b.kruszewska
21.01.07, 13:57
bardzo dobrze byłoby , gdyby "ksiądz" Tadeusz Bartoś wreszcie zrozumiał,że
jeśli nie szanuje swojego Kościoła, to przecież zawsze może z niego
wystąpić. . To przez takich ludzi jak on na Zachodzie zapanował chaos w
Kościele- jak wiadomo najskuteczniejszy jest wróg wewnętrzny.Tak działał
uwiaelbiany przez niego Hans Kung, który systematycznie obrażał KOściół(tak !
nie tylko papieża ale przede wszystkim wiernych) i ciągle twierdził,że jest
księdzem katolickim(takim nowoczesnym- w garniturze).Watykan potraktował go
wyjatkowo łagodnie, nawet powiedziałabym że pobłażliwie, tak jak zasługuje na
to osoba o nieprawidłowej osobowości, z wybujałym,chorym EGO.Bo ego to główny
problem pana Kunga.Boże broń przed atakimi pseudoduchownymi !Zdaje się że
wielebny Bartoś także chce zaistnieć w mediach, a nie męczyć się przy jakiejś
tam pracy duszpasterskiej, to przecież cholernie nudne.Czas się nawrócic
panie Bartoś i - ubrać sutannę,jak przystoi księdzu.