chris12 Smrodliwa rewolucja moralna jak i ideologia PiS-u 01.01.07, 21:21 Kaczyńscy z bandą sekciarzy boją się nowoczesności, Europy, otwarcia na świat więc pod różnymi pozorami mataczą o odnowie, chorej ideologii, pokrętnie interpretowanej religijności. Odpowiedz Link Zgłoś
jestem-z-ukladu Re: Żaryn, żołnierz rewolucji moralnej 01.01.07, 23:22 Jest mnóstwo pozytywnych rzeczy w programie i działaniach PiS. Ale jednego znieść nie mogę - poczucia misji, że tylko oni wiedzą, co powinni Polacy mysleć. Znam dwóch lokalnych polityków PiS i są dokładnie tak samo nawiedzeni jak Żaryn - "Polacy mają myślenie skażone III RP i trzeba im III RP z mózgów wykorzenić". Jak pytam ich - dobrze, ale właściwie po co i co nam to wszystkim da - zapada głębokie milczenie. Bo tak naprawdę chodzi tylko o zamknięcie Gazety Wyborczej, znalezienie haków w teczkach na kogo się da i leczenie wieloletnich kompleksów wynikających z braku władzy. I to jest najgorsze - że rządzą ludzie opętani nienawiścią do wszystkich, którym się coś udało. ----------------------------- Dlaczego to wciąż jest aktualne? Dlaczego w Polsce? www.youtube.com/watch?v=xT84h4H0xwQ Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: Żaryn, żołnierz rewolucji moralnej 01.01.07, 23:41 > Jest mnóstwo pozytywnych rzeczy w programie i działaniach PiS. Sorki ale czy mógłbyś wskazać coś, co zostało przez ten rok zrobione? Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: Jesteś utracjuszem? ;-) 01.01.07, 23:46 Czy to ma być odpowiednik "unhappy loser"? Nie, nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
jestem-z-ukladu Re: Żaryn, żołnierz rewolucji moralnej 02.01.07, 09:39 > Sorki ale czy mógłbyś wskazać coś, co zostało przez ten rok zrobione? Owszem, w końcu Ziobro forsuje różne projekty zmian w prawie, a WSI zostały zlikwidowane. Co nie zmienia faktu, że w kwestiach najważniejszych PiS nie robi nic, a przynajmniej nic zgodnego z hasłami które głosił. Od dzisiaj np. podwyższył akcyzę, a w tym roku podwyższa VAT na żywność, nie zmniejszając żadnych istotnych podatków - robi więc dokładnie to, przeciwko czemu występował w reklamówkach w kampanii wyborczej 2005. Doceniam to co robią, ale jest tego bardzo, bardzo mało. Jak na budowę jakiejś nowej jakości nazwanej IV RP to praktycznie nic - bo kontynują najgorsze tradycje PRL i III RP. ----------------------------- Dlaczego to wciąż jest aktualne? Dlaczego w Polsce? www.youtube.com/watch?v=xT84h4H0xwQ Odpowiedz Link Zgłoś
e.gajowa Re: Żaryn, żołnierz rewolucji moralnej 02.01.07, 10:37 Nie dokończyłeś zdania - "którym coś się udało sprywatyzować, czytaj ukraść" Odpowiedz Link Zgłoś
drogibronislaw sam bym lepiej nie podsumował tekstu GW! 01.01.07, 23:41 brawo! Oj ktoś tu się boi o swoją d...! Antek Macierewicz ujawni to i owo i trza będzie się ad misericordiam odwoływać Odpowiedz Link Zgłoś
amadera Czech, obrońca relatywizmu moralnego :) 02.01.07, 00:25 Tak jak drogi autorze, z pewnej Bardzo Mądrej Ale Niestety Niedocenionej Partii O Wielu Nazwach, napisałeś - jeszcze w 1998 roku pełen świętego oburzenia artykuł jednego z was (z "michnikowszczyzny") oznaczał kłopoty dla historyka. Teraz wasze środowisko jest wreszcie bezsilne, można wreszcie pisać prawdę o zmarnowanej szansie na normalność i uczciwość w post-PRLowskiej Polsce, o skutecznej obronie przez "Wybiórczą" bezpieki i komunistycznych cwaniaków (pierwszych biznesmenów i euro-socjal-demokratów III RP). Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: Czech, obrońca relatywizmu moralnego :) 02.01.07, 00:47 Kłopotem dla historyka jest to, że zaczyna bajdurzyć, a konkretnie, że jego warsztat jest do d... Kłopotem Żaryna jest to, że zamiast być rzetelnym naukowcem, opierającym się w swej pracy na kwerendzie źródeł to zajmuje się polityką. Żaryn wskazuje na akta SB jako źródło niepodważalnej wiedzy ! Tymczasem jest jednak tak, że akta te nie są wiarygodne, wspomniałem o tym powyżej. Wynika z tego, że Żaryn i jemu podobni dopasowują wybrane fakty do politycznych potrzeb, a to już naukowa zbrodnia ! Im mniej polityki tym lepiej dla IPN i archiwów ! Póki co, wyklinana SB jest jednocześnie moralnie nienaganna, to paranoja ! SB jest zła, ale jej teczki są OK... To chore i pozbawione sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
amadera Re: Czech, obrońca relatywizmu moralnego :) 02.01.07, 10:17 Zupełnie nie odniosłeś do tego co napisałem. Natomiast ja odpowiem tak na ten typ argumentacji który można nazwać lansowaniem tezy o "fabrykowaniu teczek" (m.in. P. Wroński ma tu duże zasługi ;) Według Twoich słów należy założyć, że nawet szeregowi funkcjonariusze SB mieli tak przenikliwe umysły, że w swej pracy i raportach (kontrolowanych przez wyższe szczeble) antycypowali mające miejsce 40-dzieści, 30-dzieści i 20 lat później (czyli dzisiejsze) dyskusje historyków i polityków o tamtych czasach. Tymczasem przykład zarejestrowania Gilowskiej przez jej znajomego to jeden z wyjątków, a nie reguła. A udowodnienie sfabrykowania już po 1989 r. (swoją drogą ciekawe przez kogo??) rzekomej lojalki J. Kaczyńskiego nie było trudne do wykazania przez sądowych ekspertów. Stąd rzeczywiście nie widzę sprzeczności w takim generalnym założeniu, że Służba Bezpieczeństwa była organizacją zbrodniczą (a zwłaszcza jej formalna poprzedniczka, UB), natomiast dokumentacja SB jest ważnym materiałem badawczym z, rzekłbym, pierwszej ręki. Im więcej zachowałoby się tych materiałów w wolnej Polsce, tym bardziej obiektywna mogłaby być ocena tamtych czasów. Ale to, że SBecy mogli spokojnie i całkowicie bezkarnie spalić większość archiwów, a wybrane teczki wynieść z nich "na prywatny użytek" jest zasługą długiego pozostawienia na stanowisku Czesława Kiszczaka. Nic dziwnego, że zrewanżował się swemu nowemu serdecznemu przyjacielowi A. Michnikowi, jako pierwszemu dając mu swobodny dostęp do tych "kłamliwych" teczek... Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: Czech, obrońca relatywizmu moralnego :) 02.01.07, 11:56 Nie rozumiemy się najwyraźniej, ale możemy uścislić o co nam chodzi, bo zapewne okaże się, że nie ma miedzy nami istotnych różnic, tyle tylko, że nie mam z definicji zaufania do wszystkiego, co dotyczy SB, ale... Piszesz o teczce Kaczyńskiego... popełniasz pewną nieścisłość już na starcie, mianowicie, wychodzi na to, że jego lojalkę fałszowano w latach 90... zatem nie pasuje to do tezy o SB, wówczas jej już nie było i tyle. Nie dowiemy się już niczego konkretnego i pewnego, bo dokumenty przetrzebiono. Nie bierzesz pod uwagę tego, że sfabrykowanych dokumentów już w latach 80 nie sposób zweryfikować, podobnie z mikrofilmami... Dalej, funkcjonariusze SB łgali okrutnie w swych raportach, było to w zasadzie nie do wykrycia, państwo policyjne potrzebuje wroga, policja polityczna go potrzebuje... więc dopóki te kłamstwa nie przekraczały granicy zdrowego rozsądku nie były weryfikowane. Sprawa Gilowskiej nie jest wyjątkiem, ona potwierdza regułę, że w zasadzie każdy mógł zostać agentem ! Teraz owi oficerowie występują jako świadkowie i mamy sytuację, że kat ręczy za ofiarę ! To chore... Nie, ja zdecydowanie podchodzę sceptycznie do akt SB, dlatego będę wciąż uważał, ze jak najmniej domorosłych rewolucjonistów, owładniętych misją tym lepiej dla historycznej oceny. Problem Żaryna dotyczy tego, że on zamiast działać jak historyk, działa jak polityk i w ten sposób, może nieświadomie, ale szkodzi ! Pisząc o Kiszczaku w MSW na końcu swej wypowiedzi, zapominasz o czymś niezwykle ważnym, mianowicie o realiach epoki ! To nie było tak, że w wyniku zaniechania czy czegokolwiek innego Kiszczak do początku 1990 był szefem MSW, takie były realia polityczne, jak tylko nie musiano, tak go się pozbyto, przy okazji i innych... Większość teczek jednak zniszczono bądź wyniesiono przed wrześniem 1989. Odpowiedz Link Zgłoś
amadera Re: Czech, obrońca relatywizmu moralnego :) 02.01.07, 14:26 Ależ oczywiście, że lojalkę Kaczyńskiego fałszowała nieudanie już nie SB rozumiana jako instytucja. A kim byli Ci ludzie (WSI? grupa Lesiaka? kompani Wachowskiego?) to już osobne dywagacje, choć nie zdziwiłbym się gdyby posłużono się ludźmi z byłej bezpieki. "Funkcjonariusze SB łgali okrutnie" - skąd ta pewność?? To nie były struktury partyjne, albo jakieś prl-owskie ministerstwo w którym urzędnicy przynajmniej na papierze starali się "wykonać plan", najlepiej przed terminem. To była instytucja najważniejsza dla trwania komunistycznej władzy. Może odnośnie tak szeregowych źródeł informacji jak nieświadoma tego faktu gadatliwa Gilowska można było zaryzykować fikcyjny werbunek i formalną rejestrację. Co jednak w takim razie powiesz o teczce TW "Bolek"? :) Liczę, że orientujesz się jak bogata jest jej zawartość (w tym część raportów pisanych odręcznie przez donosiciela). No tak, zapewne i tu potrzymasz tezę Wałęsy o sbeckiej fałszywce, o może nawet przypomnisz mi podważony już wyrok sądu I instancji w sprawie z Wyszkowskim - a zatem z góry przypomnę z kolei, że wówczas w ogóle nie podjęto się analizy i oceny dokumentacji, opierając się na statusie pokrzywdzonego przyznanym po długich naciskach przez Kieresa, choć przecież nie wyklucza to wcześniejszej współpracy z SB. "Oficerowie SB występują jako świadkowie" - zapewne interesujesz się polityką, zadaj więc sobie wreszcie pytanie, kto przez lata bronił np. emerytalnych przywilejów funkcjonariuszy byłych służb specjalnych? Gazeta Wyborcza czy Gazeta Polska? UD i SdRP czy PC? Napiszę jasno od siebie: oddawanie przysług SBecji jest dla mnie czymś nagannym i wymagającym poznania, sprawiedliwiej oceny, uwzględniającej motywy (czasami chęć kariery czy wyjazdu, czasami szantaż). Ale tym bardziej praca w organach bezpieczeństwa Polski Ludowej jest dla mnie godna potępienia. Niestety czuję się jak bym rozmawiał z dziennikarzem GW powtarzającym wiernie ich obecną linię na sprawę lustracji: *nie warto się zajmować teczkami bo wszyscy mamy coś na sumieniu, *to jest bagno którym powinniśmy być obrzydzeni, *sbecy zamiast realnie zwalczać opozycję zajmowali się masowym fabrykowaniem materiałów, *zaś sądy w pierwszej kolejności wierzą bezgranicznie byłym funkcjonariuszom - co na szczęście nie jest prawdą! podobnie jak trzy wcześniejsze założenia. Skąd to złudzenie albo idealistyczne założenie, że autorzy prac naukowych nie posiadają poglądów politycznych? Jasnym jest jakie sympatie posiada Żaryn, a jakie np. K. Kersten i nie oburza mnie to, jeśli tylko zachowują warsztatową rzetelność. Jednak o konkretnych publikacjach tego konkretnego historyka nie dyskutuję, ponieważ nie znam ich wystarczająco dobrze, podobnie jak 95% wypowiadających się w tej dyskusji. Zaś w obiektywność pana Czecha nie wierzę. Co do Kiszczaka w rządzie Mazowieckiego napiszę najjaskrawiej jak potrafię: gdyby już jesienią 1989 roku, a więc po kilkunastu dniach urzędowania zdjęto go z funkcji, gdyby nawet wraz z nim wyrzucono jego zaufanych generałów i pułkowników, nawet gdyby (widząc miażdżący dla PZPR wynik kontraktowych wyborów) wycofano się ze wszelkich okrągłostołowych układów, aby przyśpieszyć proces demokratyzacji, to nie stałoby się dokładnie NIC. W bajki-groźby o niepokojach w kraju nie uwierzono by nawet wówczas. W bajki-groźby o interwencji radzieckiej nie sposób wierzyć wiedząc co wówczas działo się w samym ZSRR oraz we wszystkich krajach tzw. demokracji ludowej. Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: Czech, obrońca relatywizmu moralnego :) 02.01.07, 16:43 Ludzie SB łgali okrytnie, przecież wykonywali plan ! Nie wiem czy znasz alecenie Kiszczaka, z lat 80, o prowadzeniu 20 TW przez każdego oficera... paranoja... za ilością agentów szły fundusze operacyjne, nagrody, awanse, ordery... Tak więc "produkowano" agenturę. Stąd moja rezerwa do akt, kwerenda "niezbędnie niezbędna" ;) Zauważyłem, że pomijasz realia epoki, w 1989, na jesieni, nie można było jeszcze ruszyć MSW, bo niby jak ?! Zapominasz, że nawet bracia Kaczyńscy tego wówczas nie podnosili, a Jarosław był wówczas jednym z najważniejszych konstruktorów, brał udział w rozmowach Okrągłego Stołu, w Magdalence, w formowaniu rządu Mazowieckiego... Co do teczki "Bolka"... Może jednak zostawmy to archiwistom i dajmy czas na sprawdzenie, póki co, nie wiemy nic, a dywagacje są obosieczne... zupełnie jak z brakiem teczki Jarosława i lichą teczką Lecha... kwestia interpretacji... Żaryn... no wybacz, ale jego komentarze powalają... sam się dyskredytuje ! I nie do mnie pretensje. III RP jest prawnym sukcesorem PRL, IV RP będzie takim samym sukcesorem III RP. Trudno więc odbierać prawa nabyte... to boli, ale taka jest niewygodna prawda. Jest też tak, że profity emerytalne mają ludzie z "wierchuszki"... nie ci z dołu. Rewolucyjnymi metodami państwa prawa nie zbudujemy ! Odnośnie oceny ludzi SB... wiesz... PRL przed 1956, a po 1956 to różne rzeczywistości, Polacy uznali w swej masie PRL za swoje państwo, to tez ważne. Królestwo Kongresowe też było marionetką, a jednak Polacy umieli stanąć do powstania, tyle tylko, że zmarnowali nawet tą namiastkę... Sądzę, że Polacy w PRL zawsze o tym pamiętali, że lepsze to, niż kolejna republika... W polityce jest jednak tak, że zobowiązań się dotrzymuje, w Polsce opozycja umówiła się z ówczesną władzą, i jest to powód do dumy, jako pierwsi, bezkrwawo rozmontowaliśmy komunistyczną dyktaturę i uznaliśmy, że wspólnie, jako Polacy, budujemy nasz kraj, aby był lepszym. Takie było założenie i myślę, że nadal tak jest. Przestępców należy zaś osądzić ! Sam mam poglądy polityczne, każdy je ma ! Dbam, by nie przesłoniły mi oceny rzeczywistości historycznej, którą analizuję. Historyk ma szerokie pole manewru... byle nie robił tego niewłaściwie... Odpowiedz Link Zgłoś
amadera Re: Czech, obrońca relatywizmu moralnego :) 02.01.07, 22:34 Nie mam złudzeń, że ktoś tu kogoś przekona :) Rzecz raczej w tym by dać do myślenia rozmówcy i innym. Kiszczak był/jest wyjątkowo inteligentny i zdawał sobie sprawę z tego, że istnieje pokusa fikcyjnej rejestracji TW. A przecież zależało mu na jakości pracy operacyjnej!, a nie na statystykach. Każde służby mają swój wewnętrzny pion kontrolny. Dlatego jeszcze raz powtórzę, że etat SB nie był ciepłą posadką tylko, hmm... ciężką pracą w imię złych, bardzo złych celów. Osobiście opinie mówiące o fikcyjności większości czy też bardzo wielu zapisów w materiałach SB odbieram jako zwykle zniechęcanie opinii publicznej od idei lustracji. Inna sprawa, że bardzo już spóźnionej, ze szkodą dla jej pozytywnych skutków. Wiem, że wydając osąd o sytuacji w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej mam nad ówczesnymi stronami polskiej polityki przewagę spojrzenia z dystansu. Kaczyńscy nie byli wówczas pierwszoplanowymi postaciami. Założyć się mogę, że na miarę swych możliwości starali się przyśpieszać zmiany naciskając w tej sprawie na Wałęsę. A to jak ten oraz kierownictwo OKP zawiodło społeczeństwo, to już osobny smutny temat... Strona komunistyczna była jesienią 1989 roku dużo słabsza niż... np. w 1992 roku gdy bardzo interesująca koalicja obalała rząd Olszewskiego, czy w 1994 r gdy postkomuniści powracali do władzy, mając już bardzo mocną pozycję w "sprywatyzowanych" przez nomenklaturę dawnych zakładach, teraz spółkach, czy pojawiających się znikąd 3-4 lata wcześniej bankach. Emerytury SB, prawa nabyte - mam szacunek dla prawa. Ale za ważniejszą wartość uznaję sprawiedliwość. SB była organizacją zbrodniczą, myślę że nie tylko w mojej ocenie. Prawo zakłada przepadek majątku zdobytego drogą przestępstwa. Odbieranie emerytur w moim wyobrażeniu powinno odbywać się drogą jednostkowej oceny. No cóż, mówisz tak jak Sierakowska, podnosząca że dzięki jej i wszystkim którzy należeli do PPR/PZRP Stalin nie uczynił z ziem polskich kolejnej republiki, dopóki uważała jeszcze że musi usprawiedliwiać obecność swej formacji na scenie politycznej III RP. Zatem chwała bohaterom z teczkowego lubelskiego rządu, chwała wszystkim partyjnym towarzyszom! - powinienem zakrzyknąć w świetle Twoich słów. Nie mam pretensji do zwykłych rodaków, że żyjąc pół wieku w komunizmie, uważali że żyją w swoim kraju. Ale mam szacunek do tych (nielicznych), którzy odważali się na działalność opozycyjną oraz mam prawo mieć co najmniej żal do tych którzy ten stan zniewolenia w mniejszym lub większym stopniu utrwalali swymi życiowi wyborami (przykładowo przyjęcie czerwonej książeczki nie oznaczało uniknięcie rozstrzelania, oznaczało szansę na samochód, zagraniczny wyjazd, kierownicze stanowisko, itd) "jest to powód do dumy, jako pierwsi, bezkrwawo rozmontowaliśmy komunistyczną dyktaturę" - Boże... niech kiedyś wreszcie "GW" i jej czytelnicy przestaną tak słodko głaskać po głowie polskie społeczeństwo... Nie da się słuchać tych bajek. Polskie społeczeństwo w 1989 roku było tak bierne i udręczone gospodarczym kryzysem jak mało kiedy jeszcze w ciągu półwiecza komunizmu. Nie uczyniło nic! poza wskazaniem w wyborach na przedstawicieli Komitetów Obywatelskich. System upadł ponieważ był to już jego nieodwołalny ekonomiczny koniec, dostrzeżony w końcu przez partyjne kierownictwo. Chciało się ono podzielić odpowiedzialnością za urynkowienie gospodarki (bardzo bolesne, jak to zresztą potwierdziły fakty), z ostrożnie dopuszczoną do cząstki władzy wyselekcjonowaną częścią opozycji. Jaruzelski i reszta nie przewidzieli skali symbolicznej porażki 4 VI 1989 r. oraz lawinowo toczących się wydarzeń w sąsiednich krajach. Nie przewidzieli też jednak roztoczenia nad sobą parasola ochronnego przez Adama Michnika i jego środowisko dysponujące mającą na starcie duży kredyt zaufania "Gazetą Wyborczą". Chronił więc interesy przepoczwarzającej się komuny rząd Mazowieckiego, chronił więc niezależnie prezydent Wałęsa (po wybranym głosami OKP Jaruzelskim), wspierali się więc dawni towarzysze ze służb i struktur Partii. I tym zakończę dyskusję ze swej strony. Jestem pewien że nie pisałem o niczym Ci nie wiadomym; po prostu wolisz przedstawiać "inną" wersję wydarzeń sprzed kilkunastu lat. Jednak jak wspomniałem na wstępie, być może mój głos przeczyta ktoś jeszcze i pomyśli czy naprawdę byliśmy tacy wspaniali w 1989 roku... i czy wolna Polska była krajem jakiego pragnęliśmy, uczciwym wobec swej przeszłości oraz uczciwych szans na przyszłość w niej... Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: Czech, obrońca relatywizmu moralnego :) 03.01.07, 02:35 Dyskutować zawsze warto, nawet jak się różnimy. Kiszczak swym rozkazem o werbowaniu agentury i wyznaczeniu wysokiej liczby TW na fachowca to raczej nie wyszedł... Każdy kij zresztą ma dwa końce, jesli uznasz, że teczki są OK to donosiło mnóstwo ludzi ! System kontrolny oczywiście istniał i to własnie on wyłapywał te szwindle, nie zawsze, ale jednak ! Stąd wiedza o tym ! Bracia Kaczyńscy byli w 1989 pierwszoplanowymi postaciami, zwłaszcza Jarosław, nie umniejszaj tego ! SB zbrodnicza - PRL zbrodniczy... w sumie kwadratura koła. Nie dojdzeimy z tym do ładu, trzeba, niestety, przejść nad tym do porządku. Ukarać sądownie przestepców i tyle. PRL był rzeczywistością taka a nie inną. Zbyt łatwo pomijasz fakt, że Stalin mógł, w razie niepowodzenia eksperymentu, zwyczajnie wcielić nas do ZSRR, już w przeszłości bylismy częścią Rosji, mogliśmy i po 1944. I nie mam w tym zadnych podtekstów dla usprawiedliwiania. Tak być mogło. PRL był ułomnym, satelickim państwem, jednak polskim państwem. PRL miał różne fazy, inaczej było za Bieruta, za Gomułki, Gierka czy Jaruzelskiego. Opozycja uznawała porządek jałtański bo nie było żadnej alternatywy ! Mozna było inaczej okreslić role i pozycję Polski w uwczesnym układzie politycznym, ale bez cudów... za nas nikt nie nadstawiłby głowy, tak samo, jak nie nadstawiono za Węgrów w 1956 czy chechów w 1968... realpolitik... Polacy byli jednak mądrzy w 1989, podobnie jak w latach 1980-81. Nie ignoruj tego ! Oczywiście, że system sam się zawalił, ale bez zawalenia w ZSRR nic by się mogło nie wydarzyć. Zawsze była możliwa chińska czy kubańska alternatywa. Policja polityczna i wojsko wciąż miały siłę ! To też jakoś pomijasz... Kończąc... chcesz przekreślić, w imię rewolucyjnych dogmatów (niczym bolszewik) polski sukces po 1989 ?! To dziś inny kraj ! Udało nam się ! Oznacza to, że w 1989 przyjęliśmy właściwy kierunek. Oczywiście możemy się sprzeczać, a właściwie to nie :) Bo patrząc wstecz, wiem sam, że mozna było lepiej, inaczej, ale to już się wydarzyło ! Powtórzę, bracia Kaczyńscy od 1989 byli w samym centrum wydarzeń politycznych w Polsce, kiedy znaleźli się w drugiej lidze, co zawdzięczali własnym błędom, do pierwszej ligi wprowadzili ich koledzy z AWS... Nie moga dystansować się od III RP, jej błędów i oczywiście sukcesów. Odpowiedz Link Zgłoś
afrykan Jedno słowo Maleszki jest dla mnie więcej warte... 02.01.07, 02:16 niż dwa artykuły Czecha - Mirka widzę Czecha, tu trochę Polaka, Trochę Ukraińca, całego łajdaka. Odpowiedz Link Zgłoś
tom1003 Żaryn, żołnierz rewolucji moralnej 02.01.07, 09:10 Skoro ktoś podpada wybiórczej, zapewne ma odwagę myśleć niezależnie i jest chyba rzetelnym historykiem. Dla michnikowej szmaty natomiast najbardziej rzetelnym historykiem jest Jan Tomasz Gross, zwykły oszust, który wymyślił historyjkę o spaleniu kilku tysięcy Żydów przez polskich antysemitów w jednej stodole. Gross pisze różne brednie, których kłamstwo zostało już dawno zdemaskowane, ale najlepszym faktem pozostaje, że w ogóle nie jest historykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tom1003 Żaryn, żołnierz rewolucji moralnej 02.01.07, 09:15 "Proste. Marek Edelman - ostatni żyjący przywódca powstania w getcie warszawskim, świadek i uczestnik całych dziesięcioleci polsko-żydowskiej historii - nic z Dmowskiego nie zrozumiał. Pewnie za mało książek przeczytał." Pseudoironiczne brednie, typowe figury retoryczne gazetki wybiórczej. No to odpowiem: Edelman zasługuje na szacunek, jako przywódca powstania. Gdyby jednak również był obiektywny i otwarcie przyznawał, kto razem z armią czerwoną strzelał w plecy polskim żołnierzom w Grodnie po 17.09.1939 zasługiwałby również na to, by być autorytetem moralnym. Odpowiedz Link Zgłoś
e.gajowa Żaryn, żołnierz rewolucji moralnej 02.01.07, 09:39 Poczekajcie jeszcze chwilę a jakiś Czech lub Rus,w GW napisze że wszystkie akta w IPN to fałszywki, że na bazie owych akt nie można mówić i badać historii. No chyba że ktoś będzie miał błogosławieństwo naczelnego GW. Dowiemy się że przez lata SB przewidując swój koniec utworzyła obok wydziału IV wydział fałszowania teczek. Jednak zaślepienie swoją wielkością nie pomogło UW. w innym przypadku żadne dowody w archiwum nie ostałyby się. Dziś już nikt nie mógłby mówić o zasługach OZI i TW w gnębieniu i upadlaniu Polaków przez kochający nas przez 60 lat wspaniały reżim. To co wyprawia GW nie mieści się w głowie, oni wiedzą lepiej, nie ma dyskusji, jest autorytaryzm i jedna objawiona przez tym razem Czecha prawda. Garatuluję i proponuje analizę stanowiska GW, może warto zastanowić się po drodze i poszukać tematów pomagających dziś rządzącym w robieniu porządków. Jest okazja nastał ROK 2007. Życzę bardziej trafionych temetów i powodzenia w ich publikowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: Żaryn, żołnierz rewolucji moralnej 02.01.07, 12:04 e.gajowa napisała: > Poczekajcie jeszcze chwilę a jakiś Czech lub Rus,w GW napisze że wszystkie akta > > w IPN to fałszywki, że na bazie owych akt nie można mówić i badać historii. No > chyba że ktoś będzie miał błogosławieństwo naczelnego GW. Dowiemy się że przez > lata SB przewidując swój koniec utworzyła obok wydziału IV wydział fałszowania > teczek. Jednak zaślepienie swoją wielkością nie pomogło UW. w innym przypadku > żadne dowody w archiwum nie ostałyby się. Dziś już nikt nie mógłby mówić o > zasługach OZI i TW w gnębieniu i upadlaniu Polaków przez kochający nas przez 60 > > lat wspaniały reżim. To co wyprawia GW nie mieści się w głowie, oni wiedzą > lepiej, nie ma dyskusji, jest autorytaryzm i jedna objawiona przez tym razem > Czecha prawda. Garatuluję i proponuje analizę stanowiska GW, może warto > zastanowić się po drodze i poszukać tematów pomagających dziś rządzącym w > robieniu porządków. Jest okazja nastał ROK 2007. Życzę bardziej trafionych > temetów i powodzenia w ich publikowaniu. Odnośnie naszych rządzących... jeden bliźniak ma teczkę w SB, dzis wiemy, że robiono z nią cuda. Teczki drugiego brak... Obaj działali w demokratycznej opozycji, SB się nimi nie interesowała ?! Nie sądzę, pytanie, gdzie i kiedy wyskoczą papiery i jakie one będą... prawdziwe czy fałszywe, da się się cokolwiek udowodnić ?! Nasi rządzący zaczynają padać ofiarą własnych rewolucyjnych działań... Każda bezpieka kombinuje z aktami, również SB kombinowała, już w latach swych rzadów, to były przydatne materiały, mamy gwarancję, że to, co przetrwało to prawda czy fałsz ?! Idzie tylko o to, by archiwami zajęli sie fachowcy, historycy-archiwiści, którzy przeprowadzą solidną kwerendę i dopiero wówczas możemy dyskutować, inaczej znów SB będzie miała decydujący głos... tego chcesz ?! Odpowiedz Link Zgłoś
popelina2005 eryk81... eryk81 jest debilem i gejem ! 02.01.07, 10:57 patrz jak łatwo sie pisze... po co argumenty,dowody? Odpowiedz Link Zgłoś
janul1 Żaryn - wspaniały historyk i to boli Ubecje i GW 03.01.07, 10:04 jak zwykle, za to ile cieplych słów maja do Urbana, Kiszczaka i Jaruzela Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: Żaryn - wspaniały historyk i to boli Ubecje i 03.01.07, 11:00 Zacytuj... Kogokolwiek w tym wątku, kto ma tyle ciepłych słów wobec Urbana, Kiszczaka czy Jaruzelskiego... Ponadto, wskaż, dlaczego Żaryn jest wspaniałym historykiem. Mało tego, zapewne jakoś wytłumaczysz, dlaczego posługujesz się bolszewicką ideologią i piszesz wedle zasady "kto nie z nami, ten przeciw nam". Odpowiedz Link Zgłoś
dzakarta Żaryn, żołnierz rewolucji moralnej 03.01.07, 11:51 Kurtyka, Dudek czy Żaryn to nie żadni naukowcy, to poprostu przedłużenie ramienia obecnej władzy IV RP i jej posłuszni wykonawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Czech, Maleszka, ks. Czajkowski czy inni UBowcy 06.01.07, 09:15 stachanowców UBowskich cechuje małość na ich widok zawsze bierze mnie żałość Odpowiedz Link Zgłoś