Eurokonstytucja: powtórka z rozrywki

27.01.07, 00:13
To co istotne z przesłania tego artykułu ,to jakże głęboka myśl,że co dobre
dla lepszych z natury Niemców,to dobre dla Europy a w szczególności głupich
polaczków ,którzy wybrali harde kaczki tak jak to pokazali w przypadku
gazociągu pod Bałtykiem.
    • regeregerege Coraz lepiej ci idzie, cysorzyku. 27.01.07, 02:41
      A jak podjesz jeszcze trochę więcej ludzkiego mięsa, to już będzie całkiem git.
      Pełny odlot.
      • janek-007 Re: Coraz lepiej ci idzie, cysorzyku. 27.01.07, 15:15
        Pan Klauss Bachmann ma Polsce i PiSowi za złe ze jak na razie nie chcą odkryć
        kart i trudno się temu panu dziwić. Poprzednie ekipy w MSZ, z geremkowskiego
        nadania ,były tak naiwne i przewidywalne ze nawet kart nie musiały odkrywać bo
        nawet każdy eurokolchozowy przygłup wiedział ze jak mieli dobre karty to merdali
        ogonkami i dawali się poklepywać po plecach.

        Co do 47% poparcia Holendrów dla planów kanclerz A.Merkel jeżeli chodzi o
        szczęśliwe wprowadzenia wszystkich naiwnych i otumanionych do Eurokolchozu to
        historia może się powtórzyć ale w formie odwróconej i dużo bardziej tragicznej.
        Pan Bachmann powinien pamiętać historie o szczurołapie który gdzieś tam w
        średniowieczu wyprowadził szczury z jakiegoś miasteczka w Niemczech a potem
        uprowadził z kare ich dzieci. Z kanclerz A.Merkel może być podobnie. Pani
        kanclerz grając na fujarach eurokolchozowych entuzjastów i przygłupów mimo
        wszystko nie wyprowadzi jednak szczurów z eurokolchozowej konstytucji i
        Eurokolchozu ale z to na pewno wyprowadzi eurokolchozowe fujary w geste maliny.
        Czego wszystkim eurokolchozowym fujarom i przygłupom z całego serca życzę.
        • okai Re: Coraz lepiej ci idzie, cysorzyku. 27.01.07, 23:32
          Nikt Tobie w tym eurokolchozie nie zabrania byc superliberalna Estonia. A jak sie cos naszym nie podoba to niech proponuja zmiany a nie chowaja sie po katach.
          • navaira Re: Coraz lepiej ci idzie, cysorzyku. 28.01.07, 10:12
            Bosz, jakie to żenujące. Eurokołchoz i otumanieni wyborcy. Proponuję sobie
            przypomnieć teksty LPR sprzed referendum unijnego i sprawdzić, ile przepowiedni
            tych oszołomów się sprawdziło. (Dla ułatwienia, zero.) Ale nadal są tacy, którzy
            straszą eurokołchozem i złą konstytucją pożerającą dzieci! Niesamowite, jak
            niezmierzona jest ludzka głupota.

            Co do europosłów Samoobrony i LPR, to nieprawda, że "W istocie marnują mandat,
            który powierzyli im wyborcy." Jak to marnują? Dietki są? Są.
          • auto258374 Socjalistyczna Estonia 29.01.07, 09:37
            Nie będziesz mógł być "superliberalną Estonią" bo obecny projekt konstytucji
            przewiduje m.in. ścisłą kontrolę Brukseli nad polityką zatrudnienia i polityką
            społeczną. Tak że w razie przyjęcia "eurokonstytucji" (w co wątpię) nawet
            Estonia może się obudzić pewnego dnia z odgórnie przyjętym prawem nakazującym
            przyjmować imigrantów z Afryki i wypłacać im co miesiąć 500 euro za
            nicnierobienie. Naprawdę polecam lekturę projektu "eurokonstytucji", w
            szczególności praw wyłącznych Unii. To co mówi Bachman to puste frazesy.
            • okai Re: Socjalistyczna Estonia 29.01.07, 14:07
              Proponuje abys posluchal sobie wywiadu z Mart'em Laar'em (tworca estonskiej
              rewolucji liberalnej) na stronie Radia Maryja (!?). Tak tak Radia Maryja. Mowi
              miedzy innymi o EU. Zdziwisz sie. Przy okazji mozna posluchac ciekwej polemiki
              M. Laara z Macia(e)rewiczem. Polemika ta jest oczywiscie ciekawa nie dla
              ekonomistow ale psychiatrow.
        • babaqba Re: Coraz lepiej ci idzie, cysorzyku. 28.01.07, 06:11
          anek-007 napisał:

          > Pan Klauss Bachmann ma Polsce i PiSowi za złe ze jak na razie nie chcą odkryć
          > kart i trudno się temu panu dziwić. Poprzednie ekipy w MSZ, z geremkowskiego
          > nadania ,były tak naiwne (...)

          W seminarium uczyłeś się takich technik "dyskusji"? Jak się nie ma żadnych argumentów za PIS, nie ma
          żadnych znaków, że PIS w ogóle posiada jakieś "karty" do odkrycia i każda argumentacja tutaj
          ośmieszałaby PIS i autora, to natychmiast przerzuca się on na "słuszną krytykę" wrogich sił. Zaiste,
          kościelna dialektyka.

          Podpowiem ci, dlaczego możesz dać sobie spokój z pisaniem: idiotów, którzy dali by się nabrać na
          twoje prymitywne teksty nie znajdziesz na forach. Poziom umysłowy, który jest poniżej zdolności
          rozpoznania fałszu i pustosłowia w twoich tekstach, jest także sporo poniżej umiejętności czytania.
          Dlatego jedyna rada: zmień pisanie na kazania.
          • janek-007 O jakich znakach ty piszesz, na niebie? 28.01.07, 14:30
            .
    • sveika PiS czyli wielkie NIC 27.01.07, 23:37
      Klaus Bachman bezlitośnie obnaża po raz kolejny, to co już dawno widać jak na
      dłoni w Polsce. PiS nie ma nic konkretnego do zaproponowania, to wieczna partia
      pustej negacji i żałosnych zachowań w stylu 'liberum veto'. Dobrze wiemy, dokąd
      takie pustosłowie i pseudo-patriotyczna postawa prowadzi.

      A propos powyższych komentarzy - oczywiście, można się było spodziewać pustych
      głosów krytyki tylko dlatego, że autorem jest Niemiec. Smutne to bardzo, że tylu
      ludzi w Polsce daje się nabrać na te anty-hakatowskie hasła sprzed lat, że 'jak
      świat światem, nie będzie Polak Niemcowi bratem'. Zmieńmy sposób myślenia
      (raczcie zauważyć na przykład, że to Niemcy są największym płatnikiem brutto w
      UE, a my z tego korzystamy).

      Ale szkoda słów - zostanę zapewne zakrzyczany i zabluzgany jako folksdojcz itd.,
      itd.
    • hildegunst Bachmann jest tak cienki jak rosołek z wiadra wody 28.01.07, 09:23
      i jednej kostki rosołowej. Kto zatrudnia takie dziennikarzyny?
      Czytałem już jego parę wypocin. Wiedza Bachmanna o polskich realiach jest
      mizerniutka. Skąd on ją bierze, z gazet? Pewnie pisze te swoje tekściki nie
      wychodząc z hotelu.

      Ale niech pisze, przynajmniej można się pośmiać.
      • navaira Re: Bachmann jest tak cienki jak rosołek z wiadra 28.01.07, 10:13
        > i jednej kostki rosołowej. Kto zatrudnia takie dziennikarzyny?
        > Czytałem już jego parę wypocin. Wiedza Bachmanna o polskich realiach jest
        > mizerniutka. Skąd on ją bierze, z gazet? Pewnie pisze te swoje tekściki nie
        > wychodząc z hotelu.
        Dziękuję za ciekawą wypowiedź. Gdzie mogę przeczytać Pana (lub Pani) artykuły na
        temat realiów polskich i/lub niemieckich? Zawszeć to miło poznać zdanie
        prawdziwego eksperta.
    • fafik_wielki ciekawe czy Niemcy 28.01.07, 23:30
      ciekawe czy Niemcy wydrukowaliby w swojej czołowej gazecie tekst np.
      Krasnodębskiego, który wygarnia ich prezydentowi, że jeździ na zjazdy Eriki
      Steinbach albo wypomina obecnemu rządowi dogadanie się z kagiebistą w sprawie rury?
    • auto258374 O co chodzi w eurokonstytucji? 29.01.07, 09:30
      Zadałem sobie trud przeczytania tego 465 dokumentu i napisałem o tym tutaj:

      castaneda.salon24.pl/5016,index.html
      • maciej_kozinski Re: O co chodzi w eurokonstytucji? 31.01.07, 15:08
        Zacząłem czytać eurogniota i tylko z kilku początkowych rozdziałów wynotowałem
        co lepsze kwiatki:

        mkozinski.blox.pl/2007/01/Kwiatki-z-eurokonstytucji.html
        • phun Platni agenci CIA w postaci niby dziennikarzy 15.02.07, 21:33
          oczywiscie suto oplacanych przez neokonskie media, np Wprost, Dziennik, TVN Polsat, TVP. Robia wszystko by w brutalnej propagandzie oczernic konstytucje dlaczego ?
          A mianowicie dlatego ze obecnie te wsciekle psy amerykanskiego konserwatyzmu ulokowane tu w PL stanowia zaplecze dla amerykanskich interesow w UE. Slowem za ich posrednictwem PL staje sie koneim trojanskim w UE. Dlaczego to robia
          odpowiedz jest prosta robia to dla pieniedzy, ci pseudoeksperci polityczni zarabiaja wiecej niz przecietny polak wykonujacy i zarabiajacy uczciwie wykonujac swa pozyteczna prace. Zwykle zarobki ultrakonserwatywnych pseudopublicystow wynosza po kilkadziesiat tysiecy zlotych miesiecznie, tylko za to ze zatruwaja opinie publiczna w PL wlasnymi wypocinami i wlasnym jadem publicystycznym.
          To ci wlasnie ludzie sa i byli zwolennikami PO i PIS bo liniowa stawka podatkowa
          promouje wlasnie takie dochody i osoby, zarabiajace wlasnie tyle.
          To ci ludzie chcieli koalicji POPIS, i o ile w PIS niby przeciwstawil sie podatkowi liniowemu - to byl tylko pozor by miec silny orez w walce o wyborcow, o tyle ci ludzie zdaja sobie sprawe ze PIS tak nawiasem mowiac ten podatekliniowy im podaruje pozniej. W zamian beda mu sluzyc PISowi i neoknskiej mentalnosci.

          W kwesti konstytucji nie ma wiekszego gniota niz obecny system podejmowania decyzji z usankcjonaowanym Liberum Veto, ktory trzeba i nalezy obalic.

    • abba15 Eurognida ---- łgać łgać łgać k..... jego mać 29.01.07, 17:39
      Krok po kroku, kawałek po kawałku Polacy odzyskują prawo do Polski - do własnego
      państwa prawa. Piotr Gabryel
      Wzaciszu prokuratorskich gabinetów, w takt czynności podejmowanych w ramach
      dochodzeń prowadzonych w sprawie mafii w resorcie finansów, państwo Henryka
      Stokłosy nareszcie powoli chyli się ku upadkowi i ustępuje państwu prawa, a
      ministerstwo finansów Stokłosy staje się Ministerstwem Finansów Rzeczypospolitej
      Polskiej. W ten sposób skończył się czas, kiedy to senator de facto "sam
      ustalał, czy, jaki i jakiej wysokości podatek chce zapłacić"; kończy się też
      czas, gdy podobnie czyniło wielu innych nadpodatników - oczywiście na nasz,
      czyli pozostałych podpodatników, koszt.
    • toja3003 Politycy, więcej wyczucia! Jak będziecie 01.02.07, 09:58
      Politycy, więcej wyczucia! Jak będziecie się co chwila pytać ludu co sądzi na
      jaki temat to będziecie dostawać przeróżne odpowiedzi. Po co pytać jak nie
      trzeba? A po drugie to po co używać drażliwych słów takich jak
      np. „konstytucja”. Przecież każdy kraj już ma swoją (poza GB). Trzeba podpisać
      kolejny „traktat” czy „układ” bądź „umowę prawną” i spokój.

      Przecież UE ma de facto wspólne granice zewnętrzne ale nikt nie krzyczał o
      zawiązywaniu Stanów Zjednoczonych Europy tylko podpisał „układ szengeński” i
      spoko. Gdyby wcześniej pod referenda poddawać jakąś „Wspólnotę Obrony Granic”
      itp., to do dziś nie możnaby przejechać ze Szwecji do Portugalii czy z Islandii
      do Grecji bez kontroli. Więcej wyczucia politycy!

      Więc jak chcemy mieć unijnego ministra spraw zagranicznych to nie nazywajmy go
      ministrem ale jakimś powiedzmy rzecznikiem czy referentem ds. pozaunijnych i
      nikt tego nie zauważy a efekt będzie taki sam.

      Tak samo z euro. Po co było Francuzom zabierać franka itp. Trzeba było zamrozić
      kursy (co zresztą się stało półtora roku przed 1-szym stycznia 2002 i to wtedy
      wprowadzono ekonomicznie euro) a potem przeprowadzić rewaluację walut w
      eurostrefie wedle stosownych współczynników, tak że 1 frank byłby warty tyle co
      np. 1 marka i każdy by się cieszył swoją walutą. A potem tylko podmienić monety
      żeby miały jedną, neutralną stronę wspólną z nominałem a drugą z ładnymi
      napisami typu „deucze mark” „viv la france” i co tam kto chce, zresztą tak jest
      i dzisiaj. Każdy miałby „swoją” walutę i mógłby się tym narodowo podniecać. A
      tak to Brytyjczyk myśli, że mu się gospodarka rozwija, bo nie ma euro a
      Irlandczyk myśli, że mu się rozwija, bo... ma euro. Austriak myśli, że ma tylko
      5% bezrobocia dzięki euro a Francuz myśli, że ma 10% wskutek euro. Dać ludowi
      jego zabawki a samemu robić swoją robotę. Inaczej nadal będziemy dreptać z 50
      państewkami w Europie a Rosja, Chiny i teroryści się tylko cieszą i mogą nas
      wykańczać, każdego z osobna, a i dla Ameryki taka pokawałkowana Europa nie jest
      partnerem, zresztą tą układankę z narodowych państewek przećwiczyliśmy już
      dobrze - do wojen światowych włącznie.

      To czy podpiszemy dokument o nazwie "konstytucja europejska"
      miałoby znaczenie symboliczne ale nie jest najważniejsze.

      Minimum to wspólna polityka zagraniczna UE w najważniejszych
      sprawach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja