Europejskie Niemcy czy niemiecka Europa?

10.06.07, 17:24
"(...)w społeczeństwie niemieckim utrzymuje się silny sceptycyzm wobec USA.
(...) 60 proc. Niemców odrzuca przywódczą rolę USA w świecie, a uczucia do
USA mierzone na skali od zera do stu są tylko nieznacznie cieplejsze (51
stopni) niż sympatie do Rosji (50 stopni). Co istotne, niemiecki
antyamerykanizm to nie tylko niechęć do prezydenta Busha. Wzmocnienie tych
tendencji na poziomie politycznym - np. po odejściu Merkel - mogłoby działać
bardzo dezintegrująco na Europę, jak miało to miejsce w okresie kryzysu
irackiego(...)"
__________

Nie do wiary... Ponad 3,5 roku po rozpętaniu głupiej, beznadziejnej wojny
autor utrzymuje, że to Niemcy NIEbiorąc w tej cudzej awanturze udziału
zdezintegrowały Europę, a nie ci, którzy olewając Niemcy czy Francję i
europejską rację dali się wciągnąć w to bagno.

Autor zupełnie widać zapomniał, że to nie Niemcy lecz niejaki Rumsfeld
dokonał podziału na Europę starą i nową i bezczelnie tą drugą ZANTAGONIZOWAŁ
z tą pierwszą. I jak łatwo mu to poszło.

Eeeh, jakże polski ten wywód. Jakże nie tylko polskocentryczny ale przede
wszystkim oparty na typowo polski założeniu, że bez ślepego posłuchu wobec
USA nie będzie szczęścia i jedności w Europie.

    • poglodzio Re: Europejskie Niemcy czy niemiecka Europa? 10.06.07, 18:33
      raczej niemiecka Europa, mam nadzieje że to się zmieni i rządy w Europie będą
      sprawowali wszyscy na demokratycznych zasadach
      • tetlian Re: Europejskie Niemcy czy niemiecka Europa? 10.06.07, 18:48
        Europa jest europejska.
    • stix Niemcy są ściśle obserwowani. 10.06.07, 20:18
      Jak będą podskakiwać to zrobi się z nimi definitywny porządek.
      • frytz.frytz Re: Niemcy są ściśle obserwowani. 10.06.07, 22:01
        Porzadek zrobi sie z toba polacki warchole

        • poglodzio Re: Niemcy są ściśle obserwowani. 11.06.07, 14:41
          kto tu jest warchołem?? niemców juz niedługo i tak nie będzie - powstanie tam
          turecki kalifat
      • eva15 Szable w dłoń, dawcę kasy goń, goń, goń 10.06.07, 22:49

        Taak? "Zrobi się"? A czyimi rękoma? W najnowszej histori tylko Rosja pokonała
        Niemcy (USA włączyły się gdy wynik wojny był wiadomy). Niestety, dziś "Ruskie"
        ani myślą wojować z Niemcami. Może Polska przejmie ich rolę w dodatku za
        niemiecką kasę (via EU)?
        • herr7 co pokazał ostatni szczyt G8? 10.06.07, 23:16
          Chyba jedno, że rzązący najbardziej obawiają się swojego społeczeństwa. Obawiam
          się że przyjaźń z obecną Ameryka będzie jedynie ten rozdźwięk pogłębiał.

          Druga rzecz. jeżeli nasi wodzowie zablokują w najbliższy szczyt Unii w imię
          "pierwiastka" to będzie to miało wpływn a na niemieckie myślenie nt. Unii.
          Niemcy skupią się na realizacji celów narodowych i zwyczajnie przestaną się
          interesowac swoim wschodnim sąsiadem.
          • eva15 Re: co pokazał ostatni szczyt G8? 11.06.07, 01:36
            Nie sądzę, że Niemcy skupią się na realizacji celów narodowych, choć
            zapewne akcenty na to się wzmocnią. Niemniej - Niemcy mają głęboko zaszczepione
            lęki przed samymi sobą i swymi "demonami". Dlatego chcą i potrzebują EU o wiele
            bardziej niż jakikolwiek naród w Europie, to ich ucieczka od przeszłości,
            odkupienie win i legitymacja w grupie starych demokracji zachodnich. Z tych
            powodów kraj ten dzwiga relatywnie samotnie (niedawno jeszcze w 30-35% dziś w
            25%) ciężar unijny w wymiarze finansowym i nie tylko. Niemcy w sporach ustępują
            o wiele bardziej niż np. GB, Francja czy Hiszpania - i na to właśnie liczą
            Kaczki. Niestety Kaczki są w swych żądaniach "nienażarte" i chcą więcej niż
            Niemcy mimo swych kompleksów mogą dać.
            • turtlezzz Re: co pokazał ostatni szczyt G8? 11.06.07, 03:37
              No proszę, po raz pierwszy w życiu zgadzam się z Evą ;) Choć te kompleksy niemieckie chyba trochę przeceniasz. Inne państwa, takie jak GB, wykorzystują fakt, że zjednoczenie jest dla Niemców priorytetem.
        • turtlezzz Re: Szable w dłoń, dawcę kasy goń, goń, goń 11.06.07, 03:44
          Znowu bzdury pleciesz. Po pierwsze to nie Rosja pokonała Niemcy, a ZSRR. Śmierć poniosło miliony przedstawicieli nierosyjskich narodowości Sovietlandu, więc proszę o więcej precyzji.

