Ludowa Polska

08.07.07, 23:31
W mojej podmiejskiej wsi powoli pojawia się świadomość, że w wykształcenie
warto inwestować. A jeszcze przed 30 laty podśmiewano się z "magisterków".
Poza tym rolnicy wyprzedają ziemię, podnosząc tym samym przynajmniej na jakiś
czas standard życia. Młodsze pokolenie nie pamięta już "dobrobytu" epoki
Gierka, więc łatwiej przyjmuje za swoje wartości, które niesie obecny czas.
Czyli można powiedzieć, że chłopstwo jako takie zanika, a wzrasta świadomość
obecnych mieszkańców wsi, wśród których wielu jest też przybyszów z miasta.
Jednym słowem - dość optymistycznie (?).
    • princealbert Liczba chłopów od wojny zmniejszyła się 09.07.07, 13:07
      I oby tak dalej!
      • gugcia artykul jest mieszanina roznych prawd i roznych 12.07.07, 18:35
        zdan, nie do konca prawdziwych. Na przyklad wynosi sie wrazenie, ze chlopi
        ogolnie lubili PRL, sam tytul jakby to sugeruje-Polska Ludowa do Polska ludu,
        chlopow, to jest juz klamstwo. Wielu rolnikow bardzo ucierpialo za lat 45-56,
        potem niby bylo lepiej, ale co to bylo za lepiej? Urodzilem sie w 1961 roku i
        jako dziecko miejskie, z Krakowa, jezdzilem "dla powietrza" na wies, dla mnie,
        miastowego, nie zamoznego ale jednak z inteligenckiego domu, to byl szok.Tam byl
        inny swiat, czesto obrazki jak z literatury w szkole, tylko glodu nie bylo,
        zywnosci bylo dosc, takiej wiejskiej, dosc prostej, ale dosc. Inne warunki byly
        tragiczne- brak telefonu, aptek, lekarza, jakichkolwiek uslug, kultury,
        transportu, zasypane drogi zima, mieszkalem w latach 1969 -1971 w strasznie
        odleglej wsi na Mazurach z Mama - tez dla powietrza, mialem astme w Krakowie,
        tam sie wyleczylem. Zylem w prawdziwym PGR na koncu swiata, 30 km od Ostrody.
        Zima czasem przez tydzien nie dowozili do sklepu nic, chleb mielismy wydzielony
        w domu, palilem w piecu, jako dziecko, 2 razy na dzien, taki mroz, w nocy do
        minus 30 stopni. A jaka byla szkola w PGR, jak z Konopnickiej. Jedzenie fatalne,
        nie mielismy wlasnego gospodarstwa , to byl PGR. Mama byla lek. wet. , na marnej
        pensji. Jak wrocilem do Krakowa w 1971 to mi sie zdawalo jakbym byl w Ameryce!
        Pisze to abyscie wiedzieli, ze znam realia wsi w PRL z autopsji. To nie byl raj.
        Wielu rolnikow nienawidzilo komunizmu, szczegolnie ci, zwiazani przed wojna z
        PSL. Moj dziadek byl etnografem, czlonkiem PSL przed i po wojnie az do konca
        tego prawdziwego PSL, ktory zniszczyli komunisci. ZSL to juz byla parodja.
        Solidarnosc Rolnikow Indywidualnych to tez rzecz, o ktorej artykul nie mowi.
        Taka wersja, ze chlopi zaluja PRL w calosci jest bledna.Czesc wspomina zyski z
        nielegalnej sprzedazy i tanie budowanie domow z pustakow. Temat PRL jest na wsi
        roznie widziany, nie powiedzialbym jednak, ze chlopi sa masowo pro lewicowi,
        raczej anty lewicowi, pro koscielni i prawicowi w tym sensie, ze pilnuja
        wlasnosci, swojej, sa niezalezni, troche anty miastowi ale bez przesady, dosc
        realistyczni w osadzie swiata, nie daja sie na przyklad nabrac na rozne kredyty
        czy karty kredytowe, jakies rozne ryzykowne miejskie finansowe pulapki. Wola nie
        miec czegos ale kupic to potem za gotowke. Ja robie tak samo jak oni, nigdy nie
        pozyczam w banku. Chlopi sa tez dobrymi strategami co do losow wlasnej rodziny,
        buduja domy dla dzieci, posylaja je na studia, przynajmniej ci blisko
        Krakowa.Wies sie zmienia, staje sie bogatsza i podobna do miasta. Mam dom na wsi
        i stad znow wiem co mowie.Tradycyjna wies przestanie byc taka za ok.20 lat, nowe
        pokolenie jest calkiem jak z miasta.
        • grba Re: artykul jest mieszanina roznych prawd i rozny 20.07.07, 22:37
          Dostawy obowiązkowe zostały zniesione w roku 1972.
    • oakpark Polactwo.... 13.07.07, 13:33
      ...Ziemkiewicza jest ludnoscia postchlopska - jeszcze wiejska a juz
      wykorzeniona, sa to w czesci "ludzie zbedni" - chocby ze wzgledu na bezrobocie
      i przeludnienie. Wyjezdzaja ludzie mlodzi z miast - robi sie miejsce dla
      migrantow ze wsi. Ludzie bez wlasnosci, bez wyksztalcenia, nie majacy forsy na
      mieszkanie, bez domu nie majacy szansy na rodzine, doprawieni wodka i
      beznadzieja.... jaki sliczny substrat.... a czasami i superstrat kaczej Polski -
      bo warstwy nakladaja sie przeroznie. Przyjma kazdy resentyment i stereotyp,
      uwierza we wszystko - zwlaszcza jak im ktos mowi, ze im sie nalezy.... ze
      PANSTWO WAM DA!

      Jasne, ze ktos predzej czy pozniej pod haslem "co ICH to bedzie Wasze!" moze te
      holote wypuscic przeciw tym, co sami na siebie zarobic potrafia. I Kaczynski
      tym szczuje. To nie sa chlopi - owa "ludowa Polska". To jest "Polska Ludowa" -
      bez patriotyzmu, bez aspiracji, bez checi zrobienia czegokolwiek. To kaczysci
      dokarmiaja rozne KRUS-y i dwa miliony rencistow - wiekszosc "lewych".

      I tej warstwy elita cwaniacka jest Samoobrona. Kiedys jakis Lepper na czele
      takich jak oni zarzuci Kaczynskiemu, ze jest liberalem i zlodziejem.... i
      bedzie smiesznie. Kaczor swietnie na to pracuje.... dobrze jeszcze jak
      smietanke spije Pawlak i PSL, ktory spokojnie czeka budujac baze....

      Prawdziwy chlop jest sola ziemi - orze, sieje, urobi rece po lokcie - ale NA
      SWOIM. On nie potrzebuje, zeby mu Kaczynski cos DAL. Starczy wsi nie okradac
      podatkami... bo co z tego ma chlop, ze placi na partie polityczne i takich
      darmozjadów jak Kaczynscy i ich poslowie?

      Gowno. I chodzi o to, zeby to wreszcie zrozumial.
      • grba Re: Polactwo.... 20.07.07, 22:35
        A wiesz co to jest PIT-32?
    • stribog Ludowa Polska 15.07.07, 02:59
      Piękny tekst. Dzięki za podsunięcie lektury.

      PS Młoda wieś studiuje, ale oświeconych wykształciuchów da nam to dopiero w
      następnym pokoleniu.
Pełna wersja