W Izraelu waleczni są już tylko Arabowie

11.03.07, 00:51
Jedni warci drugich.... Antropologiczne widzenie świata: gregpio.blox.pl
    • panbox W Izraelu waleczni są już tylko Arabowie 11.03.07, 04:07
      Udalo mi sie doczytac do miejsca, ze Izrael zmasakrowal w Libanie tylko
      kilkudziesieciu cywili i wojne wygral...
      Wyglada mi ten tekst na jakas political fiction, albo propagandowa ulotke....
      • wt82 Re: W Izraelu waleczni są już tylko Arabowie 11.03.07, 09:08
        Dokładnie z ok 1100 ofiar po stronie libańskiej 1/3 to były wg wiarygodnych
        źródeł dzieci poniżej 13 roku życia.Wśród pozostałych też nie wszyscy to
        Hezbollah-ale kobiety i mężczyźni-cywile.Gdyby Hezbollah stracił 1000 zabitych
        to byłaby to dla niego porażka,z której długo by się nie podniósł.Zgineło ich
        dużo mniej,a najwięcej cywili.Doszło do tego ,że szyicki ruch polityczno
        religijny nawet wsród tamtejszych chrzescijan ma 80% poparcia-to Izrael do tego
        doprowadził....
      • kpix Dokladnie. Takie stawianie sprawy jest ponizej 11.03.07, 10:34
        Wszyscy szacuja liczbe zabitych na ok. 1200 osob, z czego prawdopodobnie
        ok. 500-600 to bojownicy Hezbollahu.
        Ergo, lekka reka 600-700 osob to cywile. Nikt nie ma prawa zanizac tej
        liczby.

        Poza tym takie stawianie sprawy, ze jest to "tragiczna pomylka" jest
        pomylka. HRW oskarza Izrael o przesadzanie w ostrzeliwaniu. Wiadomo, ze
        przez ostatnie 3 dni wojny IDF rozrzucil kilkadziesiat tys. bomb
        kasetonowych, w sumie ok. miliona bombletow. To nie byla "tragiczna pomylka"
        - ktos te pociski jednak porozrzucal.
    • buszek3 przeniesc Izrael na Alaske i zapanuje spokoj ! 11.03.07, 08:33
      Innego wyjscia , wobec aroganckiej polityki tego panstwa i jego kolonii - USA,
      niestety nie ma ...
      • kpix To moze przeniesiesz Hezbollah na Antarktyde? 11.03.07, 10:35
        trzeba miec kompletna amnezje zeby nie pamietac, ze to Hezbollah
        zaczal te wojne.
        • wt82 Re: To moze przeniesiesz Hezbollah na Antarktyde? 11.03.07, 11:13
          Wiesz to nie jest wcale takie oczywiste kto zaczął tą wojnę.Żydzi krzyczeli na
          cały świat,że zaatakowano ich żołnierzy kilku zabito,a dwóch ,,porwano"(tzn
          wzięto do niewoli,porwać to można np rabina z synagogi a nie żołnierzy...)

          Pomija sie tutaj jednak doniesienia strony libańskiej-i to nie tylko
          Hezbollahu.A mówią one o tym,że to armia izraelska została przyłapana na
          terytorium libańskim.I to już nieco zmienia postać rzeczy, a nawet wygląda na
          zamierzoną prowokację.

          Nie wiem jak w rzeczywistości było,ale faktem jest że armia izraelska byłą
          przygotowana do ataku,a takiej ofensywy z kilkudziesięcioma tysiącami żołnierzy
          nie zorganizuje się ad hoc w parę godzin.Po prostu szukali pretekstu i liczyli
          na łatwe zwycięstwo-jednak i druga strona miała przygotowany plan działań.

          Nie wiem jak na 100% było bo są to przecież tajne informacje,ale między bajki
          można włożyć , to że Izrael nie gotował się do wojny.Dlatego szok w IDF był
          jeszcze większy niż może to wyglądać przez pryzmat suchych liczb i faktów..
          • kpix Re: To moze przeniesiesz Hezbollah na Antarktyde? 11.03.07, 11:45
            Ja sadze, ze dokladnie wiadomo, ze tak nie bylo.
            Jezeli wejdziesz na strone wikipedii, znajdziesz tam caly artykul
            odnosnie tego incydentu. Za wyjatkiem strony libanskiej, o sprowokowanie
            tego incydentu oskarzaja Hezbollah UE i ONZ oraz wszystkie agencje prasowe.
            Oprocz tego, Hezbollah wowczas dostal ochrzan ze strony arabskiej za to,
            ze dokonuje zbrojnych prowokacji destabilizujacych region bez niczyjego
            upowaznienia.

            Malo tego, sam szejk Nasrallah w telewizyjnym wywiadzie jasno i wyraznie
            mowi, ze planowano to porwanie na kilka miesiecy wstecz i co wiecej,
            ze pytal sie o to kilkudziesieciu politykow sceny libanskiej, w tym kilku
            b. powaznych (ktorych nazwisk nie chce jednak podac). Wywiad jest tu:
            www.memritv.org/Search.asp?ACT=S6&P3=14#
            zas jego transkrypcja tutaj:
            www.memritv.org/Transcript.asp?P1=1200
            Facet nie owija tego w bawelne.

            Poza tym jak IDF moglo byc przylapane na wtargnieciu na cudze terytorium,
            skoro na zamachowcow czekala taksowka, ktora odjechali?

            Co do semantyki "wziecia do niewoli" lub "porwania", absolutnie sie
            nie zgadzam. To byla zbrojna prowokacja bez zadnej przyczyny. Do niewoli
            sie bierze wowczas, gdy trwa wojna i sa dobrze okreslone dzialania
            wojenne. To, co zrobil Hezbollah, to wlasnie (jak pisalem) przekroczenie
            granicy cudzego terytorium i najzwyklejsze uprowadzenie=porwanie
            zolnierzy, ktorzy maja najswietsze prawo na swoim terytorium przebywac.

            Malo tego. Oprocz porwania zolnierzy, Hezbollah tego dnia ostrzelal
            jak najbardziej cywilne miasteczko. To nie jest szczegol. To jest bardzo
            wazne, bo ostrzelanie cywilnego miasteczka bez przyczyny jest najbardziej
            powodem do wojny.

            Nie koniec na tym. Otoz takie porwanie nie odbylo sie pierwszy raz.
            Od czasu jednostronego wycofania sie Izraela z poludniowego Libanu,
            takich porwan lub prob porwan bez przyczyny byly cztery. W jednym
            przypadku po wytargowaniu zwolnienia ok. tysiaca wiezniow p/Izrael,
            Zydzi dostali... trzy zwloki.

            Jezeli chodzi o natychmiastowe wszczecie ofensywy, to masz racje ze
            to zauwazasz, ale dla mnie to zupelnie oczywiste. W sytuacji
            agresywnego ugrupowania terrorystycznego, ktore wzamian za wycofanie
            sie, stawia swoje posterunki 10 metrow przed twoja granica
            i przechwala sie,ze ma 13000 rakiet, trzeba by bylo byc kompletnym
            slepcem czy partaczem, zeby sie na wojne z takim ugrupowaniem
            nie przygotowac.

            pozdrawiam
            • wt82 Re: To moze przeniesiesz Hezbollah na Antarktyde? 11.03.07, 14:53
              1.To są opinie drugiej strony,Libańczycy twierdzą co innego-a zdanie ONZ-cóż ONZ
              nawet specjalnie mocno nie zareagowało ,gdy armia izraelska z premedytacja
              zniszczyła posterunek wojsk ONZ mimo kilkukrotnych próśb o przerwanie ognia.I ty
              piszesz o reakcji ONZ godzącej w Izrael?Jaja sobie robisz?Wątpliwe czy stronie
              libańskiej ktoś na serio dał dojść do głosu tak by obiektywnie to zdarzenie móc
              przedstawić.Od początku propaganda na całym świecie działała w jedna stronę.To
              po prostu fakt.

              2.Izrael wielokrotnie urządzał prowokacje graniczne i robi to nadal-dlaczego
              więc to co twierdziła strona przeciwna miałoby być takie nieprawdopodobne?Nawet
              obecnie dochodzi tam do zbrojnych utarczek mimo braku hezbollahu na samej
              granicy,lotnictwo Izraela posuwało się nawet do symulacji ataków na wojska
              rozjemcze,co tez mało nie przyniosło rozlewu krwi i mogło zakończyć się
              skandalem międzynarodowym na wielką skalę.

              3.Porwać po zbrojnej potyczce żołnierzy z czołgu lol Kim trzeba być by stworzyć
              takie określenie na tego typu incydent zbrojny,Goebelsem?

              4.Kiedy to niby hezbollah ,,wielokrotnie" ostatnio ostrzeliwał przed tym
              incydentem terytorium Izraela?To ugrupowanie zawiesiło zbrojne akcje przeciw
              Izraelowi po wycofaniu się z południowego Libanu okupacyjnych sił IDF.

              Izrael od miesięcy szukał pretekstu do interwencji w Libanie i od dawna
              opracowywał plany inwazji-sam to przyznałeś i mówisz,że to niby sprowokował
              Hezbollah-akurat te fakty przemawiają za tym,że Izraelowi zależało na uzyskaniu
              casus belli-więc pytam jeszcze raz, dlaczego to takie nieprawdopodobne miało by
              być ,że ten czołg izraelski +grupa żołnierzy weszły jednak na terytorium
              Libanu,jeśli zdarzało sie to wielokrotnie wcześniej a Izrael szukał pretekstu do
              inwazji?

              Co do Egiptu to kraj ten odzyskał terytoria okupowane przez Izrael,a dodatkowo
              dostaje w ramach ,,wdzięczności" za spokojne zachowanie od USA miliardy $ pomocy
              rocznie.Syria nie odzyskała wzgórz golan, południowy Liban był przez 20 lat
              okupowany,a Palestyna dalej nie jest wolnym państwem.chyba są ,,małe"
              różnice?Izrael wolał się jakoś ułożyć z olbrzymim sąsiadem Egiptem,ale mniejsze
              państwa dalej próbuje ustawiać na swój sposób.Jordania de facto trzyma się na
              uboczu od czasów wojny szesciodniowej.



              • kpix Re: To moze przeniesiesz Hezbollah na Antarktyde? 11.03.07, 15:54
                > 1.To są opinie drugiej strony,Libańczycy twierdzą co innego
                Wt82, prosze przeczytaj albo obejrzyj ten wywiad z Nasrallahem.
                Mowisz niedorzecznosci.


                > 4.Kiedy to niby hezbollah ,,wielokrotnie" ostatnio ostrzeliwał przed tym
                > incydentem terytorium Izraela?To ugrupowanie zawiesiło zbrojne akcje przeciw
                > Izraelowi po wycofaniu się z południowego Libanu okupacyjnych sił IDF.
                Ojej, juz 7 miesiecy po wycofaniu Izraela, Hezbollah porwal po raz pierwszy.
                Poltora roku pozniej porwal po raz drugi. Raz to byl jakis biznesmen Tennenbaum,
                a dwa to byl a trojka ludzi, ktorych ostatecznie zabili. Nastepnie pod koniec
                2005 roku zaczeli ostrzeliwac Izrael i sprobowali porwac kogos jeszcze, ale im
                sie nie udalo i byla eskalacja zbrojna. Naprawde, wejdz sobie do Wikipedii i
                poinformuj sie o faktografii, come on...



                > Izrael od miesięcy szukał pretekstu do interwencji w Libanie i od dawna
                > opracowywał plany inwazji-sam to przyznałeś i mówisz,że to niby sprowokował
                > Hezbollah-akurat te fakty przemawiają za tym,że Izraelowi zależało na uzyskaniu
                > casus belli-więc pytam jeszcze raz, dlaczego to takie nieprawdopodobne miało by
                > być ,że ten czołg izraelski +grupa żołnierzy weszły jednak na terytorium
                > Libanu,jeśli zdarzało sie to wielokrotnie wcześniej a Izrael szukał pretekstu d
                > o
                > inwazji?
                O Jezu, nie przekrecaj tego, co pisze. Jest oczywiste, ze Izrael sie
                przygotowywal na wypadek wojny i bylo oczywiste,ze Hezbollah zaatakuje
                tak samo jak w listopadzie 2005 roku zaatakowal. Sorry Amigo, jezeli ktos
                majac nakazane jako milicja przez ONZ rozbroic sie, zbroi sie do kilkunastu
                tysiecy rakiet, i uwaza ze moze bezkarnie przekraczac granice w celu
                strzelania do zolnierzy a zwlaszcza do cywilnych miast, to jest to agresor
                i nalezy go zmusic do zaprzestania tych czynnosci. I kazde panstwo ma
                wrecz obowiazek w takiej sytuacji wymyslac scenariusze na wypadek wojny.
                Wt82, posterunki wojskowe Hezbollahu byly nawet o 10 metrow od izraelskiej
                granicy, a armia Libanu pomimo to, ze byla jedyna sila zbrojna autoryzowana
                do strzezenia wlasnej granicy, nie miala w ogole wstepu na poludnie swojego
                kraju!

                > Co do Egiptu to kraj ten odzyskał terytoria okupowane przez Izrael,a dodatkowo
                > dostaje w ramach ,,wdzięczności" za spokojne zachowanie od USA miliardy $ pomoc
                > y
                > rocznie.Syria nie odzyskała wzgórz golan, południowy Liban był przez 20 lat
                > okupowany,a Palestyna dalej nie jest wolnym państwem.chyba są ,,małe"
                > różnice?Izrael wolał się jakoś ułożyć z olbrzymim sąsiadem Egiptem,ale mniejsze
                > państwa dalej próbuje ustawiać na swój sposób.Jordania de facto trzyma się na
                > uboczu od czasów wojny szesciodniowej.
                No i swietnie! To jest dokladnie tresc rezolucji ONZ z 1967 roku:
                Izrael ma sie wycofac wzamian za oficjalne uznanie. Jezeli Hamas
                oficjalnie nie uznaje Izraela i wycofuje wszelkie dotychczasowe
                umowy Autonomii z Izraelem, to sprzeciwia sie tej rezolucji. Czego
                sie spodziewasz: zeby Izrael wycofal sie wzamian za jasny sygnal od
                Palestyny, ze go nie uzna? Ja naprawde zycze Palestynczykom swojego
                panstwa, tylko musza uznac Izrael.
        • l.o.r.t.e.a To ciekawe, biorąc pod uwagę że ostatnio w samym 11.03.07, 12:25
          Izraelu przyznano że kilka miesięcy przed zaatakowaniem Libanu, rzekomo z
          powodu dwu żołnierzy, juz się szykowano do tej operacji.

          Olmert jasnowidzem jest?
          • kpix Co cie to dziwi? 11.03.07, 12:33
            Nie kapuje.

            Majac u boku agresywna milicje, ktora wzamian za wycofanie sie z poludniowego
            Libanu, zaczela sie zbroic do liczby rakiet 15 tysiecy, ustawiac swoje
            posterunki militarne bezposrednio przy twojej granicy, juz co najmniej 3 x
            wczesniej porywac ludzi, z ktorych wzamian za 1000 wiezniow oddaje 1 zywego
            i 3 trupy, strzelac sukcesywnie katiuszami przez granice i nadawac
            w swojej telewizji seanse nienawisci, czego oczekujesz?
            Chcialbys mieszkac w kraju, ktorego wojsko nie przygotowaloby sie na wojne
            z taka organizacja?

            Pomysl logicznie: dlaczego jest tak, ze od lat miedzy Izraelem a Jordania
            oraz Egiptem jest zero incydentow zbrojnych, a gdy w Dahabie albo Szarmie
            jest jakis zamach, policja egipska zabiera sie do roboty? Przeciez
            ekspansjonistyczny Izrael powinien robic wszystko zeby zdestabilizowac
            sytuacje. A tu nic...
    • l.o.r.t.e.a To poważny tekst czy jakaś parodia? 11.03.07, 12:21
      "Zabito kilkudziesięciu libańskich cywilów; nie ma wojny bez takich tragicznych
      pomyłek."

      Zginęło powyżej 600 cywilów, kolejni giną lub odnoszą rany każdego dnia od bomb
      kasetowych.

      Wiesz Smoleński kto ty jesteś piszac takie kłamstwa? Ja wiem, i ten kto ci
      płaci za ich pisanie też wie.
    • japas W Izraelu waleczni są już tylko Arabowie 11.03.07, 17:34
      Koniec Izraela wspina sie juz po horyzoncie, za chwile bedzie widac czubek
      glowy. Garstka najbogatszych da dyla do USA, a masa biedakow znajdzie
      schronienie w ... Polszce. I stary Giertych (ani mlody) nic tu nie pomoze. I
      pozostana na polszkiej ziemi przez najblizsze 700 lat (az do nastepnego
      germanskiego firerka). Coz? W koncu wroca do siebie.
      • l.o.r.t.e.a Brutalna wizja, ale prawdopodobnie w częsci 11.03.07, 18:06
        prawdziwa. Naród który stawaia na wojny z wszystkimi dookoła, który z
        najbliższego sąsiada robi naród niewolników, który uważa że im wszystko
        wolno "bo holokost", nie ma świetlanej przyszłości. Demografia jest
        nieubłagana, z nią jeszcze nikt nie wygrał.

        Najbogatsi i najzaradniejsi wyjadą do USA, sporo przyjmie Europa, ale raczej
        nie wszystkich. Boję się o tych biedniejszych i nie mających żadnych koneksji,
        mam nadzieję że Świat znajddzie siły by ich obronić przed zemstą Arabów. Ich
        bogatsi bracia wypną się bowiem na nich tak samo jak w czasie Szoach.
        • kpix Co ty za glupoty opowiadasz? 11.03.07, 18:18
          Na czym polega to "stawianie na wojny ze wszystkimi dookola"?
          Policzmy: z Egiptem i Jordania Izrael ma pokoj. Z Syria od 40 lat
          po jej ataku na Izrael jest zawieszenie broni. Z Libanu 6 lat temu
          Izrael sie wycofal, po czym na przestrzeni kilku lat Hezbollah
          kilka razy zabil lub porwal lub probowal porwac izraelczykow.
          Palestynczycy sa tlamszeni, ale Palestynczycy rowniez tlamsza
          i ostatnio Hamas wyparl sie publicznie sciezki pokojowej.
          Gdzie to slepe stawianie na wojny wszedzie dookola?
    • kpix Redakcjo GW, Autorze! 11.03.07, 22:12
      Jeszcze raz powtarzam prosbe o zmiane liczby kilkudziesieciu cywilow libanskich
      na kilkaset, gdyz podana statystyka jest bledna: nie jest potwierdzona przez
      zadne powazne zrodlo.
    • jeni36 W Izraelu waleczni są już tylko Arabowie 12.03.07, 08:01
      Jeżeli zechcą, wygrają, ale czy zechcą?
      Jeżeli żołnierze Izraelscy nie mają chęci by walczyć, to poniekąd już nie ma
      się temu co dziwić .Można się tylko dziwić jak było to możliwe, że druga wojna
      libańska musiała trwać aż 34 dni. Myślę, że to nie brak umiejętności,
      techniki, bohaterstwa ze strony żołnierzy. Moim zdaniem to raczej wpływ,
      rezultat nacisków antysemickiego świata, być może kolejny dowód „przegrania
      Izraela” na skutek kompromisu i uległości wobec nawet pseudo przyjaciół. Ale,
      jeśli przegrana, to czy ostatecznie? Jestem zdecydowanie przeciwko wojnom, ale
      wobec narzuconej sytuacji i to takiej, że wydaje się, że wszelkie dysputy są
      już nieskuteczne, bo przede wszystkim zbyt późne, myślę, że nie ma już innej
      alternatywy jak ostateczna walka o odzyskanie tożsamości żydowskiej. Wydaje
      się, że świat, zdąża szybkim krokiem w głęboką przepaść. Ugrzęznął tak głęboko
      w błocie, że można tylko pytać kto, albo jakim sposobem, lub czy jeszcze
      istnieje sposób wyjścia. Choroba dotknęła nas tak głęboko, że nie jesteśmy już
      w stanie zaakceptować Biblijnego Absolutu, który wydaje się być jedynym
      skutecznym lekarstwem na obecne problemy świata. Obawiam się, że jeśli tego
      świat nie zrozumie, to pozostaje nam już tylko oczekiwanie na ostateczne
      dramatyczne rozwiązanie już nie tylko „ kwestii żydowskiej”. J.C.
    • toja3003 nie mieszajmy Izraelczyków z Izraelitami, Arabami 12.03.07, 15:35
      czy obywatelami Izraela pochodzenia żydowskiego (bądź arabskiego)
    • palec1 W Izraelu waleczni są już tylko Arabowie 12.03.07, 23:03
      Szalone szalomy :

      Nie przenoscie waszych spraw i dyskusji do nas.

      Nie uda wam sie nas zarazic waszymi tematami.

      Bo nie jestescie nasi !


      PS: A moim zdaniem, to najgorszym rozwojem spraw dla izraela
      jest pogorszenie relacji z usa. Tzn. nadal sa braterskie-kuzynowskie,
      ale 'niestety' bush wpada coraz bardziej pod kola i nie potrafi pomóc.
      To izraelski egzystencjalny problem.
    • obserwator34 W Izraelu waleczni są już tylko Arabowie 13.03.07, 04:54
      Od dawna twierdze, ze ostatnia okazja do zawarcia jakiegos pokoju w tej
      nieszczesnej ziemi uciekla Izraelczykom w momencie zamordowania (przez ich
      wlasnego fanatyka) premiera Rabina. Od tego momentu Izrael zaczal prowadzic
      dzialania samobojcze - intensyfikacja budowy nowych osiedli na terenach
      okupowanych, tak rozmieszczonych, aby juz nigdy nie udalo sie przeprowadzic
      zadnej rozsadnej granicy miedzy Palestyna a Izraelem (w domysle - do powstania
      niepodleglej Palestyny nigdy nie dopuscimy). Zeby te osiedla utrzymac, trzeba
      bylo zwiekszac terror i ograniczac prawa Palestynczykow. Co oczywiscie wzmagalo
      opor i nienawisc do okupantow. Mechanizm znany od wiekow. Teraz nikt nie wie,
      jak sie wycofac z tej slepej uliczki. Ale tak to bywa, jak ktos ufny w swoja
      sile lekcewazy druga strone konfliktu. A kazda sila kiedys moze sie skonczyc -
      i co wtedy?
Pełna wersja