Dodaj do ulubionych

Gronkiewicz-Waltz: Rokita działa po partyzancku...

21.11.06, 10:36
Gronkiewicz-Waltz: Rokita działa po partyzancku (wideo)
Rozmawiał Jarosław Gugała
2006-11-21, ostatnia aktualizacja 2006-11-21 10:33

hehe.
pzdr
Obserwuj wątek
          • margy Ale ta bufetowa jest głupia, jak but... :((( 21.11.06, 11:40
            I żal, że Platforma, nie była w stanie przeciwko Marcinkiewiczowi systawić
            kogos inteligentnego i z klasą, jak chocby Komorowski lub np. Rokita...
            Mała, żenująca baba, przekupa z Różyca... wstyd mi, że na nią głosowałem w I
            turze. W II nie idę, chromolę to...
            • krychola to wybory były by w Warszawie!Krakowiak przeciw 21.11.06, 13:03
              Gorzawianinowi! Ciekawe kto by wygrał? To czyżby w Warszawie prócz Borowskiego
              nie było solidnego człowieka na prezydenta?


              margy napisała:

              > I żal, że Platforma, nie była w stanie przeciwko Marcinkiewiczowi systawić
              > kogos inteligentnego i z klasą, jak chocby Komorowski lub np. Rokita...
              > Mała, żenująca baba, przekupa z Różyca... wstyd mi, że na nią głosowałem w I
              > turze. W II nie idę, chromolę to...
          • skubi6 Zanim zagłosujesz - zrozum, o co chodzi 21.11.06, 11:41
            W warszawskich wyborach nie chodzi o jakieś zwykłe spory programowe czy
            partyjne. To nie jest spór między dwoma politykami. To jest spór między
            politykiem (który ma swoje zalety i wady - co jest normalne) a kompletnym
            pajacem.

            W Warszawie głosujemy po to, aby nie rządził nami pajac. I dlatego
            postawa Borowskiego jest zła. Borowski może być rozczarowany, że Platforma
            do niego nie lgnie. Ale niech nie będzie neutralny w sporze między
            politykiem (choćby politykiem antylewicowym) a pajacem. Bo taka neutralność,
            to wstyd, to "na złość Platformie odmrożę Warszawie uszy".

            Więcej tu: www.skubi.net/komisarz.html
            • palestrina2005 Re: Zanim zagłosujesz - zrozum, o co chodzi 21.11.06, 11:48
              No widzę że nie lubisz Marcinkiewicza ale żeby go wyzywać...
              Jesli porównać kto jest lepszym politykiem to popatrzmy na sondaże zaufania w
              Polsce - Marcinkiewicz - 62% zaufania, Hanna Gronkiewicz - 32% (tyle co
              Giertych).
              Więc mówienie o Pani przekupce bazarowej "polityk" to chyba za wielkie słowo.
              Co do jej "fachowości" też mam wątpliwości. Jak to się stało że osoba z
              wykształceniem prawniczym, nie mająca doświadczenia w finansach a nie
              ekonomista/finansista została Prezesem NBP. To mi pachnie nominacją polityczną.
              Bo w 1992 Wałęsa nie miał żadnych racjonalnych przesłanek żeby wybrac HGW na
              stanowisko Prezesa NBP. Hanna nie miała do tego ani wiedzy ani odpowiedniego
              doświadczenia.
              • szefunio1 Re: Zanim zagłosujesz - zrozum, o co chodzi 21.11.06, 12:17
                Postępowanie zwolenników PiS'u (takich jak jak Junkier i Palestrina) wobec
                Rokity idealnie pokazuje, że są niczym więcej jak chorągiewkami na wietrze.
                Jeszcze niedawo oskarżali go o najgorsze zbronie (radzę znaleźć co o Rokicie
                Palestrina i Junkier pisali tu jeszcze kilka tygodni temu), wystarczyło że
                poparł kandydata PiS'u i natychmiast zdanie o nim zmienili o 180 stopni.
                Poderzewam, że za kilka tygodni znów zmienią je o 180 stopni - np. przy okazji
                jakiegoś głosowania, w którym Rokita zagłosuje przeciwko zgłoszonej przez PiS
                ustawie.


                Z tej okazji zacytuję krążący w internecie
                'List otwarty frustrata do przyjaciół "wszech" i "prawdziwych" Polaków':

                "Przyszedł taki czas, że łatwiej być bezmyślnym niż myślącym. Mamy koniunkturę
                na tandetę. Dziś każdy, kto chce się dowartościować krzyczy jestem za i nikt go
                nie pyta, czy 6 klas podstawówki wystarczy, nikt go nie zapyta dlaczego
                siedział 4 razy, jeśli powie jestem za, jest zwolniony z kolejnych pytań.
                Możesz być imbecylem, ale zostaniesz uświęcony, bo jesteś za, możesz mieć ręce
                zanurzone w kloace, ale dostąpisz zaszczytu głoszenia homilii, jeśli jesteś za.
                Możesz być pierwszym sekretarzem, ale jeśli krzykniesz precz z komuna będziesz
                bożyszczem tłumów. Nawet możesz nas skompromitować, możesz nas nagrać jak
                kupczymy ideałami, ale jeśli znów będziesz za, to będziesz po właściwej
                stronie. Możesz upaść tak nisko jak tylko możesz, możesz być tak mały jak tylko
                się zniżysz, możesz się tak upodlić, jak tylko podłym być można, wszystko
                będzie ci wybaczone, jeśli jesteś za, jesteś nasz. A ja sobie giczołami kiwam,
                nogą pale skręta, biegam nago po ściernisku, jestem przeciw i co? Wystarczy, że
                powiem o waszym radiu słówko prawdy i już nie możecie spać po nocy. Wystarczy
                że nazwę wasze bliźniacze 160 cm kompleksów po imieniu i już wasz patriotyzm i
                wasza polskość legnie w gruzach. Wystarczy, że przeczytam GW, a przestanie wam
                smakować deser. Wiecie dlaczego tak się dzieje wyznawcy kolejnych struganych w
                lipie bożków? Dzieje się tak dlatego, że wy znów nie macie nic poza własną
                beznadzieją, którą kultywujecie, wynosicie na ołtarze w oczekiwaniu na cud.
                Przecież nadal chodzicie do pracy, której nienawidzicie, nadal jakiś brzuchaty
                szef miesza was z błotem każdego dnia, nadal nie jesteście w stanie przebrnąć
                przez akapit tekstu i nadal czekacie aby dokopać tym co maja inaczej, lepiej.
                Zaraz usłyszę o jadzie i nienawiści, pomogę wam zdefiniować co mną kieruje.
                Kieruje mną pogarda, tak dobrze słyszycie, mówię wam w twarz, ze gardzę wami.
                Nie dlatego, że jesteście biedni, chcielibyście takiej prostej pogardy, łatwo
                się obronić, syndrom `biednego misia', nic z tego. Sam bogaty nie jestem, za
                cnotę tego nie uważam, ale powodów do wstydu nie widzę. Nie gardzę wami
                dlatego, że jesteście prymitywni, sam nie należę do wysublimowanych, gardzę
                wami dlatego, że jesteście zadowoleni ze swojej biedy, prostactwa i głupoty. To
                odróżnia mnie biednego, głupiego prostaka od was, że ja nie jestem z siebie
                niezadowolony i tak ma większość ludzi starających się co dzień o lepszego
                siebie.

                Wasze zadowolenie z głupoty nie jest rozgrzeszenie, to jest wieczna pokuta. Co
                wam się zmieniło śmieszni ludzie, przez ten rok. Kulczyk sobie jeździ na
                Kanary, a wy orzecie po 8 godzin patrosząc śledzie. Znów wam padła półośka w
                Kadecie i czekacie na emeryturę babci. Każdego dnia patrzycie, czy komuś udało
                się dokopać, a tu Balcerowicz ośmieszył waszą inkwizycję, znów kłaniacie się w
                pas szefowi i chwalicie urodę brzydkiej jak noc szefowej. Wiecie chociaż
                dlaczego cierpicie i dlaczego wasze cierpienie nigdy się nie skończy? Cierpicie
                dlatego, że tandetę uznaliście za cnotę, cierpicie dlatego, że obojętnie gdzie
                rzucicie wzrokiem widzicie ludzi zdolniejszych, rozumniejszych, bogatszych i
                nie zajmuje was, jak być lepszymi, ale jak ich wyeliminować, bo tylko to uczni
                was mniej pospolitymi. A dlaczego cierpieć będziecie nadal. Dlatego, że to się
                nie zmieni, mądrzejsi, bogatsi, zdolniejsi od was będą zawsze. Rozumiecie? To
                się nie zmieni nigdy! Przetrwa ta błazenada zwana IVRP rok, albo cztery nie
                ważne, to w ogóle nie ma najmniejszego znaczenia dla waszego cierpienia, bo
                wasze cierpienie wiąże się z obecnością lepszych od was i nawet wy nie macie
                wątpliwości, że lepsi od was są wszędzie i nie znikną nigdy. Czy jestem
                frustratem, być może, nie przeczę, patrząc na miernotę tego grajdołu, w którym
                żyć mi przyszło, trudno o euforię. To nieznośne przyzwyczajenie, do miejsc i
                osób, które duszą się tak samo jak ja i tak samo jak ja nie potrafią rzucić
                tego zapomnianego przez Boga ugoru zwanego Polską, nazywam niemocą,
                sentymentalizmem, wy to nazywacie patriotyzmem. Czy jestem Polakiem, nie mam
                pojęcia, czasami odbieram to słowo jak obelgę najgorszą, często odczytuję jako
                wyzwisko, bo przecież wy jesteście Polakami, prawdziwymi Polakami, pośród was
                mam ochotę być Chińczykiem, byle nie być kojarzonym, wrzucanym do tego samego
                wora. Nie jestem za i w ogóle mnie to nie kusi, nie chcę gruntować swoim za,
                własnego prymitywizmu, głupoty i biedy, dlatego jestem przeciw. Przeciw
                polskiej tandecie, co wbrew pozorom nie jest trudne. Gdy patrzę na was
                prawdziwi Polacy, moraliści, antykomuniści o komunistycznej mentalności, to
                sprzeciw jest banalnie prosty. Sprzeciw dzieje się na poziomie odruchu
                bezwarunkowego, widzę was, słyszę was i już wiem, że nie istniejecie i wiem, że
                jutro znów będziecie patroszyć śledzie i znów spotkacie mądrzejszych,
                zdolniejszych, sympatyczniejszych od siebie i po was prawdziwi Polacy, tego nie
                zmieni żaden sms wysłany w przestrzeń. Jestem przeciw bo bycie za oznacza bycie
                prawdziwym Polakiem, bycie z wami, a kto by chciał z wami być oprócz was. Po co
                to napisałem? Owszem, żeby sobie ulżyć, przecież to gołym okiem widać, ale też
                po to, albo przede wszystkim po to by wam przypomnieć, że tandeta nie ma szans
                w walce z jakością, a przewaga liczebna tandety to tylko mgliste złudzenie
                zwycięstwa. Łatwiejsze zawsze jest liczniejsze od trudniejszego, ale jeszcze
                się nie zdarzyło by 1000 szkiełek zarysowało jeden diament."
                • palestrina2005 Re: Zanim zagłosujesz - zrozum, o co chodzi 21.11.06, 12:22
                  Ale się rozpisałeś- sorry nie mam czasu pisać tych bredni.
                  A co do Rokity - jeśli brał udział w inwigilacji prawicy - to powinien się do
                  tego publicznie przyznać i jeśli nie łamal prawa - niech osądzą go wyborcy.
                  Co do jego kompetencji natomiast - zawsze uważałem go za dużo rozsądniejszego
                  od Tuska (możesz poczytac moja dawne posty) i ostatnie gest potwierdza to co
                  pisałem.
                  • krychola Re: Zanim zagłosujesz - zrozum, o co chodzi 21.11.06, 13:12
                    palestrina2005 napisał:

                    > Ale się rozpisałeś- sorry nie mam czasu pisać tych bredni.
                    > A co do Rokity - jeśli brał udział w inwigilacji prawicy - to powinien się do
                    > tego publicznie przyznać i jeśli nie łamal prawa - niech osądzą go wyborcy.
                    > Co do jego kompetencji natomiast - zawsze uważałem go za dużo rozsądniejszego
                    > od Tuska (możesz poczytac moja dawne posty) i ostatnie gest potwierdza to co
                    > pisałem.
                    >
                    A kiedyś powiedział na to że nie chce aby w rękach PiSu znalazły się wszystkie
                    ministerstwa które maja za zadanie złapanie człowieka na przestępstwie, jego
                    osądzenie oraz trzymanie w zamknięciu? Też to popierasz?
                      • krychola Re: Zanim zagłosujesz - zrozum, o co chodzi 21.11.06, 13:29
                        palestrina2005 napisał:

                        > Cóż puściły mu nerwy bo PiS twardo negocjował...


