Na kłopoty Rosjan - Blair

04.01.07, 01:08
To coś, co wyszło spod paluchszków red. Wacława nie kwalifikuje się już nawet
do JAKIEJKOLWIEK w miarę merytorycznej oceny.
Płaczę i przeklinam sam siebie - ależ ze mnie był głuptas kiedy krytykowałem,
jeszcze jako latorośl-dziecko, tekściory publikowane w Trybunie Ludu. Nie
wiedziałem, że można napisać coś, co powyżej zaprezentował czytelnikom red.
Wacław.

Należałoby skomentować właściwie każde zdanie...
"lokal jest dla obywateli jeszcze bardziej nieosiągalny niż w latach 30.,
kiedy to dusili się w opisywanych przez autora "Mistrza i Małgorzaty"
strasznych komunałkach"
-
    • foxbat1 Co za bzdety 04.01.07, 09:40
      Czesto bywam w Moskwie i owszem mieszkania sa tam niebotycznie drogie ale w
      stosunku do przecietnych zarobkow rownie drogie sa mieszkania w moim rodzinnym
      Wroclawiu

      Ps. Metr kwadratowy na obrzezach Moskwy ( a tylko tam jeszcze buduje sie bloki
      z wielkiej plyty ) kosztuje miedzy 3 a 4 tys USD a nie "ponad 4 tys USD" to po
      pierwsze
      A po drugie - pprzecietny ( tzw statystyczny ) Moskwiczanin zarabia na reke ok
      700 USD czyli po roku gdyby nie jadl i nie ubieral sie mial by ok 8 tys USD a
      nie 4 tys ( roznica niby niezbyt wielka bo tylko ok 50 %, coz to jest dla pana
      redaktorka )
      • hohlik3 Radziwinowicz to zwykły przygłup!!!!! 04.01.07, 14:18
        naciagane statystyki, wyrwane zdania z kontekstu, nawet najprostsze rownania matematyczne mu nie wychodza, imperialiści i komuniści
        co ten kretyn pisze????!!!!!!

        Na marginesie w Rosji o wiele wiecej mieszkan oddaje sie do uzytku niz w Polsce!!
        • foxbat1 Re: Radziwinowicz to zwykły przygłup!!!!! 04.01.07, 14:51
          Bo w FR jest tanszy kredyt oraz wchodza coraz to nowe doplaty do tegoz kredytu
          ( mieszkaniowego )
          Tam w tej chwili jest boom kredytowy na auta i mieszkania - nie zmienia to
          faktu ze mieszkania w duzych miastach sa drogie ( ale gdzie na swiecie
          mieszkania w miastach sa tanie ? )
          • czlowiek_ksiazka Re: Radziwinowicz to zwykły ekspert!!!!! 04.01.07, 17:46
            Tu macie niezły artykuł o gospodarce mieszkaniowej w Rosji. Jest zdanie o
            rządowym programie, jest o kredytach hipotecznych, etc.
            www.politcom.ru/article.php?id=3967
            • borrka Bujac to my... 05.01.07, 00:02
              Przeciez to jest wlasnie o tym, ze marne mieszkanie staje sie dobrem niedostepnym, nawet dla klasy sredniej.
              I to pomimo dofinansowania umow kredytowych przez panstwo.
              Myslisz, ze wystarczy wkleic link bukwami i sprawa zalatwiona ?
              • czlowiek_ksiazka Re: Ekspert rzekł, truchlejemy 05.01.07, 00:46
                "Sprawa załatwiona"? :) Jaka "sprawa"? Po prostu próbuję coś wnieść do
                dyskusji, jakiś dodatkowy ciekawy materiał. Ekspercie, ja cały czas twierdzę,
                że własne mieszkanie to dziś dobro absolutnie luksusowe - w Warszawie, Moskwie,
                Paryżu, etc. W Warszawie - przykre to, ale tak jest - "czeka" się na śmierć
                babci z mieszkankiem, zeby młodzi mieli lokum. Kredyt - cha cha, może sobie
                pozwolić osoba zatrudniona, na stałe i dobrze zatrudniona. Ci, którzy dysponują
                dziś własnym mieszkaniem - 90%, więcej? - dostali je w prezencie od bogatego
                tatusia. TO nie jest dobry argument, ale śród moich znajomych nie ma ANI jednej
                osoby, która sama sobie kupiła mieszkanie. Ludzie młodzi, 25-35 lat. Tatuś albo
                mamusia, w jednym przyp. tatuś wziął kredyt mieszkaniowy na siebie i teraz
                spłaca.
                Jak słusznie zauważa autor artykułu: "Переломить ситуацию в состоянии лишь
                наращивание объемов строительства, с зąдачей выйти хотя бы на уровень
                возведения жилья, который был в СССР."
                Tylko nie mówi w jaki sposób.
                Program "Dostupnoje żilje" na razie nie funkcjonuje tak jak powinien. Programy
                hipoteczne wpływają na wzrost cen na rynku nieruchomosci, etc.
                Mieszkania wykupywane są przez inwestorów, ci wynajmują lokum: "по различным
                оценкам, сейчас от 30% до 50% квартир скуплено именно с инвестиционными
                целями". Tak dzieje się też m. in. w Polsce. Ale u nas nawet na wynajęcie nie
                wszystkich stać.
                Eksperci z irn.ru - tak jak piszesz - oceniają, że "Нынешний уровень цен на
                жилье в Москве вышел как раз на тот рубеж, за которым даже представители
                среднего класса (доход порядка 2 тыс. долларов на человека в месяц)".
                Dwuosobowa rodzina może więc "рассчитывать на квартиру стоимостью пордка 150-
                200 тыс." Eksperci z irn.ru oceniają, że tyle kosztuje, a nawet więcej,
                jednopokojówka na moskiewskich przedmieściach. DOBRA, czyli nowa
                jednopokojówka. Oczywiście mieszkania używane kosztują mniej, również w
                lepszych dzielnicach, etc. I tak dalej, ekspercie.
                • hohlik3 Re: za komuny kazdy miał mieszkanie 05.01.07, 11:50
                  dzis to nie mozliwe, czyzby wszystkie rozwiazania systemu wspolnotowego zwanego komuna byly zle??
                  ZAmiast krzyczeć wartoby zaczerpnąć kilka rozwiazan socjalnych t tamtych lat...
              • rosjanki Prawdziwa informacja z Moskwy dla Polakow 05.01.07, 12:00
                Informacja z Moskwy dla Polakow ktrorzy nie wiedza prawdy:

                1. W rosyjskie prasie, nawet w prywatnych gazetach nie mowiac juz o panstwowych (oprocz gazet komunistycznych) i na TV, juz dawno nie uzywa sie wcale slowa “imperialisci”.
                2. Przed dojsciem Jelcyna do wladzy kolejak na nowe bezplatne mieszkanie w Moskwie trwala najwiecej 10 lat
                3. Obecnie kolejka na nowe BEZPLATNE mieszkanie w Moskwie trwa 18-20 lat (dla zwyklych ludzi nie majacych ulg).
                4. Do 2005 roku w Moskwie wstac do kolejki na nowe BEZPLATNE mieszkanie mogli wszyscy ci ktorzy mieli mniej niz 10 m kwadratowych na osobe niezaleznie od zarobkow.
                5. Od 1.01.2005 do do kolejki na nowe BEZPLATNE mieszkanie moga wstac tylko ci kto zarabia malo w przeliczeniu na czlonka rodziny oraz rencisci, inwalidzi, weterany pracy I wojny itp.
                6. Ci ktorzy zdazyli wstac do kolejki na nowe BEZPLATNE mieszkanie do 1.01.2005, dostana mieszkania wedlug swojej kolejki niezaleznie od zarobkow.
                7. Poniewaz ci kto zarabia dobre pieniadze juz nie maja prawa dostac bezplatne mieszkania, kolejka na BEZPLATNE mieszkania od 1.01.2005 staje sie coraz krotsza, wiec bedni ludzi szybciej dostana BEZPLATNE mieszkania – juz nie za 18-20 lat, a wczesniej.
                8. Mloda para (w wieku do 30 lat) w Moskwie moze kupic 1-pokojowe mieszkanie ze znaczna znizka. Np. nasz 21-letni sasiad w 2004 roku dostal wraz ze swoja zona takie 1-pokojowe mieszkanie za 20 tys. USD (pelna cena jego mieszkania wynosila wtedy 90 tys. USD. – dzisiaj wynosi 150, - USD).
                9. Drugi nasz sasiad w 2004 roku dostal w tej samej dzielnicy 2-pokojowe BEZPLATNE mieszkanie razem ze swoja mama po 20 latach oczekiwania w kolejce. Wartosc tego mieszkania byla wtedy (60 m kw) 100 USD, dzisiaj juz 220 USD. Gdybys Gorbaczow nie rozpieprzyl nasza gospodarka i nasz kraj i Jelcyn nie doszedlby do wladzy, nasz sasiad dostalby mieszkanie najpozniej w 1992-93 roku.

