Hübner: Nie warto umierać za pierwiastek

05.06.07, 06:57
trudno wymagać żeby Hubner ktora zaliła się że trudno jest jej zdefiniować
interes narodowy mowiła inaczej (i to w dodatku na łamach koszernej)
    • enrico.palazzo11 Co to jest "Europa dwóch prędkości"? 05.06.07, 09:09
      Ktoś podal kiedykolwiek definicję tego tworu? I dlaczego jest on taki groźny?
      • tetlian Re: Co to jest "Europa dwóch prędkości"? 05.06.07, 18:57
        Nie warto, ale jak przekonać do tego nasz rząd?
    • burlasino Polska jak Kolumb... 05.06.07, 09:49
      Polska - inicjator procesów, które doprowadziły do wyzwolenia narodowego i
      politycznego ćwierci kontynentu, lansuje obecnie destrukcyjne "liberum veto" i
      usiłuje podarować ten wynalazek demokratycznej Europie. Podobnie jak Kolumb,
      który odkrył "Nowy świat", ale i podarował Europie amerykańskiego syfa!
    • gbartkowiak Re: Hübner: Nie warto umierać za pierwiastek 05.06.07, 10:56
      a ty, jak byś zdefiniował interes narodowy? w którym miejscu interes silnej i zjednoczonej unii europejskiej, która zacznie się liczyć w globalnej polityce i gospodarce (chiny i indie nie zamierzają czekać) jest sprzeczny z interesem polski?
      • langston Nie chce zyc w UE rzadzanej przez Niemcow! 05.06.07, 20:59
        .
        • matrek To jest fobia 06.06.07, 03:01
          Ja tez jestem p[olskim patriota, ale dlaczego zaraz uwazasz ze niemcy beda
          rzadzily Europa? A z drugiej strony, czy gdyby Unia rzadzili Anglicy, byloby
          lepiej? Fakt, ja tez mam wieksze zaufanie do UK niz do niemcow, ale nie dajmy
          sie zwariowac. Naprawde mozemy stracic na tepym uporze.
    • chris-hh Polska nie ma tradycji demokratycznej 05.06.07, 13:09
      Problemem jest, ze Polska nie ma tradycji demokratycznej; tzn. nie wiemy, ze do
      demokratycznych decyzji bezwarunkowo koniecznym jest gotowosc na kompromisy. bez
      tego nie ma demokracji. jesli kazdy chce swoje 100 % osiagnac, to w tym momencie
      ten system umarl.
    • timoszyk Re: Hübner: Nie warto umierać za pierwiastek 05.06.07, 16:55
      b4b napisał:

      > trudno wymagać żeby Hubner ktora zaliła się że trudno jest jej zdefiniować
      > interes narodowy mowiła inaczej (i to w dodatku na łamach koszernej)

      Pani Hubner wydaje sie mowic: Decydujcie sie teraz, bo jutro moze byc za pozno!
      Tak sie zwykle sprzedaje kiepski towar na poslednich bazarach.
      Ponoc Chiny i Indie stapaja nam po pietach i dlatego tak bardzo musimy sie
      spieszyc, by "isc do przodu".
      Tworzenie tworow wielonarodowych jak dotad zawsez konczylo sie kleska, z
      wyjatkiem Szwajcarii, gdzie proces byl wlasnie niezwykle powolny i w rytmie
      akceptacji przez samych zainteresowanych, czyli wyborcow wyrazajacych swa wole w
      referendach. Gdyby sie spieszyli, to by zapewne juz dawno utopili sie we krwi
      toczonej w toku licznych wojen domowych.
      Nie widze powodu, by sie spieszyc i przyjmowac "konstytucje", ktorej praktycznie
      nikt nie jest w stanie przeczytac, a jesli juz nawet mu sie to uda, nie jest w
      stanie spamietac tego, co ona zawiera. W tak poteznej ksiedze musi byc mnostwo
      legislacyjnych bubli i dlatego nalezy byc tak sceptycznym i tak wolno sie
      spieszyc. Pani Hubner reprezentuje biurokratow, a im sie zawsze spieszy, bo
      mysla w kategoriach ich szybko konczacych sie kadencji, a przeciez trzeba rozne
      pieczenie upiec. Wiec to nie Indie i Chiny depca nam (im) po pietach, ale
      mozliwosc, ze ich osobiste ambicje i interesy nie zostana zaspokojone..
      W ogole sama idea budowania UE w zaciszach gabinetow, bez pytanie o zdanie
      wyborcow, musi skonczyc sie nieszczesciem. Niestety nic nie wskazuje na to, by
      to sie mialo zmienic.

      Wac
      • phun Przyjecie PL bylo bledem UE twardego jadra 05.06.07, 18:35
        bedzie i jest tylko jedyna proba naprawy tego bledu. Liberum Veto byloby smiercia dla UE organizmu budowanego z takim sukcesem przez 50 lat, to ze UE jest w kryzysie oznacza ze rozszerzenie bylo wielkim bledem i katastrofa dla UE z ktora teraz nalezy sie odwaznie zmagac. Mam nadzieje ze przynajmniej czesc elit to rozumie i potreafi to naprawic. Nowa UE nie bedzie latwo zbudowac organizm mniejszy jest organizmem sprawniejszym 20 panstw ktore podp[isalo konstytucje to 2/3 populacji UE to wystarczy by z takim organimem liczono sie na swiece, jesli jednak PL, dalsze szarpanie UE i konstytucji dporowadzi UE do tego z co znamy z histori przemienienia UE w lige narodow organizacje nie liczaca sie na swiecie.
        Temu trzeba zapobiec za wszelka cene.



        NIE dla Ukrainy i Turcji i Gruzji w UE

        euromason.blox.pl
    • mrrek Hübner: Nie.. Tak, ona woli się sprzedać za ochłap 05.06.07, 18:47
      I tak nas sprzedała ( że siebie - to mnie guzik obchodzi) za ten ochłap. A teraz
      dalej chce nas sprzedawać. Ona jest reprezentantem najbardziej
      niedemokratycznego rządu na świecie! Takiej dyktatury, bez żadnej kontroli, to
      się nigdzie nie znajdzie. O Millerze to już wszyscy zapomnieli - a p.Huebner
      komisarzuje z jego nadania! A propos, czy p.Huebner ma coś wspólnego (poza
      nazwiskiem) z tym krwawym siepaczem "władzy ludowej" z lat 40-tych - gen
      Hibnerem, dowódcą wojsk KBW?
      • phun ale Kaczynski dzieki baza u$$a bije i tak 05.06.07, 19:32
        wszystkich innych sprzedawczykow o ktorych piszesz na glowe
      • abba15 gen. Hübner - "krwawy siepacz władzy ludowej" 07.06.07, 07:15
        mrrek napisał: A propos, czy p.Huebner ma coś wspólnego (poza
        > nazwiskiem) z tym krwawym siepaczem "władzy ludowej" z lat 40-tych - gen
        > Hibnerem, dowódcą wojsk KBW?

        to jej tatuś - też "patriota"
        z pod znaku sierpa i młota!
    • langston UE rzadzona przez Niemcow to katastrofa na 100% 05.06.07, 21:17
      UE rzadzona przez Niemcow to katastrofa na 100%, to UE w sojuszu z Rosja
      przeciw USA i Anglii.
      • turtlezzz Re: UE rzadzona przez Niemcow to katastrofa na 10 05.06.07, 22:40
        Przestań kolego z łaski swojej pierniczyć. Niemcy stanowią tylko cząstkę ludności Unii. Polska i Wielka Brytania razem mają więcej. Nieszczęściem i niesprawiedliwością byłby system proponowany przez Polskę. Jakim to prawem polski obywatel miałby więcej znaczyć od niemieckiego w przeliczaniu głosów ? Takim sposobem tylko oddalimy prawdziwe zjednoczenie Europy. I zamiast Imperium Romanum wegetować będziemy w ramach nowego Imperium Osmańskiego, z wszechwładnymi bejami na czele.
    • glos.zwyklego.czlowieka Nie warto przejmować się groźbami Hubner i GW 05.06.07, 22:51
      Tygodnie i miesiące mijają, a GW na spółkę z zawsze chętną Hubner straszy
      Polaków i szantażuje rząd, tak jak straszyła i szantażowała dotąd...

      Wybaczcie, ale praktycznie mogę wkleić swój poprzedni komentarz
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=58461653&a=58488370
      do tej propagandy...

      Dodam może tyle, że tzw. UE dwóch prędkości to stary blef w który nikt już nie
      wierzy. Jak znam opinie M. Cichockiego, jak i premiera, na szczęście obaj
      świetnie się orientują, że taki podział jest niemożliwy instytucjonalnie,
      organizacyjnie (powstały chaos oznaczałby koniec Unii),
      natomiast co do wzmocnionej współpracy, Polska jest w stanie uczestniczyć w
      każdym takim przedsięwzięciu które uzna za korzystne (bo np. harmonizację
      podatków, oczywiście w górę, to mogą sobie Francuzi i Niemcy uprawiać we własnym
      gronie, good luck :)

      Choć w GW nigdy tego nie przeczytacie, system pierwiastkowy jest doskonale znany
      unijnym i europejskim politykom (w tym niemieckim :)
      zaś zachodni specjaliści od teorii gier cenią go na równi z polskimi naukowcami
      z Un. Jagiellońskiego (Wojciechem Słomczyńskim i Karolem Życzkowskim), którzy
      zajęli się tą problematyką, gdy prezydium Konwentu z inspiracji niemieckiej i
      francuskiej dyplomacji postanowiło zmienić zaaprobowany wcześniej przez
      wszystkich system nicejski.

      Serdecznie p o l e c a m zapoznanie się z dziecinnie prostą zasadą systemu
      pierwiastkowego na prywatnej stronie prof. Karola Życzkowskiego:
      chaos.if.uj.edu.pl/~karol/kzother.htm#GT
      phun, Ty proszę mi nie odpisuj,
      przynajmniej dopóki nie zapoznasz się z wychwalanym przez Ciebie ale kompletnie
      dla Ciebie obcym! :) Traktatem ustanawiającym Konstytucję dla Europy.
      O tym, że poczytasz o systemie pierwiastkowym, zanim znów z pogardą wypowiesz
      się o Polsce i Polakach, nawet nie marzę...


      A teraz jeszcze moje marcowe wpisy na forum:
      05.03.07, 16:08
      Odnośnie systemu głosowania w unijnej Radzie Ministrów wystarczy zapoznać się z
      argumentacją Jacka Saryusza-Wolskiego (nie mylny go z Markiem Saryszem-Wolskim,
      jednym z propagandzistów, zakochanych w wizji federalnej UE-biurokratów).
      A także z matematycznym porównaniem systemów głosowania wielokrotnie
      prezentowanym przez krakowskich naukowców, p. Słomczyńskiego i Życzkowskiego.
      Wystarczy wpisanie tych nazwisk do wyszukiwarki.

      Gdyby system głosowania w Radzie Ministrów (zwanej dawnej Radą UE) był tak mało
      istotny w porównaniu z np. przetargami na forum PE, to Niemcy (mające z racji
      liczby ludności w PE zdecydowanie najliczniejszą reprezentację) nie forsowały
      by tak desperacko i za wszelką ceną nowego systemu głosowania, zgłoszonego na
      ich i francuskie życzenie w Konwencie Europejskim przez VGE - tzw. systemu
      podwójnej większości, o progach procentowych ukształtowanych tak, by obydwu
      krajom dać maksymalnie mocną pozycję gdy liczy się w pamięci potencjalne
      koalicje większościowe (do aktu głosowania dochodzi rzadko - wystarczy
      porachowanie procentów).

      Jednak z jakiś zadziwiających :-P względów zarówno rząd Schroedera jak i Merkel
      rozpaczliwie próbuje reanimować wielostronicowy gniot Konwentu, z korzystnym
      dlań systemem głosowania...
      A tak, wiadomo ;-) ten nowy system jest:
      "demokratyczniejszy" (nieprawda - kłania się nieznajomość lub świadome
      przemilczenie matematycznych praw Penrose'a i Banzhafa)
      "prostszy" (akurat..., proszę zapoznać się z tzw. kompromisem z VI 2004 roku i
      spróbować go wytłumaczyć np. sąsiadowi... oraz zastanowić się nad ciągłą
      koniecznością aktualizacji wskaźników ludnościowych)
      "efektywniejszy" (jeśli przez efektywność rozumiemy patent na bezproblemowe
      forsowanie swych interesów przez Niemcy do spółki z Francją i dowolnym
      mniejszym krajem jak Belgia z Luksemburgiem, dla których suwerenność to
      przeżytek... Przypomnij sobie droga Komisarz ile się wcześniej jesienią 2003 na
      polecenie min. Cimoszewicza rozwodziłaś o Nicei jako systemie skłaniającym do
      szukania kompromisów zamiast mechanicznego przegłosowywania - rozumiem że serce
      Cię bolało że musisz mówić "nie" Brukseli, która namaściła Cię już na swego
      nowego człowieka w eurobiurokratycznej kaście)

      Na koniec, co do "kompromisu" ze szczytu Rady Europejskiej w Brukseli 17 VI
      2003 r (cudzysłów jak najbardziej zamierzony) - Marek Belka został tylko po to
      premierem, aby (nie mając nawet rządu i programu z votum zaufania) z polecenia
      A. Kwaśniewskiego przyklepać nieudany dokument konstytucyjny UE, a w nim nowy
      system głosowania.

      Cóż, jakoś tak jest, że wczorajsi partyjniacy (Huebner, Belka, Kwaśniewski,
      Oleksy) w nowej rzeczywistości znaleźli sobie też nową świecką religię -
      centralnie sterowaną Unię Europejską, która chciałby bardzo wychować
      sobie "Europejczyka" w miejsce Czecha, Brytyjczyka, Szweda, Polaka czy
      Duńczyka...

      Wzruszajmy ramionami widząc lamenty p. Huebner oraz czytając o zatroskaniu
      kanclerz Merkel pospołu z Broekiem i Poetteringiem :))

      A straszenie "Unią dwóch prędkości" to właśnie dokładnie tylko tyle - zwykły
      stosowany o lat straszak. Próba wcielenia go w życie (powołania własnych
      instytucji i traktatów, jakby obecnych było za mało...) oznaczałaby rozpad
      całej UE.
      A tego federaliści z Brukseli z pewnością by nie chcieli :-)

      Droga pani Huebner - Europa potrzebuje traktatu, lecz takiego, który pohamuje
      zapędy instytucji wspólnotowych, w tym pani i pani kolegów z KE!...
      Deklaracja z Laeken obiecywała to, ale pani jako delegat Konwentu (pretensje
      proszę zgłaszać do L. Millera, nikt tam tej pani nie wybierał demokratycznie)
      przygotowała dokument:
      -"uwspólnotowiający" (prościej ale nieco kłopotliwiej - federalizujący)
      międzyrządowe filary UE,
      -przekazujący Unii nowe kompetencje, a w nich zaprowadzający głosowanie
      większościowe,
      -zaś z wytworów unijnej biurokracji czyniący już oficjalnie prawo nadrzędne
      wobec narodowych konstytucji...

      Droga super-Europejko, może wystarczy już tej propagandy??... (wiem, chciałoby
      się tak jak przed referendum akcesyjnym truć ludziom o kochanej UE 24/h :))


      06.03.07, 13:51
      System podwójnej większości:

      - n i e jest systemem demokratycznym,
      Nie sprawia że głos każdego obywatela państwa członkowskiego UE w przybliżeniu
      ma takie samo znaczenie. Jednak i tak przez przeszło pół wieku integracji
      europejskiej nie dążono do tego aby osiągnąć ten efekt (dla przykładu w Unii 6-
      ciu krajów Luksemburg miał 1 głos, a Niemcy ...tylko 8 i obie strony były
      zadowolone). A to dlatego, że Rada Ministrów od tychże 50 lat z okładem ma
      symbolizować równość państw. Natomiast równość obywateli państw członkowskich
      symbolizuje Parlament Europejski.

      - n i e jest sprawiedliwy
      Wszystkie zachodnioeuropejskie (choćby CEPS) i polskie (choćby natolińska)
      analizy - ilustrując to szczegółowymi wykresami - podkreślają, że jest
      wyjątkowo korzystny dla najludniejszego kraju UE, Niemiec przy takich właśnie
      progach jakie ostatecznie zapisano: 55% państw i 65% ludności.
      Panu "phun" zadaję ciekawe pytanie, dlaczego nie np. 50% i 50% ? :)) Poducz
      się, a dowiesz się jak zmienia to dystans siły głosów pomiędzy np. Niemcami i
      Francją albo pomiędzy Niemcami a Hiszpanią. Poczytaj też o wskaźnikach
      obliczających prawdopodobieństwo skuteczności najbardziej prawdopodobnych
      koalicji.

      - n i e jest prosty i przejrzysty.
      Najwyższa pora panie "phun" zapoznać się z art. I-25 niedoszłej konstytucji
      oraz z dołączoną do niej "Deklaracją nr 5". Proszę też opanować odmienności
      jakie wynikają w zależności od tego kto był inicjatorem poddawanej pod
      dyskusje/teoretyczne głosowanie kwestii oraz te które wystąpią gdy dyskusja
      dotyczy zagadnień z dziedziny wymiaru sprawiedliwości albo polityki
      zagranicznej.
      A potem proszę wytłumaczyć to swojemu rodzicowi, sąsiadce - powodzenia! :-P

      - został przeforsowany w prezydium Konwe
      • glos.zwyklego.czlowieka Nie warto przejmować się groźbami Hubner i GW 05.06.07, 22:53
        - został przeforsowany w prezydium Konwentu Europejskiego przez jego
        francuskiego przewodniczącego z francusko-niemieckiej inspiracji, aby zostać
        zapisanym w projekcie bez poddania go pod dyskusję. Cieszył się poparciem (i to
        gorącym): Niemiec, Francji, Belgii i Luksemburga, a także Komisji Europejskiej.
        Pozostałe kraje zmianę tę uważały za część gry interesów, będąc gotowymi
        opowiedzieć się po którejś ze stron sporu w zależności od międzypaństwowych
        koalicji w innych sprawach.
        Koniunkturalnie Polskę i Hiszpanię popierały mniej lub bardziej co najmniej: W.
        Brytania, Estonia, Malta, Słowacja, Austria, Szwecja, Portugalia.

        pozdrawiam :-)
        • sonda.kosmiczna Ja krócej 05.06.07, 23:28
          pożyjemy zobaczymy.Poska juz nie raz budziła się z ręką w nocniku.
      • phun Re: Nie warto przejmować się groźbami Hubner i GW 06.06.07, 00:30
        > Tygodnie i miesiące mijają, a GW na spółkę z zawsze chętną Hubner straszy
        > Polaków i szantażuje rząd, tak jak straszyła i szantażowała dotąd...

        Nie szantazuje lecz opisuje rzeczywistosc w sposob obiektywny
        GW nie jest pro Unijan lecz pro-u$$manska dlatego jest obiektywna

        > Dodam może tyle, że tzw. UE dwóch prędkości to stary blef w który nikt już nie
        > wierzy. Jak znam opinie M. Cichockiego, jak i premiera, na szczęście obaj
        > świetnie się orientują, że taki podział jest niemożliwy instytucjonalnie,

        To slabo sie orientuja o UE dwoch predkosci bylo juz glosnao kiedy
        zaczeta o tym myslec na powaznie w 2003r wtedy nawet PL chciala stac sie elementem
        twardego jadra, ciekwe czemu to przeciez z jej winy konstytucja upadla, czyzby
        obawiala sie ze nie da sie juz wtedy nic zawetowac ?

        > natomiast co do wzmocnionej współpracy, Polska jest w stanie uczestniczyć w
        > każdym takim przedsięwzięciu które uzna za korzystne (bo np. harmonizację
        > podatków, oczywiście w górę, to mogą sobie Francuzi i Niemcy uprawiać we własny
        > m

        nieprawda UE jest na razie projektem ale jej zalazek juz jest to panstwa ktore przyjely Euro i konstytucje a jest ich zdecydowanie wiecej niz tych ktore konstytucji nie przjely. Obecnie w parlamenciee jest grupa panstw i to spora nieformalna ktora podejmuje juz teraz poglebiona wspolprace nazwy niestety nie pamietam ale PL tam nie ma.
        To ze grupa jest jeszcze nieformalna wynika tylko z tego ze Merkel nie chce podzialu UE, ale i do jej pustej glowki dojdzie ze ta jej wiara to czysta naiwnosc i strata czasu, zreszta Sarko popiera poglebiona integracje panstw ktore tej integracji chca i nie tylko w kwestiach podatkowych, kwestie celne tez sa istotne.

        > unijnym i europejskim politykom (w tym niemieckim :)
        > zaś zachodni specjaliści od teorii gier cenią go na równi z polskimi naukowcami
        > z Un. Jagiellońskiego (Wojciechem Słomczyńskim i Karolem Życzkowskim), którzy

        System pierwiastkowy jest niesprawiedliwy bo oznaczalby ze panstwa bogate ktore loza na UE takie Niemcy to 40 % wnosza do UE calosciowego Budzetu maja w przeliczeniu na milion mieszkancow mniej niz panstwa ktore z tej forsy korzystaja.
        Mysle ze nawet galareta Merklel nie zgodzi sie na system pierwiastkowy, a juz napewno nie Sarko.

        > Serdecznie p o l e c a m zapoznanie się z dziecinnie prostą zasadą systemu
        > pierwiastkowego na prywatnej stronie prof. Karola Życzkowskiego:

        Dlaczego akurat pierwiastek, a moze system potegowy, a moze liczenie silnia lub wartosci fibonaciego z liczby ludnosci podzielona przez inne barochlo.
        Co jak co ale profesorowie UJ nie zdobyli zbyt wielu nagrod Nobla by byc autorytetami naukowymi a jauz napewno nie sa politycznymi.

        Tak czyt owak system oparty na prostycz czytelnych zasadach jest jedynym sprawiedliwym systemem glosowania w UE, a coz PL moze sobie wtetowac bez PL
        porozumienie i tak zostanie osiagniete.

        > Wszystkie zachodnioeuropejskie (choćby CEPS) i polskie (choćby natolińska)
        > analizy - ilustrując to szczegółowymi wykresami - podkreślają, że jest
        > wyjątkowo korzystny dla najludniejszego kraju UE, Niemiec przy takich właśnie
        > progach jakie ostatecznie zapisano: 55% państw i 65% ludności.

        Niemcy wplacaja 40 % kasy a to tez jest wyjatkowo korzystne dla PL co niekoniecznie jest dla Niemiec moze nacjonalisci z natolina racza to zauwazyc
        moze za przykladem amerykanow powiedza kto daje kase ten zamawia muzyke a tak dzieje sie nie tylko w UE ale tez i w NATO ONZ czy G8. Ciekawe kiedy nacjonalisci z PL zorientowanie wokolo PIS i LPR wykaza choc odrobine emaptii wobec swoich sasiadow nie tylko z Niemiec.

        euromason.blox.pl

        • glos.zwyklego.czlowieka Nie warto przejmować się groźbami Hubner i GW 06.06.07, 10:55
          > To slabo sie orientuja o UE dwoch predkosci bylo juz glosnao kiedy
          > zaczeta o tym myslec na powaznie w 2003r wtedy nawet PL chciala stac sie elemen
          > tem
          > twardego jadra, ciekwe czemu to przeciez z jej winy konstytucja upadla, czyzby
          > obawiala sie ze nie da sie juz wtedy nic zawetowac ?

          O Unii dwóch prędkości mówi się co najmniej od 1994 r. gdy niemieccy posłowie
          CDU Schauble i Lamers przedstawili koncepcję "twardego rdzenia". I co? i nic!!
          Możesz napisać kto zaczął o tym myśleć "na poważnie" w 2003 r.? Nazwisko, datę i
          źródło?
          I czy to znaczy że gdy Prodi mówi o UE dwóch prędkości w 2007 jako włoski
          premier, to mówi to jako polityk, a gdy Prodi mówił o tym w 2002 r. jako szef KE
          to bawił się w clowna? :)


          > nieprawda UE jest na razie projektem ale jej zalazek juz jest to panstwa ktore
          > przyjely Euro i konstytucje a jest ich zdecydowanie wiecej niz tych ktore konst
          > ytucji nie przjely. Obecnie w parlamenciee jest grupa panstw i to spora nieform
          > alna ktora podejmuje juz teraz poglebiona wspolprace nazwy niestety nie pamieta
          > m ale PL tam nie ma.
          > To ze grupa jest jeszcze nieformalna wynika tylko z tego ze Merkel nie chce pod
          > zialu UE, ale i do jej pustej glowki dojdzie ze ta jej wiara to czysta naiwnosc
          > i strata czasu, zreszta Sarko popiera poglebiona integracje panstw ktore tej i
          > ntegracji chca i nie tylko w kwestiach podatkowych, kwestie celne tez sa istotn
          > e.

          Ale w jakiej dziedzinie te państwa chcą rozwijać tę wzmocnioną współpracę??,
          której nazwy nie pamiętasz (bo naprawdę kwestie fiskalne to tylko kamień u szyi :)
          I czy zdajesz sobie sprawę, że wzmocniona współpraca MUSI mieć charakter
          OTWARTY, to znaczy wszystkie nieuczestniczące w niej obecnie kraje mają prawo do
          niej dołączyć, jeśli tylko spełnią warunki ustalone wcześniej w pełnym (obecnie
          27-państwowym) gronie.
          Więc czego się obawiać?! :) Jeśli Polska zechce, to do każdej korzystnej dla
          siebie wzmocnionej współpracy dołączy.


          > Dlaczego akurat pierwiastek, a moze system potegowy, a moze liczenie silnia lub
          > wartosci fibonaciego z liczby ludnosci podzielona przez inne barochlo.
          > Co jak co ale profesorowie UJ nie zdobyli zbyt wielu nagrod Nobla by byc autory
          > tetami naukowymi a jauz napewno nie sa politycznymi.

          Człowieku, ile razy można Cię prosić abyś sięgnął do źródeł... i zrozumiał
          dlaczego system pierwiastkowy jest obiektywny, zaś system podwójnej większości
          deformuje siłę głosów poszczególnych państw jeszcze bardziej niż system nicejski.
          Tak bardzo boisz się elementarnej matematyki!?? :) czy niewygodnej prawdy? :-)
          Szukasz naukowych autorytetów :) Zapoznaj się wreszcie z listą naukowców
          popierających system pierwiastkowy w VI 2004 r. (obecnie w studia nad tym
          systemem zaangażowane jest liczniejsze grono)
          www.centraleuropeanreview.pl/numer38/6.htm

          > Niemcy wplacaja 40 % kasy a to tez jest wyjatkowo korzystne dla PL co niekoniec
          > znie jest dla Niemiec moze nacjonalisci z natolina racza to zauwazyc
          > moze za przykladem amerykanow powiedza kto daje kase ten zamawia muzyke a tak d
          > zieje sie nie tylko w UE ale tez i w NATO ONZ czy G8. Ciekawe kiedy nacjonalisc
          > i z PL zorientowanie wokolo PIS i LPR wykaza choc odrobine emaptii wobec swoic
          > h sasiadow nie tylko z Niemiec.

          Już próbowałem poprzednimi razy Ci to uświadomić..., ale spróbuję raz jeszcze -
          wiesz co to znaczy, że Unia Europejska jest ekonomicznie SOLIDARNA??,
          taką zasadę pół wieku temu dobrowolnie przyjęło 6 krajów założycielskich, w tym
          Niemcy i po dziś dzień wszędzie, włącznie z niedoszłym na szczęście traktatem
          konstytucyjnym zasadę tę odmienia się przez wszystkie przypadki.
          "nacjonaliści z natolina" - chłopie, nie kompromituj się aż tak bardzo..., bo
          przykro obserwować do jakiego poziomu tacy jak ty sprowadzają to forum...

          PS.
          Potrafisz przeczytać samego siebie ze zrozumieniem??
          Czy jesteś po giertychowej amnestii za maturę z polskiego?
    • meleshka Skoro przez 17 lat była w PZPR to czego niby po 06.06.07, 00:28
      takiej osobie można się spodziewać. Wczoraj dyktaty moskiewskie dziś
      brukselskie są dla niej priorytetem!
    • matrek Najwieksza slabosc pierwiastka 06.06.07, 03:05
      Najwieksza slaboscia pierwiastka jest to, ze nie zostal uzgodniony. To gdzie do
      cholery byl SLD-owski rzad, gdy uzgadniano system podwojnej wiekszosci?
      • glos.zwyklego.czlowieka jak Hubner może krytykować samą siebie? :) 06.06.07, 11:19
        Matrek, to dobre, bardzo dobre pytanie... :)))
        Z GW dowiesz się, że system podwójnej większości zaproponował Konwent Europejski
        obradujący w latach 2002-2003.
        Ale nie przeczytasz już, że idea zmiany systemu głosowania w Radzie UE i Radzie
        Europejskiej przez cały ten czas nie była tam w ogóle dyskutowana, ani na
        sesjach plenarnych, ani w grupach roboczych, zwłaszcza że prezydium Konwentu
        celowo nie powołało grupy zajmującej się reformami instytucjonalnymi.
        Również - cofając się nieco w czasie - podpisana w XII 2001 r. przez przywódców
        państw Deklaracja z Laeken, w której zdecydowano o powołaniu Konwentu dla
        reformy UE, wśród przeszło 60 teoretycznych pytań nie poruszała tej kwestii.
        Po prostu system głosowania został ustalony już rok wcześniej podczas finału
        Konferencji Międzyrządowej w Nicei.
        Wracając do Konwentu - zapis o zmianie systemu głosowania na (wzięty znikąd i w
        żaden sposób nieuzasadniany) system podwójnej większości został w ostatniej
        chwili (w końcu IV 2003 r.) dopisany do projektu traktatu konstytucyjnego przez
        jego przewodniczącego, francuskiego polityka, Valerego Giscarda d'Estaing. Nie
        ulega wątpliwościom, że uczynił to w porozumieniu z francuską i niemiecką
        dyplomacją a ministrowie spraw zagranicznych tych krajów zaczęli na forum
        Konwentu aktywnie działać na rzecz tego zapisu.
        Zaaprobowało to (niejednomyślnie i nieco modyfikując) 13-osobowe prezydium
        Konwentu. Sam Konwent Europejski nie przeprowadził nad tą zmianą żadnych dyskusji.
        Mimo licznych głosów sprzeciwu delegatów VGE uznał, że osiągnięto konsensus...

        W Konwencie delegatem polskiego rządu (premiera Millera, SLD) była... Danuta Hubner.
        Dużo później niż delegat hiszpański, A. Dastis, zaczęła podejmować bezskuteczne
        działania na rzecz niezmieniania nicejskich ustaleń. Również na polskim forum
        wraz z całym SLD-owskim rządem milczała o wydarzeniach w Konwencie, ponieważ
        były to ostanie dni przed referendum akcesyjnym...
        Gwoli sprawiedliwości można tylko powiedzieć, że pozostali polscy delegaci i
        zastępcy delegatów zachowywali się równie biernie (Oleksy i Grabowska z SLD,
        Fogler i Wittbrodt z PO).
        • matrek Re: jak Hubner może krytykować samą siebie? :) 06.06.07, 12:51
          Niezle

          Az k.wa zabawne by bylo, gdyby nie bylo zalosne.
          • kala.fior Re: jak Hubner może krytykować samą siebie? :) 07.06.07, 17:32
            Propozycja polskiego rządu zawiera podwójną większość.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=63506902&a=63515509
            i również

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=63371561&a=63516331
            Dziwne jest to podniecenie zmianą rozdzielenia wagi głosów.
            Jest to zmiana bez praktycznych implikacji.

            żadne glosowanie w ciągu ostatnich jedenastu lat (dane które sprawdziłem) nie
            byłoby inne gdyby system pierwiastkowy był wprowadzony od początku (a szkoda bo
            to bardzo elegancki pomysł).

            Natomiast dlaczego jest nim tak mało zainteresowania ze strony polityków UE ?

            Wyobraźmy sobie że Kowalski ma gruźlicę, leczył się 18 miesięcy i nie było to
            przyjemne, ale już od przeszło dwóch lat jest zdrowy i bryka jak źrebak.
            I nagle dzwoni do niego lekarz, "Panie Kowalski, mam dla pana najlepsze nowe
            lekarstwo, zupełny cud, trzeba powtórzyć kuracje!".
            Kowalski jest dobrodusznym starszym panem i traktuje swojego młodego,
            zapalonego lekarza kulturalnie i z humorem, ale oczywiście nie ma zamiaru
            zamiaru nic łykać.

            Jeżeli żadne państwo, żdana delegacja Konwentu, nie uważała systemu glosowanie
            za "problem", nie zwołali komisji technicznej i szybko się zgodzili na system
            proponowany w Konstytucji to może po prostu nie mieli żadnych problemów z tym
            systemem?

            Oczywiście można zawsze tworzyć teorie konspiracyjne, ale przytoczcie choć cień
            dowodu...




            • glos.zwyklego.czlowieka jak Hubner może krytykować samą siebie? :) 07.06.07, 20:37
              W historii Kowalskiego, trzeba by sprostować pewien fakt, a parę wcześniejszych,
              przemilczanych, dopowiedzieć.
              Zacznijmy od tego, że diagnoza gruźlicy u Kowalskiego postawiona przez pewnego
              francuskiego doktora z niemiecko-francuskiej kliniki była BŁĘDNA. Sam Kowalski
              przekonuje się o tym z każdym dniem począwszy od 1 XI 2004 roku. Jest już po
              50-siątce, ale ma się dobrze, nie trwoni zbyt wiele czasu na podejmowanie
              decyzji, zaprosić np. młodszego brata z Ameryki czy pójść na bazar i kupić towar
              bez akcyzy przywieziony ze Wschodu.

              Skończy dygresję, wróćmy do problemów Kowalskiego ze współczesną medycyną.
              Poświęcił Pan tyle czasu na analizy podejmowania decyzji przez unijne rady pod
              kątem różnych systemów głosowania w ciągu ostatnich 11 lat, a nie zna Pan
              laboratorium w jakim przez te 18 miesięcy szykowano wątpliwej jakości miksturę
              dla Kowalskiego??? :))) bez żartów, nie wierzę,

              ale innych forumowiczów odsyłam ciut wyżej, do swojego wpisu o Konwencie
              Europejskim, z 6 VI

              > Jeżeli żadne państwo, żdana delegacja Konwentu, nie uważała systemu glosowanie
              > za "problem", nie zwołali komisji technicznej i szybko się zgodzili na system
              > proponowany w Konstytucji to może po prostu nie mieli żadnych problemów z tym
              > systemem
              To co Pan napisał w przytoczonym akapicie, to tak niestworzone i pozbawione
              sensu założenia, że nie sposób uwierzyć, iż ktoś bawiący się w obliczenia
              głosowań w Radzie UE, może być jednocześnie aż tak niezorientowany w rozwoju
              wydarzeń w latach 2002-2004.
              Polecałbym Panu pozycję Normana, "The Accidental Constitution. The story of the
              European Convention", ale jest w sumie pewien, że w rzeczywistości zna Pan
              świetnie zarówno tę książkę, jak i kulisy wprowadzenia do projektu traktatu
              konstytucyjnego niemiecko-francuskiego systemu podwójnej większości (Jan
              Truszczyński porównał to kiedyś - w przypływie szczerości - do wykręcenia ręki,
              wcale nie przesadzając).
    • junkier Oplacani przez zachodnie ekspozytury wplywow 06.06.07, 10:35
      Oplacani przez zachodnie ekspozytury wplywow pseudoeksperci ds. UE naglasniani
      z maniackim uporem przez GW nie maja odrobiny godnosci zeby upomniec sie o
      polski interes narodowy, 'straszac' (ale kto sie boi???) jaka mityczna 'UE
      dwoch predkosci' wmawiaja Polakom zeby za darmo oddali swoj los w rece
      eurobiurokracji, Berlina, Brukseli a moze tez Telawivu.

      Skoro 'ilosc glosow' w Radzie UE nie jest wazna, bo takie bezczelne klamstwo
      jest przez nich non stop powtarzane, to dlaczego Niemcom tak na tym zalezy????
      Potraficie na to odpowiedziec?

      NB enuncjacje p. Hubner potwierdzaja po raz kolejny ze nie ma ona zadnych
      kwalifikacji aby W IMIENIU POLSKI zajmowac tak wysokie stanowisko. Widac
      agresywnie komunistyczna przeszlosc przodkow ma jak najbardziej istotne
      znaczenie przy doborze takich kadr.
    • toja3003 Co tam pierwiastek, proponuję 07.06.07, 10:45
      Co tam pierwiastek, proponuję całkę z cosinusa area hiperbolicznego w
      przestrzeni Helmholza z miarą Lebecque’a w sensie Stolza wedle aksjomatów
      geometrii Łobaczewskiego ze zbiorami fraktalno-rozmytymi liczb urojonych w
      sensie Zermelo, różniczkowaną supersymetrycznie z uwzględnieniem
      czarnodziurowych aspektów kosmologiczno-ekonofizycznych ontologii bazodanowej
      rozkładu quasi-chi-kwadrat paranormalnego. Uff. Wtedy na pewno wyjdzie, że
      powinniśmy mieć więcej głosów niż Francja z Niemcami razem. Należy nam się nie?
    • abba15 Hübner: mówimy Unia a w domyśle Lenin! 07.06.07, 17:18
      w PRLu to staliśmy od przepaści o jeden krok
      a w III RP to zrobiliśmy ten krok w jeden rok
    • abba15 Hübner niech umiera za Lenina i Stalina 08.06.07, 09:35
      a Polski zbolszewić my
      po raz drugi nie damy!
Pełna wersja