                        Ale czy wtedy miał racje czy też nie? nie chodzi o to że mu pusciły nerwy. A
                        nawet jakby to przecież następnego dnia mógł powiedzieć że się przejęzyczył i
                        sprawa była by załatwiona. Przecież Kaczor tak bardzo nie jest pamiętliwy.
                        Wystarczy popatrzyć na Leppera, nasrał Kaczorowi na głowe i chodzi w glorii
                        najlepszego przyjaciela
                          • krychola demokracja jeszcze nie jest zagrożona ale już Kacz 22.11.06, 10:08
                            or chciuałby aby nikt mu w niczym nie przeszkadzał. Dziennikarze są dla niego
                            źli bo kokazują jego I jego ludzi afery) prawnicy są źli bo wyśmiewają się z
                            projektów ustaw które nie spełniają pokładanych w nich nadziei. TK jest zły bo
                            ma czelność wykazywać co jest nie zgodne z konstytucją. A więc kto dla Kazora
                            jest dobry? Przestępca który mówi że Kaczor jest wspaniały? Wszyscy inni to
                            ZOMO.
                            Będąc na wiecu przeciw Kaczorom jedna niewidoma dziewczyna m iała
                            tabliczkę ,,jestem Karolina mam 22 lata jestem ZOMOwcem. O czym to świadczy?
                            Czy nawet nie widomi są wrogami Kaczorów których trzeba usunąć?


                            palestrina2005 napisał:

                            > Nie miał racji. Na świecie w demokratycznych państwach wiele partii rządzi
                            bez
                            > koalicji samodzielnie i ma wszystkie ministerstwa. I nic złego się nie
                            dzieje.
                            > Demokracja nie jest zagrożona.
                            >
              • healthy Re: Zanim zagłosujesz - zrozum, o co chodzi 21.11.06, 17:16
                palestrina2005 napisał:
                > Co do jej "fachowości" też mam wątpliwości. Jak to się stało że osoba z
                > wykształceniem prawniczym, nie mająca doświadczenia w finansach a nie
                > ekonomista/finansista została Prezesem NBP. To mi pachnie nominacją polityczną.
                > Bo w 1992 Wałęsa nie miał żadnych racjonalnych przesłanek żeby wybrac HGW na
                > stanowisko Prezesa NBP. Hanna nie miała do tego ani wiedzy ani odpowiedniego
                > doświadczenia.

                Mylisz się Palestrina. HGW w tamtym czasie pisała pracę habilitacyjną na temat
                przemian banku centralnego w okresie przemian gospodarczych. Była jedyną osobą w
                Polsce, która się tym tematem zajmowała i która mogła robiąc badania wyrobić
                sobie doskonałą opinię na tę sprawę.

                Jak się później okazało doskonale się sprawdziła. Bo inaczje jak wyjaśnisz, że
                "przekupka" dwa razy pod rząd została wybrana najlepszym szefem banku
                centralnego na świecie? Też z nominacji partyjnej? Donald Tusk zmusił cały świat
                do przyznania jej tej nagrody, bo wiedział, że za ileś tam lat będą ze sobą
                współpracować w ramach PO (którego wtedy jeszcze nie było)? Przecież to brzmi
                jak nonsens.
              • vas-b Re: Zanim zagłosujesz - zrozum, o co chodzi 22.11.06, 12:08
                o nie jest nie lubie kazia lub nie,jezeli uwazasz,ze przywozenie sekretarzy w
                teczkach jak za komuny jest dobre dla warszawy to twoja sprawa,jezeli jednak
                masz choc troche w glowie tego co powinien miec czlowiek przynajmniej po
                podstawowce to zrozumiesz,ze Hania jest Rodowita Warszawianka,profesorem prawa
                zna jezyki obce,znajomosci i szacunek w Europie,a kaziu belfer zasciankowy
                wyniesiony przez malego czlowieczka,a gdy troche p[odskoczyl moze zostac
                prezydentem stolicy kraju,pasuje ci zascianek glosuj na belfra ja wole Europe i
                bede glosowal na profesora ktory da szanse Warszawi gonic Europe a nie Minsk
            • krychola Borowski chyba powiedział że Marcinkiewicza 21.11.06, 13:16
              nigdy nie poprze! Więc to jest jednoznaczna decyzja co do jednoznacznego
              poparcia HGW to przecież nawet PO tego nie chciało


              skubi6 napisał:

              > W warszawskich wyborach nie chodzi o jakieś zwykłe spory programowe czy
              > partyjne. To nie jest spór między dwoma politykami. To jest spór między
              > politykiem (który ma swoje zalety i wady - co jest normalne) a kompletnym
              > pajacem.
              >
              > W Warszawie głosujemy po to, aby nie rządził nami pajac. I dlatego
              > postawa Borowskiego jest zła. Borowski może być rozczarowany, że Platforma
              > do niego nie lgnie. Ale niech nie będzie neutralny w sporze między
              > politykiem (choćby politykiem antylewicowym) a pajacem. Bo taka neutralność,
              > to wstyd, to "na złość Platformie odmrożę Warszawie uszy".
              >
              > Więcej tu: www.skubi.net/komisarz.html
        • rojza Re: A ja i tak wolę Rokitę niż Hanię 21.11.06, 22:24
          Zgadzam się, Platforma źle traktuje Rokitę. Pseudoiberałowie najpierw zdradzili
          Unię Wolności, a teraz konsekwentnie dążą do wyeliminowania jednego z
          najinteligentniejszych i najbardziej wyrazistych posłów PO. Moim zdaniem PO
          coraz bardziej staje się partia byle jaką, która skoncentrowała sie na odbijaniu
          piłeczki rzucanej przez PiS. Nie rozumiem dlaczego Tusk tylko straszył
          konstruktywnym wotum nieufności. Lepiej było w ogóle sie na ten temat nie
          wypowiadać. Jestem przekonana że Rokita, gdyby to od niego zależało nie tylko by
          straszył.
      • wowa.sopot tylko dlatego, ze kiedys jakies afery byly ;) 21.11.06, 11:14
        ciekawy sposob rozumowania - pani hania chyba konczyla uniwersytet gdanski -
        skoro afera, korupcja,monopol i rozdawanie decyzji pod stolem, so jedynymi
        elemantami gospodarki wolno rynkowej - nie chce podwazac sensu istnienia partii
        liberalnej w polsce , ale jestem przerazony jak widze liderow niby liberalnej
        partii , co z liberalizmem majo tyle samo wspolnego, co pani hanka ze sportem -
        pani hanko gole to pani umie strzelac , ale tylko i wylocznie do wlasnej
        bramki - haha - jak zwykle prowadzi panie w "przedwyborczych" sondazach, ale
        jak zwykle granica bledu okaze sie bliska 20% - zreszto to przeciez wasi
        koledze prowadzo te pracownie badan i robio to tak nieudolnie jak nieudolnymi
        jestescie politykami - to dotyczy sie bezposrednio kierownictwa PO - no tak
        malo kreatywnych ludzi to IV RP jeszcze nie widziala - pozdrowienia z za
        wilekiej wody -wojtas
    • palestrina2005 Dalczego HGW boi się wykrywacza kłamstw ????? 21.11.06, 10:40
      Skopiowane z postu z Onetu:
      Marcinkiewicz przebadany "wykrywaczem kłamstw"
      PAP2006-11-20, ostatnia aktualizacja 2006-11-20 19:57
      Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz przeszedł w
      poniedziałek w stołecznej redakcji gazety "Echo Miasta" badania "wykrywaczem
      kłamstw". Kandydatka PO - Hanna Gronkiewicz-Waltz odmówiła poddania się takim
      badaniom.

      Ciekawe dlaczego Haniusia Hospicjanka Waltz boi się wykrywacza kłamstw. Może
      boi się że ją zapytają jak została Prezesem NBP, albo dlaczego dostała posadkę
      w EBOiR i co tam robiła. Albo jakie są jej prawdziwe plany co do Warszawy ???
      • iedsupo Na wszystkie pytania odpowiadał: yes yes yes 21.11.06, 15:25
        palestrina2005 napisał:

        > Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz przeszedł w
        > poniedziałek w stołecznej redakcji gazety "Echo Miasta" badania "wykrywaczem
        > kłamstw".

        Na wszystkie pytania odpowiadał: yes yes yes

        A tak swoją drogą, to czekam, kiedy Marcinkiewicz zrobi sobie tomografię
        czaszki. Ten pajac zachowuje się, jakby nie miał mózgu, więc nie rozważę
        możliwości głosowania na niego, o ile nie udowodni, że organ takowy jednak
        posiada. Z drugiej strony, jeżeli Marcinkiewicz jednak ma mózg, to jest to nówka
        sztuka - organ praktycznie nie używany...
    • wiren Rokita w krótkich spodenkach 21.11.06, 10:43
      ta zabawa Janka to trochę jak z piaskownicy, a tu trzeba pamiętać, że
      Pisuarom nie można oddać nawet końca palca bo zaraz metodą Batiuszki Stalina
      porwą i odgryzą całą rękę, to naprawdę był duży błąd bo umacnia naczelnego
      kaczora w przekonaniu że postępuje słusznie, myślę,że Janek zauważył jak go
      kaczor pochwalił
      • palestrina2005 Początek rozłamu w PO 21.11.06, 10:45
        Podobno Tusk już przewidział dla Haniusi posadkę szefa klubu PO, jakby
        przegrała wybory w Warszawie (info na Onecie)
        Widać że opcja sojuszu z SLD (którą popiera Haniusia) wygrywa w PO.
        Rokita może się wkurzyć i odejść z PO wraz z dużą grupą posłów.
        • tomasz10012 Re: Początek rozłamu w PO 21.11.06, 11:26
          Nie przesadzaj, kolego.
          PiS też pękał po haniebnym układzie z Samoobroną i Giertychem.
          Rezygnacja Marcinkiewicza ze stanowiska premiera jest na to niepodważalnym
          dowodem.
          I jakoś PiS się nie rozpadła - póki co, chociaż zarówno Ujazdowski i
          Marcinkiewicz dają sygnały o niezadowoleniu z takiej koalicji.
          Dlaczego zatem PO miało by się rozpaść ?
          Z powodu różnicy zdań ?
          Poza tym to PiS zawarł koalicję z czerwoną i przestępczą WSI (czytaj
          Samoobrona), dlaczego zatem zawarcie koalicji z podobną organizacją typu SLD
          miałoby być przestępstwem gorszym od tego jakiepopełnił PiS?
          • wowa.sopot Re: Początek rozłamu w PO 21.11.06, 11:56
            ale w przeciwienstwie do liderow PO wspolczynnik inteligencji wsrod liderow PIS
            jest duzo bardziej wyrazniejszy i tutaj szukalbym przyczyny odsuniecia kryzysu
            w pis - w platformie kierownictwo ma po prostu klopoty z kreatywnoscio i dla
            nich kryzys oznacza powazno katastrofe - tusk musi odejsc i na jego miejsce
            powinien wejsc ktos inteligentny i jakos PO odswiezyc i tknoc w nio nowe zycie -
            PO musi byc , ale tusk musi odejsc, bo nie jest fajny i tylko jakies
            postkomunistyczne hasla potrafi cytowac - zenada
            • kotek.filemon Re: Początek rozłamu w PO 21.11.06, 12:22
              > ale w przeciwienstwie do liderow PO wspolczynnik inteligencji wsrod liderow PIS
              >
              > jest duzo bardziej wyrazniejszy

              Też fakt... Jak patrzę na Cymańskiego, Gosiewskiego, Kuchcińskiego et consortes
              to nie mam problemu z natychmiastową oceną ich "współczynnika inteligencji"
              (cokolwiek to jest)...
        • krychola Kaczora nikt nie opuścił po sojuszu z samoobroną 21.11.06, 13:32
          (wiadomo, samii przestępcy) i LPRem. A w SLD nie ma w kierownictwie przestępców

          palestrina2005 napisał:

          > Podobno Tusk już przewidział dla Haniusi posadkę szefa klubu PO, jakby
          > przegrała wybory w Warszawie (info na Onecie)
          > Widać że opcja sojuszu z SLD (którą popiera Haniusia) wygrywa w PO.
          > Rokita może się wkurzyć i odejść z PO wraz z dużą grupą posłów.
          >
    • junkier W Platformie biorą się za łby? 21.11.06, 10:52
      W Platformie biorą się za łby? I to o co, o to czy popierać bezczelnych
      eseldowskich komuchów?

      Jeśli PO chce uniknąć marginalizacji powinna zaprzestać słuchania "dobrych rad"
      różnej maści pseudospeców od polityki i mediów, w szczególności tych o KPP-
      owskim rodowodzie, i jednoznacznie przedstawić konserwatywno-liberalny program.

      I zapomnieć o jakichkolwiek koncesjach na rzecz komuny! Los nieboszczki UD/UW
      dogorywującej w uwłaczających warunkach pod bokiem i na lasce komunistów z
      lewicy powinien być wystarczającą nauczką. A jak widac nie jest.
        • junkier Re: W Platformie biorą się za łby? 21.11.06, 11:27
          I najgorsze jest to ze zwolennicy tego typu lewicowo (SLD) - etatystyczno-
          pseudoliberalnego (antyRokitowo-lewicujaca frakcja PO) melanzu zawlaszczaja
          pojecie liberalizmu.

          Wkrotce bedzie tak jak na zachodzie - partyjki zwace sie "chadeckimi" jawnie
          popieraja antychrzescijanskie prawo i nie widza w tym zaklamaniu i obludzie
          zadnego problemu.
          • szefunio1 Re: W Platformie biorą się za łby? 21.11.06, 12:18
            Postępowanie zwolenników PiS'u (takich jak jak Junkier i Palestrina) wobec
            Rokity idealnie pokazuje, że są niczym więcej jak chorągiewkami na wietrze.
            Jeszcze niedawo oskarżali go o najgorsze zbronie (radzę znaleźć co o Rokicie
            Palestrina i Junkier pisali tu jeszcze kilka tygodni temu), wystarczyło że
            poparł kandydata PiS'u i natychmiast zdanie o nim zmienili o 180 stopni.
            Poderzewam, że za kilka tygodni znów zmienią je o 180 stopni - np. przy okazji
            jakiegoś głosowania, w którym Rokita zagłosuje przeciwko zgłoszonej przez PiS
            ustawie.


            Z tej okazji zacytuję krążący w internecie
            'List otwarty frustrata do przyjaciół "wszech" i "prawdziwych" Polaków':

            "Przyszedł taki czas, że łatwiej być bezmyślnym niż myślącym. Mamy koniunkturę
            na tandetę. Dziś każdy, kto chce się dowartościować krzyczy jestem za i nikt go
            nie pyta, czy 6 klas podstawówki wystarczy, nikt go nie zapyta dlaczego
            siedział 4 razy, jeśli powie jestem za, jest zwolniony z kolejnych pytań.
            Możesz być imbecylem, ale zostaniesz uświęcony, bo jesteś za, możesz mieć ręce
            zanurzone w kloace, ale dostąpisz zaszczytu głoszenia homilii, jeśli jesteś za.
            Możesz być pierwszym sekretarzem, ale jeśli krzykniesz precz z komuna będziesz
            bożyszczem tłumów. Nawet możesz nas skompromitować, możesz nas nagrać jak
            kupczymy ideałami, ale jeśli znów będziesz za, to będziesz po właściwej
            stronie. Możesz upaść tak nisko jak tylko możesz, możesz być tak mały jak tylko
            się zniżysz, możesz się tak upodlić, jak tylko podłym być można, wszystko
            będzie ci wybaczone, jeśli jesteś za, jesteś nasz. A ja sobie giczołami kiwam,
            nogą pale skręta, biegam nago po ściernisku, jestem przeciw i co? Wystarczy, że
            powiem o waszym radiu słówko prawdy i już nie możecie spać po nocy. Wystarczy
            że nazwę wasze bliźniacze 160 cm kompleksów po imieniu i już wasz patriotyzm i
            wasza polskość legnie w gruzach. Wystarczy, że przeczytam GW, a przestanie wam
            smakować deser. Wiecie dlaczego tak się dzieje wyznawcy kolejnych struganych w
            lipie bożków? Dzieje się tak dlatego, że wy znów nie macie nic poza własną
            beznadzieją, którą kultywujecie, wynosicie na ołtarze w oczekiwaniu na cud.
            Przecież nadal chodzicie do pracy, której nienawidzicie, nadal jakiś brzuchaty
            szef miesza was z błotem każdego dnia, nadal nie jesteście w stanie przebrnąć
            przez akapit tekstu i nadal czekacie aby dokopać tym co maja inaczej, lepiej.
            Zaraz usłyszę o jadzie i nienawiści, pomogę wam zdefiniować co mną kieruje.
            Kieruje mną pogarda, tak dobrze słyszycie, mówię wam w twarz, ze gardzę wami.
            Nie dlatego, że jesteście biedni, chcielibyście takiej prostej pogardy, łatwo
            się obronić, syndrom `biednego misia', nic z tego. Sam bogaty nie jestem, za
            cnotę tego nie uważam, ale powodów do wstydu nie widzę. Nie gardzę wami
            dlatego, że jesteście prymitywni, sam nie należę do wysublimowanych, gardzę
            wami dlatego, że jesteście zadowoleni ze swojej biedy, prostactwa i głupoty. To
            odróżnia mnie biednego, głupiego prostaka od was, że ja nie jestem z siebie
            niezadowolony i tak ma większość ludzi starających się co dzień o lepszego
            siebie.

            Wasze zadowolenie z głupoty nie jest rozgrzeszenie, to jest wieczna pokuta. Co
            wam się zmieniło śmieszni ludzie, przez ten rok. Kulczyk sobie jeździ na
            Kanary, a wy orzecie po 8 godzin patrosząc śledzie. Znów wam padła półośka w
            Kadecie i czekacie na emeryturę babci. Każdego dnia patrzycie, czy komuś udało
            się dokopać, a tu Balcerowicz ośmieszył waszą inkwizycję, znów kłaniacie się w
            pas szefowi i chwalicie urodę brzydkiej jak noc szefowej. Wiecie chociaż
            dlaczego cierpicie i dlaczego wasze cierpienie nigdy się nie skończy? Cierpicie
            dlatego, że tandetę uznaliście za cnotę, cierpicie dlatego, że obojętnie gdzie
            rzucicie wzrokiem widzicie ludzi zdolniejszych, rozumniejszych, bogatszych i
            nie zajmuje was, jak być lepszymi, ale jak ich wyeliminować, bo tylko to uczni
            was mniej pospolitymi. A dlaczego cierpieć będziecie nadal. Dlatego, że to się
            nie zmieni, mądrzejsi, bogatsi, zdolniejsi od was będą zawsze. Rozumiecie? To
            się nie zmieni nigdy! Przetrwa ta błazenada zwana IVRP rok, albo cztery nie
            ważne, to w ogóle nie ma najmniejszego znaczenia dla waszego cierpienia, bo
            wasze cierpienie wiąże się z obecnością lepszych od was i nawet wy nie macie
            wątpliwości, że lepsi od was są wszędzie i nie znikną nigdy. Czy jestem
            frustratem, być może, nie przeczę, patrząc na miernotę tego grajdołu, w którym
            żyć mi przyszło, trudno o euforię. To nieznośne przyzwyczajenie, do miejsc i
            osób, które duszą się tak samo jak ja i tak samo jak ja nie potrafią rzucić
            tego zapomnianego przez Boga ugoru zwanego Polską, nazywam niemocą,
            sentymentalizmem, wy to nazywacie patriotyzmem. Czy jestem Polakiem, nie mam
            pojęcia, czasami odbieram to słowo jak obelgę najgorszą, często odczytuję jako
            wyzwisko, bo przecież wy jesteście Polakami, prawdziwymi Polakami, pośród was
            mam ochotę być Chińczykiem, byle nie być kojarzonym, wrzucanym do tego samego
            wora. Nie jestem za i w ogóle mnie to nie kusi, nie chcę gruntować swoim za,
            własnego prymitywizmu, głupoty i biedy, dlatego jestem przeciw. Przeciw
            polskiej tandecie, co wbrew pozorom nie jest trudne. Gdy patrzę na was
            prawdziwi Polacy, moraliści, antykomuniści o komunistycznej mentalności, to
            sprzeciw jest banalnie prosty. Sprzeciw dzieje się na poziomie odruchu
            bezwarunkowego, widzę was, słyszę was i już wiem, że nie istniejecie i wiem, że
            jutro znów będziecie patroszyć śledzie i znów spotkacie mądrzejszych,
            zdolniejszych, sympatyczniejszych od siebie i po was prawdziwi Polacy, tego nie
            zmieni żaden sms wysłany w przestrzeń. Jestem przeciw bo bycie za oznacza bycie
            prawdziwym Polakiem, bycie z wami, a kto by chciał z wami być oprócz was. Po co
            to napisałem? Owszem, żeby sobie ulżyć, przecież to gołym okiem widać, ale też
            po to, albo przede wszystkim po to by wam przypomnieć, że tandeta nie ma szans
            w walce z jakością, a przewaga liczebna tandety to tylko mgliste złudzenie
            zwycięstwa. Łatwiejsze zawsze jest liczniejsze od trudniejszego, ale jeszcze
            się nie zdarzyło by 1000 szkiełek zarysowało jeden diament."
        • yeellow wykrywacz klamstw? 21.11.06, 13:03
          Kazio zgodzilby sie nawet na zapasy w kisielu, gdyby dalo mu to dodatkowy
          punkcik :).

          Jezeli po tym badaniu okaze sie, ze on wierzy w swoje obietnice, to natychmiast
          powinni zbadac go inni specjalisci ;-).
    • cadyk_z_sedesu Przekupka preziem? 21.11.06, 11:00
      Nu, jak Ta przekupka Waltz-owniczka, zostanie preziem, to z łezką w oku będzie się wspominało uczciwość piskorszczyzny. Hania lubi mętną wodę - vide jej decyzje w sprawie kombinacji z nabyciem PZU przez BIG. Na koncie nie było pieniędzy, a Hania była ślepa jako nadzór bankowy. To samo przy Banku Staropolskim - podsunęła go za friko BIG owi. Sojusz Hani z kryminalną postkomuną jest aż nazbyt widoczny. Zdradziła Wałęsę, porzuciła NBP dla EBORU. Widać uczciwość tej azjatki.
      • mixy Re: Przekupka preziem? 21.11.06, 11:06
        A może tak Jasi z kolegami wyskoczy z PO Marcinkieiwcz z ujazdowskim wyskoczy z
        PiSu i powstanie trzecia partia na prawicy?
        fajnie by było każda po 20 procent i wreszice ktoś by się dogadał może...
      • palestrina2005 Tusk i HGW "Kto nie pluje w PiS - Out z PO" 21.11.06, 11:53
        A co to nie można mieć w PO własnego zdania ??? Nie można w samorządowych
        wyborach w Krakowie, w których już i tak kandydat PO odpadł wznieść się ponad
        partyjnymi podziałami i poprzeć kandydata PiS przeciw kandydatowi SLD ????
        Widac że Tusk i Hanusia planują koalicję z SLD tylko boją się o tym głośno
        mówić.
        Podejście Tuska i Hanusi jest takie - "kazdy członek PO ma obowiązek pluć i
        obrzucac błotem PiS.". Jesli tego nie robi to nie ma dla takiego człowieka
        miejsca w PO.
    • zbychuchicago Re: Gronkiewicz-Waltz: Rokita działa po partyzanc 21.11.06, 11:48
      Romanekg-jesli ty podpierasz sie takimi osobowosciami typu Kora pie..ieta
      komuszka to zycze Ci juz tylko zdrowia gdyz rozum to juz Ci sie rozmyl.Ta
      wariatka niech opisze balangi z PZPerowcami w Sopocie,niech otworzy gebe w jaki
      perfidny sposob zalatwiala sobie koncerty w stanie wojennym i wreszcie z kim z
      tego szmatlawego gremium(komuchy)miala i ma po dzis dzien kontakty.Ja jestem
      meszczyzna i wiesz mi nie chcial bym jaj olac moczem i to cieplym.Znane sa jej
      czeste wizyty na dworze Magistra Kwasniewskiego,koncerty dla nich i inne
      balangi z jej udzialem.Ksiazki to ona musi wydawac gdyz sluch po niej ginie a
      ona chce byc wiecznie na pierwszych stronach.
    • kompost444 HGW 21.11.06, 12:08
      HGW to polityk z magla rodem i niech tam zostanie a nie do kierowania
      czymkolwiek. Jej sukcesy to 1% w wyborach prezydenckich, wyrzucenie jej z Banku
      Europejskiego, gdzie stwierdzono, że się nie nadaje do niczego. Jej naprawdę
      WIELKI sukces to sprzedanie banków zagranicznym kontrahentów, dopłacając przy
      tym z funduszy NBP czyli z naszych pieniędzy.
    • pcat Warszawiacy z dwuletnim stażem głosują na PO. 21.11.06, 12:13
      Oddanie głosu na partię inteligentów ma ugruntować pozycję przyjezdnych jako
      prawowitych i pełnoprawnych mieszkańców stolicy RP. Tak bowiem nakazuje
      telewizja TVN (wraz z kanałem informacyjnym WSI24), którą to inteligencja
      napływowa ze Skierniewic, Łomży i Siedlec w ramach rozrywki intelektualnej
      katuje codziennie w godzinach 18-24h. Inteligencja napływowa, która książek nie
      czyta (chyba, że Kod da Vinci), do teatru nie chodzi, ale niedziele spędza w
      Tesco. Mieszkanie na kredyt, służbowa Octavia, plazma na raty 0%, korporacyjne
      gadżety - oto człowiek sukcesu! Wyznawcy Majewskiego i Wojewódzkiego,
      mieszczanie pełną gębą, którzy nie chcą pamiętać kim są i skąd pochodzą.
      Przyjezdni są o wiele gorsi od rodowitych warszawiaków (klasa).
      Żeby nie było niedomówień - jestem z Zamościa, w W-wie mieszkam od ośmiu lat i
      wkrótce się z niej wyprowadzam.
      • haen1950 Re: bo (tfu) Rokita nie znosi... 21.11.06, 12:51
        Hanki Rokita nie udupił, chociaż bardzo się starał. Kazia może tylko uratować
        śnieżyca z deszczem i ślizgawicą. Wtedy mohery ostatkiem sił może doczołgają
        się do urny wyborczej z proboszczem na czele. Reszta zostanie w domu. Ale
        prognozy zapowiadają ładną pogodę.
      • mekagojira Re: bo (tfu) Rokita nie znosi... 21.11.06, 13:01
        radiomaryja1 napisał:

        > jak ktoś inny odnosi sukses, sam przegrywa gdzie tylko można, jest nielubiany w
        > śród społeczeństwa i dlatego taka jego reakcja, gdzie można tam dołek podkopie.
        > ..

        Dokladnie, Rokita zazdrosci Tuskowi sukcesu w wyborach prezydenckich...
    • yeellow Dzieki, forumowe pisuary 21.11.06, 12:59
      robicie swietna krecia robote swoim idolom :). Po lekturze waszych postow
      troche ochlonalem z silnej niecheci do PO i jednak zaglosuje na Hanne. PO
      zasluguje na porzadnego klapsa, ale danie Wam satysfakcji, to zbyt wygorowana
      cena.

      Jedyny problem w tym, ze wiekszosc pozostalego elektoratu Borowskiego nie czyta
      Was, wiec Kazio ciagle jeszcze ma szanse, a PO wciaz wije sie jak piskorz.
      Teraz Hanka powtarza twarde nie pisowi, puszczajac oko do lewicy, ale na
      konkretne gesty ich nie stac... A po wyborach pewnie i tak bedzie popisowa
      koalicja... Ale jak z bufetowa na czele, to lepiej, galba (i koledzy) polknie
      wlasny jezyk :)
          • presentation1 Re: Wstrzymaj sie z glosem.......... 21.11.06, 13:10
            Przeciez nie bedzie zyl wiecznie? Beaujolais jade kupic ale po obiedzie.Ceny i tak od tamtego roku poszly w gore na te winko o jakies 60 centow.Ale wypije i za ciebie.W sumie lubie wina stare ale tradycje trzeba wykorzystac i zona wtedy nie narzeka.Co do twojego glosu.To zarty.Jednak mam uprzedzenie do tej kobiety.Szkoda glosu.Pozdrawiam
          • palestrina2005 Podejście PO - chcemy SLD ale się wstydzimy 21.11.06, 13:13
            Podejście Waltz i Tuska - "chcielibyśmy głosów SLD, dajcie nam poparcie,
            zrobimy może nawet koalicję, ale wiecie co ??? My PO wstydzimy się publicznie
            przyznawać do takich czerwonych brudasów jak Wy, więc nie możemy tego głośno
            powiedzieć wyborcom że moglibyśmy rządzić razem".
            No i Borowski posiedział trochę "na dywaniku" u Tuska, a potem Borowski
            upokorzony przez Tuska musiał coś publicznie powiedzieć, ale i tak nie
            mógł "oddać" bo w przyszłości możliwa jest koalicja PO-SLD.

            P.S. Marcinkiewicz nie ma co liczyć na PZPRowski beton - i tak na niego nie
            zagłosuje, co najwyżej może zostać w domu wkurzony przez PO. Marcinkiewicz moze
            za to liczyć na wyborców PO którzy lubią Rokitę i wkurza ich Tusk i HGW mówiący
            o koalicji z SLD. Tych wyborców powinien zdobywać.
      • palestrina2005 Re: Dzieki, forumowe pisuary 21.11.06, 13:06
        To głosuj sobie na Panią bufetową-przekupkę, "fachowca", prawnika, którą nie
        wiedzieć czemu Wałęsa nominował na Prezesa NBP (w Polsce nie było
        ekonomistów/finansistów ????).
        Ale ja nawet jak będzie POPiS w Warszawie to Haniusi i tak nie polubię. Jakby
        kandydowała Pitera czy ktokolwiek inny to bym to jakoś przełknął. Ale żeby taka
        bazarowa przekupka była Prezydentem Warszawy ? Jesli do tego dojdzie - mi jako
        urodzonemu Warszawiakowi będzie strasznie wstyd...
        • yeellow Re: Dzieki, forumowe pisuary 21.11.06, 13:09
          a czemu Kazio zostal mianowany na premiera? A Giertych na ministra edukacji?
          Nie wspominajac o wielu "udanych" nominacjach w spolkach skarbu panstwa.

          Nawet jezeli w 1992 roku nic nie umiala, to przez 14 lat miala czas sie
          nauczyc. Zawsze to dluzej niz 9 miesiecy Kazia, podczas ktorych zajmowal sie
          glownie tanczeniem na studniowkach i tym podobnych pijarowych akcjach.

          Ja tez urodzilem sie w Warszawie, ale wstydzic sie nie bede, niezaleznie od
          wyniku. Po nieudolnym Kaczorku nawet Konotowicz nie zrobilby na mnie wrazenia ;-
          )
          • palestrina2005 Re: Dzieki, forumowe pisuary 21.11.06, 13:17
            > Nawet jezeli w 1992 roku nic nie umiala, to przez 14 lat miala czas sie
            > nauczyc.
            Chyba że była tylko wygodnym figurantem.

            <Zawsze to dluzej niz 9 miesiecy Kazia, podczas ktorych zajmowal sie
            > glownie tanczeniem na studniowkach i tym podobnych pijarowych akcjach.
            W ciągu tych zaledwie 9 miesięcy Kazimierz Marcinkiewicz został zdecydowanie
            najpopularniejszym polskim politykiem. Chyba jeszcze żaden premier nie miał tak
            dobrych notowań. To świadczy że ludzie w Polsce docenili jego pracę.
            • iedsupo Re: Dzieki, forumowe pisuary 21.11.06, 15:46
              palestrina2005 napisał:

              > W ciągu tych zaledwie 9 miesięcy Kazimierz Marcinkiewicz został zdecydowanie
              > najpopularniejszym polskim politykiem. Chyba jeszcze żaden premier nie miał
              > tak dobrych notowań. To świadczy że ludzie w Polsce docenili jego pracę.

              I taki popularny polityk przerżnie wybory - no gdzie tu sprawiedliwość ??? Tak
              się starał, tak pajacował, nawet na wariografie był (na wszystkie pytania
              odpowiedział: yes yes yes), a ciemny lud go nie kupił. Czyżby w Warszawie lud
              nie był taki ciemny ? Ale przecież palestrina podobno też jest z Warszawy, a
              ciemny, jak tabaka w rogu... Kaziu, jak sobie poczytał palestriny na forum GW,
              to myślał, że stolicę ma jak w banku, a tymczasem pani prezes banku przyszła i
              zamknęła wrota do skarbca Kaziowi przed samym nosem. Tak po prawdzie, to kawałek
              noska mu nawet ukruszyła, ale to akurat nic nie szkodzi, bo Kaziowy nosek szybko
              przyrasta ;)
        • yem mi wstyd za Ciebie 23.11.06, 01:34
          też jestem warszawiakiem z urodzenia i już mi było wstyd za kaczora który
          prezydenturę Warszawy potraktował wyłącznie jako trampolinę , nie zrobił w wwie
          nic , doprowadził do burdelu w mieście ( vide : remont marynarskiej przez całą
          jego kadencję ) i ten pajac z gorzowa miałby teraz wejść w buty kaczora i
          zafundować nam następne 4 lata burdelu ? nigdy .
          hanka sprawdziła się i w NBP ( tytuł najlepszego szefa banku centralnego w
          europie - 2 razy ) i EBOiR w londynie , kazik - belfer fizyki z gorzowa ma
          kwalifikacje do technikum a nie do ratusza w stolicy .z jego grafomańskim
          yes,yes,yes i pokazywaniem że w telefonie ma melodyjkę z szopena i innymi
          żałosnymi sztuczkami kompromitowałby Warszawę w kraju i w Europie.
    • rejtann A jednak POPiS? wp.pl 21.11.06, 15:08
      Igor Zalewski:
      Platforma Obywatelska zdaje się czynić coś dziwnego. Oto - wreszcie! - po wielu
      chudych miesiącach odniosła coś na kształt sukcesu wyborczego i właśnie teraz
      zaczęło coś w niej zgrzytać i się psuć. Pojawiły się wewnętrzne konflikty. Co
      się właściwie dzieje?

      Po pierwsze popierając Ryszarda Terleckiego z PiS Jana Rokita zakończył
      hibernację. Sam się rozmroził, tak jak wcześniej sam się zamroził.
      Niedoszły „premier z Krakowa” ma dziwną umiejętność udawania się na wewnętrzną
      emigrację, gdy sytuacja rozwija się nie po jego myśli. A w PO tak właśnie było.
      Partią rządził duet Donald Tusk - Grzegorz Schetyna, któremu udało się zepchnąć
      Rokitę na margines własnego ugrupowania. Rokita nie miał w PO wiele do
      powiedzenia, a jego status był mocno upokarzający, o czy świadczy fakt, że
      wciąż jest tymczasowym szefem klubu parlamentarnego PO. Ponad rok po wyborach
      parlamentarnych!

      Nic zatem dziwnego, że Rokita wreszcie się obudził i zaczął się stawiać. Moment
      na kontratak wybrał dobry. W partyjnej elicie jego nielojalność wzbudza
      wściekłość i oburzenie, ale partyjnym dołom jego zwrot w stronę PiS może się
      całkiem podobać.

      Dlaczego? To jest właśnie drugi powód napięcia w PO. Otóż wybory samorządowe
      pokazały, jak wyglądają prawdziwe podziały polityczne w Polsce. A te okazały
      się inne od układu sił na Wiejskiej oraz medialnego obrazu. Tam, gdzie to tylko
      możliwe, regionalne struktury PO i PiS garną się do współpracy. Nie dzieje się
      tak oczywiście w miastach, gdzie obie partie ze sobą bezpośrednio konkurują
      (choćby w Warszawie), choć nawet tutaj widać coś w rodzaju dystansu niektórych
      polityków PO (z Rokitą na czele) wobec własnej kandydatki, czyli Hanny
      Gronkiewicz-Waltz.

      Gdzie indziej PO (nawet wbrew oficjalnym strukturom, jak w Krakowie) łatwo
      dogaduje się z PiS, a PiS zdecydowanie ciągnie do Platformy Obywatelskiej.
      Partia Kaczyńskich to dla przeciętnego platformersa wciąż znacznie bardziej
      naturalny sojusznik niż lewica, z ciężkim postkomunistycznym balastem. Nie ma
      co się dziwić, że alianse z nią są rzadkością. I na odwrót. Odtworzenie
      ogólnopolskiej koalicji PiS z LPR i Samooobroną w terenie właściwie się nie
      zdarza. Nie tylko dlatego, że partie Giertycha i Leppera kiepściutko wypadły w
      wyborach i można z nimi zarządzać jedynie cmentarzami. Także dlatego, że
      prawdziwa natura PiS skazuje tę partię na zbliżenie z PO. Wbrew medialnym
      obrazom, a także wbrew polityce i deklaracjom swych liderów PiS i PO to partie
      po prostu sobie bliskie. I w sensie politycznym, i ludzkim.

      Rokita dostrzegł to zjawisko. I postanowił stanąć na czele oddolnego nurtu w
      PO, który zaczyna być zmęczony totalną wojną z PiS. Podobnie dzieje się
      zresztą - a nawet działo wcześniej - w Prawie i Sprawiedliwości. Tam tacy
      politycy jak Kazimierz Marcinkiewicz czy Kazimierz Ujazdowski dość otwarcie
      demonstrowali niezadowolenie z obecnych partnerów i coraz odważniej wzywali do
      pogodzenia z Platforma Obywatelską.

      W obu partiach zgody tej nie chcą kierownictwa. Ani pozycja Kaczyńskiego, ani
      Tuska nie są dziś oczywiście kwestionowane. Ale oddolny napór na zgodę w
      solidarnościowej rodzinie może wzrastać i obaj przywódcy będą się musieli
      liczyć z nastrojami we własnych szeregach. Nie za rok, i nie za dwa, ale po
      następnych wyborach POPiS może jednak się narodzić, po wyjątkowo długiej i
      pokomplikowanej ciąży.

      Igor Zalewski dla Wirtualnej Polski
      Eksperci Wirtualnej Polski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka