O Polakach w Niemczech: mniej ideologii, więcej...

05.02.07, 09:39
Otóż to, mniej ideologii, więcej wiedzy i po prostu przyzwoitości.
Ale czy to nie nadmierne wymagania?
    • toja3003 Ta pani mówi jak niemiecki urzędnik: „Polacy w Nie 05.02.07, 10:39
      Ta pani mówi jak niemiecki urzędnik: „Polacy w Niemczech są skłóceni”, „to
      najbardziej specyficzna mniejszość w Europie” (ciekawe czemu nie na
      świecie?), „nie ma zainteresownia miejscami poselskimi”, „cie ludzie czują się
      Niemcami”, „nie są zorganizowani”, „w ogóle nie mają ambicji politycznych”.
      Itp.itd. Pięknie. „Z moich badań wynika to czy tamto”. Taa. Zawsze znajdą się
      jacyś Eskimosi, którzy decydują za mieszańców Afryki jak zachować się w czasie
      upałów. Więc może lepiej tych ludzi bezpośrednio zapytać czy chcą mieć 2
      miejsca w Bundestagu?

      Jeśli zatem "nie ma chętnych Polaków w Niemczech" czy organiztacji polonijnych,
      które mogłyby delegować swoich przedstawicieli na poselskie posady do
      parlamentu niemieckiego, to tym bardziej nie powinno być problemu dla Niemiec
      aby takie same przywileje mniejszości polskiej przyznać, jak ma mniejszość
      niemiecka w Polsce prawda? Czego się bać? W końcu „Polacy są skłóceni” więc i
      tak nie zachcą zasiadać w poselskich ławach w Niemczech. Proponuję zatem
      najpierw wprowadzenie takich przepisów w Niemczech jak w Polsce a wtedy
      zobaczymy.

      Strasznie dużo miejsca poświęcono na udowadnianie czegoś czego udowodnić się
      nie da, bo dwa nie równa się zero. Jest faktem, że mniejszość niemiecka w
      Polsce ma prawo do 2 posłów w polskim parlamencie i jest faktem, że polska
      mniejszość w Niemczech takiego prawa nie ma, bo jest 0 polskich posłów w
      Niemczech prawda?

      Niezależnie od tego jakie były historyczne przyczyny tego stanu rzeczy i kto
      jest odpowiedzialny za to, że w tej grze Polska przegrała 2:0, trzeba ten stan
      zmienić. Uważam, że prawa mniejszości niemieckiej w Polsce powinny być takie
      same jak prawa mniejszości polskiej w Niemczech: albo w obu parlamentach będą
      posłowie tych mniejszości albo w żadnym.
      • wolf34 To polska emigracja"polityczna"lat 80wróciładoPL? 05.02.07, 12:03
        Bajki pani "ekspert" opowiada-olbrzymia większośc tych emigrantów(faktycznie
        ekonomicznych a nie politycznych bo ponad 90%żadnej działalności opozycyjnej w
        PL nie prowadziło)pozostała w Niemczech zaś wielu pozałatwiało sobie niemieckie
        obywatelstwo.
        Zaś co do mniejszości polskiej w Niemczech i niemieckiej w Polsce-na podobnej
        zasadzie jak to robią Niemcy można powiedziec że CAŁA ludnośc podająca w latach
        1945-1950 narodowość niemiecką została wysiedlona\wyjechała do Niemiec
        pozostali w Polsce tylko ci którzy zadeklarowali narodowość polską i przeszli
        weryfikację potwierdzającą ich polskie pochodzenie.Co do tych
        gazet,niemieckiego szkolnictwa i organizacji niemieckich w Polsce
        pani "ekspert" nie wspomina że są one finansowane głównie z polskiego
        budzetu,korzystają tez ze specjalnych przywilejów w prawie wyborczym(nie
        obowiązuje ich próg 5%),podwójnym nazewnictwie miejscowości itp.Nie słyszałem
        by np Serbołużyczanie w Niemczech mieli np swoich posłów do parlamentu.
        Jest to więc b.nierównoprawne położenie traktowanie przez władze polskie
        Niemców w Polsce na wyraznie uprzywilejowanych zasadach w porównaniu z sytuacją
        Polaków w Niemczech.
      • caburn Polak jest w Bundestagu- p. Jerzy Montag 05.02.07, 12:05
        jest polak demokratycznie wybrany do Bundestagu , a nie z od strony
        narodowosciowej.
        Prosze go sobie zapytac, dlaczego nie podkresla swojej polskosci.

        I nie ma jak mu sie dziwic, z taka Polska kaczynskich i pani Fotygi normalny
        czlowiek nie chce miec nic wspolnego.
        Nie poto DOBROWOLNIE wyjezdzalismy, zeby ten polski balagan i zasciankowosc
        jeszcze tu nas przesladowala.
      • pawel0876 Re: Ta pani mówi jak niemiecki urzędnik: „P 05.02.07, 12:11
        Polacy w Niemczech sa najbardziej skloceni ale nie tylko!!jedzcie do USA czy to
        NY czy w Chicago tam zobaczycie nowa emigracjie i z pelna Polska Kultora co
        zdanie to
        na Hu, Ku i inne Kukryki i o czym wy chcecie gadac o mniejszosci Polskiej w
        Niemczech ??!!Kazdy Polak moze przyjechac do Niemiec , mieszkac , pracowac ale
        u nas terytorium Niemiec i Prawo Niemiecie Tez i jezyk tez komu z Polski
        to nieodpowiada to powinien nas opuscic !!!!niestetyy Polsacy maja zszargana
        opinieu nas a ilu siedzi w Nimieckiej Ciupie ??!!Oni tez mieszaja miedzy Polonia
        USA i o czym tu z wami gadac ??!!
      • bogdantadus Ta pani to "głos rozsadku w twoim domu"! Od- 05.02.07, 12:19
        osobniony niestety!

        Bez wdawania sie w polemike ostrymi zakretasami twojej wypowiedzi o upałach i Eskimosach odesłałbym cie chetnie do ponownego... i jeszcze ponownego, a w razie dalszego nierozumienia do jeszcze kilku przeczytan tego tekstu.

        Polacy w Niemczech maja w nosie zakładanie srodowisk polonijnych, bo nie maja problemow braku łacznosci z krajem - obojetnie, gdzie sie mieszka ma sie ZAWSZE mozliwosc w ciagu kilku godzin byc w dowolnym miejscu w polsce + telewizja satelitarna, radio i prasa przez internet i telefon 7/24 za marne grosze.
        Polacy w Niemczech czuja sie po prostu Polakami w Niemczech rozumiejac takze tych, co kaleczac w swojski sposob jezyk niemiecki poczuwaja sie do niemieckosci - to indywidualny wybor kazdego. Polacy w Niemczech nie maja ochoty zamienic swojego zywego kontaktu z Polska na dobrowolne zamkniecie w skansenie - sa na to (w odroznieniu od rzadowych niedoukow) za madrzy!
        • toja3003 Bez wdawania sie w polemike ostrymi zakrętasami 05.02.07, 15:07
          zacytuję cię:
          "Niemcy w Polsce maja w nosie zakładanie srodowisk niemieckich, bo nie maja
          problemow braku łacznosci z krajem - obojetnie, gdzie sie mieszka ma sie ZAWSZE
          mozliwosc w ciagu kilku godzin byc w dowolnym miejscu w Niemczech + telewizja
          satelitarna, radio i prasa przez internet i telefon 7/24 za marne grosze.
          Niemcy w Polsce czuja sie po prostu Niemcami w Polsce rozumiejac takze tych, co
          kaleczac w swojski sposob jezyk polski poczuwaja sie do polskości
          - to indywidualny wybor kazdego. Niemcy w Polsce nie maja ochoty zamienic
          swojego zywego kontaktu z Niemcami na dobrowolne zamkniecie w skansenie - sa na
          to (w odroznieniu od rzadowych niedoukow) za madrzy!"

          To twoje słowa dotyczące Polaków w Niemczech prawda? Wiąc dlaczego nie miałyvby
          dotyczyć Niemców w Polsce?

          A skoro tak to dlłaczego chcesz kwestionować zasadę równości wobec prawa tzn.
          uważasz, że jest to zupełnie normalne, iż Niemcy mogą mieć gwarantowane miejsca
          w Polskim Sejmie natomiast Polacy mogą oglądać sobie Bundestag jedynie podczas
          wycieczki do Berlina a nie od wewnątrz, jako Polacy-posłowie reprezentujący
          liczną mniejszość polską w RFN.
          • bogdantadus Re: Bez wdawania sie w polemike ostrymi zakrętasa 05.02.07, 15:47
            toja3003 napisała:

            > zacytuję cię:
            > "Niemcy w Polsce maja w nosie zakładanie srodowisk niemieckich, bo nie maja
            > problemow braku łacznosci z krajem - obojetnie, gdzie sie mieszka ma sie...

            Zrozum wreszcie zakrecone dziewcze, ze Polacy nie zamieszkiwali od stuleci zadnego rejonu, miasta czy wsi w Bawarii, Nadrenii-Westfalii czy Hesji. Spora grupa polskich gornikow i robotnikow przyjechala na saksy do Zagłebia Ruhry pod koniec XIX i na poczatku XX w. Jak chcesz, to zwroc sie do nich z ew. pretensjami - ja bałbym sie po prostu oberwac po ryju za mącicielstwo - moze Ty z Fotyga i Kaczynskimi macie wiecej odwagi - powodzenia!
            Wiekszosc mieszkajacych w Niemczech Polakow przybyła po IIWS w poszukiwaniu lepszego zycia i bez konkwistadorskich ambicji.
            Jezeli chcesz przekładac to na sytuacje Niemcow na opolszczyznie, Slasku, Warmii, Mazurach i Pomorzu to sie razem z Kaczynskimi i Fotyga osmieszaj - tu rowniez: powodzenia!
            • wolf34 Re: Bez wdawania sie w polemike ostrymi zakrętasa 05.02.07, 15:54
              Niemcy na Śląsku,Mazurach itd zadeklarowali taką narodowośc dopiero w 1989 roku
              w latach 1945-1955 przysięgali oni że są Polakami(także dosłownie-podający
              polską narodowośc autochtoni po przejsciu weryfikacji podpisywali deklarację
              wierności narodowi polskiemu.Ludzie którzy w czasie odwilżylatach 1956-1959
              zadeklarowali swoją niemieckość opuścili Polskę-wyjechali w ciągu 2 następnych
              dekad .
              • bogdantadus Re: Bez wdawania sie w polemike ostrymi zakrętasa 05.02.07, 16:05
                wolf34 napisał:

                > Niemcy na Śląsku,Mazurach itd zadeklarowali taką narodowośc dopiero w 1989 roku
                >
                > w latach 1945-1955 przysięgali oni że są Polakami(także dosłownie-podający
                > polską narodowośc autochtoni po przejsciu weryfikacji podpisywali deklarację
                > wierności narodowi polskiemu.Ludzie którzy w czasie odwilżylatach 1956-1959
                > zadeklarowali swoją niemieckość opuścili Polskę-wyjechali w ciągu 2 następnych
                > dekad .

                Swietnie! Powiedz jeszcze, ze podpisywali te lojalki dobrowolnie i z radoscia, bez nacisku moczaro-gomułkowcow i bez strachu, ze w przeciwnym wypadku zostana wypie... ze swoich smieci! (Słyszałem takie slaskie powiedzonko: "są ludzie ptoki i ludzie krzoki" - to byli wlasnie "krzoki"). Uczcie sie ludzie troche historii Kraju, a nie tylko Narodu!
              • haansa Masz czlowieku pojecie :-) 05.02.07, 16:16
                > Niemcy na Śląsku,Mazurach itd zadeklarowali taką narodowośc dopiero w 1989
                roku
                > w latach 1945-1955 przysięgali oni że są Polakami(także dosłownie-podający
                > polską narodowośc autochtoni po przejsciu weryfikacji podpisywali deklarację
                > wierności narodowi polskiemu.Ludzie którzy w czasie odwilżylatach 1956-1959
                > zadeklarowali swoją niemieckość opuścili Polskę-wyjechali w ciągu 2
                następnych
                > dekad .

                Zapominasz , ze ludzie w Prusach w 98 % kilka lat wczesniej deklarowali sie za
                Niemcami i nawet polskiego nie znali

                A ´kto nie podpisal po wojnie polskiej lojalki -
                tracil caly dorobek zycia i najczesciej ladowal w polskich obozach
                przesiedlenczych ( czyt. koncentracyjnych)
                Tak naprawde ZAWSZE SRALISMY na wasza zawszona Polske

                • bogdantadus Re: Masz czlowieku pojecie :-) 05.02.07, 16:21
                  haansa napisała:

                  > przesiedlenczych ( czyt. koncentracyjnych)
                  > Tak naprawde ZAWSZE SRALISMY na wasza zawszona Polske

                  Ilu was stuka w klawiature te głupoty po kilku tanich piwach o tak wczesnej porze?
            • eva15 W PL lepiej wiedzą jak jest w Niemczech 05.02.07, 16:07
              toja3003 nie chce przyąć do wiadomości powszechnie w EU stosowanej def.
              mniejszości narodowych, bo nie chce się pogodzić z faktem, Polacy nie są w RFN
              mniejszością. Gdy ideologia zastępuje logikę dyskusja się kończy.

              Najwyraźniej nie do przyjęcia jest także FAKT, że Polacy nie chcą się
              organizować, choć Ty czy ja mieszkając w Niemczech wiemy to lepiej chyba. Ale
              co z tego. Kaczki, Fotyka, toja i wielu in ych i tak wiedzą lepiej.

              Tymczasemm ja wiem, że w moim grajdołku, gdy się wreszcie część Polaków z
              trudem zebrała i zogranizowała po latach tworząc PL-stowarzyszenie, to Niemcy
              nie robli żadnych trudności, opisali to PRZYCHYLNIE w prasie lokalnej i dają
              nam teraz gminne dotacje na różne POLSKIE imprezy, np. regularnie dofinansowują
              koncerty.


              Ale najczęściej jest rzeczywiście tak, że Polacy NIE CHCA się organizować. I ZA
              TO toja 3003,Kaczory, Fotyga etc. chcą karać śląską mniejszość niemiecką
              zabieraniem jej prawa do organizowania się, mimo, że ta CHCE.
              • toja3003 a jakie to są "powszenie stosowane w EU definicje" 05.02.07, 18:39
                Czy Polacy od pokoleń mieszkający w Niemczech to nie mniejszość?
                A dlaczego w polskim Sejmie nie ma np. Litwinów, którzy też od setek
                lat zamieszkują wschodnią Polskę? Proponuję równe prawa dla wszytskich
                mniejszości a widzę, że niemiecka w Polsce ma te prawa róniejsze prawda?No wiąc
                podaj tą definicję a zobaczymy do jakich grup i gdzie ona pasuje i czy
                przekłada się 1:1 na miejsca w parlamentach czy też nie, bo fakty są inne i
                takiej bezpośredniej zależnocżi w EU nie ma.
                • grba Litwini 05.02.07, 21:31
                  Litwini to mniejszość narodowa. Narodowość litewską, podczas narodowego spisu
                  powszechnego ludności i mieszkań przeprowadzonego w 2002 r., zadeklarowało 5
                  639 obywateli RP w tym: w województwie podlaskim - 5 097, mazowieckim - 99,
                  warmińsko-mazurskim - 83, pomorskim - 75, zachodniopomorskim - 67,
                  dolnośląskim - 53. Największe skupisko osób należących do mniejszości
                  litewskiej znajduje się na terenie gmin: Puńsk, Szypliszki, Krasnopol i Sejny
                  (województwo podlaskie).
                  W gminie Puńsk Litwini, stanowiący ponad 80% ludności, uzyskali dominujący
                  udział we władzach samorządowych. Mają także swoich przedstawicieli we władzach
                  powiatu sejneńskiego.
                  Nauczanie języka litewskiego i w języku litewskim zorganizowane jest na
                  wszystkich poziomach nauczania w 17 placówkach. Do szkół tych uczęszcza łącznie
                  około 730 uczniów należących do litewskiej mniejszości narodowej. Mniejszość
                  litewska jest jedyną mniejszością w Polsce, która jako model nauczania wybrała
                  nauczanie prawie wszystkich przedmiotów w swoim języku ojczystym.

                  • toja3003 dlaczego Litwini nie mają miejsc w Sejmie jak Niem 06.02.07, 08:45
                    cy?
                • eva15 definicha mniejszości w EU i w Niemczech 05.02.07, 21:41
                  Nie ma jednej jasnej defincji mniejszości. EU opiera się na tzw. Porozumieniu
                  ramowym z 1995 (weszło w życie w 1997)

                  216.239.59.104/search?q=cache:teBtthvWzcwJ:www.uni-koeln.de/jur-fak/ostrecht/minderheitenschutz/Vortraege/internationaler_minderheitenschutz_bru


                  Porozumienie jest ogólne, najważniejsze regulują sobie dane państwa (!).

                  W NIEMCZECH mniejszością są spójne grupy kulturowo-językowe ZASIEDZIAŁE
                  (przyjmuje się ca 100 lat-3 pokolenia) na danym konkretnym obszarze. Są to
                  Duńczycy i Serbo-Łużyczanie, już Fryzyjczycy mimo wysiłków NIE mają takiego
                  statusu.
                  Wyjątek (ze wzgl. na II WS) zrobiono tylko dla Cyganów - ci nie muszą (nie są
                  jak wiadomo) zasiedziali na danym obszarze. Mniejszość MUSI posiadać
                  obywatelstwo niemieckie. Normalnie SPOJNOSC terytorialna (a Polacy są
                  rozproszeni) jest, CO CHYBA zrozumiałe, jedną ze spraw podstawowych.

                  www.mi.niedersachsen.de/master/C1746394_N13771_L20_D0_I522.html

                  To, że JEDNEJ defincji w EU nie ma jest i, że zostaje to w dużym
                  stopniu w gestii poszczególnych państw, jest w obliczu zalania E. zachodniej
                  wielomilionową emigracją z różnych stron świata zruzumiałe. Każdy kraj, w
                  zależności od skali problemu, może i powienn regulować to sam. Inne są bowiem
                  problemy Finów a inne Niemców czy Francuzów z napływem emigracji np. islamskeij
                  ale i innych...

                  Polska raczej nie zmusi Niemców do zmiany ich defincji mniejszości i
                  rozszerzenia jej ad absurdum. Dla Niemców gra nie o Polaków niemieckich się
                  toczy, lecz o miliony Turków i innych grup, które przy rozdętym prawie miałyby
                  stanowcze większe niż Polacy podstawy do roszczeń. Danie ich Polakom, to danie
                  ich wszystkim, a to biorąc pod uwagę rozmiary zjawiska, byłoby już działaniem
                  antypaństwowym.
                  • grba Re: definicha mniejszości w EU i w Niemczech 05.02.07, 21:59
                    > Polska raczej nie zmusi Niemców do zmiany ich defincji mniejszości i
                    > rozszerzenia jej ad absurdum. Dla Niemców gra nie o Polaków niemieckich się
                    > toczy, lecz o miliony Turków i innych grup, które przy rozdętym prawie
                    miałyby
                    > stanowcze większe niż Polacy podstawy do roszczeń. Danie ich Polakom, to
                    danie
                    > ich wszystkim, a to biorąc pod uwagę rozmiary zjawiska, byłoby już działaniem
                    > antypaństwowym.


                    Wystarczy skorzystać z powyższego toku myślenia i 2 posłów mniejszości
                    niemieckiej w sejmie nie ma!
                    • eva15 Re: definicha mniejszości w EU i w Niemczech 05.02.07, 22:14
                      Oczywiście, że nie. W Niemczech ilość mniejszości, które mogłyby pretendować do
                      takich praw idzie w grube MILIONY i cały czas rośnie w Polsce jest to
                      kilkudziesięczno(-kilkuset?)tysięczny margines.

                      Parę tyg. temu Federalny Urząd Statystyczny podał, że co CZWARTE dziecko, które
                      rodzi się w Niemczech ma za sobą - piękny eufemizm politycznej poprawności-
                      migracyjne tło/korzenie.
                      • grba Re: definicha mniejszości w EU i w Niemczech 05.02.07, 22:26
                        eva15 napisała:

                        > Oczywiście, że nie. W Niemczech ilość mniejszości, które mogłyby pretendować
                        do
                        >
                        > takich praw idzie w grube MILIONY i cały czas rośnie w Polsce jest to
                        > kilkudziesięczno(-kilkuset?)tysięczny margines.
                        >
                        > Parę tyg. temu Federalny Urząd Statystyczny podał, że co CZWARTE dziecko,
                        które
                        >
                        > rodzi się w Niemczech ma za sobą - piękny eufemizm politycznej poprawności-
                        > migracyjne tło/korzenie.

                        czyli jak Niemcy realizują swoją politykę narodową, to jest to słuszne,
                        sprawiedliwe i racjonalne, kiedy robi to ktoś inny to jest to niesłuszne,
                        niesprawiedliwe i głupie...

                        PS. Rzowiązanie problemu, z którym boryka się Europa jest bardzo proste, trzeba
                        się rozmnarzać.
                        • eva15 Definicja mniejszości w EU i w Niemczech 05.02.07, 23:24
                          Uporczywie nie rozumiesz, podobnie jak Fotyga i Kacza spółka, że istnieje
                          ZASADNICZA różnica między prawami zwykłej marginesowej mniejszościa a prawami
                          mniejszości, która wykorzystując demokrację, chce i może wykozystując
                          mechanizmy demokracji zdobyć większość dla swych innych niekoniecznie
                          demokratycznych (w naszym rozumieniu) celów.
                          To podobna różnica (jeśli chodzi o mechanizm) do tej która była w latach 30. w
                          Niemczech między socjalizmen a socjalizmen narodowym, oraz w ZSRR między
                          demokracją a demokracją socjalistyczną.
                          • eva15 Re: Definicja mniejszości w EU i w Niemczech 06.02.07, 00:33
                            korekta:
                            wykorzystując


                          • bravor Re: Definicja mniejszości w EU i w Niemczech 14.02.07, 12:11
                            Czyli, reasumując post evusi:
                            1. Niemcy chcą być państwem jednonarodowym, czyli powiedzmy sobie szczerze,
                            narodowym.
                            2. Demokracja w Niemczech będzie wtedy dobra, gdy Turcy będą mogli głosować
                            tylko na Niemców.
                            3. Mniejszości w Niemczech, głosując nie na Niemców, chcą demokratycznymi
                            metodami, osiągnąć niedemokratyczne cele, to straszne.
                    • bogdantadus Re: definicha mniejszości w EU i w Niemczech 05.02.07, 22:30
                      grba napisał:

                      > > Polska raczej nie zmusi Niemców do zmiany ich defincji mniejszości i
                      > > rozszerzenia jej ad absurdum. Dla Niemców gra nie o Polaków niemieckich s
                      > ię
                      > > toczy, lecz o miliony Turków i innych grup, które przy rozdętym prawie
                      > miałyby
                      > > stanowcze większe niż Polacy podstawy do roszczeń. Danie ich Polakom, to
                      > danie
                      > > ich wszystkim, a to biorąc pod uwagę rozmiary zjawiska, byłoby już działa
                      > niem
                      > > antypaństwowym.
                      >
                      >
                      > Wystarczy skorzystać z powyższego toku myślenia i 2 posłów mniejszości
                      > niemieckiej w sejmie nie ma!

                      Wytłumacz prosze mnie głupiemu jakim algorytmem doszedłes do powyzszego wniosku?

                      A tak juz całkiem na marginesie: 2 posłow niemieckich w Polsce ma dokładnie taki sam wpływ na polityke, jaki miałoby 2 polskich w Niemczech >=0. Bez lokalnych inicjatyw i oddolnego fermentu (do ktorego niniejszym NIE nawołuje) sa to rachunki czysto teoretyczne i psu na bude tez niespecjalnie do uzytku.
                      Po nastepne: problem Polakow mieszkajacych w Niemczech nie polega na organicznej potrzebie wpływu na niemieckie zycie polityczne, tylko niestety na prostym fakcie, ze nie maja (ciagle jeszcze[choc miejmy nadzieje ze niedługo]) do czego wracac.
                      • bogdantadus Aha! No i zwroc prosze u uwage na znaczenie słowa 05.02.07, 22:35
                        "wracać"!
                        Dokad per analogiam maja wracać Niemcy z opolszczyzny?
                        • eva15 Re: Aha! No i zwroc prosze u uwage na znaczenie s 05.02.07, 23:07
                          Słuszna uwaga. Ale w tym rozumieniu można by powoli "użyć" Polaków z Nadrenii-
                          Westfalii (górników z pocz. XX w). Oni też już w 3. pokoleniu nie mają dokąd
                          wracać i nie chcą. Oni też "siedząc" w Niemczech blisko 100 lat odpowiadają
                          niemieckiej definicji mniejszości i to tak w znaczeniu czasowym jak i
                          obywatelskim (mają niemieckie obywatelstwo). To, myślę, byłoby interesujące i
                          niezłe, gdyby to właśnie oni skupieni na jednym terytorum ocknęli się. Ale z
                          tego co wiem, to jakoś nie bardzo walczą o to by być mniejszością. Fotyga
                          walczy za nich i za nas, nie pytając nikogo o zdanie....
                          • bogdantadus Re: Aha! No i zwroc prosze u uwage na znaczenie s 05.02.07, 23:29
                            eva15 napisała:

                            > Słuszna uwaga. Ale w tym rozumieniu można by powoli "użyć" Polaków z Nadrenii-
                            > Westfalii (górników z pocz. XX w). Oni też już w 3. pokoleniu nie mają dokąd
                            > wracać i nie chcą. Oni też "siedząc" w Niemczech blisko 100 lat odpowiadają
                            > niemieckiej definicji mniejszości i to tak w znaczeniu czasowym jak i
                            > obywatelskim (mają niemieckie obywatelstwo). To, myślę, byłoby interesujące i
                            > niezłe, gdyby to właśnie oni skupieni na jednym terytorum ocknęli się.

                            W latach 30ych w Schalke04 (Gelsenkichen) wiekszosc piłkarzy to byli ich synowie - musieli niestety jakos porozumiewac z trenerem.
                            Za czasow hitlerowskiego rezimu garstka najsilniejszych walczyła w ruchu oporu (organiacja "Rodło" - slady do obejrzenia w Muzeum Westpark-Dortmund). Po wojnie kolejne juz 4-5 pokolenie pod wpływem solidarnosciowej rewolucji w całkiem sporej grupie uczyło sie jezyka polskiego całkiem od zera. Nikt im w tym nie przeszkadzał i moze dlatego mowia o sobie: "jestem Niemcem polskiego pochodzenia". Stracimy ich przez głupote Kaczynskich, to stracimy bardzo wazny most. Jednym słowem: skonczyc te durna wojne i nowe mosty budowac! Amen!"

                            Ale z
                            > tego co wiem, to jakoś nie bardzo walczą o to by być mniejszością. Fotyga
                            > walczy za nich i za nas, nie pytając nikogo o zdanie....
                            • eva15 Re: Aha! No i zwroc prosze u uwage na znaczenie s 05.02.07, 23:40
                              Podpisuję się pod Twoim postulatem rękami i nogami. Ale zdaje się, że
                              możemy "se" pogadać. Kaczki i Fatyga wiedzą lepiej.
                      • eva15 zero zrozumienia dla niemieckich realiów 05.02.07, 22:37
                        Piszę to u dołu ale i tu wypada dla pewności powtórzyć, bo mało kto w PL
                        przemyślał rzecz do końca. Wielu ludzi w PL, na czele z Fotygą i Kaczkami,
                        naprawdę NICZEGO ze współczesnych Niemiec i ich problemów nie rozumie i chyba
                        nawet tak na prawdę wcale nie zna:

                        Nadanie praw mniejszościowych nie wiąże się tylko z głosowniem z danych list.

                        Rzecz przede wszystkim w regulacjach dotyczących CODZIENNOSCI!!!
                        Przecież w państwie prawa jak się mówi "A" to trzeba powiedzieć "B".
                        Mniejszością należą się per ustawa:

                        - szkoły z własnym językiem
                        - dwujęzyczne napisy w miejscowościach gdzie one żyją
                        - dwujęzyczność urzędów etc..

                        Ponieważ Polacy rozsiani są po CAŁYCH Niemczech (podobnie jak Turcy, Włosi,
                        Hiszpanie, ex-Jugosłowianie, Afrykańczycy), należałoby WSZEDZIE w Niemczech
                        wprowadzić polski jako 2. język w szkołach, urzędach i na ulicach. Obok
                        tureckiego, włoskiego, hiszpańskiego, języków b. Jugosławii, Afryki etc...


                      • grba Re: definicha mniejszości w EU i w Niemczech 05.02.07, 22:38
                        Algorytm? Anglicy nazywają to common sense.

                        Skoro dwóch posłów jest psu na budę, to zlikwidujmy tę skromną niemiecką
                        reprezentację polskim sejmie.
                        Dlaczego nie można być w Niemczech Polakiem?
                        Czy koniecznie trzeba wrócić do Polski?
                        • bogdantadus Re: definicha mniejszości w EU i w Niemczech 05.02.07, 22:47
                          grba napisał:

                          > Algorytm? Anglicy nazywają to common sense.
                          >
                          > Skoro dwóch posłów jest psu na budę, to zlikwidujmy tę skromną niemiecką
                          > reprezentację polskim sejmie.

                          Mnie jest to osobiscie absolutnie obojetne.

                          > Dlaczego nie można być w Niemczech Polakiem?

                          Mozna! Nikt nie zabrania.

                          > Czy koniecznie trzeba wrócić do Polski?

                          Wiekszosc Polakow wyjechała po to, zeby kiedys wrocic - czesc straciła nadzieje, ze to bedzie mozliwe, inna czesc wrociła. Co to ma wspolnego z posłami w parlamentach?
                          • grba Re: definicha mniejszości w EU i w Niemczech 05.02.07, 23:07
                            w zjednoczonej Europie dużo się zmieni. Dwujęzyczność, wielojęzyczność będzie
                            powszechna i mam nadzieję, że urzędnicy nie będą decydować kim masz być.
                            • eva15 kiedy pokój i miłość zapanują wśród ludzi 06.02.07, 00:36
                              grba napisał:

                              > w zjednoczonej Europie dużo się zmieni. Dwujęzyczność, wielojęzyczność będzie
                              > powszechna i

                              wszyscy będą mówić po polsku. Wtedy dopiero utrudzeni kaczy wojownicy spoczną.
                              Amen.
                  • toja3003 Polacy w Westfalli są od 200 lat i skupieni 06.02.07, 08:46
                    a zatem powinni mieć status taki jak Niemcy w Polsce
                    i miejsca w Bundestagu.
                    • bogdantadus Re: Polacy w Westfalli są od 200 lat i skupieni 06.02.07, 09:01
                      toja3003 napisała:

                      > a zatem powinni mieć status taki jak Niemcy w Polsce
                      > i miejsca w Bundestagu.

                      Rozumiesz z tego wszystkiego tyle co Fotyga - czyli to, co pasuje ci do wydłubanego z nosa hasełka.
                      Chcesz znac prawde to jedz tam i sprobuj sie z kims tam na ten temat dogadac... ale najpierw naucz sie dobrze niemieckiego.
                      • toja3003 no to wtłumacz mi dlaczego niby 07.02.07, 09:20
                        ty się na tym rozumiesz, jak nie umiesz po polsku to może być po niemiecku - ma
                        słownik, poradzę sobie, tylko proszę o konkretne argumenty a nie hasełka bez
                        pokrycia. Bo jeśli Niemcy mają miejsca w polskim Sejmie to dlaczego nie
                        Liwtwini np? Ha.
                        • bogdantadus Re: no to wtłumacz mi dlaczego niby 07.02.07, 11:00
                          toja3003 napisała:

                          > ty się na tym rozumiesz

                          Bo sie ta problematyka od ponad 20 lat interesuje. Nie jestem w stanie przelac ci do głowy całej wiedzy na ten temat w kilku forumowych wypowiedziach, ale gdybys przynajmniej te moje i evy15 proby z uwaga przeczytała, to moze nie zadawałabys mi pytan o Litwinow i o powody decyzji polskich rzadow (lub ich brak), poniewaz w tym orientuje sie dosyc srednio. W motywacjach obecnego polskiego rzadu orientuje sie jeszcze mniej, bo racjonalizm, ktorego jestem goracym wyznawca nijak nie przystaje do destrukcyjnych działan Kaczynskich, Fotygi & Company.

                          > to może być po niemiecku - mam
                          > słownik, poradzę sobie,

                          Obawiam sie, ze sam słownik ci niestety nie wystarczy.
                          • toja3003 "orientujesz się w tym średnio" jak piszesz 08.02.07, 11:26
                            a ja akurat orinetuję się lepiej niż średnio i znam szczegóły prawne a
                            zwłaszcza fakty i te mnie najbardziej interesują.
                            Nie ma zatem żadnego powodu aby Niemcy mieli specjalne miejsca w polskim Sejmie.

                            Owszem kiedyś były takie regulacje w Europie i np. w Niemczech były miejsca dla
                            posłów z mniejszości duńskiej ale to dawne czasy (do roku 1912-go) i w
                            dzisiejszej UE takich potrzeb nie ma a każdy obywatel może zwyczajnie
                            kandydować więc i w Polsce nie powinno być takich przestarzałych regulacji.

                            Jest rzeczą oczywistą, że każdy obywatel, stosownie do swojego obywatelstwa,
                            dysponuje prawami wyborczymi, w tym biernym (może kandydować) i nie o tym jest
                            mowa tylko o miejscach zarezerwowanych dla mniejszości niemieckiej w Polsce w
                            polskim parlamencie. Takich prezywilejów mniejszość polska w Niemczech nie ma i
                            to jest problem, który trzeba naprawić: prawa mniejszości niemieckiej w Polsce
                            powinny być takie same jak prawa mniejszości polskiej w Niemczech: albo w obu
                            parlamentach będą zarezerwowane miejsca dla tych mniejszości albo w żadnym.

                            I nie obawiaj się za mnie czy poradzę sobie z tekstem niemieckim. Mam nawet
                            programy komputerowe, które robią stosowne tłumaczenia więc i źródła niemieckie
                            mi nie straszne, choć w tym zakresie wystarczą dostępne po polsku. Sprawa jest
                            oczywista.
          • haansa Zrozum Capie, ze... 05.02.07, 15:58

            W Niemczech NIEMA polskiej mniejszosci poniewaz albo sa to ludzie niemieckiego
            pochodzenia ktorzy przyjechali tu jako NIEMCY z terenow jak Prusy czy Slask
            ktore ukradliscie i obecnie posiadacie w swojej administracji

            Jedyni Polacy to ci ktorzy przyjechali do Niemiec do pracy.
            a odkad to takowi zwia sie mniejszoscia ?

            Mniejszosc to Prusacy w Prusach i Slazacy na Slasku na ktorych to terenach Wy
            jestescie tymczasowo z (laski Stalina) goscmi.




            • bogdantadus Re: Zrozum Capie, ze... 05.02.07, 16:13
              haansa napisała:

              > Mniejszosc to Prusacy w Prusach i Slazacy na Slasku na ktorych to terenach Wy
              > jestescie tymczasowo z (laski Stalina) goscmi.

              Głupis bratku jak Fotyga i Kaczynscy razem do kupy - dzisiejszy stan granic zawdzieczamy przede wszystkim zbiorowemu obłedowi Niemcow wznieconemu przez niejakiego Adolfa H. Ciesz sie, ze Stalin z Churchilem i tym trzecim nie postanowili wytrzec po IIWS Niemiec z mapy - nikt by wtedy na swiecie (moze poza Japonczykami) za tym panstwem długo nie płakał. Siedz wiec lepiej cicho jak starsi po polsku godojom - verstanden?

              • haansa Re: Zrozum Capie, ze... 05.02.07, 16:29
                > Głupis bratku jak Fotyga i Kaczynscy razem do kupy - dzisiejszy stan granic
                zaw
                > dzieczamy przede wszystkim zbiorowemu obłedowi Niemcow wznieconemu przez
                niejak
                > iego Adolfa H. Ciesz sie, ze Stalin z Churchilem i tym trzecim nie
                postanowili
                > wytrzec po IIWS Niemiec z mapy - nikt by wtedy na swiecie (moze poza
                Japonczyka
                > mi) za tym panstwem długo nie płakał. Siedz wiec lepiej cicho jak starsi po
                pol
                > sku godojom - verstanden?

                Nic nie wiem aby Hitler podarowal Wam Prusy czy Slask ??
                ... a reszta to tylko stosowanie odpowiedzialnosci zbiorowej
                Dziwie sie tylko ze placzecie kiedy takowa stosowal by w stosunku do Polaczkow !

                Mysle ze nic na swiecie nie jest stale
                i jeszcze kiedys w przezyjecie od nas PRUSAKOW ( a nie Polakow ) taka
                splate "dlugu wdziecznosci" ze najazd hunow wydawal wam sie bedzie bajka.

                Na razie wielu z nas ma ta szmate - polskie paszport,
                bo tylko tak mozemy kupowac bez ograniczen swoja ojcowizne
                • bogdantadus Re: Zrozum Capie, ze... 05.02.07, 16:37
                  haansa napisała:

                  > i jeszcze kiedys w przezyjecie od nas PRUSAKOW ( a nie Polakow ) taka
                  > splate "dlugu wdziecznosci" ze najazd hunow wydawal wam sie bedzie bajka.

                  Najazd Hunow był bajka w porownaniu z tym co hitlerowscy Niemcy wyprawiali w Polsce. O odpowiedzialnosci zbiorowej tez mozesz sobie opowiadac swoim dzieciom, jezeli chcesz, zeby wyrosli na psychopatow

                  > Na razie wielu z nas ma ta szmate - polskie paszport,
                  > bo tylko tak mozemy kupowac bez ograniczen swoja ojcowizne

                  A kupuj sobie co chcesz, tylko jak kupisz to sie ciesz, trzymaj buzie i nie prowokuj sasiadow. Krzywd po obydwu stronach jest dostatecznie duzo.
                  • haansa Re: Zrozum Capie, ze... 05.02.07, 16:52
                    > A kupuj sobie co chcesz, tylko jak kupisz to sie ciesz, trzymaj buzie i nie
                    pro
                    > wokuj sasiadow. Krzywd po obydwu stronach jest dostatecznie duzo.

                    Wlasnie - nie prowokuj sasiadow !!

                    Dlatego trzymaj laskawie Twoja wasiata gebe w Kiblu i nie zabieraj glosu na
                    temat czego moga chciec ludzie z polskimi paszportami w Niemczech , bo jak
                    kiedys wybiara jakiegos buraka , konia lub inna kaczke podajaca sie za Polaka w
                    parlamencie MOJEGO kraju
                    - to bede musial mu ktos z nas obciac glupi leb , zrobic kupe do karku ..
                    w to wszystko wsadzic polski paszport i jako paczke wyslac do tej
                    Waszej Fotygi ... czy jak jej tam.
                    • bogdantadus Mam ugodowa propozycje: 05.02.07, 16:59
                      Podaj po prostu swoje nazwisko i miejsce zamieszkania, a ja ci pokaze co prokuratorzy TWOJEGO kraju mysla o takich jak ty.
                      Wydzierac sie zza wegła kazdy przygłup potrafi!


                      • haansa Re: Mam ugodowa propozycje: 05.02.07, 17:26
                        > Podaj po prostu swoje nazwisko i miejsce zamieszkania, a ja ci pokaze co
                        prokur
                        > atorzy TWOJEGO kraju mysla o takich jak ty.
                        > Wydzierac sie zza wegła kazdy przygłup potrafi!

                        Mam inna propozycje - popros o nazwisko kogos twierdzacego o dobrym martwym
                        Niemcu a zobaczysz co zrobi prokurator Twojego kraju
                        - mysle ze NIC !!
                        Podobnie zreszto co i moj prokurator na temat przypuszczalnego postepowanie z
                        narzuconymi przez obce panstwo przedstawiciela w MOIM DEMOKRATYCZNYM panstwie.

                        Poza tym zycze zdrowia z BOLSZEWICKIM pozdrowieniem waszego kaczego wodza i
                        jego szczekawki
                        • bogdantadus No prosze... 05.02.07, 17:39
                          co prawda nadal głupio, ale od razu o wiele kulturalniej. Przyczytaj teraz co napisałas w poprzednich postach i ładnie przeproś - ja nie bede hodował w sobie zadnach zalow.
                          Na wypadek braku jakichkolwiek wyrzutow sumienia prosiłbym jednak o twoje dane osobowe - nie musi byc publicznie, moze byc na adres: bogdantadus@gazeta.pl !

                          haansa napisała:

                          > Mam inna propozycje - popros o nazwisko kogos twierdzacego o dobrym martwym
                          > Niemcu a zobaczysz co zrobi prokurator Twojego kraju
                          > - mysle ze NIC !!

                          Mylisz sie i mozesz to nawet przy najblizszej okazji sprawdzic.


                        • borat11 Re: Mam ugodowa propozycje: 05.02.07, 17:50
                          Bogdantadus hat schon Recht. Ein bisschen Zurueckhaltung schadet in dieser
                          Situation bestimmt nicht. Man muss nicht die ganze Lage weiter mit verbalen
                          Angriffen anheitzen. Es reicht, wenn das Kaczynski, Fotyga und ihresgleichen
                          machen. Wenn man die aehnliche Sprache waehlt bewegt man sich auf dem gleichen
                          Niveau. Das kann doch keiner moechten... .
                          Was die meisten Polen und Deutsche im Grunde moechten, ist ein Leben in Frieden.
                          Daran sollen wir auch immer denken und das sollen wir auch anstreben in allem
                          was wir sagen und tun.
                          • haansa Re: Mam ugodowa propozycje: 05.02.07, 18:20
                            Hast Du ja richtig Glück , dass Du polnisch nicht mächtig bist ,
                            sonst dauert es am meisten nicht mehr lange bis man die Nerven verliert
                            • borat11 Re: Mam ugodowa propozycje: 05.02.07, 18:37
                              ich kann schon polnisch... und ich aergere mich auch ueber manche
                              Disskussions(Beleidigungs)beitraege hier auf diesem Forum. Das schlauste aber
                              was man dann machen kann, ist einen Gang zurueckzuschalten (auf keinem Fall sich
                              auf das gleiche Niveau zu begeben) und weiter sachlich antworten und wenn das
                              nicht hilft, dann einfach zu ignorieren.
                              • haansa Re: Mam ugodowa propozycje: 05.02.07, 18:56
                                Tatsächlich ,
                                hab Deine Beiträge erst später gesehen ,
                                ….. - sonst woher hättest Du es verstanden ?

                                Im allgemeinen hast Du Recht.
                                Erst ladet man sich auf
                                und irgendwann die ganze Geschichte spitzt sich bis es nicht mehr geht zu.:-(

                                Lieber auf die polnische Zeitungen ganz verzichten und gutes
                                Bier geniessen

                                Natürlich auch Handballspiel war von den Deutschen "gedrückt" ...
                                wäre ein nächstes Thema, worauf ich jetzt nach Deiner Abmahnung lieber
                                verzichte.
                                • borat11 Re: Mam ugodowa propozycje: 05.02.07, 19:25
                                  Ich wollte Dir bestimmt keine Abmahnung geben;-)
                                  Ich wollte nur das unnoetige Gift aus der Diskussion wegnehmen... .
                                  Das mit dem Bier ist keine schlechte Idee. Schade, dass sich die Leute aus dem
                                  Forum nicht bei einem Bier treffen koennen und dann alles was sie aergert und
                                  ihnen weh tut, miteinander durchdiskutieren koennen. Ich bin mir sicher daraus
                                  waeere die eine oder andere Freundschaft entstanden:-). In dem Sinne einen
                                  ruhigen Abend noch...

                                  • bogdantadus Re: Mam ugodowa propozycje: 05.02.07, 19:42
                                    borat11 napisał:

                                    > Ich wollte Dir bestimmt keine Abmahnung geben;-)
                                    > Ich wollte nur das unnoetige Gift aus der Diskussion wegnehmen... .
                                    > Das mit dem Bier ist keine schlechte Idee. Schade, dass sich die Leute aus dem
                                    > Forum nicht bei einem Bier treffen koennen und dann alles was sie aergert und
                                    > ihnen weh tut, miteinander durchdiskutieren koennen. Ich bin mir sicher daraus
                                    > waeere die eine oder andere Freundschaft entstanden:-).

                                    Zapewne masz racje, chociaz bywa tez tak, ze jeden kamyczek powoduje lawine. Twoj apel o spokoj i rzeczowosc całkowicie popieram!
                                    Pozdrowienia!
                                    • borat11 Re: Mam ugodowa propozycje: 05.02.07, 19:51
                                      Ciesze sie ze sie zgadzamy. Nie mam najmniejeszej watpliwosci ze moglibismy
                                      rzeczowo podyskutowac. Zreszta nasze poglady chyba nie odbiegaja tak daleko od
                                      siebie..., tak ze to by byla byc moze nudna dyskusja;-)
                                      Pozdrawiam wzajemnie.
                                • bogdantadus Re: Mam ugodowa propozycje: 05.02.07, 19:36
                                  haansa napisała:

                                  > Im allgemeinen hast Du Recht.
                                  > Erst ladet man sich auf
                                  > und irgendwann die ganze Geschichte spitzt sich bis es nicht mehr geht zu.:-(

                                  Oczywiscie, ze sa na tym i innych forach dyskusje, w ktorych przeroznej masci idioci przescigaja sie w tryskaniu jadem i nienawiscia (czytam tez niemieckie fora - niewiele sie roznia, choc musze przyznac, ze administratorzy sa czujniejsi i nie tak czesto kieruja sie prywatnymi pogladami - interesuje ich łamanie prawa).
                                  W tym watku rozmowa była spokojna i bez tego typu rzygowin. Az tu nagle ni z gruchy ni z pietruchy...!

                                  > Lieber auf die polnische Zeitungen ganz verzichten und gutes
                                  > Bier geniessen

                                  Za duzo tego dobrego jak widac tez moze zaszkodzic.
                                  • haansa Re: Mam ugodowa propozycje: 05.02.07, 20:04
                                    > haansa napisała:
                                    >
                                    > > Im allgemeinen hast Du Recht.
                                    > > Erst ladet man sich auf
                                    > > und irgendwann die ganze Geschichte spitzt sich bis es nicht mehr geht zu
                                    > .:-(
                                    >
                                    > Oczywiscie, ze sa na tym i innych forach dyskusje, w ktorych przeroznej masci
                                    i
                                    > dioci przescigaja sie w tryskaniu jadem i nienawiscia (czytam tez niemieckie
                                    fo
                                    > ra - niewiele sie roznia, choc musze przyznac, ze administratorzy sa
                                    czujniejsi
                                    > i nie tak czesto kieruja sie prywatnymi pogladami - interesuje ich łamanie pra
                                    > wa).
                                    > W tym watku rozmowa była spokojna i bez tego typu rzygowin. Az tu nagle ni z
                                    gr
                                    > uchy ni z pietruchy...!
                                    >
                                    > > Lieber auf die polnische Zeitungen ganz verzichten und gutes
                                    > > Bier geniessen
                                    >
                                    > Za duzo tego dobrego jak widac tez moze zaszkodzic.

                                    No to przyszedl chyba czas zebym troche spuscil z tonu
                                    - nie musisz pic duzo , ale gdybys sie przy okazji "wymiany pogladow" wkorzyl
                                    podobnie jak ja - to proponuje dwa - jedno - pierwsze na EX.- pomaga
      • gosciu_z_niemiec Re: Ta pani mówi jak niemiecki urzędnik: „P 14.02.07, 02:02
        toja3003 napisała:

        > Taa. Zawsze znajdą się
        > jacyś Eskimosi, którzy decydują za mieszańców Afryki jak zachować się
        > w czasie upałów.


        Wlasnie. Pani Fotyga na pzyklad.

        > Więc może lepiej tych ludzi bezpośrednio zapytać czy chcą mieć 2 miejsca
        > w Bundestagu?

        Ktorych ludzi? Jak ich zapytac? A odpowiedz moge przewidziec: maja to w d....
        >
        > Jeśli zatem "nie ma chętnych Polaków w Niemczech" czy organiztacji
        > polonijnych, które mogłyby delegować swoich przedstawicieli na poselskie
        > posady do parlamentu niemieckiego, to tym bardziej nie powinno być problemu
        > dla Niemiec aby takie same przywileje mniejszości polskiej przyznać, jak
        > ma mniejszość niemiecka w Polsce prawda?

        Ale jakie przywileje? Sa szkoly, gdzie sa Polacy w wystarczajacej liczbie. Sa
        klasy polskojezyczne, gdzie jest zainteresowanie. Sa gimnazja, gdzie uczy sie
        polskiego. Czego jeszcze?

        Czego się bać? W końcu „Polacy są skłóceniR
        > 21; więc i
        > tak nie zachcą zasiadać w poselskich ławach w Niemczech. Proponuję zatem
        > najpierw wprowadzenie takich przepisów w Niemczech jak w Polsce a wtedy
        > zobaczymy.

        No to ja proponuje wpierw przeczesac papiery tych Polakow, z ktorych spora
        czesc jest nieproszonymi goscmi, tolerowanymi onegdaj ze wzgledu na sytuacje
        polityczna, azylantami - ale przeciez Polska juz wolna, moga wracac, a sporo
        tez przybylych dawno temu na falszywych papierach. Rowniez zezwolenia na pobyt
        tych, ktorzy nie mieli podstaw do azylu nie maja juz racji bytu, mozna wracac
        bez obaw. A tym, ktorzy nabyli prawo do pobytu tez trzeba sie przyjrzec, w jaki
        spsob je nabyli i czy ono jeszcze ma podstawy. Byly czasy, gdy Niemcy chetnie
        pomagali Polakom ale teraz Polacy juz nie potrzebuja tej pomocy, maja wolny
        kraj i wspanialy rzad w tym kraju.


        > Strasznie dużo miejsca poświęcono na udowadnianie czegoś czego udowodnić się
        > nie da, bo dwa nie równa się zero. Jest faktem, że mniejszość niemiecka w
        > Polsce ma prawo do 2 posłów w polskim parlamencie i jest faktem, że polska
        > mniejszość w Niemczech takiego prawa nie ma, bo jest 0 polskich posłów w
        > Niemczech prawda?

        NIemcy na Slasku sa u siebie, Polacy w Niemczech sa goscmi.

        > Niezależnie od tego jakie były historyczne przyczyny tego stanu rzeczy


        a dlaczego niezaleznie?

        > i kto jest odpowiedzialny za to, że w tej grze Polska przegrała 2:0, trzeba
        > ten stan zmienić.


        Tez jestem za, propozycje sa powyzej. Polska czeka, Polska potrzebuje fachowcow.

        > Uważam, że prawa mniejszości niemieckiej w Polsce powinny być takie
        > same jak prawa mniejszości polskiej w Niemczech: albo w obu parlamentach będą
        > posłowie tych mniejszości albo w żadnym.

        Bierz sie do dziela, zbierz Polakow w partie lub chociaz tyle organizacji
        polskich w Niemczech, co niemieckich w Polsce, aby bylo komu glosowac, kto ma
        byc tym poslem polskim w Bundestagu. Zycze sporo cierpliwosci i nie zniechecaj
        sie obrazem rodakow w Niemczech.
    • eva15 manipulowanie mniejszościami dla celów politycznyc 05.02.07, 11:06
      Czytając wypowiedzi Fotygi i Kaczyńskich odkrywa się Niemcy, których nikt na
      oczy nie widział. Nawet mimo, że mieszka tu od wielu lat. Z kraju, który
      nadmiernie wręcz chodzi na palcach wobec wszystkich możliwych mniejszości z
      całego świata, które postanowiły się u niego osiedlić, a jest ich miliony z
      seetkami języków, egzotycznych narzeczy i kultur, robi się jakiegoś potwora,
      który ich rzekomo (przymajmniej Polaków) prześladuje.

      System ubezpieczeń społecznych zdycha na oczach, w znacznym stopniu m.in.
      dlatego, że na 1. chipową kartę zdrowia leczą się całe tabuny krewnych i
      znajomych, niektórzy z nich w tym celu wpadają do Niemiec na krótko. Egzotyczne
      niedowymówienia nazwiska uniemożliwiają Niemcą rzetelną kontrolę, podobnie jest
      z systemem socjalnym i pieniędźmi na dzieci. O tym, jak wielkie są nadużycia
      miłych gości, nie informuje się opinii publicznej ze strachu przed nią, analizą
      i szacunkami zjawiska zajmują się tym jedynie placóki badawcze.

      Niemcom, którzy praktycznie poddali się również i w szkołach naporowi
      obcokrajowców, i słychać w nich wszystkie języki świata tylko najmniej
      niemiecki, wmawia się, że zabraniają np. polskiego.

      Obraz Niemiec p. Fotygi i Kaczek nie ma NIC wspolnego z rzeczywistością i jest
      zwykłą próbą manipulowania, podobnie jak próbowano to robić rok temu na
      Białorusi.Z Niemcami idzie jednak trudniej i niepozbawione jest to pewnej
      groteski, no bo jednak Niemcy to kraj demokratyczny i utrzymujący ww 1/ całą
      Unię, czego największym beneficjentem jest Polska. Ale rząd i tak robi co może,
      a swoje "fakty" o złym traktowaniu Polaków opiera na wypowiedzi kilku osób,
      które JEDNOZNACZNIE zadarły z prawem. Bo tylko wówczas zostaje włączony
      Jugedamt, zawsze zresztą na wniosek z zewnątrz (z reguły 2. rodzica) a nie wg.
      swego teutońskiego widzimisię w celu zgermanizowania.
      • gekon1979 hehehe, mniejszosc serboluzyczan, bedzie pod 05.02.07, 12:20
        ochrona Polski, ale i innych slowianskich krajow, nawet kacapobolszewia uchwalia w swojej oborze, ktora zwa nie wiem czemu duma, ze tez bedzie walczyc o prawa tej mniejszosci :)
        bo te ziemie na zachod od odey, a na wshod od laby, sa okupowane przez nazistow od prawie 1000lat
      • slawekpl Re: manipulowanie mniejszościami dla celów polity 05.02.07, 13:31
        Dziekuje za "dosadny" i rozsadny wywiad. Czyzby tylko "kaczoland" nie
        widzial/wiedzial, ze polityka wobec niemiec to tylko ZLY Kabaret...
    • gekon1979 no coz w ten sposob, mozna uznac mniejszosc 05.02.07, 12:18
      niemiecka w Polsce, za imigrantow ;) i do czego to prowadzi, nazigermania powinna nauczyc sie pokory wzgledem Polski, czym predzej tym lepiej dla nazigermani
      mniej ideologii, wiecej wiedzy, te slowa powinny byc tez skierowane do nazistow z nazigermani, ktorym wydaje sie, ze moga do nas przemawiac mentorskim glose, a sa zwyklymi prymitywami
      • bogdantadus ..zebys tak jeszcze wiedział o czym mowisz, to 05.02.07, 12:26
        moze warto byłoby sie przynajmniej posmiac z twoich rzygowin, a tak mozna tylko ew. prosic admina, zeby to posprzatał - nie bede tego robił, bo dokumentacja głupoty to tez jakas dokumentacja.



        gekon1979 napisał:

        > nazigermania powin
        dla nazigermani
        nazistow
        > z nazigermani,
        > a sa zwyklymi prymitywami
        • bogdantadus ...i jeszcze cos o "mentorskim tonie": 05.02.07, 12:41
          to jest wg. gekonowatych argumentowana wypowiedz, ktorej przeciwstawic mozna tylko nieudaczne wyzwiska-nowotwory.

          Prawdziwie mentorskiego tonu mozna nasłuchac sie dowoli w wystapieniach Kaczynskich i Fotygi w KRAJU - za granica zapominaja nagle ojczystego jezyka w gebie i zachowuja sie jak pod wpływem konskiej dawki barbituranow. Podejrzewam, ze ich nienawisc do swiata powodowana jest w glownej mierze ogladaniem pozniejszych zapisow tych wystapien.
    • wj1980x Polonia in Germany 05.02.07, 12:36
      "To grupy osiadłe na tych terenach od stuleci."
      Bo jak wiemy, Polacy w Niemczech nigdy przed XX wiekiem nie żyli.

      Co do reszty :
      www.ruf.rice.edu/~sarmatia/401/212schlott.html
      Among Poles, two views on their situation in Germany are evident. A recent
      interview with Zbigniew Kostecki, chairperson of the Polish Congress in Germany
      (Rada Polska w Niemczech-Zwiazek Federalny), articulates the first view.
      Kostecki blames the German and Polish governments for the unhappy situation: the
      first for discriminating and the second, for its passivity toward
      discrimination. He also minimizes the fact of dispersion of Polonia in Germany
      and its inability to organize.(10) The other view emphasizes the indolence and
      apathy of the Poles themselves, their inability to cooperate and institutional
      weakness. This opinion is primarily voiced by the German officials.(11)

      Which side is right? Here are the facts. As stated before, until the 1990s the
      German government largely ignored the presence of significant ethnic minorities
      in the country. While there were 6-7 million very visible 'foreigners' within
      Germany's borders, encyclopedias and history books stubbornly maintained that
      Germany was an ethnically homogeneous country. In contrast, the presence of
      minorities in Poland has usually been taken for granted. Now it appears that the
      percentage of minorities in Poland is smaller by a factor of two than the
      percentage of minorities in Germany. The ironies of history.

      The lack (until 1991) of a Polish-German treaty regulating the most basic
      elements of mutual coexistence further exacerbated 'the Polish problem.' The
      fact that 'People's Poland" was in fact a Soviet-occupied country exerted a
      negative influence on Polish aspiration to exist as a recognized minority. The
      oldest and most meritorious Polish organization in Germany, Association of Poles
      (Zwiazek Polaków, established in 1922), did not cooperate with the Association
      of Poles-Consent (Zwiazek Polaków-Zgoda, established in 1950). The second
      organization cooperated with the government of People's Poland, whereas the
      first one repudiated it. In the 1980s, neither organization was prepared to
      embrace hundreds of thousands of Polish immigrants arriving after martial law
      was imposed on Poland. The old organizations failed to update their 'Cepelia
      image' that was not attractive to the young and well educated immigrants. A 1990
      guide to Polonia in Germany listed about 300 organizations, clubs, and
      enterprises possessed of Polish identity. (12) Owing to political inexperience,
      many of these organizations competed against each other instead of uniting into
      a common front. When in the 1990s the German side was ready for a dialog and
      demanded a partner that would represent the entire Polonia, it could not find
      such a partner. During a meeting of various Polish groups in Boppard in June
      1995, a Council was selected and charged with preparing the statute of
      unification that would take into account two separate proposals for unification,
      one submitted by the Congress of German Polonia (Kongres Polonii w Niemczech)
      and the other, by the forum and Association of Poles-Consent. The second meeting
      in Boppard in November of the same year was the largest German Polonia meeting
      in history. 85 organizations were present, from the trivial to the significant.
      The meeting was sponsored financially by the German Ministry of the Interior. On
      19 November 1995, the Polish Council in Germany--A Federal Association was
      created. Janusz Marchwinski was elected president. The unification had
      beneficial results: in view of a united Polonia force, the German government
      began to sponsor some Polish projects, such as the festival "Ojczyzna na
      obczyznie" in Berlin, the Festival of Folklore Groups in Dortmund, and the Song
      Festival in Bonn.(13) Characteristically, the German government encourages the
      'Cepelia image' activities, while Polonia seems unaware that concerts, socials
      and songs have few if any long-term benefits.

      In addition to this umbrella organization, the Congress of German Polonia
      remained a viable voice that represented Polish patriotism (while the Polish
      Council in Germany represented European pragmatism). The Congress is presently
      proposing a renegotiation of the Treaty of Good Neighborliness so that the
      minority status of the Polish group could become part of it. The Congress
      considers the attitude of the Polish government to be too conciliatory. It wants
      to organize a school system and acquire access to the mass media. It expects
      financial help from both Polish and German governments, since the German
      minority in Poland receives help from both governments. The Polish Council
      stands for 'integration without assimilation' in German society. The integration
      is understood to be a condition for the maintenance of Polish identity.
      Operating within the limits of the German legal system, the Council uses it as
      best it can to help Poles in professional and social domains. Language
      competence, good jobs, social status are issues with which the Council deals. (14)

      The Polish Catholic Mission in Germany (located in Würzburg) remains a stable
      element of the Polonia landscape. It was formed in 1976. There about 60 Polish
      parishes staffed by 70 Polish priests. The most active parishes are in Bremen,
      Dortmund, Frankfurt, Hamburg, Lübeck, Hannover, Essen and München. In Sunday
      schools, in addition to catechesis, children learn the Polish language and get
      some rudimentary information about Polish history and culture.
    • mobileinmobili Polski woz drzymaly 05.02.07, 12:53
      to ten idiotyzm reprezentowany przez obecny prymitywny rzad Polski. Juz az
      glupio wspominac o wielkiej pomocy Niemiec w czasach przesladowania
      solidarnosci, w poreczeniach w sprawch nato i wejscia do unii, to ze dzsiaj
      kartofle moga sie opalac w polskim belwederze, zawdzieczaja tez zapewne niemcom,
      ktorzy naciskali na USA w sprawie pomocy w obalniu komuny. Dzsiaj gdy z polski
      slychac te zebracze pretesje, zygac sie chce i tyle.

      Co do Polakow w Niemczech? poprostu jaki pan taki kram, nikt im nie bedzie tam
      ani zycia ulatwial, ani utrudnial, sa traktowani jak wszystcy pozostali z Unii,
      bez szczegolnych wzgledow. Wszystkie placowki polskie w Niemczech sa ze soba
      sklocone, oczywiscie chodzi o kase, na rozne przedsiewziecia I Niemcy maja na to
      odpowiednia pule, ale poprostu nie ma jej komu dac, zeby nie wywolac fali
      pomowien i sadow. Tak ze cyrk polski, ma w pewnym zakresie odbicie i emigrantach
      polskich.

      O ile w Niemczech jest kupa interesow wloskich, pizza, tureckich, kebab,
      chinskich i japonskich sushi, ruskie sklepy, ba buduje sie meczety i synagogi,
      dla zyjacych tu Polakow nie ma nic bo sa nieudolni, wystarszeni, wstydzacy sie
      wlasnego jezyka i kultury.

      Rzad polski wyrzadzi emigracji w niemczech duza przysluge, gdy nie bedzie sie
      wtracal do ich spraw, chamskie prowokacyjne zachowania, wobec Niemcow jako
      gospodarzy na pewno nie przyniosa zamierzonego rezultatu. Wrecz przeciwnie,
      Niemcy sa goscinni, do czasu jak gosc nie staje sie zbyt uciazliwy i nie zna
      miary swego zachowania.

    • eva15 Polski powinien mieć status języka państwowego.. 05.02.07, 15:51
      "Ekspert ds. niemieckich Piotr Buras twierdzi, że polskiego trzeba uczyć nie
      Polaków, ale Niemców, bo dzięki temu lepiej się poznamy. "
      _______________

      Bardzo mądry ten ekspert. A co z tureckim, włoskim, hiszpańskim, językami b.
      Jugosławi, Afryki Płn? Tych języków Niemcy nie potrzebują się uczyć? A przecież
      samych Turków jest w Niemczech ponad 2,5 mln.

      Czyli najwyraźniej zgodnie ze światłą receptą niemeickich obcokrajowców też
      należy zmusić do nauki polskiego, aby lepiej rozumieli ekspertów typu Buras i
      doceniali perły jego intelektu. A nie prościej i mądrzej byłoby zażądać po
      prostu wprowadzenia polskiego jako języka państwowego? Fotyga i Kaczor powinni
      wykazać więcej stanowczości.
      • borat11 Re: Polski powinien mieć status języka państwoweg 05.02.07, 16:53
        ...dopoki Polska jako kraj nie bedzie atrakcyjna dla Niemcow, dopoty Niemcy nie
        beda masowo uczyli sie j. polskiego. Tylko na takiej zasadzie to dziala.
        Wszelkie hasla, postulaty czy wrecz zadania sa bezsensowne a nawet smieszne...
    • mapew O Polakach w Niemczech: b. madry artykul! 05.02.07, 17:42
      Bardzo madry artykul!
      Mieszkam od ok. 20 lat w Niemczech i na 100% moge
      potwierdzic wypowiedzi pani Wolff.
      Znam nawet rodowitych Niemcow - mlodszych (ok. 30 lat) i starszych
      (ok. 60 lat) - ktorzy z zainteresowaniem od kilku lat ucza sie jezyka
      polskiego, chodzac w swoim wolnym czasie na kursy wieczorowe do tzw.
      VHS (Volkshochschule - "szkola ludowa")

      Pozdrawiam i zycze dalszych takich rzeczowych i madrych
      artykolow nie podyktowanych jakas ideologia.
    • mjetker O Polakach w Niemczech: mniej ideologii, więcej.. 05.02.07, 18:26
      jak najbardziej zgadzam sie z artykulem. sam siedze w niemczech i nigdy zadnych
      problemow ze strony niemcow nie zaznalem tak dlugo jak jak jestem w tym kraju
      pozadnym obywatelem. co do miejsc w bundestagu to nie wyobrazam sobie 2 polakow
      ktorzy pochodza z rekomendacji pani fotygi i prezentuja podobne poglady do
      niej. rowniez w demokratycznych wyborach nie istnieje szansa na wylonienie
      takich przedstawicieli bo niby jak?? poza tym nagle o mandaty zaczeliby sie
      ubiegac kolejno turcy, russendeutschen, wlosi, francuzi, szwajcarzy, zydzi
      itd. i kazda inna grupa etniczno-narodowosciowa i koniec koncow niemcy sami
      byliby mniejszoscia w swoim parlamencie. swoja droga dlaczego w pl nie ma
      przedstawicieli slaska albo kaszubow w sejmie i senacie??
      • grba Niemcy w Polsce 05.02.07, 21:41
        też są skłóceni. Do ostatnich wyborów poszli z kilku list, bo nie wszyscy
        chceli i mogli startować z Krollem na czele. Od Niemców w Polsce nie wymaga się
        bolszewickiej, nazistowskiej jednomyślności...
        W Niemczech nie będzie przymusu do głosowania na Polaków; nie będzie obowiązku
        zapisywania się do polskich organizacji; demokratycznie, z poszanowaniem praw
        człowieka BRD mogłaby dać Polakom możliwości jakie mają Niemcy w Polsce.
        Sprawdźmy jak jest w rzeczywistości; może mają rację, ci, którzy negują
        istnienie mniejszości polskiej w Niemczech, a potwierdzeniem ich słów będzie
        słaby wynik Polaków w wyborach...
        • eva15 Zero zrozumienia dla niemieckich realiów 05.02.07, 22:32
          Ty naprawdę uporczywie NIE rozumiesz istoty problemu. Nadanie praw
          mniejszościowych nie wiąże się tylko z głosowniem z danych list.

          Rzecz przede wszystkim w regulacjach dotyczących CODZIENNOSCI!!!
          Przecież w państwie PRAWA jak się mówi "A" to trzeba powiedzieć "B".
          Mniejszością należą się per ustawa:

          - szkoły z własnym językiem
          - dwujęzyczne napisy w miejscowościach gdzie one żyją
          - dwujęzyczność urzędów etc..

          Ponieważ Polacy rozsiani są po CAŁYCH Niemczech (podobnie jak Turcy, Włosi,
          Hiszpanie, ex-Jugosłowianie, Afrykańczycy), należałoby WSZEDZIE w Niemczech
          wprowadzić polski jako 2. język w szkołach, urzędach i na ulicach. Obok
          tureckiego, włoskiego, hiszpańskiego, języków b. Jugosławii, Afryki etc...

          Ludzie, wy na czele z Fotygą i Kaczkami naprawdę NICZEGO ze współczesnych
          Niemiec i ich problemów nie rozumiecie i chyba wcale nawet nie znacie.
          • grba Re: Zero zrozumienia dla niemieckich realiów 06.02.07, 07:22
            Polacy i Niemcy są obywatelami Unii Europejskiej. Istotą problemu jest swobodne
            przemieszczanie się wewnątrz Unii. To oznacza, że Niemcy powinni mieć możliwość
            uczenia swoich dzieci w Polsce w niemieckiej szkole, Polacy w Niemczech w
            polskiej, jeżeli taka będzie ich wola...
            Początek zawsze jest skromny, można zacząc od jednej szkoły polskiej np. w
            Berlinie, Hamburgu lub dobrze znanym mi Monachium; w Warszawie, Krakowie
            otwórzmy szkołę niemiecką. Tak wyobrażam sobie wspólnotę w ramach Unii.
            • eva15 Re: Zero zrozumienia dla niemieckich realiów 06.02.07, 09:37
              Zdaje się, że rozmawialiśmy o uznaniu prawnym polskiej mniejszości narodowej w
              Niemczech?
              • tryglawson Polacy powinni w niemczech współpracować z Jugosło 06.02.07, 10:38
                wianami,razem stnowili by 3 milonową mieszość dlaczego
                bo z Yugolami w niemczech bez wiekszych problemów
                można się dogadać po polsku, i pownni deklarować narodowść
                łużycko-serbską:) a ta ma staus Mniejszości;)
    • timoszyk Re: O Polakach w Niemczech: mniej ideologii, więc 06.02.07, 18:43
      Jakos tak troche dziwnie czyta sie ten wywiad. Ta pani bowiem w 105% przyznaje
      racje stronie niemieckiej, a stronie polskiej zarzuca ignorancje. Jesli juz
      zdecydowala sie ona z jakichs powodow reprezentowac Niemcy, to powinna nieco
      zadbac o swa wiarygodnosc i przynajmniej w paru wypadkach stanac po stronie
      polskiej. Bowiem nigdy tak nie jest, ze jedna strona ma zawsze racje, nawet
      jesli ta druga strona jest polski rzad.

      Wac
      • bogdantadus Re: O Polakach w Niemczech: mniej ideologii, więc 06.02.07, 19:24
        timoszyk napisał:

        > Jakos tak troche dziwnie czyta sie ten wywiad. Ta pani bowiem w 105% przyznaje
        > racje stronie niemieckiej, a stronie polskiej zarzuca ignorancje.

        Bo polityka zagraniczna (a szczegolnie ta wobec Niemiec) składa sie z samych błedow. Po co szukac całe w jednej wielkiej czarnej dziurze?
        • pichcik ale byly terorysta byl w Niemczech ministrem 07.02.07, 01:43
          Ta kobieta gada, ze w Polsce ministrem moze byc ktos kto wyrzucal zborze. A
          niby Niemcy to inny lepszy kraj. Tylko,ze tam w rzadzie byli ludzie,ktorzy
          podsadzali bomby i nalezeli do lewicowych organizacji terrorystycznych. Vide
          Joschka Fischer. Ta kobieta powinna sobie wyrobic papiery Volksdeutscha i
          przestac nam zawracac tylek.
    • blue911 Re: O Polakach w Niemczech: mniej ideologii, więc 07.02.07, 06:16
      Juz nawet w Stanach zaczynaja sie pojawiac artykuly krytykujace kacze
      szarogeszenie sie w Europie.
      Nie bede nawet cytowal co krytykuja,bo wstyd czytac, a juz jak koledzy w pracy
      pokazuja artykul,to udaje,ze do ubikacji musze isc.
      Wstyd mi za ten kraj.
      • pichcik Re: O Polakach w Niemczech: mniej ideologii, więc 07.02.07, 12:10
        Maly czlowieczku, ty pewnie sie nawet wstydziles za Solidarnosc jak Jaruzel
        oglaszal, ze to awanturnicy. Dzis prasa na swiecie jest w bardzo nielicznych
        rekach i to co tam pisza reprezentuje bardzo waskie interesy. A mnie wstyd za
        MIchnika, Kwasa i Urbana. Wstyd mi za tych wszystkich klamcow i kryminalistow
        jak oni ktorzy z Polski zrobili sobie prywatna firme.
    • lasonowicz O Polakach w Niemczech: mniej ideologii, więcej.. 07.02.07, 12:40
      A kursy jezyka polskiego organizowane przez wiele lat przez Instytuty Kultury
      zostaly w berlinskim Instytucie Kultury przez dyr.Joanne Kiliszek
      zlikwidowane...ciekawy jest zreszta przypadek tego Instytutu w procesie promocji
      i "asymilacji"...
    • abba15 o UBowcach w Polsce 11.02.07, 10:28
      W dziedzinie urealniania (czytaj: uabsurdalniania) życiorysów sojusznikom i
      wrogom — „Gazeta Wyborcza” ma bezkonkurencyjną rutynę, prawdziwe arcymistrzostwo
      świata, że wspomnę (jako przykłady klasyczne) długoletniego konfidenta SB,
      Andrzeja Szczypiorskiego, którego michnikowcy latami kreowali na arcygeniusza
      literatury i na superautorytet moralny III RP, tudzież Zbigniewa Herberta,
      któremu (kiedy wystawił Michnikowi opinię króla oszustów, intrygantów i
      manipulatorów) zmajstrowali nowy życiorys kastetem, przyrównując do
      „stevensonowskiego wampira Hyde’a” (sic!) i do „ludożerczego potwora Minotaura”
      (sic!), a także diagnozując jako „nałogowego alkoholika” i „klinicznego
      cyklofrenika” czyli wariata (sic!).

      Gdy wspominam wszystkie te epitety i te haniebne werdykty, którymi dyżurni
      szubrawcy z „Gazety Wyborczej” „odmitologizowali” życiorys Herberta — muszę
      przyznać, że obywatel–„GW”–Czuchnowski potraktował mnie łagodnie. Ba, nawet raz
      skomplementował! To tradycyjna metoda — już doktor Goebbels uczył, że w każdym
      kłamstwie musi tkwić ta odrobina prawdy, która uwiarygodnia kłamstwo.
      Czuchnowski przypomniał, że walczącemu z cenzurą Łysiakowi udało się
      „anagramowo” przemycić do pierwszoobiegowej książki tekst o dokonanej rękami
      Sowietów masakrze katyńskiej. Ten komplement miał zapewnić egzekutorowi
      wiarygodność jako człowiekowi prawdomównemu, obiektywnemu, wyzbytemu uprzedzeń.
      Nie zapewnił, gdyż cała reszta odwetowego tekstu świątecznej „GW” to stek
      manipulacji, insynuacji, konfabulacji, przemilczeń, absurdów i kłamstw.
    • olka9952 Re: O Polakach w Niemczech: mniej ideologii, więc 13.02.07, 09:51
      Mieszkam w Niemczech od 10 lat, tu nie ma mniejszosci polskiej,a Polacy to w
      wiekszosci tzw. szeptacze. Na ulicy rozmawiaja miedzy soba szeptem, mowiac
      glosniej przechodza na niemiecki, kaleczac ten jezyk okropnie, posluguja sie tez
      czesto mieszanina polskiego i niemieckiego, kaleczac w ten sposob obydwa jezyki.
      Pani Foltyga i p. Kaczynski nie maja w przyblizeniu pojecia o polskiej emigracji
      w Niemczech - jej stan okreslilabym jako schizofreniczny. Znajomy ktory mieszka
      tu dluzej niz ja (25 lat) powiedzial mi, ze on nie jest ani Polakiem ani Niemcem
      - jest Gebelsem, a jego dom jest na skrawku ziemi miedzy granica niemiecka a
      polska. pozdrawiam zyczac milego dnia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja