romek335
14.05.07, 22:29
33. posiedzenie Senatu Rzeczypospolitej Polskiej VI kadencji
9 i 10 maja 2007 r.
11.
Wybór członków Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni
przeciwko Narodowi Polskiemu. Senat w dniu 10 maja 2007 r. podjął uchwałę w
sprawie wyboru członka Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania
Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
Senat wybrał tylko jednego członka Kolegium IPN - Andrzeja Gwiazdę.
druk senacki nr 401
Marszałek Bogdan Borusewicz:
Czy są jeszcze jakieś inne pytania? Nie ma.
Dziękuję bardzo.
(Kandydat na Członka Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania
Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Benedykt Czuma: Dziękuję.)
Czy ktoś z państwa senatorów chce zadać pytanie kandydatowi na członka
Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, panu Andrzejowi Gwieździe?
Poproszę pana do mównicy.
Pan senator Szaleniec.
Senator Zbigniew Szaleniec:
Dziękuję, Panie Marszałku.
Ja pytam nie tylko dla równowagi, ale także dlatego, że jestem ciekawy: jaki
pan Andrzej Gwiazda ma stosunek do dzisiejszej ustawy lustracyjnej?
I drugie pytanie: jakie ma pan zdanie na temat szerokiego otwarcia całej
dokumentacji IPN bez specjalnych dodatkowych ograniczeń lustracyjnych? Dziękuję.
Marszałek Bogdan Borusewicz:
Proszę bardzo.
Kandydat na Członka Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej
- Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Andrzej Gwiazda:
Obecna ustawa, niezależnie od zastrzeżeń, które, jak się zdaje, mają wszyscy,
rzeczywiście otwiera zupełnie nowy etap działania państwa - to musimy sobie
powiedzieć, to przyznają zarówno ludzie, którzy są bardzo krytyczni wobec tej
ustawy, jak też i ci, którzy są mniej krytyczni, ta ustawa otwiera nowy etap w
działaniach państwa. Od dnia wejścia tej ustawy w życie możemy mówić, że
wkroczyliśmy na drogę demokracji. Trudno nazywać demokracją system, w którym
wyborcy nie wiedzą, kogo wybierają, i nie mają żadnej gwarancji, że ten, który
w kampanii wyborczej głosi jakieś poglądy, nie jest sterowany z zewnątrz, i że
nie będzie, gdy otrzyma już funkcję, postępował dokładnie przeciwnie.
Jeżeli chodzi o drugie pytanie, to jestem za szerokim otwarciem dostępu w imię
chociażby demokracji. Prawda nie może być zarezerwowana dla nielicznego grona,
bo to demokrację przekreśla. (Oklaski)
Może jeszcze, żeby uprzedzić inne pytania, powiem, że uważam, że błędem
filozoficznym jest twierdzenie, że prawda jest bolesna. Nie, proszę państwa,
bolesne jest kłamstwo, w którym byliśmy do tej pory utrzymywani. Otwarcie
archiwum i zapoznanie się z faktami, z prawdą tę bolesność będzie likwidować.
Ja po każdym ujawnieniu agenta odczuwam po prostu ogromną ulgę, nie radość,
nie można tak powiedzieć, ale ulgę, bo jeden ciężar spadł z pleców. Im
bardziej informacja jest zaskakująca, a okazało się, że dotyczyło to wielu
ludzi, których uważałem za przyjaciół, tym większą czuję ulgę.