                Taka jest prawda.
                • rosjanki Re: Prawdziwa informacja z Moskwy dla Polakow 05.01.07, 13:12
                  Jeszcze trzeba dodac ze w ostatnich latach w Moskwie zniesli bardzo duzo 4-pietrowych blokow (tzw. piatietazek Chruszczowa) zbudowanych w latach 60-ch. Zamiast mieszkan w tych starych blokach ludzi bezplatnie dostaja wieksze mieszkania (wedlug nowych norm) w nowych blokach. Wszystkie te chruszczowki maja byc zniesione w Moskwie do 2009 roku.
    • lubat Re: Na kłopoty Rosjan - Blair 04.01.07, 09:41
      Czlowieku_ksiazko, nie podniecaj się tak! Trzeba mieć trochę wyrozumiałości do
      ludzi specjalnej troski. Przecież gołym okiem widać, że facio cierpi na
      nieuleczalne kompleksy. Dlatego w każdym tekście wypisuje wszystko złe, co
      usłyszy o Rosji, a jak brakuje faktów, to je sobie wymyśla. Tak jak w przypadku
      komunałek w "Mistrzu i Małgorzacie". Akurat jestem w trakcie czytania,
      równolegle polskiego tłumaczenia i oryginału. Mieszkania tam opisywane są akurat
      5-6 pokojowe, a do utrzymywania ich zatrudniona jest służba.
      • borrka Cos slabo ci idzue czytanie, 04.01.07, 17:33
        Moj poczciwy.
        "Mistrz i Malgorzata"zawiera wiele aluzji do fatalnej sytuacji w Moskwie.
        Zacytuje jedna, bo mi sie szukac nie chce.
        Ну что же,
        • czlowiek_ksiazka Re: Cos slabo ci SwIeTnIe idzie... 04.01.07, 17:58
          Stopa procentowa (stawka refinansirowanija - myślę, że dobrze tłumaczę terminy,
          nie jestem ekonomistą) w Rosji - 11%. Tyle samo mieliśmy na początku 2002 r.
          Niedawno. Inflacja w Rosji, być może nawet 8,5% w 2006 r., tylko. Realne
          dochody ludności - rosną o 10-15%. Rubel - w 2006 r. przestał być walutą
          regulowaną. Boom kredytowy. Inne forma wspierania ludności. Poczytaj mój link z
          wpisu powyżej.
          Oraz ten:
          www.burocrats.ru/bank/061113170151.html
          Cóś-żeś, ekspercie, w zacytowanym fragmencie o gnieżdzących się w komunałkach
          ludziach wyczytał? Panjał chociaż trochę, nie? :)
          • borrka Ekspertem istotnie nie jestes... 04.01.07, 18:59
            Wysoka inlacja w Rosji sprawia, ze kredyt nie bywa tanszy, niz 15%.
            To bardzo duzo i praktycznie uniemozliwia finansowanie ogolnie dostepnego budownictwa.
            Wysokie ceny mieszkan w duzych miastach czynia je wiec nieosiagalnymi dla przecietnych zjadaczy cleba (pensja przecietna w Rosji okolo 300EUR).

            Dla porownania, w Polsce 4...6% i to nawet na 100% wartosci domu lub mieszkania.
            Ale itak zbyt malo sie buduje.

            Co do Mistrza i Malgorzaty, znudziles mnie.
            Poddaje sie, moskwiczanie zyli i zyja w palacach kultury,
            Jest ich w koncu az siedem.
            • czlowiek_ksiazka expertem jest ty, co cieszy 04.01.07, 22:22
              Nawet jakieś nowoczesne teorie tworzysz. Że niby - jak rozumiem - im niższa
              inflacja, tym mieszkanko - de facto - bardziej dostępne.
              Masz tu ranking państw, wg inflacji:
              www.cia.gov/cia/publications/factbook/rankorder/2092rank.html
              Znacznie wyżej od Rosji, z mniejszą inflacją, są takie kraje-tuzy gospodarcze
              jak Albania, Armenia czy Peru. Tam to mieszkania rosną jak grzyby po deszczu! Z
              drugiej strony, na szarym końcu listy - Wenezuela. A tam przecież boom
              budowlany, największy chyba w Ameryce Łacińskiej. Buduje się dużo mieszkań,
              socjalnych, dla biedoty. Nawet w prasie o tym coś było. Jak to możliwe!? :)
              Przecież inflacja wysoka, to i kredyt pewnie nieosiągalny dla większości.
              • borrka W Rosji nie ma budownictwa socjalnego. 04.01.07, 23:47
                Za wyjatkiem pewnego sprytnego oszustwa.
                Wyburza sie tzw,chruszczowki i na ich miejscu, korzystajac z dzialki, buduje wysokosciowce.
                To sie oplaca, bo mieszkancy piatietazek dostaja nowe lokale, a ogolnie jest spory zysk.
                Ale oczywiscie tylko w Moskwie i ciagle w dosc skromnym zakresie.

                A wysoka inflacja oczywiscie uniemozliwia racjonalne kredytowanie budownictwa mieszkaniowego.
                • czlowiek_ksiazka wow! :)) nowe teorie 05.01.07, 00:51
                  ale z ciebie rusofil-komunista! Piszesz: "mieszkancy piatietazek dostaja nowe
                  lokale"! Przecież nie dostają. Sam przecież wcześniej zauważasz, po ekspercku,
                  że "marne mieszkanie staje sie dobrem niedostepnym, nawet dla klasy sredniej".
                  Zdecyduj się, albo przyznaj do rozdwojenia.

                  Czy mógłbyś, znawco rynku nieruchomości, wyjaśnić "sprytny" mechanizm, który
                  zgrabnie :) ująłeś w ten sposób: "oplaca, bo mieszkancy piatietazek dostaja
                  nowe lokale, a ogolnie jest spory zysk." :))
                  Wyburzają - budują nowe - mieszkańcy dostają nowe - zysk...? Skąd zysk i czyj?
                  • borrka To dosc proste. 05.01.07, 01:18
                    Na miejscu malej, ale zajmujacej sporo powierzchni w prawie-centrum Moskwy chruszczowki, buduje sie wiezowiec.
                    10% mieszkan oddaje sie z obowiazku lokatorom piatietazki, reszte sprzedaje z zyskiem na wolnym rynku.
                    W sumie wiekszosc uczestnikow tego dealu jest zadowolona.
                    I miasto ladniej wyglada.
        • czlowiek_ksiazka jeszcze o mieszkaniach w Rosji 04.01.07, 18:03
          www.vz.ru/politics/2007/1/4/63247.html
          Trochę propagandowo, ale info można wyczytać ciekawe.
      • czlowiek_ksiazka Ja raczej spalam się 04.01.07, 17:34
        Lubacie - jestem wyrozumiały wobec potknieć osób, które znam i lubię. Red.
        Wacław ani mnie ziębi, ani grzeje. Ot, groteskowa postać w panteonie
        prowincjonalno-lokalnej, szerzej w Europie nikomu nie znanej (oprócz
        uczestników rosyjskiego forum inosmi.ru) prasy codziennej z Polski.
        Jestem jednak przekonany, że fact zupełnie inaczej mówi, myśli i zachowuje się
        w Moskwie w kontaktach z rosyjskimi, zachodnimi (jeśli ci w ogóle z kimś takim
        chcą mieć do czynienia?) dziennikarzami. Przecież każdy, ABSOLUTNIE każdy
        dorosły i średnio wykształcony, w miarę poważny człowiek nie może poważnie
        odnosić się czy wierzyć w "treści" czy "przemyślenia", które przedstawił nam w
        swoim felietonie red. Wacław.
        Pełen tępawej, fizycznie namacalnej nienawiści tekścior. Niedawno widziałem
        zdjęcie red. Wacława w GazWybie. Z wyglądu fizycznego się nie śmieję, ale tak,
        wyobrażam sobie, że taka postać może produkować tego typu "artykuły". Autor
        kipi nienawiścią, bezgraniczną pogardą (a przecież pochodzi z kraju, który do
        awangardy - w pozytywnym znaczeniu tego słowa, jesteśmy wszakże awangardą w
        innych dziedzinach, ale tym chwalić się nie musimy - nie należy) do
        wszystkiego, co się dzieje w Rosji.
        Paranoidalne wstawki o "biurokratach", inne głupoty na poziomie już chyba
        niemowlaka. Jakieś porównania z Ukrainą(?). Jakieś toporne komunałki w
        bajecznej alegorii o Mistrzu. Jechałem dzisiaj po południu autobusem po
        Warszawie. Szara, mokra, nudna, nie-oświetlona, ciemna, aż się boję powiedzieć,
        europejska metropolia. Przygnębiające wrażenie. Smutno mi się zrobiło. Coś jak
        rosyjski Riazań. Gdzie tam!, chyba nawet gorzej. Red. Wacław zamiast poprawić
        nam humor i opisywać w swoich anty-panegirykach jak pięknym i ciekawym,
        wielkim, niezwykłym i światową miastem oraz stolicą jest Moskwa, to sączy
        podłej jakoś jąd.
        W Moskwie przebywa obecnie coś koło 12 mln ludzi, razem z województwem
        moskiewskim i nielegalnymi emigrantami będzie tego grubo ponąd 20 mln. Tak
        sądzę. Jak na warunku europejskie to średniej wielkości państwo. Czy wszystkie
        wybudowane w tym mieście doma wykupiła "biurokracja"? A przecież boom budowlany
        w Moskwie to fakt - stąd m. in. wzrost cen. Inne przyczyny: do-moskiewska i do-
        rosyjska emigracja, wzrost dochodów, etc. W Warszawie, innych miastach też ceny
        na m2 rosną. Nawet jakby się zjechali "biurokraci" z całego świata, to by
        wszystkich tych mieszkań nie wykupili. Po co ja zresztą mówię te rzeczy? Ty
        wszystko doskonale rozumiesz.
        p.s. Żebyś nie myślał, że zbywam milczeniem twoje odpowiedzi ;-). Proszę:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=54828279&a=54828279
        • maariuss Re: Ja raczej spalam się 05.01.07, 16:08
          Dobrze to opisałeś. Ja od dawna często bywam w Moskwie, mieszkałem tam kilka
          lat, kupiłem i sprzedałem w tym czasie mieszkanie, mam znajomych. Przykre jest
          to, że piszący takie brednie red. Wacław może być na serio odbierany w Polsce.
          A chyba jest. Nie wiem jak ty ale gdy czytam takie teksty to czuję wielkie
          zażenowanie. I wiem, że im dłużej takie brednie będą w Polsce serwowane, tym
          więcej moczu uzbiera się w nocniku, z którego w końcu trzeba będzie wyjąć rękę.
          Zabawna była na tym tle reakcja kilku moich znajomych gdy przyjechali do
          Moskwy, poznali trochę miasto, ludzi.
    • dimi2 Na kłopoty Rosjan - Blair 04.01.07, 10:06
      czy to napisal dzienikarz gw?
    • herr7 o Litwinience nikt już dzisiaj nie wspomni? 04.01.07, 16:18
      Tuż przed Świętami zaprzestano nagle w "wolnych mediach" pisać o nieszczęsnym
      Litwinience i jego trucicielu Putinie. Być może nadchodzące Święta i panujący
      wokół nich optymizm był tego przyczyną, ale niekoniecznie.
      Mniej więcej w tym czasie Rosja złagodziła swoje stanowisko w sprawie Iranu,
      godząc się na sankcje wobec tego kraju- na co od dłuższego już czasu naciskał
      Waszyngton. Owo "umycie rąk" sprawia, że również opór Chin nie ma już sensu. A
      to z kolei oznacza przyzwolenie na nową wojnę, o ile Ameryka uzna że Iran jest
      wystarczająco słaby żeby ten kraj bezpiecznie zaatakować. Chwiejna postawa
      Rosjan wzbudziła krytykę w samym Iranie, o czym świadczy poniższy artykuł z Asia
      Times. Autor nie łączy tej zdrady ze sprawą Litwinienki, ale nie daje też
      sensownej odpowiedzi odnośnie rosyjskich motywów. Przeciwnie, zwraca uwagę na
      szkody, jakie ta decyzja przyniesie samej Rosji, szczególnie w sytuacji śmierci
      Turkmenbaszy, który faworytem Zachodu nigdy nie był, a którego nagłe "odejście"
      może nie być wcale takie przypadkowe. Mnie się wydaje, że kapitulacja Putina
      mogła być związana ze sprawą Litwnienki, a wnioskuje to po tym, gdy na portalu
      Gazeta.ru ukazała się na kilka godzin informacja wskazująca na miejsce gdzie
      polon był przechowywany, zanim się znalazł w Anglii. Było to jednoznaczne
      wskazanie na FSB, jako sprawcę całej afery.

      Z drugiej strony, głównym zmartwieniem Putina jest dzisiaj sukcesja, czyli
      zapewnienie, że obecny kurs nie ulegnie zmianie pod wpływem jakiegoś
      Jelcyna-bis, wyciągniętego z kapelusza przy udziale zachodnich służb specjalnych
      -tak jak to już miało miejsce z Jelcynem podczas jego drugiej elekcji. Tak więc,
      Putinowi nie w głowie trucie oponentów, szczególnie takich płotek, jak
      Litwinienko. Być może całą aferę obmyślono na Zachodzie w celu pokazania
      Putinowi, że nie kontroluje swoich służb specjalnych, których przynajmniej
      części marzą się lata dziewięćdziesiąte, i które gotowe są nawet na zdradę, byle
      ich totumfaccy będący obecnie na wygnaniu w Londynie czy Izraelu byli znowu u steru.

      www.atimes.com/atimes/Middle_East/IA04Ak05.html
      • czlowiek_ksiazka Re: o Litwinience nikt już dzisiaj nie wspomni? 04.01.07, 17:16
        A może, herrze7, własnie brak zarzutów (namacalnych) ws. Litwinienki też jakąś
        rolę odegrał w stopniowym tuszowaniu całej historii? Z tego co pamiętam całkiem
        niedawno prokuratura we Włoszech aresztowała - albo wystosowała oskarżenia
        wobec niego - niejakiego Scaramellę. Włoski prawnik, chyba kumplował się z
        Litwinienką. Czy nawet Bieriezowskim.
        Oczywiście, że Rosja nie ma zamiaru umierać za Teheran. Typowe europejskie
        postępowania, praktyka. Ławrow podkreślał niedawno, że przyjęta rezolucja nie
        ma wpływu na współpracę gospodarczą Rosji z Iranem. I o to Rosjanom chodzi - u
        jednych, drugich, trzecich coś utargować z korzyścią dla siebie. To takie
        proste. A jednocześnie trudne do zrozumienia. Szczególnie dla młodych i
        szczerych demokracji Europy Środkowej.
    • czlowiek_ksiazka Skoro mowa o Anglii - szantaż transportowy! 04.01.07, 22:33
      biznes.onet.pl/0,1459373,wiadomosci.html
      "Odwiedzających Londyn turystów czeka szok (...) bilety na autobus i metro
      zdrożały aż o ponąd 30 proc."
      -
    • kapitan.kirk Re: Na kłopoty Rosjan - Blair 05.01.07, 14:28
      > -
      • czlowiek_ksiazka a ja myślę, że trawa jest czerwona 05.01.07, 17:27
        A, nie! No popatrz! Wyjrzałem przez okno - zielona.

        "komunałki - powtarza się co kilka stron, a co drugi bohater ma cos z nią
        wspólnego"
        -
        • kapitan.kirk Re: a ja myślę, że trawa jest czerwona 05.01.07, 23:40
          > Alegoryczna, metafizyczna przypowieść o złych stronach ludzkiej duszy ma być
          o
          > rosyjskim mieszkalnictwie!?? :)

          Nie "o", ale czy tak naprawdę już niczego nie pamiętasz?

          1.) Po jakich mieszkaniach biegł Bezdomny w pogoni za Wolandem i co tam widział?
          2.) Gdzie Małgorzata wysłuchiwała m.in. "Jak się wychodzi z klozetu, to się
          gasi światło" itd.?
          3.) Dlaczego w Massolicie przed drzwiami z napisem "Pieriełygino" stała skromna
          kolejka, "nie więcej niż 150 osób"?
          4.) Dlaczego we wspólnym mieszkaniu nie da się przyrządzić sandacza au naturail?
          5.) Co czekało prezesa Nikanora Iwanowicza Bosego ze strony interesantów w ten
          poranek, gdy rozniosło się, że zwolniły się pokoje Berlioza?
          6.) Dlaczego wujek Berlioza przyjechał co prędzej z Kijowa i jak bardzo był
          zdeterminowany by to osiągnąć?
          7.) Co było nagrodą za zdradzenie Mistrza - bo tym razem akurat nie srebrniki?

          Na te i inne pytania znajdziesz odpowiedzi w książce, tylko jeszcze raz radzę
          ją sobie przypomnieć (jak również np. "Psie Serce", z opisem dziejów kamienicy
          w której mieszkał Preobrażeński) - stron nie podaję, bo też ksiązki przy sobie
          nie mam :-)

          Pzdr
          • czlowiek_ksiazka Re: a ja myślę, że trawa jest czerwona 05.01.07, 23:59
            Bardzo chętnie posłucham twoich odpowiedzi na powyższe pytania. W tle każdej
            odpowiedzi - ciasna komórka, w której gnieżdzi się stu wyschniętych Rosjan?
            Muszę jeszcze raz przekartkować książkę o Mistrzu i Małgorzacie - książkę,
            która, jak już rozumiem, wg najnowszej wykł-dni dziejów traktuje głównie, tak,
            że warto podawać ją jako ezgempel w filuternym felietonie imć red. Wacława, o
            torturowanych Rosjanach w ciasnych mieszkaniach-norach. To BARDZO ciekawe,
            postmodernistyczne procztienije. O głodzie mieszkaniowym, który rzeczywiście
            był - chłopi wędrowali ze wsi do miast, industrializacja, etc. Właściwie to już
            nic mnie nie dziwi, przestało dziwić.
            Chyba w Potopie albo innym Panu Wołodyjowskim jest taki fragment o parobku czy
            innym szlachciurze wychodzącym z brudnej obory. Opowiem synkowi znajomego, że
            trylogia jest o wąskich chlewach, w jaki przyszło żyć szlachcie w złotym wieku
            naszej historii. Dostanie 5+ z historii i polskiego, na pewno.
            • kacap_z_moskwy Re: a ja myślę, że trawa jest czerwona 06.01.07, 00:13
              Wogule nie rozumiem co ma Bulgakow z "Masterom i Margaritoj" do komunalek. Sa
              oni w ksazsce, ale nie dla pokazu ich, a z powodu tamtych lat. Tresc powiesci
              przeczez toczysie nie na jakies avenida Atlantico czy Broadway, a w Moskwie.
              Tylko szkoda ze pan dzienikarz rozumie to jako tekst o "komunalkach", a nie
              tekst z wyjatkowo czekawym pomyslem literackim. Ja bym radzil mu choc troszecke
              sprobowac dorownac Bulgakowi. Choc napewno to i tak kacapski pisarz i nie warto
              go czytac, moze tylko o komunalkach :)

              Nie mysle ze wogule trzeba tu teraz dyskutowac dlaczego powstali te komunalki.
              Wystarczy popatszec na stary film "Pokrowskije worota" i bedzie duzo
              zrozumiale...
              • czlowiek_ksiazka Re: a ja myślę, że trawa jest czerwona 06.01.07, 00:41
                Pokrowskije worota. Piękny film.
                Inny mój ulubiony: Moskwa sliezam nie wierit.
                Albo: Sudba czielowieka.
                Ale forum GazWyborczej to nie jest najlepsze miejsce do dyskutowania o wysokiej
                sztuce czy wartosciach. O Rambo IV, być może. Ponoć niedługo pojawi się w
                kinach. O, to będzie dobry powód do dyskusji dla ekspertów.
            • kapitan.kirk Re: a ja myślę, że trawa jest czerwona 06.01.07, 01:32
              > Bardzo chętnie posłucham twoich odpowiedzi na powyższe pytania. W tle każdej
              > odpowiedzi - ciasna komórka, w której gnieżdzi się stu wyschniętych Rosjan?
              > Muszę jeszcze raz przekartkować książkę o Mistrzu i Małgorzacie - książkę,
              > która, jak już rozumiem, wg najnowszej wykł-dni dziejów traktuje głównie,
              tak,
              > że warto podawać ją jako ezgempel w filuternym felietonie imć red. Wacława, o
              > torturowanych Rosjanach w cias

              Nie odwracaj, proszę, koszki zadom. Nigdzie nie napisałem, że MiM traktuje
              głównie o problemach mieszkaniowych i Rosjanach torturowanych w ciasnocie -
              napisałem natomiast, że ta tematyka jest w książce obecna i stanowi jej ważny
              element (podobnie zresztą jak tło obyczajowe w przywołanej przez
              Ciebie "Trylogii"). Więc nie bresz.

              A co do meritum, to niestety żaden forumowy lobbing rosyjskojęzyczny nie zmieni
              faktu, że siła nabywcza statystycznego obywatela jest w Rosji mniejsza niż w
              Polsce - proponuję zajrzeć do opracowań ekonomicznych. Przekłada się więc to
              zapewne i na mieszkania jakoś, bo dlaczego miałoby być inaczej? Luksusowe
              centrum Moskwy to jeszcze nie cała Rosja.

              Pozdrawljaju ;-)
              • czlowiek_ksiazka Re: a ja myślę, że trawa jest czerwona 06.01.07, 01:52
                Breszą psy, ja mówię.

                "tematyka jest w książce obecna"
                -
                • kapitan.kirk Re: a ja myślę, że trawa jest czerwona 06.01.07, 10:37
                  > To jest genialny utwór, jest w nim WSZYSTKO obecne.
                  > Popatrz, nie tylko obecna, ale "i stanowi jej ważny element"! Ja głupi jakiś
                  > nie zapamiętałem tego "ważnego elementu" fabuły, nie utkwił mi w czaszcze po -
                  > krotnym przeczytaniu. I stąd moje zdziwienie.

                  No cóż, trzeba uważniej czytac... Btw., Autor artytkułu faktycznie mógł
                  przywołac jakiś przykład literacki, w którym "komunałki" bardziej rzucają się w
                  pamięc, bo takich wszak niemało...

                  A co do meritum ponownie - Autor artykułu napisał, co następuje:

                  - w Rosji przeciętnego obywatela nie stac na kupno mieszkania,
                  - i dlatego wielu Rosjan padło ofiarami oszustów.

                  Co w tym nieprawdziwego lub obraźliwego? Czy w innych krajach - także w Polsce -
                  nie ma problemów mieszkaniowych ani oszustów? Przecież w ogóle w tekście nie
                  było porównania z Polską - dopiero ambitni forumowicze rosyjskojęzyczni zaczeli
                  jojczec "w temacie" belki i źdźbeł w oczach interlokutorów... Ot, jakaś fobia
                  albo nerwica natręctw chyba ;-)

                  Pzdr
                  • czlowiek_ksiazka Re: a ja myślę, że trawa jest czerwona 06.01.07, 12:24
                    " "komunałki" bardziej rzucają się w pamięc, bo takich wszak niemało"
                    -
                    • kapitan.kirk Re: a ja myślę, że trawa jest czerwona 06.01.07, 19:04
                      Trochę pochopnie usiłujesz dokonywać reductio ad absurdum, bo różnica między
                      Polską a Rosją jest nieporównanie mniejsza niż między USA a krajami Afryki czy
                      między Niemcami a Irakiem. Tym bardziej, że poza Moskwą (i to raczej centrum, a
                      nie okolicami Lubierców...) Rosjanom naprawdę żyje się ciężej niż nam. I nie
                      potrzeba tu żadnej propagandy antyrosyjskiej, bo wystarczy po prostu pojechać i
                      pooglądać. A że niektórzy dziennikarze mają tendencje do pisania o Rosji z
                      pozycji nieadekwatnej wyższości to już inna para kaloszy (skądinąd w Rosji na
                      podobnych jest urodzaj bodaj czy nie znacznie większy...).
                      Pzdr
                      PS Trawa jest, a raczej bywa czerwona (m.in. u Viana i Wellsa ;-)
                      • kacap_z_moskwy Przepraszam ze sie wtrace 06.01.07, 23:03
                        Ale odeszlem od stolu wigilijnego i spojzalem na forum. I chcialbym takie
                        pytanie zadac - w czym mieszkancy Lubercow zyja trudnej i gorzej niz
                        mokwiczanie, nie piszac o polakach. Bardzo bym prosil o sczegoly. Albo
                        mieszkancy Tomilino czy Lytkarino??? A kilka kilometrow od Luberec Ramenskogo -
                        realty.lenta.ru/photo/2006/12/25/ramenskoe/ ??? To wszystko jest w
                        jednym kierunku. Ja bym chcial wiedzec jednak bardzo, co im jest nie tak??? I o
                        ile jest czezko w Riazaniu czy N.Nowgorode??? Ja niedawno zwedzalem te miasta i
                        widzialem duzo dla siebe nowego. To dla mnie. A ile by Pan mogl spotkac...

                        Ja znow nie twerdze ze ktores z panstw Rosja czy Polska (Polska czy Rosja) ma
                        sie lepej czy gorzej. Mamy sie roznie. Ale wlasnie nie tak, jak przedstawia GW.
                        Mam nadzieje, kedy czytam w GW o polskich sprawach, ze macze inaczej. Bo
                        przyzwyczaili mnie dzienikarzy GW, ze ich teksty trzeba spuszczac na luzie...
                        • kacap_z_moskwy A tez... 06.01.07, 23:15
                          mozna przeczytac choc jeden tekst po-rosyjsku o Polsce podobny do GW'oskiego???
                          My polskie czytamy na inosmi.ru A czy w Polsce tlumacza inne media na stale?
                          • kacap_z_moskwy I w koncu 06.01.07, 23:15
                            S Rozdestwom!
                            • czlowiek_ksiazka Re: I w koncu 07.01.07, 02:25
                              Wesołych świąt! :)
                        • maariuss Re: Przepraszam ze sie wtrace 06.01.07, 23:46
                          Właśnie chciałem tak napisać ale z ust mi to wyjąłeś.
                      • czlowiek_ksiazka Re: a ja myślę, że trawa jest czerwona 07.01.07, 02:29
                        "Rosjanom naprawdę żyje się ciężej niż nam"
                        To bardzo pojemne określenie. Co to znaczy "ciężej"? Komu? Większości?
                        Czy w Rosji trudniej o pracę? U nas bezrobocie 15%, u nich - chyba z 7-8%.
                        Ile wynosi opłata za czynsz, gaz, światło? I tak dalej.
                        To są trudne pytania. Ale Rosja jest większym niż Polska magnesem dla
                        emigrantów. Więcej do nich, niż do nas przyjeżdza. Bo tam jest "ciężej"?

                        "dziennikarze mają tendencje do pisania o Rosji z pozycji wyższości"
                        -
                        • borrka Magnes ? 07.01.07, 10:22
                          Do Rosji jest bez porownania latwiej przyjechac, a trudniej byc deportowanym.
                          Dla bylych obywateli CCCP nie istnieje bariera jezykowa, co wiecej w korupcyjno-bandyckim bagnie Moskwy, bo o nia glownie chodzi, czuja sie jak ryby w wodzie.
                          Z kolei na Syberii sprawa ma charakter polityczny - pelzajaca kolonizacja chinska ma ciche poparcie Pekinu.

                          Jakiez tu porownanie z Polska , czekisto ?
                          • hohlik3 Re: Magnes ? 07.01.07, 11:24
                            widzisz do Rosji przyjezdzaja z Polski uciekaja...
                            teraz skad polska wezmie nowych ludzi na utrzmanie rzeszy emerytow?
                            na bialorus i ukraine nie licz;)
                            co do chinczykow sa jak najbardziej pozadaną sila robocza zarowno w Rosji jak i w innych regionach a jest ich bagatela kilkadziesiat tys (zawyzylem)
                            z tym poparciem Pekinu i pelzajaca kolonizacja to bzdura w najczystszej postaci
                            • borrka Re: Magnes ? 07.01.07, 11:50
                              Nawet KGB nie wie ilu Chinczykow jest w Rosji, a ty wiesz ?

                              Serio, czasem mnie zastanawiasz.
                              Twoja propagandowa sieczka jest za glupia na czekiste.
                              Czyzby amator - pozyteczny idiota ?
                              • hohlik3 Re: Magnes ? 07.01.07, 16:10
                                jak zwal tak zwal
                                ale masz sobie poczytaj weszycielu spisków ;)
                                www.ruscentrum.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=44&mode=thread&order=0&thold=0
    • kacap_z_moskwy Po co bzdury komentowac... 05.01.07, 17:07
      U mnie wiekszosc kolegow KUPILA mieszkania. Z pomoca kredytow czy sprzedania
      kupienia mieszkania starego. Maja samochody powyrzej 20 tys USD. I za swego
      zycia. Au, pan dzenikaz, jak to mozliwe??? Nie wiem gdzie pan dzienikarz pobera
      info. Moze u bezdomnych na dworcu Bialoruskim kolo polskiej ambasady??? Tam,
      sie zgadzam, znajdzie duzo ludzi, co nie moga kupic mieszkania. Oczywiscze ze
      nie twerdze ze wszystcy moga sobie pozwolic na kupno. Ale patszac czego. W
      centrum ja nawet nie marze cos kupic. Ale jusz niedaleko mozna pomyslec. U tych
      co maja nie duzo pienedzy jest szans kupic mieszkania pod Moskwa. Roznicy nie
      ma. A ceny tansze. Takie miasta jak Mytiszi, Krasnogorsk, Balaszycha, Reutow,
      Odincowo czy Lubertcy sa na pierwszych mejscach w statystykach budowlanych.
      W tym roku zostanie zburzona ostatnia 5 pientrowka (po-polsku chyba 4
      pietrowka) z plyt w Moskwie. Na ich miejscu buduja nowe domy. Zauwarze ze z
      kazdej budowy, wszystko jedno kto buduje, miasto dostaje od 30 do 50%
      mieszkan. Wiec zawsze maja mieszkania dla inwalidow i mlodych rodzin. Jak ma
      wiek mniej niz 30 lat, rodzina dostaje w czagu roku mieszkanie. Jak maja
      dziecko zwiekszaja mieszkanie. Ale to nie gratis. Wydaja im kredyt na
      mieszkanie, kolo 30%. Ale faktyczne bezprocentowy. Tam cos kolo 3%. Jak do 30
      urodza drugego - caly kredyt (30% od ceny mieszkania) im zlikwiduja.
      Pozostalosc i tak jest splacana przez panstwo.

      Wracajac do tekstu GW. Manifestuja przed ambasada GW, bo dwoch zalorzyczeli
      firmy co ukradla pienedzy, mieszkaja na stale w Londynie. I dostali tam azyl.
      Ale GW o tym napisac zapomniala...
      • borrka A po co klamac ? 05.01.07, 17:15
        Niedawno ogladalem program w moskiewskiej tv.
        Chruszczowki zaledwie zaczeli wyburzac, kiedy to sie skonczy, nikt nie wie.
        Znam zreszta paru lokatorow chruszczowek - nikt z nimi nawet na ten temat nie rozmawial.
        • kacap_z_moskwy Re: A po co klamac ? 05.01.07, 17:27
          Kiedy ogladales? W 1998 roku?
          • borrka A po co klamac ? 05.01.07, 17:42
            Nawet w planach wyburzenie piatietazek lat 40-50, ma sie zakonczyc dopiero 2009.
            A to tylko plany.
            A cala reszta zbudowana glownie w latach50-60 ?
            Lepiej pisac prawde.
            Potiomkin juz nie zyje.
            • kacap_z_moskwy Re: A po co klamac ? 05.01.07, 20:51
              Wlasnie tak lubiany przez GW Kommersant napisal ze we wrzesniu 2008 roku bedzie
              zburzony ostatni 5 pietrowy budynek z plyty. Podkreslam - z plyty. Bo
              wczesniejsze z cegly, a nie poznejszy jak pan pisze, w tej chwili nie zburzaja.
              Tylko niektore. Jusz zaczeli zburzac 9-pietrowe z plyty budynki. Na
              Wolgogradskim prospekte kilka lat temu wynajmowalem mieszkanie. Wlasnie w 9-
              pietrowym budynku, jusz go nie ma. I obok nie zostalo zadnej 5-pietrowki. Na
              mejscu "mego" budynku bedzie 32-pietrowy nowy. W Moskwie nie ma w tej chwili
              mejsca, gdzie by cos nie budowali. Nawet wokul polskiej ambasady wszystko
              zabudowuja :)
              Mi sie nie wszystko podoba z tego co robia. Ale rosnie Moskwa. I co czekawie -
              w oknach nowych budynkow palisie swiatlo wieczorami. Czyzby tak duzo u nas
              biurokratow, co teraz maja przenosic sie do Londynu???
        • rosjanki Re: A po co klamac ? 05.01.07, 18:04
          borrka napisał:

          > Niedawno ogladalem program w moskiewskiej tv.
          > Chruszczowki zaledwie zaczeli wyburzac, kiedy to sie skonczy, nikt nie wie.
          > Znam zreszta paru lokatorow chruszczowek - nikt z nimi nawet na ten temat nie r
          > ozmawial.
          ---------------------------------
          Chruszczowki zaczeli wyburzac w Moskwie juz gdzies 7 lat temu. Zamiast nich zbudowane piekne nowoczesne 16-25 pietrowki. Wszystko dzieje sie wedlugg planu. W gazetach rejonowych Moskwy publikuje sie lista chruszczowek do zniesienia z okresleniem terminow. Zniesc te stary domki z lat 60-ch na 100% planowano do 2009 roku - ten termin podal niedawno moskieski rzad. pare lat temu termin byl okreslony dluzszy do 2010 roku. To oznacze ze ta praca idzie w szybkim tempie. Jak tylko dojdzie wedlug planu zniesienia starych budynkow do domku pana zanjomych - wtedy beda z nimi rozmawiac.
          • rosjanki Re: A po co klamac ? 05.01.07, 18:08
            Warto jeszcze dodac, ze Warszawa w porownaniu z Moskwa to prawdziwa dziura i wioska ze starym chlamem mieszkaniowym, nie obrazaj sie, ale tak jest.
            • rosjanki Re: A po co klamac ? 05.01.07, 18:12
              Kurica nie ptica - Warszawa nie stolica.
              • borrka A Moskwa, owszem... 05.01.07, 18:20
                Jest stolica.
                I dlatego ma odpicowane centrum, niezle wnetrze Sadowego.
                I koniec.
                Reszta, to dziura, tyle, ze duza.

                A Prowincja (nie glubinka, lecz spore miasta w Eurpie), to niewyobrazalne dno.
                Lotniska z toaletami wieloosobowymi i koedukacyjnymi.
                Hotele bez wody (zimnej).
                Walace sie ruiny w centrach.
                Szkoda gadac.
                • rosjanki Re: A Moskwa, owszem... 05.01.07, 18:30
                  borrka napisał:

                  > Jest stolica.
                  > I dlatego ma odpicowane centrum, niezle wnetrze Sadowego.
                  > I koniec.
                  > Reszta, to dziura, tyle, ze duza.
                  >
                  > A Prowincja (nie glubinka, lecz spore miasta w Eurpie), to niewyobrazalne dno.
                  > Lotniska z toaletami wieloosobowymi i koedukacyjnymi.
                  > Hotele bez wody (zimnej).
                  > Walace sie ruiny w centrach.
                  > Szkoda gadac.
                  --------------------
                  Polska prowincje tez z Warszawa nie mozna porownac. Ale w Warszawie (w stolicy Polski) jest jeszcze tyle starych rozpieprzonych budynkow ze masz takie wrazenie ze niby wrociles 0 50 lat temu. Wstyd w stolicy Polski miec takie same budynki jak w rosyjskiej prowincji.
                  • borrka Re: A Moskwa, owszem... 05.01.07, 18:38
                    Rosyjska prowincja tak sie ma do Warszawy, jak Warszawa do Paryza.
                    I powtrzam, mowie o duzych miastach rosyjskich.
                    Poza centrum Moskwy i Petersburga, Rosja to ruiny przeplatane, budynkami nieczynnych fabryk i nowymi centrami handlowymi.
                    Naprawde ladnych miast w Rosji nie ma.
                    Byl Kijow w CCCP, ale sie wyzwolil.
                    Moskwa, poza Kremlem, to architektoniczne zero.
                    Petersburg, atrapa filmowa, zbudowana przez szalenca zapatrzonego w Amsterdam.
                    • hohlik3 Re: A Moskwa, owszem... 05.01.07, 19:02
                      oj biedaczku nawet na syberii istnieja perelki archtektury rosyjskiej, nie zniszczone przez komunizm,a niektore nawet wciagniete na liste swiatowego dziedzictwa ludzkosci i to te na syberii
                      powtarzam to juz jest kompleks choroby psychicznej..
                      • borrka Ty tak znasz Syberie.... 05.01.07, 20:20
                        Jak ja Wyspy Dziewicze.
                    • rosjanki Re: A Moskwa, owszem... 05.01.07, 19:02
                      borrka napisał:

                      > Rosyjska prowincja tak sie ma do Warszawy, jak Warszawa do Paryza.
                      > I powtrzam, mowie o duzych miastach rosyjskich.
                      > Poza centrum Moskwy i Petersburga, Rosja to ruiny przeplatane, budynkami nieczy
                      > nnych fabryk i nowymi centrami handlowymi.
                      > Naprawde ladnych miast w Rosji nie ma.
                      > Byl Kijow w CCCP, ale sie wyzwolil.
                      > Moskwa, poza Kremlem, to architektoniczne zero.
                      > Petersburg, atrapa filmowa, zbudowana przez szalenca zapatrzonego w Amsterdam.
                      -----------------------------------

                      1. Warszawa ma takie same stare zaniedbane bydynki jak rosyjska prowincja.
                      2. Warszawa w sensie architektury to w ogole mniej niz zero (jak kiedys spiewal Lady Pank). Tylko Krakow jeszcze mnie wiecej ma co ciekawego. Reszta Polski - to dziura.
                      3. Warszawa jest malym miastem, ma tylko 1 milion z czyms mieszkancow. W malym miescie latwiej jest zrobic poirzadek niz w duzej Moskwie.
                      Putania:
                      Dlaczego wiec w Warszawie jest taki brod i balagan?
                      Dlaczego polskie wladze nie moga zalatwic dla malego miasteczka Warszawy sprawe mieszkaniowa? Przeciez malo ludzi tam mieszka...

                      4. Mowa w artykule w GW o mieszkaniach. Autor nic nie powiedzial, ze u nas zwyklym ludziom panstwo daje BEZPLATNE komfortowe mieszkania w nowoczesnych budynkach.
                      Pytanie: czy w Polsce panstwo daje zwyklym ludziom BEZPLATNE komfortowe mieszkania. Odpowiedz znamy: NIE.
                      Pytanie: dlaczego nie?
                      • hohlik3 Re: A Moskwa, owszem... 05.01.07, 19:10
                        ej bez przesady, nie badz taka jak borrka
                        mamy piekne miasta np niemiecki Wroclaw, Gdańsk ;)
                        • rosjanki Re: A Moskwa, owszem... 05.01.07, 19:12
                          hohlik3 napisał:

                          > ej bez przesady, nie badz taka jak borrka
                          > mamy piekne miasta np niemiecki Wroclaw, Gdańsk ;)
                          -------------------------------------------------------
                          Tak, to sa piekne miasta, ale wlasnie nie polskie. Wsrod polskich tylko Krakow ma cos w siebie i Lwow.
                          • hohlik3 Re: A Moskwa, owszem... 05.01.07, 19:19
                            spoko , zaraz sie odezwie borrka ze to wasza wina ;))
                      • borrka Zawsze mnie to smieszy. 05.01.07, 20:27
                        Dla Rosjan duze, to piekne.
                        Moze byc brzydkie, jak Moskwa, bez stylu jak wszyystkie miasta w Rosji, ale jest piekne, bo duze.
                        No wiec, ja nie podzielam tego pogladu.

                        Warszawa zostala zniszczona przez Niemcow przy sowieckim przyzwoleniu, a odbudowana na moskalski wzor.
                        Pod kierunkiem sowieckich nadzorcow.
                        Co z tego moglo wyjsc ?
                        Dlugo bedzie sie podnosila z tych zaniedban.

                        Co "zalatwiania" mieszkan, zainteresujcie sie Rosjanami.
                        Takich nor, jak wRosji nie widzialem nawet w Piatym Swiecie.
                    • maariuss Re: A Moskwa, owszem... 05.01.07, 23:08
                      borrka napisał:

                      > Petersburg, atrapa filmowa, zbudowana przez szalenca zapatrzonego w Amsterdam.

                      Podobnie jak Wenecja, Rzym, Paryż. Takie tam badziewie.
                      Nie to co nasze perełki.
                      Jesteś zabawny (chociaż niezamierzenie). Jestem teraz w szarej, ponurej
                      Warszawie, kiedy jadę Targową w centrum miasta i patrzę na budynki to dopada
                      mnie depresja. A ty walisz taki tekst i ..... rozbawiasz mnie, pojawia się
                      uśmiech!
                      • borrka Na Targowej nie bywam. 06.01.07, 00:54
                        To obciach.
                        A mnie depresja dopada w Petersburgu.
                        Jak Mickiewicza.
            • borrka Jedyne, co prawdziwe.. 05.01.07, 18:15
              To fakt, iz Warszawa jest 6 razy mniejsza.
              Tzw. substanncja budowalana" Moskwy, to w 80% nory, w ktorych zaden Polak by nie zamieszkal.
              Zaplute chodniki, obsrane trawniki, obsikane windy i to, co chyba najbardziej zalosne - zabudowane balkony, dodatkowe pokoje.
              Dodatkowo typowo rosyjski obyczaj przechowywania wszelkich smieci na korytarzach.
              Odwiedzcie Miedwiedkowo.
              • hohlik3 Re: Jedyne, co prawdziwe.. 05.01.07, 18:29
                bez urazy, ale jestes nie spelna rozumu...chcesz to zabiore cie do 40 tysiecznego Soviecka, i sam zobaczysz jaka tam bida ;)
              • rosjanki Re: Jedyne, co prawdziwe.. 05.01.07, 18:37
                borrka napisał:

                > To fakt, iz Warszawa jest 6 razy mniejsza.
                > Tzw. substanncja budowalana" Moskwy, to w 80% nory, w ktorych zaden Polak by ni
                > e zamieszkal.
                > Zaplute chodniki, obsrane trawniki, obsikane windy i to, co chyba najbardziej z
                > alosne - zabudowane balkony, dodatkowe pokoje.
                > Dodatkowo typowo rosyjski obyczaj przechowywania wszelkich smieci na korytarzac
                > h.
                > Odwiedzcie Miedwiedkowo.
                -------------------------------
                Zaplute chodniki, obsrane trawniki, obsikane windy sa i w Warszawie i w Brukseli i w Krakowie. No to co? Polska to taki sam smietnik jak niektore dziury w Rosji. Znajomi Niemcy nie widza roznicy miedzy Polska a Rosja w sensie brudu i balaganu.
                Miedwiedkowo to juz stara dzielnica powstala w latach 70-ch.
                • borrka To, co widza.... 05.01.07, 18:42
                  Znajomi "Niemcy" z Kazachstanu, raczej mi wisi.
                  Ale istotnie, po latach moskalskiej okupacji, Polska jest zaniedbana.
                  Syf, burdel i nieszczescia, to przynosi Rosja podbitym krajom.
                  • rosjanki Re: To, co widza.... 05.01.07, 19:09
                    borrka napisał:

                    > Znajomi "Niemcy" z Kazachstanu, raczej mi wisi.
                    > Ale istotnie, po latach moskalskiej okupacji, Polska jest zaniedbana.
                    > Syf, burdel i nieszczescia, to przynosi Rosja podbitym krajom.
                    ----------------------------------------------------------------
                    Mowimy o prawdziwych Niemcach, a nie o tych co z Kazachstanu czy z Polski pracyjacy na tych prawdziwych.
                    Ale dlaczego Czechy nie sa zaniedbane? Dlatego ze Czesi to porzadni ludzi, lubia porzadek, lubia pracowac. Natomiast Polacy tylko marudza, na wszystko narzekaja, nie lubia pracowac i codziennie claja jak niektorzy Rosjanie. Dlatego Polska jest taka zaniedbana, a nie z powodow byle "okupacji" rosyjskiej.
                    • borrka Obecnosc Rosji jest jak trad. 05.01.07, 20:12
                      Do dzis widac roznice miedzy terenami okupownym prze 200 lat przez Rosjan, a na przyklad Niemcow.
                      To samo oczywiscie dotyczy Czech - moskalska niewola trwala zaledwie 45 lat!
                      I caly problem zmojego punktu widzenia, polega jedynie na tym, zebyscie ty juz nigdy nie przylezli.
                      NIGDY.

                      A moskiewski brud mozecie uwazac za piekny.
                      • kacap_z_moskwy Re: Obecnosc Rosji jest jak trad. 05.01.07, 20:54
                        Oj bedziesz zaskoczony...

                        Никогда не говори никогда
                        • borrka Mozliwe. 05.01.07, 21:28
                          Ale mysle, ze wasze czasy juz minely.
          • hohlik3 Re: A po co klamac ? 05.01.07, 18:25
            daj spokoj nie przekonasz staruszka, tylko po jaka cholere on stara sie oczerniac?
            ostatnio tez z takim "znafca"gadalem co zna osobiscie Rosjie to przysylal mi jakies zdjecia sprzed conajmniej 10 lat;)twierdzac ze tak tam jest i na sile prubujac przekonac reszte...to jjuz jest posledzenie umyslowe, nie poradzisz
            • kacap_z_moskwy Re: A po co klamac ? 05.01.07, 20:55
              Ale mu i tak nic nie wytlumacze. Ale mam nadzieje ze poczyta, moze cos
              pomysli...
              • borrka Taka mi refleksja przyszla. 06.01.07, 01:00
                Przeciez to nie ja wypisuje na rosyjskich forach teksty obrazliwe dla Rosjan.
                A moglbym - znam rosyjski lepiej, niz ty polski.
                Znam pewnie lepiej sama Rosja i dobrze wiem, jak wam dokopac.

                Jest dokladnie odwrotnie.
                Przychodzicie tu nieproszeni.
                Prezentujecie swoj prymitywny szowinizm najgorszego sortu.
                W sumie rzadko trafija sie wam argumenty merytoryczne.
                Wiadomo, ze skutek znikomy.

                Po co ?
                Wierzycie, ze was pokochamy ?
                To jakas dostojewszczyzna.
                • hohlik3 Re: Taka mi refleksja przyszla. 06.01.07, 11:11
                  ciekawe ze to z twoich postow, saczy sie jad, czesto ubrany w gornolotne slowa
                  wszystko pasuje co piszesz.....lecz tylko do ciebie i tobie podobnym...
                  jak gekon wypowiadasz sie w liczbie mnogiej, wielki blad, was jest kilku w Polsce a psujecie wizerunek tego kraju na calym swiecie
                  zawse mnie intrygowalo ze twoje wypowiedzi doskonale sie wpasowuja w redaktorka nowakowskiego...;)
                  • borrka Wolalbym byc, jak Matka Teresa... 06.01.07, 11:19
                    I saczyc milosc blizniego.
                    Ale czlowiek jest ulomny i w koncu jest to polskie forum, gazety z ktorej orientacja w duzym stopniu sie identyfikuje.
                    No to se pisze.
                    Czasem troche niegrzecznie, przyznaje.
                    Ogolnie wgranicach netykiety.
                    Ale ja przynajmniej nie "dzialam" na forach rosyjskich.
                    Nie chce mi sie.
                    Wiem, ze lepiej kamienie tluc, niz "dyskutowac" z Rosjanami.
                    • hohlik3 Re: Wolalbym byc, jak Matka Teresa... 06.01.07, 15:42
                      to sie nazywa dyskusja??
                      saczysz swoje teorie na sile, z dyskusja nie ma nic wspolnego, ba nawet z rzeczywistoscia..
                      ach nie che mi sie gadac, moze kiedys zmadrzejesz i zaczniesz zadawac razsadne, obiektynw i bezstronne pytania..
                  • czlowiek_ksiazka Re: Taka mi refleksja przyszla. 06.01.07, 12:28
                    hohliku, wbrew pozorom, "tfurrrczość" na forum gekongo-borrko-zigzauerów zmusza
                    ludzi do myslenia, przyczynia się do wzrostu OBIEKTYWNEGO zainteresowania
                    Rosją.
                    Gdybym był zwolennikiem spiskowej wersji, to bez wahania wskazałbym na borrkę
                    jako rosyjskiego agenta.
                    Przecież w miarę normalny, dorosły człowiek nie może wypisawać AŻ takich
                    bredni - myśli sobie przeciętny uczestnik forum i dla równowagi, z
                    zainteresowaniem, zaczyna się wczytywać w to co pisze lubat, eva15, ty, ja czy
                    inni merytoryczni, ciekawi dyskutanci.
                    • borrka Z braku laku... 06.01.07, 12:34
                      Chwalimy sie sami ?

                      Ja jestem zwolennikiem teorii spiskowej i takich, jak ty uwazam za podrzednych agenciakow osciennej satrapi.

                      Ale rozwazam rowniez inna koncepcje:
                      jestescie wszyscy frankensteinami pana mlodszego konsula.
                      Wasz sposob "argumentacji" jest niezwykle spojny:
                      klamstwo, klamstwo, mat.
                    • hohlik3 Re: Taka mi refleksja przyszla. 06.01.07, 15:45
                      ale czasmmi, zwyczajnie mnie krew zalewa jak czytam te wyssane z palca brednie..
                      .
                      pozdrawiam
                      • borrka Re: Taka mi refleksja przyszla. 07.01.07, 10:35
                        To sie ciesze.
                        A brednie sa "wyssane" z rocznikow statystycznych Matuszki R.
            • czlowiek_ksiazka W Wawie też są piękne miejsca! nie krytykujecie! 06.01.07, 01:59
              Nie zgodzę się z tak jednoznacznie ferowanymi wyrokami, jak robi to "rosjanki".
              Tak, Warszawa jest miastem mniejszym, wg mnie słabiej rozwiniętym od Moskwy - w
              ogóle nie powinno się tych miast porównywać; może ew. Warszawę z Rygą;
              generalnie Wawa nie jest wielką metropolią, ale to też ma swoje plusy.
              Piękna Starówka, Wilanów, Łazienki. Wszystko odbudowane przez w czasach
              niedobrych komunistów. Za wyjątkiem Wilanowa - nie był zniszczony w czasie
              wojny. Po wojnie z tego co wiem urzędował w nim rząd.
              Perełki architektury soc-realizmu: cudowny Pałac Kultury, MDM, etc. Bez tych
              budowali Warszawa nie byłaby już sobą.
              Wisła, Praga. Fajne.
              Metro, niektóre wysokościowce, inne budowle, ze dwa mosty, Ursynów - płd.
              część - już w okresie po 1989 r. Też niezłe. Urokliwe.
              • borrka O piesci i nosie. 06.01.07, 02:05
                Jak zwykle twoje porownania pasuja, jak piesc do nosa.
                Warszawa nie ma z Ryga NIC wspolnego.
                Piekne, 600 tys. hanzeatyckie miasto i Warszawa..., gdze Hitler i Stalin zrobili, co swoje.

                Ty serio, czy w pracy jestes ?
                • chlopakzpragi Głupi jestes borrka praga nie została zniszczona 06.01.07, 11:15
                  praga nie została zniszczona włąśnie dlatego,bo zajeli ją rosjanie i wojsko
                  polskie . Zniszczona została warszawa lewobrzeżna. A mariusz nie maracji
                  targowa to jedna z piękniejszych ulic na Pradze. Są gorsze stalowa,czynszowa
                  (cały "trójkąt bermudzki"). A wina Stalina to: na Pradze plac Hallera i domy w
                  stylu socrealizmu - obecnie najdroższe mieszkania na Pradze. jednym słowme
                  g...wiesz.
                  • borrka Obrazona duma mieszkanca Brzeskiej ? 06.01.07, 11:23
                    Nie lubie Pragi i staram sie tam nie bywac.
                    Chetnie w rewanzu przyjme rezygnacje z odwiedzin obywateli z Brzeskiej na lewym brzegu.
                • czlowiek_ksiazka Re: O piesci i nosie. 06.01.07, 12:35
                  Widzisz borrka, gdybym był złośliwy, posądziłbym cię o pro-stalinowską
                  agenturalność.
                  Z jednej strony piszesz, że Stalin - już bez owijania w bawełnę, a co tam!,
                  mniejsza z tym - zdemolował Warszawę. Bo mógł i (pewnie? - ale z drugiej strony
                  przyczynił się do odzyskania przez nas ziem zachodnich) nie lubił Polaków.
                  Rygi i Łotyszy - tak sobie myślę - Stalin MUSIAŁ nienawidzieć jeszcze bardziej!
                  Ale Rygi - jak sam piszesz - z nieznanych powodów nie zrujnował, a MÓGŁ, też ją
                  wyzwolił, miał więcej czasu! "Piekne, 600 tys. hanzeatyckie miasto"! I Stalin
                  do czegoś takiego dopuścił! Hanzeatyckość niemiecka! :))
                  Niesostykowoczka! :)
                  Możesz się nie nądymać - twoje szczeniackie odzywki odbijają sie ode mnie jak
                  groch o ścianę: "Ty serio, czy w pracy jestes?"
                  Znowu - gdybym był złośliwy to zapytałbym ciebie: czy w psychiatryku
                  zainstalowali internet? Czy jesteś już po zastrzyczku z polo-kokty?
                  Ale do twojego poziomu - staram się nie schodzić.
                  • borrka Nie do konca rozumiem twoj koncept. 06.01.07, 12:40
                    Dodam jesynie, ze Stalin postawil na znacznie skuteczniejszy model niszczenia "Pribaltyki".
                    Kolonizacja wielkoruska.
                    To bez porownania okrutniejsz dla cywilizowanych narodow, niz szpetna architektura stolicy.
                    • hohlik3 Re: Nie do konca rozumiem twoj koncept. 06.01.07, 15:50
                      dzieki rosjaninowi ktory byl projektantem sieci m. in sieci kanalizacyjnych, mozesz sie za przeproiszeniem wysrac w warszafce...gdyby nie on pewnie jeszcze dlugo warszawiacy by srali do szamb ;)
                      • borrka Byc moze to taka ich specjalnosc. 06.01.07, 15:58
                        Pewnie nie znasz lotnisk rosyjskich.
                        Tam mozna zobaczyc genialne osiagniecia mysli rosyjskiej:
                        toaleta koedukacyjna.
                        Wyglada to jak rzad siedzen w kinie.
                        Z przodu bramka, jak w amerykanskim barze, nie zakrywajaca gornej polowy ciala, z boku skromna scianka, nie zakrywajaca glowy.
                        Swietne miejsce do konwersacji z sasiadem i relaxu.

                        No w Moskwie i w Petersburgu tak nie ma.
                        • maariuss Re: Byc moze to taka ich specjalnosc. 06.01.07, 23:19
                          www.domodedovo.ru/index_en.asp
                          • maariuss Re: Byc moze to taka ich specjalnosc. 06.01.07, 23:21
                            link: virtual tour
                      • docentverba Re: Nie do konca rozumiem twoj koncept. 06.01.07, 17:13
                        siedzi kanalizacyjne zaprojektowal akurak Anglik.Lindley.Rosjanie nie
                        rozwiazali tego problemu nawet w XXI wieku.Ich siec kanalizacyjna sklada sie z
                        otworu w podlodze.Finezja twojej wypowiedzi Wania porownywalna jest z wdziekiem
                        radzieckich sportowcow udajacych sie na olimpiade w watowanych marynareczkach
                        • docentverba FSB regulatorem rynku nieruchomosci 06.01.07, 17:22
                          jak mozna dyskutowac o normalnym rynku nieruchomosci w Rosji,ktora jeszcze nie
                          stosuje instytucji hipoteki.Jak nie ma hipoteki,to jak mozna mowic o kredycie
                          mieszkaniowym?Wlascicielem nieruchomosci jest panstwo lub miasto,ktore zawsze
                          moze wywlaszczyc pod dowolnie wybranym pretekstem.Z reguly pretekstem lapowki.
                          Dowolny bandzior kacapski rowniez przy pomocy kalacha szybko
                          wywlaszczy"posiadacza"nieruchomosci w Rosji.Malo to bylo wypadkow mordowania
                          staruszkow zajmujacych mieszkania na Arbacie?
                          a jesli nawet nas wywlaszcza,to nieruchomosc moze wysadzic w powietrze
                          FSB.Workami z heksagonem,pod pretekstem walki z islamskim
                          terroryzmem.Podejrzewam,ze przy dalszym wzroscie cen nieruchomosci zaczna sie
                          znowu wybuchy.
                          • kacap_z_moskwy Re: FSB regulatorem rynku nieruchomosci 06.01.07, 23:13
                            Mamy Rozdestwo, wiec zadnych slow jak "mudak" lepej nie uzywac. Masz internet,
                            wiec poszukaj kto nie ma w Rosji kredytow czy kto jest wlascziczelem
                            mieszkania...
                            • docentverba te,towarzysz_z_flaszka 08.01.07, 17:00
                              odpowiem ci w stylu evy15;nieszczesliwy biedaku,jest rozdestwo,a ty samotny,nie
                              masz rodziny,przyjaciol,jedyne miejsce gdzie mozesz pogadac to forum
                              bialopolakow.
                              daj esteto linka do swojego protestu przeciw bombardowaniu kaukaskich wiosek
                              w okresie rozdestwa.a jak nie dasz,tos mudak
                        • maariuss Re: Nie do konca rozumiem twoj koncept. 06.01.07, 23:32
                          pl.wikipedia.org/wiki/Sokrates_Starynkiewicz
                          • maariuss Re: Nie do konca rozumiem twoj koncept. 06.01.07, 23:35
                            www.mpwik.com.pl/1/3924.html
                            • hohlik3 dziekuje bo zapomnialem jego imienia i nazwiska 07.01.07, 11:10
                              pozdrawiam
                          • borrka ??? 07.01.07, 10:33
                            Sokrates Starynkiewicz byl niekwestionowany przyjacielem Warszawy i rownie niekwestionowanym wyjatkiem wsrod bandy carskich, badz sowieckich okupantow, ktorzy sprowadzili konsekwentnie Stolice duzego panstwa do roli gubernialnej moskalskiej dziury.
                            Budowa Cytadeli na lata zlamala dynamike rozwoju Warszawy.
                            Jako Warszawiak, zycze wam, byscie jakos symbolicznie poniesli konsekwencje zbrodni na Miescie.
                            Malo kto wie o tym.
                            O roli Rosjan w Powstaniu nie bede pisal.

                            PS.Pokazywanie nowoczesnego Domodiedowa mija sie z celem.
                            Pisalem wlasnie o takich "gubernialnych" lotniskach.
                            • hohlik3 Re: ??? 07.01.07, 11:12
                              co duzo tych wyjatkow od twojej teorii...
                            • maariuss Re: ??? 07.01.07, 15:14
                              www.vnukovo.ru/rus/for-passengers/
                              www.vladivostokavia.ru/ru/press-centre/photobank/airport/terminal/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja