sterridder 17.12.06, 12:24 Zgadzam się. Czasy się zmieniają, czas zacząć myśleś na poważnie o federacji Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
blq Gadomski: Federacja europejska albo rozpad 17.12.06, 12:57 tak czy inaczej Federacja powstanie. pytanie tylko, czy za czasow obecnego pokolenia, czy dopiero, gdy rządzić będą obecni 20-30 latkowie, posiadający (w przeważającej większości) o wiele bardziej otwarte umysły. a jak Europa będzie tak słaba jak obecnie to faktycznie czeka ją los ONZ i tyle. Niemcy romansujące z Rosją, Francja i Anglia żyjące czasami kolonialnymi, Skandynawia trzymająca się razem i Ściana Wschodnia zostawiona szerokiej penetracji rosyjskiej agentury. całość o wiele, wiele słabsza nie tylko od USA, ale i Japonii, Chin, pewnie również Indii, Bog jeden wie czego jeszcze. bardzo "miła" perspektywa. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Gadomski: Federacja europejska albo rozpad 17.12.06, 13:17 > Skandynawia trzymająca się razem i Ściana Wschodnia zostawiona szerokiej > penetracji rosyjskiej agentury. całość o wiele, wiele słabsza nie tylko od > USA, ale i Japonii, Chin, pewnie również Indii, Bog jeden wie czego jeszcze. > > > bardzo "miła" perspektywa. No, ale za to będzie suwerenna (na papierze), Narodowa Polska! Po prostu coś za coś. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Gadomski: Federacja europejska albo rozpad 17.12.06, 17:00 blq: nie tylko rosyjskiej agentury!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Gadomskiego milczenie o walucie 17.12.06, 17:16 Gadomski napisał dobry artykuł. Tyle tylko, że federacji nie trzeba tworzyć w oparciu o biurokrację.To PIENIĄDZ jest narzędziem zmiany świata, nie czekanie na to aż ludzie się dogadają i nastanie okres szczęśliwości... Trzeba wreszcie stworzyć wspólną walutę, euro tylko z nazwy jest wspólne, bo wzrost ilości pieniądza na rynku nadal odbywa się w proporcji do PKB, a nie per capita. To promuje silniejszych kosztem słabszych, to powoduje że waluta nie jest operatywna bo kiedy EBC ściąga pieniądz z rynku podwyższając stopy poszczególne kraje mogą zwiększać deficyty i dodruk pustego pieniądza. Tak się nie robi, bo to od strony ekonomicznej są dwa znoszące się wzajemnie działania... O tym braku solidarności, wykładniczym tempie wzrostu PKB które promuje dzisiejszych wielkich autor milczy. Proponuję więc Gadomskiemu ponowne napisanie artykułu o budowie solidarnej Europy za pomocą solidarnego pieniądza... Ale Gadomski tego nie napisze z jednego powodu: operatywne Euro nie byłoby na rękę USA... A Friedman to dla Gadomskiego autorytet... Odpowiedz Link Zgłoś
downconversion drogi vice versa 17.12.06, 17:45 drogi vice versa: jak sie nie ma nic do powiedzenia to lepiej milczec. milczenie jest zlotem, zwalszcza dla niedouczonych. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: drogi downconversion 18.12.06, 00:33 Proponuję wziąć swoje słowa do siebie. Twój post wnosi niezwykle twórczą krytykę kompletnie pozbawioną treści. Odpowiedz Link Zgłoś
comrade Re: Gadomskiego milczenie o walucie 18.12.06, 15:08 Czy dobrze zrozumialem? Jesli kraj A ma 10 mln ludzi i jest 3 x gorzej rozwiniety (pkb/glowe) niz kraj B ktory tez ma 10 mln ludzi - to oba te kraje powinny miec mozliwosc kreowania takiej samej ilosci wspolnej waluty? Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: Gadomskiego milczenie o walucie 06.01.07, 07:48 Dokładnie tak. Tylko wtedy, przy swobodnym przepływie dóbr i usług, w krótkim czasie nastąpi wyrównanie cen i wartości. Miarą użyteczności rzeczy jest jej cena. Użyteczność danej rzeczy mierzy się POPYTEM na nią. Na dwóch rynkach o takiej samej ilości ludności i takiej samej ilości tego samego pieniądza różnice w cenach będą wynikiem różnic w jakości czy produktywności. Jeśli w dwóch państwach o tej samej ilości ludności porównywalnej jakości dobra np. nieruchomości są wyceniane na zupełnie innym poziomie to to przeczy zdrowemu rozsądkowi. Nie oznacza też że przychód który można wygenerować z jednej i z drugiej nieruchomości jest inny. Różnica więc nie polega na stopniu rozwoju tylko na ilości pieniądza na danym rynku. Żeby nie być gołosłownym-przykład: USA. Pomimo że Teksas nie jest tak samo rozwinięty co NY i istnieje gigantyczna różnica ich produktów brutto, deprecjację USD przeprowadza się w skali kraju. Tym co wpływa na szybszy rozwój "produktu stanowego brutto" nie jest dotychczasowy stopień rozwoju, tylko ilość ludności i jakość zgromadzonych dóbr. Nowojorczycy nadal więc będą bogacić się szybciej niż teksańczycy, ale będą bogacić się o wiele wolnej niż w sytuacji gdyby kazdy stan miał własną walutę. Ponieważ pieniądza w krajach o wyższym PKB przybywa szybciej, to i szybciej rośnie wartość wszystkich nieruchomości a więc i całego PKB, co potęguje tylko skalę deprecjacji w roku kolejnym... Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Gadomski mniej propagandy a wiecej prawdy 17.12.06, 13:58 artykuł przedstawia wazne zagadnienie europejskie. Nalezy zwrocic uwage,ze integracja europejska jest od dawna torpedowana przez USA,ktore widzi zagrozenie dla siebie i ogromna konkurencje.W tym celu wszedzie gdzie moze wykorzystuje swoich wasali w EU takich jak Polska.Ostatni przykład to polskie weto.Ilosc eksportowanego miesa była tak mała ze praktycznie na godspodarke nie miała znaczenia.Widac tu wyraznie,ze nie o mieso chodzi tylko o polecenia z USA zeby torpedowac zblizenie EU-Rosja i tym samym osłabiac EU. Polska od momentu wejscia do EU juz 4 razy zakładała weto w podobnych sprawach.Nie bez powodu w starej EU mowi sie na Polske "osioł trojanski" Z tego powodu przez polskie wasalskie zachowanie inicjuje sie powoli projekt tworzenia Europy drugiej predkosci.To bedzie niestety miało zgubne konsekwencje dla Polski. Denerwujaca jest tez rusofobiczna propaganda autora w zakresie PKB w sprawie Rosji.Podawanie takich informacji wprowadza czytelnika w błąd i słuzy szerzeniu niezdrowej propagandy.Według takiej teorii Chiny powinny znalesc sie na samym koncu swiatowej listy a są jednak 5 gospodarką swiata.Według realnych ocen ekonomicznych gospodarka rosyjska zajmuje 13 miejsce na liscie swiatowej i ciągle szybko rosnie i to nie przez sprzedaz surowcow.Przykladowo 60% dochodu daje sektor usług. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka 16 miejsce. 17.12.06, 15:22 Wg najbardziej optymistycznych szacunkow, gospodarka rosyjska zajmuje 16 miejsce w swiecie. To karzel na surowcowej kroplowce Nabardziej charakterystyczny jest BRAK wzrostu przemyslu. To jedynie 4%, a wiec biorac pod uwage specyfike rosyjskiej metodyki liczenia, uwzgledniajacej czesciowo surowce w dziale "przemysl", mozemy mowic o realnym spadku - porownujac to z krajami postkomustycznymi, np. Polska i zanotowanym wzrostem produkcji przemyslowej 17%, mamy jasny obraz Zjednoczonych Emiratow Matuszki R. Rosja, bez sprzedazy surowcow znajdzie sie na dnie w pare miesiecy. Commodities stanowia 90% rosyjskiego eksportum a wiec podstawe bytu kraju, w ktorym nic sie nie produkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: 16 miejsce. 17.12.06, 16:26 no widzisz biedaczku juz nawet w Polsce zaczynaja zauwazac to co wczesniej pisalem...a ty dalej swoje brednie wypisujesz, ciekawe dla czyjej ambasady pracujesz??;) Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Perspektywy Rosji autorstwa tych, ktorych pomylki 17.12.06, 20:47 wyrazaja sie w liczbach, no dajmy na to, od 10 zer wzwyz poczawszy i ktorych (zarowno autorow pomylek jak i liczb) nikt nie bedzie pozniej mogl usprawiedliwiac dziedzictwem historycznym czy polozeniem geograficznym czy fobiami tego czy innego analityka bo pieniadz po prostu takich pojec nie zna. www2.goldmansachs.com/insight/research/reports/99.pdf To jest opracowanie sprzed trzech lat co zaznaczone jest w stopce (2003). Odpowiedz Link Zgłoś
