Obywatel czy poddany?

19.05.07, 06:58
Bardzo ciekawy tekst. Poddany,zdecydowanie poddany.
    • abba15 Piosenka lustracyjna! 19.05.07, 08:59
      Czerwone sku..syny
      zdrajcy naszego kraju
      czerwone sku..syny
      patriotów dziś udają
      czerwone sku..syny
      co Polskę rozkradają
      czerwone sku..syny
      nie głosuj nigdy na nich
      • taziuta Re: Piosenka lustracyjna! 19.05.07, 09:12
        abba15 napisał:

        > Czerwone sku..syny
        > zdrajcy naszego kraju
        > czerwone sku..syny
        > patriotów dziś udają
        > czerwone sku..syny
        > co Polskę rozkradają
        > czerwone sku..syny
        > nie głosuj nigdy na nich

        Wymień czerwone na kacze, a zadowolisz opozycję!
        (bardziej by pasowało, bo aktualnie rządzą kacze, a nie czerwone...)
        Ale czy tak właśnie mamy się pięknie między sobą różnić? Tym, kto gorsze obelgi
        na drugiego rzuci? Spaczony masz gust, Abba...
      • sumer55 abba: PisWszarz wzorcowy!! 20.05.07, 00:54
    • sam_sob Re: Obywatel czy poddany? 19.05.07, 09:31
      To gremium to nie zwyczajny obywatel ani poddany, to elity mocno sfatygowane
      własnymi życiorysami i marną reputacją.
    • lukipuki55 Obywatel czy poddany? 19.05.07, 21:12
      Z cala pewnoscia, to nie obywatel ani poddany !
      To tylko sluzba dla "Pana i Panow".
      Tak bylo, tak jest i tak bedzie !
    • lukipuki55 Obywatel czy poddany? 19.05.07, 21:19
      Panie Osiatynski !
      Panstwo sklada sie ze spoleczenstwa.
      Nie mozna powiedziec, ze spoleczenstwo ma byc solidarne, a panstwo liberalne.
      Cos chyba nie tak z logika rozumowania !
    • lukipuki55 Obywatel czy poddany? 19.05.07, 21:37
      Jeszcze jedno P. Osiatynski !
      Walczycie nie dla dobra Narodu, a dla wladzy dla siebie i swoich poplecznikow.
      Potraficie tylko wyslugiwac sie spoleczenstwem.
      Byliscie przy wladzy i wasze rzady stworzyly tych blizniakow.
      Wiecej pokory i krytycyzmu wlasnego, a mniej manipulacji Ciemnogrodu.
    • lukipuki55 Obywatel czy poddany? 19.05.07, 22:25
      Jestem zwolennikiem tezy, ze czlowiek sie zmieni wtedy jezeli bedzie mial
      warunki do tej zmiany, a nie my bedziemy jego zmieniac (manipulowac).
      Za drobne przestepstwa, odpowiedzialne jest srodowisko, a nie
      tylko on sam. Karanie jego, to walka z wiatrakami. Nalezy szukac przyczyny zla.
      Podobno P. profesor jest autorytetem, a nie wie ze skutek rodzi przyczyna.
      Trzeba wyeliminowac zle przyczyny, aby byl skutek dobry, a nie odwrotnie.

      Panie Osiatynski chcialem popierac PK, ale gdy dowiedzialem sie, ze tam Pana
      duzo, to zrezygnowalem.
      • sumer55 lukipuki: nie męcz się tym swoim "myśleniem" rodem 20.05.07, 00:52
        i poziomem z PiSlandu.
        • sam_sob Re: lukipuki: nie męcz się tym swoim "myśleniem" 20.05.07, 07:41
          8 lutego 2007 Trybunał Praw Człowieka uznał:
          "(...), że ze względu na jego wcześniejszy udział w postępowaniu
          beztronność "sądu" rodziła wątpliwości nie tylko w oczach skarżących, ale
          również obiektywnie. Z tego powodu nastąpiło naruszenie art. 6 ust. 1
          europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
          Orzeczenie zapadło jednogłośnie".
          Zatem rodzące wątpliwości posła Mularczyka mieszczą sie w standartach
          Ptrybunału Praw Człowieka w istotny sposób niż ten jaki broni profesor. Zatem
          rzetelne wyjaśnienie powodów tego zachowania w świetle przytoczonego orzeczenia
          TPCz ma sens i może dorównać poziomem z PiSlandu.
          • ladne_sny Re: lukipuki: nie męcz się tym swoim "myśleniem" 21.05.07, 11:40
            troche nie po polskiemu piszesz ;) korzystasz z tego samego tlumacza on-line co konsulat
            amerykanski? :)
          • lukipuki55 Re: lukipuki: nie męcz się tym swoim "myśleniem" 21.05.07, 12:35
            sam_sob napisał:

            > 8 lutego 2007 Trybunał Praw Człowieka uznał:
            > "(...), że ze względu na jego wcześniejszy udział w postępowaniu
            > beztronność "sądu" rodziła wątpliwości nie tylko w oczach skarżących, ale
            > również obiektywnie. Z tego powodu nastąpiło naruszenie art. 6 ust. 1
            > europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
            > Orzeczenie zapadło jednogłośnie".
            > Zatem rodzące wątpliwości posła Mularczyka mieszczą sie w standartach
            > Ptrybunału Praw Człowieka w istotny sposób niż ten jaki broni profesor. Zatem
            > rzetelne wyjaśnienie powodów tego zachowania w świetle przytoczonego
            orzeczenia
            >
            > TPCz ma sens i może dorównać poziomem z PiSlandu.

            Wiktor Osiatynski, to poziom PiSlandu !
    • aster5 Jasno i klarownie 20.05.07, 11:31
      - jak zwykle u prof.Osiatyńskiego.
    • allspice Obywatel czy poddany? 20.05.07, 13:12
      Świetny tekst. Prawda i samo życie. Ostatnio czyjemy się poddanymi w naszym
      "kaczylandzie":)
      • lukipuki55 Re: Obywatel czy poddany? 21.05.07, 21:00
        Allspice !
        Prawda to piekna sprawa, tylko jej nieznamy !
    • rabemich Z krainy zapijaczonej wyobraźni 21.05.07, 09:24
      oto jakie mamy "ałtorytety", żenada, ręce opadają.
      • sam_sob Re: Z krainy zapijaczonej wyobraźni 22.05.07, 08:21
        rabemich napisał:

        > oto jakie mamy "ałtorytety", żenada, ręce opadają.

        Raczej tacy kiepscy "pływacy" nam pozostali. Smutne ale prawdziwe.
    • abba15 UBywatelki i UBywatele wicie rozumicie 21.05.07, 16:31
      Przeciwnicy "teorii spiskowej" i w ogóle "Jasnogród" bardzo się zawsze zżymał
      na określenie "żydokomuna" - że to niby niczego takiego nie ma, podobnie jak
      masonów i spisków. Oczywiście bywały wyjątki; kiedy np. Adam Michnik wykrył
      straszliwy spisek przeciwko Agorze, ogłoszona została dyspensa i przynajmniej w
      ten spisek można było wierzyć. Tymczasem żydokomuna nie tylko istniała, ale ma
      się całkiem dobrze również dzisiaj, a najbardziej wymownym tego świadectwem jest
      "plan polityczny" ogłoszony przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Jest to nic innego,
      jak stary, poczciwy, stalinowski "fołksfront", jakie Ojciec Narodów nakazywał
      zawiązywać w latach 30., żeby "faszyzmowi" zrobić no pasaran. Nawiasem mówiąc,
      dzisiaj no pasaran odgraża się również Sławomir Sierakowski, o którym
      przeciwnicy kolportują fałszywe pogłoski, że pochodzi od samego Wawrzyńca Berii.
      Wprawdzie z okularów i wścieklizny jest nawet podobny, ale to chyba niemożliwe?
      Więc Aleksander Kwaśniewski, wespół z byłym konfidentem "wywiadu gospodarczego"
      i innymi konfidentami, którzy później porobili błyskotliwe kariery, będzie no
      pasaran robił własną, powiedzmy, piersią straszliwemu "faszyzmowi", który wylągł
      się w Polsce i "zagraża demokracji". Stręczy się nawet na przewodniczącego rady
      programowej Lewicy i Demokratów, więc jeśli fołksfront ma dostarczyć pretekstu,
      by Eurosojuz udzielił Polsce bratniej pomocy, to również "ludzie rozumni" będą
      musieli ukorzyć przed nim swoje rozumy. I w tym nie będzie niczego
      nadzwyczajnego, bo przecież i kiedyś Ojciec Narodów głupoty powagą
      najmądrzejszych wodził za łby.
      Stanisław Michalkiewicz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja