Dodaj do ulubionych

Jak jeden profesor kolegów zlustrował

12.04.07, 12:57
Upps, Trybunał nie wstrzymał lustracji, walka się zaostrza.
"Zaraz po pierwszych protestach zaczęła się nagonka na profesorów. "
Biedne profesory, ile już razy to powtarzano, jakże obowiązek złożenia oświadczenia łamie ich sumienia, nie daje spać po nocach. A jak ktoś chce oddać krew, to nieładnie go zapytać, czy nie jest zarażony HIVem?
"Do niedawna sądziłem, że tego rodzaju moralne » potknięcia «były w tym środowisku wyjątkiem. Dzisiaj zastanawiam się, czy to nie była reguła”.

Tok myślenia prof. Krasnodębskiego przeraża. Padały już oskarżenia, że "uczciwi" profesorowie w swej naiwności kryją agentów, że są przez nich inspirowani bądź wykorzystani. Ale Krasnodębski dochodzi do prostego wniosku - kto nie jest z nami, ten łajdak."

a zaraz:

"Stosowanie jakobińskiej logiki i rzucanie oszczerstw na kolegów dyskwalifikuje go jako przedstawiciela środowiska akademickiego "

Ha, kto nie z wami, ten oszczerca i jakobin.

"podobnie jak tych, którzy za PRL uniwersytecką karierę próbowali ułatwić sobie donosami."

Aaaaaa, więc jednak są tacy i to w dodatku ich dyskwalifikuje.... Skoro są tacy "zdwyskwalifikowani", to jak ich ujawnić, Droga Pani Miłado?
Obserwuj wątek
    • 99xyz Re: Jak jeden profesor kolegów zlustrował 12.04.07, 14:03
      szwejku!Ujawnienie bardzo proste:to Ty Szwejk zadałeś już raz bardzo poprawną
      zagadkę:jest dom,ma piętra ,okna ,dymniki.W którym roku umarła babka
      stróza?.Można zastsować wobec opornych profesorów rosyjską ruletkę.Do kapelusza
      włożyć tylko czarne i biale kulki.Jeżeli wyciągnie czarną to winny i musi się
      sastrzelić.Jeżeli białą to napewno był TW i musi się utopić.Do tego nie
      potrzeba Krasnodębskich ani Dudków czy tp.
          • trzy.14 Nie Zgadzam się, czytałem i nie polecam innym! 12.04.07, 18:04
            Krasnodębski uważa, że lustracja przetrzebi szeregi pseudonaukowców
            humanistycznych i w ten sposób nauka dostąpi katharsis.
            To głupie myślenie.
            Lustracja spowoduje czystkę na miarę marca 98 - na zwolnione miejsca przyjdą
            miernoty, które szybciutko umoszczą sobie wygodne legowiska w nowej-starej
            rzeczywistości.

            Nauce potrzebne sa zmiany systemowe, prawdziwa konkurencja.
            Może nawet przynajmniej częściowa prywatyzacja.
            Jane kryteria awansu.

            Ile lat wyatarczyło, by zniknęły PeWeX-y?
            Nie nastąpiło to w wyniku wymiany kadr, lecz wprowadzenia wolnego rynku, czyli
            wskutek zmian systemowych.

            Poza tym Krasnodębski brzydko kale gniazdo, w którym się wychował.
            Zawiść? Niespełnione ambicje?
            • ar.co Re: Nie Zgadzam się, czytałem i nie polecam innym 13.04.07, 09:30
              No cóż, marzec 68 jest bardzo dobrym punktem odniesienia. Powraca bunt
              sfrustrowanych adiunktów - wystarczy popatrzeć na podpisy pod listem 50
              popierających lustrację na UJ - ilu wśród sygnatariuszy czterdziestoparoletnich
              doktorów, którzy dawno powinni zrobić habilitację (albo wylecieć z uczelni), a
              którzy wymościli sobie gniazdko nan adiunkturze. Habilitacji nie ma (i pewnie
              nie będzie) - to trzeba się władzy zasłużyć inaczej. A jak paru mądrzejszych
              wyleci, to może i jakaś "docentura marcowa" się znajdzie?
    • abba15 Jak UBecja szczekała bo lustracji się bała 12.04.07, 16:26
      w UBekistanie jest sraczka
      odkąd Polską rządzi Kaczka
      a nawet rządzą dwie Kaczki
      i UBekistan dostał sraczki
      odkąd w IPN rządzi Kurtyka
      w UBekistanie panuje panika
      a odkąd powstało słynne CBA
      odtąd UBekistan w gacie sra
      a gdy TV stała się publiczna
      zapanowała wrzawa paniczna
      bo dociera powoli do UBoli
      że prawda UBoli nie wyzwoli
      dlatego UBecja łże jak może
      łże w WSI24 i radio kolorze
      łże w co z tym UBekistanem
      i w terazWSI szuje załgane!
    • realista1000 Miłada, ty się lepiej weź do nauki, bo nie samymi 12.04.07, 16:59
      "cieniuchnymi" artykulikami /zapewne na "zamówienie" pisanymi człowiek żyje/
      PS
      I jakie "inteligentne" analogie wynajdujesz, ho, ho:

      "Stosowanie jakobińskiej logiki i rzucanie oszczerstw na kolegów dyskwalifikuje
      go jako przedstawiciela środowiska akademickiego podobnie jak tych, którzy za
      PRL uniwersytecką karierę próbowali ułatwić sobie donosami".

      Boki zrywać, Miładko, boki zrywać! Krasnodębski nie musi już robić kariery -
      już jest profesorem! Za dużo naczytałaś się dzieł Marksa i Lenina i
      zachłysnęłaś się ideologią rewolucyjną, ze szczególnym wskazaniem na Wielką
      Rewolucję Francuską, ty mały ... Robespierze w spódnicy
      • buizdyczak Re: Miłada, ty się lepiej weź do nauki, bo nie sa 12.04.07, 19:02
        realista1000-Ty jesteś poprostu zwykły cham a nie realista.A kto takiego
        obszczymurka dopuscił do spoufalania się i tykania osób,które z taką miernotą
        nigdy nie stanełyby w jednej kolejce do wodopoju.Co do literatury to nic
        oprócz żywotów swiętych nie przeczytałeś.Przeto zamilknij na tym forum !
        • realista1000 Re: Miłada, ty się lepiej weź do nauki, bo nie sa 13.04.07, 00:06
          Jak ty się zwracasz do kobiety (jestem przedstawicielką płci pięknej, tylko
          przybrałam sobie męski nick)? Owszem , czytałam żywoty świętych, a nawet czołowe
          utwory wszystkich epok (od Iliady, Odysei, Eneidy począwszy, poprzez Boską
          komedię Dantego, Kubusia Fatalistę i jego pana, Don Kichota, Skąpca, Nędzników,
          Fausta, Zbrodnię i karę, itd.) Chcesz może podyskutować np. o realizmie w
          literaturze rosyjskiej XIX w., psychologizmie czy naturalizmie? Proszę bardzo!
          Lektura tych właśnie dzieł poszerzała od dzieciństwa moje horyzonty, i uczyła
          trzeźwego spojrzenia na świat. Pani Miłada pisze, pisze, i pisze, a w tym samym
          czasie czołowi buntownicy z ruchu "antylustracyjnego" "tracą godność" /hi, hi/
          przyznając się do współpracy z SB (wide: dziekan wydziału fil.-hist. w UG)
          • buizdyczak Re: Miłada, ty się lepiej weź do nauki, bo nie sa 13.04.07, 09:59
            realista 1000.-"Jestem przedstawicielką płci pięknej..."no,no,no,a od kiedy to
            na KUL pojawiły się ładne / nie mówię piękne / dziewczyny.Fizycznie może i
            jesteś O pani kobietą.Ale czy to ma coś wspólnego z doznaniami estetycznymi ?O
            literaturze rosyjskiej XIX wieku czy naturalizmie /tylko
            którymJ.J.Rousseau,pajdocetryzmie ? / nie zamierzam z Tobą pójść w dysputy,bo
            te Twoje hi,hi,działa tak obstrukcyjnie,iż bezmedicamentum by się nie
            obyło.Jesteś jak Midas,tylko zamiast złota wychodzi Ci co-no pomysl? .Tak to co
            powoduje obstrukcje.Nadal jednak czytaj.Polecam:Sofokles i jego twórczosć
            tragiczna,Herondasa i Bakchilidesa,pismiennictwo Planta,monografię :CICERO IM
            WANDEL DER JAHRHUNDERTE,religie swiata antycznego,Hellenizm i Judaizm.To
            wszystko jednego autora T.Z.Radzę zajrzec do Grillparzera.Dla relaksu trochę
            Marczynskiego i Ossendowskiego.Może trochę Chmielewskiej czy K-Malerowej,a może
            nawet Krystyn T.Want.Po tym daj znać.Może mi sie zechce z Tobą gadać.
      • awm10 Re: Miłada, ty się lepiej weź do nauki, bo nie sa 13.04.07, 12:22
        "Krasnodębski nie musi już robić kariery - już jest profesorem!"
        Profesorem jest także Giertych starszy- co obalił teorię ewolucji i też zrobił karierę.Legutko też niezgorszy geniusz i też profesor.
        Ale czy to oznacza że ci akurat ludzie są elitą intelektualną?
        Może dla ciebie.

    • b52h elita 12.04.07, 19:29
      Lustracja łamie suwerenną wolność jednostki. Zmusza uczciwych ludzi pod groźbą
      zakazu wykonywania zawodu do upokarzającego aktu zapewniania, że nie było się
      agentem... Dla mnie osobiście to zachwianie mojej społecznej tożsamości. Oto
      przestaję być po prostu profesorem uniwersytetu, staję się za to
      profesorem-nieagentem"

      co za głupoty; porażające... taki profsesor to półbóg co najmniej,
      wielki człowiek, coś jak kiedys jakiś hrabia czy inny ksiżąże.

      Widać że babsko nigdy w życiu uczciwą pracą się nie skalało.
      godność? Popracowałaby w normalnej firmie, nie takie oświadczenia
      by musiała podpisywać.
      niby-elita a ... ah szkoda słów.
    • marcowroc do podszywającego sie pod wojaka szwejka 12.04.07, 20:18
      wojakszwejk napisał:

      >
      > "Stosowanie jakobińskiej logiki i rzucanie oszczerstw na kolegów dyskwalifikuje
      > go jako przedstawiciela środowiska akademickiego "
      >
      > Ha, kto nie z wami, ten oszczerca i jakobin.
      >
      > "podobnie jak tych, którzy za PRL uniwersytecką karierę próbowali ułatwić sobie
      > donosami."
      >
      > Aaaaaa, więc jednak są tacy i to w dodatku ich dyskwalifikuje.... Skoro są tacy
      > "zdwyskwalifikowani", to jak ich ujawnić, Droga Pani Miłado?


      Gdybys nie dzielił zdania na dwa, to nie byłoby sie do czego przyczepić, no nie?
      Autorka wykazuje jedynie, że Krasnodębski zachowuje sie tak samo, jak ci, których chce tępic. Dla mnie nie bycie bolszewikiem polega na postępowaniu inaczej niz oni, a nie tak samo jak oni (tyle że akurat przeciw nim).

      A jeżeli nie rozumiesz problemu oświadczeń, to może ułatwi Ci myslenie takie pytanie: dlaczego nie zaczynasz każdego swego postu od złożenia oświadczenia (albo nie masz go w sygnaturce) skoro ten post jest publikowany, więc podpadasz pod dziennikarza?
    • verey WyTFUrcza obLuda 12.04.07, 20:32
      Caly artykul juz nieaktualny, wlasnie PAP doniósl (nomen-omen) ze profesor
      Wlodarski z Gdanska, ktory jeszcze pare dni temu wszczynal protest przeciw
      lustracji przyznal sie do wspolpracy z SB.
      Moze lepiej napisac o typowym juz procesie zaprzeczania sobie , na ktory
      skladaja sie rowniez typowe fazy :
      a.oskarzanie o oszczercze insynuacje
      b.Reytanowskie w stylu mowy w obronie godnosci innych osob
      c."naukowe" wykazywanie ze lustracja jest moralnie i kulturowo blędem
      d.milczenie
      e.przyznaie się do wspolpracy w ograniczonym zakresie i nigdy dla pieniedzy czy
      korzysci wlasnych
      f.milczenie po ujawnieniu dalszych dokumentow wskazujacych ze nawet przyznanie
      sie (punkt e) bylo klamliwe
      g.na razie nie wiadomo co dalej, ale mozna oczekiwac reakcji na utrate pozycji
      zawodowej, pracy i tzw autorytetu.

      Wypowiedzi p.Swidy Zieby niestety niezbicie i wielokrotnie wskazuja , ze bycie
      profesorem pedagogiki nie chroni przed kretynizmem a za to pozwalaja sadzic ze
      jedno i drugie jest ze soba wysoce skorelowane .
      Codziennie tysiace ludzi sklada w urzedach oswiadczenia ze czegos nie robilo np
      nie bylo karanym czy nie zalega sie z ZUSem czy podatkami - dotyczy to osob
      prowadzacyh dzialanosc gospodarcza. Nikomu to nie ubliza bo jedynie stwierdza ze
      przestrzega sie prawa i nie robi rzeczy z nim sprzecznych.
      Moze juz dosc tej obludy i propagandy, Gazeto WyTFUrcza ?

      • verey Ran ich niegodni jestesmy calowac 13.04.07, 11:36
        Myślę nawet tak : bycie agentem jest dobrze widziane i stanowi przepustke do
        kariery okreslonymi sciezkami warszawskich elitek . Daje osobie agenta i
        poczucie wlasne i "ymydż" kogos z głebią i nietuzinkową osobowością i zapewnia o
        przełomie moralnym jak u Jędrka Kmicica . Osób takich nie powinno sie więc
        pietnowac a odwrotnie , wynosic je na ołtarze , bowiem nie jestesmy godni (my ,
        którzy nie platalismy sie w kłamstwa i wspólprace z SB) ich ran całować ani
        zrozumieć pełni ich wewnetrznych męk i rozterek , które w końcu , jak każde
        cierpienie - uszlachetniają . Nasze cierpienie było tylko zwykła codziennościa i
        warto o nim zapomnieć a może i się go i wstydzić , bo takie bylo pospolite.
    • rozowykot Re: Jak jeden profesor kolegów zlustrował 13.04.07, 01:22
      Od głębokiego średniowiecza uczelnie wyższe / wtedy tylko uniwersytety/i ich
      pracownicy podlegali JEDYNIE jurysdykcji senatu i rektora. Nie wolno było bez
      zgody rektora i senatu wtrącać się w życie uczelni i jej profesorów , nawet
      policja nie ma prawa interweniować na uczelni bez wiedzy rektora. To się nazywa
      suwerenność uczelni. Została ona , w czasach, które ogarniam pamięcią złamana
      kilkakrotnie. 1. Hitlerowcy weszli na teren UJ i wymordowali profesorów
      2. w marcu 1968 ZOMO weszło na teren UW
      a teraz mamy wejście wirtualne czyli lustrację
      A tak naprawdę to niepodejrzani są tylko ci,co uciekli na emigrację , choć nie
      wszyscy. Z kim współpracował Czesław Miłosz skoro stalinowskie władze wysłały
      Go na 2 lata do USA a potem do Francji? Lustrować wszystkich!!!!!!!!!!!!!!!!
      Niech żyje nienawiść wszystkich do wszystkich to takie polskie. Nawet w
      słynnym ,brodatym dowcipie o piekle polskiego kociołka diabły pilnować nie
      musiały bo jak któremu udało się łeb wychylić to go reszta wciągnęła do
      środka . Wszystkich zgnoić , a potem ustalić który "lustrowany " miał dzieci i
      też je zlustrować bo jak miały takich ojców ....Na tej zasadzie skazać
      wszystkie dzieci z gwałtów , bo genetycznie mogą być gwałcicielami itd, itp,
      itd. GDY ROZUM ŚPI SZLEJĄ DEMONY
      • leniuch102 Re: Jak jeden profesor kolegów zlustrował 14.04.07, 11:19
        > środka . Wszystkich zgnoić , a potem ustalić który "lustrowany " miał dzieci i
        > też je zlustrować bo jak miały takich ojców ....Na tej zasadzie skazać
        > wszystkie dzieci z gwałtów , bo genetycznie mogą być gwałcicielami itd, itp,
        > itd. GDY ROZUM ŚPI SZLEJĄ DEMONY

        To go obudź i przestań pisać od rzeczy.
    • patriot1 Re: Jak jeden profesor kolegów zlustrował 13.04.07, 01:43
      dobrze,bracie,powiadasz.tylko niewiele to pomoze takim ludziom jak autorka
      tekstu.ona nie szuka argumentow,stoi tylko murem po jakiejs stronie i zrobi
      (napisze) wszystko zgodnie z tym co w tej gazecie obowiazuje.swoja droga to
      ciekawe,ze w tak duzym gronie dziennikarzy(zakladam-ludzi na poziomie)
      pracujacych w tej gazecie nikt nie wylamie sie z tego monolitu.
    • allexamina Re: Jak jeden profesor kolegów zlustrował 13.04.07, 04:36
      > A jak ktoś chce oddać krew, t
      > o nieładnie go zapytać, czy nie jest zarażony HIVem?

      Tyle ze nikt z profesorow nie chce oddawac krwi wiec a) pytanie jest faktycznie
      nieladne bo nie na temat, b) czemu maja sie tlumaczyc z tego czy sa zarazeni
      HIVem? Zawod wyuczony posiadaja. Ucza, na tyle dobrze ze ich pracodawcy z pracy
      nie wyrzucili i to od 20 lat, wiec dlaczego nagle HIV ma stanowic o ich
      zatrudnieniu? W czym to przeszkadza? Jak jest fachowcem to jego sprawa z kim
      sypial 20 lat temu. Co dzisiaj ze studentami sypia i zaraza? Ktos zlozyl
      zazalenie? I niby czym zaraza? A jak nie jest fachowcem to czemu grzeje stolek?

      Jak sie ktos czuje pokrzywdzonym przez kogos to jest taka instytucja, ktora sie
      nazywa sadem cywilnym. W cywilizowanych krajach ludzie sie nauczyli z niej
      korzystac. Jak Polska jest niecywilizowana, to czas wysoki po temu by sie
      ucywilizowac a nie ciagnac wszystkich z powrotem do totalitaryzmu.

      > Aaaaaa, więc jednak są tacy i to w dodatku ich dyskwalifikuje.... Skoro są tacy
      > "zdwyskwalifikowani", to jak ich ujawnić, Droga Pani Miłado?

      Dyskwalifikuje moralnie. Jak na przyklad Twoje wywody dyskfalifikuja cie
      moralnie. Wynik tego to moj brak szacunku dla ciebie jako dla czlowieka. I co
      mam teraz dochodzic, ujawniac, kto stoi za ksywa "wojakszwejk"? A co mnie to
      obchodzi? To ty masz wykrzywiona moralnosc, nie ja...
      • ar.co Re: Jak jeden profesor kolegów zlustrował 13.04.07, 09:37
        Dla mnie głównym kryterium dyskwalifikującym pracownika naukowego jest przede
        wszystkim jego brak inteligencji, nieumiejętność prowadzenia pracy naukowej i
        dydaktycznej, lekceważący stosunek do studentów itp - a w tych kwestiach żadna
        lustracja nie pomoże. A jakoś tak się dziwnie składa, że spośród np.
        sygnatariuszów listu lustratorów z UJ jest wielu ludzi znanych mi z zajęć na
        uczelni, którzy przychodzili na nie kompletnie nieprzygotowani (lub nie
        przychodzili w ogóle, nie racząc w żaden sposób zawiadomić o tym fakcie
        studentów). Nie mówiąc już o tym, że połowa z tych dbałych o morale młodzieży
        lustratorów udziela prywatnie korepetycji, nie tylko nie płacąc z tego tytułu
        podatków, ale również wykorzystując pomieszczenia i sprzęt (np. xero) uczelni.
        I to im jakoś nie przeszkadza w tym poczuciu moralnej wyższości.
    • rabemich Nie naukowcy tylko ubecy są przeciw lustracji 13.04.07, 11:46
      uczciwi naukowcy nie boją się lustracji, tylko komunistyczne świnie, kapusie,
      ulubiency Gazety Wyborczej, którzy całe lata zakłamywali polska rzeczywistość po
      89 roku. Oto chów Michnika, Kuronia i Maleszki. To ciekawe, że w sprawie
      lustracji w GW nie ma ani ! człoweika, który byłby innego zdania niz Michnik,
      ale pluralizm i wolność słowa, nazistowskie brukoce tez były jednego zdania.
      • maglowa Re: Nie naukowcy tylko ubecy są przeciw lustracji 17.04.07, 11:34
        rabemich napisał:

        > uczciwi naukowcy nie boją się lustracji, tylko komunistyczne świnie, kapusie,
        > ulubiency Gazety Wyborczej, którzy całe lata zakłamywali polska rzeczywistość.

        Ja jestem przeciw lustracji w obecnym kształcie, gdyż nie ma fizycznych
        możliwości, by sprawdzić oświadczenia lustracyjne.
        Ustawa zbudowana jest na zasadzie pojęć nieostrych. TW jest ten kogo
        zakwalifikowała tak SB i to jest uśmiech Stalina zza grobu.
        W komunizmie wszyscy bali się zainteresowania ze strony sb a teraz wszyscy sie
        boją czy byli obiektem zainteresowania sb, której juz od dawna nie ma.
        Mieliśmy być wolnym szczęśliwym krajem a jesteśmy podani terrorowi historyków zIPN.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka