lubat
13.04.07, 09:18
- Skąd to wiecie? - pytałem.
- Z gazet, z telewizji...
- Jakiej?
- Rosyjskiej.
Polacy tak by nie odpowiedzieli, bo telewizja jest misyjna w dosłownym tego
słowa znaczeniu, a prasa choć polskojęzyczna, to przecież nie polska.
Telewizji sąsiadów też nie ogląda się, bo trzeba by znać języki.
"Podobnie jest z telewizją. Siedząc w Kijowie, nie wiedziałbym, że do miasta
lada moment wjadą czołgi Juszczenki, gdybym nie oglądał rosyjskich telewizji
RTR czy NTW."
Dziwne, ja też oglądam te programy, co prawda nie w Kijowie, i dalej nie
słyszałem, żeby lada chwila miały wjechać czołgi Juszczenki. Albo te stacje
nadają inne programy do Kijowa, albo Wacuś-Kłamczuszek robi swoich czytelników
w wała, bo przecież i tak nie sprawdzą.