Dodaj do ulubionych

Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła mi...

03.04.07, 17:00
zdazylem przed CIEMNOGRODEM, z gory gratuluje glupoty wszystkim krytykujacym
ow przepis.Cala reszte pozdrawiam.
Obserwuj wątek
        • nieomylny Re: Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła 03.04.07, 17:36
          "Osobiscie lubie kierowcow nie zapinajacych pasow, w razie wypadku nikt mnie nie
          budzi w nocy na dyzurze. jestem lekarzem ze specjalnoscia ratownicza."

          Co z tymi, którzy podczas wypadku zostają uduszeni pasami; albo nie są w stanie
          się z nich wydostać wskutek ich zniszczenia i płoną wraz z autem ? Takie
          przypadki też się zdarzają...
          • euro67 światła nie pomoga na ciemnogrod i pomrocznosc 03.04.07, 18:04
            Przepis o swiatlach to dowod ze w Polsce poglebia sie ciemnogrod tak bardzo ze
            trzeba go rozswietlac zarowkami!
            A co z rowermi? Ustwa nie precyzuje, ze sa wylaczone, wiec to ich tez
            dotyczy... puk, puk w durna lepetyne!!!!

            Zatwardzialym zwolennikom tej paranoi przypone, ze zaden z NORMALNYCH krajow na
            czele z Niemcami, gdzie jest duzo wiecej samochodow, podobna szerokosc
            geograficzna i duzo mniej wypadkow, takiej bzdury nie wymyslil, wprowadzil i
            wprowadzac nie ma zamiaru. Badania nt przyczyn wypadkow sa tu bezapelacyjne!
            Nie w swiatlach jest problem bezpieczenstwa, ale w rozsadku kierujacych!
            Pomrocznosci alkoolowej i braku rozsadku zadna zarowka nie rozswietli, wrecz
            przeciwnie, drogowi szalency beda mysleli, ze teraz jest bezpieczniej i beda
            szalec jeszcze bardziej.
            To klamstwo moze okazac sie kosztowniejsze i bardziej mordecze niz sie
            ktokolwiek spodziewa.
            podobno na glupote (gluchosc na argumenty) lekarstwa nie ma.
            A spijcie nawet z zapalonym swiatlem!
            • modelorz Re: światła nie pomoga na ciemnogrod i pomrocznos 03.04.07, 18:12
              Nie porównuj Niemiec z Polską. Nie wiem czy wiesz, ale po autostradzie jeździ
              się zupełnie inaczej niż po Twojej wsi. Jest wiele pasów w jedną stronę i
              najważniejsze: pasy przeznaczone do ruchu w przeciwnych kierunkach sa
              oddzielone! Takie dziwo! Nie musisz się matrwić o auta nadjeżdżające z przeciwka.
                • chomikdc Rrzesadzasz 03.04.07, 18:29
                  jak można porównać natężenie ruchu na zwykłej lokalnej drodze w RFN do tego jakie ma miejsce na naszych krajowych ? Mało tego nawet jeśli nie jedziesz po autobanie to i tak droga jest zwyczajnie dużo bezpieczniejsza. Wracając do nowego przepisu, pewnie z lekcji fizyki pamiętasz, że światło żarówki z samochodu ma trochę inną długośc fali od światła słonecznego więc min dlatego mimo że niby masz dzień i dobrą widoczność to samochód z włączonymi światłami mijania będzie widoczny z naprawdę sporej odległości. W lecie na trasie samochód bez świateł to prawdziwy koszmar dla jadącego z naprzeciwka, gorąca temperatura powoduje, że obraz załamuje się i niby widoczny samochód rozmywa się w "pływającym" powietrzu. Sam nie raz mogłem się o tym przekonać a wzrok mam dobry. Na drodze nie jesteś sam więc powienieś wziąść pod uwagę innych userów. Szerokiej drogi ;)
                  • antekguma1 Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 18:37
                    Skoro jesteś tak ślepy, że nie widzisz, lub słabo widzisz, samochód w jasny
                    słoneczny dzień, to nie powinieneś jeździć samochodem. tacy ślepcy stanowią
                    największe zagrożenie na polskich drogach. Idź do okulisty i wyrzuć prawo jazdy,
                    a samochód sprzedaj. Jesteś potencjalnym mordercą.
                      • chavez6 Ciemnota..... wyższe koszty to bzdura!..... mit 03.04.07, 20:48
                        co za jałowa dyskusja..... zupełnie jak za czasów demokracji szlacheckiej...
                        liczy się kto ma prym w kłutni, a nie satysfakcja z wojny na argumenty...

                        zamiast dyskutować, jakie będą tego wady i zalety... burda, o to kto jest
                        głupszy... ten kraj musi się zapaść w sobie jak czarna dziura... bo wszyscy wolą
                        się tu kłucić, zamiast argumentami przekonywać do swoich racji.

                        Narazie światła zapalili w dzień: Szwedzi, Finowie, Duńczycy, Estończycy,
                        Łotysze, Węgrzy, Słowacy, Włosi i Austriacy.
                        To że Amerykanie, Niemcy i Francuzi ich nie palą, nie znaczy, że my nie możemy

                        www.speedyshare.com/238771572.html
                        www.speedyshare.com/175376570.html

                        Motor przeprowadził 2 testy, pierwszy z 8 osobami, drugi z 10, okazało się, że
                        znacznie więcej zaniżeń prędkości było przy ocenianiu samochodów, podczas prób
                        bez świateł. Pod drugim linkiem jest dokończenie 1 artykułu i drugi artykuł o
                        spalaniu. Jeżeli ktoś żałuje 0,075L paliwa na 100km i szkoda mu tak bardzo
                        żarówek, to wcale nie jest sknerą... gdyby był sknerą, to wcale nie kupowałby
                        drogiego w eksploatacji samochodu. Jest po prostu idiotą, jak np. ten koleś na
                        tym filmiku:
                        www.youtube.com/watch?v=jC8jAFGwgkY
                        Motor wyliczył, że przy przebiegu 20.000km rocznie, będzie to każdego kosztować
                        40zł (cena dodatkowego paliwa + więcej żarówek). Jak ktoś chce bardzo
                        oszczędzać, to niech 2 razy częściej kontroluje ciśnienie w oponach, 2 razy
                        częściej wymienia filtr powietrza w silniku... i nie otwiera okien podczas
                        szybkiej jazdy, tylko włączy dmuchawy mocniej.

                        www.speedyshare.com/565241889.html
                        www.speedyshare.com/988693605.html
                        Gwarantuje, że oszczędzi znacznie więcej haisu, niż na te żaróweczki i
                        "hektolitry dodatkowego paliwa, spowowodowanego pracą alternatora" ;>
                    • anders76 Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 18:52
                      Samochodami jezdzi cale spoleczenstwo, takze gorzej widzacy od Ciebie. Poczekaj
                      chwile i tez awansujesz do tej grupy.
                      Dlaczego wolisz widziec inny samochod pozniej niz wczesniej ? Przeciez nawet
                      Twoj wzrok ma gdzies swoja granice ?
                    • maruda.r Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 19:08
                      antekguma1 napisał:

                      > Skoro jesteś tak ślepy, że nie widzisz, lub słabo widzisz, samochód w jasny
                      > słoneczny dzień, to nie powinieneś jeździć samochodem. tacy ślepcy stanowią
                      > największe zagrożenie na polskich drogach. Idź do okulisty i wyrzuć prawo jazdy
                      > ,
                      > a samochód sprzedaj. Jesteś potencjalnym mordercą.

                      **************************************

                      To nie jest kwestia ślepoty. Po prostu wystarczy ustawić obok siebie dwa
                      identyczne samochody, przy czym jeden z zapalonymi światłami. Ten ze światłami
                      jest lepiej widoczny. Nad czym tu się zastanawiać?

                      • remmarek Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 19:21
                        Zastanowić powinieneś się nad decyzją władz, które zamiast zaapelować, wymyślają
                        ustawę uważając że naród jest tak głupi, że nie wie kiedy jest ciemno, albo
                        kiedy gorzej widać. Teraz czas na nowelizację i komentarz do tej ustawy, którą
                        ręką włączać światła i czy przed czy po uruchomieniu silnika, bo inaczej każdy
                        będzie robił to po swojemu i dopiero bedzie bałagan.. taką nowelizację z
                        pewnością nasz mądry prezydent też podpisze.
                        • maruda.r Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 19:30
                          remmarek napisał:

                          > Zastanowić powinieneś się nad decyzją władz, które zamiast zaapelować, wymyślaj
                          > ą
                          > ustawę uważając że naród jest tak głupi, że nie wie kiedy jest ciemno, albo
                          > kiedy gorzej widać.

                          *****************************************

                          Widzę, że naród jest jednak głupi, bo jest 19:24, wyglądam przez okno i co
                          widzę? 90% ma już zapalone światła. Co zrobić z resztą filozofów,
                          zastanawiających się: ile to ja żarówek dzisiaj zaoszczędzę?

                          Władze apelują od lat, a i tak istnieje spora grupa "wciąż myślących", których
                          nie zwiedzie burza i pełne zaćmienie słońca.

                          Światła włącza się lewą. Zazwyczaj są tam, gdzie kierunkowskaz, więc daruj sobie
                          filozoficzne dywagacje, bo jest to taka sama czynność, jaką się wykonuje
                          uruchamiając samochód w nocy. Czy w dzień jest ona trudniejsza do wykonania?

                          • nemo123 Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 19:57
                            nie wiem jak w Polsce jest ciemno o 19:24 ale jak sobie to wyobrazasz, by 100%
                            uzytkownikow drog wylaczalo i wlaczalo swiatla w tym samym momencie?

                            • maruda.r Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 20:02
                              nemo123 napisał:

                              > nie wiem jak w Polsce jest ciemno o 19:24 ale jak sobie to wyobrazasz, by 100%
                              > uzytkownikow drog wylaczalo i wlaczalo swiatla w tym samym momencie?

                              ***********************************************

                              Odnoszę wrażenie, że masz problemy ze zrozumieniem języka polskiego. Daruję
                              sobie tłumaczenie rzeczy oczywistych dla dziesięcioletniego dziecka.

                              • nemo123 Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 20:15
                                zapalanie swiatel to proces ciagly, na poczatku na swiatlach jedzie (powiedzmy)
                                0%, z czasem gdy robi sie coraz ciemniej i coraz wiecej ludzi zapala swiatla,
                                jest ich 10%, 20%, .....80%, 90% (!!!!!) i na koniec 100%

                                i co jest najwazniejsze - tak bedzie nawet, jezeli ludzie beda zapalac swiatla
                                na 3 godziny przed zmierzchem i wszyscy sie zdecyduja na zapalanie w przedziale
                                czasowym 30 sekund

                                z tego wynika, ze zawsze bedzie moment kiedy 90% bedzie mialo zapalone swiatla,
                                nawet jak wszyscy beda bardzo zapobiegliwi

                                wiem co prawdopodobnie chciales napisac, ale napisales cos innego
                        • bechira Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 19:57
                          remmarek napisał:

                          > Zastanowić powinieneś się nad decyzją władz, które zamiast zaapelować, wymyślaj
                          > ą
                          > ustawę uważając że naród jest tak głupi, że nie wie kiedy jest ciemno, albo
                          > kiedy gorzej widać. Teraz czas na nowelizację i komentarz do tej ustawy, którą
                          > ręką włączać światła i czy przed czy po uruchomieniu silnika, bo inaczej każdy
                          > będzie robił to po swojemu i dopiero bedzie bałagan.. taką nowelizację z
                          > pewnością nasz mądry prezydent też podpisze.

                          A nie spotkałeś się kolego z oszołomami, którzy pomimo zmierzchu nadal
                          oszczędzają żarówki? A nie spotkałeś się z idiotami którzy pomimo ogranicznej
                          widoczności spowodowanej opadami deszczu, uznają, że jeszcze nie trzeba właćzać
                          świateł? No powiedz: spotkałeś się czy nie?
                      • babaqba Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 19:30
                        maruda.r napisał:
                        > To nie jest kwestia ślepoty. Po prostu wystarczy ustawić obok siebie dwa
                        > identyczne samochody, przy czym jeden z zapalonymi światłami. Ten ze światłami
                        > jest lepiej widoczny. Nad czym tu się zastanawiać?

                        Nad idiotyzmem tego przepisu. Ile wypadków było spowodowanych niezauważeniem pojazdu z powodu
                        braku oświetlenia w słoneczny dzień? O ile zmalała liczba wypadków po zapaleniu świateł zimą? Ilu
                        wypadków powodem jest oślepienie? Skuteczniejszy byłby obowiązkowy medalik ze świętym
                        Krzysztofem (czy ten też nigdy nie istniał, jak św. Jerzy i setki innych?) przy lusterku.

                        Denerwuje mnie ten przepis, bo jest jak cała działalność tego rządu: zamiast. Zamiast faktycznej
                        poprawy bezpieczeństwa na drogach, funduje nam się świetlne voodoo a narodek łyka bdzurę jak
                        kaczka kluski. Przerażające są te wpisy, w których pobrzmiewa groza jazdy w pełnym słońcu a
                        zwłaszcza w lesie. Jak te ślepaki przeżyły poprzednie lata? Sam nie wiem. I teraz z zapalonymi
                        dodatkowo przeciwmgłowymi, będą już "bezpiecznie" popełniać te same głupoty na drodze, co zawsze.
                        I się zabijać. Za to będą "widoczni".

                        Oddawajcie następne kawałki wolności państwu. Widać ona wam wadzi. Taka fornalska natura.
                        • tkonop Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 19:41
                          babaqba napisała:

                          > maruda.r napisał:
                          > > To nie jest kwestia ślepoty. Po prostu wystarczy ustawić obok siebie dwa
                          > > identyczne samochody, przy czym jeden z zapalonymi światłami. Ten ze świa
                          > tłami
                          > > jest lepiej widoczny. Nad czym tu się zastanawiać?
                          >
                          > Nad idiotyzmem tego przepisu. Ile wypadków było spowodowanych niezauważeniem po
                          > jazdu z powodu
                          > braku oświetlenia w słoneczny dzień? O ile zmalała liczba wypadków po zapaleniu
                          > świateł zimą? Ilu
                          > wypadków powodem jest oślepienie?

                          Niestety statystyki mówią - zderzenie przy wyprzedzaniu, ale nie podają przyczyny (tłumaczenie
                          kierowcy który śmiertelnie potrącił starszą kobietę na pasach dla pieszych "spojrzałem na chwilę do
                          tyłu na dziecko")
                          Kumasz?

                          >
                          > Denerwuje mnie ten przepis, bo jest jak cała działalność tego rządu: zamiast. Z
                          > amiast faktycznej
                          > poprawy bezpieczeństwa na drogach, funduje nam się świetlne voodoo a narodek ły
                          > ka bdzurę jak
                          > kaczka kluski.

                          Tyle że to nie jest woodoo tylko prawa fizyki.

                          Apeluję do wszystkich niedowiarków - idzcie na drogę gdzie rosną drzewa i poobserwujcie.

                          > Przerażające są te wpisy, w których pobrzmiewa groza jazdy w peł
                          > nym słońcu a
                          > zwłaszcza w lesie. Jak te ślepaki przeżyły poprzednie lata? Sam nie wiem. I ter
                          > az z zapalonymi
                          > dodatkowo przeciwmgłowymi, będą już "bezpiecznie" popełniać te same głupoty na
                          > drodze, co zawsze.
                          > I się zabijać. Za to będą "widoczni".

                          Może dla tego że mają szczęście nie spotkać na drodze ciemniaka?

                          >
                        • maruda.r Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 19:49
                          babaqba napisała:

                          > Nad idiotyzmem tego przepisu. Ile wypadków było spowodowanych niezauważeniem po
                          > jazdu z powodu
                          > braku oświetlenia w słoneczny dzień?

                          *************************************************

                          Statystyki są. Nie pozostawiają żadnych wątpliwości.



                          Zamiast faktycznej poprawy bezpieczeństwa na drogach, funduje nam się świetlne
                          voodoo a narodek łyka bdzurę jak kaczka kluski.

                          **************************************************

                          Jeżeli można poprawić bezpieczeństwo na drogach, to nie należy z niczym zwlekać,
                          aż zostaną załatane wszystkie dziury na drogach. Cieszę, że nikt nie czekał z
                          wprowadzeniem obowiązku zapinania pasów i wożenia gaśnic na wybudowanie w Polsce
                          sieci autostrad.

                        • bechira Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 20:04


                          > maruda.r napisał:
                          > funduje nam się świetlne voodoo a narodek łyka bdzurę jak
                          > kaczka kluski. Przerażające są te wpisy, w których pobrzmiewa groza jazdy w >
                          > pełnym słońcu a

                          OK, piszesz czego wg Ciebie śiatła nie załatwią. To napisz też dlaczego Ci
                          przeszkadzają światła. Czy w czymś Ci przeszkadzają? Czy gorzej Ci si eprzez to
                          prowadzi samochód?
                        • rmstemero Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 21:16
                          babaqba napisała:

                          > maruda.r napisał:
                          > > To nie jest kwestia ślepoty. Po prostu wystarczy ustawić obok siebie dwa
                          > > identyczne samochody, przy czym jeden z zapalonymi światłami. Ten ze świa
                          > tłami jest lepiej widoczny. Nad czym tu się zastanawiać?
                          >
                          > Nad idiotyzmem tego przepisu.


                          Mimo ze post ten wydaje mi sie niebywale sympatyczny nie moge sie tak calkiem
                          zgodzic. Wychodzisz z przeslanki ze prawodawstwo powinno opierac sie na
                          zalozeniu, ze ludzie mysla racjonalnie i ze ich wolnosc jest wazniejsza niz
                          regulacje ktorych istota jest zabranianie, zamiast zaufanie obywatelom iz sie
                          zastanowia i uczynia to co nakazuje zdrowy rozsadek.
                          W ten sposob ladujemy w samym srodku odwiecznego sporu legalistow z moralistami.
                          GHdyby radykalnie i konsekwentnie podazac proponowanym przez Ciebie tropem to
                          nalezaloby stwierdzic ze wszyelkie przepisy i regulacje prawne sa zupelnie
                          niepotrzebnym ograniczaniem wolnosci indywidualnej. Tak jednak nie jest i np.
                          powszechnie przyznajemy (nawet niewierzacy) ze 10 przykazan (z wyjatkiem trzech
                          ktore sie troche zdezaktualizowaly) to jednak dobra rzecz. Dobrze ze nie wolno
                          zabijac, gwalcic, krasc i dobrze ze odpowiednie przepisy jasno na ten temat sie
                          wyrazaja. Jeszcze jakies 1000 lat temu morderca byl jedynie ten kto pozbawil
                          zycia kogos stanu rownego lub wyzszego. Np. zabicie chlopa dla zabawy przez
                          rycerza bnie bylo brane nawet pod uwage jako wykroczenie. Podobnie jak skrocenie
                          o glowe pacholecia lub dziewki. Od tego czasu przyzwyczailismy sie jednak do
                          tego ze prawodawca nam zakazuje i gdyby spalono kodeks to nie sadze aby
                          wiekszosc przyjela to z ulga. Przepis jest idiotyczny nie sam przez sie lecz:
                          1. Jest idiotyczny dla niektorych a i to z roznych powodow
                          2. Jego idiotyzm wynika z interpretacji jego skutkow bo jak slusznie zauwazyles
                          odsunie na pewien czas uwage ogulu od zreczywistych zrodel niebezpieczenstwa na
                          drogach. Np. dysproporcji pomiedzy dlugoscia sieci drog i iloscia poruszajacych
                          sie po nich samochodach. Istotnie latwiej sie zakazuje i nakazuje niz buduje
                          dobre drogi.
                          3. Przekonanie ze jazda na swiatlach ogranicza wolnosc osobista obywateli wydaje
                          mi sie lekko naciagana w kraju gdzie nikt nie wychodzi na ulice w momencie gdy
                          wladza zawlaszcza media publiczne i trwoni publiczny grosz. Ludzie w Polsce daja
                          sobie chetnie zabrac nie tylko wolnosc lecz rowniez komfort samodzielnego
                          myslenia i dobytek. A ty sie denerwujesz z powodu swiatelek....
                  • euro67 Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 18:37
                    tak sie skalda ze jezdze na co dzien po niemieckich drogach i powiem ci ze NIE
                    MASZ POJECIA CO PISZESZ.
                    Nie ma zadnych wiarygodnych badan ktore udowodnilyby bezsprzeczny i bezposredni
                    wplyw wlaczania swiatel na bezpieczenstwo na drodze. Gdyby byly, to Niemcy
                    ktorzy maja na tym puncie hopla, juz dawno wprowadziliuby taki przepis!

                    Co do fizyki: masz racje, temperatura i natezenie swiatla zarowki sa inne niz
                    slonca i dlatego wlasnie sprawia, ze w sloneczny dzien jego uzywanie jest
                    bezsensowne.
                  • bechira Re: Rrzesadzasz 03.04.07, 19:51
                    chomikdc napisał: sam więc powienieś wziąść pod uwagę innych userów

                    a ja piszę: wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
                    wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć wziąć
            • bechira Re: światła nie pomoga na ciemnogrod i pomrocznos 03.04.07, 19:43
              Koleś, włączasz światła i tyle.
              Po co tyle krzyku?
              PO co się tak gotujesz? Nie masz wyjścia.
              Nareszcie ktoś mądry pomyślał i wszystkim tym ciemniakom jeżdżącym po zmierzchu
              oraz w czasie deszczu bez świateł nakazał je włączać!
              I jest OK. I tak trzymać. Ja się cieszę.
            • kontoaktywne Re: światła nie pomoga na ciemnogrod i pomrocznos 08.04.07, 14:35
              Popieram Euro67. Zwolennicy tego przepisu liczą na 10-20 % mniej ofiar
              śmiertelnych na drogach. Większość wypadków na drogach wynika z brawury i
              przekraczaniem dozwolonych szybkości. I nie mam na myśli prędkości które są
              dozwolone na polskich drogach, bo są one przekraczane przez 90 % kierowców, ale
              prędkości, które pozwalają kierującemu zapanować nad pojazdem. Powodem wypadków
              nie jest brak oświetlenia i widoczności tylko idiotyzm kierowców, którzy jeżdżą
              po polskich drogach jak po odcinku specjalnym. Wielokrotnie widziałem debili,
              którzy ryzykują życie swoje i co gorsza innych. W Polsce powinno być 10 x więcej
              patroli policyjnych w samochodach cywilnych do wyłapywania tych drogowych
              bandytów. Efekt jest taki, że zabijają oni niewinnych ludzi, a ustawodawca
              serwuje nam przepis o światłach i tunelach 500 metrowych w Polsce są 2. To tak
              jakby chorego na raka leczyć włączając mu lampkę nad łóżkiem i czekać na
              uzdrowienie. Polska paranoja.
              Niestety Polak mądry po szkodzie.
          • anders76 Re: Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła 03.04.07, 18:27
            Wszystko jest wzgledne, fakt. O udiszeniu sie kogos w pasach to przez 30 lat
            praktyki nie widzialem ani nie slyszalem. Przy duzej predkosci i nieco luznym
            pase (szczegolnie kierowcy - czesciej uzywany) nastepuje uderzenie w pas,
            poszkodowany mozemoec siniaki, obojczyk, mostek lub zebra moga peknac, tak samo
            narzady wewnetrzne, pluca, watroba. Mowimy tutaj o predkosciach okolo 100 lub
            powyzej,zderzenie czolowe przeszkoda stala, ktora sie nie odbije. To samo
            zderzenie bez pasow rozgniata czlowieka o elementy kabiny, ginie od razu.
            Pas rozpina sie przy stadartowym nacisku ok 20 gram, jezeli ofiara nie jest w
            stanie ich rozpiac to znaczy, ze albo nie zyje albo zaraz umrze.
            Wreszcie pozar. Bez pasa ofiara juz nie zyje, albo jest gleboko nieprzytomna,
            wiec wiec i tak sie nie uratuje. Spaleniu ulega cialo, nie zywy czlowiek. Pozary
            samochodow sa jednak rzadkoscia.
            Statystycznie liczenie na ekstra sytuacje gdzie pasy moglyby przeszkadzac
            (niewybrazalnie mala czesc zdarzen) nie jest oplacalne.
            Zwroc uwage, ze nawet jak poduszki powietrzne na poczatku zabily kilka osob to i
            tak ratuja tysiace, tak samo jak pasy.
            Jeszcze jeden element, bez pasa czlowiek jest rzucony w samochodzie w jakims
            kierunku i swoim cialem moze zabic innego.
            Zapnij pasy i jedz spokojnie, przejedziesz wiele tys. km.
          • euro67 Droga glupota 03.04.07, 18:33
            1. Koszty :
            zwolennicy twierdza ze max; 5% wieksze spalanie. OK

            W wariancie optymistycznym : 7 litrow na/100km i 20 tsy km rocznie to daje 70
            litrow wicej spalonego paliwa. To ok 290 PLN w budzecie kazdego, a dla ok 10
            mln samochodow to 2 miliardy 900 milionow PLN w bloto i kolejne CO2 w
            atmosferze (konferencja o ociepleniu) i ddatkowe wyziewy spalin.
            Do tego srednio 2 razyw roku zarowki i 1 srednio raz na 2 lata akumulator
            (normalan zywotnosc 3-4 lat)
            Swietny interes dla zdowia i dla kieszni!!!! atak na prawdedla lobby paliwowego
            i sprzedawcow zarowek i akumulatorow.

            Co do bezpieczenstwa powuem tylko tyle : a co na to Niemcy? ADAC wie lepiej co
            wporawia bezpieczenstwo niz poski Sejm!

            Droga, bardzo droga glupota!!!!
            • kantyjan Re: Droga glupota 03.04.07, 18:39
              euro67 napisał:

              > 1. Koszty :
              > zwolennicy twierdza ze max; 5% wieksze spalanie. OK

              Już o tym pisałem. Przy 50 koniach mechanicznych silnika, 5% mocy to około 1500
              watów. Czyli bzdura na resorach. Może powinno być 5 promili?

              > Co do bezpieczenstwa powuem tylko tyle : a co na to Niemcy? ADAC wie lepiej co
              > wporawia bezpieczenstwo niz poski Sejm!
              >

              ADAC zaleca... jeżdżenie na światłach przez cały dzień. Wiem, bo byłem jego
              członkiem (teraz już nie mieszkam w Niemczech).
                  • maruda.r Re: Droga glupota 03.04.07, 19:00
                    czyli.kon.karne napisał:

                    > jeżdżą, jeżdżą kolego - coraz częściej

                    **************************************

                    Po prostu zdrowy rozsądek zwycięża. Jest więc kwestią czasu, kiedy i Niemcy
                    wprowadzą nakaz. Od lat na polskich drogach systematycznie rośnie liczba
                    zwolenników dziennych świateł. Pozostała garstka upartych, którzy w tłumie
                    myślących pozytywnie, stanowią śmiertelne zagrożenie. Tych trzeba przywołać do
                    porządku nakazem.

                    • r_mol To nie zdrowy rozsądek, tylko głupota 03.04.07, 19:06
                      Jak ktoś jest ślepawy i nie widzi samochodów na drodze, to powinien się udać do
                      okulisty po receptę na okulary. Idąc tokiem rozumowania twórców ustawy,
                      następnym krokiem powinno być obowiązkowe chromowanie karoserii i migacz z
                      syreną na każdym wozie - wtedy jest spora szansa, że nawet inwalida wzroku nie
                      zostanie zaskoczony.
                      • tkonop Re: To nie zdrowy rozsądek, tylko głupota 03.04.07, 19:07
                        r_mol napisał:

                        > Jak ktoś jest ślepawy i nie widzi samochodów na drodze, to powinien się udać do
                        >
                        > okulisty po receptę na okulary. Idąc tokiem rozumowania twórców ustawy,
                        > następnym krokiem powinno być obowiązkowe chromowanie karoserii i migacz z
                        > syreną na każdym wozie - wtedy jest spora szansa, że nawet inwalida wzroku nie
                        > zostanie zaskoczony.

                        Weź kolego zeskanuj swoje prawo jazdy i wyślij. Bo nie wierzę że je masz.
                        • r_mol Nie podoba ci się pomysł z syreną? 03.04.07, 19:13
                          Dlaczego? Wyobraź sobie: inwalida wzroku pierwszej grupy (europejski ukłon w
                          stronę "sprawnych inaczej") pędzi po mieście swoją pandą (pędziłby czymś
                          większym, ale podatki, podatki...) z dozwoloną prędkością 20 km/h (wiem, wiem,
                          na razie 50, ale to kwestia czasu i aktywności eurosocjalistów). Trzeba dać mu
                          szansę zidentyfikować inne samochody na drodze. Inaczej jak syreną tego nie
                          załatwisz.
                          • maruda.r Re: Nie podoba ci się pomysł z syreną? 03.04.07, 19:22
                            r_mol napisał:

                            > Dlaczego? Wyobraź sobie: inwalida wzroku pierwszej grupy (europejski ukłon w
                            > stronę "sprawnych inaczej") pędzi po mieście swoją pandą (pędziłby czymś
                            > większym, ale podatki, podatki...) z dozwoloną prędkością 20 km/h (wiem, wiem,
                            > na razie 50, ale to kwestia czasu i aktywności eurosocjalistów). Trzeba dać mu
                            > szansę zidentyfikować inne samochody na drodze. Inaczej jak syreną tego nie
                            > załatwisz.

                            ****************************************

                            Eurosocjaliści i tak spóźnieni w stosunku do ograniczeń w USA.

                      • czyli.kon.karne Re: To nie zdrowy rozsądek, tylko głupota 03.04.07, 19:11
                        Tu nie chodzi o to, że "nie widzi". Założę się, że o wiele WCZEŚNIEJ zauważysz
                        auto "na światłach" niż bez nich, i to bez względu na to, jak doskonały masz
                        wzrok - praw fizyki nie zmienisz.

                        Zauważ też, że czasami przez jezdnię próbują przejść ludzie słabiej widzący -
                        im również będzie znacznie łatwiej zauważyć samochód z włączonymi światłami,
                        nawet w dzień
                        • kraksa2 Re: To nie zdrowy rozsądek, tylko głupota 04.04.07, 15:52
                          > Zauważ też, że czasami przez jezdnię próbują przejść ludzie słabiej widzący -
                          > im również będzie znacznie łatwiej zauważyć samochód z włączonymi światłami,
                          > nawet w dzień

                          I nie tylko ludzie slabiej widzacy. Dlaczego nikt nie wspomnial o
                          przechodniach? W momencie kiedy skonczyla sie zima i przepisowo mozna bylo
                          zaczac jezdzic bez swiatel w dzien, bardzo czesto chcac przejsc przez pasy, w
                          ostatniej chwili dostrzegalam samochod bez swiatel. I nie jest to kwestia
                          mojego slabego wzroku, a zupelnie naturalnego wydluzenia czasu reakcji.
                          Samochod oswietlony zauwaza sie o wiele wczesniej.

                          I nie mowie tylko w swoim imieniu. Jestem pewna, ze wszyscy przechodnie sa tego
                          samego zdania. A pieszych jest wiecej niz uzytkownikow samochodow. Od kilku lat
                          zastanawialam sie, kiedy ten przepis zostanie wprowadzony. Nareszcie.
                      • maruda.r Re: To nie zdrowy rozsądek, tylko głupota 03.04.07, 19:15
                        r_mol napisał:

                        > Jak ktoś jest ślepawy i nie widzi samochodów na drodze, to powinien się udać do
                        >
                        > okulisty po receptę na okulary.

                        ******************************************

                        Co do tego mają okulary? Wystarczy dystans kilkuset metrów, niezbędny do
                        wyprzedzania, bo mieć wątpliwości, czy pojazd przed nami bez świateł: w ogóle
                        jedzie, z jaką prędkością i w którą stronę. Czas oceny przy zapalonych światłach
                        obserwowanego pojazdu zmniejsza się dramatycznie, a to daje nam większą rezerwę
                        czasu na sam manewr wyprzedzania. To jeden z licznych przykładów zastosowania
                        świateł.

                        • r_mol Nie chciałbym być niegrzeczny, ale jeżeli 03.04.07, 19:18
                          naprawdę "Wystarczy dystans kilkuset metrów, niezbędny do
                          wyprzedzania, bo mieć wątpliwości, czy pojazd przed nami bez świateł: w ogóle
                          jedzie, z jaką prędkością i w którą stronę", to wizyta u okulisty byłaby jak
                          najbardziej na miejscu.
                          • maruda.r Re: Nie chciałbym być niegrzeczny, ale jeżeli 03.04.07, 19:32
                            r_mol napisał:

                            > naprawdę "Wystarczy dystans kilkuset metrów, niezbędny do
                            > wyprzedzania, bo mieć wątpliwości, czy pojazd przed nami bez świateł: w ogóle
                            > jedzie, z jaką prędkością i w którą stronę", to wizyta u okulisty byłaby jak
                            > najbardziej na miejscu.

                            ******************************************

                            Więc jaka powinna być? Kilkadziesiąt metrów? Zastanawiam, się czy kiedykolwiek
                            prowadziłeś samochód.

                            • r_mol Re: Nie chciałbym być niegrzeczny, ale jeżeli 03.04.07, 19:39
                              Jak masz wątpliwości, to nie wyprzedzasz, proste? To samo będzie dotyczyło
                              jazdy ze światłami. A jak się przyzwyczaisz do szukania świateł, a nie sylwetki
                              pojazdu, to pójdziesz do nieba razem z pierwszym kierowcą, któremu padła
                              instalacja albo zapomniał świateł włączyć.
                              • maruda.r Re: Nie chciałbym być niegrzeczny, ale jeżeli 03.04.07, 19:57
                                r_mol napisał:

                                > Jak masz wątpliwości, to nie wyprzedzasz, proste?

                                *************************************

                                Nawet, jeżeli jest pojazd jadący w tym samym, co ja kierunku, aktualnie
                                wyprzedzający inny samochód z kolumny? Za światłami mijania idą włączone tylne
                                światła. Wystarczy mi moment wychylenia się zza tira, by szybciej i lepiej
                                ocenić sytuację, gdy wszyscy mają włączone światła. Jeżeli chcesz jeździć
                                kilkaset kilometrów za budą ciężarówki, to życzę powodzenia.



                        • babaqba Re: To nie zdrowy rozsądek, tylko głupota 03.04.07, 19:39
                          maruda.r napisał:
                          > Co do tego mają okulary? Wystarczy dystans kilkuset metrów, niezbędny do
                          > wyprzedzania, bo mieć wątpliwości, czy pojazd przed nami bez świateł: w ogóle
                          > jedzie, z jaką prędkością i w którą stronę. Czas oceny przy zapalonych światłac
                          > h
                          > obserwowanego pojazdu zmniejsza się dramatycznie, a to daje nam większą rezerwę
                          > czasu na sam manewr wyprzedzania. To jeden z licznych przykładów zastosowania
                          > świateł.

                          Powyższe jest akurat kompletną nieprawdą i jest dokładnie_odwrotnie! Patrzenie w źródło światła w
                          skrajnym przypadku uniemożliwia ocenę odległości i kierunku ruchu (do nas, od nas) tegoż źródła. Nie
                          jesteś w stanie ocenić (bez dodatkowych elementów obok), czy światełko na niebie to mała żaróweczka
                          na dźwigu budowlanym, czy reflektor samolotu kilometr wyżej.
                    • kontoaktywne Re: Droga glupota 08.04.07, 14:44
                      Jeśli nieużywający świateł w lipcu i sierpniu to śmiertelne zagrożenie, to 3/4
                      Europy to bandyci i śmiertelne zagrożenie na drogach Europy. Za to polski pijany
                      pirat na łysych oponach, bez hamulców, ale na ŚWIATŁACH jest bezpieczny.
                      Gratuluje wyobraźni.
              • zartiepl Re: Droga glupota 03.04.07, 23:17
                > Już o tym pisałem. Przy 50 koniach mechanicznych silnika, 5% mocy to około 1500
                > watów. Czyli bzdura na resorach. Może powinno być 5 promili?

                Trzeba było uważać na lekcjach fizyki, wtedy byś wiedział, że do jazdy ze stałą prędkością wystarczy 5 KM. Cała reszta jest po to, żebyś mógł się chwalić w ile sekund się rozpędzasz do setki.
            • maruda.r Re: Droga glupota 03.04.07, 18:56
              euro67 napisał:

              > Do tego srednio 2 razyw roku zarowki i 1 srednio raz na 2 lata akumulator
              > (normalan zywotnosc 3-4 lat)

              *****************************************

              A skąd te dane? Od kilkunastu lat jeżdżę na światłach i żarówki wymieniam co dwa
              lata. Akumulatora nie udało mi się jeszcze zajeździć w żadnym z samochodów.

            • anders76 Re: Droga glupota 03.04.07, 19:05
              Hej euro67 !

              Powtarzam moja wyliczanke , ze 100 kW przecietnego silnika (100 000 W) maksimum
              100 W idzie na moc zarowek, minus pewne obciazenie alternatora, ktory i tak sie
              kreci. Innymi slowy kazde tysiaczne tankowanie bedzie spowodowane zuzyciem
              potrzebnej dla swiatel energi. Zarowki beda zyly dluzej bo w cieple sie
              "samonaprawiaja", w Szwecji wymieniam co 5, 6 lat. Akumulator tez zyje dluzej,
              bo lagodniejszy prad ladowania. Akumulator wymieniam po ok 6 ciu, zalezy od jego
              jakosci.
              Szwedom nie udalo sie laboratoryjnie wykazac zwiekszonego zuzycia paliwa.
            • czyli.kon.karne Re: Droga glupota 03.04.07, 19:05
              euro67 napisał:

              > Do tego srednio 2 razyw roku zarowki i 1 srednio raz na 2 lata akumulator
              > (normalan zywotnosc 3-4 lat)

              gdybyś kupił w normalnym sklepie z akcesoriami moto a nie w aldim, z pewnością
              działałyby znacznie dłużej - biedny dwa razy traci a kupuje trzy razy :D
      • chavez6 Re: Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła 03.04.07, 20:56
        www.youtube.com/watch?v=ewdPV4k4xzU&mode=related&search=
        ciekawe... czy twój sposób myślenia nie jest podobny do gościa z tej kreskówki
        ;D......

        P.S. Korwin Mikke też jest przeciwnikiem zapinania pasów, bo uważa, że kierowcy
        wtedy czują się bezpieczniej i jeżdżdżą niebezpieczniej......
        korwin-mikke.blog.onet.pl/
        takich typów powinno się pozamykać i pozbawić prawa wypowiadania się... ;>

        " Jak dzisiaj jesteśmy traktowani przez rządy: jak ludzie - czy jak bydło?
        Jeśli ktoś każe mi zapiąć się pasem w moim własnym samochodzie - to traktuje
        mnie dokładnie tak, jak chłop traktuje krowę...
        ...to znaczy: traktował. Przepisy Wspólnoty Europejskiej, zdaje się,
        zakazują trzymania krowy na postronku; to ja w samochodzie muszę być przypięty.
        Na razie zapinam się sam, ale już niedługo będą automaty nasuwające na mnie pasy
        - i samochód bez ich zapięcia nie ruszy.
        Krzywdy sobie zrobić nie możemy - ale za szkodę też nie płacimy: jesteśmy
        (pod przymusem) ubezpieczeni. "
        ;/;/;/;/;/;/;/........ świr
        • kantyjan Re: Rowery też? 03.04.07, 18:18
          Rowerów to ewidentnie nie dotyczy.

          Trzeba czytać przepis, a nie go zgadywać:

          "3) w art. 51:
          c) ust. 6 otrzymuje brzmienie:
          „6. Przepisów ust. 1-3 nie stosuje się do kierującego pojazdem, który nie jest
          wyposażony w światła mijania, drogowe lub światła do jazdy dziennej. Kierujący
          takim pojazdem w czasie od zmierzchu do świtu lub w tunelu jest obowiązany
          używać świateł stanowiących obowiązkowe wyposażenie pojazdu.”;"
      • chomikdc Nie 03.04.07, 18:19
        rower to nie pojazd silnikowy. Poza tym w dzień świateł rowerowych zwyczajnie nie widać, bo w rowerze nie ma alternatora który dałby solidne ampery do halogenów :) Oczywiście odpowiadam żartem na żart ;)
      • czyli.kon.karne Re: Rowery też? 03.04.07, 18:29
        rowery są święte i nie muszą świecić, gdyż taki bardziej spocony rowerzysta od
        pedałowania swoim smrodem jest szkodliwszy dla środowiska niż mniej spocony a
        na dodatek może się zatoczyć pod samochód lub upaść na chodniku od zwiększonego
        wysiłku napędzaniem dynama - no bo rozumiem, że ekologicznie myśląc nie używa
        bateryjek z ciężkimi metalami ani akumulatorków, przy ładowaniu których
        elektrownia musi mocniej się napiąć i wypuścić jeszcze więcej szkodliwych gazów
    • anders76 Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła mi.. 03.04.07, 17:22
      NARESZCIE koniec z "myslicielami" co to ciagle mysla o swiatlach zamiast je
      zapalic i bedzie mozna spokojnie jezdzic. Przy najblizszej wizycie w warsztacie
      radze zaintalowac przekaznik za ok 10 zeta ktory bedzie zapalal krotkie juz przy
      starcie silnika, odpadnie pamietanie.
      Przeciwnicy palenia moga sie w dalszym ciagu rozbijac o drzewa albo inne
      przydrozne elementy, ale ja mam wieksze szanse ich wymanewrowac.
      Powtarzam moja wyliczanke , ze 100 kW przecietnego silnika (100 000 W) maksimum
      100 W idzie na moc zarowek, minus pewne obciazenie alternatora, ktory i tak sie
      kreci. Innymi slowy kazde tysiaczne tankowanie bedzie spowodowane zuzyciem
      potrzebnej dla swiatel energi. Zarowki beda zyly dluzej bo w cieple sie
      "samonaprawiaja", w Szwecji wymieniam co 5, 6 lat. Akumulator tez zuje dluzej,
      bo lagodniejszy prad ladowania.
      • mefisto90001 Anders masz duzo szczescia ze mieszkasz w Szwecji 03.04.07, 17:27
        tutejsi chlopki roztropki maja "swoja jednie sluszna prawde" wydaje sie im ze
        widza,a to ze czasami ktos cos lepiej zobaczy albo weyrazniej,albo bedzie
        widzial w ktora strone porusza sie pojazd bedacy w penej odleglosci,to juz ich
        nie interesuje.To sa takie owieczki,zeby nie przesadzic,co becza zeby beczec,bo
        jak on widzi swoja fabie,blyszczaca od wosku,to mysli ze rzadzi pod kosciolem w
        niedziele...
      • tomalamas Re: Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła 03.04.07, 18:25
        anders76 napisał:

        > NARESZCIE koniec z "myslicielami" co to ciagle mysla o swiatlach zamiast je
        > zapalic i bedzie mozna spokojnie jezdzic. Przy najblizszej wizycie w
        warsztacie
        > radze zaintalowac przekaznik za ok 10 zeta ktory bedzie zapalal krotkie juz
        prz
        > y
        > starcie silnika, odpadnie pamietanie.

        Po pierwsze co to są "krótkie"?

        > Przeciwnicy palenia moga sie w dalszym ciagu rozbijac o drzewa albo inne
        > przydrozne elementy, ale ja mam wieksze szanse ich wymanewrowac.
        > Powtarzam moja wyliczanke , ze 100 kW przecietnego silnika (100 000 W)
        maksimum
        > 100 W idzie na moc zarowek, minus pewne obciazenie alternatora, ktory i tak
        sie

        1. Maksymalna moc silnika jest rzadko osiągana. Jeśli jedziesz za miastem 90-
        tką to nie wykorzystujesz całej mocy silnika tylko małą część.
        2. Policz sobie motogodziny silników pracujących na biegu jałowym we wszystkich
        miastach Polski i zastanów się jaką moc ma silnik w takim stanie i o ile
        wzrasta zużycie paliwa przy obciążeniu 120W,

        więc twoje obliczenia odbiegają znacznie od prawdy

        > kreci. Innymi slowy kazde tysiaczne tankowanie bedzie spowodowane zuzyciem
        > potrzebnej dla swiatel energi. Zarowki beda zyly dluzej bo w cieple sie
        > "samonaprawiaja", w Szwecji wymieniam co 5, 6 lat. Akumulator tez zuje dluzej,
        > bo lagodniejszy prad ladowania.

        Ja uważam, że używanie świateł mijania w jeździe miejskiej jest całkowicie
        zbędne w dzień, a jeśli się wprowadza przepisy dotyczące tego tematu to może
        warto uprzedzić producentów aut aby dali możliwość wyboru przy zakupie auta
        wyposażonego w światła do jazdy dziennej, bo świecenie po poboczach w dzień
        jest bezcelowe.Jeśli zużycie paliwa wzrośnie o 0,1 l/100 km to 5 milionów
        samochodów zużyje 500 tys litrów na 100 km. Oczywiście biorąc pod uwagę otwarte
        szyby, klimatyzację, puste bagażniki na dachach, zbyt niskie ciśnienie w
        oponach jest to wartość pomijalna.
        Ale czasami chciałbym mieć wybór.
        • anders76 Re: Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła 03.04.07, 18:48
          A czy zastanawiales sie ile mozesz zaoszczedzic paliwa jadac plynnie, bez zasady
          pelen gaz i pelen hamulec, bez wciskania sie w kazda luke wieksza niz 1 mtr od
          dlugosci Twojego samochodu i ciaglego przeskakiwania pasow ? enie, nawet w
          awarunkach laborator
          Naturalnie, przedstawilem uprosczony szkic obliczen, ale do tej pory nie udalo
          sie pomierzyc zwiekszonego zuzycia paliwa na oswietlenie, nawet w warunkach
          laboratoryjnych, natomiast osczednosci z mniejszej ilosci wypadkow sa mierzalne
          i sa bardzo duze. Niemcom wybasz brak swiatel, za to podpatrz u nich reszte i
          nasladuj.
          Dla mnie, po dzisiatkach lat za kolkiem i sporo na ciezkim motocyklu, przeszlo
          miljon km, kazdy kto tutaj protestuje udowadnia automatycznie brak swojego
          doswiadzczenia jako kierowca.
          Jak pojedzie raz czy drugi pare setek dziennie to tez sie bedzie cieszyl, ze
          widzi "przeciwnikow" juz z daleka i nie musi sie bawic w Sokole Oko caly dzien.
          Pamietasz jak wysokie swiatla "stop" byly z Polsce zakazane jako niebezpieczne ?
          Co do nazewnictwa, gwarowo mamy swiatla pozycyjne i szosowe, te sa dlugie lub
          krotkie, ewent. dodatkowe dalekosiezne. Te ostatnie bardzo praktyczne do
          oswietlania poboczy. W Polsce tez juz byly zderzenia z losiami o sarnach nie
          wspomne.
          Wykosztuj sie na 10 zeta na przekaznik, troche przewodow i zapomnij o swiatlach,
          sa wazniejsze sprawy na drodze.
          "Wiecej swiatla" powiedzial Goethe, do dzisiaj aktualne.
          • tomalamas Re: Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła 03.04.07, 19:03
            anders76 napisał:

            > A czy zastanawiales sie ile mozesz zaoszczedzic paliwa jadac plynnie, bez
            zasad
            > y
            > pelen gaz i pelen hamulec, bez wciskania sie w kazda luke wieksza niz 1 mtr od
            > dlugosci Twojego samochodu i ciaglego przeskakiwania pasow ? enie, nawet w
            > awarunkach laborator

            Właśnie tak jeżdżę i byłoby miło gdyby inni też tak jeździli, także
            ci "doświadczeni"...

            > Naturalnie, przedstawilem uprosczony szkic obliczen, ale do tej pory nie udalo
            > sie pomierzyc zwiekszonego zuzycia paliwa na oswietlenie, nawet w warunkach
            > laboratoryjnych, natomiast osczednosci z mniejszej ilosci wypadkow sa
            mierzalne

            zobaczymy po statystykach

            > i sa bardzo duze. Niemcom wybasz brak swiatel, za to podpatrz u nich reszte i
            > nasladuj.

            jak już napisałem wyżej oczekiwałbym tego od wielu uczestników ruchu drogowego

            > Dla mnie, po dzisiatkach lat za kolkiem i sporo na ciezkim motocyklu, przeszlo
            > miljon km, kazdy kto tutaj protestuje udowadnia automatycznie brak swojego
            > doswiadzczenia jako kierowca.
            > Jak pojedzie raz czy drugi pare setek dziennie to tez sie bedzie cieszyl, ze
            > widzi "przeciwnikow" juz z daleka i nie musi sie bawic w Sokole Oko caly
            dzien.

            Używanie argumentacji, że tylko "doświadczeni" i "zawodowcy" wiedzą co dobre a
            reszta to "łże-kierowcy" nie ma sensu. Czasami warto przełamać dumę i kupić
            sobie okulary. To jedno, a drugie to to, że jak ludzie się przyzwyczają do
            tego, iż szukają tylko świateł a nie obiektów może to się także źle skończyć.
            Jak z naprzeciwka pojedzie głupiec to nawet światła mi nie pomogą. Przejechałem
            setki tys. kilometrów i nie uważam że światła wpłyną na mniejszą wypadkowość
            (chyba że zmniejszą Vmax ;) )

            > Pamietasz jak wysokie swiatla "stop" byly z Polsce zakazane jako
            niebezpieczne
            > ?
            > Co do nazewnictwa, gwarowo mamy swiatla pozycyjne i szosowe, te sa dlugie lub
            > krotkie, ewent. dodatkowe dalekosiezne. Te ostatnie bardzo praktyczne do
            > oswietlania poboczy. W Polsce tez juz byly zderzenia z losiami o sarnach nie
            > wspomne.
            > Wykosztuj sie na 10 zeta na przekaznik, troche przewodow i zapomnij o
            swiatlach
            > ,
            > sa wazniejsze sprawy na drodze.

            oczywiście że są ważniejsze ale także należy z nich umieć korzystać

            > "Wiecej swiatla" powiedzial Goethe, do dzisiaj aktualne.
            • anders76 Re: Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła 03.04.07, 19:29
              Hej Tomalamas !

              > Pamietasz jak wysokie swiatla "stop" byly z Polsce zakazane jako
              niebezpieczne
              > ?

              Jak takie swiatla zaczeto uzywac "na zachodzie" to samochodow z nimi nie chciano
              wpuszczac do Polski. Teraz wydaje sie to absurdalne, ale tak bylo.

              W miastach sa tez dlugie odcinki "szosowe". Chodzi o wykluczenie filozofowania
              kiedy palic, kiedy nie, bo wtedy powstaje trudna do rozgryzienia mieszanka.

              Wszystko mozna dyskutowac, jeden z forumowiczow ma taki wzrok, ze pewnie by bez
              swiatel hamulcowych pozwolil jezdzic, przeciez i tak widac kto hamuje. Przy
              dobrym swietle ksiezyca tez widac niezgorzej, nawet latalem w nocy w powietrzu
              bez swiatel.
              Kiedys w lotnictwie strasznie protestowano na swiatla pozycyjne w nocy. W koncu
              pozostaly tez przez caly dzien.
      • kantyjan Austria też wprowadziła całoroczne swiatła 03.04.07, 18:48
        Znalazłem artykuł z lista krajów z obowiążkiem świateł w dzień. Po niemiecku ale
        jest zrozumiała dla każdego tabelka. Jest już Austria (wiem, że od 1 stycznia
        2007) ale Polska jeszcze ze starymi datami:

        www.weltzeituhr.com/reise/lichtpflicht_in_eu.shtml
        Dla nieznających niemieckiego:

        Włochy i Węgry: poza miastem
        Portugalia: tylko na IP-5 (autostradzie)
        Pozostałe kraje: w mieście i poza miastem
    • yidam Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła mi.. 03.04.07, 17:51
      "ustawa nakłada też na kierujących obowiązek utrzymania minimalnego odstępu
      między pojazdami w tunelach o długości ponad 500 metrów, znajdujących się poza
      obszarem zabudowanym. Na przykład dla samochodów osobowych w trakcie jazdy jest
      to 50 metrów"

      A ja sie pytam jak w owych ponadpiecsetmetrowych tunelach policjanci
      wyegzekwuja ten przepis skoro w tunelach zatrzymywac sie nie mozna (dotyczy to
      tez policji)? Czy trzeba bedzie w zwiazku z tym w samochodach instalowac
      obowiazkowe mierniki odleglosci z zapisem cyfrowym? Bedzie to regulowac
      nastepna ustawa?

      Moze jeszcze rzadzacy wymysla obligatoryjny immobiliser z alkometrem?

      Mogliby przestac juz odwracac nasza-kierowcow uwage od nedznej jakosci drog (ze
      zdzierczym podatkiem na te cele) i braku stanowczych akcji majacych na celu
      poprawienie ich stanu oraz budowy autostrad.
        • yidam Re: zainstalują kamery boroku... 03.04.07, 18:17
          No widzisz Polska jest wedlug ciebie krajem borokow i ludzi bez wyobrazni.
          Wytlumacz mi tylko jak mialaby taka kamera funkcjonowac i kto za nia zaplaci?
          Zwykla kamera przemyslowa nie da dobrego zapisu cyfrowego, a taka, ktora
          pozwolilaby dokladnie oceniac odleglosci jest poza marzeniami polskiej
          drogowki. No chyba, ze co co dziesiec, czy piecdziesiat metrow w kazdym tunelu
          bedzie szeroki na 10 cm wymalowany pionowy pas na scianie. Tylko czy bedziesz
          chcial za te pieniadze w cenie paliwa miec nowe pasy ruchu, czy nowe pasy na
          scianach (ktorymi i tak sie graficiarze zajma).
          Pomysl czasem glebiej ...
          ....... boroku
      • borrka1 Re: Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła 03.04.07, 18:52
        yidam napisał:

        > "ustawa nakłada też na kierujących obowiązek utrzymania minimalnego odstępu
        > między pojazdami w tunelach o długości ponad 500 metrów, znajdujących się
        poza
        > obszarem zabudowanym. Na przykład dla samochodów osobowych w trakcie jazdy
        jest
        >
        > to 50 metrów"
        >
        > A ja sie pytam jak w owych ponadpiecsetmetrowych tunelach policjanci
        > wyegzekwuja ten przepis skoro w tunelach zatrzymywac sie nie mozna (dotyczy
        to
        > tez policji)? Czy trzeba bedzie w zwiazku z tym w samochodach instalowac
        > obowiazkowe mierniki odleglosci z zapisem cyfrowym? Bedzie to regulowac
        > nastepna ustawa?



        a czy dla ciebie BURAKU tylko policja gwarantuje podporzadkowanie sie przepisom?
        Troche mozgow i samokontrola i bedzie mniej wypadkow,ale nie z toba ten
        numer,bez policjanta pojedziesz w tunelu 5 m za poprzedzajacym pojazdem,bo
        przeciez policjant nie stoi w tunelu,nie?
        Dla burakow podpowiem ze przepis zadziala kiedy sie pieprzniecie w tunelu,wtedy
        to i dowiesz sie jakim cudem wiedza ze naruszyles przepis,mozesz sie wtedy
        tlumaczyc ze nie widziales policjanta!

        >
        > Moze jeszcze rzadzacy wymysla obligatoryjny immobiliser z alkometrem?
        >
        > Mogliby przestac juz odwracac nasza-kierowcow uwage od nedznej jakosci drog
        (ze
        >
        > zdzierczym podatkiem na te cele) i braku stanowczych akcji majacych na celu
        > poprawienie ich stanu oraz budowy autostrad.


        mogliby,tylko jak uchronic sie od debili za ktorych potem podatnik bedzie
        placil renty,leczenie,odszkodowania i inne koszty ktore burak z niewiedzy i
        olewania przepisow natworzy.Gdyby bylo pewne ze sie rozpieprzysz na amen i
        nikomu nie zaszkodzisz,nie byloby przepisow i ograniczen,chociaz tylu glabow ze
        pozabijaliby sie w moment,a kto by utrzymywal panstwo?



    • luke130 w koncu!! 03.04.07, 17:54
      zaraz sie podniesie larum ze to idiotyzm. a wszystkim tym rzecze: nie macie
      prawa jazdy i nie jezdzicie samochodami jesli twierdzicie ze takie wlaczanie
      swiatel nic nie daje. przyklad: lato, slonce, pod wieczor, po ulewie. jadacy ze
      sloncem jada przeciez w dobrych warunkach i nie musza zapalac swiatel. problem
      polega na tym ze o tym ze warunki sa fatalne wiedza tylko ci jadacy pod slonce.
      dla nich samochod bez swiatel to brak samochodu. i niestety bardzo czesto
      wyprzedzaja (no bo przeciez maja doskonale warunki) a kierowca jadacy z
      naprzeciwka nie zdadnych szans zeby go dojrzec.
      ciesze sie pomimo ze i tak jezdze z wlaczonymi swiatelkami caly rok.
      • kantyjan Re: w koncu!! 03.04.07, 18:01
        Masz rację. Dla idiotów którzy chcą jeździć bez świateł, pasów oraz ograniczeń
        prędkości i promili powinno się zbudować osobna drogę.

        Jeśli lubią wolny wybór mogliby nawet nie płacić ubezpieczenia OC, za to mogliby
        wybrać: płacą z góry, przed wjechaniem, specjalne ubezpieczenie zdrowotne albo
        zgodnie z prawem do wolnego wyboru wykrwawiają się na śmierć po nieuchronnej
        katastrofie.
        • euro67 Re: w koncu!! 03.04.07, 18:13
          tych "idiotow" jak ich nazywasz "madry czlowieku jest ponad 250 mln w calej UE
          gdzie tak durnych przepisow sie nie wprowadza, bo kazde prawo musi miec sens!

          Glupie prawo jest dla glupcow i cieszy jedynie bezmyslnych glupcow...
          Co do reszty to nie powtrzaj bredni poczytaj post wyzej o tym jakie sa
          statrystyki eurostatu i jak jest w normalnych krajach, do tego o duzo mniejszej
          liczbie wypadkwow (vide Niemcy).
          • kantyjan Re: w koncu!! 03.04.07, 18:24
            euro67 napisał:

            > tych "idiotow" jak ich nazywasz "madry czlowieku jest ponad 250 mln w calej UE
            > gdzie tak durnych przepisow sie nie wprowadza, bo kazde prawo musi miec sens!
            >

            Odliczyłeś Szwecję, Danię, Finlandię, Węgry, Czechy i Słowację (Norwegia i
            Islandia nie należą do Unii)? Z Polską to już prawie 1/3 krajów UE.

            A to prawo ma głęboki sens. Kolega z pracy mojej żony zginął w letnie popołudnie
            z braku dokładnie tego przepisu.
            • euro67 Re: w koncu!! 03.04.07, 18:47
              Zgadles!
              Norwegia i Islandia nie naleza do Unii, zreszta Grenlandia i Wyspa St Pierre
              tez nie!
              Przyklad bierzmy z madrzejszych w tej dziedzinie: np. w sprawie komunikacji z
              Niemcow.
              • kantyjan Re: w koncu!! 03.04.07, 18:57
                euro67 napisał:

                > Zgadles!
                > Norwegia i Islandia nie naleza do Unii, zreszta Grenlandia i Wyspa St Pierre
                > tez nie!
                > Przyklad bierzmy z madrzejszych w tej dziedzinie: np. w sprawie komunikacji z
                > Niemcow.

                No przecież pisałem, że nie należą. Nawet czytać nie umiesz?

                A swiatła przez cały rok jeszcze (oprócz wymienionych wcześniej) trzeba używać w
                Austrii (od 1 stycznia 2007), Estonii, Łotwie, Włoszech (na autostradach) i
                Portugalii (na jedynej długiej autostradzie). To już łącznie chyba ponad połowa UE.

                Pełna lista (z wysokościami mandatów!) jest tu:
                www.weltzeituhr.com/reise/lichtpflicht_in_eu.shtml
    • taxi.wroclaw Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła mi.. 03.04.07, 18:19
      A jak ów przepis ma się do postanowienia Unii o likwidacji żarówek tradycyjnych
      w obiektach budowlanych(chodzi o efekt cieplarniany)? A jak tenże przepis odnosi
      się do konieczności ograniczenia zużycia paliw z uwagi na ich coraz wyższą cenę
      (udział zużycia paliwa na oświetlenie w małych samochodach osobowych sięga 15%,
      w miarę wzrostu mocy maleje - silniki 3000 ccm - ok 3%.
      A czy ktoś pomyślał, że kraje o tak dużych tradycjach motoryzacyjnych, jak
      Niemcy, Włochy, Francja, Austria nie mają takich dylematów, przecież żyjemy w
      środku Europy a nie w Skandynawii. Troską tamtejszych organizatorów ruchu jest
      również bezpieczeństwo i im się to udaje bez świateł. Pozdrawiam również mefisto.
    • gieroy_asfalta zużycie paliwa bedzie 3-5% wieksze 03.04.07, 18:28
      a teraz pomnóżmy to przez te miliony samochodów i paliwo które spalają oraz
      ZWRÓCMY UWAGĘ, że "70% ceny beznyny to podatek, na utrzymanie tej hydry
      nienasyconej, ich dzieci, żon i matek"...
      Czy już jasne?:)

      --
      lewak to osobnik o dwóch lewych rękach i lubiący leniuchować, ale dorabia do
      tego ideologię
      • kantyjan Użyj rozumu zanim zaczniesz bredzić 03.04.07, 18:34
        Przeciętny dzisiejszy samochód to co najmniej 50 koni mechanicznych. daje to 50
        x 735 = 36,7 kW. Naprawdę sądzisz, że masz w samochodzie ponad 1000 Watów (3% z
        37 kW) w zainstalowanych żarówkach. W całym mieszkaniu możesz tyle nie mieć.

        Jeśli sądzisz, że twoje żarówki zużywają kilowat energii, to lepiej zgłoś się na
        pogotowie zanim zrobisz sobie krzywdę.
        • w_u_j_e_k Re: Użyj rozumu zanim zaczniesz bredzić 03.04.07, 18:44
          Silnik samochodu nie rozwija cały czas pełnej mocy a żarówki tak. Przy jeździe z
          pełną mocą silnika zużycie paliwa będzie znacznie przekraczało wartość średnią,
          co przecież nie jest tak trudne do zrozumienia. Istnieją też takie pojęcia jak
          sprawność, opór itp.
          • kantyjan Re: Użyj rozumu zanim zaczniesz bredzić 03.04.07, 18:53
            w_u_j_e_k napisał:

            > Silnik samochodu nie rozwija cały czas pełnej mocy a żarówki tak. Przy jeździe
            > z
            > pełną mocą silnika zużycie paliwa będzie znacznie przekraczało wartość średnią,
            > co przecież nie jest tak trudne do zrozumienia. Istnieją też takie pojęcia jak
            > sprawność, opór itp.

            Jak masz dobrze wciśnięty gaz to na dowolnym biegu zużywasz 60-80% mocy
            nominalnej, w porywach 90-100%. Średnio na pewno więcej niż 50%. Opór nie ma tu
            nic do rzeczy. A 500 watowych żarówek w reflektorach na razie nie montują.

            Myślę, ze to raczej 0,3-0,5% zużywanej (średnio) mocy pójdzie na światła. Może
            nawet mniej.
            • w_u_j_e_k Re: Użyj rozumu zanim zaczniesz bredzić 03.04.07, 19:01
              Opór ma tu trochę do rzeczy (elektryczny) zwłaszcza że jest to przecież
              instalacja niskonapięciowa, 60% z 50 KM to już nie 1kW a 600W A teraz policz
              sobie moc żarówek, nie jednej a wszystkich jakie świecą gdy włączysz światła
              mijania ca. 300 - 450 W w zależności od auta, dolicz do tego sprawność
              alternatora, straty na tarcie i opór wyjdzie na to, że gość tym grubym
              oszacowaniem nie przesadził tak znacznie.
              • kantyjan Re: Użyj rozumu zanim zaczniesz bredzić 03.04.07, 19:40
                w_u_j_e_k napisał:

                > A teraz policz
                > sobie moc żarówek, nie jednej a wszystkich jakie świecą gdy włączysz światła
                > mijania ca. 300 - 450 W w zależności od auta

                Masz chyba jakąś ciężarówkę. Nie słyszałem o żarówkach reflektorów większych niż
                55W (a włókno od świateł mijanie to zwykle jeszcze mniej, załóżmy 45 W). Tylne
                światła to maksimum po 21 W. Czyli komplet świateł to 132 W. A przypominam,. że
                w silniku masz 30-40 kW czyli to ciągle raczej promile niż procenty.

                Przyśpieszaj tylko minimalnie wolniej spod świateł to Ci się wyrówna w benzynie,
                a dzięki temu że na następnych będziesz musiał mniej hamować oszczędzisz też na
                hamulcach.
                • phizyk Re: Użyj rozumu i policz 03.04.07, 20:03
                  Rocznie 10 000 km, średnia 20km/h, 500 godzin x 200W = 100kWh po uwzglednieniu
                  sprawności silnika około 30 litrow paliwa rocznie. Jak ktos nie stoi w korkach i
                  na światłach, to wyjdzie: 2 godziny jazdy dziennie, 250 dni w roku, 500 godzin......
                  • kantyjan Re: Użyj rozumu i policz 03.04.07, 20:33
                    phizyk napisał:

                    > Rocznie 10 000 km, średnia 20km/h, [...]

                    No, no. Jeśli rzeczywiście w mieście jeździmy średnio po 20 km/h to chyba czas
                    przesiąść się na tramwaj. Albo nawet na rower. Ja zresztą do pracy nie jeżdżę
                    samochodem.
                • marcin_xcvs Re: Użyj rozumu zanim zaczniesz bredzić 03.04.07, 20:04
                  Oświetlenie w przeciętnym samochodzie osobowym to 2x55/60W(krótkie długie) +
                  2x5W(z tyłu) czyli około 130W i to daje tak z grubsza 0,03L benzyny na godzinę
                  na oświetlenie.
                  Zależne od samochodu mniej lub więcej. Czy to dużo czy mało może każdy sam ocenić.
      • w_u_j_e_k A gdzie zieloni? 03.04.07, 18:36
        No właśnie, więcej spalonego paliwa, więcej spalin, większa uciążliwość dla
        środowiska. Jak to się ma do konieczności redukcji emisji gazów cieplarnianych?

        I jeszcze jedno, co z pieszymi? Czy nie powinni po drogach chodzić z latarkami?
    • balrog008 Re: Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła 03.04.07, 18:29
      Co my tu mamy kolejne ograniczenie wolności obywateli, kolejny bat na nich??
      Oczywiście państwo mądrzejsze, zamiast dać obywatelowi wolny wybór nakazuje "tak
      ma być" i już. Żyjemy w totalitarnym kraju, sejm mógłby w każdej chwili wydać
      ustawę np. każdy ma chodzić wszędzie w mundurku z Polską flagą ;) Albo niech
      każdy obetnie się na łyso- i nic nie zrobisz, bo tak kazał "rząd" który "został
      wybrany przez obywateli". Jak wiadomo światła cały rok= więcej benzyny
      straconej= więcej pieniędzy z akcyzy dla "rządu"= zapychanie portfeli. I nie
      tylko to strata benzyny. Wszystko pod przykrywką "bezpieczeństwa na drodze".
      --
      www.upr.org.pl/main/index.php zapraszam
      • ajkata20 a co z latarniami? 03.04.07, 18:45
        jezeli swiatla w samochodzie maja byc wlaczone 24h
        to idac tym tokiem rozumowania latarnie na ulicach ,tez powinny swiecic sie 24
        na dobe,by nikt sie przypatkiem nie wywalil
        --
        npk
        • mefisto90001 po prostu zainstalujcie przekazniki!!! 03.04.07, 18:52
          wytzrasajcie swoje idiotyczne argumenty na zony,panowie zwasami za kierownica
          swoich superszybkich passatow,podniecajacy sie niemcami i adac.Czy niemcy maja
          wszystko najlepsze?sa najmondrzejsi?moze pojedziecie troszke dalej,,,a poki co
          bedziecie jezdzic na swiatlach,a my bedziemy mogli was dostrzec,co moze nie jest
          najladniejszym widokiem,ale przynajmniej mamy wieksze szanse w was nie trafic....
      • tkonop Re: Za dwa tygodnie włączamy obowiązkowo światła 03.04.07, 19:04
        Oczywiście.
        W imię wolności niech nie obowiązują czerwone światła (bo tamują ruch), jazda prawą stroną jezdni (bo
        leworęczny jestem), zapinanie pasów bezpieczeństwa (bo mogę żeberko połamać). A teraz zastanów
        się nad: nie ma świateł (stoimy w korkach bo oczywiście pierwszeństwo z prawej strony też nie
        obowiązuje i już mamy bum), jechanie pod prąd (bum), jazda bez pasów (szczególnie polecam film z
        crashtestu jak dziecko z tylniego siedzenia przelatuje przez przednią szybę - daje do myślenia
        <https://www.youtube.com/watch?v=KJXY3ujk-v4> ale i <www.youtube.com/watch?
        v=jKlCF9RoO2Q> i <https://www.youtube.com/watch?v=xU2jrQ4uunU>. Wracając do nieszczęsnych
        świateł. Włączyłem na jałowym biegu światła mijania przy zimnym silniku i nie zauważyłem żeby silnik
        zaczynał inaczej brzmieć (obrotomierz mam - pozostał bez zmian). To a propos spalania. A teraz
        odnośnie bezpieczeństwa. Idź na zalesiony teren (aleje dębowe etc) w pełnym słońcu i poobserwuj na
        poboczu nadjeżdżające auta. Orientacyjnie oceń z jakiej odległości zobaczyłeś auto oświetlone i
        nieoświetlone.
      • borrka1 Re: Może niech piesi obowiązkowo noszą latarki? 03.04.07, 19:10
        r_mol napisał:

        > o bardzo podniesie ich bezpieczeństwo, zwłaszcza w słoneczny dzień.

        pieszy nie niesie takiego niebezpieczenstwa jak rozpedzone do 90 km/h co
        najmniej 900kg zlomu z debilem za kierownica .Ma rowniez wytyczona droge
        poruszania(pobocza,chodniki,przejscia dla pieszych,wysepki komunikacyjne i inne
        regulowane przepisami miejsca)i nie powinien stanowic zagrozenia dla pojazdow
        poruszajacych sie po jezdni,inaczej bedzie to naruszenie przepisow i kara.

        Za to w nocy,wieczorem ,prosze bardzo, niezly pomysl,przynajmniej swiatelka
        odblaskowe i karac jak uzytkownika ruchu drogowego za brak
        tych "blyskotek",rowerzystow mozna,pieszych tez nie zaszkodziloby postawic na
        miejsce czasami.Mam na mysli ,oczywiscie,drogi poza terenem zabudowanym i
        nieoswietlony teren zabudowany.Na pewno znacznie zmniejszylaby sie liczba
        krzyzy u drogi i zniczy majaczacych po nocach,rodzina by lepiej zrobila gdyby
        ten znicz dala do reki zywemu czlowiekowi aby byl widoczny,a nie palic je na
        poboczach.
      • tkonop Re: Może niech piesi obowiązkowo noszą latarki? 03.04.07, 19:27
        r_mol napisał:

        > o bardzo podniesie ich bezpieczeństwo, zwłaszcza w słoneczny dzień.
        Nie do końca, ponieważ:
        1. pieszy porusza się ze średnią prędkością 5 km/h co przy prędkości samochodu = 90 km/h daje
        prędkość wypadkową 95 km/h co jest wartością dużo miejszą od wypadkowej prędkości dwuch aut
        jadących w przeciwnych kierunkach (180 km/h) - drogi hamowania zostawiam jako lekcja domowa.
        2. Pieszy zajmuje dużo miejszą przestrzeń na drodze - łatwiej wyminąć
        3. pieszy powinien iść po pasie na którym ruch odbywa się w przeciwnym kierunku w stosunku do
        kierunku pieszego. W związku z tym widzi auta nadjeżdzające a zważywszy na jego prędkość (5 km/h)
        może łatwo usunąć się bez szkody (no chyba że błotko będzie)
        4. Obecnie produkowane latarki mają albo za małą moc (5W?) albo krótko świecą (max 1 h)
        Zielone kamizelki (takie jak noszą np drogowcy) to byłby dobry pomysł ale nie każdy zawsze ma przy
        sobie (tak jak parasola) - A SWIATŁA SĄ W KAŻDYM SAMOCHODZIE