Stan wojenny. Minęło ćwierć wieku

13.12.06, 07:32
Może i minęło ćwierć wieku od ogłoszenia Stanu Wojennego,ale traktują nas jak wtedy niestety.Nie wiem czy był potrzebny czy nie,ale wiem że Jaruzelski jest Mężem Stanu w przeciwieństwie do obecnych sexpolityków i speców od ewolucji ( o prezydencie i premierze nie wspominam bo to bywa niebezpieczne ).
    • karwoj8 Stan wojenny. Minęło ćwierć wieku 13.12.06, 09:07
      Jak słyszę i widzę wszystkie usiłowania klasy politycznej - obecnie nam
      panującej - podległym im wszelkiego typu mediów (w tym ponownie wprowadzające
      stan wojenny TVP i radio publiczne), zramolałych autorytetów typu Pan
      Bartoszewski służy dalszemu podsycaniu nienawiści, podziałom społeczeństwa a
      także zohydzeniu naszych wspólnych czasów spędzonych w PRL. Prowadzona przez 16
      lat indoktrynacja nie potrafiła zmienić osądu społeczeństwa na temat
      konieczności wprowadzenia stanu wojennego. Zmiana nastawienia kilku procent
      Polaków dotyczy wchodzącej w życie grupy najmłodszych. Słucham, tych słów żąlu
      za hekatombą krwi i dziwię się słuchającym, że jeszcze nie zwymiotowali.
      Porównywanie Jaruzelskiego do małych Hitlerków typu Pinochet, Franco woła o
      pomstę do nieba. Nie pomaga pisanie historii na nowo. Nikt z wypowiadających
      strasznych słów żalu za rozlewem bratniej krwi jeszcze nie wie jak ich oceni
      historia. Wstydem i hańbą jest porównywanie śmierci nawet tych 100 osób gdzie
      śledztwo prowadził Rokita do proporcjonalnej liczby zamordowanych mieszkańców
      Chile i Hiszpanii. Zabawy w ZOMOWców obraża pamięć ofiar stanu wojennego. To
      już nie groteska to farsa zbezczeszczająca ich pamięć i cierpienia. Cóż jaki
      może być poziom intelektualny osób, których autorytetami są Kaczyńscy, Jurek,
      Bartoszewski




      • leo_tax Re: Stan wojenny. Minęło ćwierć wieku 13.12.06, 09:59
        Właśnie tak zmienia się bieg historii, szuka usprawiedliwienia dla podłości,
        pomija się celowo odpowiedzialność.A szczytem jest, drogi karwoj porównywać
        Pinocheta do Jaruzelskiego.A jaką róznicę widzisz w liczbie ofiar?? 100 czy
        3000 - to są ofiary.A tak nawiasem dzięki Pinochetowi - Chile nie JEST DRUGĄ
        KUBĄ.

        aj waj
      • gro108 Re: Stan wojenny. Minęło ćwierć wieku 13.12.06, 15:11
        karwoj8 napisał:

        > Prowadzona przez 16
        > lat indoktrynacja nie potrafiła zmienić osądu społeczeństwa na temat
        > konieczności wprowadzenia stanu wojennego.

        Obawiam się, że niestety nie masz racji. Sam jesteś najlepszym przykładem tego
        co indoktrynacja może zrobić z człowiekiem.


        karwoj8 napisał:

        > Porównywanie Jaruzelskiego do małych Hitlerków typu Pinochet, Franco woła o
        > pomstę do nieba.

        Zgadza się - woła. Jaruzelski był gorszy i nie ma sensu Pinocheta obrażać.


        karwoj8 napisał:

        > Nie pomaga pisanie historii na nowo.


        Tu też się z Tobą zgadzam. Jedyne czego nie rozumiem, to dlaczego, w takim
        układzie, usiłujesz sobie zaprzeczyć pisząc historię od nowa.
      • ned_pap Re: Stan wojenny. Minęło ćwierć wieku 13.12.06, 18:51
        Możesz sobie szczekać i pluć, komusze ścierwo - faktów tym nie zmienisz. Połowa
        społeczeństwa popiera stan wojenny - to prawda, bo połowa społeczeństwa to
        debile, którzy z Dziennika TV zrozumieli tyle, że za Bugiem stało trzydzieści
        dywizji z nożami w zębach. Zdałoby się sprawdzić, a nuż nadal tam stoją?
        • wuj_chojny Re: Stan wojenny. Minęło ćwierć wieku 14.12.06, 00:31
          ned_pap napisał:

          > Możesz sobie szczekać i pluć, komusze ścierwo - faktów tym nie zmienisz. Połowa
          >
          > społeczeństwa popiera stan wojenny - to prawda, bo połowa społeczeństwa to
          > debile, którzy z Dziennika TV zrozumieli tyle, że za Bugiem stało trzydzieści
          > dywizji z nożami w zębach. Zdałoby się sprawdzić, a nuż nadal tam stoją?
          *********************************************************************************

          prawicowa suko!


          Połowa społeczństwa to nie debile!!!
          Zastanów się nad tym, dlaczego etos 10 mln Polakóow, szlag trafił!??? Kto ich
          zniechęcił, do tego stopnia że wybrali po sławnym Lechu, Kwaśniewskiego???
          Oszukani, wyrolowani przez solidaruchów, maja was po dziś dzień, w ..nosie!
          Nie pomoga na siłę wciskanie kitu - wspominków, reaktywowania Solidarności! To
          se ne wrati! Raz oszukani, zawiedzeni..WYSTARCZY!
          Przekonaj o swych "poprawno-patriotycznych" poglądach młodych, którzy was
          olewają, urzadzając sobie normalne życie, np. w Anglii!!!
          Fałszywi, wstrętni IDEOLODZY OBłUDY!!!
          Jak nazwą was, faryzeusze, ludzie pracy zgnebieni poraz kolejny podwyżkami,
          drożyzną, która zagraża podstawom ich egzystencji???
          P..leni oszuści, nie zakryjecie prawdy oczywistej!
          Lud upomni sie o swoje prawa, bo to ON was żywi i utrzymije! Łajdacy!

          bogdanmotyl.alternatywa.com/modules.php?name=News&file=article&sid=58


    • paszanka Stan wojenny. Minęło ćwierć wieku 13.12.06, 09:12
      Już wkrótce będę tłumaczyła moim dzieciom czym był stan wojenny. Czy ktoś z
      szanownych Internautów nie orientuje się czy jakieś wydawnictwo nie
      opublikowało jakiejś ksiązeczki na ten temat, mam na myśli coś edukacyjnego na
      miarę 12-latka?
      • ol18 Re: Stan wojenny. Minęło ćwierć wieku 13.12.06, 12:22
        Potrzebujesz ta ksiazke dla siebie, czy twoje dziecko ma juz 12 lat?
        Jesli ono ma 12 lat, to chyba ty powinnas wiedziec co sie wtedy dzialo; po co
        Ci ksiazeczka. W ten sposob nie wychowasz dziecka sama, tylko ksiazeczka zrobi
        to za Ciebie.
        Wyedukujesz swoje dzieci zgodnie z wersja tych, ktorzy na ta ksiazeczke dali
        pieniadze.
    • szpilowyhajama Stan wojenny. Minęło ćwierć wieku 13.12.06, 10:07
      TRZECI WSTRZĄS

      Wyszli z koszar na ulicę,zmusił Radom kazał Gdańsk,ktoś chciał stawiac
      szubienice,drugi znów na nosie grał. Bój to będzie ich ostatni- przepowiadał
      jeden pan: inny żądał kaski pałki jeszcze inny wołał strajk! Nie dowierzał
      słuchacz taśmie pierwszy silny w plecy cios drugi z Stozni trafil w serce
      czekał naród krwawy los. Trzeci-inny historyczny,by ocalic wspólny
      dom: "Jeszcze Polska-marsz Dąbrowski" i na ramię poszła broń. Zabrze.1981
      rok "Hanik" Jan Majowski
    • janjas2 Demokracja, przyzwoity wzrost gospodarczy?!?! 13.12.06, 13:35
      "13 grudnia nie było chyba na całej ziemi takiego Polaka optymisty, który
      wierzyłby w to, że poczęte wówczas dzieci dorastać będą w wolnej Polsce - w
      kraju demokratycznym, o przyzwoitym wzroście gospodarczym, należącym do Unii
      Europejskiej i do NATO." - a kto w 1981r. myślał o jakiejś demokracji?! o
      przyzwoitym wzroście gospodarczym?? i jeszcze, że Polska będzie w UE i NATO?!
      Kogo to obchodziło, kiedy chleba nie było a ludzie wychodzili z domu i nie było
      pewne czy do niego wrócą?! Autor artykułu chyba nie rozumie, co to jest dobro
      wyższego i niższego rzędu i jaka jest kolejność zaspokajania potrzeb każdego
      człowieka.
      • maruda.r Re: Demokracja, przyzwoity wzrost gospodarczy?!?! 13.12.06, 17:28
        janjas2 napisał:

        a kto w 1981r. myślał o jakiejś demokracji?! o
        > przyzwoitym wzroście gospodarczym?? i jeszcze, że Polska będzie w UE i NATO?!
        > Kogo to obchodziło, kiedy chleba nie było a ludzie wychodzili z domu i nie było
        > pewne czy do niego wrócą?!

        **********************************

        Myśleliśmy wtedy właśnie o demokracji i wzroście gospodarczym, jako gwarancji
        chleba. Właśnie wtedy, po wprowadzeniu stanu wojennego, wiedzieliśmy, że nie ma
        alternatywy, że PRL na dłuższą metę nie jest w stanie niczego sensownego
        zaproponować.

        Ruch Solidarności uruchomił wiele ciekawych zjawisk. Na niektórych uczelniach
        wykładowcy obowiązkowej ekonomii politycznej zaczęli napomykać, że istnieje też
        inna ekonomia.

    • ethebor Przy koksowniku z tarcza? 13.12.06, 13:35
      Chyba przesadzili troche z ta inscenizacja. Kto by sie grzal ubrany jakby mial
      za sekunde rozganianic demostracje? Z tarcza w reku i chelmie, ze spuszczona
      przulbica.
      • janmucha Zaniedbanie redaktorów Gazety Wyborczej 13.12.06, 14:12
        Coś słabo się staracie towarzysze. Gdzie doroczny (z okazji rocznicy stanu
        wojennego) wywiad z towarzyszem Generałem o jego rozterkach i rozdarciu? A
        dlaczego nie ma wywiadu z Urbanem? W poprzednich latach lepiej się staraliście,
        a teraz do tego drukujecie jakieś niewyparzone wypowiedzi jakiegoś
        Bartoszewskiego, osobnika znanego ze swej nieprzejednanej postawy wobec naszej
        ojczyzny.
        To skandal, świadectwo, że kolektyw redakcyjny utracił proletariacką czujność.
        Trzeba będzie poprosić Lesiaka, by sobie z Michnikiem porozmawiał, a Maleszkę
        przywrócić do czynnego uprawiania zawodu.
        • karwoj8 Re: Zaniedbanie redaktorów Gazety Wyborczej 15.12.06, 09:08
          Uprzejmie proszę janmuchę o przytoczenie przykładów z tzw. dorocznych wywiadów
          z Gen. Jaruzelskim, Urbanem. Dorównałeś poziomem Bartoszewskiemu któremu
          Generał dwukrotnie uratował życie. Raz - wyzwalając go z obozu zagłady a drugi
          raz nie dopuszczając do wkroczenia bratnich armii. Już bajkopisarz pisał o
          wdzięczności uratowanej od śmierci uratowanej żmijki.
      • maruda.r Re: Przy koksowniku z tarcza? 13.12.06, 17:33
        ethebor napisał:

        > Chyba przesadzili troche z ta inscenizacja. Kto by sie grzal ubrany jakby mial
        > za sekunde rozganianic demostracje?

        ******************************

        To prawda. Przy koksownikach grzali się przede wszystkim żołnierze i to
        poborowi. Przechodnie częstowali ich papierosami, przynosili herbatę. ZOMO
        siedziało w tym czasie w ciepłych budynkach i popijało gorzałkę.

    • kanonierka Stan wojenny. Minęło ćwierć wieku 13.12.06, 17:38
      Do autora artykułu p.Kurskiego:
      Jeśli jest Pan dobrym dziennikarzem, niech Pan poszuka w archiwach, wydawnictwo
      (prawdopodobnie kwartalnik), z lat 60-tych pod nazwą "Nowe Drogi", gdzie
      opisane były zasady wprowadzania stanu wyjątkowego.
      Jak Pan to odnajdzie, proszę opublikować na tym portalu.
    • poznan56 Junta pod sad ! 13.12.06, 20:49
      Pinochet nie moze juz odpowiadc za zamach stanu ... Jaruzelski i jego junta
      moga i powinni ... za smierc ponad 100 osob, za pozbawienie wolnosci i godnosci
      osobistej tysiecy.
    • kurwa222 Stan wojenny. Minęło ćwierć wieku 13.12.06, 21:36
      czas działa. Pan Michnik to obecnie Tow. Michnik. Przewodniczący Frasyniuk to
      Towarzysz Frasyniuk. Towarzyszka Bochniarz, Towarzysz Mazowiecki.... w jednym
      szeregu z towarzyszem millerem, kwaśniewskim, kaliszem...
      • karwoj8 Re: Stan wojenny. Minęło ćwierć wieku 15.12.06, 09:11
        ku..222 napisała:

        > czas działa. Pan Michnik to obecnie Tow. Michnik. Przewodniczący Frasyniuk to
        > Towarzysz Frasyniuk. Towarzyszka Bochniarz, Towarzysz Mazowiecki.... w jednym
        > szeregu z towarzyszem millerem, kwaśniewskim, kaliszem...


        Jaki pseudonim czy też podpis taka to i treść. Czyżby PiS czy też LPR
        policzyłli wszystkie krurwy, że ty masz numer 222?
    • strzelec51 Stan wojenny. Minęło ćwierć wieku 20.12.06, 21:11
      Jestem jednym z tych, ktorzy wyemigrowali "za wode". Przyczyna tej decyzji nie
      byly wcale represje, owe pol roku w "internacie", wizyty SB w domu, wezwania na
      milicje, utrata pracy...; przygnebiajacy byl marazm, poczucie porazki, brak
      perspektyw na przyszlosc ale przede wszystkim - fakt, ze tak wielu (nie wiem
      jak wielu, ale wielu!) ludzi naokolo zaakceptowalo wprowadzenie stanu
      wojennego, zgodzilo sie z argumentacja rezimowej propagandy, ze trzeba bylo
      polozyc kres "antypanstwowej i antysocjalistycznej wywrotowej dzialalnosci
      ekstremy Solidarnosci".

      W pazdzierniku, listopadzie 1980 widzialem dzisiatki ludzi z entuzjazmem
      zapisujacych sie do NSZZ, niecale dwa lata pozniej ogladalem te same dzisiatki
      ludzi naokolo grzecznie wypisujacych sie z "bylej Solidarnosci".

      "W cholere z tym, nie bede karku nadstawial za innych", pomyslalem. Mialem
      racje ale - nie do konca. Ludzie sa tacy jacy sa, ani szczegolnie dobrzy, ani
      szczegolnie zli, wiekszosc jest ot, taka sobie. Wiec, troche mi zal...

      Dzis jednak zal jest o co innego - zal patrzec jak, najwyrazniej, wielu ludzi
      wcale nie ceni, nawet zdaje sie nie zauwazac tego co teraz jest a czego wtedy
      wcale nie bylo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja