Po co chronić środowisko

16.02.07, 06:14
Dziekuje za odpowiedz Panu Rozkowi, juz myslalem ze jego artykul pozostanie bez echa.

Pan Rozek ma wyjatkowo dziwaczne poglady, szczegolnie jak na doktora fizyki, odnosnie oceny teori
naukowych. Ciekawe jakby zareagowal, gdyby odrzucono jego prace doktorska twierdzac ze to tylko
teoria, i ze musi przedstawic 100% prawde tlumaczaca wszystkie fakty.

    • malpa-z-paryza Re: Po co chronić środowisko 16.02.07, 09:26
      no, wlasnie po co chronic srodowisko przeciez trzeba wybudowac obwodnice przez Rozpude, takie
      poglady jak pan Rozek potrzebuje nasz rzad aby zaasfaltowac kraj. cale szczescie ze jestesmy w Uni.
      • prezydent.polski Re: Po co chronić środowisko 16.02.07, 12:19
        No cóż. Jak to jest z naprawianiem świata najlepiej było widać wczoraj na
        konferencji w/s energii jądrowej. Tradycyjne rozwiązania przestają w kontekście
        zmian klimatycznych mieć rację bytu. Ale wokół nich nabudowało mnóstwo się
        instytutów, strutów-tutów, teorii, histori, a przede wszystkim lobbingu. I ten
        beton łatwo nie odpuści. Choćby z tego względu, że to całe kariery i węzły
        interesów. Do zmiany jak zwykle potrzebna jest powolna praca, która zdrąży
        skałę. Gruba kreska dla trudnych faktów takich jak dziesiąciokrotne zaniżenie
        liczby ofiar katastrofy czarnobylskiej, jak zmowa milczenia na temat efektów
        zdrowotnych używania popularnych paliw kopalnych.

        Tym ludziom, którzy przez całe życie udowadniali, że tak jak jest, jest dobrze,
        potrzebna jest wyciągnięta ręka a nie oskarżenia. Żeby mogli z godnością się
        odwrócić do przyszłości ze świadomością, że ich życie nie poszło na marne. Źe
        nie całkiem się mylili. A wierzcie mi, niektórzy z nich są na to całkiem otwarci.
    • wojtek.klosowski Po co chronić środowisko 16.02.07, 10:39
      Witam: jestem ekspertem od strategicznego planowania rozwoju lokalnego,
      prawdopodobnie jednym z lepszych w Polsce. Artykuł pana Rożka wprawił mnie w
      najwyższe zakłopotanie: nonszalanckie komentarze Rożka do bardzo profesjonalnego
      opracowania autorstwa b. głównego ekonomisty Banku Światowego, świadczą o tym,
      że pan redaktor conajmniej nie odrobił pracy domowej. Taki poziom
      niefrasobliwości w formułowaniu tez, bez poparcia ich jakimikolwiek argumentami
      poza własnym widzimisię, nie powinien zdarzać się w poważnej gazecie. Wystarczy
      sięgnąć do któregokolwiek z podręczników planowania strategicznego, z których
      uczą się studenci ekonomii czy politologii, aby dowiedzieć się, jaka jest rola
      hipotez w planowaniu długoterminowym. To rola fundamentalna! Bez stawiania
      hipotez nie ma w ogóle planowania strategicznego. Oczywiście hipoteza musi być
      poddana różnym rygorom metodologicznym i raport Sterna może tu być znakomitym
      przykładem w pełni profesjonalnego podejścia do formułowania hipotezy.
      Dziękuję za artykuł pani Mosiewicz, który prostym i przystępnym językiem
      wyjaśnia tę fundamentalną sprawę nonszalanckiemu redaktorowi Rożkowi. Ale nie
      mam pewności, czy nawet takie proste tłumaczenie nie trafi w próżnię: jest
      pewien typ publicystyki, która - zakochana w kwiecistości własnego języka - nie
      uważa za stosowne używać argumentów merytorycznych ani też słuchać ich.
      • realista333 Re: Po co chronić środowisko 16.02.07, 11:43
        wojtek.klosowski napisał:

        > opracowania autorstwa b. głównego ekonomisty Banku Światowego, świadczą o tym,
        > że pan redaktor conajmniej nie odrobił pracy domowej. Taki poziom
        > niefrasobliwości w formułowaniu tez, bez poparcia ich jakimikolwiek argumentami
        > poza własnym widzimisię, nie powinien zdarzać się w poważnej gazecie.

        A konkretnie co złego zrobił dr Rożek? Może samozwańczy "ekspert" zamiast
        osobistych ataków podważy któryś z merytorycznych argumentów?

        > Wystarczy
        > sięgnąć do któregokolwiek z podręczników planowania strategicznego, z których
        > uczą się studenci ekonomii czy politologii, aby dowiedzieć się, jaka jest rola
        > hipotez w planowaniu długoterminowym. To rola fundamentalna! Bez stawiania
        > hipotez nie ma w ogóle planowania strategicznego. Oczywiście hipoteza musi być


        Tyle, że w przypadku globalnego ocieplenia hipotezę przedstawia się jako pewnik,
        a to zasadnicza różnica, panie pseudoekspercie.


        > poddana różnym rygorom metodologicznym i raport Sterna może tu być znakomitym
        > przykładem w pełni profesjonalnego podejścia do formułowania hipotezy.

        Żeby hipoteza stałą się faktem, to trzeba ją udowodnić. Hipoteza o glabalnym
        ociepleniu spowodowanym przez człowieka jest co najmniej słabo udowodniona.

        > Dziękuję za artykuł pani Mosiewicz, który prostym i przystępnym językiem
        > wyjaśnia tę fundamentalną sprawę nonszalanckiemu redaktorowi Rożkowi. Ale nie

        Ja dziękuję Tobie, że pokazałeś, jakie orientacji politycznej są "eksperci",
        zwolennicy "globalnego ocieplenia" i jaki reprezentują poziom merytoryczny.
        Przyjmowanie własnych hipotez za pewnik, obrzucanie błotem oponentów zamiast
        dyskusji z ich argumentami - to wasz "warsztat". Nie macie rzetelnych
        arguimentów merytorycznych, a jedynie propagandę, którą karmicie naiwnych.
    • skeler Re: Po co chronić środowisko 16.02.07, 10:49
      Dobrze, ze temat zmian klimatu zaczyna sie pojawiac w naszych mediach - ale
      nadal jest go za malo - na zachodzie szanujace sie gazety prawie codziennie o
      tym pisza...
      • realista333 Re: Po co chronić środowisko 16.02.07, 11:44
        skeler napisał:

        > Dobrze, ze temat zmian klimatu zaczyna sie pojawiac w naszych mediach - ale
        > nadal jest go za malo - na zachodzie szanujace sie gazety prawie codziennie o
        > tym pisza...

        I co z tego, że piszą? Czy jeśli zachodnie gazety zaczną pisać codziennie o psie
        znoszacym jaja, to znaczy, że faktycznie taki pies istnieje?
    • realista333 Co za lewicowe bzdury! 16.02.07, 11:37
      Pani Mosiewicz przeszkadza 48 F-16? A 180 Eurofighterów kupowanych przez Niemcy
      jej nie przeszkadza? A nowe rakiety balistyczne Topol-M z głowicami nulklearnymi
      w Rosji jej nie przeszkadzają?

      "Czy można tworzyć prognozy ekonomiczne lub planować politykę państwa, nie
      przyjmując żadnych hipotez?"

      Tylko nie przyjmuje się hipotez na 100 lat naprzód w oparciu o dokładne dane
      (satelitarne) z 28 lat, trochę ręcznie "korygowanych" (ze względu na efekt
      miejskiej wyspy cieplnej) danych ze 100 lat i danych uzyskanych ze słojów drzew,
      których dokładność to 0,8 stopnia C, czyli cały rzekomy wzrost średniej
      temperatury z ostatnich 140 lat.

      "Dlaczego więc zignorowana ma być akurat nieźle udokumentowana hipoteza, że
      wskutek zmian klimatu wzrośnie częstotliwość susz, huraganów, skoków temperatury?"

      Udokumentowanych? A na jakiej podstawie? Ilość huraganów w USA w "ocieplonych"
      latach zmalała:

      www.nhc.noaa.gov/pastdec.shtml
      "Mamy też pierwszą falę "uchodźców klimatycznych" - to mieszkańcy wysepek
      Pacyfiku, którzy z powodu podnoszenia się poziomu morza emigrują do Australii i
      Nowej Zelandii."

      Które to wysepki zalało? Może p. Magda wymieni je z nazwy i wskaże na mapach?
      Może mieszkańcy migrują z powodów ekonomicznych, a przylepia im się medialnie
      łatkę "uchodźców klimatycznych"?


      "Dokładnie tłumaczy, dlaczego przyjął takie, a nie inne założenia, "

      Wszyscy pseudobadacze klimatu przyjmują założenia zamiast badać rzeczywistość.

      "że swoje wnioski formułuje na podstawie symulacji - tak jakby można było
      przewidywać, co będzie w roku 2030 czy 2100 na podstawie faktów"

      Skoro nie można na podstawie FAKTÓW, to nie można na podstawie SYMULACJI. Bo
      symulować można dobrze znaną rzeczywistość, a nie niezbadany do końca klimat
      przyjmując założenia o ociepleniu. To szachrajstwo, nie nauka.
      • adam02138 Re: Co za lewicowe bzdury! 16.02.07, 20:57
        Chesz 100% pewnosci idz do kosciola.

        Nie masz zielonego pojecia jak dziala nauka, a pienisz sie z pobudek politycznych. W kazdej dziedzinie
        badacze przyjmuja zalozenia. Tak naprawde reczywistosc jest przewaznie zbyt zlozona, i zawsze wymaga
        uproszczen czyli modeli. Tak jest w fizyce, chemi, medycynie, etc.

    • anduku Po co chronić środowisko 16.02.07, 11:45
      PROBLEM W TYM, ŻE ABY DOKONAĆ ZMIAN W SPOSOBIE TRAKTOWANIA OTOCZENIA - śRODOWISKA, NALEŻY WPRZÓDY DOKONAĆ ZMIAN W SOBIE SAMYM. NIE NALEŻY BYĆ KONSERWATYSTĄ A ZDECYDOWANIE CZŁOWIEKIEM OTWARTYM NA RZECZY NOWE, ELASTYCZNYM W MIARĘ POJAWIANAIA SIĘ NOWYCH INFORMACJI. SKORO TEGO BRAK WIĘKSZOŚCI RZĄDZĄCYCH, W TYM I NASZYM PRZEDSTAIWICIELOM RZĄDU I GOSPODARKI, TRUDNO OCZEKIWAĆ TEGO OD SPOŁECZEŃSTWA. A PAN ROŻEK WOLI KURCZOWO TRZYMAĆ SIĘ STARYCH, "SPRAWDZONYCH POGLĄDÓW".
      • kopalniaropy Re: Po co chronić środowisko 16.02.07, 13:21
        Dzis wyszlam z domu w wiosennej kurtce (polowa lutego)- nie potrzebuje naukowych
        raportow, zeby zauwazyc zmiany klimatyczne ;)

        Nie rozumiem, dlaczego niektorzy sa tak przeciwni dzialaniom proekologicznym -
        co Wam szkodzi, ze w miescie bedzie mniej spalin i halasu samochodowego, ze
        ludzie beda zdrowsi, ze woda w kranie bedzie sie nadawala do picia albo ze w
        lecie bedzie mozna sie kapac w przeplywajacej przez miasto rzece i lowic w niej
        ryby? Albo ze bedzie mozna jechac na wakacje do lasu np. nad Rospude, bo
        autostrada bedzie szla poza terenami rezerwatu albo TIRy beda jechaly na torach
        - na platformach kolejowych przez cala Polske (taniej, bez korkow, bezpieczniej
        dla ludzi, czysciej, nie rozjezdzajac drog i przechodniow)?
        To moze chyba tylko przeszkadzac koncernom (i armiom...) zwiazanych z ropa
        naftowa - oni przeciez zarabiaja na spalinach - moze czesc naszych naukowcow tez
        jest zalezna od ich kasy?

        Dobrze w kazdym razie, ze Gazeta porusza te tematy.
        • gildarius Re: Po co chronić środowisko 20.02.07, 23:11

          > Dziś wyszłam z domu w wiosennej kurtce (polowa lutego)- nie potrzebuję naukowych
          > raportów, żeby zauważyć zmiany klimatyczne ;)

          Ja pamiętam jak dokładnie rok temu zamarzły mi gile w nosie. Jeśli ktoś mi
          udowodni, że przez ten rok zaszły takie ogromne zmiany klimatyczne że przeciętna
          temperatura w zimie skoczyła o 15 stopni, to przykuję się do krzaka w parku w
          sejmie przeciwko degradacji natury.

          A działania proekologiczne to niekoniecznie takie wielkie raporty i
          programy, które kosztują miliony z naszych podatków a nie dają rezultatu. Te
          zmiany klimatu to właśnie nie do końca pewne że z winy człowieka, a postuluje
          się działania hamujące rozwój (i zwiększające urzędniczą machinę, i zwiększającą
          podatki, itp.). Mam nadzieję że jednak chronić środowisko można mądrze ;-).
          Pozdrawiam.
    • eirene.k Re: Po co chronić środowisko 16.02.07, 13:06
      Pani Mosiewicz nadzwyczaj przekonująco, rzeczowo i celnie skomentowała problem
      zagrożeń klimatycznych i tego, co robi i co może w tej sprawie zrobić człowiek.
      A zwłaszcza problem KOSZTÓW zmian klimatycznych i KOSZTÓW uniknięcia tych
      zmian! W porównaniu z KOSZTAMI INNYCH PRZEDSIĘWZIĘĆ CZŁOWIEKA NA TEJ PLANECIE,
      WĄTPLIWYCH ETYCZNIE. Ludzie, nie bądźcie matołami! Ekologia nie dzieli się na
      prawicową i lewicową, ekologia dotyczy wszystkich!!! Pan Realista, który pisze
      o "lewicowych bzdurach", wygląda mi na wynajętego pachołka!
      Więcej takich tekstów jak p. Magdy!!! Niechże wreszcie opinia publiczna
      przejrzy na oczy!!!
      • lingha Re: Po co chronić środowisko 16.02.07, 15:42
        Witam!
        Dziwna ta Polska, jesli chce sobie podniesc cisnienie po nieprzespanej nocy, a
        przed egzaminem wystarczy ze poczytam niusy.
        Z perpektywy Hiszpanii oburzenie na tak racjonalne i umiarkowan slowa autorki
        wzbudzaja zdziwienie.
        Czemu polacy mysle ze beda tacy nowoczesni , kiedy beda zanieczyszczac i
        niszczyc.
        Male miasteczko w Hiszpanii , gora 100 gentes, a na przystankach plakaty
        reklamujace ochrone srodowiska, w akademiku kosze na rozne odpadki i plakaty o
        ocieplaniu sie klimatu ( w Hiszpanii jest juz to problem.. susze, tornada na
        poludniu, powodzie w Galicji), kompostowniki w miescie.
        Tak sie zastanawiam czy ludzie mysla ze powodz z 1997 wziela sie tak sama
        siebie? Zbieg okolicznosci.
        straszne, ze trzeba udowadniac tak oczywiste tezy.

        a co do zarzutu ze cos bedzie za 100 lat, ktory sie pojawil. czy ty naprawde
        uwazasz ze nagle z roku na rok podkoczy poziom murz etc. te zmiany juz
        nastepuja.
        pogadamy za 15- 20 lat gdy nie bedzie cie stac na ziemniaki i groch, nie mowiac
        juz o miesie czy rybach. zamiast tego szcury na przyklad.
        zmiany klimatyczne to nie gorace plaze nad baltykiem.. to morze wypelnione
        sinicami, to nagle przymrozki w maju i susze przez 2 miesiace pozniej.

        a polakom oczywiscei zwiasa wszystko, takze to ze maja zasoby wody podobne do
        emiratow arabskich.

        az nie chce sie wracac.
        • gildarius Re: Po co chronić środowisko 20.02.07, 23:16
          > Tak sie zastanawiam czy ludzie mysla ze powodz z 1997 wziela sie tak sama
          > siebie? Zbieg okolicznosci.

          A bo to pierwsza powódź w Polsce?
    • olecky Re: Po co chronić środowisko 16.02.07, 15:32
      rozsadna, wywazona wypowiedz.

      jesli ktos mial do czynienia z modelowaniem systemow ekologicznych, to zdaje
      sobie sprawe, ze w momencie, w ktorym mozna mowic o absolutnej, bezdyskusyjnej
      100% pewnosci, z reguly jest juz za pozno by w istotny sposob wplynac na
      przebieg procesu. W przypadku zmian klimatycznych podejmowane ryzyko jest zbyt
      duze, by czekac z dzialaniami na 100% pewnosc - 90% to naprawde bardzo duzo.
      Zwlaszcza, ze wiele z tych dzialan - na rzecz np. zmiany zachowan transportowych
      czy termomodernizacji - nalezy podejmowac tak czy owak, z innych wzgledow.

      pan Rozek z kolegami bylby bardziej przekonujacy, gdyby zadeklarowal, ze
      przeznaczy swoj majatek na pokrycie ewentualnych strat zwiazanych ze zmianami
      klimatycznymi, gdyby sie jednak okazalo ze nie ma racji...

      pozdrawiam, olek
    • whiskeyjack Czytanie i pisanie ze zrozumieniem 16.02.07, 16:13
      Biedna pani Magda przepisała głupoty zamieszczone w raporcie p. Sterna nie
      zastanowiwszy się nad ich sensem.
      Spadek światowego PKB o 5%?
      Brzmi to idiotycznie, bo większość krajów wysokorozwiniętych leży na podobnej
      jak Polska szerokości geograficznej, więc każde ocieplenie klimatu będzie
      skutkować istotnie mniejszym zużyciem energii oraz zwiększoną produkcją
      rolniczą, zdecydowanie pozytywny impuls dla gospodarki.

      Ale nawet jeśli by tak miało być w skali światowej to na pewno (z wymienionych
      wyzej względów) w Polsce ocieplenie klimatu będzie oznaczało szybszy WZROST PKB!

      Jedynym złym następstwem ocieplenia klimatu będzie zanikanie narciarstwa jako
      popularnej formy rozrywki - może więc cały ten ruch "walczący z ociepleniem
      klimatu" to sfrustrowani narciarze, wspierani przez lobby włąścicieli
      wyciągów...;)?
      • lingha Re: Czytanie i pisanie ze zrozumieniem 16.02.07, 16:31
        no wlasnie...
        wiesz konczylem kiedys szkole rolnicza i z tego co wiem
        to rosliny potrzebuja odp. temperatury,naslonecznienia oraz nawodnienia w odp.
        czasie.
        co powiesz na mroz zaraz po wzejsciu roslin,albo szusze podczas zawiazywania
        nasion, albo zalanie schnacych zboz?

        rosliny sa dostosowane do odpowiednich zmieniajacych sie cyklow, zbyt szybkie
        zmiany powoduja ich wyginiecie.
        tak dzieje sie juz dzisiaj. ostatni przypadek padajacych z glodu reniferow.

        globalne ocieplenie jak sama nazwa wskazuje odnosi sie do temp. globu, co
        powduje gwaltowne zmiany pododowe.

        geografia sie klania.
      • eirene.k Re: Czytanie i pisanie ze zrozumieniem 16.02.07, 16:33
        A ty, nieszczęsny człowieku, najwyraźniej zapomniałeś, że mieszkasz w globalnej
        wiosce, prawda? Niestety, to, co się stanie w krajach TROCHĘ MNIEJ WYSOKO
        ROZWINIĘTYCH, przyjdzie i do ciebie. I to prędzej niż myślisz.
      • marcin-krawczyk Re: Czytanie i pisanie ze zrozumieniem 16.02.07, 16:38
        Brawo p.Whiskeyjack!!! Do teorii spiskowych IV czy którą tam już robią RP można
        dziś dopisać (poza raportem Macierewicza) spisek narciarzy.
      • olecky Re: Czytanie i pisanie ze zrozumieniem 16.02.07, 18:32
        whiskeyjack napisał:
        > Brzmi to idiotycznie, bo większość krajów wysokorozwiniętych leży na podobnej
        > jak Polska szerokości geograficznej, więc każde ocieplenie klimatu będzie
        > skutkować istotnie mniejszym zużyciem energii oraz zwiększoną produkcją
        > rolniczą, zdecydowanie pozytywny impuls dla gospodarki.

        chlopczyku, moze pojedziesz latem na wies i sprobujesz podzielic sie swoja dobra
        nowina z rolnikami dotknietymi susza? W tym roku straty spowodowane szuszą w
        uprawach w skali kraju byly rzedu 30%.

        po drugie, mniejsze zuzycie energii na ogrzewanie zima to wieksze zuzycie na
        klimatyzacje latem.

        poza tym globalne ocieplenie wcale nie musi oznaczac, ze w Europie bedzie
        cieplej - po roztopieniu lodowcow moze byc wrecz chlodniej. A w Arktyce wzrost
        z -20 na -10 nijak sie nie przelozy na "zwiększoną produkcję rolniczą" tamze.

        pozdrawiam, olek
    • zofia_edelman Po co chronić środowisko 16.02.07, 18:59
      1. Bardzo dziekuje za zainicjowanie debaty w bardzo istotnej kwesti...
      2. Odpowiadaja na pytanie w nagłówku...myslę, że wyniki akiety stanowią obraz
      niskiej świadomości społecznej w temecje zmian klimatu... a działanie w celu
      ograniczenia emisji gazów cieplarnianych jest KONIECZNOSCIA...
      3.koniczne jest również uwzglednienie troski o klimat w kontekscie debaty na
      przyszłościa energetyczna Polski i swiata
      • malpa-z-paryza na ziemi nie bedzie sniegu 16.02.07, 20:21
        zniknie on za 70 lat, jesli dalej bedziemy zyc tak beztrosko. we francji wyszedl pakt Nicola Hulot, ktory
        uswiadamia zagrozenia klimatyczne na ziemi. francuzi wrescie sie obudzili.
        • awe30 zwiększy się liczba głodnych i bezdomnych ludzi 17.02.07, 00:12
          Bardzo dobrze, że ukazała sie polemika z artykulem dr Rożka. Gdyby polityke
          ochrony środowiska prowadzić zgodnie z zasadami proponowanymi przez tego
          naukwoca, to trzeba byłoby najpierw czekać na niepodwazalne dowody w postaci
          utraty podstaw do życia czy śmierci "rzeczywistych" ofiar, a potem zacząć coś
          robić. Jest to bardzo okrutna propozycja... "rzeczywiste" ofiary jako
          laboratoryjne zwierzęta, na ktorym ma przeprowadzony eksperyment, musza zginąc,
          aby autor - naukowy purysta - doszedł do empirycznie zweryfikowanej prawdy..

          Jesli istnieje poważne domniemanie, że dany związek chemiczny, produkt czy
          działność jest szkodliwa, to w polityce należy stosować zasadę uzasadnionej
          ostrożnosci - po angielsku precautionary principle. Ta zasada zostala przyjeta
          w Deklaracji z Rio, podpisanej przez czlonkow rządu, w tym z Polski w 1992.

          Niestety, pan Rożek nie chce się uczyć na historycznych, empirycznie
          udowodnionych faktach. Po odkryciu radu, ten związek był stosowany do kredek
          do ust (powabny wyglad), napoi energetyzujacych (środek na zmęczenie), na
          wskazowkach zegarkow, zeby wygodnie odczytać czas w nocy. W piśmiennctwie dot.
          toksykologii można znaleźć studium przypadku kobiet zatrudnionych w fabryce pod
          Nowym Jorkiem, gdzie na poczatku ubieglego wieku produkowano zegarki ze
          wskazowkami malowanymi farba zawierającą związki radu. Kobiety chorowały,
          umierały. Pierwsza reakcja była taka, że nie ma dowodow naukowych, winą
          obarczano kobiety, ich rzekomy niski poziom higieny. Produkcja trwala ponad 20
          lat, zanim po walkach związkow zawodowych i społecznie zaangażowanych lekarzy
          tę farbę wycofano z produkcji. Ceną "naukowej pewnosci" było życie tych kobiet.
          Dr Rożek domaga się takiej samej ceny, aby udowodnić, czy teza o zmianie
          klimatu jest prawdziwa.




          • kopalniaropy Zmiany klimatu i Rospuda 17.02.07, 15:05
            Dobrze, ze podnosi sie swiadomosc ekologiczna w Polsce - przykladem np. akcje w
            obronie Rospudy - tysiace zaangazowanych osob. Niektore nawet sa zdeterminowane
            na tyle, by w polowie lutego obozowac w dolinie pokrytej śniegiem - by w razie
            przyjazdu buldożerów przykuć się do drzew. To smutne w sumie, ze w tym kraju w
            taki "glupi" sposob trzeba protestowac w obronie przyrody - ze nie wystarcza
            konsultacje spoleczne z decydentami, publikowanie raportow, artykulow, analiz,
            pism, organizowanie konferencji... Ze merytorycznych argumentow decydenci nie
            chca sluchac, wiec trzeba "przykuwac sie do drzew" -tym razem doslownie.
            Jesli ktos chce wiedziec, jak moze teraz pomoc Rospudzie, niech zaglada np. tu:
            www.dolina-rospudy.pl albo tu: www.zieloni2004.pl albo na: www.greenpeace.pl.
          • zieleniak2004 ►►►__droga do nikąd i drożyzna__◄◄◄ 20.02.07, 13:06
            Jest modelowy przykład drania
            co argumentom się nie kłania
            Taki pucybut dla biznesu
            strażnik szybkiego interesu

            Czy utrzymywać ich bez końca
            i płacić za to że łby mącą?
            Droga do nikąd i drożyzna!
            Dr Rożek za darmo się nie przyzna...
    • juliuszadel A ja lubię ............... 18.02.07, 00:05
      a ja lubię, łąki... pola, .... lasy...
      Dlatego mieszkam blsko lasu i wiosną wybieram sie głeboko w las obserować jak
      wszysto budi sie do życia, dlatego latem obseruję jak las tętni życiem, dlatego
      jesienią spaceruję po lesie i zbieram grzyby, dlatego zimą obseruję śpiący
      las.......
      A jak zmiany klimatyczne zajdą za daleko jak spędzę wolny czas - mam jego tak
      niewiele .....
    • bambok Po co chronić środowisko 18.02.07, 19:09
      Brawo, to świetny artykuł i sprawa dużo bardziej ważniejsza niż likwidacja WSI,
      lustracje i kolejne komisje IV RP. Dziwie się tylko dlaczego prasa nadal
      poświęca tak dużo miejsce na tą kompromitującą polityczną tragikomedię. W Anglii
      niemalże co tydzień prasa pisze o problemach związanych ze zmianą klimatu i co
      politycy i społeczeństwo może robić, aby skutki tych zmian zminimalizować.
      Tymczasem Polacy się obudzą z ręką w nocniku gdy morze Bałtyckie zaleje Żuławy.
      Co do Pana Rozka, to każdy widzi, jak klimat się zmienia - chociażby
      zeszłoroczne upały, susze i ostatnio mocno opóźniona zima. Może za parę lat jak
      Pan Rozek nie będzie miał gdzie w Polsce (ani w Europie) jeździć na nartach, to
      się przekonuje.
      Środowisko chronić trzeba, dlatego, że jesteśmy od niego w 100% zależni. Trując
      naszą wodę, ziemię, powietrza itd trujemy się sami. Skąd wtedy weźmiemy
      nieskażoną żywność i wodę..?
    • mcwal Po co chronić środowisko 19.02.07, 14:26
      Nie ma efektu cieplarnianego, możemy nic robić.
      Jest efekt cieplarniany, możemy próbować zapobiegać jego skutkom.
      Brzmi znajomo, czy nie możemy zakładu Pascala zastosować tutaj?
      Możemy zapewne twierdzić,że "Bóg istnieje i nagradza za niewiarę życiem
      wiecznym"i rozpisywać się o zbawiennych skutkach ocieplenia klimatu.
      Ale to już zupełnie inna bajka.
    • towarzystwonarew Po co chronić środowisko 19.02.07, 19:47
      Nieprzeliczone stada zwierząt kopytnych o kształtach znanych tylko z kawałka
      przypadkowo znalezionych kości albo nieznanych w ogóle. Nieliczne, dopiero
      początkujące drapieżniki - i to nie te nasze Carnivora, sprawne i inteligentne,
      lecz raczej pradrapieżniki Creodonta. Poczucie bezpieczeństawa rozgrzewające
      wszystkich, jak łagodne, ciepłe słońce. Wspaniały trzeciorzęd, kilkadziesiąt
      milionów lat temu - a jednak był to już początek końca. Powolny koniec świata
      ssaków zaczął się wcześniej, niż człowiek rozpoczął swe krwawe polowania na
      resztę Stworzenia. Nie znaczy to bynajmniej, by człowiek końca tego nie
      przyspieszył - i owszem zrobił to i będzie robił nadal a w dziele tym będzie
      coraz bardziej skuteczny.
      Czy można jedną ręką niszczyć, a drugą naprawiać? Można, czemuż by nie?
      Czy powinno się o tym mówić i pisać? A tak, powinno się.
      A czemu to gadanie i pisanie ma służyć? A temu, byśmy mieli lepsze samopoczucie,
      trochę mniej stresu a za to trochę więcej perspektywy na sukces na niezbyt
      odległym horyzoncie. Życie nasze bowiem jest krótkie i to, co powiemy, a daj
      Boże - i zrobimy, musi nam wystarczyć.
      Maciej Faflak
      Towarzystwo NAREW
      19.02.2007r.
    • maciejfraczak Re: Po co chronić środowisko 19.02.07, 22:51
      Drodzy Czytelnicy forum,

      Nie czytalem artykułu p.Rożka mimo to chcialbym powiedziec,że:
      1. N.Stern jako czlowiek zwiazany z bankiem światowym wie, że
      ekonomia świata opiera się na klamstwie polegajacym na nie uwzglednianiu
      m.in.kosztów zewnętrznych w rachunku kosztów.
      2. Czy w związku z niedawnym ONZ-towskim raportem o efekcie cieplarnianym
      i stwierdzeniu koniecznosci zasadniczej zmiany NASZEGO STYLU ZYCIA
      jestesmy przygotowani na:
      oszczędzanie,
      ograniczenie swoich potrzeb, ambicji i skromne warunki zycia
      poświęcenie dla innych ludzi i calej Natury
      3. Czy gotowi jestesmy zastąpić mieć przez BYĆ? (duże litery świadomie...)
      4. Ilu ludzi powie, że maja wszystkiego wystarczająco i mogą coś jeszcze dac
      innym.
      JA NA TE PYTANIA ODPOWIADAM TAK!!!

      Z poważaniem Maciej Frączak
      classfraczak@wp.pl
    • bluelola Po co chronić środowisko 20.02.07, 13:30
      w holandii, gdzie mieszkam, temat ocieplania się klimatu i człowieczej
      odpowiedzialności za ten stan rzeczy praktycznie nie schodzi z gazet.
      niezależnie od tego, jak dalece zawinił człowiek, a na ile jest to skutek
      aktywności słońca, kwestia indiwidualnej wpływu na stan środowiska stała się
      znów aktualna, i bardzo dobrze.
      owocuje to wspaniałymi inicjatywami, jak np akcja "hier!" czyli "tutaj!"
      zaczęło się od sztuczki reklamowej: najpierw wszędzie pojawiały się zielone
      znaczki "hier!" a po pewnym czasie, gdy już naród gorączkował się, o co w tym
      wszystkim chodzi, ruszyła kampania: powstała strona internetowa, na której
      przeciętna holenderska rodzina moze zlokalizować swój adres na mapie holandii i
      wpisać, co takiego postanawiła przedsięwziąć, żeby odciążyć planetę. i tak np.
      panstwo van x obiecali, że bedą brać prysznic krócej i częściej korzystać z
      roweru niż auta. pan van der y postanowił rzadziej latać samolotami, częściej
      pociagiem, i prać tylko w weekendy. ktoś inny postanowił kupować tylko sezonowe
      warzywa i nie nadużywać prądu.
      podobne w charakterze są programy w bbc, uczą klientów hipermarketów, jaką cenę
      płaci środowisko za import fasoli z egiptu czy masła z nowej zelandii
      to spowodowało, że klienci domagają sie stoisk w sklepach gdzie można dostać
      żywność wyprodukowaną w regionie. na tym zyskują wszyscy, klienci, lokalni
      producenci i rolnicy, środowisko
      magda, dziekuję za mądry i ważny artykuł
      blue lola :)
      pozdrawiam serdecznie,
    • pjpb Po co chronić środowisko 20.02.07, 21:58
      niestety, jak w wiekszosci 'ekologicznych' watkow pojawia sie momentalnie
      stado 'specjalistow' dowodzacych, ze rewolucja przemyslowa spowodala katrine,
      powodz na slasku, aids itp itd. z merytorycznymi zarzutami nikt dyskutowac nie
      probuje - woli sie operowac ckliwymi obrazkami zwierzaczkow i przerazajacymi
      huraganow. po czym sie chwali autorow, ktorzy w ten 'prosty i przystepny'
      sposob rozprawiaja sie z niweiernymi tomaszami. poki co jednak:
      1 dyskusje ekologiczna zastapila dyktatura ideologiczna, w ktorej mozna albo
      bezwarunkowo popierac kazdy pomysl 'proekologiczny', jakkolwiek absurdalny by
      on nie byl albo stac sie wrogiem ludzkosci, pijawka kapitalistyczna chcaca
      wyssac zywotne soki z gai i nie zostawic nic dla nastepnych pokolen
      2 p. rozek tweirdzi, ze zalozenia w raporcie sterna sa najbardziej
      pesymistyczne z mozliwych po stronie kosztow zaniechan, zas najbardziej
      optymistyczne po stronie zyskow. wielu moich przedmowcow w swietym oburzeniiu
      glosilo, ze przewidywania modeli sa podstawa planowania. jak sie ten zarzut do
      p. rozka ma do jego stwierdzen, ze model jest bledny. jesli sie chce opisac
      rzeczywistosc, zalozenia modelu musza odpowiadac rzeczywistosci nie zas wlasnym
      pogladom, jaki wynik ma byc.
      3 gorzka konkluzja: wiekszosc z proekologicznie nastawionych jest jednoczesnie
      bardzo werbalnie wrazliwych na biede, los bezrobonych i glodujacych. ciekaw
      jestem, czy nastawienie proekologiczne by sie utrzymalo, gdyby w wyniku
      zaostrzenia norm i spowolnieniu gospodarki sami by zostali zmnuszeni do zycia
      zgodnego z natura - zbieranie korzonkow, puszek, makulatury itp itd. to sa
      koszty realne, podczas gdy zakres odpowiedzialnosci czlowieka za zmiany
      klimatyczne i skutecznosc proponowanych dzialan jest wciaz wysoce dyskusyjna
      4 po czwarte - czlowiek myslacy perspektywicznie powinien myslec
      proekologicznie. natomiast proekologiczne myslenie powinno byc nie tylko
      proekologicznym - powinno wciaz pozostac mysleniem
      • raav Re: Po co chronić środowisko 22.02.07, 21:40
        Nie rozumiem skad ta fałszywa alternatywa - ekologia albo bieda społeczeństwa?
        Tak naprawdę działania ekologiczne sprzyjają rozwojowi nauki i gospodarki oraz
        wzrostowi jakości życia poprzez stosowanie bardziej efektywnych, wydajnych
        technologii, rozwój nauki niezbędnej do ich wprowadzenia, zachowanie czystego
        środowiska itp. Nowoczesne społeczeństwa zachodu doszły do tego. Nie musimy
        popełniać błędów, które oni popełniali kilkadziesiąt lat temu.
    • homihomihomi Po co chronić środowisko 25.02.07, 13:28
      Człowiek nie może zapomnić tego, że jest jednym z wielu na tej ziemi. Ziemia nie istnieje tylko dla
      człowieka, nie tylko dla pana Różka.
    • asmo75 Po co chronić środowisko 27.12.07, 18:55
      Moze to jest jakis pomysl jak chronić środowisko ?

      W latach 50. w Stanach Zjednoczonych narodził się pomysł by wspólnie
      dojeżdżać do pracy, szkoły czy na uczelnie. Władze ”samorządowe” w USA
      wspierają taki pomysł tworząc dla samochodów służący to tego celu)
      wydzielone miejsca parkingowe oraz pasy ruchu.
      Zasadą carpooling jest: jeśli ktoś ma wolne miejsce w aucie, to może
      zabierać osoby jadące w tym samym kierunku i o tej samej porze.
      Carpooling dotarł także do Polski:w Internecie funkcjonuje propagujący
      carpooling portal autem.pl. Można tam znaleźć wpisy o wolnych
      miejscach w pojazdach oraz szereg inforamcji zwiazanych z tematem. Także
      w Krakowie, w ramach projektu Caravel (ma na celu wprowadzanie
      bezpieczniejszych ekologicznie form transportu w dużych miastach),
      wdrażany jest systemu carpoolingu obejmujący na początku pracowników i
      studentów Politechniki Krakowskiej.


      Zalety carpooling:
      - oszczędność dla kierowcy, bo pasażerowie mogą zwrócić części kosztów
      paliwa;
      - oszczędność czasu dla pasażerów, którzy nie mają dogodnego dostępu do
      środków komunikacji publicznej;
      - zmniejszenie liczby samochodów na ulicach i parkingach; można się
      umówić, że raz jedzie jeden kierowca, a raz drugi;
      - ochrona środowiska poprzez zmniejszenie emisji spalin.

      Bariery:
      - brak zaufania do osób poznanych w sieci - jazda samochodem z obcym
      stwarza zagrożenia;
      - nieregularność godzin dojazdu spowodowana pracą po godzinach.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja