roo72 28.03.07, 01:24 Brawo. -- Artificial intelligence is no match for natural stupidity. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gwailo Od kiedy to obsesje Michnika sa prawicowe? 29.03.07, 07:40 Michnik od lat usiluje wylansowac Halla na lidera prawicy ale jakos mu to nie wychodzi. Hall jest zalosny i ma zerowe wziecie u prawicowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriaka Re: Biedny, zgorzkniały malkontent 28.03.07, 08:05 Nie zgorzkniały malkontent, ale człowiek zatroskany niewesołą atmosferą, jaka wytworzyła się w kraju. Z czego ma się radować ktoś, kto całe życie zabiegał o wolność jednostki, który teraz widzi, że ta wolność powoli zaczyna być ograniczana. Znowu potrzeba cywilnej odwagi by otwarcie głosić swoje poglądy, znowu zaczynają się ciche rozmowy w kącikach. Niestety wytworzył się popyt na Robespierre'ów i znajduje się sporo chętnych do administrowania naszymi sumieniami. Oczywiście fizyczne prześladowania nie grożą, ale można być posądzonym o jakąś agenturalną przeszłość, za niepodpisanie oświadczenia lustracyjnego można być zwolnionym z pracy. W szkołach dzieje się fatalnie, często najważniejszą osobą jest pani od religii. Pani od religii decyduje np. czy klasa może zorganizować sobie imprezę, gdyby to miało odbyc się w jakieś dni postne, natychmiast interwaniuje u dyrektora, a ten ze strachu przed konsekwencjami zabrania tej imprezy. Czy to nie jest powrót lęku? Jeżeli pozwolimy na to, że znowu co innego będziemy mówić, a co innego myśleć, to niestety wróci PRL, pod innymi sztandarami, ale znowu będziemy "maszerować w nogę". Odpowiedz Link Zgłoś
pjpb Re: Biedny, zgorzkniały malkontent 28.03.07, 08:47 ???? czy na pewno o polske chodzi w powyzszym poscie? ciekaw jestem, kto ma problemy z otwartym gloszeniem swoich pogladow - moze oprocz wielkomiejskich zwolennikow radia maryja czy samoobrony, ktorzy sa masywnie odsadzani od czci i wiary. kiedy, jak kiedy, ale to raczej dzisiaj niz 10 lat temu nastapilo zaktywizowanie mlodziezy i starszych - hasla giertych musi odejsc gromadza tlumy, a rzesze autorytetow, arbitrow nietykalnych i swietych [->kult jednostki] topnieja. jesli chodzi o diagnoze pana halla... pozostaje daleko wiekszym optymista - psy szczekaja karawana idzie dalej. w ministerstwie edukacji po panowaniu pana giertycha i orzechowskiego nastapi po miesiacu powrot do epoki przedgiertychowej - i z calego szumu medialnego pozostana moze mundurki, moze szkoly specjalne. podobnie z pornografia itp itd - w kazdej partii jest kilku samcow/samic alfa - i stado samcow/samic omega. aby zaistniec zglaszaja wiec rozne poronione bardziej lub mniej pomysly - i w posuce informacyjnej sa one naglasniane przez media. ale powaznie traktowac je mozna tylko na wlasna odpowiedzialnosc... Odpowiedz Link Zgłoś
adax4 Re: Biedny, zgorzkniały malkontent 28.03.07, 09:39 A jakich poglądów można się spodziewać po osobie, która w rządzie Mazowieckiego była ministrem odpowiedzialnym za NIE dopuszczenie do powstawania partii politycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
rmstemero Re: Biedny, zgorzkniały malkontent 29.03.07, 11:07 Zgoda co do wymowy calosci. Jest zle ale nie jest az tak beznadziejnie jak nam sie czasem wydaje. To nie poziom ucisku osiaga swe apogeum lecz poziom frustracji i zalu. Obserwujac sytuacje w kraju i pelne przerazenia reakcje mozna by odniesc wrazenie ze w Polsce odbyl sie faszystowski przewrot i stadiony zapelniaja sie przeznaczonymi na rozstrzelanie. Proponuje powrot do bardziej zrownowazonej optyki. Nikt nie zabrania pisania madrych ksiazek ani dobrej i tworczej pracy, nikt nie jest w stanie zabronic nam uczenia sie (czlowiek uczy sie sam, to Giertychy ucza), nikt nie ogranicza naszej wolnosci poruszania sie, nadal mozemy zyc i mieszkac tam gdzie chcemy i glosic poglady ktore uwazamy za sluszne bez strachu ze ktos strzeli nam w tyl glowy albo wyrzuci do morza z samolotu. Nasza frustracja i nasz zal wynikaja z poczucia bezsilnosci. Bezsilnosci ze racjonalne argumenty nie maja szans w spolecznej debacie, ze debata jest zbyt trudnym zjawiskiem i wiekszosc rodakow woli klotnie. Ze pozwolilismy sie wydziedziczyc z jezyka ktory powoli zawlaszczaja populisci i ich zwolennicy, ze bezmyslnosc oparta na binarnym obrazie swiata odnosi za przyzwoleniem wiekszosci coraz to nowe sukcesy. Ja bym wolal dostrzegac rzeczy dobre. Bo one tez sa. Piszesz: "znowu potrzeba cywilnej odwagi by otwarcie głosić swoje poglądy, znowu zaczynają się ciche rozmowy w kącikach". Piszesz o tym z troska. Ja dostrzegam tutaj rowniez pozytywna strone tego zjawiska. Latwiej bedzie teraz odroznic ludzi odwaznych od koniunkturalistow. Bylo to trudne w czasach gdy odwaga cywilna staniala. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriaka Re: Biedny, zgorzkniały malkontent 30.03.07, 07:46 rmstemero napisał: > Zgoda co do wymowy calosci. Jest zle ale nie jest az tak beznadziejnie jak nam > sie czasem wydaje. To nie poziom ucisku osiaga swe apogeum lecz poziom > frustracji i zalu. Obserwujac sytuacje w kraju i pelne przerazenia reakcje mozn > a > by odniesc wrazenie ze w Polsce odbyl sie faszystowski przewrot i stadiony > zapelniaja sie przeznaczonymi na rozstrzelanie. Oczywiście, że nic fizycznie nam nie grozi, ale Hall ma rację, zrobiło sie duszno. Jeszcze nigdy, nawet za dawnych smutnych czasów ludzie nie byli tak podzieleni, to się rządzącym udało znakomicie. Jestem sfrustrowana, patrzę na te podziały z poziomu instytutu w którym pracuję od lat. Kiedyś granice były ostre, świat dzielił się na my i oni. "My" mogliśmy mieć różne światopoglądy, różnić się prawie we wszystkim, ale jedno nie podlegało dyskusji, uważaliśmy się wzajemnie za przyzwoitych ludzi. Trudno znieść mi teraz atmosferę podejrzliwości, to zastanawianie się po kątach, kto był świnią, a kto nie, masz rację, czuję się bezsilna. >Latwiej bedzie teraz odroznic ludzi odwaznych od > koniunkturalistow. To nie musi być wcale koniunkturalizm, nie każdy potrafi przeciwstawić się podejrzliwości i samemu narazic się na podejrzenia właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rmstemero Re: Biedny, zgorzkniały malkontent 04.04.07, 14:00 Nie mialem zamiaru pisac o obecnej sytuacji lecz jedynie o naszej percepcji tejze. Naturalnie podzielam Twoje przygnebienie bo dzieje sie zle. Przed czym sie bronie to ucieczka w przygnebienie bo nie jest to zadne wyjscie ani odpowiedz. Nie mam zamiaru tez okreslac wszystkich, ktorzy sie ugna przed dyktatem zlego prawa i nie wykaza obywatelskiego nieposluszenstwa jako koniunkturalistow. Rozne sa uwarunkowania i indywidualne sa motywy. Mimo to jednak obstaje przy tym ze odwaga cywilna zdrozala a ludzi przyzwoitych i zdecydowanych tej przyzwoitosci bronic bedzie lepiej widac. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix17 Re: Biedny, zgorzkniały malkontent 30.03.07, 21:04 rmstemero napisał: Proponuje powrot do bardziej > zrownowazonej optyki. Nikt nie zabrania pisania madrych ksiazek ani dobrej i > tworczej pracy, nikt nie jest w stanie zabronic nam uczenia sie (czlowiek uczy > sie sam, to Giertychy ucza), nikt nie ogranicza naszej wolnosci poruszania sie, > nadal mozemy zyc i mieszkac tam gdzie chcemy i glosic poglady ktore uwazamy za > sluszne bez strachu ze ktos strzeli nam w tyl glowy albo wyrzuci do morza z > samolotu. Tak, ale mozemy obawiac sie o to, ze ktos za nas zdecyduje jednoznacznie i kategorycznie co jest dobre a co zle. Kiedy mamy zyc a kiedy nalezy swoje zycie poswiecic. Co trzeba zrobic kiedy ktos nas zgwalci, kto jest bohaterem a kto lajdakiem , komu sie nalezy pomnik a komu smierc cywilna, jakie wartosci maja byc naszymi wartosciami, a jakie sie do tego nie nadaja. I to wszystko ureguluja ustawy, rozporzadzenia a jeszcze do tego moze sie zdarzyc, ze ktos po prostu oglosi to w dzienniku wieczornym. Spustoszenie jest szerzone na wiele "cywilizowanych" sposobow, roznych od spedzania na stadionach , niemniej jednak wyniszczajacych , choc nie fizycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
rmstemero Re: Biedny, zgorzkniały malkontent 04.04.07, 14:05 beatrix17 napisała: > Tak, ale mozemy obawiac sie o to, ze ktos za nas zdecyduje jednoznacznie i > kategorycznie co jest dobre a co zle. Kiedy mamy zyc a kiedy nalezy swoje zycie poswiecic. Co trzeba zrobic kiedy ktos nas zgwalci, kto jest bohaterem a kto lajdakiem , komu sie nalezy pomnik a komu smierc cywilna, jakie wartosci maja byc naszymi wartosciami, a jakie sie do tego nie nadaja. I to wszystko ureguluja ustawy, rozporzadzenia a jeszcze do tego moze sie zdarzyc, ze ktos po prostu oglosi to w dzienniku wieczornym. Spustoszenie jest szerzone na wiele "cywilizowanych" sposobow, roznych od spedzania na stadionach , niemniej jednak wyniszczajacych , choc nie fizycznie. Zauwaz jednak ze caly czas istnialo to niebezpieczenstwo, nie jest ono niczym nowym. Nowa jest nasza swiadomosc ze istnieje ono realnie i nas dotyczy. To tak samo jak ze smiercia. Wszyscy wiemy ze umrzemy ale gdy miejsce obok nas nagle staje sie puste robi nam sie nieswojo i strasznie i smutno. Choc nic tak naprawde nowego sie nie zdarzylo. Zmiana dotyczy nie koleji rzeczy lecz jedynie naszej percepcji rzeczywistosci. Zrodel przygnebienia i niezgody powinnismy dopatrywac sie rowniez w nas samych. Wygodniej jednak jest zalozyc ze leza one na zewnatrz... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Powrót komuny 28.03.07, 10:45 Już w pierwszych miesiącach po utworzeniu obecnej koalicji rządzącej - początkowo jeszcze niesformalizowanej - w rozmowach z osobami należącymi do grona twórców podstaw niepodległego i demokratycznego państwa polskiego spotykałem się z pytaniem: "Czy Polska nie wkracza na drogę prowadzącą do jakiejś formy autorytaryzmu?". W okresie, gdy premierem był Kazimierz Marcinkiewicz, nie miałem problemów z odpowiedzią na to pytanie. Twierdziłem kategorycznie - polska demokracja nie jest zagrożona. ***************************************** Skoro padały takie pytania, to chyba były ku temu jakieś przesłanki. Dziwię się Hallowi, że tak długo nie chciał przyjąć do wiadomości faktu zagrożenia dla demokracji. Dziwię się tym bardziej, że z pewnością zna braci Kaczyńskich osobiście. Dla mnie zagrożenie było realne już w 2004. Wówczas dawałem wyraz swojemu rozczarowaniu nieracjonalną postawą SLD, które nie chciało wcześniejszych wyborów, ignorując tym samym zagrożenie ze strony Kaczyńskich. A każdy dzień dawał spadek w sondażach SLD i wzrost PiS. Nie chodziło mi o jakieś szczególne dobro, które większa reprezentacja SLD w obecnym sejmie miałaby zagwarantować. Po prostu już w 2004 było wyraźnie słychać rytm podkutych butów gości w brązowych koszulach. W 2005 jeden z moich znajomych potwierdził to wrażeniami z osobistej znajomości Kaczyńskich. Powiedział, że wystarczyło posłuchać tego, co mają do powiedzenia prywatnie, by nabrać przekonania, że są chorzy psychicznie. Dziwię się Hallowi, że traktował Marcinkiewicza, jako samodzielnego polityka. Dziwię się PO, że miało kiedykolwiek złudzenia, co do powodzenia planu stworzenia koalicji POPiS. Nie wiem dlaczego Hall krytykuje działania Kaczyńskich, skoro są to żelazne punkty ich programu. One są konsekwencją dopuszczenia oszołomów do władzy. Czy naprawdę nie widać, że krytyka działań Kaczyńskich utwierdza ich w przekonaniu, że ich plan się powiódł? Równie dobrze można było krytykować w latach 30. konkretne elementy polityki Hitlera i szukać z nim wspólnego języka. Dziś, z perspektywy czasu, wiemy, że takiej możliwości nigdy nie było. Jedynym celem Hitlera było wyeliminowanie wszelkiej opozycji i zdobycie pozycji władcy absolutnego. Politycy, obudźcie się. Jedynym waszym celem jest wyeliminowanie Kaczyńskich i Giertycha z życia politycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: Powrót lęku 28.03.07, 23:25 Czyżby Hal bał się, że naczelny nie da mu już wierszówki? Odpowiedz Link Zgłoś
tomek9991 Hm, moje gratulacje za doskonały tekst 30.03.07, 22:04 Ja nie jestem optymistą co do tego, iż kaczory zgodzą się na wolne wybory. One nie oddadzą władzy po dobroci Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 UBecja się lękuje? - a to załgane szuje! 01.04.07, 14:15 Wyborcza lustracja... Autor: Tadeusz Buraczewski Przyznaję, potwierdzam, wierzę, że Michnik 100% ma racji. Lustracja – to jakby podglądać kapusia w ubikacji. O! Z tej rolki co rwał też i Adam - urwać też nie omieszkał... ...By solidarnie „S” puścić - - kablownik - niejaki Maleszka. Tutaj unosił sutannę - chciał „pamięć” oddzielić od „troski”. Po! Umył ręce jak Piłat... ...Profesor ksiądz M.Czajkowski. Ech porcelity!.. Tu olewały elity. Tu sen o III RP ziszczał - - opróżniał pęcherz po Magdalence – - człowiek honoru/* - Kiszczak. W WC – nie chciał – lecz musiał - tak kwiat jak i kwit rewolucji... Kucali – i Olek czy inny UB-olek - taka jest siła obstrukcji. Racja! A gdzież ubikacja?.. Pytanie – banalne – niestety. Jest tam – gdzie redakcja – - ogólnie znanej „Gazety” Tadeusz Buraczewski, 2006-06-14 Odpowiedz Link Zgłoś