogactwem" fajne to , zamartwianie sie cudzym bogactwem, no nie? Tyle mądrych doradców sie pcha, jak drobne cwaniaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Unia wreszcie jednomyślna wobec Rosji 23.10.06, 12:03 ewswr napisał: > fajne to , zamartwianie sie cudzym bogactwem, no nie? Tyle mądrych doradców >sie pcha, jak drobne cwaniaczki. Komunistyczne myślenie polskich mędrców-analityków nigdy chyba już nie opuści.. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Zależność Putina od EU, a EU od różnych Kaczek 23.10.06, 12:00 "Rosja (....) czy zdobędzie się na odpowiedzialną postawę wobec zapalnych punktów na świecie." A co Kaczor zwrócił się o rosyjską pomoc przy demokratyzowaniu Iraku? Sam normy zabijania "terrorystów" nie wyrabia? "(...) Komisja Europejska przyjęła(...) strategię (...) która ma ograniczyć konsumpcję energii o 20 proc. do 2020 roku. Unia nie powie tego Putinowi wprost, ale będzie robić swoje - ograniczać zużycie energii(...)." Przyjęła oficjalną strategię, podała ją publicznie do wiadomości ale nie powie tego Putinowi wprost. Ale sprytne, kanclerskie głowy to wymyśliły - Putin oczywiście nie pojmie, to nie na jego głowę. " Proste rezerwy energetyczne Rosji powoli ulegają wyczerpaniu i bez ogromnych inwestycji nie będzie mowy o ich dalszej eksploatacji. W interesie Rosji jest więc bliska współpraca z Unią Europejską (..)" Niemcy, Holendrzy, GB co prawda już zainwestowali i dalej będą, rzecz jednak w ich mocno ograniczonym potencjale. Nie ma wyjścia - Rosji potrzebny będzie zastrzyk technologii i gotówki z Polski, Litwy i Rumunii. Pora by Rosja to zrozumiała. "Komisja negocjowałaby wówczas z zewnętrznymi dostawcami, a następnie sprzedawała pozyskane ilości gazu operatorom komercyjnym (...)" Już to widzę, jak Francuzi, Niemcy i inni Anglicy ustawiają się pokornie w kolejce, a jakiś polski komisarz gazowy z takiego np. PiSu łaskawie sprzedaje im potrzebne ilości gazu wg. centralnego rozdzielnika. Innym znów razem jakiś rotacyjny komisarz rumuński zdecyduje o ilości dostaw dla świata zachodniego. Eeeh, no i znów te komunistyczne mrzonki. Z komunizmem wśród polskich myślicieli to jak ze wsią - można z niej wyjść, ale ona nigdy z człowieka nie wyjdzie... Nawyraźniej więc powstał kolejny artykuł z cyklu: Cała polska czyta dzieciom Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Granice jedności energetycznej EU 23.10.06, 12:02 A tak całkiem na serio rzecz jest dość prosta: E. Zachodnia na razie chętnie będzie tworzyć pozory jako takiej jednomyślności w sprawach energii, licząc, że w ten sposób łatwiej będzie nakłonić Putina do podpisania Karty Energetycznej na niekorzystnych dla Rosji warunkach. Stworzenie Putinowi wrażenia braku alternatywy w EU jest na rękę wielkiemu kapitałowi, chcącemu inwstować w Rosji wg. swoich reguł gry. Dorwanie się potężnych koncernów zachodnich do rosyjskich złóż, będzie jednocześnie KONCEM tej pozornej jedności energetycznej w EU. Najpóźniej od tego momentu stałaby się ona wielką przeszkodą w robieniu kasy u odbiorców końcowych. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Granice jedności energetycznej EU 23.10.06, 14:46 Eva - w tym roku w listop. odbędzie się oficjalny, kolejny, szczyt UE-Rosja. Spotkanie w Lahti - o tyle, o ile kontrowersyjne, stanowi etap w przygotowaniach do szczytu. Wydaje mi się, że Europa b. dobrze wie, że Karta Energetyczna w takiej postaci, w jakiej jest NIE zostanie przez Rosję podpisana. Na wystąpieniach Borrella i innych przywódców wolnego świata zaważyły względy startegiczne. Być może Europa po raz ostatni - przed przystąpieniem Niemiec do opracowania, a raczej zebranią do kupy i aktualizacji, unijnej polityki wschodniej w pierwszej połowie 2007 r. - pozwoliła się im "wykrzyczeć" - wypowiedzieć, co w interpretacji niektórych mediów posłużyło za postawę zgodności i jedności. Europa jest rzeczywiście z- dufanym w sobie kontynentem, ktoś, kto życzy jej żle, powiedziałby, że zdemoralizowanym czy zramolałym. Trudno jest mi jednak wierzyć w to, że UE planuje przyjąć politykę bałtyckę wobec Rosji za podstawę wspólnej, a taki jest wydźwięk artykułu eksperta. Zobaczymy, poczekamy - I połowa roku 2007, a wcześniej szczyt - udzielą odp. na większość pytań. Putin też swoje wie, zobaczył co i jak - też nie będzie zasypywał gruszek w popiele. Oprócz "Liberation" i dziarskiej "GazWyborczej", inne media, np. rosyjskie - liberalno konserwatywne, przeciwne Putinowi - generalnie - inaczej komentują wyniki szczytu. p.s. Nie przeraziło cię wtrącenie autora-eksperta o "sankcjach"? To b. pracownik msz, na wysokim stanowisku(!) przez długie lata, a przecież "ruskie" konsulaty czytają polskie mainstreamowe, wolne i niezależne gazety typu GazWyb. Do jakiż to smutnych wniosków mogą dojść - że co, że przez ludzi na takim szczeblu była rozważana, chociażby teoretycznie, kwestia SANKCJI wobec niej (!!!), nie sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Granice jedności energetycznej EU 23.10.06, 14:55 Widzisz, jak się dobrze zastanowić, to Putin jest wygranym tego spotkania, bo rozbił szanse na jakąkolwiek jedność energetyczną w EU na długie lata. Wklejam tylko poniżej, bo piszę o tym na innym wątku, a teraz muszę się rozłączyć. Dzięki za link. Wklejka: Polacy, kraje przybałtyckie i paru innych "Gutmenschen" czyli poczciwców pomachało Politkowską i Gruzją, para poszła w gwizdek, tymczasem Putin załatwił swoje: NIE dopuścił do mówienia EU jednym głosem. Nie zgadzając się na przedłużenie dotychczasowego porozumienia o partnerstwie (PCA) zamknął sprawę jedności energetycznej EU na lata! W starym porozumieniu, niekorzystnym dla Rosji, opracowanym za Jelcyna, brakowało tylko podpisu Rosji. EU dawno ochoczo go ratyfikowała, także i ta nowa. Ale teraz sytuacja się diametralnie zmieniła: Wypracowanie przez Niemców NOWEGO porozumienia w czasie niemieckiej prezydencji wymagać będzie PONOWNEJ ratyfikacji tegoż przez WSZYSTKIE państwa EU. To są procedury na LATA. Słowem - Rosja może kilka lat jeszcze spać spokojnie i prowadzić do tego czasu pertraktacje OSOBNO z każdym krajem unijnych, co jest jej marzeniem, a także jest (po części) na rękę wielkim w EU. Francuzi pięknie biorą Polaków pod włos na ukochany polski "honor" i "ratowanie Europy". Tymczasem oni oraz zwłaszcza Niemcy mają dzięki odmowie Putina problem realnej (a nie formalnej) jedności EU w sprawach energetyki z głowy. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=50796490&a=50806913 Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Kim krajowy - wydanie light 23.10.06, 15:05 czlowiek_ksiazka napisała: >p.s. Nie przeraziło cię wtrącenie autora-eksperta o "sankcjach"? To b. > pracownik msz, na wysokim stanowisku(!) przez długie lata, Dobrze, że nie postraszyl atomem (może zauważył, że go nie ma?). To go różni od Kima i cywilizuje. "Ruskie" moga odetchnąć, jeszcze raz im się upiekło. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Kim krajowy - wydanie light 23.10.06, 15:59 Jeszcze zwracam Twoją uwagę na artykuł o Ekwa. Czyżby kolejna niedobra rewolucja? Tak jak pisze forumowicz pod tekściorem - czekam na stanowisko ekspertów GazWyborczej od spraw latynskich he he... www.gazetawyborcza.pl/1,75477,3697232.html Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 jedności, której nie ma 23.10.06, 18:47 Dla Putina Unia po ostatnim rozszerzeniu stała się tworem politycznym, z którym Rosji nie po drodze. Stąd jej polityka nakierowana głównie na Niemcy. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby Rosja po ostatnich wydarzeniach nie zechciała się jeszcze bardziej orientować na Azję. Swoją drogą wypowiedzi Borrela, czy premierów Szwecji czy Litwy jeżeli miały miejsce stanowią przekroczenie swoistego rubikonu. Tym bardziej przemawiałoby to za przeorientowaniem rosyjskiej poliryki z kerunku zachodniego na wschodni. PS Rezygnację z kontroli nad swoimi bogactwami energetycznymi przze Rosję można by porównać do wyrzeczenia się przez Amerykanów swojego dolara i przejście na euro. Czy na Zachodzie są aż tak głupi że sądzą, że Putin stanie się dla nich drugim Jelcynem? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 szanse na zmuszenie Rosji do czegokolwiek spadły 23.10.06, 19:25 praktycznie do zera. Niemcy będą musiały wypracować nowe porozumienia z Rosją, później dyskusje i poprawki będą się ślimaczyć a jeszcze później lata upłyną na 28 ratyfikacjach (27 krajów EU plus Rosja). Przez te lata Rosja będzie rozmawiać pojedynczo z tymi, którymi poważnymi rozmowami są na serio zainteresowani. To nie przypadek, że Hiszpania czy Szwecja tak ordynarnie (ponoć) się zachowały - te kraje nie potrzebują rosyjskiej ropy i gazu. Natomiast PL czy kraje przybałtyckie działają WBREW swoim interesom. Ale to nie nowe. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka podsumujmy 23.10.06, 20:02 Twoje i herra7 stanowisko. Wspólna polityka energetyczna UE - mrzonka, która jeśliby nawet miała się jakimś cudem zrealizować, to szkodziałby - nazwijmy je - energetycznym transnarodowcom z Europy, którym bardziej opłaca sie rozmawiac z Rosją w pojedynkę (jeszcze bardziej opłacałby się demokratyczny wariant jelcynowski - oddanie złóż za bezcen, ale ze zrozumiałych względów nie do realizacji). Dobrze Cię rozumiem? Borrelle wykonują krecią, idiotopożyteczną robotę. Artykułowanie przez nich poglądy pozwalają Putinowi rozumieć, gdzie są interesy i z kim można je mieć. Tzw. możliwość "wyszumienia się" w Lahti bojowników o prawa Gruzinów w Rosji, etc. zostanie wykorzystana - jakoś - przez Niemcy na szczeblu politycznym, w 2007 r. oraz podczas listop-dowego szczytu UE-Rosja. Niemcy, Francja, etc. powiedzą - wicie, rozumiecie, mimo europejskiej jedności, Rosja totalitarnie się nie godzi, trzeba jednak dążyć do porozumienia i podpisać jakąś nową umowę, etc. Podsuną swój wariant polityki wschodniej. Dwie pieczenie na jednym rożnie, smakowicie przyrządzone. Nie sądziecie? Czy raczej fantasmagoria? :) Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: podsumujmy 23.10.06, 20:16 Niewątpliwie wspólna polit. ograniczyłaby parwa transnarodowców, którym ROWNIEZ nie zależśy na jedności konsumentów, lepiej się zarabia, gdy jej nie ma. Wariant jelcynowski to najpiękniejsze senne marzenie dla tych transn. > Borrelle wykonują krecią, idiotopożyteczną robotę. Artykułowanie przez nich > poglądy pozwalają Putinowi rozumieć, gdzie są interesy i z kim można je mieć. Myślę, że Putin jako jeden z pierwszych doskonale to wie... > dążyć do porozumienia i podpisać jakąś nową >umowę, etc. Podsuną swój wariant >polityki wschodniej. Nie uda się podsunąć Rosji porozumienia, które nie byłoby w PEŁNI wzajemne - a to z kolei jest niemożliwe, bo to Zachód nie zgodzi się na wymianę AKTYWA za AKTYWA - właśnie o to toczy się ta cała wojna. Rosja chce, by wzamian za udziały w rosyjskich firmach eksploatujących złoża Zachód dał ROWNE udziały w swoich firmach na Zachodzie. Czyli np. 20 % dla BIP u Gazpromu za 20% dla Gazpromu zu BIP. Tu jest pies pogrzebany, ale prasa jakoś dziwnie nie chce tego jasno czytelnikom podać. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: podsumujmy 23.10.06, 20:29 Podawała. Jakiś redaktor, Bielecki czy inny Kulbik pisali, że UE "zgodzi się na inwestycje" Rosji w Europie, jeśli ta wpuści - masowo, więcej - bo wpuszczeni już są, np. Sachalin, o którym ciekawie opowiedział Putin na konferencji kończącej Lahti - do swoich zlóż i rur, swoich i środkowoazjatyckich. Wczesniej już zwracałem na nieprecyzyjne sformułowania redaktórów: co to znaczy - po prostu inwestowac, czy w gałęziach strategicznych (bo tam, jak słusznie zauważył Putin, nawet swoich się nie puszcza - Francja nie puściła Włochy) też jaki parytet, etc.? Podsunąć - miałem na myśli nowym, demokratycznym Europejczykom. Niemcy rozłożą rękami i powiedzą: nie no, słuchajcie, protestowaliście, zrobiliśmy wszystko, nic to nie dało, a my mamy - o tu, gotowy projekcik, no dosyć dobry, przywiązuje Rosję bliżej do UE, musimy coś zaproponowac, etc. Rosja podpisze albo i nie - będzie miała mocniejszą pozycję przetargowo-negocjacyjną. No skoro liderzy Europy na spotkaniu poświęconym sprawom energetycznym rozmawiają raczej o Gruzji i śp. Politkowskiej...? Widocznie - jakiekolwiek będą - uregulowania są do zaakceptowania przez nowych demokratów, no tak. Projekt polityczny - ogólny, ale staroeuropejski, być może z, albo bez, zobowiązań (zobaczymy jak sformułowanych) energetycznych. Wymiar gospodarczy - współpraca z poszczególnymi partnerami, dla obu stron wygodna. A Borrelle będą wspominać chwile Lahti sławy. Żyć wspomnieniami minionej chwały, grzejąc się na "ruskim" gazie kupionym od Niemców, to też wariant. Rozwojowy. Odpowiedz Link Zgłoś
pawka_m No to podsumujmy czlowieku_książko... 23.10.06, 22:54 ...bo my też nie w ciemię bite sokoły poradzieckie. Nasze stanowisko internacjonalistyczne: W naszym kółku będziemy bronić aż do krwi ostatniej wspólnej polityki rolnej batiuszki z Kremla przed transrewizjonistą Łukaszenką,też batiuszką zresztą, któremu opłaca się rozmawiać z batiuszką z Kremla tylko wtedy , gdy ceny gazu są poniżej wariantu optymalnego dla Białorusi, co z kolei jest nie do przyjęcia dla batiuszki Władzimira, którego demokratyczny wariant kagiebowski nie przewiduje żadnych rozmów z batiuszką z Mińska dopóki infrastruktura gazociągowa Białorusi nie osiagnie ceny niższej niż komplet żeliwnych koksowników dla jednej dywizji piechoty w niezwyciężonej armii czerwonej. Energetyczni transrewizjoniści kretopodobni w rodzaju Boreli, nie rozumieją, że z powodu swojej podziemnej nagonki na mistrza światowej demokracji kremlowskiej, pozwalają mu zrozumieć , że oni nie wiedzą, że on rozumie, co samo przez się daje mu przewagę, a nawet jakby mu nie dawało, to tak się wyszumi w Gruzji i Czeczenii. Natomiast Niemcy po szczeblach politycznych drabiny europejskiej wespną się na strych listopadowy UE, Rosja BEWUE oraz SEATO i Chiny wspólnie z Indonezją, etc i podpiszą umowę "know-how", czyli po naszemu "wicie-rozumicie". Reasumując dwa grzyby w zupie oraz łyżka dziegciu w beczce miodu. Co było do udowodnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka starasz się i pewnie dosyć to nawet śmieszne 24.10.06, 00:31 ale nie mam czasu na bzdurki. Jak tylko będe go miał - obiecuję, że przeczytam i satyrę - nie mam wątpliwości, że przedniej jakości (Pietrzak kumirem?) - wezmę sobie do serca. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 marzenia transnarodowc 24.10.06, 00:19 czlowiek_ksiazka napisała: > Wspólna polityka energetyczna UE - mrzonka, która jeśliby nawet miała się > jakimś cudem zrealizować, to szkodziałby - nazwijmy je - energetycznym > transnarodowcom z Europy, którym bardziej opłaca sie rozmawiac z Rosją w > pojedynkę Sorry, kradnę czas na to forum (to już prawie jak nałóg) ale czasem jest tak szybko, że nie mogę się skupić. Nie wyraziłam się chyba dość jasno: Transnarodowcom dość wygodnie jest występować RAZEM (EU jako całość), jeśli chodzi o zmuszenie Rosji do podpisania umów. Natomiast gdyby do tego doszło, to później tym samym transnarodowcom, już jako PRODUCENTOM rosyjskiej ropy będzie zależeć na jak największej atomizacji odbiorców. Słaby, rozproszony , heterogeniczny rynek odbiorcy to marzenie każdego producenta. Wcale nie tylko rosyjskiego. KAZDEGO. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: marzenia transnarodowc 24.10.06, 00:29 Ok, kumam czaczę, jak to się mówi. :) Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Granice jedności energetycznej EU 23.10.06, 14:47 Artykuł, o którym w poprzednim wątku pisałem: www.globalrus.ru/comments/783236/ Odpowiedz Link Zgłoś
stagaz wasylowi, evie15, hohlikowi, człowiekowi z knigą 23.10.06, 13:24 Dedykacja dla obiektu waszych tęsknych westchnień: "Tyś kucharz babiloński, kołodziej macedoński, kozołup aleksandryjski, kat kamieniecki, wnuk samego potwora, błazen całego świata i podświata.Tak ci ......... odpowiedzieli, plugawcze. Dnia nie wiemy, gdyż kalendarza nie mamy, miesiąc na niebie, rok w książce, a dzień taki sam u nas jak i u was. Pocałuj nas w dupę.” P.S. Zgadnijcie , bolszewickie koteczki, kto i do kogo tak napisał ? Odpowiedz Link Zgłoś
ewswr Re: wasylowi, evie15, hohlikowi, człowiekowi z kn 23.10.06, 15:30 oswiec nas, stagazie wielki, pogromco lewaków! Odpowiedz Link Zgłoś
grabarz Re: wasylowi, evie15, hohlikowi, człowiekowi z kn 23.10.06, 22:22 Ataman Iwan Sirko do sułtana. Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: wasylowi, evie15, hohlikowi, człowiekowi z kn 26.10.06, 23:43 Kozacy wrogowi Rosji! Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 chcą Rosji pomóc, a ona odmawia? 23.10.06, 18:19 Rosja wg. tego artykułu to dziwny kraj - chcą Rosji pomóc, inwestując ciężkie pieniądze w syberyjskie zmarzliny, a ona odmawia? Takimi bajeczkami karmi się na Zachodzie (i nie tylko) ludzi. A Putin jako jedyny prawdziwy mąż stanu na tle tego politycznego planktonu, który zebrał się w Lahti. Warto jednak przypomnieć majowe orędzie Putina do narodu jakie wygłosił w Dumie, a wówczas łatwiej pojąć motywy Kremla. A ten cały jazgot i biadolenie ze strony politycznych karzełków wynika ze skali frustracji, ale nie stanem demokracji w Rosji, śmiercią Politkowskiej czy sytuacją Gruzinów, a tym że rosyjskie bogactwa stają się dla tegoż Zachodu i zyski z tego płynące coraz mniej dostępne. Zachód jakoś nie może pojąć, że prezentując wrogość lub wrogą wobec Rosji stronniczość nie buduje się w tym społeczeństwie sympatii. A wrogość lub nieufność Rosjan wobec Zachodu jest obecnie już faktem. Trudno przyjać, żeby Putin nie dostrzegał nastrojów jakie w jego kraju panują. Odpowiedz Link Zgłoś