          Po drugie ZSRR jechał na amerykańskiej pomocy. Gdyby nie dolary znienawidzonego przez ciebie wujka Sama to o zwycięstwo byłoby ciężko.

          Po trzecie Amerykanie włączyli się gdy wojna bynajmniej nie była rozstrzygnięta (o froncie włoskim słyszałaś ?), a i pewnie nie byłaby nigdy rozstrzygnięta na niemiecką niekorzyść, gdyby nie front zachodni.

          Miej więc chociaż trochę szacunku dla tysięcy poległych żołnierzy zza oceanu, którzy walczyli o wolność twojego Evo kontynentu.
          • morales61 Re: Szable w dłoń, dawcę kasy goń, goń, goń 11.06.07, 15:55
            > Znowu bzdury pleciesz. Po pierwsze to nie Rosja pokonała Niemcy, a ZSRR.
            Śmierć poniosło miliony przedstawicieli nierosyjskich narodowości Sovietlandu,
            więc proszę o więcej precyzji.

            A co ci da ta twoja "precyzja"? Wklad ZSRR w WW2 tylko oportunisci, klamcy albo
            kompletni idioci moga negowac.
            >
            > Po drugie ZSRR jechał na amerykańskiej pomocy. Gdyby nie dolary
            znienawidzonego przez ciebie wujka Sama to o zwycięstwo byłoby ciężko."

            Sadzisz, ze dolarami wygrano WW2? Strzelano dolarami? ZSRR otrzymywala -
            wprawdzie nie wiele znaczaca, ale zawsze - pomoc matrialna z USA, za ktora
            musiala drogo zaplacic. W DOLARACH I ZLOTEM !

            >Po trzecie Amerykanie włączyli się gdy wojna bynajmniej nie była rozstrzygnięta
            > (o froncie włoskim słyszałaś ?), a i pewnie nie byłaby nigdy rozstrzygnięta na
            > niemiecką niekorzyść, gdyby nie front zachodni.

            Co ty pleciesz tu o jakims froncie zachodnim. Pewnie siedzisz w USA i czytasz
            jakies glupoty pseudohistorykow majacych na celu "dowartosciowac" wklad USA do
            WW2. Ladowanie w Normandii odbylo sie w czerwcu 1944 a w maju 1945 bylo juz po
            wszystkim. Amerykanie swoim "wkladem" i "poswieceniem" doszli zaledwie do Laby i
            po drodze zastrzelili pare zdezorientowanych Niemcow, ktorzy mieli to
            "szczescie", ze nie odciagnieto ich na front wschodni.
            >
            > Miej więc chociaż trochę szacunku dla tysięcy poległych żołnierzy zza oceanu,
            którzy walczyli o wolność twojego Evo kontynentu.

            A ty miej troche wiecej szacunku dla MILIONOW Rosjan poleglych na froncie
            wschodnim!! Tysiace amerykanow? To profanacja co mowisz. Tyle ginelo na froncie
            wschodnim jednego dnia !!

            P.S.
            Wiesz, z tym "szacunkiem" to jest tak: Nie bede kogos szanowal, kto mi na kazdym
            kroku przypomina, ze musze go szanowac.

            Pozdrawiam
            • chrisraf Re: Szable w dłoń, dawcę kasy goń, goń, goń 11.06.07, 16:47
              > A co ci da ta twoja "precyzja"? Wklad ZSRR w WW2 tylko oportunisci, klamcy
              albo
              > kompletni idioci moga negowac.
              > >

              Tak jest. Hitler uprzedzil Stalina.

              > Sadzisz, ze dolarami wygrano WW2? Strzelano dolarami? ZSRR otrzymywala -
              > wprawdzie nie wiele znaczaca, ale zawsze - pomoc matrialna z USA, za ktora
              > musiala drogo zaplacic. W DOLARACH I ZLOTEM !

              USA wypozyczaly sprzet Sowjetom. Dzisiaj nazywamy to leasingiem. Sowjeci nie
              wywiazali sie finansowo z tego "dealu". Zaplacili prawie nic, sprzet zostal
              zniszczony lub pozostal w kraju RAD. Skad my to znamy. :(
              Roosvelt sie zbytnio tym nie przejmowal. W koncu patenty niemieckie i nowe
              rynki zbytu w Europie byly wiecej niz rekompensata.

              > Co ty pleciesz tu o jakims froncie zachodnim. Pewnie siedzisz w USA i czytasz
              > jakies glupoty pseudohistorykow majacych na celu "dowartosciowac" wklad USA do
              > WW2. Ladowanie w Normandii odbylo sie w czerwcu 1944 a w maju 1945 bylo juz po
              > wszystkim. Amerykanie swoim "wkladem" i "poswieceniem" doszli zaledwie do
              Laby
              > i
              > po drodze zastrzelili pare zdezorientowanych Niemcow, ktorzy mieli to
              > "szczescie", ze nie odciagnieto ich na front wschodni.

              Mylisz sie. Wiele tysiecy Amerykanow "dalo" sie odstrzelic na froncie zachodnim
              i poludniowym. Dziesiatki tysiecy zostaly poswiecone podczas ofensywy w
              Ardenach - Niemcy zmietli piec dywizji amerykanski.


              > A ty miej troche wiecej szacunku dla MILIONOW Rosjan poleglych na froncie
              > wschodnim!! Tysiace amerykanow? To profanacja co mowisz. Tyle ginelo na fronci
              > e
              > wschodnim jednego dnia !!

              Setki tysiecy zginely z glodu i wycienczenia we wlasnych jednostkach, lub
              zostaly zamordowane przez "SMIERZ". Nie zliczona ilosc umarla na Syberii.
              Czesto jedyna amunicja byla wodka. Pijani szli do ataku bez broni
              krzyczac "hurrrrrra!". Buty, bron i amunicje zdobywano na wrogu. Znam opisy
              walk z tamtych lat, gdzie jednostki niemieckie musialy sie wycofywac ze wzgledu
              na brak pola ostrzalu. Ciala zolnierzy sowjeckich lezaly "murem" przed
              stanowiskami niemieckimi... :(
              • dr_pitcher Re: Szable w dłoń, dawcę kasy goń, goń, goń 11.06.07, 21:05
                pragne zauwazyc, ze USA walczylo na dwoch frontach - Europa i Pacifik
                Japonia rowniez dla ZSRR byla zagrozeniem.
                po drugie ilosc poleglych zolnierzy Amerykanskich to prawie 300,000
                ROsjan, faktem jest - 7 mln (ale w wiekszosci bylo to tzw "mieso armatnie". Bez
                frontu zachodniego byloby znacznie wiecej

                Pomijam drobny szczegol, ze USA nie musiala do Europy wchodzic
    • allspice Europejskie Niemcy czy niemiecka Europa? 11.06.07, 09:51
      Ja wolę europejskie Niemcy:)
      • henryad europejskie Niemcy 11.06.07, 22:36
        Niemcy na Europejskich Niemcach nigdy nie poprzestaną takaż jest ich podła
        natura znana przez ich własnych NIemców. Kanclerz Adenaurer powiedział, że w
        momencie kiedy stolica Niemiec zostanie przeniesiona z Bonn do Berlina
        nacjonalilizm - nazizm niemiecki zostanie wkrzeszony. Niemcy będą maszerować w
        kierunku swojej nowej potęgi i ostatecznej klęski t.j III-cij wojny światowej
        po której zostanie tylko tyle Niemców co się zmieści pod jednym dębem. To jest
        ich własne proroctwo. Przeciętny Niemiec to dobrze wygimnastykowany oszust,
        potęcialny morderca i kochający siebie ponad wszystko. Uber alles. Podobie jak
        nienawrócony na chrześcijaństwo Zyd. Plaga zagrażająca wszystkim i wszystkiemu.
        Podobna pycha i miłość własna ponad wszystko.
    • rhein Europejskie Niemcy czy niemiecka Europa? 11.06.07, 09:56
      Sadze ze pan Buras po zmianie warty w Waszyngtonie, bedzie musial wiele
      skorygowac w swojej wypowiedzi zarowno do roli USA, Niemiec a takze Polski.
      Sadze ze Niemcy lepiej beda umieli rozmawiac z rzadzaca partia demokratyczna w
      USA. Natomiast dla Polski, jezeli obecna wladza pozostanie nadal u steru, widze
      zblizajace sie bardzo ciemne chmury w stosunkach USA - Polska.
      • henryad Re: Europejskie Niemcy czy niemiecka Europa? 11.06.07, 22:41
        Ciemne chumry są nad twoją żydoUbecją falangą i waszymi oszustwami i waszym 62
        letnim niszczeniem narodu polskiego..
        Zamiast siedzieć w Izraelu i walczyć o swój kraj pasożytujesz to w Polsce.
        • mulla_ahmed A Ty kim jestes?? Kobylanski-szmalcownik???? 02.07.07, 23:51
          Katolo-papistow nie chcemy w Polsce!
    • xxxxx7534 Jak nie urok, to .... 11.06.07, 12:03
      Autor pisze:
      "Umiarkowany optymizm co do kierunku, w którym zmierzają dziś Niemcy, nie
      powinien przesłaniać tego, że droga, po której idą, jest ryzykowna dla nich
      samych i dla reszty Europy. Zagrożenie nie bierze się jednak ze skłonności
      Niemiec do hegemonii na naszym kontynencie, lecz przeciwnie - z ich słabości,
      która może utrudnić im pełnienie roli jednego z liderów Europy."

      Jak nie urok, to sraczka - takie jest życie

    • toja3003 Może warto byłoby sobie zadać pytanie skąd 11.06.07, 15:50
      Może warto byłoby sobie zadać pytanie skąd się, u części naszego polskiego
      społeczeństwa, bierze krytyka niemal wszystkiego co robią Niemcy?

      Wskazanie na historię nie do końca jest tu wytłumaczeniem, bo po to żeby,
      choćby jako dziecko, mieć coś wspólnego z wojną trzeba było się urodzić gdzieś
      w latach 30-tych ubiegłego wieku a więc takie wyjaśnienie możnaby zastosować
      dla ludzi w wieku emerytalnym a tych jest w Polsce znacznie mniej niż
      młodszych, którzy doznali „łaski późnego urodzenia”.

      Zresztą, wedle tej logiki, niechęć do Niemiec powinna być statystycznie większa
      w społeczeństwie polskim np. 10 lat temu niż obecnie – po prostu biologia robi
      swoje – a tymczasem wydaje się, że im dalej od roku 1945-go tym więcej krytyki.

      Nie tłumaczy rozważanego zjawiska także uporczywe nagłaśnianie sprawy centrum
      wypędzonych czy bałtyckiej gazrurki. W pierwszym wypadku chodzi o grupę ludzi,
      którzy chcą w jakimś budynku zrobić sobie wystawę starych fotografii i nie ma
      możliwości aby im tego zabronić. Gdyby nie uwaga naszych polskich mediów mało
      kto by się o tym w ogóle dowiedział a zdjęcia szybko pokryłyby się kurzem
      obojętności.

      Gazrurka z kolei, w ogóle błędnie przedstawiana jest jako projekt rosyjsko-
      niemiecki. Mamy tu do czynienia w istocie z planem zachodnioeuropejsko-
      rosyjskim. Całość będą budować Brytyjczycy, inne nitki rurki planowane są do
      Danii, Niemiec czy Holandii. Polska nie bierze udziału w tym projekcie na
      własne życzenie, bo od lat brakuje u nas spójnej polityki energetycznej.

      Sądzę, że istotny jest tu syndrom ubogiego sąsiada, który zazdrości bogatszemu.
      To często spotykane zjawisko między ludźmi, więc pewnie i między państwami.
      Chcielibyśmy mieć w Polsce taki poziom gospodarki, techniki, nauki, opieki
      zdrowotnej czy sportu jak w Niemczech ale wiemy, że to jeszcze przez wiele
      dziesięcioleci nie będzie możliwe, stąd frustracje. Oni mają tysiące kilometrów
      autostrad a my może przejedziemy taką w 2012 roku z Gdańska do Torunia. A kiedy
      dorobimy się sieci szybkich dróg i pociągów pokrywającej cały kraj? Trzeba
      jeszcze systematycznej pracy całych pokoleń. Podobnie jest w wielu innych
      dziedzinach. Niemieckie problemy to nasze marzenia, np. chcielibyśmy mieć takie
      bezrobocie jak u nich.

      Czy jest na to rada? Dla tych chorych z zawiści czy nienawiści, na własne
      życzenie, oczywiście nie ma lekarstwa. Natomiast dla większej grupy, niejako z
      zewnątrz zaszokowanych czy oślepionych blaskiem cudzego sukcesu, ów szok będzie
      stopniowo mijał, w miarę ustawania jego przyczyn, to jest w miarę wyrównywania
      się poziomów życia: w Polsce i na Zachodzie; w szczególności w Niemczech.

      Dla niektórych polskich polityków nie ma znaczenia co robią Niemcy, bo i tak
      zawsze będą krytykowani za to, z definicji. Gdyby rząd niemiecki ogłosił, że
      każdy Polak dostanie milion euro to natychmiast podniosłby się głosy krytyki:
      dlaczego tylko milion a nie dwa miliony?
      Gdyby na to rząd niemiecki powiedział: dobrze niech będą dwa miliony, to
      natychmiast usłyszałby z Polski: no mogą być ostatecznie 2 miliony na głowę,
      ale dlaczego tak późno!? A w ogóle, skoro Niemcy się na coś godzą, to na pewno
      jest w tym jakiś podstęp, chcą nas kupić, więc lepiej w ogóle nie bierzmy tych
      pieniędzy.
      • morales61 Re: Może warto byłoby sobie zadać pytanie skąd 11.06.07, 15:58
        toja3003 napisała:

        > Może warto byłoby sobie zadać pytanie skąd się, u części naszego polskiego
        > społeczeństwa, bierze krytyka niemal wszystkiego co robią Niemcy? >


        To chyba raczej proste:
        Mentalnosc oparta na przesadach i identyfikacja z rola ofiary !!


      • henryad agenturalna obrona Niemiec 11.06.07, 23:36
        Bez wątpienia z twojego ''biadolenia'' nad ''pokrzywdzonymi'' Niemcami można
        jedno wywnioskować, że jesteś zawodową agentką V columny nazistów niemieckich w
        Polsce, albo post ZydoUbeckim pokoleniem pracującym na usługi wielkieogo Syjonu
        i współpracującm z niemieckimi nazistami.
        Taka interesowna ''ślepota'' wobec narodu niemieckiego jego działań setletnich
        wobec narodu polskiego jest nieprzypadkowa.
        Radzę ci nawrócić się do Jezusa Chrystusa, przyjąc Go, bo On jest tylko prawdą
        i Miłością, a nie ukochanie własnej ''wielkości'' przez naród Niemiecki. Typowa
        niemiecka pycha i typowe ich zafiksowane kłamstwa są normalnością tego co
        możesz spotkać u twoich Niemców, choć maskują się w tym niemal precyzyjnie po
        niemiecku.
        • toja3003 Niegdzie nie 12.06.07, 09:04
          Niegdzie nie „biadoliłem nad pokrzywdzonymi Niemcami” a jedynie zastanawiam się
          skąd tyle uprzedzeń w III RP do Niemców. Przypominam, że nazizm skończył się w
          pierszej połowie ubiegłego stulecia i że mamy wiek XXI, rok 2007, więc nie wiem
          o jakiej „V kolumnie nazistów niemieckich w Polsce” mówisz.

          Łączeniem nazistów z Żydami i ubekami przekraczasz granice absurdu. Naziści
          zwalczali Żydów a UB dawno już nie ma więc co to ma wspólnego z
          rzeczywistością?

          Mówisz o „typowej niemieckiej pysze i typowych ich zafiksowanych kłamstwach,
          które są normalnością”. Może podasz jakieś konkretne przykłady ale proszę o
          współczesne a nie sprzed dziesięcioleci. I proszę o konkretne nazwiska, bo w
          Niemczech jest 80 milionów ludzi. Wszyscy są tam kłamcami?

          Jeśli tak uważasz to nie dziw się, że ktoś powie „wszyscy Polacy byli
          komunistami”. Albo „wszyscy Polacy to złodzieje”. Owszem, są wśród Polaków
          złodzieje i są na pewno wśród Niemców. Ale na pewno nie wszyscy.

          I nie mieszaj tu Ewangelii, z którą radzę ci się dokładnie zapoznać, bo
          naprawdę warto. Nie znajdziesz tam takich słów jak „patriotyzm” rozumiany jako
          zafiksowanie tylko na własny naród ale wyraźne wskazania na ludzkość rozumianą
          jako społeczność miądzynarodową: „abyście byli jedno, nie masz między wami ni
          Żyda ni Greka”. I ta prawda dotyczy także i Polaków i Niemców i każdego innego
          narodu.
        • sapere Re: agenturalna obrona Niemiec 30.06.07, 02:38
          może powiesz jeszcze, przesiąknięty nienawiścią do bliźnich człowieczku, że
          najlepiej zamaskowanym Niemcem jest Benedykt XVI???

          Szczerze żal mi takich pieniaczy jak Ty. Powinniśmy modlić o uzdrowienie serc i
          umysłów takich jak Ty.
    • gosciu_z_niemiec Gdzie lezy Lucien? 11.06.07, 17:25
      Wywody pana - nomen omen - Burasa sa typowym belkotem wiernych spadkobiercow
      Gomulki, ktorzy teraz przestapili na amerykanofilizm i dalej chca glosic swe
      "prawdy", wiec szkoda komentowac, bo znaczenie dla Europy czy Niemiec zadne.

      Zaciekawilo mnie jednak, gdzie lezy ten Lucien?
      • henryad Re: Gdzie lezy Lucien? 11.06.07, 23:00
        To nie są spadkbiercy Gomułki. To ci sami Zydzi bolszewicy którzy założyli
        komunizm w Roji za żydo-amerykańskie pieniądze, wymordowali ponad 100 milionów
        ludzi głównie chrześcijan w Rosji, na Ukrainie w Polsce (według danych
        Sołżenicyna) sprawowali i nieprzerwaną władzę w Polsce od 1945 roku pod
        różnymi hasłami i nazwami, modując niewygodnych Polaków a część z nich wywożac
        na Sybir nawet do 1962 roku. Te same diabły. Teraz ''nasi oficele'' zamiast
        jedzić po instrukcje do Moskwy muszą jedzić do Waszyngtonu. Oni przekształcili
        USA na swoją agenturą. Jak podawał P. Buchanan amerykański kandydat na
        prezydenta USA to ''Jewish occupied government'' (żydowski okupowany rząd).
    • old.european Kerneuropa 11.06.07, 17:50
      Austria
      Belgia
      Cypr
      Dania
      Finlandia
      Francja
      Grecja
      Hiszpania
      Holandia
      Irlandia
      Luksemburg
      Malta
      Niemcy
      Portugalia
      Szwecja
      Węgry
      Wielka Brytania
      Włochy
    • borrka Evcia, szczerze... 11.06.07, 21:30
      Jak czekista z czekistka.
      Przeciez Ciebie razi jedynie stwierdzenie, ze Niemcy Matuszke R. kochaja jeszcze mniej, niz USA.
      • eva15 Evcia, szczerze... Oj, szczerze , szczerze 12.06.07, 00:33
        Tak NAPARWDE szczerze - to razi mnie tylko GłUPOTA.
    • sam_sob Re: Europejskie Niemcy czy niemiecka Europa? 30.06.07, 15:35
      eva15 napisała:

      >
      > Eeeh, jakże polski ten wywód. Jakże nie tylko polskocentryczny ale przede
      > wszystkim oparty na typowo polski założeniu, że bez ślepego posłuchu wobec
      > USA nie będzie szczęścia i jedności w Europie.
      >

      Całe szczęście, że zwykli ludzie myślą bardziej racjonalnie i pomimo
      tak "uczonych" wywodów wiedzą co robić, by sytuacja była zgoła inna od
      opisywanej. Gdyby nie praca w Niemczech i możliwości jakie dało nam otwarcie
      granicy z nimi, to sytuacja byłaby porównywalna z tą, jaka jest obecnie w
      służbie zdrowia.
      • arek47 Niemcy rocznie 160 tys.patentow; Polska...6 tys.! 07.07.07, 20:38
Pełna wersja