Dodaj do ulubionych

"Izwiestija": otwarte na oścież drzwi przed mię...

27.02.07, 11:39
droczą się chłopcy z Polską jak zwykle
Obserwuj wątek
    • zigzaur "Izwiestija": otwarte na oścież drzwi przed mię... 27.02.07, 11:48
      Propagandist z "Izwiestij" nie potrafi zdać sobie sprawy, że to kontrakt
      handlowy handlowy ustala warunki jakościowe. Jeśli rosyjski nabywca ŻYCZY
      SOBIE nabyć tańsze mięso gorszej jakości, to wina nie leży po stronie
      eksportera, jeśli taka transakcja naruszy jakieś tam rosyjskie przepisy
      sanitarne (zresztą, rosyjskie przepisy sanitarne to rzecz równie dowcipna, jak
      wspomaganie wielodzietności w Watykanie). Większość rosyjskich importerów jest
      zainteresowana właśnie produktami tanimi i niskiej jakości. Ich prawo.

      Akurat miałem okazję widzieć wiele takich transakcji eksportu żywności do
      byłego CCCP, prowadzonych głównie przez działaczy partii spod znaku stołków i
      zielonej koniczynki. Działacze owi mówili językiem rosyjskim na poziomie
      serialu "czterej pancerni" czyli mniej więcej tak, jak Gustlik z Czernousowym.
    • eva15 Kaczki i Polska w pułapce wlasnej megalomanii 27.02.07, 12:13
      I co teraz? Ilość rozwiązań skurczyła się o jedno, zostały więc dwa:

      - teraz albo Polska się opanuje i cofnie swe weto umożliwiąjąc mówienie CAŁEJ
      (więc silniejszej) Unii jednym głosem wobec Rosji

      -albo Polska weto podtrzyma, a wówczas wcześniej czy później poszczególne kraje
      Unii będą w pojedynkę rozmawiać z Rosją.

      Ciekawe które z rozwiązań jest najlepsze dla Polski a które dla Rosji czy
      Niemiec. Należy podejrzewać, że Polska wybierze takie rozwiązanie, które będzie
      dla innych korzystne.
      • atena_75 Re: Kaczki i Polska w pułapce wlasnej megalomanii 27.02.07, 12:19
        "teraz albo Polska się opanuje i cofnie swe weto umożliwiąjąc mówienie CAŁEJ
        (więc silniejszej) Unii jednym głosem wobec Rosji"

        Unia może mówić jednym głosem ale Rosja wtedy zawsze będzie odpowiadać tylko
        "starej unii" dobitnie pokazująć, że nowi członkowie UE są dla niej członkami
        drugiej kategorii


        "albo Polska weto podtrzyma, a wówczas wcześniej czy później poszczególne kraje
        Unii będą w pojedynkę rozmawiać z Rosją."

        Czyli nic się nie zmieni bo nawet przed rządami Kaczyńskich te poszczególne
        kraje wolały mówić wyłącznie w swoim imieniu przez pryzmat ich własnych korzyści
        mając jednocześnie gębe pełną frazesów o jedności UE i potrzebie mówienie
        wspólnym głosem.
        • eva15 Re: Kaczki i Polska w pułapce wlasnej megalomanii 27.02.07, 12:27
          Ależ nic podobnego, nie znasz dawnej EU.

          Przed przyjęciem Polski do Unii Unia mówiła w miarę (podkreślam w miarę) jednym
          głosem. EU, czyli jej głos był sobie najzwyczajniej w świecie WYPADKOWA
          interesów własnych jej członków ORAZ interesów wspólnych we Wspólnocie.

          Teraz natomiast Unia NIE mówi żadnym głosem, bo jest zablokowana. Zablokowana
          przez Polskę, która uważa, że albo Unia będzie mówiła jej głosem, albo musi
          milczeć.
          • l.o.r.t.e.a Absolutnie nie masz racji. Kiedyś UE nie była tak 27.02.07, 12:52
            spójna i nie miała tylu kompetencji w sprawach zagranicznych, stąd nie było
            konieczności tak ścisłego ustalania wspólnego stanowiska. Teraz wspólne
            stanowiskao jest wymagane o wiele częściej.