pacal2 skończ uprawiać tą nachalną propagandę 17.12.06, 15:46 w goebbelsowskim stylu. Rzygać mi się już chce jak czytam te twoje brednie. Polska postawiła się w sprawach eksportu mięsa bo broni swoich interesów. Koniec i kropka. Nie domagamy się od Rosji żadnych bonusów, żadnych przywilejów, tylko traktowania w identyczny sposób jak inne państwa UE. Jak można zaobserwować to dla Rosjan zbyt wielkie "wymagania" (nic co napiszesz nie zmieni tego, że w sprawie gazu, mięsa czy Możejek Polska zachowuje się normalnie, natomiast Rosja stosuje szantaż gospodarczy i dostaje histerii). No cóż, o to nie można winić Polski, UE czy USA - to wyłączna wina Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: skończ, no WŁAsnie! 17.12.06, 19:06 A czemu się kurde nie domagasz od nas samych równego traktowania np. Rumunii i Bułgarii, od których nie kupujemy - my!, jako kraje UE - mięsa, również? Czemu nie domagasz się od Ukrainy zniesienia embarga na mięso, co?? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczylechu Jak dorosniesz to zaglądnij wtedy 17.12.06, 20:27 Synu głupota nie boli.Jak dorosniesz to zaglądnij wtedy Odpowiedz Link Zgłoś
janek-007 Czyżby Gadomskiemu ptasia (kacza)... 17.12.06, 17:56 Czyżby Gadomskiemu ptasia (kacza) sraczka zaczęła folgować. A może facet miał jakąś operacje-przeszczep na tym co normalni ludzie maja miedzy uszami a u Gadomskiego byla tam próżnia. Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 neoliberałowie posługują się "egoizmem narodowym" 17.12.06, 14:26 zwłaszcza kiedy sprawa dotyczy wyjazdów Polakow na Zachód czyli swobodnego przepływu kapitału ludzkiego - jednego z filarów UE. W.G. napisał "Egoizmy narodowe okazują się nadspodziewanie silne" tak, tak... wtedy uderza się w przebrzydłe endeckie tony (naród, Polska) kiedy prosty i ciemny lud wyjeżdża do lepszych, normalnych, lepiej płatnych pracy a jak się wyrażają tygrysy naszej gospodarki "oni tutaj są potrzebni aby budować Polskę bo tu są miejsca pracy" hehe Odpowiedz Link Zgłoś
sarmata Jedna Europa - Jedna Ojczyzna 17.12.06, 15:04 Zdumiewa polityka państwa Kaczyńskich. Z jednej strony mają oni za złe Unii, że nie dość energicznie broni interesów Polski w konflikcie mięsnym z Rosją, a z drugiej powtarzają wszem i wobec, że bliższa jest im idea Europy jako wspólnoty ojczyzn niż federacji. Myślenie o jednym państwie uznają za przedwczesne i niepoważne. Jednocząca się Unia Europejska musi jednak widzieć stworzenie federacyjnego państwa jako swój podstawowy i ostateczny cel. Wszelkie połowiczności mogą się skończyć jej rozpadem. W interesie Polski jest zatem stanowcze poparcie niemieckich planów federacyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
abyss Re: Jedna Europa - Jedna Ojczyzna 17.12.06, 15:10 Kol. armata, zdumiewają Twoje pretensje. Kaczyńscy odnoszą sie konstruktywnie do dużej częsci problemów wymienionych w artykule. Postulat popierania niemieckich planów federacyjnych teraz, to chyba kpiny. Odpowiedz Link Zgłoś
sarmata Re: Jedna Europa - Jedna Ojczyzna 17.12.06, 15:33 Kol. abyss, prosze nie połykać liter (np. w moim nicku) i prosze mówić konkretnie, a nie ogólnikami, np. co to znaczy, że "Kaczyńscy odnoszą się konstruktywnie do dużej części problemów"? O ile wiem, to chyba jednak są przeciwni federacji, czy tak? Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Rosja do 2050 najwieksza gospodarka europy 17.12.06, 16:22 Raport najwiekszego banku Goldman Sachs przewiduje ze Rosja bedzie najwieksza gospodarka europy... Z silnie wzrastajacą gospodarka, ogromnym zapleczem surowcowym, oraz stopniowym uniezaleznianiem sie od koniunktury surowcowej(obecne 25 % wplywu budzetu z tendencja malejąca) surowce energetyczne Rosja stanie sie niezbedna dla funkcjonowania unii europejskiej. www.ifefreshproduce.com/client/index.aspx?type=1&news=148 oraz dla zainteresowanych statystyki rosyjskie www.amcham.ru/publications/economic_overviews/q3eic2006 Wielką szkodą dla naszego kraju jest brak zrozumienia tego oczywistego faktu przez elity polityczne Odpowiedz Link Zgłoś
ob.laden Re: Rosja do 2050 najwieksza gospodarka europy 17.12.06, 16:54 > Raport najwiekszego banku Goldman Sachs największego? tzn.? siedziba ma 140 pięter? > obecne 25 % wplywu budzetu co to jest wpływ budżetu? > rozumienia tego oczywistego faktu jakiego faktu? stary, nawet się wysłowić nie potrafisz, a za krytykę elit się bierzesz.. Odpowiedz Link Zgłoś
codewriter Re: Rosja do 2050 najwieksza gospodarka europy 17.12.06, 20:55 a ty pieprzysz 3 po 3 Odpowiedz Link Zgłoś
neiden Gadomski: Federacja europejska albo rozpad 17.12.06, 15:45 eu jest w rozpadzie.brak wspolnej konstytucji,brak solidarnosci w sprawach gospodarczych, nie widze przyszlosci w eu. Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Gadomski: Federacja europejska albo rozpad 17.12.06, 16:31 nie widzisz perspektywy bo patrzysz z perspektywy tego poparanego kraiku(czytaj polityki) na wisła... Przedwczoraj wrocilem z Kopenhagi gdzie mialem mozliwosc porozmawiania z dunczykami, niemcami anglikami na temat zagadnienia przyszlej roli Rosji w strukturach europejskich, i wszyscy tylko potwierdzaja ze niezbedne jest wspolne zblizenie dla dobra calej unii... Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: Gadomski: Federacja europejska albo rozpad 07.01.07, 13:11 hohlik3 napisał: > nie widzisz perspektywy bo patrzysz z perspektywy tego poparanego kraiku(czytaj > polityki) na wisła... Co ciebie trzyma nad Wisłą, baranie. Wiadomo już jaką opinię o Polsce wyrabiasz za granicą, kreaturo. Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Gadomski: Federacja europejska albo rozpad 17.12.06, 16:16 Niestety ma rację p.Gadomski. Perspektywy niewesołe. O siebie się nie boję, bo skończyłem 70 lat to i zdążę zwia tam, gdzie każdy w końcu zwiewać musi. Ale te nasze biedne dzieci, wnuki co poczną? A może by tak, cofnąć cywilizację o jakieś 600 lat (program PIS), opatrzyć Papieża władzą do koronowania przywódców państw i zacząć zabawę w historię od początku? Odpowiedz Link Zgłoś
duziabuzia Niemcy nie zrezygnują z graniczenia z Rosją 17.12.06, 16:31 ale zrezygnują z przynależności do Unii Europejskiej a nawet mogą zawiązać ZNiR - związek niemiec i rosji...tak jakoś to wygląda i śmierdzi aż z berlina.. Odpowiedz Link Zgłoś
wj1980x Nie dajmy się zwieść propagandzie 17.12.06, 16:40 To właśnie "federacja europejska" będzie służyć by "Polaczki" były tylko zbuntowaną prowincją, którą będzie się uciszać jeśli zaczną podskakiwać przeciw tworzeniu EuRosji. Odpowiedz Link Zgłoś
sonda1 Jedno Europejskie Państwo... 17.12.06, 16:48 ...w sojuszu z USA - jedyną szansą na utrzymanie się starego kontynentu wśród liderów świata. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Jedno Europejskie Państwo... 17.12.06, 22:11 > ...w sojuszu z USA celem..? mamy splacac ich dlugi u Chinczykow? Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa USA spłaca długi, dobre sobie... 07.01.07, 08:14 Proszę sobie zrobić powtórkę z historii ekonomicznej USA. Od kiedy to USA spłacają długi? Od Bretton Woods już się nawet nie kryją z tym, że tylko je przeceniają czyli względnie oddają mniej niż pożyczyli, nawet jeśli bezwzględnie oddają ich więcej bo z odsetkami... Bo ilość USD nie jest ilością stałą... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_r_k Czy Michnik op.....ił Gadomskiego? 17.12.06, 16:58 Chyba tak. Nie tak dawno Michnik i odpowiednio pouczony Gadomski byli za uchwaleniem projektu Konstytucji EU, która zakładała zupełnie coś innego. Teraz Michnik śni o potędze robienia afer rozporkowych na skalę europejską... Jan K. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Gadomski: Federacja europejska albo rozpad 17.12.06, 16:59 ....a przede wszystkim zbadac wariografem przedstawicieli niektorych rzadow,gdzie ulokowany jest ich prawdziwy patriotyzm. Jednostki ,ktore podaja sie za entuzjastow Unii,a w rzeczywistosci,czesto dosc jawnie, sprzyjaja innym osrodkom wladzy na swiecie albo wrecz sabotuja lub rozsadzaja od srodka spojnosc UE powinny byc usuniete. To nie czasy ,w ktorych jest miejsce na prywatne pragnienia czesto oparte o marzenia lub mrzonki o budowie jakiegos wyimaginowanego imperium (na lodzie). Europa musi stawic czola podstawowym i bardzo niebezpiecznym zjawiskom: zagrozenie z Bliskiego Wschodu (bardzo realne), ostra konkurencja Am.Polnocnej i jawne zamiary rozbicia i unieszkodliwienia Unii (wbrew oficjalnym deklaracjom),zagrozenie ze Wschodu(gospodarcze i militarne) oraz demoralizacja i niski przyrost naturalny narodow-sygnatariuszy. Jak to mawiaja Amerykanie: mrugnij okiem ,a przegapisz wszystko! Kto inny wykorzysta sytuacje. Glowy panstw UE w tych nawazniejszych sprawach powinny mowic jednym glosem,a nie bawic sie w akademickie spory i pokatne sprzymierzanie sie z silami zewnetrznymi. A juz najbardziej naganne jest glaskanie wlasnego ego i przedkladanie osobistych "ambicyjek" nad interes powszechny. Powinno sie zaciesniac wspolprace rowniez z krajami odleglymi geograficznie: tymi polozonymi w Am.Poludniowej, Kanada, Japonia ,Chinami,Afryka itd. Uwazam ,ze Turcja choc na surowych warunkach, powinna byc przyjeta w poczet UE. Inaczej kto inny zrobi sobie z niej partnera. Nietrudno zgadnac kto by to mogl byc. Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 Gadomski odkrywa Amerykę 17.12.06, 17:12 Unia Europejska jest słaba politycznie, gdyż tworzące je kraje mają bardzo różne interesy, co doskonale widać na przykładzie stosunków z Rosją. Dla Polski, i Bałtów Rosja ma znaczenie jedynie jako wróg, którym mogą się nawzajem straszyć rządzące tymi krajami elity. Dla większości pozostałych krajów Rosja to bardzo trudny, ale jednak partner i to głównie handlowy. Nie da się wyprowadzić jakiejś wspólnej polityki wobec Rosji, która byłaby dobra zarówno dla Polski, jak i Niemiec, a była ponadto do przyjęcia dla samej Rosji. Podobnie jest zresztą z relacjami z Ameryką- Polska jest gotowa włazić jankesom do doopy i to bez mydła, i jeszcze jest z tego dumna, a dla takich Francuzów byłbo to absolutnie nie do pomyślenia. Europa federacyjna to zwykła mrzonka godna neobolszewików GW. Ich dziadkowie marzyli kiedyś o światowej rewolucji. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: Gadomski odkrywa Amerykę 07.01.07, 13:21 Właściwie to racja, nie może być żadnej federacji europejskiej, bo niemcy włażą do doopy rosji bez mydła i śnią o przodownictwie i przewodnictwie, a nie stać ich na to. Wszyscy sobie zdają sprawę, że gdyby federacja miała powstać to wszystkie kraje federacji musiałyby mieć równe prawa i zapewniony identyczny krajowy interes gospodarczy i finansowy. Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap federacja, solidarnosc, sila, itd. 17.12.06, 17:57 Jakie niby europejskie wartosci ? Unia wstydzi sie i wypiera znacznej czesci swojego dziedzictwa i udaje, ze nie ma chrzescijanskiej przeszlosci. Nie dziwne, ze Rosja nie szanuje Unii. Unia nie nie potrafi zajac sie problemem miesa tylko nie chce, bo jest to niezgodne z interesem Niemiec. Ci zas ukladaja sobie stosunki z Rosja dobrze, co pokazuje, ze wmawiany Polakom egoizm narodowy jest niczym wobec postepowania innych panstw. Egoizm narodowy to podstawa prowadzenia polityki zagranicznej, a ten kto krzyczy, ze powinnismy sie poswiecic dla UE w istocie ma na mysli, ze powinnismy sie poswiecic dla Niemiec czy Francji. Sa to szczyty naiwnosci lub skur..twa, zalezy jaka interpretacje przyjac. Skoro teraz Polski nie traktuje sie jako rownoprawnego czlonka, to co dopiero po zawiazaniu konfederacji ? Znany slogan entuzjastow (wejdzmy do UE by decydowac o sobie) widzimy w kolejnej odslonie. Tym razem celem jest konfederacja. Powraca problem wartosci, bo nie da sie zbudowac panstwa, konfederacji bez tego. Nie wystarczy akt prawny KE czy PE, bo zwykli ludzie maja ta (pozbawiona zreszta odpowiedzialnosci) biurokracje gleboko w tyle. Co to za wartosci, co wszystkie poglady uznaja za rownouprawnione i rowno warte ? Kto potraktuje to powaznie ? Muzulmanie sie z tego smieja i slusznie. Co to za wartosci, gdy w Europie istnieja sobie i dzialaja spokojnie partie nawiazujace do najbardziej zbrodniczej ideologii XX wieku (komunizm), a krzyczy sie na caly kontynent gdy tylko jakis pijany duren pomacha swastyka ? Co to za wartosci, gdy panstwo decyduje jak sie ubierac i cenzuruje wolnosc wypowiedzi ? Jak ktos chce silnej UE, to musi postawic na rozwoj gospodarczy, a tego nie da sie zrobic bez porzadnej liberalizacji i wyrzucenia "sprawiedliwosci spolecznej" czyli rozdawnictwa do kosza. Egoizmy narodowe beda trwac i zaden swistek papieru w tak zroznicowanej narodowo Europie tego nie zmieni. Problemem jest prawdziwe partnerstwo - jesli chcemy rozwiazac problem zlych stosunkow z Rosja, to trzeba przedstawiac swoim partnerom nasze zdanie i go bronic, co zreszta zrobili obecni rzadzacy. Mieso bylo tu tylko pretekstem. Skoro Niemcy i inne kraje bronia swoich interesow i my powinnismy. Wtedy Polska moze cos osiagnac, Francja moze cos osiagnac, W Brytania, itd. Wspolnie osiagnac. Jesli bedziemy przyjmowac postawe poprzednich rzadow, to nie bedziemy partnerami, tylko chlopcami do bicia, ktorych nikt nie szanuje i z ktorych zdaniem nikt sie nie liczy (no bo wiadomo,ze zrobia co im podsuna inni). Ustapic w negocjacjach to zaden wstyd, ale ustepuje sie w zamian za ustepstwo drugiej strony, a nie usmiech i podana reke, co wystarczalo Kwasniewskim i jego kolegom. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: federacja, solidarnosc, sila, itd. 18.12.06, 12:48 klip-klap napisał: > Jakie niby europejskie wartosci ? Unia wstydzi sie i wypiera znacznej czesci > swojego dziedzictwa i udaje, ze nie ma chrzescijanskiej przeszlosci. Nie dziwne > , ze Rosja nie szanuje Unii. Tego, czy Rosja "nie szanuje" nie wiesz. Tworzysz teorie nacechowane typowo polskim lękiem przed "moskalem". Europejskie wartości nie wypływają z "chrześcijańskiej przeszłości". Najważniejsze wartości naszej cywilizacji powstały w opozycji do chrześcijaństwa. Mają swe korzenie w Grecji i Rzymie a utworzone zostały w czasach Oświecenia, w czasach rewolucji francuskiej, przez wolnomyślicieli w opozycji do katolickiego ciemnogrodu. > Unia nie nie potrafi zajac sie problemem miesa tylko nie chce, bo jest to > niezgodne z interesem Niemiec. Ci zas ukladaja sobie stosunki z Rosja dobrze, c > o pokazuje, ze wmawiany Polakom egoizm narodowy jest niczym wobec postepowania > innych panstw. Polska polityka jest niezgodna z interesami Unii i basta. Znów wymagamy, by inni "ginęli za Gdańsk" nie dając nic od siebie, tylko wrzeszcząc o naszej krzywdzie i powinnościach innych. Naprawdę jesteśmy tacy niewinni w tym handlu mięsem? Szkodliwą i głupkowatą polityką naszych władz w sprawie rurociągu gazowego już udowodniliśmy, że trzeba sobie radzić bez Polski, bo z Polską się nie uda. I znowu nie widzimy belki we własnym oku i wrzeszczymy o niesprawiedliwości. Taki wiecznie pokrzywdzony bobas. A że nie dostrzegasz prawdy, świadczy poniższy cytat: (...)"Co to za wartosci, gdy w Europie > istnieja sobie i dzialaja spokojnie partie nawiazujace do najbardziej > zbrodniczej ideologii XX wieku (komunizm), a krzyczy sie na caly kontynent gdy > tylko jakis pijany duren pomacha swastyka ? Co to za wartosci, gdy panstwo > decyduje jak sie ubierac i cenzuruje wolnosc wypowiedzi ?" Przepojona "wartościami" Polska za to pozwala na wiece durniów ze swastykami, zaprasza ich nawet do rządu czy rady nadzorczej telewizji państwowej. Co do cenzurowania wypowiedzi: tylko skandaliczny wyrok na Urbana za artykuł o papieżu wystarczy, by Polskę wystawić poza nawias nowoczesnych demokracji. A głosy, jak Twoje świadczą, że niezrozumienie zasad cywilizacyjnych, zacofanie jest w Polsce powszechne. Zamiast nauk o państwie, roli, prawach i obowiązkach obywatela, mamy w szkole religię. Czy, dzięki już drugiemu dziesiątkowi lat indoktrynacji od przedszkola, młodzież stała się lepsza? Moralniejsza? W świetle gwałtów i rozbojów w szkołach - wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap Re: federacja, solidarnosc, sila, itd. 19.12.06, 08:28 Tego, czy Rosja "nie szanuje" nie wiesz. Tworzysz teorie nacechowane typowo pol > skim lękiem przed > "moskalem". Zadne teorie, praktyka. Przypomnij sobie chociaz potraktowanie Kwasniewskiego na rosyjskich obchodach zwyciestwa nad nazizmem, a to jest tylko taki najbardziej widoczny przyklad. Nie szanuje sie uleglych. Slabych sie naciska. Europejskie wartości nie wypływają z "chrześcijańskiej przeszłości" > . Najważniejsze > wartości naszej cywilizacji powstały w opozycji do chrześcijaństwa. Mają swe ko > rzenie w Grecji i Rzymie > a utworzone zostały w czasach Oświecenia, w czasach rewolucji francuskiej, prze > z wolnomyślicieli w > opozycji do katolickiego ciemnogrodu. Jasne, historia Europy pozbawiona jest elementow chrzescijanskich, a jesli sa to zle. I kto tu tworzy teorie nacechowane lekiem przed innymi nacjami i kompleksami ? > Polska polityka jest niezgodna z interesami Unii i basta. Znów wymagamy, by inn > i "ginęli za Gdańsk" nie > dając nic od siebie, tylko wrzeszcząc o naszej krzywdzie i powinnościach innych Odwracajac (cyli kierujac sie interesem Polski, co dla Polaka powinno byc oczywiste, i nie trzeba tu nawet nalezec do MW ;): mamy ginac za Paryz ? Wystarczy sie dogadac, czyli nie bac sie miec i przedstawiac wlasnego zdania. > . Naprawdę jesteśmy > tacy niewinni w tym handlu mięsem? Szkodliwą i głupkowatą polityką naszych wład > z w sprawie > rurociągu gazowego Mieso to pretekst, to sa groszowe sprawy. Rurociag jest nieco wazniejszy, bo pokazuje, ze UE to gra narodowych intersow i Polska powinna brac przyklad ze sprytniejszych (Niemcy) zamiast sluchac takich ludzi jak Gadomski czy Ty, ktorzy kaza siedziec w kacie i wstydzic sie wlasnego zdania. > Przepojona "wartościami" Polska za to pozwala na wiece durniów ze swastykami, z > aprasza ich nawet do > rządu czy rady nadzorczej telewizji państwowej. Coz, ja akurat jestem za dosc daleko posunieta wolnoscia slowa, nawet dla komunistow. Kto w rzadzie sie chwali swastyka ? Co do cenzurowania wypowiedzi: > tylko skandaliczny > wyrok na Urbana za artykuł o papieżu wystarczy, by Polskę wystawić poza nawias > nowoczesnych > demokracji. Z tym sie akurat zgodze, Kk ma nieco za duzo do powiedzenia w Polsce. A głosy, jak Twoje świadczą, że niezrozumienie zasad cywilizacyjnyc > h, zacofanie jest w > Polsce powszechne. Zamiast nauk o państwie, roli, prawach i obowiązkach obywate > la, mamy w szkole > religię. Zlikwidowano WOS ? Czy, dzięki już drugiemu dziesiątkowi lat indoktrynacji od przedszkola > , młodzież stała się > lepsza? Moralniejsza? W świetle gwałtów i rozbojów w szkołach - wątpię. Przypomnij sobie lepiej, ze idoktrynacja ta byla prowadzona w imie postepu komunistycznego, gdzie wlasnie kosciol miano w du.e, a najwazniejsze byly wlasnie wartosci laickie i postepowe. Spojrz tez na Francje, dumny ze swej laickosci kraj, gdzie pala ludzi w autobusach koktajlami molotowa - mimo dziesiatek lat Twojej wymarzonej edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 hehe ale nie nasze rzadzace- te to chore na slowo 17.12.06, 18:34 rosja i zrobia wszytsko aby sie z tego nie wyleczyc kosztem nawet zadeptania...ciemnego luda.. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka trudno z kłamstwami dyskutować, ale ziarno prawdy 17.12.06, 19:04 jest obecne w artykule. Tak, federalizacja Europy jest pożądana, ze wszech miar. Autor domaga się jednak federalizacji a la polonizacja Europy, a na to nie zgodzi się Stara Europa. Teraz kłamstewka: "Potencjał gospodarczy Rosji mierzony wielkością PKB jest niemal 20 razy mniejszy niż unijny - porównywalny z potencjałem Meksyku i dwa razy mniejszy niż Hiszpanii." - Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: trudno z kłamstwami dyskutować, ale ziarno pr 17.12.06, 21:59 istotnie, w kazdej bajce jest ziarno prawdy. nie zamierzam z toba polemizowac, chcialem tylko odniesc sie do jednego fragmentu: Rosja: GDP (purchasing power parity): $1.584 trillion (2005 est.) GDP (official exchange rate): $740.7 billion (2005 est.) Unia Europejska: GDP (purchasing power parity): $12.18 trillion (2005 est.) GDP (official exchange rate): $13.31 trillion (2005 est.) Holandia GDP (purchasing power parity): $497.9 billion (2005 est.) GDP (official exchange rate): $581.3 billion (2005 est.) zrodlo to samo, tylko nieco bardziej aktualne, jak widac (2005 vs. 2001) zwracamy uwage oczywiscie na druga liczbe, czyli wg oficjalnego kursu, nie sily nabywczej: Rosja to jakies 7% UE w tym ukladzie (740 do 13300). wiecej niz Holandia, oczywiscie, ale nie tak znowu wiele - jakies 30-40%, co biorac pod uwage stosunek wielkosci obu krajow... Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Re: trudno z kłamstwami dyskutować, ale ziarno pr 17.12.06, 22:17 to są tylko liczby bezwzgledne.Na rynku rosyjskim siła nabywcza tego pieniądza jest 3 razy wieksza a to oznacza,ze praktycznie i PKB jest o tyle wieksze. Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger Re: trudno z kłamstwami dyskutować, ale ziarno pr 19.12.06, 12:00 Olex5 miales w podstawowce lekcje matematyki? Tak sie pytam bo w okolicy 2 klasy jest tam przerabiane dzielenie. I nie wiem jak dla ciebie ale dla mnie 1584 mld$/740.7mld$ daje ~2.14. Czyli jesli jeszcze nie doszlo sila nabywcza 1$ w Rosji jest jakies 2 razy wieksza niz w USA, nawet jesli porownujesz sile nabycza 1$ w Rosji do sily nabywczej 1$ w UE to wychodzi ~2.34. Jak by nie patrzyl 2 razy nie 3. Doszlo? A jesli nie doszlo to trzeba wrocic do podstawowki. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: trudno z kłamstwami dyskutować, ale ziarno pr 07.01.07, 08:07 Takie liczenie mija się z sensem. Nie można brać pod uwagę parytetu siły nabywczej. Nie można nie uwzględniać wymiany zewnętrznej i dlatego readdy4freddy który zwrócił uwagę że należy brać pod uwagę GDP official exchange rate miał rację. Nie jest prawdą że siła nabywcza 1 USD w Rosji jest 2 - 2,3 raza większa niż w USA, bo nie uwględniając wymiany zewnętrznej to nie ma sensu. Proszę sobie pójść do sklepu i wybrać towar, obrócić i zobaczyć co jest napisane po słowach "Made in" skoro samo hasło globalizacja nic Wam nie mówi. Jeśli nadal nie wierzycie proszę sobie poszukać ceny dowolnego samochodu w Polsce i w USA i porównać ceny w USD. Okaże się że siła nabywcza na każde dobro importowane jest 2-3 razy mniejsza a nie większa, a w USA jest taniej... Statystyka to nie wszystko, jeszcze trzeba myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka nie znam ekonomistów, poważnych, którzy 17.12.06, 22:58 NIE liczyliby wg siły nabywczej. Inne statystyki - nie mają sensu, ani ekonomicznego, ani poznawczego. Nawet amerykańscy demokraci z USA -liczą w PPP. Mozna różne dziwolągi ponawstawiać - wyjdzie tak, ze PKB Rosji to 0.00001% unijnego, ale po co, nie wiem? Odpowiedz Link Zgłoś
adalberto3 Federacja europejska w interesie Niemiec. 17.12.06, 20:41 Jezeli ktos ma watpliwosci niech przeczyta sobie rozkaz Hitlera z 10 maja 1940 roku. Duzo tam o jednosci europejskiej i ich przeciwnikach. Czasy i metody sie zmienily, cele pozostaly te same - dominacja niemieckiej gospodarki w Europie. Niemcy sa jedynym krajem, ktory w dlugim 20-letnim okresie mial zawsze dodatni bilans w handlu zagranicznym z innymi krajami w Unii. Nawet jezeli policzymy wydatki Niemcow na turystyke, to bilans ten jest dodatni. W okresie globalizmu i nieprawdopodobnego wzrostu wymiany handlowej niemieckie firmy otrzymaly w postaci Unii ochrone przed konkurencja. Placi za to oczywiscie konsument. Jezeli Polska chce przetrwac jako jednolite panstwo w centrum Europy to musi byc silna, politycznie i gospodarczo. A moze to wprowadzic w zycie jedynie ugrupowanie konserwatywno-ludowe. Daleki jestem od bezkrytycznego popierania obecnych rzadow. Wiele w tym biurokracji, brak innowacji takiej chociazby jak za rzadow Margaret Thatcher w Wlk.Brytanii. Ale to musi nastapic. Odpowiedz Link Zgłoś
grzes07 Gadomski: Nastepny manipulator faktami 17.12.06, 21:24 na podstawie danych Economist Intelligence Unit a ktore byly podane w polityce(2006) PKB USA w roku 2005 wynosil 13,1 bln. dol, Hiszpani 1,2 bln. a Rosji 854 mld., ale wedlug pana gadomskiego hiszpanie maja dwukrotnie wiecej od rosji, i mam pytanie dlaczego taka osoba wprowadza innych w blad czy jest to robota celowa jego glupota a moze rusofobia?. to ostatnio bardzo modne wsrod dziennikarzy "nowej" generacji Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: Gadomski: Nastepny manipulator faktami 18.12.06, 01:02 grzes07 napisał: > na podstawie danych Economist Intelligence Unit a ktore byly podane w polityce > (2006) PKB USA w roku 2005 wynosil 13,1 bln. dol, Hiszpani 1,2 bln. a Rosji > 854 mld., ale wedlug pana gadomskiego hiszpanie maja dwukrotnie wiecej od > rosji, i mam pytanie dlaczego taka osoba wprowadza innych w blad czy jest to > robota celowa jego glupota a moze rusofobia?. to ostatnio bardzo modne wsrod > dziennikarzy "nowej" generacji Nawet jakby napisal ze PKB Hiszpanii jest wiekszy "tylko" o 40 prcent od PKB Rosji to i tak byloby widocze jak porazajaco slaba ekonomicznie jest Rosja. Gdyby nie naturalne zasoby naturalne (wywiercic dziure w ziemi, podlaczyc rure i sprzedac) to tego PKB byloby chyba 10 razy mniej. I pomyslec ze Chiny pomimo ze nie maja zbyt wiele surowcow naturanych rozwijaja sie w piorunujacym tempie. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejbj chyba pies na myślenie 18.12.06, 19:26 surowce stanowią jedynie ok 30 % pkb rosji, a ty piszesz: > Gdyby nie naturalne zasoby naturalne (wywiercic dziure w ziemi, podlaczyc rure > i sprzedac) to tego PKB byloby chyba 10 razy mniej. ach jak ciekawie zabrzmiał również ten tekst w nawiasie! To pewnie dlatego polacy mimo zapewniania wciąż oogromnych własnych zasobach nic z nimi nie robą! Człowieku, wydobycie surowców to ogromny przemysł, zaawansowany technologicznie i bardzo drogi. Własnie polacy kupili starą poradziecka rafinerię, wiesz ile kosztowała? Wiecej nie podłączyc rurę... Czemu nie wybudowali własnej? Choćby i dlatego, ze wszystkie technologie by musieli KUPIĆ. Poza tym pkb ktore jest zacytowane jest bardzo nieobiektywne, gdyz sila nabywcza tego w rosji jst 3 razy taka jak w hiszpanii. Gdy rosja za powiedzmy 10mln $ moze wyprodukować samolot, hiszpania by potrzebowała az 30 tys. Dlatego liczenie w jakikolwiek inny sposob niz PPP jest pozbawione sensu. Nikt poważny nie porównuje gospodarek rosji i hiszpanii, jest oczywiste, ze hiszpania sie nie liczy.Ona nie ma w swiecie nic do powiedzenia. To z putinem sie wszyscy spotykaja, to rosja jest w radzie bezpieczenstwa itd itd. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Będzie, jak bywało: 17.12.06, 21:36 Znowu będzie trzeba prosić USA o pomoc a przynajmniej mediację. Dobre stosunki z USA to podstawa istnienia Europy. Oczywiście, Europy pokojowej a nie rozżartej nacjonalistycznymi konfliktami. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Dobre stosunki z USA to podstawa istnienia Europy 17.12.06, 23:53 Cos jakby nienadazasz: poki co to USA robia wszystko by Europa nie istaniala. Juz dzisiaj stwarza im powazne problemy walutowe, ktorych nie da sie rozwiazac jak kiedys wydajnoscia drukarni dolarow. A czas gra niestety, albo na szczescie na korzysc UE, szczegolnie po bezmyslnych wyczynach Prezydenta Stanow Zjednoczonych w Iraku, ktore kosztuja Ameryke okolo nie tylko 600 mld $ w skali rocznej ale rowniez utrate prestizu i wplywow na calym swiecie (za wyjatkiem Polski oczywiscie). Odpowiedz Link Zgłoś
genyo Gadomski: Federacja europejska albo rozpad 17.12.06, 22:24 zadna federacja w Polsce nie jest mozliwa, dopoki pis z koalicja sa przy wladzy, a i potem nie jest to pewne. Najpierw trzeba miec dorzecznych politykow, ale coz pomarzyc zawsze mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
jerry.uk Ludzie nie chca Stanow Zjednoczonych Europy! 17.12.06, 22:39 chca strefy wolnego handlu. koniec, kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Jeszcze jeden co wie co chca ludzie: to sie okaze 18.12.06, 00:05 w odpowiedniej chwili. Demokracja i jej historia jest dowodem na to, ze ludzie nie bardzo wiedza czego chca. Jej zaleta polega na tym, ze nie wymyslono niczego lepszego, co sprawdzaloby sie w praktyce rownie dobrze jak ona. Kraje europejskie oddzielnie nie maja najmniejszych szans na zachowanie swoich uprzywilejowanych pozycji bez wspolnej politycznej reprezentacji w walce handlowej pomiedzy Stanami Zjednoczonymi, Japonia, Brazylia, Rosja, Indiami i Chinami jaka rozegrywa sie i bedzie rozgrywala w najblizszych dziesiecioleciach. Odpowiedz Link Zgłoś
yxcv Gadomski: Federacja europejska albo rozpad 17.12.06, 23:16 EU,juz nie istnieje od downa.Losy tego twora przesadzila Rosja i Niemcy.Tym ostatnim blizej do Rosji jak do calej EU W eu kazdy sobie rzepkie skrobie-uklady i ukladziki. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne opis sytuacji w miare dobry, konkluzja ZLA 18.12.06, 00:49 Pan Gadomski tak jak wszyscy ci co nienawidza idei Polski jako panstwa narodowego szukaja kazdej okazji zeby to panstwo zlikwidowc. Marzylo sie dokonanie tego "dziela" jeszcze w ciagu tego pokolenia... teraz jak ta mrzonka sie oddala to juz zgadzaja sie, ze ok, tak szybko nie mozna, bedzie ok jesli odbedzie sie to w nastepnym, byle by tylko juz teraz ten proces zaczac a wlasciwie przyspieszyc. A przeciez to jest wylewanie dziecka z kapiela. Rozwiazaniem na problemy Unii wcale nie musi byc przyspieszona likwidacja panstw narodowych. Zreszta JAKA JEST GWARANCJA ZE PO LIKWIDACJI PANSTW NARODOWYCH POSZEGOLNE "REGIONY" NIE BEDA DALEJ OSTRO REALIZOWAC SWOICH EGOISTYCZNYCH INTERESOW "REGIONALNYCH"? Tyle ze wtedy te inne mniejsze/slabsze regiony (jak np. Region Przywislanski) nie beda juz mialy mechanizmow aby sie temu przeciwstawic.... A moze to oto wlasnie chodzi? Nie potrzeba likwidacji panstw narodowych. Polacy nie zgodzili sie na to przez ostatnie 1000 lat i mam nadzieje ze nie zgodza sie przez nastepne 1000. Unia moze i powinna byc ekonomiczna unia panstw narodowych, ze wspolna polityka obronna. Unia solidarna z jasno wypracowana polityka gospodarcza tak wewnetrzna (glowne sektory) jak i zewnetrzna, z jasnymi procedurami w sprawach waznych jak np. jak postepowac gdy jeden z czlonkow jest szantazowany przez partnera zewnetrznego, a nie wpiep..ac sie w kazda dziedzine zycia ludzkiego, do okreslenie legalnego kata zagiecia banana i na ile parad "rownosci" kazda gmina musi wydawac pozwolenie bo inaczej obcinamy dotacje. Unia powinna rowniez zrozumiec ze USA jest jej naturalnym sojusznikiem, bliskim kulturowo, politycznie i duchowo. Utworzyce wlasne sil zbrojnych scisle zintegrowane z NATO. Wspolna polityka energetyczna. Jest tyle do zrobienia... i wcale to nie wymaga likwidacji panstwa polskiego, za ktore prze wieki oddalo zycie dzesiatki jesli nie setki milionow Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.2x Nie panstwa narodowe ale panstwo rownych narodow 18.12.06, 02:37 Pojecie panstwo narodowego przezylo sie wreszcie w XX wieku po tym jak panstwa narodowe znacznie zmniejszyly nawzajem liczebnosc swoich populacji w czsie najwiekszych wojen. Po II WW rozpoczal sie proces odchodzenia od podzialow narodowych na rzecz integracji narodow. Poprzez wspolnote wegla i stali, EWG i nastepnie EU proces integracji postepowal. Dzialo sie to wbrew histerycznym wysilkom CCCP, ktore kontynuuje teraz Rosja, aby ten proces zachamowac. Rosja znajduje sojusznikow wsrod narodowcow w EU i Polska w tym chyba wyraznie przoduje. Mam nadzieje ze polscy narodowcy wreszcie opamietanija sie. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: Nie panstwa narodowe ale panstwo rownych naro 18.12.06, 05:14 adam.2x napisał: > > Pojecie panstwo narodowego przezylo sie wreszcie w XX wieku po tym jak > panstwa narodowe znacznie zmniejszyly nawzajem liczebnosc swoich populacji > w czsie najwiekszych wojen. Po II WW rozpoczal sie proces odchodzenia od > podzialow narodowych na rzecz integracji narodow. Poprzez wspolnote wegla i > stali, EWG i nastepnie EU proces integracji postepowal. > Dzialo sie to wbrew histerycznym wysilkom CCCP, ktore kontynuuje teraz Rosja, > aby ten proces zachamowac. Rosja znajduje sojusznikow wsrod narodowcow w EU i > Polska w tym chyba wyraznie przoduje. > Mam nadzieje ze polscy narodowcy wreszcie opamietanija sie. Wrzucanie polskich narodowcow do jednego worka z Rosja to dobry sposob na zohydzenie idei panstw narodowych ale to jest zbyt prymitywny wybieg aby go ludzie kupili. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Gadomski: Federacja europejska albo rozpad 18.12.06, 01:25 Ze względu na rozmiar dyskusji, odniosę się tylko jednego tematu. Jeśli chodzi o rosyjski PKB, bez względu na wszelkie zastrzeżenia, jestem bardziej skłonny przyznać rację Autorowi, niż oponentom. Żeby było krótko i konkretnie, dalej w punktach: Jeśli wczytać się w artykuł, można zrozumieć, że chodzi o tę część PKB, która pochodzi z pracy rąk i umysłów, a nie ze sprzedaży bogactw naturalnych. W dłuższej perspektywie to ona stanowi o potędze gospodarczej kraju. W komentarzach zwraca się uwagę, że coraz większa część rosyjskiego PKB nie pochodzi ze sprzedaży nośników energii, a, np., z usług. To błąd polegający na prymitywnej ekstrapolacji schematów zachodnich na rzeczywistość rosyjską. Wlaśnie dochody z handlu i usług w pierwszej kolejności napędzane są koniunkturą na nośniki energii. Rosyjskie źródła podają, że inwestuje się głównie w dystrybucję. Oczywiście, zaopatrywanie i obsługa rosyjskich milionerów (w Moskwie jest ich najwięcej na świecie) przynosi ogromne dochody i podatki, ale nie dowodzi siły gospodarki, tylko jej skubania. Moskiewski rynek nieruchomości. On jest sztucznie rozdęty zarówno dochodami z ropy i gazu (lwia ich część trafia do Moskwy, nie do regionów wydobycia), jak ograniczaniem budowy mieszkań (podobnym do tego, co dziś widzimy choćby w W– wie), dzięki czemu swoi ludzie (mafia mera Moskwy) windują ceny do niebotycznych poziomów (wg rosyjskich źródeł – niekiedy wielokrotnie). Sztuczne ceny robią sztuczny dochód. Rosyjskie źródła podają, że ok. 55% dochodu wytwarzanego, nie renty z bogactw RF wytwarza okręg moskiewski (ok. 20 mln mieszkańców), a w tym mieści się i dochód z utrzymywania spekulacyjnych cen na nieruchomości w Moskwie. Przyznajcie, nie jest to wiele, jak na taki kraj. Rosyjskie źródła utrzymują (Gazeta.ru), że w najbliższym czasie nastąpi krach na moskiewskim rynku nieruchomości. Rosyjskie źródła utrzymują, że w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat (np. prognoza szacownego Polit.Ru) nastąpi kolejny default rosyjskiej gospodarki. Rosyjscy autorzy powtarzają, że w kraju nie ma inwestycji, poza sektorem gazowym (a i tam są niewystarzające), „wszystko pragmatycznie wywozi się za granicę” oraz sektorem obslugi milionerów i ich otoczenia. W wielu rosyjskich analizach porównuje się sytuację Rosji do sytuacji „surowcowych” krajów Trzeciego Świata i piętnuje jako skandaliczną. Fiodor Łukianow już trzy lata temu wskazywał na możliwość pójścia Rosji w stronę modelu afrykańskiego, drogą z której „nie ma odwrotu”. To, tak jak wszystko, co pisze Łukianow, prawda. To realne zagrożenie. Bodajże na APN.Ru było o tym, że naklady na wyposażenie ros. armii wzrosly czterokrotnie, a zakupy uzbrojenia stoją. – Wniosek? Cała reszta jest rozkradana. Np. nie tak dawno głośna była afera związana ze „zniknięciem” ponad czterech miliardów dolarów na wyplaty dla zawodowych wojskowych niższych stopni. Podobno wydano je na cele specjalne i dlatego nie można się z tych pieniędzy rozliczyć. Nie trzeba tłumaczyć, że to tylko pojedynczy przykład choroby i państwa, i społeczeństwa. Za to, trzeba przyznać, płace „w nauce” wzrosły. Osiągnięte zostały (na dłuższy czas, ze względu na brak inwestycji) granice możliwości sektora wydobywczego (fakt niekwestionowany). Spodziewany jest spadek cen nośników energii (podaje się kilka przyczyn, ocena pochodzi z kilku niezależnych źródeł). W tzw. Funduszu Stabilizacyjnym jest niewiele ponad (dane sprzed około roku) 20 miliardów dolarów. Jak w średniej wielkości amerykańskim banku. Prognozy Goldman Sachs są, przykro to powiedzieć, skrajnie niemądre. Co, wszystko razem wzięte, nie przeczy istnieniu ogromnych (marnotrawionych i rozkradanych) dochodów ze sprzedaży ropy, gazu i metali. Pozdrowienia buldog. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejbj Re: Gadomski: Federacja europejska albo rozpad 18.12.06, 19:36 buldog2 napisał: > Prognozy Goldman Sachs są, przykro to powiedzieć, skrajnie niemądre. no,to dałeś. Tych mozna oskarzyc owszystko ale nie o to ze nie czuja pieniadza. Co do samej struktury pkb rosji- 30% z surowców obecnie,p rzy ciągle zmniejszającym się ich udziale, to nie są aż takie ogromne liczby, gdy się jest potentatem na skalę swiatową. Ciągle się to pomija ale lekcewazenie rosyjskiego przemyslu jest smieszne. Ktos pisze ze tam sie nic nie robi. No pewnie, opróćz statkow kosmicznych, satelitów rózego przeznaczenia, samolotów, okretow, samochodów, pociągów i całej masy różnych innych rzeczy nic. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Odpowiedź i uzupelnienie 19.12.06, 00:45 Poprzedni list miał być w punktach, ale wypowiedzi na forum nie dopuszczają tego formatowania. Mam nadzieję, że podział na akapity był wystarczająco czytelny. Dla porządku. Rosjanie mają, wciąż ogromny i konkurencyjny, sektor przemysłu zbrojeniowego, ale to, w ogromnej części, nie potencjał wypracowany przez współczesną Rosję, a odziedziczony po ZSRR. W rosyjskich wojskowych biurach konstrukcyjnych mówi się o braku młodych fachowców zdolnych tworzyć nowe projekty – realizuje się wyłącznie programy będące kontynuacją sowieckich. Także tu notuje się spektakularne niepowodzenia. Np., bodajże w Omsku w końcu ubiegłego dziesięciolecia skonstruowano i wyprodukowano czołg nowej generacji, mechanicznie najprawdopodobniej najlepszy na świecie. Tak się jednak stalo, że w czasie wdrażania go do produkcji szef (sic!) prjektu wykradł i przekazał obcemu wywiadowi kompletną dokumentację czołgu z opisem technologii wykonania włącznie. To nic dziwnego, że temat, jak stanął, tak stoi. Podobnych (może nie aż tak dobitnych) przykładów jest więcej, historia z rakietami Topol M (Buława) tez jest rozdmuchana, dlugo by pisać. Myśliwce bombardujące nowej generacji SU 34 jak na razie są słownie dwa i brak całego systemu umożliwiającego wykorzystanie ich możliwości (mogą łatwo zostać zniszczone). Cywilna część rosyjskiego przemysłu lotniczego już prawie nie istnieje – mimo obłożenia (właściwie blokady) importu z zagranicy rosyjskie firmy nie kupują samolotów w kraju (nie spełniają zachodnich norm i są nieekonomiczne). Stosunkowo dobrze wygląda rosyjska energetyka atomowa (Czernobyl nie jest miarodajnym przykładem), ale napotyka na polityczne ograniczenia eksportu (np. do Iranu). Ekonomiści rosyjscy wskazywali demograficzne ograniczenia wzrostu PKB w najbliższych dziesięcioleciach. W związku z postępującą depopulacją te badania prowadzone są tam bardzo skrupulatnie i od dawna. W ostatnim roku odnotowano pewien sukces, bo nastąpił wzrost liczby urodzeń o ok. 10 tys., być może po części spowodowany rosyjskim becikowym (jak sobie przypominam, bardzo rozsądnym: 20 tys. dolarów na dziecko, rozłożone na lata), ale największy przyrost notuje się wśród ludności muzułmańskiej, zdecydowanie antytechnicznej i nieprodukcyjnej). Jeszcze trzy lata temu na porządku dnia w Rosji na pierwszym miejscu stał program podwojenia PKB, w ciągu bodajże 10 lat. Tzn. najpierw było to 5 lat, później zrobiło się z tego 10 lat. – Coś nam to przypomina? – 3 miliony mieszkań w jednej kadencji, a krótko po wyborach – w dwu kadencjach. Ale dość skojarzeń. – Ekonomiści rosyjscy przestrzegali (np. doradca Putina Andriej Iłłarionow), że to nierealne, nie będę powtarzał tu całego mnóstwa argumentów. Jakieś dwa lata temu przestało się o tym oficjanie mówić. zamiast tego krąży dość gorzki dowcip o podwojeniu Putina. Rzecz w tym, że po rosyjsku skrót PKB składa się z liter WWP – tak jak pełna nazwa prezydenta RF – Władymir Władimirowicz Putin. Ostatnim szlagierem (z wiosny bieżącego roku) administracji prezydenta RF był pomysł przeniesienia stolicy daleko na Syberię (choć kiedy przychodziło do konkretów, wskazywano na miasta po zachodniej stronie Urala). Pomysł, który mógłby mieć wiele zalet, gdyby był realny. Przestano o nim mówić już pod jesień. Za to wręcz niezwykły jest poziom intelektualny i kulturalny rosyjskiej inteligencji, erudycja i poziom refleksji etc., ale w tym miejscu można to tylko stwierdzić – brak możliwości, by w stosowny sposób przedstawić i uzasadnić. A teraz kilka słów o tych, których „można oskarżyć o wszystko, tylko nie o to, że nie czują pieniądza”. Oni i im podobni nie przestrzegli na przykład przed rosyjskim kollapsem w roku 1998. Swoich klientów z Europy Zachodniej i USA doprowadzili do wielomiliardowych strat. Przypomnijmy jeszcze prognozy najbardziej autorytatywnego i opiniotwórczego w latach siedemdziesiątych Klubu Rzymskiego. Jedną z najważniejszych prognoz tych ekspertów była zapowiedź rychłego wyczerpania się złóż miedzi, złóż ropy i gazu, bogactw naturalnych w ogólności. Później przekonano się, że wszystkie wielkie podmioty, które stosowały się do długoterminowych prognoz tego gremium, przegrały w konkurencji z tymi, które powodowały się krótkoterminowymi prognozami opartymi na przesłankach nieuznaniowych oraz zdrowym rozsądkiem. Sztandarową prognozą kół związanych z Klubem Rzymskim była teoria konwergencji (systemów politycznych i gospodarczych). Uznawały ją także światowe instytucje finansowei i banki – to ich doradcy ją formułowali. Jak teoria konwergencji wygląda dziś? Inspirowany ideami Klubu Rzymskiego i pod jego auspicjami w roku 1972 utworzono w Austrii słynny International Institute for Applied System Analysis. Ten z kolei w 1976 r. powołał do życia swoją sowiecką filię: Wszechzwiązkowy Naukowo- Badawczy Instytut Badań Systemowych. Sowiecki generał KGB Panow potwierdził, że IIASA to „wspólny projekt wywiadów naszego i zachodnich”. Może szczególna proweniencja przesądzila o jakości prognoz tych instytucji? Kolejnym nietrafionym przewidywaniem była prognoza rozwoju sytuacji w Iraku. Można się zastanawiać, co sprawia, że skądinąd inteligentni ludzie i wybitni fachowcy opowiadają podobne niedorzeczności i wydaje się, że jest to presja społeczna, która sprawia, że muszą się pokazać jako ci, którzy wiedzą. Ale to zupełnie inny problem, jak się zdaje, posiadający również wymiar New Age’owy. Philip Dick napisał powieść „Ubik” o cywilizacji pozbawionej sacrum, która wynajduje absolut w aerozolu. Wydaje się, że dla wielu ludzi rodzajem metafizycznego substytutu nadal pozostają eksperci. Trochę to chaotyczne, ale może da się przeczytać bez szczególnego wstrętu. Pozdrowienia buldog. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejbj Re: Odpowiedź i uzupelnienie 19.12.06, 17:30 Zasadniczo piszesz rozsądnie. Ciężko się z wikszością nie zgadać. Niemniej ja bybym ciut bardziej optymistyczny. Choćby przykład lotnictwa cywilnego. To nie jest tak, że ono leży, bo linie lotnicze wolą mniej palące zachodnie maszyny. Tu nie chodzi o palenie, lecz o serwis. Rosyjskie firmy mają problem z zapewnieniem odpowiedniego serwisu na całym świecie, gdyż to wymaga ogromnego kapitału. A tu taki suchoj nie może si równać z airbusem czy boeingiem, kty dotaje co roku miliardowe kontrakty militarne z rządem usa. Niemniej myślę, że można liczyć na lepsze czasy, czego przesłąnką mogą być linie krajowe, ktoe chętnie korstają z rodzimej produkcji. Co do tych którzy to się nie moga mylić, masz rację. Tyle, że tak np nikt nie mógł przewidzieć w 98r ataku sorosa na rosyjską walutę i całej masy różnych innych czynników. Niemniej oni się równie dobrze mogą mylić na korzyść jak i na niekorzyść, to działa w dwie strony. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Odpowiedź i uzupelnienie 19.12.06, 20:43 1. Lotnictwo cywilne. Rosyjscy komentatorzy (np. w renomowanej Gazeta.Ru) podają, że na wewnętrznym rynku rosyjskim firmy rosyjskie przegrywają z zachodnimi ze względu na wysokie koszty eksploatacji maszyn, które - jak piszą - technologicznie należą do zupełnie innej epoki (w której nie zwracano uwagę na zużycie paliwa, hałas itp.). Przez kilkanaście lat nie prowadzono prac konstrukcyjnych i teraz to wychodzi. Rosyjskie firmy nie chcą kupować samolotów rodzimej produkcji mimo administracyjnego nakazu utrzymania proporcji w zakupach maszyn (nie pamiętam już jakich, procentowo). Firmy wolą płacić ogromne karne podatki, bo i tak lepiej na tym wychodzą. Gazeta.Ru podaje przykłady firm, które zakupily droższe i obłożone zaporowymi cłami (chyba 400%)używane maszyny zachodnie i radzą sobie o wiele lepiej, niż te, które korzystają z maszyn rosyjskich. W ubiegłym, albo w tym roku zaczęto mówić o zniesieniu ceł zaporowych (chyba tylko Aeroflot zwolniony był z obowiązku zakupów wiązanych) przyznając, że nie są zdolne uratować przemysłu krajowego, a tylko dobijają przewoźników. Obecnie w Rosji dyskutuje się nie to, czy uda się uratować cywilny przemysł lotniczy, ale przewoźników. Na eksport w tym sektorze szanse niewielkie, co nie znaczy, że wcale ich nie ma. 2. Przykład Suchoja nie jest stosowny - akurat ta firma nie musi bać się o, przynajmniej najbliższą, przyszłość. Jeśli chodzi o dalszą, to o ile jeszcze kilka lat temu w biurze Suchoja publicznie ogłaszali, że są w stanie poradzić sobie z każdym wyzwaniem (byle pieniądze były), dziś już nie są nastawieni tak optymistycznie – starzy fachowcy odchodzą, a brak następców. 3. Przytoczyłem przykład Klubu Rzymskiego nie bez kozery. Oni też byli wielcy, więksi i bardziej autorytatywni, niż jakikolwiek dzisiejszy bank, i też przedstawiali prognozy na dwadzieścia-trzydzieści lat naprzód. Tak samo jak dzisiejsi eksperci. Raz tylko zdarzyło mi się wypowiedzieć (dość publicznie) opinię sięgającą tak daleko w przyszłość: kiedy Amerykanie dokonywali inwazji na Irak, a Francuzi straszyli ich niepowodzeniem, powiedziałem, że istnieją bardzo duże szanse na opanowanie sytuacji, po upływie ok. 25 lat (okres dłuższy, niż jednego pokolenia). Pomyliłem się w tym, że myślałem, że Amerykanie nie będą tak naiwni, żeby oczekiwać szybszego rozwiązania po tych wszystkich błędach, jakie popełnili w czasie pierwszej wojny Busha seniora. 4. Jeśli chodzi o rosyjski kryzys z roku 98, Lilia Szewcowa (autorytet niekwestionowany) pokazuje, że doprowadziły do niego suwerenne i świadome (władze były uprzedzane) działania władz rosyjskich (Carnegie Moscow Center, Lilia Szewcowa „Reżim Jelcyna”). Zachodnie instytucje finansowe mogly się przyłożyć, ale ich działania nie były niezbędne do wywołania kryzysu. Długo by pisać, polecam tę książkę, można ściągnąć ze strony Carnegie Moscow Center (chyba i po angielsku). Dziś sami Rosjanie przyznają, że to co się wtedy u nich działo, to nie był żaden wolny rynek, tylko wolne rozkradanie majątku narodowego. Piszą tak nie tylko ekonomiści i politycy liberalni, ale i autorzy Contr-tv (Internet przeciw teleekranowi), portalu na wskroś postkomunistycznego, ale nad wyraz uczciwego w ocenach rzeczywistości. Prawda, zaczęli tak pisać dopiero w tym roku („Mechanizm demontażu CCCP), ale jednak. Obecnie oni stoją przed o wiele większymi zagrożeniami, o których od jakiegoś czasu mówi się już publicznie. Powstają zaczątki społeczeństwa obywatelskiego, ale ludziom coraz bardziej obojętne albo i obce są struktury tego państwa – przestają się z nim identyfikować, albo są im przeciwni. Ale to zupełnie inna historia. Poza wszelką dyskusją jest wartość wspaniałej kultury. Charakterystyczna jest niesłychana fascynacja dekadencją, śmiercią („usnąć, żeby nie zbudził nikt”), Nietzschem (czego wyrazem np. seria wspaniałych artykułów na APN i forum dyskusyjne w całości poświęcone Nietzsche). Oni twierdzą, że wcale nie jest pewne, że kultura wytrzyma tę próbę i się zachowa (na tę możliwość też się wskazuje). Akurat w tej kwestii jestem optymistą. Pozdrowienia bul. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.2x Unia Europejska przetrwa - Wierze w Europe 18.12.06, 02:23 Jestem optymista. Europa przez 2000 lat nagromadzila olbrzymi zasob doswiadczen i eksperymentow w budowaniu roznych struktur spolecznych, politycznych, panstwowych. Natomiast takiego spokojnego okresu jak teraz nie bylo chyba w historii kontynentu. Obecne klopoty sa w duzej mierze spowodowane poszerzeniem EU. Dlatego uwazam ze nowe panstwa EU maja szczegolne znaczenie dla powodzenia i trwalosci Europy. Potrzebne jest udowodnienie dobrej woli a moze raczej entuzjazmu do udzialu w budowaniu wspolnoty. Odpowiedz Link Zgłoś
marklips EU,ROSJA i USA.Globalna perspektywa za 40 lat. 18.12.06, 02:51 Czy Napoleon,Hitler,Japonczycy wygrali walke o zrodla mineralne Rosji lub USA? Nie i bardzo dobrze. Rowniez dla Polski,jak otrzymywala 40 lat, za bezcen rope i gaz.Od Rosji. Rowniez dobrze dla Polski jak milionom Polakom USA dalo i daje obywatelstwo i perspektywy. W Polsce bezrobocie znika,przybywa mieszkan i perpektywy ulegaja milym zmianom.Szczegolnie jak polskie prawo i jej przedstawiciele jest przeciw polskim dzieciom i kobietom. Ten pseudo bojkot polskiego eksportu,byl zawsze z Rosjanami do uzgodniemia.Tak robia kraje arabskie,Ameryka poludniowa,Chiny i dogaduja sie a nie niszcza wlasne rolnictwo.Tak jak polscy politycy. Co prawda EU i Polska dalej pustoszeje i jest prawnie czesto przeciw rodzinom i dzieciom i nastepnemu pokoleniu ale jeszcze Polacy maja szanse na przetrawanie w USA.Za 15 lat,jak odliczymy seniorow i dzieci,Polska bedzie liczyc najwyzej 20 Mln mieszkancow. Czy EU ma szanse?Przy innych prawnikach i politykach.Tak napewno. Napewno tez jak nas nie bedzie lub bedziemy w Australii, USA ,w Nowej Zelandii.Mieszkancy EU(sila robocza do produkcji)po prostu opuszczaja Europe.Wielka Rosja ma rezerwy i wie o tym. Czeka i ...inwestuje tak jak kraje arabskie,wykupujac Firmy w EU. Zostawmy dywagacje,swieta sie zblizaja. Wesolych swiat dla wszystkich z EU,USA i oczywiscie z Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.2x Globalna perspektywa za 40 lat juz bez Rosji 18.12.06, 03:12 Przy obecnej polityce Rosji nie widze tego kraju za 40 lat wsrod liczacych sie na swiecie spoleczenstw. Dlatego ze postepuja jak CCCP, popelnieja te same bledy liczac na rozmiar swego terytorium i zasoby naturalne ktore jako takie mialy doprowadzic do supremacji Rosji i ktorymi mozna zawsze szantazowac innych. W efekcie znaczenie Rosji w skali swiata maleje i prawdopodobnie skoncza tak samo jak CCCP. Rowiez pozdrawiem Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: Unia Europejska przetrwa - Wierze w Europe 18.12.06, 05:21 adam.2x napisał: > Jestem optymista. Europa przez 2000 lat nagromadzila olbrzymi zasob > doswiadczen i eksperymentow w budowaniu roznych struktur spolecznych, > politycznych, panstwowych. Natomiast takiego spokojnego okresu jak teraz > nie bylo chyba w historii kontynentu. > Obecne klopoty sa w duzej mierze spowodowane poszerzeniem EU. Dlatego uwazam > ze nowe panstwa EU maja szczegolne znaczenie dla powodzenia i trwalosci > Europy. > Potrzebne jest udowodnienie dobrej woli a moze raczej entuzjazmu do udzialu w > budowaniu wspolnoty. I potrzebne jest duzo chciejstwa. Ty juz swoje wyraziles ;) Odpowiedz Link Zgłoś