Polski Kościół ma kłopot z demokracją

10.03.07, 21:52
Polski Kosciol nigdy nie byl demokratyczny, a jedynie byl i jest zagrozeniem
dla demokracji. Po roku 1989 przysluzyl sie do podzialu polskiego
spoleczenstwa, robi to nadal i to bardzo skutecznie.
Uwazam, ze czas przyszedl, aby Kosciolowi wskazac gdzie jego miejsce.
Miejsce Kosciola jest w Kosciele, a nie na zewnatrz.
    • andrzej19552 Polski Kościół ma kłopot z demokracją 10.03.07, 22:02
      Religia to sprawa intymna i prywatna, kazdego czlowieka.
      Nie mozna swojej Prawdy Jedynej narzucac nikomu, to zawsze przyniesie
      skutki odwrotne do zamierzonych. W Polsce nie uczy sie rozumiec wiary,
      lecz wiare koduje sie ludziom. Taka nauka zawsze przyniesie i uksztaltuje
      fanatykow religijnych. Dowodem sa zwollenicy Radia ojca Rydzyka.
      • nick3 Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 12.03.07, 22:53
        Bo w jej optyce demokracja jest stwarzaniem równych praw dla Prawdy i Nieprawdy.

        I w optyce Prawdy Jedynej inaczej być nie może. Po prostu nie da się stworzyć
        demokracji (a więc ustroju pluralistycznego a nie monoideowego), która Prawdę
        Jedyną mogłaby pod tym względem usatysfakcjonować.

        Z kolei Prawda Jedyna nie może serio i trwale zaakceptować prawnego zrównania
        Prawdy i Nieprawdy.

        Nieprawda jest zbyt wielkim złem, by taka akceptacja równości prawnej mogła być
        czymś więcej niż chwilowym zabiegiem taktycznym.

        Jedyne, co demokracja może zrobić, by powstrzymać jawny konflikt, to trzymać
        Prawdę Jedyną na tyle krótko, by ów "zabieg taktyczny" ze strony Prawdy Jedynej
        był jak najdłużej jedyną możliwą dla niej opcją.

        Brutalne? Ale kto widzi tu choć szczelinę, gdzie w rozumowanie mógł wkraść się
        błąd?
        • andrzej19552 Re: Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 13.03.07, 10:13
          Czy demokracja moze utrzymac Prawde Jedyna na tyle krotko, aby byla dla
          niej opcja jak najdluzej?
          Sadze, ze wpierw nalezy sobie odpowiedziec, czy nasza tak zwana demokracja
          potrafi ten zabieg wprowadzic w zycie.

          W Polsce ten zabieg jest nieskuteczny, a wiec mozna sie pokusic i powiedziec,
          ze u nas droga do demokracji jeszcze daleka.
        • donq Re: Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 16.03.07, 13:37
          > Brutalne? Ale kto widzi tu choć szczelinę, gdzie w rozumowanie mógł wkraść
          > się błąd?

          Cale rozumowanie jest oparte na blednych i nieakceptowalnych zalozeniach:

          1. Nie ma czegos takiego, jak "Prawda Absolutna", ktorej status jest rozny
          od "prawd lokalnych" czy innych prawdopokrewnych bytow nieistniejacych. Jest po
          prostu Prawda (a wlasciwie skromna prawda).

          2. Postrzeganie swiata jako rozdzielonego na tych, ktorzy wyznaja "Prawde
          Jedyna" i "pluralistow" wyznajacych co najwyzej "prawdy lokalne" jest
          prostackim wytworem wyobrazni lewackiej i niczym wiecej. Prawda (nomen omen)
          jest taka, ze zarowno "wolnosciowcy" jak i ich ideologiczni oponenci wierza, ze
          prawda jest gdzie indziej, to jest wszystko. Jak nick3 lubi mawiac, ani on taki
          relatywista, ani my tacy absolutysci.

          3. Pojecie "demokracji" jako wehikulu dla przenoszenia ideologii lewackich jest
          nie do zaakceptowania. Do zaakceptowania jest demokracja jako narzedzie
          wskazywania rzadzacych, to wszystko. Lewacka "demokracja" nie jest zadna
          demokracja, jest mechanizmem zaprojektowanym do zapewniania wladzy lewakom i do
          utrzymywania przez nich rzadu dusz.

          4. W przypadku jawnego konfliktu dotyczacego zasadniczego ogladu swiata
          demokracja nic nie moze zrobic. W warunkach takiego konfliktu do stabilnosci
          konieczna jest dominacja jednej strony i wzgledna slabosc drugiej. Tylko
          doprowadzenie do takiego stanu gwarantuje stabilnosc. To wlasnie nick3
          proponuje, mowiac, ze "demokracja" (czytaj: lewacka wladza) musi wziac za morde
          przeciwnikow. Niech mlodzi "wolnosciowcy" sie nie zdziwia, gdy w przyszlosci
          za "odchylenie prawdoabsolutystyczne" beda gnic w lagrach. I niech nie plota,
          ze idea byla piekna, ale ja zdeptano, bo w wysylaniu ich do lagrow nie bedzie
          zadnej fuszerki ideologicznej.

          5. Z powyzszego widac, jak "demokracja" nicka3 jest "pluralistyczna".
          Jest "pluralistyczna", tak samo jak czarne fordy byly kolorowe. Zreszta nie ma
          sie czemu dziwic, bo nick3 walczy o to, by powstal "Nowy Swiat" wedlug jego
          ideologii, a nie o "pluralizm".

          DonQ
          • andrzej19552 Re: Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 17.03.07, 21:37
            Dong, tu bede bronil Nicka3, poniewaz on nigdy nie stwierdzil i nie dowodzil
            ze istnieje prawda absolutna, on jedynie w swoich wywodach dowodzi, ze istnieje
            PRAWDA. To Ty socjotechnicznie jego wypowiedz zmanipulowales.
            • donq Re: Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 18.03.07, 22:18
              Ależ oczywiscie, ze nick3 nigdy nie mówi, że istnieje "Prawda Absolutna" - on z
              nią walczy (rozmawiałem z nim na forum kilka razy, tak że mój post może zawierać
              odniesienia do tego, co słyszałem od niego nie w tym wątku ale gdzie indziej).

              W zależności od nastroju i pewnie od tego, z kim rozmawia ma za to w podorędziu
              kilka gadek:

              1. Nie istnieje "Prawda Absolutna", ale istnieją "prawdy lokalne"

              2. Nie istnieje żadna prawda, relatywizm rządzi

              3. Mimo nieistnienia wszelkich prawd istnieje zestaw "wolnościowych" poglądów,
              które są cacy i poglądów "reakcyjnych", które są be; jako że prawda nie
              istnieje, nie sposób rzec czym się one różnią. Spośród mąceń będącymi próbami
              odprawienia takich pytań można wspomnieć:
              - to kwestia gustu (rozumiesz, nie lubi się A. Hitlera za jego niegustowny
              wąsik oraz nieprzyjemny zapach z krematoriów; może gdyby palono pod nimi lawendą
              czy płatkami róży, ocena byłaby inna)
              - stoi za nami 3000 lat kultury (zwróć uwagę, że nie należy mówić 2000 lat, bo
              to by się kojarzyło z chrześcijaństwem), która ponoć nieodparcie nam każe
              wybierać te słuszne poglądy; w jaki sposób nigdy nie pojąłem, ale przecie ze
              mnie reakcyjny cep
              - wystarczy wsłuchać się w siebie i przyjrzeć swoim "pragnieniom", by z wielką
              mocą pojąć, że "wolność" nicka3 to jest to; ludzie którym to nie wychodzi we
              właściwy sposób to "reakcjoniści" (vel "faszyści") zindoktrynowani przez
              różnorakie "opresje", od których "wolnościowcowi" włosy dęba stają, ludzie
              opętani "złą wiarą" itp.
              - aby się oświecić, należy zanalizować dzieła "nauki", oczywiście te słuszne
              jedynie; sposób niczego nie rozwiązujący, bo po pierwsze jest pytanie, co jest
              "naukowe", po drugie, jak rozpoznać "naukę" słuszną od niesłusznej i jesteśmy w
              punkcie wyjścia
              - do celu zabrać nas może "rozpłynięcie się w poezji", co oznacza odrzucenie
              logiki, racjonalności, i pogrążenie sie w nirwanie własnych "pragnień",
              "empatii" itp.

              DonQ

              • andrzej19552 Re: Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 19.03.07, 11:14
                Ta wersja wypowiedzi prowadzi do logicznego rozumowania i jestem za tym.
                Kazdy ma prawo szukac prawdy, ale jeden warunek - tej prawdy nie moze
                narzucac innym.
                Ocena prawd lokalnych jest dopuszczalna i nawet wskazana, jezeli zagraza
                wolnosci i godnosc innym.
                Uznaje zasade - nie naruszaj wlasnej godnosci i wolnosci, to nigdy nie
                naruszysz jej innym. Jest to bardzo trudne, ale warto nad tym pracowac.
                Pozdrawiam.
                • donq Re: Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 19.03.07, 13:09
                  > Ta wersja wypowiedzi prowadzi do logicznego rozumowania i jestem za tym.
                  > Kazdy ma prawo szukac prawdy, ale jeden warunek - tej prawdy nie moze
                  > narzucac innym.

                  Kazdy sobie "szuka prawdy" na wlasna reke, to fakt. "Bo z wielu roznych drog
                  przez zycie, kazdy ma prawo wybrac zle".

                  Ale co to ma znaczyc "nie wolno prawdy narzucac innym"? Jesli mowa o tym, ze
                  panstwo ma byc (niby)-neutralne, to jest to niemozliwe. Jesli w spoleczenstwie
                  nie jest tak, ze wszyscy oprocz ekscentrykow z Hyde Parku (ktorych mozna
                  tolerowac, o ile nie obrazaja krolowej) wybieraja te same "prawdy" (mowa
                  oczywiscie o "prawdach" zasadniczych, definiujacych oglad swiata, nie o
                  drugorzednych), sytuacja jest niestabilna i bedzie niestabilna dopoki sie nie
                  ustabilizuje.

                  Rzecznicy "panstwa neutralnego" tez to dobrze wiedza - ich celem nie
                  jest "neutralnosc", ale zmiana "prawd" wybieranych przez wiekszosc ludzi na
                  swoje.

                  DonQ
                  • andrzej19552 Re: Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 19.03.07, 14:31

                    >
                    > Rzecznicy "panstwa neutralnego" tez to dobrze wiedza - ich celem nie
                    > jest "neutralnosc", ale zmiana "prawd" wybieranych przez wiekszosc ludzi na
                    > swoje.
                    >
                    > DonQ

                    I tu jest wlasnie problem, nad ktorym nalezy pracowac.
                    Nie niszczyc, ale probowac to zrozumiec i madrze podpowiadac.
                    • donq Re: Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 19.03.07, 19:54
                      > I tu jest wlasnie problem, nad ktorym nalezy pracowac.
                      > Nie niszczyc, ale probowac to zrozumiec i madrze podpowiadac.

                      Tzn. co jest tym problemem, czego nie nalezy niszczyc, co zrozumiec i co
                      podpowiadac i komu?

                      DonQ
                      • andrzej19552 Re: Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 21.03.07, 12:33
                        Nie niszczyc wzajemnie swoje "prawdy", a jedynie prawidlowo i logicznie
                        zrozumiec, ze jest to tylko foma, ktora ma nam pomoc w dalszym naszym zyciu.
                        Prawdy nie znamy, "prawdy" tylko glosimy, celem osiagniecia wladzy nad
                        innym i innymi.
                        Prawda jest czlowiek, ale niekoniecznie to co glosi.
                        Czlowiek widzi wlasnym odbiciem, ale nie widzi UMYSLEM , bo widziec chce
                        tylko, co dla niego jest wygodne i prowadzi do wladzy nad innym i innymi.
                        • donq Re: Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 21.03.07, 13:55
                          > Nie niszczyc wzajemnie swoje "prawdy", a jedynie prawidlowo i logicznie
                          > zrozumiec, ze jest to tylko foma, ktora ma nam pomoc w dalszym naszym zyciu.
                          > Prawdy nie znamy, "prawdy" tylko glosimy, celem osiagniecia wladzy nad
                          > innym i innymi.
                          > Prawda jest czlowiek, ale niekoniecznie to co glosi.
                          > Czlowiek widzi wlasnym odbiciem, ale nie widzi UMYSLEM , bo widziec chce
                          > tylko, co dla niego jest wygodne i prowadzi do wladzy nad innym i innymi.

                          Prawda jest prawda, nie 'tylko forma', ktora ma nam w czyms pomoc.

                          Nawet jesli prawda jest trudno poznawalna lub zgola niepoznawalna, tego nie
                          zmienia.

                          Mowienie 'prawda jest czlowiek' jest dla mnie belkotem.

                          Oczywiscie, ze to, co glosza ludzie nie musi byc prawda.

                          Myslenie, ze wszelkie prawdy sie wymysla dla wladzy jest mi calkowicie obce (i
                          rozwiniecia mysli, ze kazdy przyjmuje za prawde co mu wygodnie itp. rowniez).

                          Dazenie do poznania prawdy jest jednym ze szlachetniejszych dazen ludzi, bez
                          tego w zasadzie zycie nie ma sensu - staje sie aracjonalna 'empatyczna
                          wegetacja' 'rozplynieta w poezji', tak gorliwie rekomendowana przez lewakow w
                          rodzaju nicka3.

                          To wlasnie "wolnosciowa" ideologia dazy do uzyskania absolutnej wladzy
                          nad "rozplynietym w poezji" czlowiekiem, odbierajac mu dazenie do prawdy,
                          twierdzac, ze nie ma do czego dazyc.

                          DonQ
                          • andrzej19552 Re: Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 21.03.07, 14:12

                            >
                            > To wlasnie "wolnosciowa" ideologia dazy do uzyskania absolutnej wladzy
                            > nad "rozplynietym w poezji" czlowiekiem, odbierajac mu dazenie do prawdy,
                            > twierdzac, ze nie ma do czego dazyc.
                            >
                            > DonQ

                            Przekazac Tobie mysli swoje to jedynie danie argumentu do walki Twojej.
                            Ty nie potrafisz analizowac i dyskutowac, Ty czekasz na argumenty innych,
                            aby moc je jedynie niszczyc. Nie roznisz sie od innych, bo robi to wiekszosc.

                            • donq Re: Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 21.03.07, 19:09
                              > Przekazac Tobie mysli swoje to jedynie danie argumentu do walki Twojej.
                              > Ty nie potrafisz analizowac i dyskutowac, Ty czekasz na argumenty innych,
                              > aby moc je jedynie niszczyc. Nie roznisz sie od innych, bo robi to wiekszosc.

                              Widac typowy model jestem :)

                              Masz troche racji, w pyskowkach na forum nie interesuje mnie dialog. Raczej
                              traktuje forum jako Hyde Park monologow - poznaje co inni mowia (pyskuja) i na
                              podstawie tego ukladam sobie obraz glownie wojen ideologicznych. Oraz
                              monologuje po swojemu.

                              Nie zalezy mi jednak, aby jedynie 'niszczyc argumenty'. Nie uwazam sie za
                              sprawna 'niszczarke' - to byloby nadmierne samopochlebstwo.

                              Bardzo chetnie poznam Twoje mysli - jesli chcialbys wyglosic monolog w jakis
                              sposob (moze byc odlegly) zwiazany z tematem watku, to ja chetnie poczytam.
                              Moge nawet powstrzymac sie od 'niszczenia' i zachowac sie nieco
                              bardziej 'dialogowo' (oczywiscie w ramach moich skromnych mozliwosci).

                              DonQ



                              • andrzej19552 Re: Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 22.03.07, 12:28
                                Moje mysli spisuje od wielu lat i mam zamiar wydac.
                                Cierpliwosci !
                                Pozdrawiam.
                                • donq Re: Prawda Jedyna ma kłopot z demokracją. 22.03.07, 13:28
                                  Daj znac jak wydasz (bo chyba nie wyjda pod pseudonimem andrzej19552?)
                                  DonQ
Inne wątki na temat:
Pełna wersja