Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić po ...

    • langston cieszcie sie mogli napisac:" Arbeit mach frei" 17.01.07, 23:06
      cieszcie sie mogli przeciez napisac:" Arbeit mach frei" lub "Nur fur Deutsche"
      • alterpars ale widzisz nie napisali. 17.01.07, 23:10
        A ty bys chcial zeby bylo tak napisane? Jak rozmawiam z niemcami to jakos nie
        chca zeby do tego wracac ale jak widze Prawdziwi Polacy przywoluja owe
        skojarzenia nadwyraz czesto. Zastanawiajace.
        • langston pewnie ze nie chca wraca-wola zwalic na "nazistow" 17.01.07, 23:45
          .
      • enedue3 Pastuch kraj jest wolny! 17.01.07, 23:12
        Nie na kolanach. Nie do pomyslenia w niemczech, a tu rodzima gawiedź akceptuje
        taki nakaz.
        • alterpars Wolny biedny ale dumny bym powiedzial!!!! 17.01.07, 23:16
          Nie tylko akceptuje ale uznaje za normalny. Bo ta gawiedz wiesz naprawde widzi
          co sie dzieje wEuropie i na swiecie i mimo wszystko uwaza to co sie obecnie
          dzieje w Polsce za wsteczniactwo. Z tego tez powodu sporo mlodych wyjezdza na
          zawsze z tego wolnego dumnego Kraju jakim jest Polska w rekach Prawdziwych Polakow.
          • langston mozliwosc wyjazdu zacheta do glosowania za UE!:))) 17.01.07, 23:48
            ...alez z ciebie i tobie podobnych -hipokryta
            mozliwosc wyjazdu zacheta do glosowania za UE!:)))
            teraz juz nie jest to pozytyw wstapienia:)))
            szybko wam sie lewakom zmnieniaja poglady...w zaleznosci od nakazu
            oberautortetu GWnianego:)))
        • create Re: Pastuch kraj jest wolny! 17.01.07, 23:49
          Podaj jakies zrodlo ze to "nie do pomyslenia" poza swoimi fantazjami
    • bergman1 i dobrze bo kto u kogo pracował . 17.01.07, 23:09
      dyscyplina musi być a jak się nie podoba to jazda.
      • stoickispokoj Re: i dobrze bo kto u kogo pracował . 18.01.07, 01:45
        bergman1 napisał:

        > dyscyplina musi być a jak się nie podoba to jazda.


        a Pan Mirek ma latek ok 40 ...i jeszcze się nie nauczył pracować tylko
        kombinować
    • lucky81 Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 17.01.07, 23:12
      > Chcieliście Unii to ją macie. A to dopiero początek prześladowań.

      Jakich przesladowan?? Nikt mu nie kaze przeciez miec nic z ta firma wspolnego -
      wylali go, i po problemie.
    • st75 Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić po .. 17.01.07, 23:19
      Nie mam nic przeciwko językowi niemieckiemu, ale jesteśmy w Polsce i pewne
      prawo stojące nad rozporządzeniami każdej firmy tutaj obowiązuje. Niektórzy
      Polacy strasznie chcą być święci od najświętszych i narzucają innym jakieś
      nonsensowne rozporządzenia po to tylko, aby ich Pan Niemiec był zadowolony.
      Niestety, w Polsce wiele ludzi ma ograniczone horyzonty i samoświadomość,
      dlatego gdy pewny siebie i dumny Niemiec coś chce narzucić, Polak od razu się
      boi, traci grunt pod nogami a Niemiec to wyczuwa i wygrywa. W konsekwencji
      Polak się zgadza. A niestety Niemcowi trzeba się umieć postawić nawet gdy jest
      naszym klientem - wtedy nas doceni bo to ludzie, których mentalność cechuje:
      walka, władza, zwycięstwo, ekspansja i doceniają tylko tych co są mocni,
      odważni i się nie boją. Więcej asertywności bo Szczecin niedługo przemieni się
      w Stettin na dobre. Pozdrawiam
      • aggreg to TYLKO praca 17.01.07, 23:48
        Czy tytuł artykułu byłby mniej krzyklwiy, gdyby to był język
        angielski/fiński/hiszpański czy włoski? Tak, bo wówczas nie żerowałby na
        stereotypach. Po co je podsycać? Skoro człowiek pracuje w międzynarodowej
        firmie, nie widzę w całej sytuacji nic zdrożnego. To TYLKO praca.
    • jaras To normalne, w czym problem? 17.01.07, 23:47
      Nie widzę w czym tu problem? Pracuję w Irlandii i normalne tu jest, że np.
      obsługującym klienta pracownikom restauracji czy sklepów nie wolno mówić w
      języku innym niż angielski. Ale tylko w obecnosci klienta, żeby ten nie czuł
      się nieswojo. Sam czuję się głupio w podobnych sytuacjach, kiedy obsługują mnie
      np. Chińczycy. Skąd mam wiedzieć co mówią? Może akurat nabijają się ze mnie? W
      sumie nie przeszkadza mi to ale rozumiem tych, którym przeszkadza.

      Uważam, że call center ma prawo wprowadzać takie zakazy ale tylko w salach
      operacyjnych, tam gdzie rozmowy mogą usłyszeć klienci. Co innego gdyby zakazano
      rozmów po polsku na przerwach gdzies w kantynie, wtedy byłaby to dyskryminacja.

      Mysle, że temu facetowi co poszedł do sądu chodzi tylko o kasę. Narobił szumu
      bo wiedział, że jak uderzy w patriotyczną nutę to prasa to podchwyci. I nie
      pomylił się.
      • alterpars no pewnie 17.01.07, 23:58
        jasne ze normalne. Na tym forum jest kilku cymbalow co mysla ze jak odmienia
        Polska i polskie we wszystkich mozliwych formach to od razu ow kraj stanie sie
        potega. Najpeirw to trzeba zrobic porzadek w tym kraju jak sie chce cos zrobic
        dalej. Wiec albo dajcie mlodym prace i stworzcie polskie firmy lub dajcie szanse
        im powstac albo dalej skupiajcie sie na budowach swiatyn, rozliczaniu
        przeszlosci i ustawa antyaborcyjna i patrzcie jak mlodzi wyjezdzaja i maja w
        nosie ten caly wasz cyrk ktory zobiliscie z tej Waszej Ukochanej Polski.
      • witek7205 Re: To normalne, w czym problem? 17.01.07, 23:59
        aras napisał:

        > Nie widzę w czym tu problem? Pracuję w Irlandii i normalne tu jest, że np.
        > obsługującym klienta pracownikom restauracji czy sklepów nie wolno mówić w
        > języku innym niż angielski. Ale tylko w obecnosci klienta, żeby ten nie czuł
        > się nieswojo.

        Dokładnie.
        Dziennikarzyna, który zrobił z tego sensację, absolutnie nie załapał o co
        chodzi, ale "newsa" stworzył.
        Zakaz dotyczył rozmów na sali operacyjnej. Chodziło o to, żeby klient, z którym
        rozmawia się po angielsku nie słyszał w tle "kaśka, rzuć pilniczkiem".
        Mikrofony są czułe i to wyłapią. Przykład "tej małpy w czerwonym" był ostatnio
        na tapecie.

        Mnie też wkurza jak dzwonię gdziekolwiek do call center, ktoś ze mną rozmawia a
        w tle słyszę smarkanie nosa, jakby samochód bez tłumika przejechał.
        Raz rozmawiam z babką w szacownej naszej sieci komórkowej, a w tle słyszę
        "ku.., co ten klient ode mnie chce".

        W firmie chodziło o utrzymanie pewnego prestiżu i standardu, a zrobiono z tego
        wiadomość na pierwszą stronę gazet.
        Słoma z butów wychodzi.




        • rodack2000 Re: To normalne, w czym problem? 18.01.07, 00:10
          witek7205 napisał:
          > Dziennikarzyna, który zrobił z tego sensację, absolutnie nie załapał o co
          > chodzi, ale "newsa" stworzył.

          a LPR od razu podchwycila :)
          to tak, jak robienie afery z "przygod" Drzymaly przez Polakow XIX wieku.
          • gildarius Re: To normalne, w czym problem? 18.01.07, 01:12
            A bojówki moherowych babć zburzyły siedzibę firmy a dyrektora wzięły do niewoli.

            Przecież ten artykuł jest utrzymany w spokojnym, informacyjnym tonie. Nie
            krzyczy, może tylko tytuł jest trochę prowokujący, no ale tak to już z prasą
            bywa. Czemu nazywacie jeden mały artykulik w gazecie robieniem sensacji? Kto tu
            rozrywa szaty (w realnym świecie, nie tu na forum)? Jesteście pewni że Wasza
            reakcja jest adekwatna do sprawy — porównajcie Waszą reakcję na artykuł i sprawę
            z reakcją gazety na sprawę. Ciekawe do jakich wniosków dojdziecie ;).

            A z Drzymały jest bardzo dobry symbol sprzeciwu wobec glupiego prawa. Dziś
            mogłoby być podobnie.
            • ania_opole Re: To normalne, w czym problem? 18.01.07, 01:13
              Tylko w jakim kontekście pojawi się wóz Drzymał? w charakterze sprzeciwu wobec
              jakiego prawa?
            • lucky81 Re: To normalne, w czym problem? 18.01.07, 01:17
              > Nie krzyczy, może tylko tytuł jest trochę prowokujący,
              > no ale tak to już z prasą bywa.

              Powiedziałbym raczej, że to specjalność *polskich* newsów. Jakaś taka u nas się
              wyrobiła tradycja szokowania i większej lub mniejszej manipulacji czytelnika na
              każdym kroku. W poważnych, zagranicznych serwisach newsowych stawia się na
              rzetelne przekazywanie informacji.
              • stoickispokoj Re: To normalne, w czym problem? 18.01.07, 02:15
                lucky81 napisał:

                > > Nie krzyczy, może tylko tytuł jest trochę prowokujący,
                > > no ale tak to już z prasą bywa.
                >
                > Powiedziałbym raczej, że to specjalność *polskich* newsów. Jakaś taka u nas
                się
                > wyrobiła tradycja szokowania i większej lub mniejszej manipulacji czytelnika
                na
                > każdym kroku. W poważnych, zagranicznych serwisach newsowych stawia się na
                > rzetelne przekazywanie informacji.


                Dokładnie , a pracowników ( pracuje tam razem z Panem Mirkiem ok 200) nikt nie
                pytał o zdanie.Po prostu dali NEWSA bez potwierdzenia faktów .Ot, co rzetelna
                prasa tudzież telewizja
                • anonym2007 Re: To normalne, w czym problem? 18.01.07, 02:18
                  stoickispokoj napisała:

                  > Dokładnie , a pracowników ( pracuje tam razem z Panem Mirkiem ok 200) nikt nie
                  >
                  > pytał o zdanie.Po prostu dali NEWSA bez potwierdzenia faktów .Ot, co rzetelna
                  > prasa tudzież telewizja

                  Spokojnie, stoickispokoj, sprawa dopiero sie rozkreca! Sama jeszcze zdążysz
                  odpowiedzieć na parę pytań dziennikarzy:)
      • stoickispokoj Re: To normalne, w czym problem? 18.01.07, 02:10
        jaras napisał:

        > Nie widzę w czym tu problem? Pracuję w Irlandii i normalne tu jest, że np.
        > obsługującym klienta pracownikom restauracji czy sklepów nie wolno mówić w
        > języku innym niż angielski. Ale tylko w obecnosci klienta, żeby ten nie czuł
        > się nieswojo. Sam czuję się głupio w podobnych sytuacjach, kiedy obsługują
        mnie
        >
        > np. Chińczycy. Skąd mam wiedzieć co mówią? Może akurat nabijają się ze mnie?
        W
        > sumie nie przeszkadza mi to ale rozumiem tych, którym przeszkadza.
        >
        > Uważam, że call center ma prawo wprowadzać takie zakazy ale tylko w salach
        > operacyjnych, tam gdzie rozmowy mogą usłyszeć klienci. Co innego gdyby
        zakazano
        >
        > rozmów po polsku na przerwach gdzies w kantynie, wtedy byłaby to
        dyskryminacja.
        >
        > Mysle, że temu facetowi co poszedł do sądu chodzi tylko o kasę. Narobił szumu
        > bo wiedział, że jak uderzy w patriotyczną nutę to prasa to podchwyci. I nie
        > pomylił się.


        Taki z PANA MIRKA PATRIOTA JAK Z KOZIEJ DOOPY TRĄBA: Żyje z socjalu w NIEMCZECH
    • mapisonek23 Kein Problem fur jungen Leuten 17.01.07, 23:54
      typowe... jak się nie chce dokształcać albo dostosować to się ma problemy:)
    • mozart O co chodzi? 18.01.07, 00:10
      Przeciez pracowal gosciu w firmie prywatnej, czyz nie?
    • redakcja_poster Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 00:17
      eh czy kiedykolwiek ludzie na świecie nauczą się, że język polski nie jest
      językiem wschodnioeuropejskim!!!

      należymy, wraz z mn. językiem czeskim i nieistniejącym językiem łużyckim do
      grupy językowej zachodniosłowiańskiej!

      • rodack2000 Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 00:24
        ale jestes mondry inaczej:)
        czyzby "język wschodnioeuropejski" nie byl "językiem zachodniosłowiańskim"???

        redakcja_poster napisał:
        > eh czy kiedykolwiek ludzie na świecie nauczą się, że język polski nie jest
        > językiem wschodnioeuropejskim!!!
        > należymy, wraz z mn. językiem czeskim i nieistniejącym językiem łużyckim do
        > grupy językowej zachodniosłowiańskiej!
        >
        • redakcja_poster Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 18:31
          no oczywiście, że nie
          język polski należy do języków zachodnioeuropejskich,
          to, ze tak nie jest było propagandą po 45roku i próbą wmówienia, ze nalezymy do
          wschodniej części Europy, kulturowo, językowo etc. Polska zawsze należała do
          Europy Zachodniej... logicznie rzecz ujmując nie możne być tak, aby o rdzennie
          zachodnim kraju mówiącym w j. zachodniosłowiańskim mówić, że to
          j.wschodnioeuropejski.
      • lucky81 Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 01:23
        en.wikipedia.org/wiki/Eastern_Europe
        unstats.un.org/unsd/methods/m49/m49regin.htm
        • redakcja_poster Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 18:37
          no tutaj właśnie widzać nieznajomość, a raczej potoczność, myślenia i uważania
          Polskę, za kraj wschodniej Europy - po prostu weszliśmy po II Wojnie Światowej
          do tzw. Bloku Wschodniego. Jak pisałem wyżej i jżeykowo, kulturowo etc. zawsze
          należeliśmy do Zachodniej Europy /prosty przykład, czemu w Polsce nie króluje
          prawosławie - główna wiara krajów wschodnioerupejskich? proste nigdy nie byliśmy
          krajem wschodnioeuropejskim/

          trochę chyba jest tak, jak uważanie Finów za Skandynawów
    • j.o.a.q.u.i.n.a Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 00:20
      jedno mnie troszeczke dziwi: a dlaczego nie ma wersji niemieckiej strony
      glownej "arvato services"?
      jest polska i angielska, a gdzie ta niemiecka?

      www.arvato.pl/kontakt.htm
      • j.o.a.q.u.i.n.a p.s. 18.01.07, 00:25
        a angielska wersja zwie sie: english Wersion...hmm...nie przypominam sobie, aby
        w jezyku angielskim bylo slowko: Wersion...
        version jest ale wersion? no coz sie dziwic, biedacy wladaja tyloma jezykami,
        ze czasem mozna sie pomylic...;)
        • rodack2000 Re: p.s. 18.01.07, 00:28
          :)
          ci biedni "drzymalowcy"
          • j.o.a.q.u.i.n.a Re: p.s. 18.01.07, 00:33
            ;)
            biedaczki...
        • vinc0 To muszą,ale to muszą być masoni!!! 18.01.07, 00:43
          • j.o.a.q.u.i.n.a Re: To muszą,ale to muszą być masoni!!! 18.01.07, 00:49
            faktycznie, moze juz pozno, ale "ze co"?
            • vinc0 Re: To muszą,ale to muszą być masoni!!! 18.01.07, 01:11
              j.o.a.q.u.i.n.a napisała:

              > faktycznie, moze juz pozno, ale "ze co"?

              Zgadzam się,późno.Ale co "że co"?
              • j.o.a.q.u.i.n.a Re: To muszą,ale to muszą być masoni!!! 18.01.07, 01:14
                ach, bo wydawalo mi sie, ze w drzewku Twoji "masoni" byli odpowiedzia na jakis
                moj post, wiec nie zrozumialam Cie. ale jezeli to moj blad i pomylilam posty,
                to przepraszam ;)
                • vinc0 Re: To muszą,ale to muszą być masoni!!! 18.01.07, 01:23
                  j.o.a.q.u.i.n.a napisała:

                  > ach, bo wydawalo mi sie, ze w drzewku Twoji "masoni" byli odpowiedzia na jakis
                  > moj post, wiec nie zrozumialam Cie. ale jezeli to moj blad i pomylilam posty,
                  > to przepraszam ;)

                  I co sie stałosie?nic nie stałosie,nie stałosie nic.

                  A firmie to trzeba się przyjrzeć,bo to nie jest normalne żeby w tylu językach gadać.
      • stoickispokoj Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 01:58
        j.o.a.q.u.i.n.a napisała:

        > jedno mnie troszeczke dziwi: a dlaczego nie ma wersji niemieckiej strony
        > glownej "arvato services"?
        > jest polska i angielska, a gdzie ta niemiecka?
        >
        > www.arvato.pl/kontakt.htm

        Nie opowiadaj pierdół tylko wejdz tu ...ale pewnie i tak nie znasz niemieckiego
        www.arvato.com/index.php?LANG=de&PAGE=home

        • stoickispokoj Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 01:59
          stoickispokoj napisała:

          > j.o.a.q.u.i.n.a napisała:
          >
          > > jedno mnie troszeczke dziwi: a dlaczego nie ma wersji niemieckiej strony
          > > glownej "arvato services"?
          > > jest polska i angielska, a gdzie ta niemiecka?
          > >
          > > www.arvato.pl/kontakt.htm
          >
          > Nie opowiadaj pierdół tylko wejdz tu ...ale pewnie i tak nie znasz
          niemieckiego
          >
          > www.arvato.com/index.php?LANG=de&PAGE=home
          >
          aha to może jeszcze podpowiem, że arvato należy do koncernu Bertelsmann
        • j.o.a.q.u.i.n.a stoickispokoj 18.01.07, 19:50
          wie bereits erwähnt, deine kinderstube haut mich echt um. da kannst du wirklich
          auf dich stolz sein!
          ansonsten interessieren mich weder deine infos noch deine polemik.

          wszystkich innych (poza stoickispokoj) przepraszam ponownie, ze po niemiecku.
          ale dana forumowiczka inaczej nie rozumie.
          ;)
    • phew24 Anglicy ucza sie polskiego a Szkopy dalej swoje - 18.01.07, 00:21
      "Nur fur Deutsch" jak za furhera, maja to w DNA wyryte.
      Zamknac ta faszystowska firme i otworzyc polska.
      • rodack2000 Re: Anglicy ucza sie polskiego a Szkopy dalej swo 18.01.07, 00:27
        tak jak w 1921, kiedy Polska po przegranym na Slasku plebiscycie wkroczyla
        zbrojnie na Slask, by sobie "pozamykac", odebrac i wypedzic?
        • vinc0 Jeśli wlazłeś 18.01.07, 00:45
          między wrony ,musisz kwa-kwać jak i one.
          • zigzaur Jeśli wlazłeś między kaczki, 18.01.07, 00:59
            z pewnością dostaniesz biegunki.
            • vinc0 Re: Jeśli wlazłeś między kaczki, 18.01.07, 01:09
              Na samą myśl o kaczce,rwie mnie w okrężnicy:)
              • stoickispokoj Re: Jeśli wlazłeś między kaczki, 18.01.07, 02:30
                vinc0 napisał:

                > Na samą myśl o kaczce,rwie mnie w okrężnicy:)


                :)
      • eva15 No, w Anglii polski to już język urzędowy 18.01.07, 00:52
        podobnie jak w Hameryce i oczywiście w Iraku.
      • lucky81 Re: Anglicy ucza sie polskiego a Szkopy dalej swo 18.01.07, 01:25
        > Zamknac ta faszystowska firme i otworzyc polska.

        Co ma zamykanie tej firmy wspólnego z otwieraniem polskiej? Jeśli chcesz kupić,
        to proszę bardzo.
    • daniel40 Re: Ten chłop to jakiś debil bez poczucia humoru. 18.01.07, 00:51
      Pracodawca wydaje polecenia podwładnym, a oni mają je wykonywać bez szemrania, a
      nie na odwrót. A łażenie do sądu z taką pierdołą to już szczyt głupoty.
      • rodack2000 Re: Ten chłop to jakiś debil bez poczucia humoru. 18.01.07, 00:53
        daniel40 napisał:
        > Pracodawca wydaje polecenia podwładnym, a oni mają je wykonywać bez szemrania,
        > a nie na odwrót. A łażenie do sądu z taką pierdołą to już szczyt głupoty.

        jak wtedy ten caly Drzymala!
        • anonym2007 UWAGA!!! 18.01.07, 01:10
          Negując dobrą wolę Pana Mirosława krzywdzicie przeważającą większość pozostałych
          pracowników arvato, którzy w pełni popierają jego postawę! I to chyba jest
          najlepszym dowodem na to, że kierownictwo arvato traktuje swoich pracowników jak
          niewolników. Czy nie dosyć już niewolniczej pracy naszych rodaków we Włoszech
          czy innych krajach "cywilizowanych"? A teraz jeszcze doprowadza się do tego, że
          kierowniczka oddziału niemieckiej firmy będąca Polką wprowadza de facto ZAKAZ
          porozumiewania się w języku polskim! A to, czy klienci słyszą rozmowę w tle to
          jest tylko i wyłącznie kwestia kultury niektórych pracowników; i tu juz nie ma
          znaczenia, czy rozmowa słyszana w tle jest prowadzona po polsku czy po
          niemiecku. Pomysł z mikrofonami lub oprogramowaniem jest całkiem niezły!
          • stoickispokoj Re: UWAGA!!! 18.01.07, 01:14
            co TY człowieku bredzisz !!!!

            jaki zakaz???? PROSBA !!! po poierwsze , a po drugie obowiązuje to tylko na
            sali operacyjnej. Skoro nazwę firmy napisałes/laś poprawnie czyli z małej
            litery to jesteś zapewen pracownikiem ...

            a łżesz
            • anonym2007 Re: UWAGA!!! 18.01.07, 01:16
              stoickispokoj napisała:

              > co TY człowieku bredzisz !!!!
              >
              > jaki zakaz???? PROSBA !!! po poierwsze , a po drugie obowiązuje to tylko na
              > sali operacyjnej. Skoro nazwę firmy napisałes/laś poprawnie czyli z małej
              > litery to jesteś zapewen pracownikiem ...
              >
              > a łżesz

              Skoro ja jestem pracownikiem, a Ty nie, więc to Ty łżesz!
    • kingstonny Przerazajace zakompleksienie ma sie dobrze 18.01.07, 00:57
      Juz sam tytul artykulu wskazuje o jego duchu. Znowu nas ponizaja!!!!
      Zakompleksienie i brak zrozumienia w Polsce miedzynarodowego "biznesu" wrecz
      przeraza. Witamy w trzecim swiecie, w swiecie gdzie cokolwiek jest powiedziane
      przez "nich" to atak na "NAS".
      Czy bys chcial aby dzwoniac na warszawski numer do twojego banku, karty
      kredytowej, kompanii elektrycznej, sklepu, itd. uslyszec kogos kto odpowie
      twoj telefon i ma obcy akcent i, na dokladke, mozesz slyszec jak z tylu mowia
      jakims innym jezykiem? Czy bys od takich ludzi kupil computer? Czy byc takiemu
      bankowi wiezyl? Czy bys sie wyzalil? Nie sadze. Ja dzwonie aby kupic komputer
      albo maszynke do golenia i ktos jest w Bangaladesh, Indiach, Filipinach, itd.
      Ten ktos ma maly akcent, ale mowi swietnym angielskim, i dopiero jak sie
      zapytam gdzie jest mowi, np. Bangladesh. Ja slysze tylko swietny angielski i to
      utrzymuje moje zaufanie do instytucji do ktorej dzwonie i ktorej daje moj numer
      karty kredytowej,itd. Ile lat zajmie aby zakompleksiona czesc spoleczenstwa to
      zrozumiala?
      • babette666 Re: Przerazajace zakompleksienie ma sie dobrze 18.01.07, 01:10

        Jak oni to moga zrozumiec jak ich prezydent nie rozumie nic i nie tylko nie zna
        jezykow obcych ale i po polsku nie umie sie wyslowic???
        Polaka trzeba szanowac, on nie MUSI szanowac nikogo



        Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych
        eksperymentów zrezygnował.
        • vinc0 Re: Przerazajace zakompleksienie ma sie dobrze 18.01.07, 01:37
          babette666 napisała:

          >
          > Jak oni to moga zrozumiec jak ich prezydent nie rozumie nic i nie tylko nie zna
          >
          > jezykow obcych ale i po polsku nie umie sie wyslowic???
          > Polaka trzeba szanowac, on nie MUSI szanowac nikogo
          >
          >
          >
          > Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych
          > eksperymentów zrezygnował.

          To obraza Prezydenta!!!!!!!!!Może on i nie zna języków obcych,ale je w 90%
          rozumie 8()
      • stoickispokoj Re: Przerazajace zakompleksienie ma sie dobrze 18.01.07, 01:49
        kingstonny napisał:

        > Juz sam tytul artykulu wskazuje o jego duchu. Znowu nas ponizaja!!!!
        > Zakompleksienie i brak zrozumienia w Polsce miedzynarodowego "biznesu" wrecz
        > przeraza. Witamy w trzecim swiecie, w swiecie gdzie cokolwiek jest
        powiedziane
        > przez "nich" to atak na "NAS".
        > Czy bys chcial aby dzwoniac na warszawski numer do twojego banku, karty
        > kredytowej, kompanii elektrycznej, sklepu, itd. uslyszec kogos kto odpowie
        > twoj telefon i ma obcy akcent i, na dokladke, mozesz slyszec jak z tylu mowia
        > jakims innym jezykiem? Czy bys od takich ludzi kupil computer? Czy byc
        takiemu
        > bankowi wiezyl? Czy bys sie wyzalil? Nie sadze. Ja dzwonie aby kupic komputer
        > albo maszynke do golenia i ktos jest w Bangaladesh, Indiach, Filipinach, itd.
        > Ten ktos ma maly akcent, ale mowi swietnym angielskim, i dopiero jak sie
        > zapytam gdzie jest mowi, np. Bangladesh. Ja slysze tylko swietny angielski i
        to
        >
        > utrzymuje moje zaufanie do instytucji do ktorej dzwonie i ktorej daje moj
        numer
        >
        > karty kredytowej,itd. Ile lat zajmie aby zakompleksiona czesc spoleczenstwa
        to
        > zrozumiala?


        dokładnie .A tu nie dość, że jedna Przekupa z Drugą się przekrzykują to na
        dodatek świetnie możńa zrozumieć wszystkie nasze śliczne i łatwo wpadające w
        ucho soczyste K i CH
      • 1stanczyk Musi, ze malo dzwonisz i niewiele rozumiesz 18.01.07, 02:16
        Wiekszosc call center informatcznych francusko-jezycznych (IBM, Microsoft)
        znajduje sie w Afryce, podobnie jak czesci operatotow adsl. Niejednokrotnie
        trudno zrozumic co mowia szczegolnie w weekendy. Nie przeszkadza to wcale by
        servery IBM dobrze sie sprzedawaly.
        Podobne wymagania (do tych polskich) w innych krajach zostaly wszedzie
        roztrzygniete na korzysc pracowikow a firmy skazane za lamnie miejscowych praw
        pracy: Francja i Hiszpania ze znaych mi
        Domaganie sie by rozmowy prywatne w Polsce w czasie pracy odbywaly sie
        po niemiecku jest sprzeczne z polskim kodeksem pracy i nie ma nic wspolnego ze
        zrozumieniem dla swiatowego bisnesu, podobnie zreszta jak Twoj post, ktory jest
        bardziej wyrazem pretensjonalnej potrzeby chwalenia sie, ze odrozniasz angielski
        akcent z Bangladeszu od tego z Filipin.

        Duza czesc call center firm ubezpieczeniowych rowniez jest poza Europa tak, ze
        czesc funkcjonujaca w Europie wykorzystuje ten fakt jako argument reklamowy.

        Przeraza przede wszystkim mieszanie wlasnej pretensjonalnej potrzeby bycia w
        "zglobalizowanym" swiecie z pokretnym wykorzystaniem tejze do wprowadzania w
        Polsce niepolskich porzadkow.
        Jesli Twoje zaufanie do partnerow oparte jest na takim czy innym akcencie
        rozmowcy to nie dziwia rowniez Twoje inne opinie. Zrozumienie tego potrwa
        u Ciebie tak dlugo, az trafisz na oszusta, ktory mowi swietnie po angielsku z
        londynskim akcentem.
        Zadziwia powierzchownosc z jaka budujesz wlasne zaufanie: banki i nie tylko
        przez dziesieciolecia ignorowaly kompletnie bezpieczenstwo numerow kart
        bankowych przesylanych do baz danych wybierajac w ostatecznosci zwrot
        ponoszonych przez klientow strat z tego tytulu.
        Angielskie jeszcze chyba do roku 2005 zadawalaly sie podpisem na wyciagu z
        przelewu.
        A Ty uzywasz argumentu "zaufania" do klientow call center opartego na akcencie,
        jako braku naszego zrozumienia dla biznesu ?
        Doprawdy zabawne gdyby nie fakt, ze Ty robisz to calkiem powaznie



        Re: Przerazajace zakompleksienie ma sie dobrze
        • stoickispokoj Re: Musi, ze malo dzwonisz i niewiele rozumiesz 18.01.07, 02:25
          1stanczyk napisał:

          > Wiekszosc call center informatcznych francusko-jezycznych (IBM, Microsoft)
          > znajduje sie w Afryce, podobnie jak czesci operatotow adsl. Niejednokrotnie
          > trudno zrozumic co mowia szczegolnie w weekendy. Nie przeszkadza to wcale by
          >> Domaganie sie by rozmowy prywatne w Polsce w czasie pracy odbywaly sie
          > po niemiecku jest sprzeczne z polskim kodeksem pracy i nie ma nic wspolnego ze
          > .
          >
          >

          to nie biurko Pani Bożenki tylko call center - chcesz prywatnie pogadać - nie
          ma sprawy i to nawet po chińsku jeśli chcesz ALE TO NA PRZERWIE .
          • anonym2007 Re: Musi, ze malo dzwonisz i niewiele rozumiesz 18.01.07, 02:28
            stoickispokoj napisała:

            >
            > to nie biurko Pani Bożenki tylko call center - chcesz prywatnie pogadać - nie
            > ma sprawy i to nawet po chińsku jeśli chcesz ALE TO NA PRZERWIE .

            Skoro tak, to dlaczego od razu nie umieszczono stosownego napisu: "Hier wird nur
            mit Kunden gesprochen"?
            • stoickispokoj Re: Musi, ze malo dzwonisz i niewiele rozumiesz 18.01.07, 02:47
              anonym2007 napisał:

              > stoickispokoj napisała:
              >
              > >
              > > to nie biurko Pani Bożenki tylko call center - chcesz prywatnie pogadać -
              > nie
              > > ma sprawy i to nawet po chińsku jeśli chcesz ALE TO NA PRZERWIE .
              >
              > Skoro tak, to dlaczego od razu nie umieszczono stosownego napisu: "Hier wird
              nu
              > r
              > mit Kunden gesprochen"?

              Vieleicht weil diese Firma als Call Center Ihre Dienste als telefonische
              Kundenbetreuung leistet ???? Als Call Center Agent hat man eben mit Kunden und
              nicht mit ...Blumen zu tun.

              Denk mal bitte darueber nach .

              Und jetzt wirklich gute Nacht.

              • anonym2007 Re: Musi, ze malo dzwonisz i niewiele rozumiesz 18.01.07, 02:50
                stoickispokoj napisała:


                > Vieleicht weil diese Firma als Call Center Ihre Dienste als telefonische
                > Kundenbetreuung leistet ???? Als Call Center Agent hat man eben mit Kunden und
                >
                > nicht mit ...Blumen zu tun.
                >
                > Denk mal bitte darueber nach .
                >
                > Und jetzt wirklich gute Nacht.
                >
                Podkreślam znaczące słówko NUR! Chyba lepiej rzeczywiście idź spać, bo o tej
                porze już słabo kojarzysz...
    • 1stanczyk Gdyby to nie bylo w Szczecinie i gdyby to byl inny 18.01.07, 01:36
      jezyk niz niemiecki to moze by i przeszlo a tak to tylko swiadczy o kompletnej
      glupocie kierownictwa firmy. Sami sie prosili to beda mieli wyrok!!!
      Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p
      • maderic Pozew zbiorowy do sadu i niech spier... do Sasnitz 18.01.07, 01:53
        Taki przypadek to wymarzona okazja dla adwokata lub grupy ktora wie co z tym
        zrobic.
        • stoickispokoj Re: Pozew zbiorowy do sadu i niech spier... do Sa 18.01.07, 02:08
          maderic napisał:

          > Taki przypadek to wymarzona okazja dla adwokata lub grupy ktora wie co z tym
          > zrobic.


          A co TY wiesz o tym przypadku??? Pracujesz tam ??? A może znasz kogoś kto tam
          pracuje ??? Bo ja tak .
          • ontos2 Zacietrzewiony germanofilu tu jest Polska. 18.01.07, 07:52
      • stoickispokoj Re: Gdyby to nie bylo w Szczecinie i gdyby to byl 18.01.07, 01:54
        1stanczyk napisał:

        > jezyk niz niemiecki to moze by i przeszlo a tak to tylko swiadczy o kompletnej
        > glupocie kierownictwa firmy. Sami sie prosili to beda mieli wyrok!!!
        > Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p


        NIe wypowiadaj się bo nie wiesz o czym mówisz !!!
        Po raz setny powtórze : W ramach świadczenia pracy miano mówić w danym języku
        obsługującym daną linię .

        Prywatnych rozmów poza salą operacyjną więc na przerwie nawet w SUAHILI nikt
        nikomu nie zabrania


        • anonym2007 Re: Gdyby to nie bylo w Szczecinie i gdyby to byl 18.01.07, 01:59
          > NIe wypowiadaj się bo nie wiesz o czym mówisz !!!
          > Po raz setny powtórze : W ramach świadczenia pracy miano mówić w danym języku
          > obsługującym daną linię .
          >
          > Prywatnych rozmów poza salą operacyjną więc na przerwie nawet w SUAHILI nikt
          > nikomu nie zabrania
          >
          >
          Stickispokoj, czyżbyś zeszła z tonu? To najpierw NAKAZ porozumiewania się na
          sali w języku obcym Ci nie przeszkadza, a teraz piszesz, że jednak można mówić
          na sali po polsku? O co Ci właściwie chodzi? Może o zatuszowanie całej sprawy i
          przekręcenie jej w jakiś niesmaczny żarcik?
    • zwiatrem1 Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić po .. 18.01.07, 01:47
      Szwabskie swinie znow zaczynaja germanizowac!!!!!!
      • stoickispokoj Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 02:05
        zwiatrem1 napisała:

        > Szwabskie swinie znow zaczynaja germanizowac!!!!!!

        Gdybyś wiedział o czym piszesz to byś wiedzial, że prośba skierowana była do
        pracownikó obsługujących WSZYSTKIE LINIE językowe ( czyli rosyjska, ukraińska,
        czeska węgierska, słowacka i NIEMIECKa )
    • forwen Re: Przy..ć_Szwabskiemu_Badziewiu_Mil ionową_Kar 18.01.07, 01:51
      Trolle bitte nicht füttern!
      • ex jak w firmie jezykowej nie trzymac jakosci 18.01.07, 02:09
        to mozna pozwolic na to by mowic jak sie chce. ale skoro zakazy byly na salach w
        ktorych odbierane byly telefony oraz uzywany byl oficjalnie inny niz polski
        jezyk to jest to zrozumiale.

        jesli pracownicy porozumiewaja sie jezykiem niemieckim poza rozmowami z klientem
        to jest to dla nich dobra lekcja poslugiwania sie tym jezykiem. ktokolwiek
        posluguje sie innym jezykiem wie, ze natychmiastowe przeskakiwanie z wlasnego na
        obcy jest klopotliwe. mozg sie musi przestawic.

        a tym bardziej jesli klienci sie skarza.

        proponuje zadzwonic z jakiegokolwiek anglojezycznego kraju na infolinie,
        zazwyczaj jest sie wtedy laczonym z indiami. poziom takiej rozmowy jest
        tragiczny. nic dziwnego, ze ta firma starala sie dbac o jakosc swoich uslug.

        te bzdury co wypisujecie o unii i o dyskryminacji polskiego jezyka stawiaja
        tylko nasz kraj w zlym swietle. otworzcie umysly i uczcie sie jezykow. na
        swiecie tylko polska mowi po polsku.
        • afiag Re: jak w firmie jezykowej nie trzymac jakosci 18.01.07, 08:27
          mózg się musi przestawić... hahahahaha !!! chłpoczyku (albo dziwczynko) znasz
          jakiś język obcy? taki tłumacz symultaniczny np... takiemu to się musi mózg
          naprzestawiać...
        • micheleone Re: jak w firmie jezykowej nie trzymac jakosci 18.01.07, 15:13
          Tu nie chodzi o to, że ktoś nie chciał sie uczyć języka obcego. To jest kwestia
          zakazywania komuś posługiwania się językiem, chociaż zakazywać nie wolno.
    • heraldek Uczta sie polskie barany innych jezykow........... 18.01.07, 02:05
      ....bo inni was ich kijem naucza.........
    • kij_w_mrowisko1 to teraz czekamy na "Nur für Deutsche" 18.01.07, 02:09
      z rozmów pilotów:
      Mechanik z Pan Am 727 czekajac na pozwolenie na start w Monachium, uslyszal co
      ponizej:
      Lufthansa (po niemiecku): Kontrola, podajcie czas pozwolenia na start.
      Kontrola (po angielsku): Jezeli chcesz odpowiedzi, musisz pytac po angielsku.
      Lufthansa (po angielsku): Jestem Niemcem, w niemieckim samolocie, w Niemczech.
      Dlaczego mam mówic po angielsku?
      Nierozpoznany glos (z pieknym brytyjskim akcentem): Bo przegraliscie te
      cholerna wojne!

      I nie zapominajcie o tym!
      • stoickispokoj Re: to teraz czekamy na "Nur für Deutsche" 18.01.07, 02:13
        kij_w_mrowisko1 napisał:

        > z rozmów pilotów:
        > Mechanik z Pan Am 727 czekajac na pozwolenie na start w Monachium, uslyszal
        co
        > ponizej:
        > Lufthansa (po niemiecku): Kontrola, podajcie czas pozwolenia na start.
        > Kontrola (po angielsku): Jezeli chcesz odpowiedzi, musisz pytac po angielsku.
        > Lufthansa (po angielsku): Jestem Niemcem, w niemieckim samolocie, w
        Niemczech.
        > Dlaczego mam mówic po angielsku?
        > Nierozpoznany glos (z pieknym brytyjskim akcentem): Bo przegraliscie te
        > cholerna wojne!
        >
        > I nie zapominajcie o tym!


        Ale sie wszyscy uczepiliście tego niemieckiego a prośba dotyczyła Wszystkich
        linii jęzkowych a jest ich w sumie 6 w tym niemiecka
    • a.anonym W UK zabronili mi rozmawiac po Niemiecku... 18.01.07, 02:11
      z kolega (rodowitym Niemcem) w czasie pracy (Onsite IT Services for Business) z
      powodu skarg klientow. Sam niemiecki znam od dziecka wiec bylo nam wygodnie
      porozumiewac sie miedzy soba w tym jezyku ale niestety Anglicy widza to inaczej.
    • lestek35 Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić po .. 18.01.07, 02:13
      A jedząc śniadanie (zaraz, zaraz po kołchozoewropejsku nazywa się to posiłek
      regeneracyjny) w osobnym pomieszczeniu można? A siedząc na kibelku lub stojąc
      przed pisuarem należy wygwizdywać wojskowe marsze niemieckie w celu poprawienia
      słuchaczom humoru? (ot, zagranica, a jak tam po naszemu pięknie gwiżdżą) Tu na
      pewno niejednemu niemiaszkowi łza by się zakeciła ze wzruszenia... to były czasy
      za Adolfa...
      Jest już "Airport Lech Walesa Gdansk" to proponuje "Stettin stad" i przymusową
      naukę niemieckiego od pacholęcia poczynając coby turyści zza zachodniej granicy
      nie mieli wstrząsów psychologicznych sopwodowanych kontaktem z językiem podludzi.
      Ciekaw jestem jak by to podsumowała szwabska opinia publiczna gdyby tak polska
      firma działająca w Niemczech nakazała podobne praktyki?
      I najzupełniej nie rozumiem co z tym artykółem ma wspólnego polski rząd? Gdzie
      Rzym a gdzie Krym...?
      • lestek35 Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 02:17
        Przepraszam za "artukułem". Bład klawiatury...
        • anonym2007 Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 02:23
          lestek35 napisał:

          > Przepraszam za "artukułem". Bład klawiatury...
          Lestek35, Uważaj na stoickispokoj, bo to chyba jakiś TW
          • stoickispokoj Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 02:32
            anonym2007 napisał:

            > lestek35 napisał:
            >
            > > Przepraszam za "artukułem". Bład klawiatury...
            > Lestek35, Uważaj na stoickispokoj, bo to chyba jakiś TW


            uważaj uważaj , a ja zestoickim spokojem idę spać . und gute nacht.viel spass
            noch beim rumnoergeln :0
            • lestek35 Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 03:22
              stoickispokoj: Ja również idę spać, lecz na zakończenie... Nie praw mi morałów o
              poprawności Niemców co do języka. Mój znajomy pare lat temu się rozwiódł z
              niemiecką żoną. Mają ze związku dwójkę dzieci, które mieszkają w Niemczech. Mój
              znajomy jest doktorem ekonomii, ma dobry zawód, nie jest alkocholikiem,
              awanturnikiem ani nie ma żadnych zasadniczych wad. A mimo to zabroniono mu
              rozmawiać po polsku z dziećmi!!! Ma normalny urzędowy nakaz rozmowy TYLKO po
              niemiecku!!!! Na nic zdały się pisma, monity i inne normalne procedury. Sprawa
              oprze się o trybunał w Strasburgu.
              Ponadto czytałem pare lat temu we "Wprost", jak się odbywa kalkowanie tekstów z
              niemieckiego na polski w przedrukach szmataławców. Niemieccy tłumacze byli
              porażający swoją tępotą. Pare razy zdarzyło się, iż na siłe chcieli wprowadzić
              niemiecką gramatykę, interpunkcję jak i styl, bo "nie mogli zrozumieć, dlaczego
              nie możemy Polakom NARZUCIĆ naszego"!!!!
              A co do TW? Możesz być sobie nawet z GRU, Mosadu, czy szwabskiego Urzędu Ochrony
              Konstytucji". Mówiąc w slangu młodzieży; "zwisa mi to"
      • stoickispokoj Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 02:19
        lestek35 napisał:

        > A jedząc śniadanie (zaraz, zaraz po kołchozoewropejsku nazywa się to posiłek
        > regeneracyjny) w osobnym pomieszczeniu można? A siedząc na kibelku lub stojąc
        > przed pisuarem należy wygwizdywać wojskowe marsze niemieckie w celu
        poprawienia
        > słuchaczom humoru? (ot, zagranica, a jak tam po naszemu pięknie gwiżdżą) Tu na
        > pewno niejednemu niemiaszkowi łza by się zakeciła ze wzruszenia... to były
        czas
        > y
        > za Adolfa...
        > Jest już "Airport Lech Walesa Gdansk" to proponuje "Stettin stad" i przymusową
        > naukę niemieckiego od pacholęcia poczynając coby turyści zza zachodniej
        granicy
        > nie mieli wstrząsów psychologicznych sopwodowanych kontaktem z językiem
        podludz
        > i.
        > Ciekaw jestem jak by to podsumowała szwabska opinia publiczna gdyby tak polska
        > firma działająca w Niemczech nakazała podobne praktyki?
        > I najzupełniej nie rozumiem co z tym artykółem ma wspólnego polski rząd? Gdzie
        > Rzym a gdzie Krym...?


        ...a nie zapomnij że tam jeszcze ( oprócz niemieckiej)są linie :węgierska.
        czeska ,słowacka , rosyjska i ukraińska i każda ma sój kibelek i każda może
        sobie po węgiersko-czesko-słowacko-rosyjsko-ukraińsko nad pisuarem pogwizdywać .

        Czemu wszysscy się uczepili tylko niemieckiego ??????

        Odpowiem : BO WAM sie KOJARZY
        • babette666 ten problem w artykule nikogo nie obchodzi 18.01.07, 02:30
          trzeba zgnoic Niemcow bo to "wstretne szwaby" i az dziwne ze jeszcze nie
          nazwano ich w zadnym poscie "zydo-szwabskim scierwem" albo "burymi sukami" - oj
          PRAWDZIWI POLACY, jestescie ..........





          Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych
          eksperymentów zrezygnował.
          • tomxp Re: ten problem w artykule nikogo nie obchodzi 18.01.07, 02:45
            p o l a c y (prawdziwi, PRAWDZIWI, P R A W D Z I W I przypomina nam babette666)

            niemca gon kto w boga wierzy


            a kysz!
    • xs550 Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 02:57
      smalltownboy napisał:

      > Chcieliście Unii to ją macie. A to dopiero początek prześladowań.

      A ciemnogrod mysli, ze to ma zwiazek z Unia... Hehe... A jezeli ludziom z
      ktorymi sie rozmawia przeszkadza dzwiek wschodnioeuropejskich jezykow to
      swiadczy jedynie o tym, ze sa neonazistami... Przykre, ze ta firma szla by na
      reke tego typu ludziom.
      • anonym2007 Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 02:59
        xs550 napisał:

        > smalltownboy napisał:
        >
        > > Chcieliście Unii to ją macie. A to dopiero początek prześladowań.
        >
        > A ciemnogrod mysli, ze to ma zwiazek z Unia... Hehe... A jezeli ludziom z
        > ktorymi sie rozmawia przeszkadza dzwiek wschodnioeuropejskich jezykow to
        > swiadczy jedynie o tym, ze sa neonazistami... Przykre, ze ta firma szla by na
        > reke tego typu ludziom.

        A najgorsze jest to, że tu polak Polakowi zakazuje mówić po polsku!!!
        • xs550 Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 03:07
          No wlasnie. Niemcy nie maja z tym nic wspolnego. Ale polski zascianek nigdy
          tego nie zrozumie. Oni slysza slowo Niemiec i od razu mysla "czterej pancerni i
          gustlik"... ;)
      • xs550 Re: Szczecin: Stracił pracę bo nie chciał mówić p 18.01.07, 03:06
        Oczywiscie nie sugeruje, ze ktokolwiek w Niemczech jest neonazista. Po prostu
        zartowalem. ;) Moze za mocno troche sie wypowiedzialem a nie chcialem nikogo
        urazic. Po prostu na miejscu Niemcow uwazalbym z udawaniem "niezadowolenia" z
        jezykow wschodnioeuropejskich bo historia nie jest po ich stronie. A tego typu
        akcje daja jedynie karme polskiemu zasciankowi ktory lubi straszyc Polakow
        "zlym" Niemcem.
    • mis22 Polakom zrozumieć obcokrajowców nie jest łatwo 18.01.07, 03:23
      ex napisał:
      > skoro zakazy byly na salach w ktorych odbierane byly telefony oraz uzywany
      > byl oficjalnie inny niz polski jezyk to jest to zrozumiale.

      Dla Ciebie jest to zrozumiałe, dla zwolnionego z pracy Polaka jak też wielu na
      tym forum nie jest to zrozumiałe. Wielu Polaków patriotów uważa polecenie
      używania obcego języka za obrazę ich honoru, za policzek.

      Firma wolała zwolnić pracownika nie stosującego się do zasad obowiązujących w
      tej firmie niż stacić klientów niemieckich. Problem jest, że Niemcy wolą aby na
      ich telefony odpowiadali inni Niemcy, nie Polacy lub Hindusi. Jeśli słyszą
      rozmowę w języku polskim to wiedzą, że są obsugiwani przez obcokrajowców za
      granicą. Dlatego był zakaz na sali obsługującej Niemców zakaz mówienia w innym
      języku niż niemiecki.
      • anonym2007 Re: Polakom zrozumieć obcokrajowców nie jest łatw 18.01.07, 03:35
        mis22 napisał:

        > Firma wolała zwolnić pracownika nie stosującego się do zasad obowiązujących w
        > tej firmie niż stacić klientów niemieckich. Problem jest, że Niemcy wolą aby na
        >
        > ich telefony odpowiadali inni Niemcy, nie Polacy lub Hindusi. Jeśli słyszą
        > rozmowę w języku polskim to wiedzą, że są obsugiwani przez obcokrajowców za
        > granicą. Dlatego był zakaz na sali obsługującej Niemców zakaz mówienia w innym
        > języku niż niemiecki.

        Sam fakt, że CallCenter ma swoją siedzibę w Polsce nie jest dowodem na
        dobroduszność niemieckich inwestorów, tylko chłodną kalkulacją ekonomiczną,
        bilansem zysków i strat. Niemiecki pracodawca liczył się z tym, że Polacy mówią
        po polsku, a po niemiecku mówia z akcentem. A mimo to w wyniku kalkulacji uznał,
        że warto przenieść siedzibę CallCenter do Polski i płacić Polakom duuuuużo mniej
        niż Niemcom w Niemczech na podobnych stanowiskach! Czy to jest dla Ciebie
        zrozumiałe?
        • ex ... 18.01.07, 03:41
          jak widze po tych wpisach to nawet Polacy Polakow piszacych po polsku nie
          rozumieja...
          • anonym2007 Re: ... 18.01.07, 03:51
            ad vocem ex: Twoje posty świadczą najdobitniej o tym, że w ogóle nie wiesz, w
            czym tak naprawdę tkwi problem. Czytałeś Konstytucję, Ustawę o Języku Polskim,
            Kodeks pracy... Czy wolałbyś, żeby Polacy zamiast po polsku przeklinali po
            niemiecku w tle? Dźwięki pochodzące z sali można wyeliminować odpowiednio
            skonfigurowanym sprzętem lub też odpowiednią kulturą osobistą pracowników.
            Wprowadzajac bzdurne nakazy sprzeczne z polskim prawem kierownictwo wykazało się
            wyjątkową niekompetencją. Jak widzę, ty również przynależysz do osób
            niekompetentnych.
            • sirus_curse A moze 18.01.07, 06:03
              anonym2007 napisał:
              <Dźwięki pochodzące z sali można wyeliminować (...) odpowiednią kulturą osobistą
              pracowników.>

              A moze ten pracownik wymienionej przez Ciebie kultury osobistej nie zachowal?
              Skad wiesz co mowil i jak glosno? Jezeli ktos mowi po po polsku, nie znaczy
              automatycznie, ze mowi grzecznie, cicho i kulturalnie. Firma raczej nie
              ryzykowalaby konfliktu z powodu nie godzacego w jej egzystencje. Osobiscie np.
              nie lubie sie informowac sie o sprawy lokalne daleko od mojego miejsca
              zamieszkania, a juz na pewno nie za granica. To sprawa przezycia konceptu firmy
              a nie nacjonalizm. Sam bym wolal, zeby Polacy i ich sasiedzi lepiej sie
              rozumieli, a nie wkorzystywali kazda mozliwa pie.., by znowu sie klocic. No
              ale jesli istnieje spoleczna potrzeba ciaglego szukania wrogow, to ja na to nic
              nie poradze. W koncu spoleczne potrzeby sa wazniejsze od rozsadku.
              • milet_z_sedesu Artykuł jest bzdurny i nie ma o czym dyskutować 18.01.07, 07:21
                • japin Re: Artykuł jest bzdurny i nie ma o czym dyskutow 18.01.07, 09:49
                  Pieniacze, popieram Was, bądźcie konsekwentni i walczcie do końca. Będziecie
                  mogli rozmawiać w języku ojczystytm do woli, w urzędzie pracy.
    • ex Re: Zadzwon palancie do Kaliforni 18.01.07, 03:39
      wydaje mi sie "palancie", ze nie zdajesz sobie sprawy, ze 3/4 infolinii w usa
      jest prowadzonych na zasadzie outsourcingu, podobnie jak i ta w szczecinie.

      w jaki sposob pracodawca wykolowal pracownikow infolinii obslugujacych rynek
      niemiecki w firmie znajdujacej sie w Polsce?
    • porque "Tylko dla Niemcoiw" - juz niedlugo 18.01.07, 05:11
      beda widnialy i takie napisy. Ze tez w Polsce nie ma prawnikow, ktorzy wyslaliby
      tego niemieckiego pracodawce z workami.

      "... dowiedział się też, że zagraniczni klienci skarżą się, że w tle słychać
      wchodnioeuropejski język".

      Ten cytat to cala prawda o niemcach, nic dodac i nic ujac.
    • ubermensch Nur fur Deutscher 18.01.07, 05:23
      Kein Kommentar!
    • ubermensch Axel Springer 18.01.07, 05:28
      Bei Axel Springer Konzern soll man bald auch allein Deutsch durfen sprechen.
      • arletapp Re: Axel Springer 18.01.07, 23:05
        ku.. sorry, mieszkam od 11 lat w niemczech ale polakow w polsce to chyba coraz
        mocniej jebie (odnosnie zakazu mowienia po polsku)
Pełna wersja