zewoluowanamateria
06.04.07, 08:50
Propozycja, żeby "uruchomić" Kwaśniewskiego na Ukrainie, może niestety w
wyniku realizacji tego pomysłu zaowocować jego nieoczekiwanym i raczej
zbędnym powrotem do polityki w Polsce (u ogłupionych przez TV oglądaczy
seriali telewizyjnych rośnie bowiem popularność WSZYSTKICH często oglądanych
osób - cokolwiek by one sobą nie reprezentowały) Ten strzał mógłby więc być
samobójczy.
Jeśli już mamy wysłać jako "negocjatora" jakiegoś byłego prezydenta,
lepszy byłby Wałęsa - jest za granicami ceniony wyżej niż w kraju i ze swoim
międzynarodowym autorytetem mógłby Ukraińcom więcej pomóc (choć też nie
przepadają za sobą z obecnym prezydentem, mają jednak te same korzenie)