            Po drugie kiedyś UE składała się tylko z krajów Europy Zachodniej, a teraz
            także z krajów środkowoeuropejskich. I nowe kraje członkowskie mają pełne
            prawo, dokładnie takie samo prawo jak Niemcy czy Hiszpania, by Unia dbała o ich
            inetresy.

            Weto nie jest dobrym narzędziem w UE, zgadzam się, ale to weto było słuszne.
            • eva15 piszesz o czym innym 27.02.07, 13:01
              l.o.r.t.e.a napisał:

              > spójna i nie miała tylu kompetencji w sprawach zagranicznych, stąd nie było
              > konieczności tak ścisłego ustalania wspólnego stanowiska.

              To ty nie masz racji. Urząd sprawowany obecnie przez Solanę jest starszy niż
              przyjęcie nowych (2004). I po tym przyjęciu NIC się jak na razie w
              kompetencjach tego urzędu nie zmieniło.


              >I nowe kraje członkowskie mają pełne prawo, dokładnie takie samo prawo jak
              >Niemcy czy Hiszpania, by Unia dbała o ich inetresy.

              I co, blokadą calej organizacji da się to osiągnąć?


              > Weto nie jest dobrym narzędziem w UE, zgadzam się, ale to weto było słuszne.

              A na czym ta "słuszność" polega? Na tym, że NIC nie dało?
      • gekon1979 Re: Kaczki i Polska w pułapce wlasnej megalomanii 27.02.07, 12:22
        > - teraz albo Polska się opanuje i cofnie swe weto umożliwiąjąc mówienie CAŁEJ
        > (więc silniejszej) Unii jednym głosem wobec Rosji

        otoz to bylby blad evciuniu, te veto to naprawde fajna rzecz

        > Unii będą w pojedynkę rozmawiać z Rosją.

        slepa jestes czy co?? przeciez nikt z nimi tak naprawde nie chce rozmawiac!! te ich embarga daja nam to, ze nie musimy!
          • nieomylny Re: Kaczki i Polska w pułapce wlasnej megalomanii 27.02.07, 12:37
            "To raczej ty jesteś kompletnie ślepy, biedaku,"

            Masz dziwną maniere nazywania każdego kto się z tobą nie zgadza "biedakiem";
            próbujesz uchodzić za poważnego dyskutanta a stosujesz takie zagrywki

            "Przejrzyj sobie statystyki wzrostu obrotów gospodarczych Rosji z niektórymi
            krajami "

            Jeśli tak lezy na sercu poziom obrotów gospodarczych Polski to polecam sprawdzić
            jak się mają nasze obroty z innymi krajami. Zacznij od Wlk. Brytanii
              • eva15 Re: Kaczki i Polska w pułapce wlasnej megalomanii 27.02.07, 12:49
                zigzaur napisał:

                > Nieboga evcia do tej pory nie poniała, że rosyjskim statystykom gospodarczym
                > wierzyć nie można, bo od dawna pełnią rolę służebną wobec propagandy.

                Do tej pory biedaku poczciwy nie pojąłeś, że mam pod ręką niemieckie z
                Federalnego Urzędu Statystycznego. Ach, ty bystrzaku....
                • zigzaur Re: Kaczki i Polska w pułapce wlasnej megalomanii 27.02.07, 13:06
                  Możliwe, że evcia ma niemieckie materiały statystyczne z niemieckiego urzędu
                  statystycznego.

                  Tylko, że niemiecki urząd statystyczny wziął dane od Rosjan. Niemcy zawsze
                  bezkrytycznie wierzyli wszystkim informacjom z Rosji i niejednokrotnie się nacięli.

                  Refleksja z innej beczki ale nasuwająca wnioski:
                  Niedawno czytałem fajną stronę internetową, niemiecką, o wojnie na froncie
                  wschodnim 1941-45. Autor włożył bardzo wiele pracy, cytował wiele źródeł,
                  dołączył wiele ilustracji i zestawień statystycznych. Ale nie ustrzegł się wpadek:
                  W jednym miejscu napisał, że 22 czerwca 1941 armia czerwona miała około 3000
                  czołgów, przeważnie przestarzałe i ze źle wyszkolonymi załogami.
                  W drugim miejscu napisał, że w bitwie pod Mińskiem pod koniec lipca 1941
                  rosyjska armia utraciła 5400 czołgów. A przecież rosyjska armia nie utraciła
                  zdolności bojowej.
                  Parę wniosków:
                  1. Czyżby w atmosferze chaosu wywołanego niespodziewanym niemieckim atakiem
                  Rosjanie tak rozbudowali przemysł, że podwoili swój stan czołgów w miesiąc?
                  2. Co działo się na innych odcinkach frontu? Czy tam Rosjanie nie ponosili
                  strat? Przecież to wcale nie była największa bitwa pancerna w tym czasie.
                  3. A może autor strony zanadto uwierzył cytowanym źródłom?

                  W każdym razie, arytmetyki nie da się oszukać.

                  Do jasnej cholery!!!
                  Co się stało z tym narodem, który dał światu tak genialnych matematyków jak
                  Leibniz czy Gauss ???????

                  Evcia może oczywiście użyć argumentu o moim zamiłowaniu do "okopów II wojny
                  światowej" ale będzie to strzałem kulą w płot, jako że mowa o wojnie manewrowej
                  ale głównie mowa o percepcji danych liczbowych.
                  Tak, właśnie: o percepcji danych liczbowych.

                  W każdym razie, wysłałem maila do autora i już dość długo czekam na reakcję.
                  • gekon1979 Re: hhehehehehehe 27.02.07, 12:48
                    mozna powiedziec, ze ty masz wrecz wytryski ekspresji na tym forum hahahahaha
                    no ale mam dla ciebie dobra wiadomosc, jest ktos o jeszcze mniejszym rozumku niz ty :D...tadam!...KINGA DUNIN!
                  • lubat Re: hhehehehehehe 27.02.07, 14:52
                    eva15 napisała:

                    > No a jak to inaczej kulturalnie podsumować? O chamstwa są na tym forum inni,
                    > mnie ono do ekspresji niepotrzebne.

                    Podziwiam twoją niczym nieuzasadnioną wiarę, że idiotów można czymś przekonać.
                    Daremny trud! Fanatyk nawet na torturach nie zmienia swojego wyobrażenia o
                    świecie. Oni już tak mają i nie zmienisz tego. Trzeba obok tego przechodzić, jak
                    obok psich odchodów, których w polskich parkach pełno, ale przecież daje się je
                    omijać.
              • nieomylny Re: Kaczki i Polska w pułapce wlasnej megalomanii 27.02.07, 14:37
                "A CO Rosja ma z tym wspólnego, nieboraku pocieszny, i co to ma wspólnego z tym
                tu wątkiem? Tematu nie pojąłeś, ale pogadać lubisz... "

                To ma do tęgo nędzo intelektualna (skoro tak lubisz dyskutować to się
                dostosuje), że podajesz jak to innym krajom rosną obroty z Rosją to ja ci
                pokazałem, że Polakom wzrastają obroty w handlu z innymi krajami. Więc nie
                spodziewaj się w najbliższym czasie masowych samobójstw polskich przedsiębiorców
                i upadku polskiej gospodarki.
                Pojeła czy trzeba cyrylica napisać ?
    • l.o.r.t.e.a Embargo kosztuje nas poniżej 300 milionów dolarów 27.02.07, 12:23
      rocznie, w skali polskiego eksportu to mała kwota. Rośnie eksprt spożywczy do
      Wilekiej Brytanii i na wiele pewniejszych i stabilniejszych rynków.

      Co zyskujemy ponadto? Do tej pory nasze zastrzeżenia do Rosji były w Europie
      traktowane z przymrużeniem oka. Teraz Rosjanie wyczyniając takie cyrki z
      wydawałoby się, zuepełnie apolitycznej, spray mięsa i owoców, potwierdzają w
      całej rozciągłości to co Polska mówiła przez lata.

      Kłopoty z polskim mięse, dwukrotne już zakręcenie kurka, morderstwo Anny
      Politkowskiej, otrucie Litwinienki, buńczuczne wypowiedzi Putina-to wszystko
      powoduje że na Zachodzie kurczy się gwałtownie skłonnośc do nieuzasadnionej
      rusofilii i przeważa realna i obiektywna ocena Rosji, zgodna z polską oceną.

      300 mln dolców za wyleczenie Zachodu z rusofilii, to bardzo mała cena.
      • nieomylny święta racja 27.02.07, 12:32
        1. Nie sprawdziły się przewidywania pesymistów o ogromnych stratach jakie
        poniesie nasza gospodarka w wyniku tego embarga. Co więcej część rolników
        zmieniła profil produkcji, pojawili się nowi odbiorcy...

        2. Podobnie jak wcześniej z gazem dla Ukrainy tak teraz z embargiem Rosjanie
        strzelają sobie kulą w kolano pokazując, że traktują gospodarkę jako arenę walki
        politycznej. Dzięki takiemu zachowanie w UE zaczynają dostrzegać, że uwagi pod
        adresem Rosji to nie jest wymysł jedynie antyrosyjsko nastawionych krajów
        dawnego bloku wschodniego

        Dobra robota Panie Putin !
      • zigzaur Re: Embargo kosztuje nas poniżej 300 milionów dol 27.02.07, 12:38
        Ty liczysz 300 mln $ jako koszt wyleczenia Europy z rusofilii?

        A ja dodam, że ograniczenie eksportu to dla Polski czysty zysk:
        1. Większa podaż żywności na rynku krajowym, to spadek cen. Polski konsument
        będzie miał więcej pieniędzy na odzież, remont mieszkania, budowę domu,
        edukację, kulturę itd.
        2. Polski budżet nie będzie musiał zwracać eksporterom VAT. Może Niemców jeszcze
        stać na zerowy VAT na eksport do Rosji, Polaków nie stać. Krótko mówiąc, korzyść
        dla budżetu. Do tego mniejsze koszty śledztw, dochodzeń i postępowań związanych
        z wyłudzaniem VAT.
        3. Polscy producenci znajdą bez problemu inny rynek zbytu. UE to naprawdę
        ogromny rynek.
        4. Jeśli eksport do Rosji przejmą np. firmy niemieckie czy francuskie, to się
        sparzą i również wyleczą z rusofilii.
      • zigzaur Re: "Izwiestija": otwarte na oścież drzwi przed m 27.02.07, 12:44
        Bo prywatny handel zwycięży nawet Putina!

        Zresztą, tak może jest lepiej:
        Rosyjski odbiorca przyjeżdża, płaci na miejscu gotówką i potem niech się sam
        użera z czynownikami.
        Jeśli transakcja jest realizowana "pod stołem" czyli bez księgowania, to tym
        lepiej. W takiej sytuacji polski importer MUSI w cenie sprzedaży Rosjaninowi
        uwzględnić VAT. Gdyby była faktura eksportowa, to mógłby VAT odliczyć.
    • yrzyk Biedna Rosja... 27.02.07, 12:57
      rządzą nią ludzie którzy miast zapewnić obywatelom godne warunki życia , chca
      zapewnić im status supermocarstwa z pustym brzuchem. Ich sprawa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka