Feministki kontra kobiety

11.06.07, 12:09
Bardzo ciekawy tekst - tylko po co ten konfrontacyjny tytul? Czy feministki to
nie kobiety?

Ale skadinad smutne jest to, ze tak bardzo brak wspolpracy, zaufania, ze
samodzielne matki wolaly po raz kolejny szukac pomocy w partiach, zamiast
zaufac swojej sile i otworzyc sie na wspolprace z innymi kobietami....

A co do feministek - sama nia jestem i naprawde niesamowite jest to, ze tak
wiele jest kobiet, ktore z jednej strony oczekuja od feministek pomocy,
wsparcia, zmieniania swiata, a z drugiej twierdza, ze nie sa feministkami, ze
feminizm jest be, fe i generalnie najlepiej byc tzw. normalna kobieta...
    • lolyta Re: Feministki kontra kobiety 11.06.07, 18:01
      > Ale skadinad smutne jest to, ze tak bardzo brak wspolpracy, zaufania, ze
      > samodzielne matki wolaly po raz kolejny szukac pomocy w partiach, zamiast
      > zaufac swojej sile i otworzyc sie na wspolprace z innymi kobietami....

      jak sobie tak czytam ten tekst to mysle ze to naturalna konsekwencja postawy
      wybranej przez feministki i zaprezentowanej w tekscie. feministki SLUZYC
      chcialy? na sluzace sie najac? wpyte, ale od sluzby sie oczekuje ze bedzie
      wykonywac polecenia jakiegos szefa, lidera, jak by tej osoby nie nazwac, ma ona
      wiedziec, czego chce, a nei czekac, az sluzba jej swietlana wizje przedstawi. Z
      Zagubione matki (no bo mimo wszystko samotna matka bez alimentow ma dosc swoich
      problemow zeby jeszcze sie bawic w aktywnosc spoleczna - i po co? zeby pozniej
      jej dzieci mowily "matka miala czas dla wszystkich tylko nei dla nas"?),
      potrzebowaly najwyrazneij mocnego przywodztwa. Feministki ze swoja "sluzebna
      wizja" nie trafily w potrzeby targetu, nie daly im takeij perspektywy (to
      znaczy - niby teoretycznie tak, ale zle opakowane i matki tego nie kupily), w
      przeciwienstwie do partii politycznych. Gdzie tu zdziwko w ogole ze to sie
      potoczylo, jak potoczylo?
      • lolyta bleh, errata 11.06.07, 18:04
        od sluzby sie oczekuje ze bedzie
        > wykonywac polecenia jakiegos szefa, lidera, jak by tej osoby nie nazwac, ma ona
        > wiedziec, czego chce, a nei czekac, az sluzba jej swietlana wizje przedstawi

        mialo byc rzecz jasna ze od sluzby sie oczekuje wykonywanai polecen, a od szefa
        sensownej wizji. Nikt sobie nie zawraca glowy nad doskonalymi pomyslami osob
        ktore sie okreslaja jako sluzace.

        --
        Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
        Pinezki nie ponosi za
        nie żadnej odpowiedzialności.
        • tetlian Re: bleh, errata 12.06.07, 07:36
          Zamiast trzymać się razem, to one ze sobą walczą.
          • zuzur Szczuka: 'Feminizm to walka o władzę.' 12.06.07, 10:10
            Szczuka: 'Feminizm to walka o władzę.'
            To są słowa Szczuki, które słyszałam na własne uszy.
            Czym więc różni się feminizm od partii? Czy tylko członkiniami zamiast członków?
            Czy kobiety mają się, jak ładnie napisano w artykule,cw..ować z feminizmem?
            A dlaczego nie z partią? Jaka to różnica?
            Z tego artykułu, w kontekście słów Szczuki, wypływa tylko jeden wniosek: nie ma
            nikogo, kto walczy w sprawie kobiet, którym życie nie wyszło.
        • arius5 Dobra robota PiS 12.06.07, 14:03
          Sklocic Polakow, niech sie sami wyrzna
          zostana tylko Kaczory i cofnieci w rozwoju
    • framp Baby jak zwykle się żrą, nie współpracują 12.06.07, 08:45
      Jedno w tym artykule jest prawdą: ruch feministyczny jest u nas z importu i
      bazuje tylko na kobietach wykształconych i z wyższej półki, natomiast tzw.
      zwykła kobieta z ludu leży u nas odłogiem, co właśnie najlepiej zilustrował
      niniejszy artukuł. Feminizm w takim wydaniu jaki mamy wymaga wyrobienia
      intelektualnego, natomiast prosta baba z dziećmi i problemami z polskiej
      prowincji do niego nie dorasta, nie rozumie i odrzuca, proste. Dlatego
      rzeczywiście feministki powinny dorobić się rodzimej tożsamości, bo obecny
      feminizm pachnie fałszem paniuś z elit schodzących do zwykłych matek ze swoich
      wyżyn i udzielających zbawiennych rad. I dlatego feminizm w Polsce przegrywa. A
      poza tym baby są nastawione na rywalizację, nie na współpracę, baby nie lubią
      się i nie wspópracują z zasady, więc wszelkie babskie ruchy są słabe i miałkie,
      kobiety nie lubią przynależeć do grup, wolą być solistkami i macica przeszkadza
      im zdroworozsądkowo myśleć. Szkoda, siostry, naprawdę szkoda ...
      • renebenay Re: wypaczony obraz feminizmu 12.06.07, 09:11
        Musi jeszcze uplynac duzo wody zanim Polki(nie wszystkie) zrozumia sama idee
        feminizmu,przeciez feminizm nie jest skierowany przeciw kobietom,itd.
        • pynky Re: wypaczony obraz feminizmu 12.06.07, 10:15
          musi duzo wody uplynąc zanim feministki wyjda z wlasnego grona, tego
          importowanego, przeintelektualizowanego ruchu
          i otworzą się szerzej niz tylko na wlasne ego
          wtedy jest szansa ze u nas w polsce idea feministyczna wyewoluuje sama na swój
          sposób od początku - wtedy feministki nie bedą kojarzyly sie z kobietonami:)
          • hecer Re: wypaczony obraz feminizmu 12.06.07, 10:51
            wyjda ze swojego grona gdzie? i na co sie maja otwierac?

            to silny ruch, jasny, wyrazisty, osadzony na mocnym fundamencie.

            Ten nie jest ruch polityczny. Dlatego jest ignorowany przez elektorat ktory mu
            sprzyja. W sondazach wypada slabo nie dlatego ze jest slaby ale dlatego ze jest
            apolityczny. Nie ma sie co tym przejmowac.

            Nie sadze aby musial gdzies wychodzic, na cos sie otwierac, cos zmieniac. Moze
            tylko feministki powinny okazywac mniej emocji, mniej skupiac sie na "zadymie".
            Wowczas traca troche wiarygnosc, kojarza sie z anarchia, przypominaja taki
            szampanski socjalizm. Zyskuja swoje 5min w mediach do ktorych inaczej nie da
            sie przedrzec, i wykorzystuja w sposob najgorszy.

            Ta akcja z alimenciarami pokazala zupelnie inne oblicze tego ruchu i znakomicie
            wplynela na jego postrzeganie. Pokazala inny wizerunek feminizmu - nie zadyme
            ale skutecznosc organizacyjna, uczciwosc, zaufanie, wiarygodnosc.

            Nie sadze aby to poszlo na marne. Sprawa z alimenciarami to dopiero pierwszy
            krok. Nie od razu krakow zbudowano. W koncu kobiety zaczna rozumiec ze wlasnie
            ruch feministyczny jest najbardziej skutecznym narzedziem w walce o prawa
            kobiet. I przestana sie wstydzic etykiety ktora sie im za to przypnie. To
            kwestia czasu i wytrwalosci w dzialaniu. Na takich sukcesach jakim byla pomoc
            alimenciarom zbudowany zostanie bardzo silny ruch, nie jakas efemeryczna
            partia, zbieranina ludzi ktorzy chca zrealizowac jakis jeden cel nie zauwazajac
            ze cel ten znajduje sie w bardziej szerokim kontekscie.

            Nie uwazam ze akcja pomocy alimenciarom sie nie udala. Nie udalo sie utworzyc
            tego funduszu, no i co? Jakby go utworzono to sprawa praw kobiet zostalaby juz
            zalatwiona? A dlaczego sie nie udalo? No wlasnie, w koncu te kobiety ktore
            przychodzily po pomoc do ruchow feministycznych uswiadomia sobie dlaczego i
            zrozumieja ze nie mozna sprzedac programu dla kilku fantow, ze nie mozna
            ustepowac jak sie o cos walczy, ze wygrywajac jedna sprawe trzeba poszerzac
            front walki i isc za ciosem, i ze nie partyjna kasa ani komoreczka od leppera
            dadza mozliwosc wplywania na wladze czy wladze jako taka.

            Sila ruchu feministycznego zostala na sprawie alimenciar udowodniona, nie
            pogrzebana. Ujawnila cala sile i potencjal tego ruchu - ideowego,
            solidarnosciowego i wolnosciowego, a nie partyjnego i politycznego.
            • hecer Re: wypaczony obraz feminizmu 12.06.07, 11:01
              a z tym akurat ze brakuje lidera w tym ruchu to sie zgadzam.

              Uwielbiam Kazie, ale na polityce czy raczej politycznym pijarze to ona sie nie
              zna. Szkodzi swojemu ruchowi gdy ze spokojnej, opanowanej, swiadomej kobiety
              przemienia sie w feministycznego taliba ktory sie wydziera zamiast przemawiac.
              Kazia pieknie przemawia ale mam wrazenie ze to ja nudzi. Zreszta ja rozumiem,
              bo tez wole zadymy i spontan niz patetyczne mowy. Ale one sa potrzebne, moze
              bez nadmiaru patosu, ale z celnoscia i wrazliwoscia, nastawione na pokazanie
              krzywdy i swojej postawy wobec tej krzywdy: spokojnej, wrazliwej, ale
              zdeterminowanej, pelnej wiary w zmiany. Tak niestety to wyglada w realu, ludzie
              nie kupuja krzykow, potrzebuja zrozumienia a zaufaja tylko osobie ktora potrafi
              spokojnie wyartykulowac ich problemy, krzywdy, postulaty a potem wywrzec presje
              na odbiorce tego przekazu.
              • hecer Re: wypaczony obraz feminizmu 12.06.07, 11:11
                no a Kazia jest twarza medialna tego ruchu. Dlatego o niej wspomnialem.

                Pani psycholog ktora sie tu wypowiada bardzo dobrze rozumie jak tworzyc
                spoleczna percepcje organizacji. Ale nie ona ja tworzy, powinna jednak
                podzielic sie swymi obserwacjami i wiedza z tymi feministkami ktore wystepuja w
                mediach.
      • iluminacja256 Re: Baby jak zwykle się żrą, nie współpracują 12.06.07, 10:40
        Wystarczy zmienić jedno słowo i już idealne do uzytku patrząc na polski rząd i
        sejm...

        A
        > poza tym chłopy są nastawione na rywalizację, nie na współpracę, chłopy nie
        lubią
        > się i nie wspópracują z zasady, więc wszelkie chłopskie ruchy są słabe i
        miałkie,
        > chłopy nie lubią przynależeć do grup, wolą być solistkami i penis przeszkadza
        > im zdroworozsądkowo myśleć. Szkoda, naprawdę szkoda ...


      • adelk Re: Baby jak zwykle się żrą, nie współpracują 12.06.07, 11:49
        Pewne jest jedno: demokracja i prawa człowieka są u nas z importu. Niestety,
        polityka nie bazuje na jednostkach (patrz: mężczyznach) z wyższej półki, co
        udowadniają każdego dnia artykuły prasowe. Demokracja wymaga wyrobienia
        intelektualnego, natomiast prosty chłop, używający na swojej prowincji głównie
        cepa, nie dorasta do niej, nie rozumie jej i ją odrzuca. Kiedy wspaniali
        mężczyźni, tak zgodnie nastawieni na współpracę, a nie na rywalizację, dochodzą
        z kosami do władzy – koszą równo! Tych głównie, z którymi tak zgodnie do władzy
        dochodzili. Precz z ideałami, precz z dyplomacją! Szczególnie jak pierwszych się
        nie ma, a drugiej się nie stosuje, bo się nie rozumie co to jest (przecież
        pachnie fałszem elit).
        Dlatego rzeczywiście feministki powinny dorabiać się rodzimej tożsamości,
        posługiwać się swoim intelektem, wiedzą i kobiecą wrażliwością, schodząc ze
        swoich wyżyn (jeśli tak są postrzegane, a są, chociaż en gros tzw. kondycja
        kobiet jest dokładnie taka sama na wyżynach i na nizinach) do „zwykłych matek” i
        do tych, które matkami nie są. Feminizm w Polsce wcale nie przegrywa, chociaż
        ciężko mu jak każdemu rewolucyjnemu ruchowi. Baby się lubią mimo wszystko! Bo
        się rozumieją, nawet jeśli nie zawsze potrafią zewrzeć szyki dla tzw. wspólnej
        sprawy. Ale się nauczą! Ostatecznie chłopy robią to od kilku tysiącleci, a my
        dopiero zaczynamy.
        Jeśli „macica przeszkadza kobietom zdroworozsądkowo myśleć”, a „mężczyźni myślą
        k...” (no właśnie – to nasza słabość) – to nie różnimy się znowu tak bardzo, no
        nie?
      • bene_gesserit Re: Baby jak zwykle się żrą, nie współpracują 12.06.07, 18:56
        framp napisała:

        A
        > poza tym baby są nastawione na rywalizację, nie na współpracę, baby nie lubią
        > się i nie wspópracują z zasady, więc wszelkie babskie ruchy są słabe i
        miałkie,
        > kobiety nie lubią przynależeć do grup, wolą być solistkami i macica
        przeszkadza
        > im zdroworozsądkowo myśleć. Szkoda, siostry, naprawdę szkoda ...

        A czy framp moze te powyzsze rewelacje jakos udokumentowac? W sensie - np podac
        nazwiska naukowcow, ktorzy powyzsze wnioski wyciagneli z eksperymentow, jakies
        statystyki - cokolwiek. Bo jesli tylko tak sie framp wydaje, bo jej ciocia to w
        pracy miala taka wredna babe i ciocia w koncu z pracy musiala odejsc, to chyba
        spokojnie mozemy takie seksistowskie wypowiedzi zlekcewazyc.
    • aaaaaa71 Potrzebna jest Partia Kobiet 12.06.07, 09:32
      Nic kobiety nie uzyskają jeżeli nie zaistnieją w polityce. Dlatego cenny jest
      pomysł Manueli Gretkowskiej stworzenia Partii Kobiet. Partii ponad podziałami
      pseudo lewicy z pseudo prawicą. Nie można pozostawiać olbrzymiej liczby
      obywateli poza nawiasem i skazywać ich na nędzę bez możliwości wydostania się z
      dna. Państwo jest niesprawne i tą niesprawnością pogrąża przede wszystkim
      kobiety. Nieudolność państwa w egzekwowaniu wyroków sądowych dotyczących
      alimentów politycy przerzucili na kobiety by same sobie radziły nie dając im
      żadnych narzędzi ani możliwości by mogły to robić. PiS wchłonął i spacyfikował
      ruch "alimenciar" i nie zrobi nic w tym kierunku. Kościół ze swoją niechęcią do
      kobiet tez nie przyczyni do poprawy ich losu bo dla niego najważniejsze jest
      życie zygoty a nie życie kobiet i już urodzonych dzieci. Polska jest jednym z
      niewielu państw w europie gdzie maltretowana kobieta musi albo opuścić swoje
      mieszkanie albo żyć w jednym mieszkaniu ze swoim oprawcą, gdzie kobieta musi
      udowodnić że nie sprowokowała gwałtu czy nie zachęcała do chamskiego
      molestowania oraz udowodnić że w ogóle takie fakty miały miejsce. Tylko w
      Polsce mężczyzna poniżający publicznie kobiety zachowuje swoje stanowisko. Tylko
      w Polsce minister który ma zamiar " wychowywać dziewczynki w czystości" ( i
      zupełnej nieświadomości w sprawach dotyczących płci) pozostaje ministrem. Tylko
      w Polsce możliwe są wyroki sądów stwierdzające, że molestowanie jest mało
      szkodliwe społecznie a pobicie żony jest czasem konieczne. Dopóki kobiety nie
      doprowadza do tego że będzie ich w sejmie przynajmniej 40% Polska nie wyjdzie z
      biedy i będzie pośmiewiskiem na świecie.
      • pynky Re: Potrzebna jest Partia Kobiet 12.06.07, 10:17
        zacytuje panią senyszyn - partia to wspólnota POGLĄDÓW a nie waginy, czas drogie
        panie z parti kobiet zrozumieć ta prostą prawde
        • andrzej.sawa Re: Potrzebna jest Partia Kobiet 12.06.07, 11:35
          Żeby zrozumieć,to trzeba mieć rozum,a jak czasami słucham co poniektóre
          nawiedzone to mam poważne wątpliwości....
        • colombina Re: Potrzebna jest Partia Kobiet 12.06.07, 17:09
          pynky napisał:

          > zacytuje panią senyszyn - partia to wspólnota POGLĄDÓW a nie waginy, czas
          drogi
          > e
          > panie z parti kobiet zrozumieć ta prostą prawde

          Partia moze powstac tez na gruncie wspolnoty INTERESOW nie tylko pogladow.
          Domyslam sie, ze pani senszyn nie wsmak powstanie partii dbajacej o
          specyficzna grupe spoleczna, ale jak na razie to SLD zawsze poswiecalo prawa
          kobiet dla doraznych interesow partyjnych.
          • pynky Re: Potrzebna jest Partia Kobiet 12.06.07, 17:19
            haha tylko że płeć nie jest determinantą zadnych interesów
            dlatego nie zkalada sie parti kobiet bo bycie kobietą czy męzczyzna to zadaen
            interes po prostu sie jest:)

            a jezeli chce sie walczyc o równouprawninie ekonomiczne, spoleczne czy
            kulturalne to zaklada sie taki ruch i nie nazywa sie go partią kobiet bo to
            sugeruje wspolnote waginy a nie pogladów czy interesów - ciekaw jestem ile
            mezczyzn wstapilo by do parti o nazwie partia kobiet, a ile do jakielkolwiek
            innej z takim samymi hasłami i nie zakladającą wspolnoty waginy:)
            • colombina Re: Potrzebna jest Partia Kobiet 12.06.07, 17:50
              pynky napisał:

              > haha tylko że płeć nie jest determinantą zadnych interesów

              Wydaje mi sie, ze w Polsce jednak jest. Np. mezczyzna nigdy nie bedzie w
              sytuacji, gdy odmowi mu sie "okresowo" konstytucyjnego prawa do ochrony jego
              zdrowia i zycia. Kobiety, na rownorzednych stanowiskch zarabiaja
              STATYSTYCZNIE ok 20% mniej niz mezczyzni. Czy chocby przyklad z powyzszego
              artykulu, gdzie samotne kobiety sa pozostawione same sobie zeby sciagac
              alimenty (choc zrarzaja sie i tacy mezczyzni).

              > dlatego nie zkalada sie parti kobiet bo bycie kobietą czy męzczyzna to zadaen
              > interes po prostu sie jest:)

              a jezeli chce sie walczyc o równouprawninie ekonomiczne, spoleczne czy
              > kulturalne to zaklada sie taki ruch i nie nazywa sie go partią kobiet bo to
              > sugeruje wspolnote waginy a nie pogladów czy interesów

              Tez tak kiedys uwazalam, ale zmienilam zdanie. Jesli taka partia ma powstac to
              musi byc nastawiona na dbanie o sprawy kobiet, inaczej znow sie problem rozwodni
              (patrz SLD).
              Nie wiem dlaczego tak szfujesz ta "pochwa". Czy jesli czlonkami Konferencji
              Episkopatu sa sami mezczyzni to powiesz, ze jest to "wspolnota czlonkow", bo
              dla mnie mimo wszystko jest to wspolnota interesow.

              > - ciekaw jestem ile
              > mezczyzn wstapilo by do parti o nazwie partia kobiet, a ile do jakielkolwiek
              > innej z takim samymi hasłami i nie zakladającą wspolnoty waginy:)

              Nazwa nie jest wazna, wazny jest tylko program, a partia ta bedzie miala trudne
              zycie.
              • pynky Re: Potrzebna jest Partia Kobiet 13.06.07, 12:54
                >Np. mezczyzna nigdy nie bedzie w
                > sytuacji, gdy odmowi mu sie "okresowo" konstytucyjnego prawa do ochrony jego
                > zdrowia i zycia
                domyslam się o czym mówisz, ale w polsce choć zabiegi wykonywane niechetnie, a obecna ustawa nie jest przestrzegana należycie to jednak w polsce nie ma takich przypadów gdzie życie matki przekladane jest nad życie dziecka


                > Czy jesli czlonkami Konferencji
                > Episkopatu sa sami mezczyzni to powiesz, ze jest to "wspolnota czlonkow", bo
                > dla mnie mimo wszystko jest to wspolnota interesow.
                haha no cóż w pewnym sensie tak:) nie da sie tego urkryć
                ale sama przyznasz że takie ustalenie skladu i struktury plciowej tej organizacji jest poważnym ograniczeniem, i teraz ta org ma problemy kadrowe:)
                i trudniej im bedzie realizować swoje interesy

                Więc wracając do partii kobiet, ja tam nie jestem ekspertem, ale taka nazwa troche ogranicza spektrum przszłych za przeproszeniem członków:)
                po co sobie utrudniać. Może w regulaminie nie ma zakazu wstępywania męzczyzn - ale nazwa też sugeruje co nieco:) w koncu np partie lewicowe z rzadka nazywają sie chrzescijanskimi(no moze poza Ameryk Pd)

                a wybory to przecież operowanie hasłami:)
                • colombina Re: Potrzebna jest Partia Kobiet 13.06.07, 14:11
                  pynky napisał:

                  > >Np. mezczyzna nigdy nie bedzie w
                  > > sytuacji, gdy odmowi mu sie "okresowo" konstytucyjnego prawa do ochrony j
                  > ego
                  > > zdrowia i zycia
                  > domyslam się o czym mówisz, ale w polsce choć zabiegi wykonywane niechetnie, a
                  > obecna ustawa nie jest przestrzegana należycie to jednak w polsce nie ma takich
                  > przypadów gdzie życie matki przekladane jest nad życie dziecka

                  To niestety nie jest prawda, przeczytaj:

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2686049.html
                  Milo bylo wymienic z Toba opinie, dobrego dnia zycze.

                  Colombina
                  • pynky Re: Potrzebna jest Partia Kobiet 13.06.07, 15:24
                    To niestety nie jest prawda, przeczytaj

                    trudno mi z tym polemizować..

                    dodam tylko że warto chyba mieć w czasie ciązy dobrego prawnika jak coś idzie
                    nie tak. moze wtedy lekarze bedą dokładniej przestrzegąc ustawy, która
                    teeoretycznie w momentach zagrożenia zycia matki nie pozwala lekarzowi na
                    wykręcanie się sumieniem - bo jesli się wykręca, to musi podac lekarza, który
                    sie nie wykręci

                    a poza tym też było bardzo miło

                    pozdrawiam:)
    • andrzej.sawa Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 10:18
      Tytuł ogólnie bardzo słuśzny.Psychologicznie feministki to nie kobiety normalne.
      • mnia-mnia Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 10:50
        a moze bys zdefiniował co to znaczy normalne kobiety.
        • andrzej.sawa Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 11:02
          W tym wypadku normalność to uznanie pewnych faktów obiektywnych,a nie hasełka w
          rodzaju kwot płci we władzy i pracy.Kobiety i mężczyźni są różni i mają różne
          zapotrzebowanie np.na karierę zawodową.Co nie oznacza,że stan obecny jest
          właściwy,ale dzikie wrzaski zawodowych feministek są po prostu głupie.

          • rikol Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 11:11
            Kobiety maja wieksze zapotrzebowanie na pieniadze (czyli rowniez na kariere), bo
            prawie 100% samotnych rodzicow to matki. Sciagalnosc alimentow jaka jest, kazdy
            wie. Tak wiec to kobiety powinny zarabiac wiecej, bo sa ODPOWIEDZIALNE za
            rodzine, a faceci bez skrupulow zostawiaja WLASNE dzieci na pastwe losu.
            • miguell Feministki kontra kobiety 12.06.07, 15:42
              rikol napisała:
              > Kobiety maja wieksze zapotrzebowanie na pieniadze. Tak wiec to kobiety
              powinny zarabiac wiecej

              ("Myśl Komunistyczna" W.I.Lenin)

              > A faceci bez skrupulow zostawiaja WLASNE dzieci na pastwe losu

              ("Zasady odpowiedzialności zbiorowej" Trocki)

          • mnia-mnia Re: Zawód - feministka dobry pomysł 12.06.07, 17:45
            fakt- kobiety i mezczyźni są rózni nawet w obrębie własnej płci
            fakt- zapotrzebowanie na karierę zawodowa tez jest rózna np.moje
            zapotrzebowanie na kariere moze być wieksze niz u ciebie wiec to
            zapotrzebowanie nie zależy od płci.
            poza tym publiczne poruszanie tematów równouprawnienia nie nazwałabym dzikim
            wrzaskiem (w ten sposób z reguły wyrazaja się mężczyźni którym brakuje pewności
            siebie)
            zawodowe feministki jak to ująłeś hmmmm nie słyszałam o zawodzie feministki
            ale to własnie nie byłoby głupie
            • mnia-mnia Re: Zawód - feministka dobry pomysł 12.06.07, 17:47
              to odpowiedź do andrzej.sowa
            • andrzej.sawa Re: Zawód - feministka dobry pomysł 12.06.07, 18:29
              Jeżeli zapotrzebowanie na karierę istnieje u określonych osób,to wrzaski o
              parytecie płciowym są głupie.
              Zawodowe to takie,które mają w nosie sens,a wrzeszczą konsekwentnie,żeby na tym
              wygrać dla siebie karierę polityczną,podobnie jest w środowisku homo.
              Popatrz dokładnie co do literki - to nie było do mnie.
              • mnia-mnia Re: Zawód - feministka dobry pomysł 12.06.07, 22:51
                poprawiam literkę :-} andrzej.sawa czy nie uważasz że konsekwentnie wrzeszczy
                również wielu mężczyzn np. naszych rzekomych polityków w rządzie, dlatego zeby
                jak mówisz wygrać dla siebie karierę polityczną a chyba nie są ani feministkami
                (bo większość z nich to mężczyźni) ani homo ? choc nie wiem co ma znaczyć homo
                czy homo-sapiens czy coś innego
                więc jak widać to zachowanie jest wszechobecne bez względu na płeć i zdaje sie
                wrecz akceptowane. zastanawia mnie to dlaczgo nie słyszysz tych dzikich wrzasków
                wśród męźczyzn?
    • fransson Alimenciary na straży religii i tradycji 12.06.07, 10:35
      to celne zdanie. Religia i tradycyjne podejscie do życia daje efekt w
      tradycyjnym postepowaniu facetów od ich dzieci. Gdzie oni są? czemu nie w
      siedzą w kiciu skoro nie płacą. Stosujcie środki antynamnożeniowe i dooooobrze
      zastanówcie się z kim macie dzieciaki.
    • ogonato Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 11:00
      Prawde mówiac, nie wiem czego samotne matki oczekiwały od feministek. Że poprą
      ich nielogiczne żądania tylko dlatego że są kobietami i powinny "solidaryzować"
      się z "cierpiącymi" ? Jestem przeciwna istnieniu funduszu alimentacyjnego,
      ponieważ dzieciaka robi kobieta i mężczyzna a nie kobieta i społeczeństwo.
      Ile z tych dzieci to pół-sieroty, gdzie jeden rodzic umarł? promilowe wartości
      to są, więkoszość z tych dzieciaków tych samotnych matek ma tatusia, dziadków -
      niech go ciągają, a nie łapę po wspólna kasę wyciągają - bo tak łatwiej. Z
      nieba te pieniądze nie spadaja - są zdzierane także ze mnie, a może ja nie mam
      ochoty płacic na ciepłe emeryturki górników, na cudze nieodpowiedzialnie
      porobione dzieciaki itp itd. Zrobić dzieciaka żadna filozofia. Pewnie zraz ktoś
      wyskoczy że dzieki tym dzieciakom emeryture będę miała - jest to kłamstwo
      ponieważ na swoja emeryturę odkładać się będę przymusowo w ramach ZUSU, czy
      podoba mi się to czy nie. To że te pieniądze zamiast pracować na moją starość
      są przeżerane przez posożytów typu górnicy, nic niestety poradzić niemogę. Ale
      państwo polskie zdziera ze mnie kase na emeryture, więc proszę mi tu nie gadać
      że dzieki nim będę mięc emeryture, bo będę mieć ją jedynie dzięki sobie.

      Przypadkowe cudze dzieciaki nie są moim blędem życiowym, dlaczego karze się
      społeczeństwo i ludzi uczciwie pracujących za cudze złe decyzje? Nie ma
      obowiazku posiadania dzieci, nie ma przymusu pracy pod ziemią. To że
      feministki odcieły się od żądań samotnych matek to bardzo słuszny IMO ruch.
      • hecer Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 11:06
        pieniadze z funduszu alimentacyjnego szly na dzieci - nie na kobiety ktore
        zaszly w nieplanowana ciaze. Uswiadom sobie moze najpierw to, zanim zaczniesz
        wytykac bledy i rozliczac nas z twojego pita.
        • ogonato Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 11:23
          > pieniadze z funduszu alimentacyjnego szly na dzieci - nie na kobiety ktore
          > zaszly w nieplanowana ciaze. Uswiadom sobie moze najpierw to, zanim zaczniesz
          > wytykac bledy i rozliczac nas z twojego pita.

          Ale skąd te dzieci? z nieba spadły? jak ktoś się decyduje na dzieciaka to chyba
          powinnien się liczyć z kosztami. Najłatwiej zajść a o kase niech martwia się
          wszyscy dookoła. To nic niezmienia że szły na dzieci - równie dobrze mgły by
          iść na mojego kota. Niedenerowałoby ciebie to że twoja kasa idzie na mojego np
          kota, na wzięcie którego miałas wpływ jak na pogodę? Jeżeli na coś płacę
          powinnam mieć wpływ choć mały na to na co ta kasa idzie. Jeżeli ktoś nieumie
          sie powstrzymać jest szereg środków antykoncepcyjnych.
          • hecer Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 11:32
            nie widzisz roznicy miedzy swoim kotem a dzieckiem?
            • hecer Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 11:33
              i zastanow sie moze, czy nie jest tak czasem ze ciebie stac na srodki
              antykoncepcyjne, a inne kobiety nie.
            • hecer Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 11:38
              > nie widzisz roznicy miedzy swoim kotem a dzieckiem?

              chyba sobie trolujesz. Albo masz naprawde jakies skomplikowane problemy z
              percepcja.
              • ogonato Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 12:15
                Dla mnie moj kot jest wazniejszy niz cudze dziecko. Tak samo moja rodzina jest
                dla mnie wazniejsza niz cudza, niezaleznie jak wielodzietna ta cudza jest.
                Zwyczajnie mnie to nieobchodzi, czy maja co jesc czy nie. Czy umieja sie
                powstrzymac od rozmnazania jak kroliki czy nie. To nie moj syf.

                Nie tobie stanowic moje priorytety, wole kupic swojemu kotu super karme niz
                cudze dzieciaki karmic. Nie jestem Matka Teresa, i deneruwje mnie ze kaze mi
                sie dorzucac do cudzych zlych decyzji - pochopnego zrobienia dzieciaka.
                moja kase powinnam moc wydawac tak jak mi sie podoba. To ze zdziera sie ja ze
                mnie , bo ktoszrobil dieciaka i sie ulotnil, bo ktos w swojej bezmyslnsoci
                poszedl tyrac pod ziemie - co to mnie obchodzi? To moja wina? zmusilam kogos do
                robienia dzieciaka z dupkiem? Mam stac nad kazdym i patrzec czy czasem sie
                bezmyslnie niemnoza, bo jak sobie por... to placic bede ja? przeciez to chore.
                Co to mnie obchodzi?? Ich bledy, ich problem, wara od mojej kasy ;p

                • hermina5 Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 13:16
                  A mnie bardziej denerwuje to, ze moje podatki ida na kosciól , a nie idą na te
                  dzieci.
                • miguell Feministki kontra kobiety 12.06.07, 15:51
                  Masz zupełną rację Ogonato

                  Ale tak jest w Polsce, że najłatwiej złupić ludzi, którzy ciężko pracują i
                  uczciwie płacą podatki.

                  System, który funkcjonował właściwie "promował" niechciane dzieci ponieważ nie
                  istniało ryzyko, że nie będą zabezpieczone na przyszłość a tępił "oczekiwane"
                  dzieci bo był quasi-podatkiem płaconym przez odpowiedzialnych rodziców.

                  Cieszę się, że coraz wiecej osób kojarzy gospodarkę z modelem współżycia
                  społecznego a nie systemem redystrybucji owoców pracy
                  • gringo_w66 feministki to babochłopy lub lesby 12.06.07, 15:55
                    ...przecież o to głównie "walczą"
                    • siostra.sister Re: feministki to babochłopy lub lesby 13.06.07, 00:42
                      gringo_w66 napisał:

                      > ...przecież o to głównie "walczą"


                      skarbie, możesz jaśniej? o co walczą feministki? żeby zostać babochłopami czy
                      lesbami, bo się pogubiłam?
                • bene_gesserit Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 19:13
                  Ogonato, bez obrazy, ale twoj punkt widzenia ma logiczne ograniczenia.

                  Ale ok, przyjmijmy twoja hiperegoistyczna perspektywe: twoja rodzina nie
                  obskoczy wszystkich stanowisk w kraju w ktorym zyjesz. Nawet jesli splodzisz 15
                  _swoich_ dzieci, i jedno z nich zostanie internista, drugie policjantem, inne
                  bedzie ekspedientem w miesnym, a jeszcze inne bedzie pielegniarzem itd to nei
                  wystarczy. Zawsze na starosc - _twoja_ - okaze sie, ze nie pomyslalas o
                  chirurgu. Albo ze wnuki nie maja nauczyciela, ktorym moglby przeciez byc
                  _twoje_ szesnaste dziecko. Wiec moze rozwaz to ponownie - moze warto zyc w
                  kraju, w ktorym szanse na wyksztalcenie i zycie powyzej poziomu nedzy ma jak
                  najwiecej ludzi?

                  Mozesz jeszcze realizowac swietlana wizje rzeczywistosci, w ktorej dobrze jest
                  _tobie_ i _twojej_ rodzinie, kupujac jakas wyspe i zasiedlajac ja razem ze
                  _swoja_ rodzina. Wtedy z nikim nie bedziesz sie musiala, biedactwo, glupio
                  dzielic.
      • wdakra Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 15:49
        ogonato napisała:

        >To że
        > feministki odcieły się od żądań samotnych matek to bardzo słuszny IMO ruch.

        Feministki nie odcięły się od żądań samotnych matek tylko je czynnie poparły.
    • danz Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 13:41
      Zawsze na pierwszej linii frontu walki z marksizmem - feminizmem. Nie da się
      ukryć że polskojęzyczne feministki mają za nic los Polskich kobiet i matek.
      • gulcia77 Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 14:57
        A kto ma ten los za "coś"? Tak naprawdę to wina leży po stronie całego
        społeczeństwa. Jako naród jesteśmy głupi, niedouczeni, zakompleksieni i
        potwornie manipulowani przez najbardziej zbrodniczą instytucję na świecie, czyli
        Kościół Katolicki. Tyle uogólnień. Ale w sytuacji, kiedy w tym społeczeństwie
        pojawiają się jednostki wybitne, wykształcone - wtedy prowadzi się na nich
        gremialną nagonkę, bo mają odwagę mówić o tym, co dzieje się złego.
        W kwestii polskich kobiet - nie zawsze popieram wszelkie działania feministek.
        Ale niestety, tylko one próbują coś robić. Bo już np politykom znakomicie
        odpowiada postawa głupiej kury domowej, która pokornie czci swojego Pana i
        Władcę, poświęca wszystko, żeby ukryć swoje problemy i liczy na to, że jakoś to
        będzie, a w wolnych chwilach czynnie i z gestem popiera kościół. Tym sposobem
        robi sobie sama krzywdę.
        Wskaż mi zresztą choć jeden konkretny przykład prawdziwej pomocy kobietom z
        innej strony niż feministki!!!!
        • danz Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 17:38
          Szanowna Towarzyszko Gulcia IQ 77,
          z uwagi że Kościół to nie tylko księża ale także wszyscy wierzący to do kościoła
          należy 90 % narodu polskiego. Nie będę komentował co niektórzy z katolików robią
          i jak daleko odeszli od wiary katolickiej ale fakt jest faktem. Więc jeśli
          mówisz że kościół jest zbrodniczą organizacją to obrażasz 90 % narodu. To ty i
          twoja rodzina jesteście zbrodniarzami oraz ci którzy na szkoleniach konsomołu z
          marksizmu feminizmu wyprali ci mózg. To twoja rodzina z tobą na czele jest
          "głupia, niedouczona, zakompleksienia i
          potwornie manipulowani" przez wiadomo jakie siły. Jeśli taki tępy tłuk nie
          widzi pomocy z innej strony nic nazi feministki to ci współczuję. Państwo w
          różnych swych przejawach od jasno określonych struktur, po przestrzeń z
          zapewnieniem bezpieczeństwa na ulicach pomaga każdemu kobiecie jak i mężczyźnie.
          To co że udało się ciebie wykształcić do poziomu nie sikania w miejscach
          publicznych i podstawy pisania, to też jest pomoc państwa, za te same pieniądze
          można by normalnego człowieka wykształcić do poziomu magistra, niezależnie od
          płci. Chodzi o to by organizacje kobiece czynnie pomagały kobietom w
          przestrzegania ich praw do równej pensji, nie blokowaniu dróg awansu i
          kariery,lub w godnych warunkach do wychowywania dziecka. Nadmieniam że jeśli
          chodzi o wychowywanie dziecka to ta sama kwestia tyczy się pomocy mężczyznom w
          wychowywaniu dziecka jeśli to na nich spada w rodzinie główny ciężar
          wychowywanie potomków. Jak długo jednak na sztandarach marksisto feministek
          będzie walka z kościołem (gdzie oczywiście niektórym hierarchom można co nie co
          zarzucić), walka o prawo do zabijania nie narodzonych (aborcji) i walka o prawa
          dla lesbijek (te prawa powinny być jednym z wielu punktów a nie priorytetem),
          tak długo feministki będą popłuczyną po zbankrutowanej ideologii komunistycznej.
    • verushka1 Feministki kontra kobiety 12.06.07, 14:51
      ja jestem po stronie feministek. wylacznie. ostatnio. interesuje mnie tylko
      mozliwośc zwiększenia ilości kobiet w górnej części piramidy i to takich które
      wlazly tam same oraz nie pomagaly sobie kroczem.. (bez tego specjalnego image -
      jestem prawie jak prostytutka, albo najnowszego wynalazku do 30tki moge się
      sprzedawać jako lolitka dla starego obleśnego capa - przytloczyly mnie na
      ulicach wizerunki vodianowej czy shakiry, paris hilton) - spadnie korupcja,
      arogancja wladzy i tępota - mam nadzieje ze jakaś partia ma miejsce dla takich
      osób
      • milis2 Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 15:28
        Niestety, jest tak, że hierarchia potrzeb Maslowa ma swoje uzasadnienie, dopóki
        nie zostaną zaspokojone potrzeby niższego rzędu, nie ma co liczyć na to, że
        społeczeństwo będzie realizować wyższe, dlatego kobiety masowo będą popierać
        ruchu feministycznego. "Fanty" są ważniejsze dla zwykłej kobiety niż
        najszczytniejsze nawet idee. Taka jest moja opinia. Ruch feministyczny plasuje
        się w tych samych rejestrach co ekologiczny itp. - jest domeną społeczeństw
        sytych, do których nasze jeszcze się nie zalicza.
        • dorsai Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 16:28
          Drogie Panie i Panienki,
          o tym to trzeba było myśleć 10 lat temu. Teraz to jest już za późno. Lada
          moment UE się "nieprzewidywalnej Polski" pozbedzie a tutaj zostanie tylko
          wszechpolska bieda, nieuctwo i złodziejstwo. Oczywiscie, macie do wyboru - ci,
          co już dzisiaj zaczną pakować emigracyjne walizki, tylko na tym wygrają. Ci, co
          zrobia to za późno w najlepszym razie moga liczyć na to, ze jak w latach 80.
          prawie nadzy i bosi trafią do obozów przejściowych w Austrii czy Czechach.
          Lepiej nie mysleć o losie tych, którzy zostaną...
          No oczywiscie jest jeszcze druga ewentualność - że za 2 lata wzajemna wrogośc
          dojdzie do takiego poziomu, że w Polsce wybuchnie wojna domowa. Zginie wtedy
          około 1 mln ludzi, ale ci, co zostaną bedzą mieli niepowtarzalną okazję
          zbudowania na grobach nawzajem wyrżniętych i gruzach spalonych chałup w miarę
          normalnego kraju. Gorzej jeśli tą okazję zmarnują. Wtedy wzorem Kosowa za 10
          lat powtórka.
          O jutrze - takze tym feministycznym - trzeba było myśleć jakiś czas temu. Ale
          lepiej było w doskonale znanym feministycznym gronie narzekać na głupich
          chłopów polityków i wybory itp. bzdury olewać, bo tak było trendy. W efekcie
          doszedł do władzy ten, kto sobie od dawna zamierzył, że do władzy dojdzie. I
          mowy o żadnym jutrze już być nie może. I też żadnego jutra nie bedzie tylko
          brud, smród i wieczne ubóstwo.
          • colombina Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 17:18
            dorsai napisał:

            Wizja zaiste czarna. Pytanie tylko dlaczego adresujesz swoj post do "Pan i
            Panienek". Czyzby Panowie nie mieli z tymi wyborami i obecna sytuacja nic
            wspolnego?
          • bene_gesserit Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 19:01
            dorsai napisał:

            > No oczywiscie jest jeszcze druga ewentualność - że za 2 lata wzajemna wrogośc
            > dojdzie do takiego poziomu, że w Polsce wybuchnie wojna domowa. Zginie wtedy
            > około 1 mln ludzi, ale ci, co zostaną bedzą mieli niepowtarzalną okazję
            > zbudowania na grobach nawzajem wyrżniętych i gruzach spalonych chałup w miarę
            > normalnego kraju. Gorzej jeśli tą okazję zmarnują. Wtedy wzorem Kosowa za 10
            > lat powtórka.

            To kpiny czy ty tak na powaznie? Bo na terenach bylej Jugoslawii, co ci moze
            wiadomo, roznice byly i kulturowe, i etniczne, ktorych w naszym kraju
            praktycznie nie ma. Co ma byc zarzewiem wojny domowej, w ktorej zginie milion
            obywateli? I czym sie beda napieprzac - beretami i laptopami?

            > O jutrze - takze tym feministycznym - trzeba było myśleć jakiś czas temu. Ale
            > lepiej było w doskonale znanym feministycznym gronie narzekać na głupich
            > chłopów polityków i wybory itp. bzdury olewać, bo tak było trendy. W efekcie
            > doszedł do władzy ten, kto sobie od dawna zamierzył, że do władzy dojdzie. I
            > mowy o żadnym jutrze już być nie może. I też żadnego jutra nie bedzie tylko
            > brud, smród i wieczne ubóstwo.

            Tak dorsai - swieta prawda: obecny rzad to wina feministek i moze jeszcze (to
            taka moja niesmiala sugestia) gejow? Bo cyklisci i Zydzi przestali byc modni?
            • dorsai Re: Feministki kontra kobiety 12.06.07, 19:46
              1. Przypomniam Czeczenie i walki pomiedzy lojalistami promoskiewskimi a
              komendantami polowymi. W Kosowie były też walki - pomiedzy ludźmi Thaciego i
              Rugovy. Te miałem na myśli.
              2. Czytaj ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałem że obecny rząd jest ZAWIONONY
              pzrez feministki. Napisałem za to, że NIC NIE ZROBIŁYŚCIE, aby Kaczyńscy NIE
              DOSZLI do władzy.
              3. I takw ostatecznym rachunku pomiedzy dwoma zwalczającymi obozami w polskim
              Talibanie najbardziej oberwą kobiety. Nie widzisz tego, zy już całkiem
              kawiarniany "dymek z papierosa" omroczył Ci oczy?
    • 13groszy kibicuję kobietom, chociaż feministki fajnie palą 12.06.07, 18:55
      biustonosze. Kobiety jednak są... ładniejsze
      • siostra.sister Re: kibicuję kobietom, chociaż feministki fajnie 13.06.07, 00:38
        Feministki nigdy nie paliły biustonoszy. To wymysł przeciwników ruchu wyzwolenia
        kobiet, którzy chcieli ośmieszyć jego uczestniczki. Ale tak na marginesie to ja
        chętnie bym swoje staniki spaliła, bo ich noszenie to żadna wygoda ani frajda.
        Niestety nie chcę znaleźć się w sytuacji, w której obleśni faceci gapiliby się
        na moje niczym nieskrępowane cycki.
    • vinogradoff Jedyna przyczyna likwidacji funduszy byla , bieda. 12.06.07, 19:09
      Przeciez cala Polska nawolywala wraz z doradcami zachodnimi by ciac wydatki
      socjalne aby zaoszczedzone pieniadze przeznaczac na rozwoj by Polska zdobyla
      zdolnosc do konkurowania ze swiatowa czolowka. Nie pomoze tu zaden placz, lament
      i zgrzytanie zebow a takze glod dzieci wychowywanych przez samotne matki
      pozbawionych alimentow gdyz tatusiowie nie maja pracy przy takiej przeolbrzymiej
      skali bezrobocia i miec nie beda. Wyplacone pieniadze przez fundusz bylyby
      niewyegzekwowane od zobowiazanych i o tym rzad a takze doradcy rzadowi doskonale
      wiedza. Jedyne wyjscie z tego dramatu to uzyskanie wyroku Trybunalu UE
      nakazujacego rzadowi Polskiemu pod grozba surowych kar przywrocenie
      zlikwidowanego funduszu alimentacyjnego. Zostawcie protesty w Polsce , to groch
      o sciane, walcie poprzez Bruksele.
      • dorsai Re: Jedyna przyczyna likwidacji funduszy byla , b 12.06.07, 19:56
        Jest szansa. Ale niewielka. Trzeba by nastawić się na długą walkę i być dobrze
        zorganizowanym. Z wieści, jakie mam z wczoraj w Brukseli (rozumianej jako UE)
        mają już dosć Polski.

        vinogradoff napisał:

        > Przeciez cala Polska nawolywala wraz z doradcami zachodnimi by ciac wydatki
        > socjalne aby zaoszczedzone pieniadze przeznaczac na rozwoj by Polska zdobyla
        > zdolnosc do konkurowania ze swiatowa czolowka. Nie pomoze tu zaden placz, lamen
        > t
        > i zgrzytanie zebow a takze glod dzieci wychowywanych przez samotne matki
        > pozbawionych alimentow gdyz tatusiowie nie maja pracy przy takiej przeolbrzymie
        > j
        > skali bezrobocia i miec nie beda. Wyplacone pieniadze przez fundusz bylyby
        > niewyegzekwowane od zobowiazanych i o tym rzad a takze doradcy rzadowi doskonal
        > e
        > wiedza. Jedyne wyjscie z tego dramatu to uzyskanie wyroku Trybunalu UE
        > nakazujacego rzadowi Polskiemu pod grozba surowych kar przywrocenie
        > zlikwidowanego funduszu alimentacyjnego. Zostawcie protesty w Polsce , to groch
        > o sciane, walcie poprzez Bruksele.
    • ppo Tytuł bardzo trafny. Jak nie w GW! 12.06.07, 20:45
      od_jutra_sie_zmienie napisała:

      > Bardzo ciekawy tekst - tylko po co ten konfrontacyjny tytul? Czy feministki to
      > nie kobiety?

      Pewnie, że nie! Masz jakies watpliwości? Bardzo naiwna z ciebie istota w takim
      razie. Feminazistki to taka sama swołocz, jak wszystkie inne grupy polityczno
      terrorystyczne. A swoją zaciekłością i jadem biją na głowę osławione moherowe
      berety.
      • komentatorkabloga Re: Tytuł bardzo trafny. Jak nie w GW! 12.06.07, 22:51
        glupota twojej wypowiedzi, ppo, jest porazajaca. mam nadzieje, ze ci slina nie nakapala na kolanka w czasie zasmiecania internetu tymi debilnymi slowami.
      • siostra.sister Re: Tytuł bardzo trafny. Jak nie w GW! 13.06.07, 00:40
        ppo napisał:

        > od_jutra_sie_zmienie napisała:
        >

        Feminazistki to taka sama swołocz, jak wszystkie inne grupy polityczno
        > terrorystyczne. A swoją zaciekłością i jadem biją na głowę osławione moherowe
        > berety.

        Brawo! Dobrze, że twoja wypowiedź pozbawiona jest zaciekłości i jadu. Gratuluję
        sztuki dyskusji i racjonalnej argumentacji.
        • colombina Re: Tytuł bardzo trafny. Jak nie w GW! 13.06.07, 04:42
          Po slinotoku ich poznacie ;-)
          "Feminonazistki" jeszcze niczego nie zdazyly dokonac a juz wywoluja reakcje
          nerwowe panow stworzenia. Znaczy sie, jednak stanowia zagrozenie dla ich
          przywilejow.
    • mbop Re: Feministki kontra kobiety 13.06.07, 16:07
      1) Feminizm w Polsce zdecydowanie potrzebuje zmiany: moim zdaniem to ruch elit,
      a czas, by zszedl na nieco niższy poziom- kobiety wykształcone, inteligentne i
      przebojowe sobie poradzą. A kto zainteresuje sie losem kobiet zle wyksztalconych
      i ubogich?
      2) Z drugiej strony pamietac nalezy o zaslugach feministek- to one organizuja
      np. warsztaty aktywizacji kobiet. Doceniajmy sie nawzajem.
      3) Zarzuty panstwa obu plci mówiące o feminizmie jako 'popłuczynach komunizmu'
      zanizaja poziom dyskusji. Dyskredytowanie ruchu poprzez wiązanie go z ideą o
      fatalnych konotacji- bardzo, bardzo niskie. Podobnie jak zestawianie feministek
      z faszystami. Czy nie widzicie państwo subtelnej różnicy?
Pełna wersja